Coz dawno nie czytalem tak sensownego artykulu. Mieszkam takze zagranica, i wiem gdzie ma nas ambasada. Polacy tutaj organizuja sie sami i dosc sprawnie. Moze nie tak dobrze jak Zydzi pochodzacy zreszta z Wilna, ale calkiem niezle mozna ocenic. Ambasada ma nas gdzies.
Inny problem jest los Polakow na Kresach. My mamy pieniadze tutaj i nie musimy prosic o cos ambasady sami sobie kupimy. Tam Polacy, nie maja na przezycie na kolejny miesiac, wiec nie ma co porownywac.
Sadze ze polski rzad wyparl sie tych ludzi i ma ich gleboko gdzies. Ludziom tym nalezy sie szacunek i realna pomoc. Nie zawsze materialna ale takze moralna. Polski rzad poswieca ich a takze zabytki kultury polskiej, orminskiej oraz zydowskiej na jakies naiwne profity ze strony Ukrainy, Bialorusi czy Litwy. To sie zemsci i to bardzo …
Mieszkam zagrnica i wiem dokladnie gdzie polska ambasada ma nas. Na szczescie “mamy” pieniadze wiec sami mozemy sie zorganizowac tutaj. Zalozyc jakas szkole sobotnia, zalozyc towarzystwo lekarskie czy gorskie. To nie problem, mamy gdzies ambasade.
Polacy na Ukrinie sa w innej sytuacji. Oprocz tego ze musza zyc w nieprzyjaznym srodowisku to cierpia autentyczna biede. Biede doslownie … Nie raz sie tak zlozylo, ze rodakowi postawilem obiad we Lwowie czy Stanislawowie.
Polski rzad dla wydumanych kozysci woli poswiecic los tych ludzi, nic kompletnie nic majac z tego kozysci. Ukraincy co raz pokazuja nam gdzie maja polski rzad, bardzo gleboko w dupie. Nie rozumiem dlaczego rzad godzi sie na prowadzenie polityki zacierania polskosci na Kresach przez Ukraine, Bialorus czy Litwe.
To bardzo bardzo zla polityka. Ona zemsci sie na nas i to bardzo.
Zapominajac o zabytkach polskiej, zydowskiej i ormianskiej kultury, zapominamy o sobie. Zapominajac o tych ludziach zapominamy o sobie.
niestety ale jest nam z ukrainą nie po drodze… mając wspólnego wroga, nie można się pojednać bez rozliczeń z historią. Historią która jest niewątpliwie trudna…
…ukry do UE!!! Już po miesiącu będą mieli kilka tysięcy pozwów o zwrot polskich nieruchomości, hhhhahaaha
Coz dawno nie czytalem tak sensownego artykulu. Mieszkam takze zagranica, i wiem gdzie ma nas ambasada. Polacy tutaj organizuja sie sami i dosc sprawnie. Moze nie tak dobrze jak Zydzi pochodzacy zreszta z Wilna, ale calkiem niezle mozna ocenic. Ambasada ma nas gdzies.
Inny problem jest los Polakow na Kresach. My mamy pieniadze tutaj i nie musimy prosic o cos ambasady sami sobie kupimy. Tam Polacy, nie maja na przezycie na kolejny miesiac, wiec nie ma co porownywac.
Sadze ze polski rzad wyparl sie tych ludzi i ma ich gleboko gdzies. Ludziom tym nalezy sie szacunek i realna pomoc. Nie zawsze materialna ale takze moralna. Polski rzad poswieca ich a takze zabytki kultury polskiej, orminskiej oraz zydowskiej na jakies naiwne profity ze strony Ukrainy, Bialorusi czy Litwy. To sie zemsci i to bardzo …
Mieszkam zagrnica i wiem dokladnie gdzie polska ambasada ma nas. Na szczescie “mamy” pieniadze wiec sami mozemy sie zorganizowac tutaj. Zalozyc jakas szkole sobotnia, zalozyc towarzystwo lekarskie czy gorskie. To nie problem, mamy gdzies ambasade.
Polacy na Ukrinie sa w innej sytuacji. Oprocz tego ze musza zyc w nieprzyjaznym srodowisku to cierpia autentyczna biede. Biede doslownie … Nie raz sie tak zlozylo, ze rodakowi postawilem obiad we Lwowie czy Stanislawowie.
Polski rzad dla wydumanych kozysci woli poswiecic los tych ludzi, nic kompletnie nic majac z tego kozysci. Ukraincy co raz pokazuja nam gdzie maja polski rzad, bardzo gleboko w dupie. Nie rozumiem dlaczego rzad godzi sie na prowadzenie polityki zacierania polskosci na Kresach przez Ukraine, Bialorus czy Litwe.
To bardzo bardzo zla polityka. Ona zemsci sie na nas i to bardzo.
Zapominajac o zabytkach polskiej, zydowskiej i ormianskiej kultury, zapominamy o sobie. Zapominajac o tych ludziach zapominamy o sobie.
To hamstwo .
niestety ale jest nam z ukrainą nie po drodze… mając wspólnego wroga, nie można się pojednać bez rozliczeń z historią. Historią która jest niewątpliwie trudna…
Przerażenie bierze, gdy widzi się antypolską politykę obecnego t.zw. “rządu” RP, jak i t.zw. “prezydenta” Komorowskiego.