Tysiąc lat temu, gdy Polska nie byłą jeszcze Polską, a Ruś nie była jeszcze Rusią… Zaraz, zaraz, zapytacie, jak to Polska nie była Polską za Mieszka I, a Ruś nie byłą Rusią za Światosława??? Cóż, Polska wtedy jeszcze nawet nie nazywała się Polską, tylko państwem gnieźnieńskim, a Ruś, choć nazywała się już Rusią, nijak nie przypominała znanej nam Rusi. I Kijów, i Gniezno, zanim stały się ośrodkami dwóch najważniejszych państw północnosłowiańskich, musiały jeszcze podporządkować sobie różne plemiona Słowian i stworzyć nowe tożsamości – polską i ruską właśnie.

Szczególnie zagmatwana sytuacja panowała, jak zwykle, w krainach rubieżnych – szczególnie, że musiało sporo wody upłynąć w Bugu, zanim książęta gnieźnieńscy i kijowscy po ciężkich walkach ustalili przebieg linii demarkacyjnych… O czyje ziemie walczyli jednak nad Bugiem Piastowie i Rurykowicze? Jeśli poczyta się odnośne publikacje polskie, odpowiedź jest właściwie jedna: na całym późniejszym polsko-ruskim pograniczu mieszkali Lędzanie (lub, mniej poprawnie, Lędzianie). Jeśli sięgnie się po publikację sowiecką bądź ukraińską, dowiemy się znów, że w pasie górzystym pogranicza (Podkarpacie, Ruś Halicka) mieszkali Północni Chorwaci, a w pasie nizinnym (Chełmszczyzna, Wołyń)- Wołynianie, czyli Dulebowie, oraz Bużanie. Czyżby więc – Boże uchowaj – polscy i ukraińscy badacze nadal „na sucho” toczyli bój o tożsamości i granice? A może poniosła historyków ułańska fantazja, i nawymyślali plemion ponad potrzebę? Cóż, nie da się ukryć, że pograniczne ziemie polsko-ruskie biją wszelkie rekordy w kategorii liczby fikcyjnych i „naciąganych” nazw ludów. Zarazem jednak kilka plemion jest poświadczonych w tym regionie, w kronikach i innych źródłach z IX-XII w., i to czasem w kilku różnych (Bużanie, Lędzanie). Spośród nich tylko Chorwaci prawdopodobnie mieszkali nie nad Dniestrem, lecz daleko na wschodzie za Dnieprem. Co jednak począć z Wołynianami, Dulebami, Bużanami i Lędzanami? Czyżby były to różne nazwy tych samych ludów, np. używane przez „tutejszych” i sąsiadów? Może ludy następowały po sobie? Albo nazwy zmieniały się z czasem? Albo, co też możliwe, niektóre nazwy oznaczały większe całości, złożone z mniejszych plemion? Proponowano już wiele rozwiązań tej łamigłówki – włącznie z przedłożonym przez autora tego tekstu.

Pewnie jeszcze niejeden historyk zaostrzy swe pióro, by znów stoczyć „papierową” bitwę o pogranicze; warto jednak wskazać na kilka faktów tyleż ciekawych, co bezdyskusyjnych. Po pierwsze, jak poświadczają znaleziska cmentarzysk z Przemyśla i Halicza, w początku X w. (ok. 900 r.) pod Karpatami rządzili przez jakiś czas przodkowie dzisiejszych Węgrów. Przed madziarskimi koczownikami drżała wtedy cała Europa – jak i przed nie mniej groźnymi Pieczyngami, i to chyba w obawie przed nimi okupowali Węgrzy podkarpackie ziemie. Kolejne ciekawe zjawisko to nagła „eksplozja” wiadomości o Lędzanach około połowy X w. (ok. 950). Nie tylko napisał o nich najpotężniejszy władca ówczesnego chrześcijaństwa- cesarz bizantyjski Konstantyn VII Porfirogeneta, nie tylko Lędzanie stali się znani żydowskim kupcom z Włoch (co poświadcza wzmianka w tzw. Księdze Josippon), ale nawet ich nazwa przeszła z czasem jako określenie Polaków do wielu ludów wschodu i południa. Innymi słowy, dla Rusów kijowskich czy Węgrów nazwa „Lędzanie” stała się synonimem określenia „znaczny lud na zachód/północ od nas”. W tym czasie Lędzanie byli sprzymierzeńcami Rusi, i przez Kijów spławiali łódki „jednodrewki” do samego Carogrodu, (Konstantynopola). Pod nazwą Lędzan kryje się więc zapewne w połowie X w. jakaś większa organizacja, obejmująca ludy słowiańskie znad górnego Bugu, Styru, Dniestru i Sanu. Losy tej „konfederacji” były jednak przesądzone, gdy w ostatniej ćwierci X w. naprzeciw nich stanęły dwie potęgi- Piastów i Rurykowiczów. Jak poświadczają dogłębne studia profesora Parczewskiego, w toku trwających do 1031 r. walk władcy z Gniezna i Kijowa rozdarli sporne ziemie, bezceremonialnie przecinając nowymi granicami jednolite dotąd skupiska osadnicze, a stare ośrodki zastąpili nowymi. W XI w., w ramach Rusi Kijowskiej, zdobyte ziemie legły u podstaw nowych jednostek terytorialnych. Nizinna część kraju w dorzeczach Bugu i Styru dała początek ziemi wołyńskiej. W wyżynnej i górskiej części kraju, w oparciu o ziemie przemyską, dźwinogrodzką i trembowelską wykształciła się Ruś Halicka- ostatecznie skonsolidowana w toku XII w. Ze starych nazw ludów i krain pozostały w użyciu dwie- zgrubiała nazwa Lędzan – Lachowie, na określenie Polaków, oraz nazwa Wołynia na określenie ruskiej prowincji, stworzonej w nizinnej części pogranicza. Tak oto granica wykształcona w XI w. wskutek zbrojnych walk o pogranicze stała się podstawą kształtowania polskiej i ruskiej narodowości w regionie oraz granicą polskiej i ruskiej państwowości – co nie wykluczało wzajemnych dość częstych kontaktów, szczególnie od XIV w., gdy obie strony granicy znalazły się pod jednym berłem – królów polskich.

