Dziewięćdziesiąte urodziny podwójnego agenta z czasów zimnej wojny był obchodzone w Rosji bardzo hucznie. W ramach świętowania wyświetlono film dokumentalny, opublikowano wywiad w gazecie podkreślający szczęśliwą emeryturę agenta a prezydent Putin złożył mu osobiste życzenia.
George Blake to szpieg, który zdradził wywiad brytyjski w latach 50-tych, został ujawniony w 1961 r. i skazany na 42 lata pobytu w więzieniu. Uciekł 5 lat później używając drabinki nylonowej, której szczeble wykonane zostały z drutów do robótek ręcznych. Udał się do Związku Radzieckiego, gdzie żyje do dziś, w wiejskim domu niedaleko Moskwy.
Historia Blake’a różni się od tych, które dotyczą innych rosyjskich “kretów” w brytyjskim wywiadzie w tym samym czasie. Przykładem może być Kim Philby, który w 1963 zbiegł do Związku Radzieckiego. Uważa się, że cierpiał on później na depresję i alkoholizm, które, jak twierdził, wynikały z rozczarowania zastanym tam komunizmem. Zmarł w 1988 roku.
W przeciwieństwie do Philiby’ego, Blake wydaje się żyć szczęśliwie z rosyjskiej pensji, przez lata odbudowując kontakty z dziećmi w Anglii, które przyleciały do Moskwy na niedzielne święto.
“Jestem bardzo szczęśliwym, radosnym człowiekiem. Niesamowicie szczęśliwym” powiedział dziennikarzowi Rosyjskiej Gazety. Mimo tego, iż w Wielkiej Brytanii, gdzie ogłoszono go zdrajcą, uważa się go winnym śmierci wielu brytyjskich agentów, jak sam twierdzi, nie zadręcza się przeszłością.
„Nie wierzę w życie po śmierci” – mówi. „W dzieciństwie chciałem zostać księdzem, ale to minęło. Kiedy krew przestaje docierać do mózgu, odchodzimy, a później nie ma już nic. Za grzechy nie czeka nas kara, a za to co najlepsze, nie będzie nagrody.”
Wydaje się jednak nieprawdopodobne, aby Blake przeżywał ostatnie dni tak szczęśliwie. Ten zatwardziały komunista był odpowiedzialny za druzgocącą porażkę amerykańskiego wywiadu – za zdradzenie sekretnego tunelu, przez który Amerykanie przekopali się do Berlina Wschodniego, dzięki czemu CIA zlokalizowała zakopane pod ziemią sowieckie kable telefoniczne. Korzystając z informacji zapewnionych przez Blake’a, KGB odkryło i zablokowało tunel po 11 miesiącach i 11 dniach operacji – jak wynika z badań przedstawionych w książce Davida Murphy’ego, „Battleground Berlin”.
Kilka lat później Blake został wydany przez podwójnego agenta z Polski.
Po ucieczce z londyńskiego więzienia Wormwood Scurbs, został przetransportowany do Berlina w drewnianym pudle, z tyłu ciężarówki. W wywiadzie, który ukazał się w poprzednim tygodniu, powiedział że kiedy poprosił strażników celnych w Berlinie Wschodnim o rozmowę z rosyjskim oficerem, natychmiast zapadł w sen po tym, jak kazano mu czekać.
“To były najszczęśliwsze i najspokojniejsze dni mojego życia” – powiedział na temat życia w Moskwie. Dosyć czule opisał swoje nowe życie, a także innych brytyjskich zbiegów w Rosji. Jego matka, jak powiedział, bardzo polubiła Philiby’ego, ponieważ „mama, tak samo jak Kim, lubiła wieczorami pić martini”. Wspominał również naiwny plan przejechania całego kraju po tym jak Służba Wywiadu Zagranicznego Rosji nagrodziła go wołgą. „Wtedy wiedziałem bardzo mało o rosyjskich drogach” – stwierdził z żalem.
Blake, znany w Rosji jako Gieorgij Iwanowich Bechter, rzadko pojawia się publicznie. Kiedy niedawno pewien reporter z “The Daily Telegraph” spotkał się z nim niedaleko domu, Blake wytłumaczył mu, iż nie może udzielić wywiadu bez zgody Służby Wywiadu Zagranicznego.
Putin, sam były oficer wywiadu, ukłonił się w stronę służby Blake’a na rzecz Rosji, mówiąc, że “zajmuje on miejsce pośród gwiazdozbioru najdzielniejszych i najodważniejszych”.
“Pan i pańscy współpracownicy wielce przyczynili się do utrzymania pokoju, bezpieczeństwa oraz strategicznej równowagi” napisał w telegramie, który upubliczniono w niedzielę. „Nie dla wszystkich jest to zrozumiałe, ale to bardzo ciężka praca, która zasługuje na najwyższe uznanie i szacunek”.
Ellen Barry
„The New York Times”
Tłum. Agnieszka Chęcińska
