Lepszym pomysłem byłoby prawdziwe inwestowanie tam pieniędzy, a nie kombinowanie z przenoszeniem administracji aby coś tam uzyskać.
Jeśli zamiarem państwa jest wyrównanie poziomu rozwoju między Polską zachodnią a wschodnią, to niech tam inwestuje a nie po prostu wysyła pieniądze które najwidoczniej wyparowywują...
Państwo mogłoby zainwestować w utworzenie szeregu państwowych firm na wschodzie, coś na wzór Centralnego Okręgu Przemysłowego. Jak już firmy by działały dobrze to może i poprywatyzować je.
Niemcy od czasu zjednoczenia wysyłają pieniądze na wschodnią część państwa i co? I to samo, bezrobocie i ucieczka na zachód lub dalej do innych krajów.
Najśmieszniejsze jest ta nienawistna postawa wobec wszystkich polskich firm będących w posiadaniu państwa... Ta ideologia by państwo trzymało się z dala od gospodarki itp. (jakoś nie mogą przestać ingerować w rynek poprzez bank centralny...). Niemal wszystkie duże firmy które poszły na prywatyzację po upadku komunizmu zostały stworzone przez państwo w IIRP (Zelmer, Tymbark, Stocznia Gdynia, Orbis, itp itp), a politycy jakby koniecznie chcieli po zmianie systemy zwrócić te firmy "społeczeństwu". Jeśli firma przynosi zyski lub są przesłanki że firma wychodzi na prosta to po co sprzedawać ją.
Jeśli prywatne lepiej działa niż państwowe to może sprywatyzujemy Sejm? Już Węgra mieliśmy jako "sternika" państwa, jak się skończy kadencja pana Orbana to powinniśmy go zaprosić do udziału w następnych wyborach. Tu też trzeba posprzątać...
A z resztą, germańce robią nam już cukier, mogą budować nam statki, to czemu ruskie nie mieli by nam paliwo dostarczać? Niech żyje wolny rynek...
w pełni zgadzam się z przedmówcą, Retinger to wyjątkowo szemrana postać. Chociaż ostatnio coraz częściej spotykam się z próbami przedstawiania go jako zasłużonej osobistości. Taka już widać "mądrość etapu"
Nie bardzo rozumiem umieszczenie w tym opracowaniu niejakiego Józef Hieronim Retinger ,Żyda z Krakowa, Jego obecność w pobliżu osoby Sikorskiego jest co najmniej dwuznaczna -prawdopodobnie działał na korzyść Angielskiego wywiadu ,jeden z założycieli podejrzanej grupy o nazwie ,,Blomberg" nieoficjalnie działającej od 1946 lub 7 r mającej olbrzymie wpływy na gospodarkę światową Moim zdaniem postać na pewno nie mająca nic wspólnego z pojęciem Polskiego patriotyzmu.
Witam Pana sam od lat poszukuję odpowiedzi na takie samo pytanie czy jest Pan w stanie zdefiniować jakąś próbę odpowiedzi ? Ja po prostu nie rozumiem tych zachowań i metod ,,Na pogrzeb przyjechało z Polski ponad 100 osób, bliskich zabitych. Pamiętają dokładnie, jak mordowano ich rodziny. Im udało się przeżyć, bo na przykład - tak jak Zofia Suszko - udawali, że zostali zabici. Mimo że często wspominają to, co zdarzyło się w 1943 roku, dotąd nie są w stanie sobie wytłumaczyć, dlaczego doszło do zbrodni na Wołyniu. Szczególnie, że - jak podkreśla pochodzący z Woli Ostrowieckiej Jan Ulewicz - stosunki między Polakami a Ukraińcami były dobre.
Zdaniem rosyjskiego polityka, integracja Rosji i Białorusi jest możliwa jedynie wtedy, gdy „obydwa kraje staną się demokratyczne i razem pójdą w stronę Europy”.Już żeśmy to przerabiali za caratu tzw - panslawizm.
Zdaniem rosyjskiego polityka, integracja Rosji i Białorusi jest możliwa jedynie wtedy, gdy „obydwa kraje staną się demokratyczne i razem pójdą w stronę Europy”.Już żeśmy to przerabiali za caratu tzw - panslawizm.
W jednym dokumencie po obozie gdzie mordowani byli więźniowie stalinowscy, chyba na Ukrainie to było oprowadzał jeden dziadek który pracował w tym obozie. I jest pytanie czy wiedział o tych mordach itp. Redaktor - R, Pracownik Obozu = PO:
PO: "Widzi pan te drzwi?"
R: "Tak".
PO: "Jak pan myśli co jest za tymi drzwiami?"
R: "Nie wiem, pan wie?"
PO: "Ja nie myślę."
Tak skwitował mentalność która pozwalała przetrwać w czasach stalinowskich. To co w powyższym poście pisałem na temat IQ sowieckich żołnierzy wtedy to wiadomo inteligencją nie byli, ale po 70 latach wojny gdy z wiekiem nabiera się mądrości, czyta książki i wreszcie w miarę "wolnej" Rosji gdzie co nieco o stalinowskich czasach można przeczytać i nadal utrzymywać te brednie jakie im wpajali wtedy to przepraszam ale moim zdaniem mają IQ = -5.
