Przy obecnym stanie naszej obrony przeciwlotniczej na pewno nie,czy my mamy jakiś własną broń przeciwrakietową? Nie tu parę rakiet kupionych od jednych ,tam parę kupionych od drugich i czekamy może nam Amerykanie podarują jeszcze kilka….wstyd i obciach…sami nic nie potrafimy wyprodukować nic prócz granatnika rewolwerowego który w liczbie 50 sz trafi do naszej armi….
Mam wrażenie że przed 1989 r. mieliśmy biura konstrukcyjno – projektowe pocisków sterowanych porównywalne z odpowiednimi biurami Izraela. Przełom zaowocował zanikiem tych wspaniałych zespołów ludzkich, sprzedano ( rozkradziono? ) wyposażenie, całe gniazda najbardziej wartościowych maszyn. Doszło do tego że nie było możliwości dokonanie remontów dla naszej armii. Zespół konstruktorów, technologów powstaje przez długie lata, likwidacja powoduje nieodwracalne skutki. Handel bronią jest lukratywny, do NATO weszliśmy skazani na zakupy, nie na eksport. A Zakłady – wg oceny pracowników – skończyły się wg zasady: Dyrekcja nachapana, Załoga wydymana. Zakłady wydzierżawiono firmom handlowych, załoga w znacznej części poszła na zasiłki. Może uda nam się podnieść z kolan, ale potrzeba na to nowego pokolenia, czasu i nakładów. Jest to moje osobiste zdanie, potrafił bym go chyba skutecznie obronić.
Przy obecnym stanie naszej obrony przeciwlotniczej na pewno nie,czy my mamy jakiś własną broń przeciwrakietową? Nie tu parę rakiet kupionych od jednych ,tam parę kupionych od drugich i czekamy może nam Amerykanie podarują jeszcze kilka….wstyd i obciach…sami nic nie potrafimy wyprodukować nic prócz granatnika rewolwerowego który w liczbie 50 sz trafi do naszej armi….
Mam wrażenie że przed 1989 r. mieliśmy biura konstrukcyjno – projektowe pocisków sterowanych porównywalne z odpowiednimi biurami Izraela. Przełom zaowocował zanikiem tych wspaniałych zespołów ludzkich, sprzedano ( rozkradziono? ) wyposażenie, całe gniazda najbardziej wartościowych maszyn. Doszło do tego że nie było możliwości dokonanie remontów dla naszej armii. Zespół konstruktorów, technologów powstaje przez długie lata, likwidacja powoduje nieodwracalne skutki. Handel bronią jest lukratywny, do NATO weszliśmy skazani na zakupy, nie na eksport. A Zakłady – wg oceny pracowników – skończyły się wg zasady: Dyrekcja nachapana, Załoga wydymana. Zakłady wydzierżawiono firmom handlowych, załoga w znacznej części poszła na zasiłki. Może uda nam się podnieść z kolan, ale potrzeba na to nowego pokolenia, czasu i nakładów. Jest to moje osobiste zdanie, potrafił bym go chyba skutecznie obronić.