3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. jumanyga
    jumanyga :

    Co do tych z PESELEM, portal mógłby napisać poradnik co “prawdziwy” miłośnik kresów powinien wiedzieć i robić. Bo tu jest dziwnie…

    Człowiek trochę polemizuje na temat jaka ziemia jest polska a jaka nie, i w jakich granicach powinna być… FASZYSTA i niszczyciel państw (choć sprawa tyczyła się tylko Lwowa…).

    Człowiek przyjmie do wiadomości że po drugiej stronie jest “suwerenne” państwo i należy z nim rozmawiać tak aby lepiej ONO mogło zająć się swoja ludnością, a nie wydawać ukazy – nie polak, zdrajca, 5 kolumna na płacy kraju X.

    Więc może się w końcu dowiemy co 100% Polak (a jak 100% Polak to miłośnik Kresów) powinien robić. Bo wychodzi że nic, poza przeglądaniem zdjęć, czytaniu książek, słuchania cyfrowych wersji piosenek międzywojennych i zawodzeniu co się powinno robić…

    Samo środowisko kresowe tu lawiruje, jak przy ostatnim artykule o obronie “zawsze wiernego” Lwowa od 600 lat, Pan Parnikoza (od którego jestem raczej daleki) zauważył że zastanawia ta wieczna wierność Lwowa, już nie mówiąc o tym że Lwów w ostatnich 70 latach dwukrotnie zmieniał obiekt swojej wierności… Nie wspominając o tym że ktoś kto pisze wciąż o Polskości Lwowa i jego wiecznej wierności, w pewnym kraju zostałby ogłoszony szowinistą i osobą nawołującą do waśni między narodami, co myślę Pan Parnikoza by potwierdził.

    No ale właśnie co powinniśmy robić, bo znów nie usłyszeliśmy żadnego planu działania… Dobrze obrazuje tą mentalność “zawodzenie” o tym że powinniśmy iść jak najdalej na wschód w 1920 r. Żadnego planu tylko hasła że tak “wypada”. Lepsi od nas próbowali, a skończyli marnie… Mogłoby się skończyć że cała Polska byłaby w sowieckiej Rosji i ilość ofiar można by przemnożyć przez 100…

    Tak na prawdę “nie dopuszczalne” było pozostawienie Kresowian poza granicami Polski po 89 roku. A teraz… właśnie możemy sobie zawodzić ile wlezie…

    Ktoś zdefiniował że w demokracji nie rządzi większość ale dobrze zorganizowane mniejszości. Co na Litwie zaczyna być dobitnie widać po sukcesach AWPL, i należy im kibicować.

    Całe 20 lat zawodziliśmy i wygląda na to że się nic nie zmieni przez kolejne 20 lat… Choć ta cała polemika którą czytamy może chociaż doprowadzi do jakiegoś konsensusu, zawsze jakiś krok do przodu…

    A przy okazji kolejnych wpisów prosiłbym o większe zrozumienie faktu że my wszyscy czytelnicy tej strony mamy mniej więcej podobne zainteresowania, i jesteśmy tu poniekąd dla tej samej idei. Co nie znaczy że np ja muszę się 100% zgadzać z inną większością, i co czyniłoby mnie gorszym Polakiem od innych…

    Pozdrawiam.

    • hetmanski
      hetmanski :

      Cały komentarz jest dobry z jednym wyjątkiem tyczącym wypowiedzi P.Pernikozy ,,Samo środowisko kresowe tu lawiruje, jak przy ostatnim artykule o obronie “zawsze wiernego” Lwowa od 600 lat, Pan Parnikoza (od którego jestem raczej daleki) zauważył że zastanawia ta wieczna wierność Lwowa, już nie mówiąc o tym że Lwów w ostatnich 70 latach dwukrotnie zmieniał obiekt swojej wierności… ” nie widzę tu żadnej nieprawidłowości albowiem LWÓW BYŁ, JEST, I BĘDZIE ZAWSZE WIERNY JEDYNEJ OJCZYŻNIE -POLSCE.SERCE LWOWA BIŁO I NADAL BIJE TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA POLSKI i nie ma znaczenia fakt jego okupacji przez jakiegokolwiek okupanta nie zmienia tego faktu

    • tk
      tk :

      Witam uprzejmie, przeczytałem Pana komentarz i nie bardzo rozumiem o co Panu chodzi. Napisałem polemikę a polemika ma to do siebie, że się punktuje przeciwnika zwracając uwagę na te części jego wypowiedzi z którymi się nie zgadzamy 😉 Jeśli, by Pan przeczytał mój tekst na chłodno i bez uprzedzeń, wtedy zauważyłby Pan, że przedmiotem sporu między mną a p. Żurawskim nie była recepta na wybrnięcie ze sporu z Litwą, tylko sprawy bardziej podstawowe. Jak chociażby to, czyj interes ma reprezentować Rzeczpospolita; egoistyczny interes większości (posiadacze PESEL), czy solidarny interes całości (wszyscy Polacy). Tylko tyle i aż tyle. Nie ma tu żadnego “zawodzenia”, nie ma tu katechizmu dla stuprocentowego Polaka, nie ma też planu działania na przyszłość. Jeśli to Pana interesuje, to moim zdaniem propozycje zawarte przez p. Żurawskiego w punkcie 9 jego tekstu wydają się być OK.