I jest wiele debat na temat IQ pośród różnych krajów (w sumie to samo mierzenie IQ jest kwestionowane :P), ras itp. Są prace które mówią że bogate kraje mają wyższe IQ i stąd ich dobrobyt itp. I są rankingi krajów według IQ. Parę przykładów które mogą nas zainteresować:
1. Hong Kong IQ108
16. Niemcy IQ99
22. Polska IQ99
33. Białoruś IQ97
35. Rosja IQ97
36. Ukraina IQ97
Wszystkie te kraje są w kategorii Bardzo Wysokie IQ, w niższej kategorii Wysokie IQ króluje Grecja :P I tu można poddać cały ranking w wątpliwość ;)
A pana Parnikozy nie powinny dziwić propagandowe treści podczas wojny, zawsze trzeba zochydzić przeciwnika. Podczas IWŚ we Francji puszczali w kinach film dokumentalny w którym najlepsi naukowcy tego kraju udowadniali niższość rasy niemieckiej do innych nacji europejskich. Na filmiku np. było że kiedy niemiec się spoci to śmierdzi jak zwierze i dlatego jest gorszej kategorii człowiekiem o.O Ot takie aby ułatwić swoim zabijanie innych.
A to "Jedna kula jeden niemiec" nie było czasem podyktowane tylko przyczynami ekonomicznymi? Wszak ludzi to oni zawsze mieli gorzej ze sprzętem, także tego trzeba było oszczędzać.
Poziom inteligencji jest chyba w każdym narodzie taki sam mała część narodu zawsze będzie krytycznie myśleć reszta jest podatna na manipulacje gdyby było inaczej to pewna partia nie odważyła by się wystawić do sejmu i senatu Bogdana Klicha i Cezarego Grabarczyka. Większość frontowych żołnierzy rodziło się w latach 1917-1920 przyjmując dzisiejsze standardy to tak jak byś całe życie czytał wyborcza i oglądał wojewódzkiego.O takim portalu jak ten mógłbyś zapomnieć.
Dobrze sie ukazala w tlumaczenju. Choczaz najlepej duch naszego zolnierza zrozumeli chyba Wasyl Bykow na Bialorusi i Wiktor Nekrasow w slynnych " W okopach Stalingrada".
Spodziewam ze Pani awtorka rozume radickiego zolnirza nie tak jak Pan Koropowski, poniewaz poza Rosijanami w tej naszej wojne walczylo sporo innych narodowosci, ukraincow, bialorusinow ...i sporo inych
"Z pracy Merridale czytelnik dowiaduje się, że gdyby bitwa pod Stalingradem została przez Rosjan przegrana" Niestety tutaj tiego nie widac)
"Jedną z nich było podsycanie nienawiści do Niemców i wmawianie im, że ich zabijanie powinno być „źródłem uciechy.”
A rzeczewisze, a jak ze "Jedna kula jeden niemec?" Czecham spalili jedne Lidice, a wie Panstwo ile ludzi zamordowali jednostki Wiermachtu, SS i inna cholera... Zachodnie podjescie, mysle ze Polakam wiecej musi byc to zrozumialo po wysiedleniam na Zamojszyznie...
Adresuje to autorza nie do dwojga Panow)
Wpisz treść...Przepraszam ale miałem na myśli konto z którego można uruchomić taką pomoc wszak jest ono stale ujęte w budżecie,zamiast sponsorować obcych można pomóc swoim na Litwie.Budżet jest konto jest więc pieniądze też są.Ja napisałem prywatnie na adres MSZ jak dostanę odpowedż to ją opublikuję.na portalu
"Opublikowano: Poniedziałek, 22 grudnia 2008 o godz. 17:05:53" No to wszystko jasne :P Pan Hetmański "podbił" a ja się dałem wrobić ;P Wszystko się zgadza :>
Poziom inteligencji sowieckich żołnierzy (i to nie tylko tych wielkoruskich ale też małoruskich) pokazuje film "Marsz Wyzwolicieli" Brauna. Jak twierdzą uparcie że do 41 roku ZSRR było państwem neutralnym, że nie byli w Polsce tylko zgodnie z porozumieniem stacjonowali w przygranicznym mieście Przemyśl, że kraje bałtyckie zgodnie z porozumieniem oddały się Rosji itp itp.
A co do okropieństw armii czerwonej w Prusach itp to... germańców przeraża chyba to że po raz pierwszy mogli się obejrzeć w "lustrze"...
Książka wydaje się bardzo ciekawa, pozostanie na celowniku do przyszłych zakupów :)
Brawo! To jest strzał w dziesiątkę. Właśnie tak trzeba wspierać rodziny, które posyłają swoje dzieci do polskich szkół. Oby ta akcja była co roku, i także na Białorusi i Ukrainie. Nie wolno nam zapominać o naszych rodakach ze Wschodu. Pozdro.
Czy czasem szefem klubu PO nie jest Tomasz Tomczykiewicz? Pan Chlebowski z powodu nadmiernej potliwości ciała zawiesił swoje członkostwo w partii i od 2009 roku jest posłem niezrzeszonym.
