Wlasnie skonczylem ogldac magazyn polonijny na tvp polonia
bylo tam o tzw parfiadach dla polonii sa to sportowo- kulturlane minigrzyska dla mlodych
wszystko ladne i cacy nawet sa indoktronowani zeby pamietac o morderstwach w Katyniu za ktorych sadzone sa symbooliczne deby za kzadego pomordowanego
no wlasnie tylko o Katyniu
zbrodnie na Wolyniu/Malopolsce znowu sa pomijane
Dlaczego ci ludzie tam bestialsko zamordowani nie zasluuguja na nic?
“Zadeptana” rocznica “krwawej niedzieli”
Zdaniem ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego 71. rocznica rzezi wołyńskiej została w Polsce “całkowicie zadeptana”. Z kolei Piotr Zychowicz (szef “Historii Do Rzeczy”) dodaje: “Stało się coś przedziwnego. O ile poprzednia rocznica ludobójstwa na Wołyniu i w Galicji Wschodniej miała godną oprawę, to tym razem została w zasadzie przemilczana”.
Na miniony piątek (11 lipca) przypadła 71. rocznica zbrodni popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na ludności polskiej na Wołyniu. Zbrodnie oddziałów UPA wspieranych przez miejscową ludność ukraińską z lat 1943-1945, zarówno na Wołyniu jak i w Galicji Wschodniej, pochłonęły ok. 100 tys. polskich ofiar: mężczyzn, kobiet, starców i dzieci. Dzień 11 lipca 1943 r. nazwano “krwawą niedzielą”, bo rozpoczęła się wtedy masowa akcja przeciwko Polakom na Wołyniu. Tego dnia zaatakowano ludność z ok. 100 miejscowości.
W ocenie ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego 71. rocznica rzezi na Wołyniu nie została należycie upamiętniona. Dlaczego? – Partie polityczne uparcie trzymają się zdezaktualizowanego mitu Giedroycia, w ramach którego trzeba zapomnieć o Kresach i ludobójstwie dokonanym przez UPA, aby zachować dobre relacje ze wschodnimi sąsiadami – głównie z Ukrainą – sądzi duchowny.
Milczenie na temat rzezi wołyńskiej, jej kolejnej rocznicy, w mediach polskich jest aż uderzające.
Kto, jesli nie my, ma pamiętać.
To problem nie tylko relacji polsko-ukrainskich,
to nie jest wyłącznie też rzecz przyzwoitości wobec pomordowanych – to także sprawa przyszłości – nacjonalizmy maja sie co raz lepiej. Milczenie o nich tylko je podbudowuje.
Wlasnie skonczylem ogldac magazyn polonijny na tvp polonia
bylo tam o tzw parfiadach dla polonii sa to sportowo- kulturlane minigrzyska dla mlodych
wszystko ladne i cacy nawet sa indoktronowani zeby pamietac o morderstwach w Katyniu za ktorych sadzone sa symbooliczne deby za kzadego pomordowanego
no wlasnie tylko o Katyniu
zbrodnie na Wolyniu/Malopolsce znowu sa pomijane
Dlaczego ci ludzie tam bestialsko zamordowani nie zasluuguja na nic?
“Zadeptana” rocznica “krwawej niedzieli”
Zdaniem ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego 71. rocznica rzezi wołyńskiej została w Polsce “całkowicie zadeptana”. Z kolei Piotr Zychowicz (szef “Historii Do Rzeczy”) dodaje: “Stało się coś przedziwnego. O ile poprzednia rocznica ludobójstwa na Wołyniu i w Galicji Wschodniej miała godną oprawę, to tym razem została w zasadzie przemilczana”.
Na miniony piątek (11 lipca) przypadła 71. rocznica zbrodni popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na ludności polskiej na Wołyniu. Zbrodnie oddziałów UPA wspieranych przez miejscową ludność ukraińską z lat 1943-1945, zarówno na Wołyniu jak i w Galicji Wschodniej, pochłonęły ok. 100 tys. polskich ofiar: mężczyzn, kobiet, starców i dzieci. Dzień 11 lipca 1943 r. nazwano “krwawą niedzielą”, bo rozpoczęła się wtedy masowa akcja przeciwko Polakom na Wołyniu. Tego dnia zaatakowano ludność z ok. 100 miejscowości.
W ocenie ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego 71. rocznica rzezi na Wołyniu nie została należycie upamiętniona. Dlaczego? – Partie polityczne uparcie trzymają się zdezaktualizowanego mitu Giedroycia, w ramach którego trzeba zapomnieć o Kresach i ludobójstwie dokonanym przez UPA, aby zachować dobre relacje ze wschodnimi sąsiadami – głównie z Ukrainą – sądzi duchowny.
Cały wywiad, zobacz:
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/zadeptana-rocznica-krwawej-niedzieli/y4cd2
aha wprowadzcie tutaj wrescie mozliwosc edycji posta
Milczenie na temat rzezi wołyńskiej, jej kolejnej rocznicy, w mediach polskich jest aż uderzające.
Kto, jesli nie my, ma pamiętać.
To problem nie tylko relacji polsko-ukrainskich,
to nie jest wyłącznie też rzecz przyzwoitości wobec pomordowanych – to także sprawa przyszłości – nacjonalizmy maja sie co raz lepiej. Milczenie o nich tylko je podbudowuje.
http://lukaszorzechowski.blogspot.com/2014/07/ludobojstwo.html
Już się zaczyna: “To nie Ukraińcy wymordowali Polaków(…)” ??