6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. pro_fide
    pro_fide :

    Ja osobiście opowiadam się za szerszym dostępem do broni palnej ale nie jestem za pełną liberalizacją.Jakiś czas temu wyczytałem jak dwaj pijani idioci strzelali z wiatrówki w bloku do przechodnia i o mało co go nie uśmiercili. I niby w jaki sposób miała by mu pomóc klamka? Mieszkam na ścianie wschodniej i prawie większość czasu w roku przebywam na działce na wsi. Z doświadczenia wiem że przy byle imprezie gdzie jest alkohol wystarczy iskra i nie rzadko leje się krew.Proszę sobie tylko wyobrazić jakby to wyglądało przy powszechnym dostępie do broni.

    • leszek1
      leszek1 :

      Przy powszechnym dostepie do broni krew przestala by sie lac calkowicie, poniewaz ludzie przestali by sie zaczepiac z byle powodu, a kultura wspolzycia wzrosla by wprost niebotycznie. Nie tylko w USA, ale we wszystkich krajach, gdzie bron jest powszechnie dostepna, ludzie sa bardzo zyczliwi dla siebie. Usmiechaja sie zamiast warczec. Czy naprawde nikt tego do tej pory nie zauwazyl ?

  2. wsciekly
    wsciekly :

    Obecne przepisy umożliwiają nabycie broni w 3 przypadkach . Należało by dodać 4 możliwość . Nabycie broni w celach obronnych kraju .
    Czyli aby ubiegać się o pozwolenie na broń taki człowiek musiałby być członkiem organizacji pro obronnej ( paramilitarnej ) działającej w ramach Obrony Terytorialnej .

    Byłby to kompromis między pozwoleniem na broń sportową a pozwoleniem na broń do celów kolekcjonerskich .

    Aby upowszechnić dostęp do broni a zarazem zapewnić maskimum bezpieczeństwa sposób otrzymywania byłby podobny jak w przypadku broni do celów kolekcjonerskich jednakże posiadacz miałby prawo noszenia broni a także prawo do wymieniania się bronią .
    Pozostałe kryteria odnośnie badań oraz egzaminu a także uzyskania zgody policji pozostałyby niezmienne . Jednakże osoba która miałaby broń do celów obrony terytorium musiałaby przynależeć do określonej organizacji paramilitarnej podlegającej wojsku. O cofnięciu takiego pozwolenia musiałby by decydować również organa wojskowe.

  3. leszek1
    leszek1 :

    Propouje rozwiazanie istniejace w Kanadzie. Pelnoletni czlowiek musi przejsc dwa lub trzy rodzaje przeszkolen i zdac koncowy egzamin w zaleznosci od rodzaju broni, ktora chce posiadac. 1. Bron dluga. Jeden dzien szkolenia zakonczony egzaminem. Bron krotka. Nastepny dzien szkolenia zakonczony egzaminem. Bron maszynowa – tylko dla kolekcjonerow. Nie wiem ile czasu trwa szkolenie, ale egzamin jest trudny. Pozwolenie na bron otrzymuje sie po ok. jednego miesiaca czasu po zdaniu odpowiednich przeszkolen. W tym czasie policja sprawdza czy osobnik nie mial problemow z prawem. Bron dluga nie jest rejestrowana i majac pierwszy stopien licencji mozna ja kupowac bez ograniczen. Bron krotka i maszynowa jest rejestrowana i kazdy zakup przechodzi przez policje. Nikt nie wymaga idiotycznych badan lekarskich, bo sa one nikomu niepotrzebne. Bardzo wazna jest sprawa przechowywania i przewozenia broni. Szczegolnie istotne jest wlasciwe zabezpieczenie przed dostepem do niej niepelnoletnich dzieci. Od 16 lat, a moze od 14, dzieci moga strzelac pod opieka rodzicow. Policja sprawdza (bardzo rzadko) sposob przechowywania broni przez kolekcjonerow, lub w wypadku zgloszenia przez kogos sposobu nieprawidlowego przechowywanie broni. To sa w miare proste zasady dostepu do broni palnej. Rzecz polega tylko na tym, ze w Kanadzie policja generalnie sluzy spoleczenstwu – odwrotnie niz w Polsce. Jezeli ktos z wielmozow bylby zainteresowany wprowadzeniem kanadyjskich regulacji dostepu do broni, sluze podrecznikami w jezyku angielskim. Sadze tez, ze mozna je znalezc w internecie.

    • kojoto
      kojoto :

      Nawiązując do tego co napisałeś o uśmiechaniu się, to w Irlandii wszyscy są dla siebie “życzliwi”, a nikt nie ma broni, prawie. Rozbrojona jest nawet GARDA (tutejsza policja), ostatnio słyszałem w radiu jak jakiś ich przedstawiciel stwierdził, że przypadku ataku terrorystycznego garda cytuję “nie miała by pojęcia jak się zachować”. Przyznam, że w Polsce byłem kilka razy świadkiem sprawnej akcji policji przeciwko bandziorom – tutaj czasem nawet nie wiedzą za co mandat wlepić (mi kiedyś chcieli za to że dziecko było w foteliku na przednim siedzeniu, nie wiedzieli, że jak jest przodem to jest to normalne – coś słyszeli, ale nie uważali). Pozwolenie na broń też jest trudno dostać – właściwie tylko w celach sportowych lub do pracy (farmerzy). I w jednym i w drugim przypadku obowiązkowy jest sejf -który jest każdorazowo – rutynowo kontrolowany. Swobodny dostęp do broni mają oczywiście tylko przestępcy w tym szczególnie Trawelersi (coś w stylu Cyganów, ale to długa historia). Strzelanin dużo nie ma, ale to taki inny kraj.

    • marcink
      marcink :

      Nie znam dokładnie przepisów Kanadyjskich ale jednak badanie psychiatryczne przydałoby się zanim wyda się pozwolenie na broń. Nie jestem za pełna liberalizacją dostępu do broni ale z tego co piszesz na systemie Kanadyjskim można by zbudować sensowne przepisy. Broń maszynowa mogłaby być dostępna dla osób po odbyciu szkolenia wojskowego.