No nareszcie naprawdę dobry pomysl, tyle tam pieniędzy a wynik musi byc niezly. Pozatym Litwini juz teraz siędzą z "kupcią" w spodniach: porzną co posieli
P.s: przepraszam za ortografię bo klawiatura nie odpowiada pisowni polskiej
Właśnie przeczytałem "Z dziejów husarii". Opracowanie ciekawe, zawierające wiele interesujących informacji. Zdjęcia i rysunki też niczego sobie. Polecam jeśli ktoś ma trochę grosza, bo jednak jest to "cienka" księga którą można przeczytać w trochę ponad godzinę.
Sięganie po te republiki to prowokowanie Rosji. Już wielokrotnie Putin odgrażał się Ukrainie że albo dobre stosunki z nimi albo pogadają inaczej. Rosja na pewno będzie chciała mieć swoją stolicę i zarazem główny obszar zaludnienia 200 km od imperium do jakiego aspiruje UE.
"Moskwa dawno już zrezygnowała z kolonialnych zapędów". Żeby panować i wygrywać nie trzeba rozszerzać de facto granic. Rosja nie chce NATO przy swoich granicach, Gruzja byłaby przyczółkiem NATO przy Kaukazie. Wydaje się że nic nie osiągnęła w wojnie z Gruzją, ale tu jest błąd. Aby wejść do NATO jednymi z warunków jest brak sporów terytorialnych i odpowiedni poziom uzbrojenia. Gruzja już nie panuje nad 2 "swoimi" autonomiami, a jej sprzęt militarny w głównej mierze poszedł na żyletki.
USA jako imperium też nie dąży do opanowania świata, można się zadowolić "menadżerstwem" i pilnowaniem aby nikt na świecie za dobrze się nie rozwijał. Można to robić przez sponsoring pewnych krajów które stanowią przeciwwagę dla sąsiadów, lub w kluczowych momentach rozbić kraj cofając go w rozwoju. USA wcale nie musi i nie chce wygrać na Bliskim Wschodzie ich zwycięstwem jest już ekonomiczny podbój Iraku i Afganistanu jak i skłócenie samych Arabów. Zagrożeniem dla USA tu były dążenia Talibów do utworzenia Kalifatu, zjednoczonego państwa wszystkich muzułmanów. Ślepota dzisiejszej administracji USA na europę wschodnią może być taka, że i Rosja idzie w górę ale UE może jej stawić opór. A w razie konfliktu USA dołączy się w odpowiednim momencie i znów zbierze laury.
Światowe imperium USA polega na kontroli oceanów całego globu i mobilność armii, mogą prowadzić parę wojen jednocześnie w każdym zakątku świata. Chiny będą dążyć do zwiększenia swoich możliwości marynarki wojennej (miesiąc temu wypłynął pierwszy chiński lotniskowiec, wyremontowany poradziecki "Wariag" kupiony od ... Ukrainy, podobno w ich stoczniach są budowane 2 inne). Indyjskie wojsko przewiduje wojnę z Chinami do 2017 roku. Przewidują szybki konwencjonalny atak uprzedzony terroryzmem informatycznym. Takie gdybanie...
Ale jak dla mnie, to wciąganie posowieckich republik do "Europy" jest Casus Belli dla Rosji. Prawdopodobnie nie wojna z UE ale szybka impreza w tych republikach po której odechce się im aspiracji europejskich na długie lata...
Już RP była kiedyś tak wielka że było bliżej od naszej wschodniej granicy do Moskwy niż z Poznania do Warszawy. Zdziwiłbym się jakby Rosja liczyła na szczerą przyjaźń UE przez następne 1000 lat i olewała wręcz imperialne zapędy Europy. Przy wielu wadach tego kraju raczej głupoty im wypomnieć nie można.
Myślałem że pokazywany jest w profilu, jak nie to nawet lepiej. Internet powinien być anonimowy :) Szkoda że nie ma w serwisie funkcjonalności PM. Napisać email tak to boty wychwytują na spam, więc stworzyłem taki ładny nowy :)
Jestem biologiem. Posadziłem na swojej działce ponad 600 drzew. Można by powiedzieć że jestem ekstremalnie nastawiony na ekologię z całym życiem. Do humanizmu mi daleko, a w szkole było jeszcze dalej... I tak powiem jak biolog biologowi, moralność nie istnieje. I losowo zachodzące reakcje chemiczne w pana mózgu nie zmienią mojego przekonania ;) Nie wiem czy pan czytał opinie biologów że wojna jest oczyszczającym zjawiskiem dla ludzi. Jako że nie mamy naturalnego czynnika ograniczającego nasz przyrost, wojna oczyszcza nas. Po wojnie wracają do żon, wartościowe jednostki. Po wojnie występuje boom rozrodczy i gatunek idzie do przodu korzystając z lepszych genów. Także pan jako biolog powinien być za wojną aby ludzkość lepiej "ewoluowała" :P A ja niestety nie jestem ewolucjonistą, więc od przytoczonych powyżej treści się odcinam. Jakbym był ewolucjonistą to bym musiał wybudować kościół ważce i czcić ją, bo jako że jej ewolucja się zatrzymała to chyba oznacza że jest to perfekcyjny organizm i stoi ponad nami :P Raz pan pisze że człowiek jest zwierzęciem a raz że mamy cechy "ludzkie". To jak jest w końcu? Dobrze pan wie że w przyrodzie są nisze, ten kto ją zajmuje to ją sobie wywalczył. Niech pan wyjedzie do afryki i spróbuje wprowadzić tuskową miłość pośród lwów i hien bo niepotrzebnie przelewają krew...