Krzysztof Fokt

Piśmiennictwo wprowadzające w problematykę:

V. D. Baran, Davni Slov’jani, Kyiv 1998

K. Fokt, Zagadka plemion znad Bugu, Sanu, Dniestru i Styru, Przegląd Historyczny 45:2004, s. 441-456;

G. Labuda, Studia nad początkami państwa polskiego, t. II, Poznań 1988;

M. Parczewski, Początki kształtowania się polsko-ruskiej rubieży etnicznej w Karpatach, Kraków 1991;

O. P. Toločko, P. P. Toločko, Kyivska Rus’, Kyiv 1998.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    parnikoza :

    Czyżby więc – Boże uchowaj – polscy i ukraińscy badacze nadal „na sucho” toczyli bój o tożsamości i granice? A może poniosła historyków ułańska fantazja, i nawymyślali plemion ponad potrzebę? Cóż, nie da się ukryć, że pograniczne ziemie polsko-ruskie biją wszelkie rekordy w kategorii liczby fikcyjnych i „naciąganych” nazw ludów.

  2. Avatar
    piotrx :

    Polecem zainteresowanym znakomitą trylogię wybitnego polskiego historyka prof. Henryka Paszkiewicza , która wyjaśnia bardzo wiele spraw z dziejów słowiańszczyzny wschodniej.

    ******************************************************************

    1. „Początki Rusi” – PAU Kraków 1996.

    2. „Powstanie narodu ruskiego” – PAU Kraków 1998.

    3. „Wzrost Potęgi Moskwy” – PAU Kraków 2000

    ************************************

  3. Avatar
    piotrx :

    I jeszcze jedna uwaga – być może sie mylę ale moim zdaniem (i nie tylko moim) „Ledzianie” to tylko jedna z form jezykowych nazwy opartej na rdzeniu „Lech” . Występujje ona w zrodłach w tej formie bodaj tylko raz u Konstantyna Porfirogenety ? I na tej podstawie buduje sie teorie o istnieniu jakiegoś odrębnego plemienia „Lędzian”. Natomiast wystarczy poczytac chocby Nestora czy inne kroniki ruskie i zobaczyć ile razy pisze on o Lachach, lackiej ziemi, lackich ksieciach itd, w tym lokuje ich także na terytorium owych „Lędzian”. Co wiecej kroniki zawsze nadają tym nazwom znaczenie panstwowo-etniczne odrozniając je wyraznie od tzw. „wschodnich Slowian”. Podobnie wiele innych ludów okreslało nas podobnymi formami jezykowymi opartymi na rdzeniu „Lech”. Nie moglo tak sie przeciez stac bez zadnej przyczyny?

    Choć wielu temu zaprzezcza to jednak związek lechicki (a moze i nawet państwo lechickie?) było najprawdopodobnie jednym z czynników państwowo -twórczych decydujących o powstaniu Państwa i Narodu Polskiego, Nazwa Polska występuje dopiero w XII w. Wcześniej występowała nazwa Lechia i inne pochodne od niej. Nazwy te zostały nadane ludności polskiej z zewnątrz, przez sąsiadów. Jedna z tych nazw została adoptowana i przyjęta za rodzimą językowo. Była to nazwa Lech (Polak), w liczbie mnogiej Lesi (Polacy), podobnie jak nazwa Czech w liczbie mnogiej Czesi. Nazwa ta wywodzi się z rdzenia Lech; jak podają jedni badacze jest pochodzenia celtyckiego, a inni. greckiego. Nazwa znana jest od II w. w formie Lech (Leh), od IX w. ta forma występuje w Arabii, Bizancjum, Bośni, Bułgarii, Dalmacji, Iranie, Kroacji, Turcji i Turkmenii. W zmienionej formie od X w. jako Ledian w Serbii, a Lendizi w Bawarii, Lengiel na Węgrzech, Lenkas na Litwie i Łotwie oraz Lach w Albanii, Słowacji i Ukrainie. Modyfikacja tej nazwy nastąpiła w XIII w. przez jej latynizację z formy Lech w formę Lechita. a w liczbie mnogiej Lechici. Nazwy te nadawane Polakom przez wiele ludów. Nazwa “Lechia” nie jest wiec wymysłem Kadłubka jak wielu uważa, gdyż była w Bizancjum już wcześniej dobrze znana i popularna, znajdowała się bowiem w pismach polemicznych. Istnieje też w tamtejszych źródłach wiadomość o Lechach. Historyk bizantyjski Kinnamos żyjący w XII wieku pisząc o przebiegu drugiej wyprawy krzyżowej w roku 1147 wspomina o udziale dwu książąt słowiańskich, z których jeden był władcą Lechów (Lechoi) ….

    1. J. Czekanowski – „Wstep do historii Słowian” http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/lechici1.html

    2. „Lechia” patriarchy Focjusza http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/focjusz.html