8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Smok Wawelski
    Smok Wawelski :

    Naród będzie kiedy koszula zapłonie na grzbiecie. Wtedy oczywiście będzie za późno. Teraz jesteśmy plemionami. Ktoś kto identyfikuje się z plemieniem nie może wystąpić przeciw niemu, nawet jeśli widzi, że wódz jest kanalią. A najpewniej okłamuje sam siebie, że „nasi” zawsze dobrze robią. Jedną z naszych przypadłości jest permanentne nieprzygotowanie na rzeczywistość, zawsze jesteśmy spóźnieni – ktoś, gdzieś pisał o safandulstwie Polaków.

  2. Czeslaw
    Czeslaw :

    Pan Profesor pisze bzdury. Francuzi naiwni jak małe dzieci lub zdegenerowani moralnie zagłosowali na Macrona. Polacy w wyborach wybrali lepsze PiS od PO, nawet jeżeli jest to zło, to jest mniejsze zło. Niszczyć mienie lub ginąć że trochę obniży się poziom życia to idiotyzm. Polacy jeżeli giną to za szczytne idee. Jestem też przsekonany że przy następnych wyborach Frasncuzi zagłosują podobnie. To po rewolucji upadły moralnie kraj, chyba że wrócą do chrześcijańskich korzeni ale to bardzo daleka perspektywa.

    • 1000_szabel
      1000_szabel :

      @Czeslaw Nie powiedziałbym, że naiwni. Wybrali Macron’a, ten nie tylko nie dotrzymał obietnic, ale wręcz uderzył w interesy ludzi, narodu. Więc wyszli na ulice. U nas tzw. „politycy” łżą na okrągło, plują nam w twarz, podczas wyborów mówią jedno, a za kadencji robią zupełnie coś innego i Polacy -widząc to, jak na dłoni, nie wychodzą na ulicę, po prostu nic z tym nie robią. To jest dopiero naiwność! Zaś głosowanie na tzw. „mniejsze zło” to wciąż głosowanie na zło. Jeżeli nie widzi się i nie szuka alternatyw, to znaczy, że godzimy się na owo zło, obojętnie, czy świadomie, czy nieświadomie. Pana myślenie do złudzenia przypomina myślenie niewolników. Niestety w ten sposób myśli większość naszego niewolniczego społeczeństwa.

    • Gaetano
      Gaetano :

      @Czeslaw A te „szczytne idee”, za które Polaków czeka śmierć, to jakie konkretnie są? Inspirowane z zewnątrz powstania, które wywołali idioci i kanalie, nie mające a priori żadnych szans powodzenia? To ostatnie, no… to dopiero było szczytne. Hekatomba przelanej polskiej krwi w służbie skarlałego zbrodniarza Napoleona, której żałosnym przykładem jest szarża szwoleżerów w wąwozie pod Somosierrą? Czy też szczytna idea wciągnięcia się w wojnę w ’39 i „dumna” śmierć? I tak dalej. To czyste przejawy post-mesjanistycznych i prometejskich wynurzeń. Określić takie dywagacje mianem bardzo szkodliwych to eufemizm. I trudno nie zgodzić się ze słowami @1000_szabel, a zwłaszcza z drugą częścią tego postu.