Może panu by pasowało bronić się na linii Odry, ja bym wolał ostatecznie na linii Sanu lub Dniestru... Jak sobie wyobrażam być w jednym państwie z Ukrainą? Nie wyobrażam sobie, ale z Ukraińcami to już tak.
Radził bym panu bardziej uporządkowane poglądy. Jako biolog powinien pan pochwalać Hitlera, oczyszczona rasa, prawa biologii, eugenika pracująca dla dobra ludzkości, dla przyszłych pokoleń. On po prostu przeczytał skretyniałą książkę Darwina, kolesia który jak widzi krzesło i pufę to myśli od razu że to musiało mieć wspólnego przodka. Kiedy to pisał myślał że komórka jest najprostszą formą życia, i domyślał się że był atom węgla *puf* w drodze wypadku powstała komórka i tak to się potoczyło. Potem lepsze mikroskopy pokazały że komórka jest bardziej skomplikowana niż elektrownia atomowa, potem odkryto DNA i po latach ten sam koleś powiedział nie mogąc znaleźć wytłumaczenia jak powstało życie że to dzięki "panspermii". Żal.
Jako kreacjonista mogę mówić o moralności, pan jako ewolucjonista chyba nie :P Świnia jest niewiele głupsza od człowieka a jakoś moralności nie może dostać od braci ssaków...
Ps.
1. proszę mi nie pisać na Pan, szkoda wysiłku.
2. o odpowiedź proszę na maila, już i tak ten wątek poszedł w las.
Panie Mamałyga, trochę Pan tu nawet z sensem napisał. A trochę jak zwykle bełkotu. Jako taki sens widzę w krymskich wynurzeniach (choć powinien to Pan raczej Panu Hetmańskiemu napisać), ja wiem, że Krym jest antonimiczną republiką.
Moja postawa nie kłoci się ideologią tutejsizmu jak to Pan był łaskaw określić z prostej przyczyny – takiej ideologii nie ma (chyba, że ją Pan właśnie wymyślił). Nazwałem się tutejszym, bo moja rodzina mieszka na terenach, na których ja mieszkam przynajmniej 2 i pól stulecia. Zatem to co robię, może się co najwyżej kłócić z tym co Pan uważa za postawę tutejszego, ale to już nie moja wina. Ja mam inne postrzeganie takiej postawy. I wsio : )
Proszę mi wybaczyć, ale obarczanie synów za grzechy ojców, pisani tych głupot o Ukraińcach jakie Pan Hetmański wypisuje, Pan zresztą czasem też, nie jest żadnym dbaniem o własne interesy. Podobnie jak nie jest wcale w naszym interesie rozszerzania naszego państwa na wschód. Doprowadziło to w końcu do upadku I RP a teraz byłoby tylko jeszcze gorzej, zwłaszcza z taką polityką albo z takim nastawieniem, że przepraszam, udaje się głupiego, i nie zauważa 40 milionowego narodu (nie widzi Pan w tym powtórki z historii? Toż humanistą Pan jest). Ciekaw jestem jak Pan sobie wyobraża nasze istnienie z Ukrainą Białorusią czy Litwą w formie jednego państwa (o zwłaszcza z Litwą) rzecz jasna pod polskim przewodem – zejdź Pan na ziemię Panie Mamałyga.
Jako biolog wiem też że np. człowiek jest zwierzęciem, które ma taka ciekawą zdolność, że może się rozmnażać przez cały czas, a widomo, że świat zwierzęcy dąży do jak najliczniejszej prokreacji czy w związku z tym mamy powiedzieć: dajcie sobie luz i prokreujcie się gdzie popadnie i jak popadnie, tak przecież jest i „nic to”. Psy na chodniku nie ceregielą się jak przychodzi czas, dzikie zwierzęta również, a my przecież możemy cały rok. Tylko, że oprócz cech ewolucyjnie czysto zwierzęcych posiadamy jeszcze czysto ludzie, Panie Kolego. Posiadamy moralność, pewne zasady współżycia (również między narodami) i warto je stosować niewybiórczo, bo inaczej istotnie zejdziemy do poziomu mrówek. Choć jak z tej pańskiej złośliwej pisaniny (a na marginesie: wszyscy humaniści z taką pogardą odnoszą się do innych profesji? Nie zauważyłem u przyrodników, by drwili z historyków, polonistów czy innych, naśmiewali się, że są pismakami czy coś tym stylu (o ile ci sami tego nie sprowokują). A tu Panowie, razem z Hetmańskich cały czas kierujecie do mnie jakieś mniej lub bardziej złośliwe czy wręcz chamskie przytyki nie dotyczące meritum zagadnienia. To taka wasza indywidualna frustracja czy skutek braku kontaktu z przyrodą?), zatem ja z tej Pańskiej pisaniny wywnioskować mogę, że za bardzo nie dostrzega Pan różnicy między mrowiskiem a społecznością ludzką : )
Może dopowiemy o Krymie że Rosja zdradziła swój naród nie biorąc Krym do federacji w 1991 roku. Zadaniem narodów jest rozciąganie opieki nad swoimi obywatelami. Rusków to ja mam... ale obiektywnie wiem co każdy kraj powinien robić. Swoją drogą to ruskie powinni się spakować i wyjechać, i pozwolić wrócić tam Tatarom. Krym jest autonomicznym krajem w granicach Ukrainy. Ukraińska administracja nie rozciąga się na Krym (prócz Sewastopolu który jest wydzielonym miastem). Stolicą Krymu jest Symferopol.
