Partnerstwo Wschodnie ma już rok

Istnieją obawy, że kryzys jaki dotknął rynek Unii Europejskiej w dramatycznym stopniu doprowadzi do ograniczenia inicjatyw mających na celu pomoc unijnym sąsiadom, wliczając w to Partnerstwo Wschodnie.

Partnerstwo Wschodnie to program zainicjowany z wielką pompą zaledwie rok temu zmierzający do zbliżenia Unii Europejskiej i sześciu postsowieckich krajów; Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Mołdawii, Ukrainy i Białorusi.

7 maja, dzień pierwszej rocznicy istnienia Partnerstwa, Unia Europejska obeszła po cichu. Jednakże Stefan Fuele, unijny komisarz ds. rozszerzenia i polityki sąsiedzkiej poinformował w tym tygodniu, że Partnerstwo Wschodnie funkcjonuje i ma się dobrze.

“To pełen sukces,” mówi Fuele. “Jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, że Partnerstwo istnieje jedynie od roku i spojrzy się na relacje pomiędzy Unią i sześcioma krajami objętymi programem, z łatwością można stwierdzić, że wiele z nich już w znacznym stopniu wykorzystuje potencjał Partnerstwa.”

W swoim przemówieniu wygłoszonym 13 maja w Pradze, stolicy swoich rodzinnych Czech, Fuele powiedział, że Partnerstwo Wschodnie zaoferowało sześciu państwom możliwość tworzenia unikalnej struktury, dzięki której każde z nich może rozbudowywać swoje relacje z Unią Europejską na swoich własnych zasadach.

Komisarz ds. rozszerzenia nazwał Ukrainę i Mołdawię dwoma państwami członkowskimi, które w największym stopniu wyciągają korzyści z programu, co z kolei ułatwia stosunki handlowe i negocjacje dotyczące ruchu wizowego. Fuele dodał również, że prawie wszystkie kraje posunęły się naprzód w swoich relacjach z Brukselą właśnie przez udział w Partnerstwie Wschodnim.

Ucieczka ze strefy wpływów Moskwy?

Jedynym wyjątkiem jest Białoruś, która pod rządami prezydenta Aleksandra Łukaszenki wciąż powiela wzór polityki represji. Fuele stwierdził, że Unia nie żałuje decyzji o pozwoleniu Białorusi na wzięcie udziału w programie. Dodał jednakże, że stosunki Brukseli z Mińskiem nie zmienią się dopóki władza na Białorusi decyduje o tym jaki rodzaj relacji z Unią Europejską jest pożądany.

“Z naszej strony deklarujemy pełną gotowość. Jesteśmy gotowi udzielić pomocy finansowej, jak również pójść na ustępstwa w sprawie wiz. Jesteśmy gotowi wspomóc modernizację gospodarki i rozwój sektora społecznego. Nasze zaangażowanie zależy jednak w znacznym stopniu od stosunku władz Białorusi do praw człowieka i fundamentalnych wolności.”

Członkostwo w Partnerstwie Wschodnim było kiedyś postrzegane jako “marchewka” dla krajów takich jak Białoruś. W obecnej jednak chwili pojawia się co raz więcej wątpliwości, czy program Unii Europejskiej jest w stanie nakłonić kraje biorące w nim udział do przejęcia demokratycznych standardów krajów zachodnich.

Od momentu przystąpienia do Partnerstwa Wschodniego Białoruś Łukaszenki gra na nosie Unii Europejskiej organizując ćwiczenia wojskowe na dużą skalę w pobliżu granic NATO i tworząc wspólny z Moskwą system obrony przeciw powietrznej.

Fuele, jednakże, twierdzi, że Partnerstwo nie zostało stworzone jako narzędzie mające na celu wyprowadzanie jego członków poza strefę wpływów Moskwy i że każde państwo ma prawo decydować jaki rodzaj relacji z Moskwą najbardziej odpowiada jego interesom.

“Partnerstwo Wschodnie jest strukturą, w której nawet Rosjanie mogę brać udział, co będzie z korzyścią dla naszych wschodnich partnerów,” twierdzi Fuele. Dodaje również, że “Poziom zaangażowania w Partnerstwie Wschodnim nie będzie oceniany na podstawie relacji z Moskwą. Co więcej, Brukseli zależy na dobrych relacjach krajów uczestniczących w programie i Moskwy, która jest ważnym sąsiadem.”

Oczy zwrócone na Ukrainę

W latach 2011 – 2013 Unia Europejska planuje zainicjowanie nowego program stworzonego dla krajów biorących udział w Partnerstwie Wschodnim. Program tak zwanego kompleksowego budowania instytucji ma na celu poprawę funkcjonowania administracji uczestniczących w nim krajów. Fuele informuje, że połowa z 350 milionów euro (437 milionów dolarów) przewidzianych dla Partnerstwa Wschodniego będzie wykorzystana przez nowy program.

Czy takie posunięcie okaże się wystarczające aby utrzymać sześć partnerskich krajów na drodze mającej zacieśnić ich relacje z Unią, będzie można ocenić za kilka lat. Wszystkie oczy zwrócone są teraz na Ukrainę, która po ostatnich wyborach prezydenckich przeżywa radykalną zmianę w swej dotychczasowej pro zachodniej polityce i odchodzi od wartości Pomarańczowej Rewolucji.

Fuele wyraża nadzieję, że Ukraina pod rządami nowego prezydenta Wiktora Janukowycza, nie zejdzie z dotychczasowej ścieżki reform.

“Słowa są istotne. Czyny są jeszcze ważniejsze,” mówi Fuele. “Chce wierzyć, że prezydent Janukowycz zdaje sobie sprawę z tego, że w swych dążeniach do zbliżenia Ukrainy do Unii ma pełne poparcie Brukseli.

Jan Maksymiuk/www.rferl.org

tłum. i oprac. Anna Dutka

forma płatności