Żaden z krajów przyjętych do NATO nie graniczył z Rosja oprócz maleńkich państw bałtyckich…. i po co czytać dalej wypociny niedouczonego mędrca…. Do gimnazjum marsz
Na Krymie ponad 80% mieszkańców głosowało za wstąpieniem do Rosji, a nie 60%, a jak chodzi o poglądy ludności wschodniej Ukrainy, to ostatnie wybory, pomimo banderowskiego terroru pokazały, że większość chce do Rosji. Zresztą zawsze można zrobić referendum, który wykaże, jakie regiony gdzie chcą się znaleźć, w Ukrainie, czy w Rosji.
Ten człowiek ma anglosaski sposób myślenia i nim próbuje zrozumieć narody Europy środkowej i wschodniej a to podstawowy błąd, który powoduje, że dalsze wnioski są błędne. Natomiast dobrze ukazuje zachodni sposób myślenia i tu już wnioski są oczywiste. Dla mnie ten człowiek nie rozumie podstaw tutejszych relacji międzynarodowych nie mówiąc o zupełnym braku znajomości tutejszej historii jako podstawy.
Identyczne teksty przed nie tak wielu laty płodzili identyczni experci na temat wydarzeń w Polsce.
Brak znajomości historii i stosunków w regionie przy pełnej powadze autora daje komiczny efekt.
Pamiętam, jak 30 lat temu pewien Amerykanin przekonywał mnie, że Rosja też nie chce wojny, bo przecież ludzie tam też nie chcą stracić swoich domów, samochodów, ogródków, czy basenów… Haha… też był naiwny i niekumaty, ale to był prosty człowiek. A ten, tu… szkoda gadać.
Analiza prof Mearsheimer co do zdarzeń wiodących do konfliktu ukraińskiego jest solidnie udokumentowana. Oparta jest na logicznie zestawionych faktach i wypowiedziach polityków zachodnich. Natomiast zaproponowane rozwiązanie konfliktu w oparciu o stworzenie z Ukrainy neutralnego bufora jest myśleniem życzeniowym w obecnej sytuacji. Rosja weszła w konflikt na Ukrainie posiadając następujące raktywa: ponad 400 mld USD gotówki, 1200 ton złota oraz z ceną około 100 USD za baryłkę ropy, nie wspominając o zmodernizowanej armii. Z takimi aktywami nikt w Rosji nie myślał i nie myśli o buforowaniu Ukrainy. Jeśli chcemy aby Rosja zgodziła się na zbuforowanie Ukrainy to trzeba doprowadzić ją do stanu z czasów Jelcyna. A to oznacza np. eskalację ukraińskiego konfliktu lub drenowanie zasobów rosyjskich w inny sposób.
Polska mając w służbie czynnej 120szt. generałów i 1800szt. oficerów s stopniu pułkownika bezspornie jest najsilniejsza od każdej armii europejskiej w tym zakresie. Nikt nam nie podskoczy!!!!
Żaden z krajów przyjętych do NATO nie graniczył z Rosja oprócz maleńkich państw bałtyckich…. i po co czytać dalej wypociny niedouczonego mędrca…. Do gimnazjum marsz
Ta analiza mówi jedno – co się Ameryce opłaca a co nie. Inne narody to pionki. Typowo amerykańska ideologia. Nie różnią sie prawie od ruskich.
Także RP ma wspólną granicę z FR.
Na Krymie ponad 80% mieszkańców głosowało za wstąpieniem do Rosji, a nie 60%, a jak chodzi o poglądy ludności wschodniej Ukrainy, to ostatnie wybory, pomimo banderowskiego terroru pokazały, że większość chce do Rosji. Zresztą zawsze można zrobić referendum, który wykaże, jakie regiony gdzie chcą się znaleźć, w Ukrainie, czy w Rosji.
Dodatkowo zróbmy referendum na Opolszczyźnie. Zobaczymy do kogo sie przyłączy…
Ten człowiek ma anglosaski sposób myślenia i nim próbuje zrozumieć narody Europy środkowej i wschodniej a to podstawowy błąd, który powoduje, że dalsze wnioski są błędne. Natomiast dobrze ukazuje zachodni sposób myślenia i tu już wnioski są oczywiste. Dla mnie ten człowiek nie rozumie podstaw tutejszych relacji międzynarodowych nie mówiąc o zupełnym braku znajomości tutejszej historii jako podstawy.
Identyczne teksty przed nie tak wielu laty płodzili identyczni experci na temat wydarzeń w Polsce.
Brak znajomości historii i stosunków w regionie przy pełnej powadze autora daje komiczny efekt.
tagore
Pamiętam, jak 30 lat temu pewien Amerykanin przekonywał mnie, że Rosja też nie chce wojny, bo przecież ludzie tam też nie chcą stracić swoich domów, samochodów, ogródków, czy basenów… Haha… też był naiwny i niekumaty, ale to był prosty człowiek. A ten, tu… szkoda gadać.
Analiza prof Mearsheimer co do zdarzeń wiodących do konfliktu ukraińskiego jest solidnie udokumentowana. Oparta jest na logicznie zestawionych faktach i wypowiedziach polityków zachodnich. Natomiast zaproponowane rozwiązanie konfliktu w oparciu o stworzenie z Ukrainy neutralnego bufora jest myśleniem życzeniowym w obecnej sytuacji. Rosja weszła w konflikt na Ukrainie posiadając następujące raktywa: ponad 400 mld USD gotówki, 1200 ton złota oraz z ceną około 100 USD za baryłkę ropy, nie wspominając o zmodernizowanej armii. Z takimi aktywami nikt w Rosji nie myślał i nie myśli o buforowaniu Ukrainy. Jeśli chcemy aby Rosja zgodziła się na zbuforowanie Ukrainy to trzeba doprowadzić ją do stanu z czasów Jelcyna. A to oznacza np. eskalację ukraińskiego konfliktu lub drenowanie zasobów rosyjskich w inny sposób.
Polska mając w służbie czynnej 120szt. generałów i 1800szt. oficerów s stopniu pułkownika bezspornie jest najsilniejsza od każdej armii europejskiej w tym zakresie. Nikt nam nie podskoczy!!!!
Dobrze prawi , jedynie madrych ludzi sluch sie zazwyczaj po fakcie .Teraz te bagienko jest rozba