Brawo Węgrzy przynajmniej potrafią bronić swoich rodaków.Zapewne osiągną może nie tak szybka ale sukces w tych działaniach.Nie tak jak u nas gdzie się organizuje konferencje na temat 1000- lecia stosunków sąsiedzkich z Ukrainą.Aż dziwne że Portal zamieścił ten artykuł.
Tak naprawdę Ukraińców nie jest na Zakarpaciu 80%, ponieważ w poczet “Ukraińców” włączono także ludzi o nieuznawanej przez władze centralne tożsamości rusińskiej, więc nie wiemy, ilu jest tam ludzi autentycznie czujących się Ukraińcami, a ilu przymusowo zaliczonych do Ukraińców. Kiedyś, przed czasami sowieckimi, dominującym żywiołem na tym terenie był żywioł rusiński – nie ukraiński! Dopiero agent Hitlera – Wołoszyn, próbował zukrainizować te tereny w 1938, ale nie miał zbyt wiele czasu, potem sowieci po II wojnie zrobili z Rusinów “Ukraińców” i tak też robi dzisiaj państwo ukraińskie [jeśli jakiś fakt tutaj podany jest nieprawdziwy, proszę o wskazanie go].
Brawo Węgrzy przynajmniej potrafią bronić swoich rodaków.Zapewne osiągną może nie tak szybka ale sukces w tych działaniach.Nie tak jak u nas gdzie się organizuje konferencje na temat 1000- lecia stosunków sąsiedzkich z Ukrainą.Aż dziwne że Portal zamieścił ten artykuł.
Tak naprawdę Ukraińców nie jest na Zakarpaciu 80%, ponieważ w poczet “Ukraińców” włączono także ludzi o nieuznawanej przez władze centralne tożsamości rusińskiej, więc nie wiemy, ilu jest tam ludzi autentycznie czujących się Ukraińcami, a ilu przymusowo zaliczonych do Ukraińców. Kiedyś, przed czasami sowieckimi, dominującym żywiołem na tym terenie był żywioł rusiński – nie ukraiński! Dopiero agent Hitlera – Wołoszyn, próbował zukrainizować te tereny w 1938, ale nie miał zbyt wiele czasu, potem sowieci po II wojnie zrobili z Rusinów “Ukraińców” i tak też robi dzisiaj państwo ukraińskie [jeśli jakiś fakt tutaj podany jest nieprawdziwy, proszę o wskazanie go].