A tak bokiem to bawi mnie bronienie przez "tutejszych" innych narodów czy "rodaków Polaków". Ja myślałem że "tutejsi" się interesują tylko aby jedzenie wchodziło jedną stroną a wychodziło drugą ;) Pana postawa kłóci się z ideologią "tutejsizmu".
I myślę że pan myli trochę życzenie komuś źle a pracowanie w swoim interesie dla przetrwania. W naszym interesie jest aby rozciągnąć się na Białoruś i Ukrainą jak najdalej aby móc stawić czoło Rosji w ewentualnym starciu. W interesie Rosji jest dodać sobie "głębi" na zachodzie, która zawsze była ich jedyną skuteczną bronią w walce z narodami europy. W interesie Ukrainy i Białorusi jest utrzymanie oligarchicznej niepodległości i być może pozyskanie swoich etnicznych ziem po Przemyśl czy co tam sobie mantrują jeszcze. Tak już jest i "nic to". Pan jako biolog prawdopodobnie ewolucjonista powinien to rozumieć, chyba że pana praca na uczelni sprowadza się do badań czy mrówki można zmusić do pokojowej koegzystencji ;) Przetrwanie to walka.
W tych angielskojęzycznych, w których z Niemcami sąsiaduje Irak i które nie odróżniają Słowacji od Słowenii? Bo na to mi wygląda.
Ja nie twierdzę, że dołączyli do Ukrainy dobrowolnie, a Pan z właściwym sobie tupetem przypisuje ludziom twierdzenia, których nie wypowiedzieli (w domu tak Pana nauczyli, czy na jakiejś uczelni? a może na jakichś partyjnych szkoleniach? – to tak a propos obrzydliwych sugestii względem mojej uczelni, która nic tu nie ma do rzeczy akurat). Mołdawia była też pod Turcją i co z tego? Może niech się dołączą do Turcji.
Dla moich ukraińskich przyjaciół nie jest drobnostką nawet jeden trup, bez względu czy jest polski, żydowski, ukraiński czy indiański. Proszę znów nie pokazywać tu swego prymitywizmu intelektualnego, bo nie zna Pan moich przyjaciół – no może poza jednym.
,,albo wolna ukraina albo POLSKA krew po kolana " zna Pan to? – znam i co z tego?, znam jeszcze wiele innych powiedzeń, haseł czy durnowatych politycznych i propagandowych sloganów wykorzystywanych przy mordowaniu ludzi. Tylko co to ma tu do rzeczy? Chciał się Pan popisać ich znajomością? No to już wiemy, że Pan to wie.
Czytania ze zrozumieniem nadal się Pan nie nauczył, zresztą nawet nie chce Pan czytać ze zrozumieniem, jak wspomniałem liczą się tylko własne opinie. Nigdzie nie napisałem, że Ukraińcy z miłości do tatarów trzymają Krym, ale przecież to nie ma znaczenia żadnego prawda? Chodzi tylko, żeby dokopać Ukraińcom czyż nie? Śmiało, wal Pan mocno, w Internecie można, tu nikt nie widzi, można też anonimowo. Bo w realnym świecie nie sądzę, żeby się Pan odważył.
I owszem moje życzenia co do Krymu nie mają znaczenia, ale na szczęście póki co jest prawie tak jakbym sobie życzył, ale zawsze może Pan napisać list wiernopoddańczy do swoich towarzyszy w Moskwie, żeby „odebrali chachłom Krym”, śmiało, towarzysze będą zadowoleni.
Co do mojej silnej motywacji, to proszę tylko jedno, z całym szacunkiem odpimpać się od uczelni, bo ona nie ma tu żadnego znaczenia. Jeśli ma Pan frustracje związane ze swoją pensją to proszę mieć pretensje do siebie i może zacząć się uczyć albo pracować uczciwe zamiast tutaj pisać mało twórcze epistoły. I nie insynuować obrzydliwie, że ktoś mi za coś płaci.
