19 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. zan
    zan :

    Udział Polski w agresji na Irak (2003) i Afganistan (2001) też był ponoć konieczny. Teraz jest “zlecenie” na osłabienie Rosji, więc wynajęte cyngle odwracają kota ogonem, podżegają i stają na głowie. Kto wie… może za 10 lat sednem polskiego interesu narodowego będzie walka o niepodległość Tajwanu? Trzeba w amerykańskiej ambasadzie popytać.

    • sobiepan
      sobiepan :

      Przerażeniem napawa zwykłych Polaków fakt, że politycy (poza politykami PSL) i tzw. dziennikarze pracujący w Polsce pchają nas w odmęty szaleństwa swoim bezkrytycznym popieraniem ukraińców.
      Wszyscy nasi sąsiedzi patrzą na nas jak na kraj pogrążający się w jakimś obłąkańczym szaleństwie popierania ukraińców wbrew naszym interesom i wbrew logice, nie mówiąc o tym, że bezcześci się przy tym pamięć naszych rodaków z Wołynia i Małopolski Wschodniej zamęczonych bestialsko przez ukraińskich nacjonalistów 70 lat temu.
      Nasi sąsiedzi: Czechy, Słowacja, Węgry, Austria, Niemcy organizują się razem, podczas gdy nasz kraj jest izolowany. Ponosimy olbrzymie koszty gospodarcze, społeczne i polityczne bezsensownego, niezgodnego z nasza racją stanu, obcego dla większości Polaków popierania rozróby majdanowej, w wyniku której ujawniły się pokłady ohydnej ideologii neobanderowskiej i to nie tylko tam.

  2. jajec
    jajec :

    “Rosyjski historyk nie pozostawia wątpliwości – albo świat zatrzyma Putina, albo czeka nas tragedia i atak Rosji na inne państwa ościenne. Pobłażanie bandytom to najgorsza droga z możliwych.

    Tutaj nie ma co już owijać w bawełnę – zwolenników Putina i rosyjskiego imperializmu należy traktować jak “współczesnych hitlerowców”.

    [Pi]

    Jurij Felsztinski: każdy rozejm to tylko przygotowywanie Rosji do większej ofensywy

    – Obecna linia walk na Ukrainie to nie jest granica, którą Putin chciał osiągnąć. Musimy się spodziewać, że walki będą cały czas trwały. Wszystko zacznie się na dużą skalę, jak tylko zrobi się cieplej – twierdzi Jurij Felsztinski

    Zdaniem Jurija Felsztinskiego, rosyjskiego publicysty, analityka i krytyka Rosji, jeśli nie powstrzymamy Putina na obecnym etapie – to ryzykujemy nawet wybuchem III wojny światowej. – Jeśli oddamy mu teraz Ukrainę, to sięgnie po Białoruś. A jak sięgnie po państwa bałtyckie, to sprawa przestaje być tylko konfliktem na obszarze postradzieckim – powiedział Jurij Felsztinski w wywiadzie dla radiowej Jedynki, w audycji „Więcej świata”. Wprawdzie Litwa, Łotwa i Estonia to także byłe republiki radzieckie, ale obecnie należą do NATO i Unii Europejskiej.”

    • sylwia
      sylwia :

      Juri Felsztinskij [Uri Felstein] mieszka w USA i w swej działalności popiera politykę USA. Jest to amerykański historyk żydowskiego pochodzenia urodzony w Rosji. Nasuwają się następujące spostrzeżenia: 1. Świat może starać się ‘zatrzymać Putin’ jeśli ‘Putin’ zacząłby iść w jakimś niewłaściwym kierunku. Narazie siedzi sobie w Moskie i nigdzie nie idzie a rosyjskich oddziałów w Donbasie nie ma. Jest to wiosek ukraińskiego generała ( http://www.washingtonsblog.com/2015/01/ukrainian-government-russian-troops-fighting-us.html) 2. Trudno ‘powstrzymywać Putina’ gdy nigdzie nie maszeruje. 3. Żadne wypowiedzi Putina nie wskazują na to, że pragnie by mu oddawano Ukrainę. Wręcz przeciwnie: w Mińsku nastawał na niezależność polityczną Ukrainy. 4. Jeśli walki w Donbasie rozpoczną się znów to tyloko dlatego, że Ukraińcy uzupełnią straty w ludziach i sprzęcie i znów napadną na posterunki powstańców. Wpis Jajca to próba stworzenia widma jakiegoś zagrożnia ze strony rosyjskiej. Nie widać powodu, dla którego Polska miałaby być dla Rosji atrakcyjną zdobyczą. Nafty i zlota tu nie ma ale jest za to jest do pól miliona Ukraińców, których Rosjanie napewno wśród siebie nie chcą. Strachy na Lachy: The Russians are coming! The Russians are coming!

      https://www.youtube.com/watch?v=IEWWRbn4zG0

      • amstaf358
        amstaf358 :

        Sylwia Grodzka ,jak piszesz – ,nafty i zlota tu nie ma ale jest za to jest do pól miliona Ukraińców, których Rosjanie napewno wśród siebie nie chcą, i jest jeszcze o czym zapomniałeś 38 ,milionów Polaków którzy tą Rosję Putina baaaaaaaardzo kochają….

  3. krisss
    krisss :

    Jak podaje rosyjska liberalna “Nowaja Gazieta”, Kreml miał plan inwazji na Ukrainę na długo przed obaleniem Wiktora Janukowycza. Dziennikarze dotarli do oficjalnego dokumentu rządowego, który przedstawia strategię działań wojennych.
    Według redaktora naczelnego, Dmitrija Muratowa, został on opracowany między 4 a 15 lutego ubiegłego roku. 22 lutego Wiktor Janukowycz uciekł z Kijowa do Rosji.

    Autorzy dokumentu określali ówczesnego ukraińskiego prezydenta jako “człowieka bez zasad moralnych i siły woli, którego upadku należy się spodziewać lada moment”.

    Cała strategia ataku na Ukrainę zawierała plany rozbicia tego kraju na autonomiczne regiony, a następnie ich aneksję.

    “Główne natarcie ma uderzyć w Krym i obwód charkowski, celem jest przyłączenie wschodnich regionów” – pisali autorzy planu.

    W wywiadzie dla “Echa Moskwy” Muratow powiedział, że strategia zakładała także kampanię propagandową, która miała usprawiedliwić rosyjski atak na arenie międzynarodowej.

    Redaktor naczelny “Nowej Gaziety” oświadczył, że nie może z całą pewnością określić autorów planu, prawdopodobnie jednak był wśród nich rosyjski oligarcha Konstantin Malofajew. Miał on także sfinansować prorosyjskie powstanie na Krymie i dać merowi Sewastopola milion dolarów łapówki.

    Według Dmitrija Muratowa, należy przypuszczać, że dokument trafił następnie do doradców prezydenta Rosji, a potem do Władimira Putina, który go zaaprobował.

  4. piotr_b
    piotr_b :

    Oczywistym wydaje się fakt, że naprędce przygotowana rewolucja ukraińska, miała pokazać Putinowi żeby nie śmiał przeciwstawiać się USA. Zamach stanu i wojna domowa w Syrii miała potrwać w założeniach USraelskiego dowództwa nie dłużej niż kilka miesięcy. Kto w tym przeszkodził? A no Putin zrobił z USraelskiego bliztkrigu przeciągającą się wieloletnią jatkę. Wystarczy spojrzeć na chronologię poszczególnych wydarzeń, nie trzeba być nie wiadomo jak mądrym żeby wysunąć wnioski.