Jeśli Władymir Putin wygra w następnych wyborach prezydenckich, które odbędą się za 6 lat, będzie można powiedzieć, że “przez pierwsze ćwierćwiecze nowego tysiąclecia rządził w Rosji jeden człowiek”. A tak długo po 1917 roku w Rosji u władzy nie znajdował się nikt poza Józefem Stalinem – pisze Die Welt.
Na początku nowego tysiąclecia to Władimir Putin określa rosyjską politykę i dlatego śmiało można już mówić o „putinowskiej Rosji” – pisze Die Welt. W ciągu 13 lat przebywania w centrum władzy Putin w pełni przekształcił byłą sowiecką republikę w zgodzie ze swoimi paternalistyczno-patriotycznymi pojęciami i stworzył „kierowaną demokrację”, która jest czymś pośrednim między władzą ludu a autorytaryzmem. 7 października Putin skończy 60 lat – przypomina niemiecka gazeta.
Swój polityczny start ten były pracownik KGB prowadzący działalność w Dreźnie zawdzięcza Borysowi Jelcynowi, który wyznaczył go na stanowisko premiera w październiku 1999 roku. „Era Putina” rozpoczęła się od nieoczekiwanego, „noworocznego” odejścia Jelcyna w 2000 roku. Najpierw dwie kadencje prezydenta, potem cztery lata na stanowisku premiera i, na koniec, powrót na prezydencki fotel po znaczącej roszadzie ze swoim namiestnikiem i bliskim przyjacielem Dmitrijem Miedwiediewem.
W czasie świętowania zwycięstwa na Placu Czerwonym 4 marca tego roku w oczach Putina nieoczekiwanie pojawiły się łzy. „Dziwnym było widzieć ten rodzaj emocji u człowieka, który stworzył sobie wizerunek surowego i muskularnego maczo-myśliwego” – pisze „Die Welt”. Ale Putin sam szybko rozwiał wszelkie wątpliwości – wszystkiemu winien był lodowaty wiatr. W rzeczywistości zawsze kreował się na silnego człowieka po to, by zrobić wrażenie na publiczności – zauważa gazeta.
Swoje polityczne przekonania Władymir Putin wyłożył jeszcze w 1999 roku: ”Utraciwszy patriotyzm, powiązaną z nim narodową dumę i powagę, przestaniemy być narodem zdolnym do wielkich czynów” – napisał, wspominając też o „paternalistycznych skłonnościach rosyjskiego narodu, który uważa, że jego pomyślność zależy nie tylko od niego samego, ale i od państwa”.
Nie wiadomo ile jeszcze czasu rosyjski naród będzie pozwalał „surowemu ojcu” rządzić sobą: jeśli Władymir Putin wygra w następnych wyborach prezydenckich, które odbędą się za 6 lat, będzie można powiedzieć, że „przez pierwsze ćwierćwiecze nowego tysiąclecia rządził w Rosji jeden człowiek”. A tak długo od 1917 roku w Rosji u władzy nie znajdował się nikt poza Józefem Stalinem – pisze Die Welt.
W kraju pojawił się ruch protestu występujący przeciw Putinowi i jego „wersji państwa”, ale dopóki opozycjoniści nie staną się realną alternatywą polityczną, Władymir Putin pozostanie na Kremlu i będzie decydować o losie Rosji.
Źródło: Die Welt, oprac. Mateusz Garda
[link=http://www.welt.de/newsticker/news3/article109586372/Der-russische-Langzeitherrscher.html]