W odróżnieniu od Pana uważam, że przede wszystkim istnieje coś takiego jak naród ukraiński, ma swoje problemy owszem, ale kto ich nie ma. I w odróżnieniu od Pana nienawiść nie zalewa mi oczu. Nigdzie nie napisałem ani nie powiedziałem i nie broniłem nacjonalistycznych morderców Polaków i nie tylko Polaków na Kresach. W jednym słowie nie poparłem ani Bandery ani tego co się stało z naszymi na Wołyniu. Ale w odróżnieniu od Pana wiem, że tego dopuściła się niewielka grupa Ukraińców, śladowa wręcz w porównaniu z całym narodem, godna potępienia. Ale tylko prymityw może stosować odpowiedzialność zbiorową (no chyba, że ktoś ma właśnie tych morderców, albo towarzyszy radzieckich za wzór). Pewien mądry człowiek powiedział kiedyś, że „Nie ma zbrodniczych narodów
- są zbrodnicze ideologie i organizacje” i te trzeba napiętnować a nie rozciągać odpowiedzialność na cały naród, bo wtedy mamy Wołyń, albo holokaust. Ale Pan zdaje się nie bardzo to rozumie. Podobnie jak i tego, że dziś są miliony Ukraińców wcale nie nastawionych do nas wrogo. Trzeba o tych trudnych naszych wspólnych dziejach rozmawiać, trzeba dążyć do upamiętnienia wszystkich miejsc gdzie zostali niewinnie zamordowani nasi rodacy, trzeba konkretnie wskazać sprawców. Ale do tego trzeba się kontaktować z konkretnymi osobami, z którymi można o tym gadać. Gnojenie wszystkich jak leci współczesnych, młodych zwłaszcza i uczciwych Ukraińców za to co kiedyś zrobiła grupa otumanionych ideologią nacjonalistów i zdemoralizowanych albo przymuszonych przez nich chłopów to jest głupota, która do niczego nie prowadzi. Ani do jakichkolwiek normalnych stosunków z sąsiadami (wiem, że to ma Pan głęboko…,) ale również dzięki temu nie stanie ani jeden krzyż na wołyńskiej mogile, co powinno już zmusić do zastanowienia. Nie mówię, że mamy rozmawiać z Tiahnybokiem, bo to nie ma z kim rozmawiać, ale jak widzę Pan tak jak jego traktuje prawie wszystkich. Zatem może Pan mi w rewanżu wyjaśni skąd u Pana taka silna motywacja do plucia na wszystko co ukraińskie? Ha? Jeśli Pan posuwa się do bzdurnych insynuacji względem mojej osoby, to ja też zapytam: to wrodzona jadowitość (jak u pewnego profesora z Łodzi?) czy płacą Panu za to towarzysze z Moskwy? Czy to jakaś frustracja jakich nie mało wokół? Rad będę się dowiedzieć.
Gdzie znalazłem tą informację to moja sprawa ale egzystuje ona w mediach anglojęzycznych,Ależ ma Pan tupet twierdzi Pan że dołączyli do bratniego narodu ukraińskiego w sposób dobrowolny? i nadal nie posiadają się ze szczęścia że ,mogą żyć w tym tworze ,Przecież Mołdawia była częścią Węgier.Polaków do tej sprawy proszę nie mieszać.Co do Litwinów zamieszkujących w przeszłości i obecnie LWÓW to ma Pan całkowitą rację ,,ale w sumie co tam, można jeszcze trochę trupów dorzucić prawda?" to dla Pańskich przyjaciół drobnostka kilka czy kilkanaście tysięcy mniej czy więcej mordów.Przecież ,,albo wolna ukraina albo POLSKA krew po kolana " zna Pan to?. No i nareszcie rozumiem sprawę Krymu nie oddają , nawet na początek kawałka bo po prostu kochają TATARÓW i nie chcą żeby cokolwiek utracili ze swoich ziem.(Mimo wszystko wolę, żeby pozostał w rękach tego narodu co to podobno nie istnieje : ) .Jednak Pańskie życzenia nie mają tu żadnego znaczenia jest to tylko i wyłącznie sprawa dotycząca Tatarów. Zastanawia się skąd u Pana taka silna motywacja w obronie wszystkiego co dotyczy ukraińców i ich negatywnej oceny przez innych ,czy to dodatek do pensji ,czy na KUL wszyscy tak mają od chwili kiedy do grona profesury przyjęli banderę.
A gdzie Pan wynalazł informację o Mołdawianach, którzy jak grupa dążą do oderwania się od Ukrainy, zwłaszcza, że ich populacja na Ukrainie to nawet nie pół procenta, nawet Białorusinów jest na Ukrainie więcej. Że wieją z Ukrainy za robotą i chlebem na zachód to Pana zdaniem dążenie do oderwania się? Chyba od biedy. Podobnie można mówić o Polakach, którzy jadą do Londynu czy gdzie tam, że dążą do oderwania się od Polski? zwłaszcza, że tam na miejscu wielu szybko zapomina i o patriotyzmie i o tym co np. Kościół naucza.
No pewnie by się jacyś Litwini we Lwowie znaleźli, a czy ich wymordowano? Nie sądzę, ale w sumie co tam, można jeszcze trochę trupów dorzucić prawda? Przecież i tak nikt nie będzie sprawdzał.
