Brzozdowce

Sanktuarium Podwyższenia Krzyża Świętego w Brzozdowcach w dekanacie stryjskim, leżące w dzisiejszym rejonie mikołajewskim, było w swoim czasie jednym z najważniejszych w Ziemi Halickiej.

Choć parafia powstała w Brzozdowcach w roku bitwy pod Grunwaldem, to słynna zaczęła być dopiero w połowie XVIII w. Wtedy to w domu Jadwigi Dolińskiej z Amnopola k. Brzozdowiec, który dzisiaj jest ich dzielnicą krwawymi łzami zapłakał obraz Chrystusa Ukrzyżowanego. Ksiądz Mikoszewicz przeniósł obraz do kościoła, a arcybiskup Lwowa Mikołaj Wyżycki po dokładnym zbadaniu zjawiska uznał obraz za cudowny. Od razu zaczął cieszyć się wielkim kultem wiernych katolików obu obrządków. Gdy 43 z modlących przed nim doznało różnorakich cudów i łask miejscowe duchowieństwo uznało, że dla Cudownego Wizerunku trzeba zbudować nową świątynię. W 1769r. przystąpiono do jej budowy. W 1777 r. świątynia była gotowa. W XIX w. Kult Cudownego Obrazu Pana Jezusa Ukrzyżowanego znacznie wzrósł. Przybywały do niego pielgrzymki z całej Lwowszczyzny. Ks. Mrowiński pisząc o nim stwierdził, że: „U nas w Galicji dwa są cudowne obrazy ukrzyżowanego Pana Jezusa Chrystusa, jeden w Milatynie (wioska na wschód od Lwowa), a drugi w Brzozdowcach.”

Oba obrazy, choć podobne, znacznie różniły się od siebie. Na obrazie brzozdowskim, u stóp krzyża stoi Matka Boża Bolesna, z sercem przebitym mieczem boleści. Postać jej pokryta jest srebrną sukienką. Twarz okala srebrna aureola. Obie ręce są odkryte.

Ostatni przedwojenny proboszcz Brzozdowiec, ks. Michał Kaspruk, przyczynił się do wzbogacenia kultu obrazu. W wydanej w latach trzydziestych książce o łaskami słynących obrazach Matki Bożej w Polsce wyczytał informację, że w Brzozdowcach w Archidiecezji Lwowskiej doznaje czci obraz Matki Bożej Bolesnej. Ksiądz wyjaśnił sprawę, dowiedziawszy się, że autor informacji się pomylił i chodziło mu o obraz Pana Jezusa ze stojącą obok Matką Bożą. Chciał jednak pogodzić kult maryjny z Kultem pana Jezusa. Dlatego też wprowadził zwyczaj śpiewania przy odsłonięciu obrazu zwrotki: „Witaj Jezu kochany, tu w Brzozdowcach wsławiony, do Ciebie się uciekamy o nasz Jezu ukochany.” Przy zasłonięciu śpiewano;” Ty się przyczyń za nami o Brzozdowska Pani, niech się nad nami zmiłuje Twój Synaczek kochany.” W rezultacie w Brzozdowcach oprócz kultu Pana Jezusa wzmógł się też kult Matki Bożej Bolesnej. Ksiądz Michał Kaspruk będący natchnionym kaznodzieją podczas odpustów wołał: „O szczęśliwa parafio, która w jednym wizerunku posiadasz Cudownego Pana Jezusa i Jego Matkę Bolesną!”

Funkcjonowanie sanktuarium zostało brutalnie przerwane przez II wojnę światową. Sanktuarium szczęśliwie dotarło do rzezi w 1944 r, kiedy to na terenie Galicji rozpoczęły się na dużą skalę rzezie ludności polskiej dokonywane przez UPA. Sanktuarium przekształciło się wówczas w swoistą twierdzę, w której chronili się wszyscy okoliczni mieszkańcy. Wiara, że Pan Jezus ukrzyżowany uratuje swoich parafian była dominująca. Banderowcy nie odważyli się zaatakować sanktuarium, mimo ze na około paliły się wsie.

Wyjeżdżając na Ziemie Odzyskane mieszkańcy Brzozdowiec zabrali ze sobą cudowny wizerunek. Po długiej podróży został on umieszczony w katedrze w Kamieniu Pomorskim, w specjalnej Kaplicy zwanej dziś Brzozdowską. Jest tam czczony do dzisiaj.

Sanktuarium w Brzozdowcach zaczęło się odradzać w 1992 r. Mieszkający w Brzozdowcach Polacy wywalczyli wtedy zwrot kościoła pełniącego od 1946 r. funkcję magazynu. Sanktuarium dzięki wysiłkom kolejnych proboszczów, parafian, a także różnorakich sponsorów i dobrodziejów, wśród których był także Jan Paweł II, który ofiarował dla niego granitową posadzkę, powoli odzyskiwało swój dawny blask. W 1995 r. wierni z Kamienia Pomorskiego ofiarowali mu kopię Cudownego Obrazu Pana Jezusa Brzodowskiego. W 2005 r. kardynał Marian Jaworski ustanowił w Brzozdowcach sanktuarium Krzyża Świętego.

Marek A. Koprowski

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz