Na szczęście pozostało jeszcze ok 1,5 roku antypolskiej działalności MSZ . Jeśli jednak tej dyskusji nie podejmiemy, jeśli nie wymyślimy skutecznego sposobu wpływania na polską politykę wschodnią to z coraz większą frustracją przyglądać się będziemy galopującej depolonizacji naszych Kresów. Trzeba z naszym stanowiskiem przebić się do mediów. Trzeba prostować kłamstwa i dezinformacje oraz obnażać antypolski charakter politycznie poprawnego bełkotu który usiłuje zagłuszyć wszelkie kontrowersje w stosunkach polsko-ukraińskich, polsko-litewskich i polsko-białoruskich. Przykład księdza Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego pokazuje, że jest to możliwe.
Na szczęście pozostało jeszcze ok 1,5 roku antypolskiej działalności MSZ . Jeśli jednak tej dyskusji nie podejmiemy, jeśli nie wymyślimy skutecznego sposobu wpływania na polską politykę wschodnią to z coraz większą frustracją przyglądać się będziemy galopującej depolonizacji naszych Kresów. Trzeba z naszym stanowiskiem przebić się do mediów. Trzeba prostować kłamstwa i dezinformacje oraz obnażać antypolski charakter politycznie poprawnego bełkotu który usiłuje zagłuszyć wszelkie kontrowersje w stosunkach polsko-ukraińskich, polsko-litewskich i polsko-białoruskich. Przykład księdza Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego pokazuje, że jest to możliwe.
Jesli nir będziemy mieli premiera i prezydenta z tz,jajami którzy uderzą pięscią w stół gdy trzeba,to zawsze nas będą olewać….