A czemu nie oddali Tatrom Krymu, to niech Pan ich sam zapyta, myślę, że z podobnej przyczyny czemu nikt z naszych nie myślał o oddaniu Wołynia Ukraińcom, choć było ich tam ze 3 razy więcej niż nas. Może dlatego, że Ukraińców na Krymie jest dwa razy więcej niż Tatarów, ale 2 i pół raza mniej niż Rosjan. Zatem oddanie Krymu Tatarom równa się oddanie go Rosjanom. Mimo wszystko wolę, żeby pozostał w rękach tego narodu co to podobno nie istnieje : )
Dyskusja z Panem to miód na moje serce,Jakoś nie przypominam sobie żebym pisał o Mołdawii jako ,,mocarstwie"wspomniałem o niej jako grupie narodowościowej która dąży do oderwania się od ukrainy. A Pan taki ,,ukraiński kochanek" twierdzi że we Lwowie nie mieszkają Litwini ? to kiedy ich wymordowali ? jakoś ta informacja umknęła mojej uwadze w/g Pana we Lwowie żyją tylko ,,starożytni" ukraińcy?. A co ma wspólnego śmierć stalina do zagarnięcia Krymu przez ukraińców ,,A że często nie ma to nic wspólnego z prawdą czy historią,"wyrażnie napisałem że nie mają nawet najmniejszych przesłanek historycznych do praw do tej ziemi ,podobno są praworządnym państwem więc dlaczego nie uznali przez 20 lat prawa Tatarów do własnej ojczyzny i nie wycofali się z Krymu? I To jest prawda historyczna .Jak Pan miał możliwość się zorientować każdą teorię można wprowadzić w życie przykład: bandery , o u n ( nawet zbrodniczą ).,,(śniących sny o potędze na wyspie fantazji : ) niech Pan nie zapomina że z takich snów wyrosła nasza niepodległość.
A Pan niby jakie tutaj informacje wpisuje? Oparte na własnych badaniach ? To z nich wynika, że Litwini żyją we Lwowie a Mołdawia to mocarstwo? to ja wolę encyklopedyczne.
I jak zwykle bawi mnie Pańska „metodyczność” (mam nadzieję, że inni historycy są bardziej solidni), ani data ani przyczyna nie jest dla Pana istotna (a taka tam śmierć Stalina to pewnie w ogóle błahostka), w sumie mnie nie dziwi, bo po tej niekrótkiej już z Panem dyskusji widzę, że jedyne co się dla Pana liczy to własne poglądy i zadowolenie i do wydumanych przez siebie (niekiedy wręcz chorobliwych) teorii jest Pan w stanie dopasować absolutnie wszystko. A że często nie ma to nic wspólnego z prawdą czy historią, jak ci Litwini we Lwowie, to akurat nie stanowi jak widzę problemu ani powodu do wstydu.
Pewnie dlatego nikt już tu z Panem nie dyskutuje, tylko ja jeszcze nie wiedzieć czemu widzę w tym cień sensu. Ale pewnie niedługo będzie to już tylko „kłapanie” dwóch klakierów przytakujących sobie i śniących sny o potędze na wyspie fantazji : )
Nie wiem tylko jaki z tego pożytek dla portalu? To jakoś nabija ilość odwiedzin czy co??
Armia rosyjska redukuje liczebność brygad pancernych do dwóch rozwija jednostki powietrzno-desantowe i powietrzno szturmowe planuje kupić licencje na stosunkowo lekkie włoskie pojazdy centauro i frescia także oni nie rozwijają armii do odparcia klasycznego ataku tylko do prowadzenia konfliktów o niskiej intensywności takich jak w Czeczeni i Gruzji.
Co do ćwiczeń Centrum to widać że odrobiono lekcje z Budionowska tam odbijano zakładników granatnikami z głowicami termo barycznymi w tych ćwiczeniach odbijają ich śmigłowcami szturmowymi i wyrzutniami TOS kalibru 220 mm.Skargi na BAL pojawiają się ze strony przemysłu rosyjskiego i ich lobbystów. Herony których licencyjnej produkcji podejmą sie zakłady w Kazaniu to światowa czołówką mogą się z nimi równać tylko Predatory i Ripiery.W Afganistanie korzystają z nich Niemcy,Australia i Kanada.Lataja też w Turcji i Indiach.Do zakupu szykują się Francja i Hiszpania.
Niestety nasza armia bod względem nasycenia UAV stoi na niższym poziomie tak Rosjan jak i od Gruzinów z 2008.A szkoda bo WB Electronics pokazało dostarczając Wojskom Specjalnym maszyny FlyE że Polak potrafi
Mając taki arsenał nuklearny nawet jeśliby zastąpili wojsko szympansami (nota bene podobna bitność) to i tak nikt by ich nie zaatakował z obawy przed odwetem nuklearnym.
Te ich wymówki że to do obrony są śmiechu warte, zbroją się tylko w celach ofensywnych.
Panie tutejszy wypisuje pan kilka informacji encyklopedycznych i mędrkuje nad nimi Po pierwsze pisałem o roku ok 1950 z jakiej okazji podarowano Krym Radzieckiej ukrainie nie jest istotne, tak jak precyzyjna data istotne jest to że taki fakt miał miejsce w tym czasie.Obecnie faktem bezspornym jest że tam siedzą i w d... maja prawa rdzennych mieszkańców Tatarów Krymskich i jakoś nie kwapią się do zwrotu ich ojczyzny (jaki naród taka demokracja). (nam też wmawiano, że hrubieszowskie czarnoziemy - z pokładami węgla pod spodem, co oczywiście zatajono - nie są wiele warte w porównaniu z „roponośnymi terenami w Bieszczadach”) – wymiana z 1951 roku, są tacy co pamiętają. Oczywiście Pan ,,tutejszy"do nich należy.,,Tak w skrócie wygląda miłość i sentyment Stalina do Ukraińców, oczywiście pominąłem tu Bykownię, Winnicę i wiele, wiele innych miejsc, w których wielki językoznawca nie mniej dosadnie je wyraził. Naprawdę nie bardzo mnie wzrusza jak przejawiała się ta miłość Mówią że miłość to ból więc pewnie trochę ich bolało ale ogólnie byli zadowoleni i z radością budowali komunizm szkoda tylko że na naszej ziemi.
Przywykłem już do tych waszych dyskusji, ale Pana, Panie Hetmański wyraźnie nie doceniam, zawsze potrafi mnie Pan zaskoczyć : )
Stalin miał duży sentyment do Ukraińców, jasne, największy miał w początku laty 30-tych, rzekłbym że dosłownie zabójczy. Ale rozumiem, że to jest najwyższy przejaw sentymentu? Istotnie zdarzają się tacy, co mordują z miłości.
A teraz Krym. (subtelna dygresja: mianowanie się miłośnikiem historii Polski nie zwalania ze znajomości historii innych krajów, zwłaszcza, jeśli chce się tworzyć jakieś teorie i je upubliczniać). Krym został „podarowany” Ukrainie w 1954 roku (na 300 ugody perejasławskiej) czyli wtedy, kiedy trup tego „wielkiego miłośnika Ukraińców” już dawno ostygł. A podarowany został dlatego, że nie było lepszego pomysłu nań. To nigdy nie były tereny ukraińskie czy też Rusi. W 1944 roku Stalin wysiedlił z niego prawie wszystkich Tatarów, zresztą nie tylko ich nie z miłości do Ukraińców, tylko za to, że część Tatarów kolaborowała z Niemcami. I pozbawieni zostali prawa powrotu na te ziemie (wracali dopiero po pierestrojce). Zaczęli je zasiedlać Rosjanie, którzy nie wiedzieli jak tu żyć, bo warunki były trudne, jak uprawiać ziemię, skąd brać wodę. Tatarzy mieszkający tam od setek lat znali naturalne warunki półwyspu, Rosjanie przybyli z głębi Rosji – nie. (Nie jedyny to zresztą przypadek, podobnie było z Jekaterynosławiem, który też zaplanowano w XVIII w. na zasadzie „wicie, rozumicie tu będzie”, a potem mieli problemy z dostępem do wody i wleźli na głowę kozakom żyjącym w pobliskim chutorze). Krym stał się tylko kłopotem, to trzeba było na kogoś problem zwalić. To proszę dajmy go Ukraińcom, i tak są w jednym sojuzie, kontrolę nad terenem mamy, a kłopotu nie. A zróbmy to z pompą na 300-lecie połączenia narodów (nam też wmawiano, że hrubieszowskie czarnoziemy - z pokładami węgla pod spodem, co oczywiście zatajono - nie są wiele warte w porównaniu z „roponośnymi terenami w Bieszczadach”) – wymiana z 1951 roku, są tacy co pamiętają.
O tak w skrócie wygląda miłość i sentyment Stalina do Ukraińców, oczywiście pominąłem tu Bykownię, Winnicę i wiele, wiele innych miejsc, w których wielki językoznawca nie mniej dosadnie je wyraził.
Lepszym pomysłem byłoby prawdziwe inwestowanie tam pieniędzy, a nie kombinowanie z przenoszeniem administracji aby coś tam uzyskać.
Jeśli zamiarem państwa jest wyrównanie poziomu rozwoju między Polską zachodnią a wschodnią, to niech tam inwestuje a nie po prostu wysyła pieniądze które najwidoczniej wyparowywują...
Państwo mogłoby zainwestować w utworzenie szeregu państwowych firm na wschodzie, coś na wzór Centralnego Okręgu Przemysłowego. Jak już firmy by działały dobrze to może i poprywatyzować je.
Niemcy od czasu zjednoczenia wysyłają pieniądze na wschodnią część państwa i co? I to samo, bezrobocie i ucieczka na zachód lub dalej do innych krajów.
Brawo. Szkoda że w Internecie nie są zamieszczane filmy z meczów KS Polonia Wilno lub Pogoni Lwów. Miałoby się okazję zobaczyć jak chłopaki grają.
Życzę dalszych sukcesów.
Najśmieszniejsze jest ta nienawistna postawa wobec wszystkich polskich firm będących w posiadaniu państwa... Ta ideologia by państwo trzymało się z dala od gospodarki itp. (jakoś nie mogą przestać ingerować w rynek poprzez bank centralny...). Niemal wszystkie duże firmy które poszły na prywatyzację po upadku komunizmu zostały stworzone przez państwo w IIRP (Zelmer, Tymbark, Stocznia Gdynia, Orbis, itp itp), a politycy jakby koniecznie chcieli po zmianie systemy zwrócić te firmy "społeczeństwu". Jeśli firma przynosi zyski lub są przesłanki że firma wychodzi na prosta to po co sprzedawać ją.
Jeśli prywatne lepiej działa niż państwowe to może sprywatyzujemy Sejm? Już Węgra mieliśmy jako "sternika" państwa, jak się skończy kadencja pana Orbana to powinniśmy go zaprosić do udziału w następnych wyborach. Tu też trzeba posprzątać...
A z resztą, germańce robią nam już cukier, mogą budować nam statki, to czemu ruskie nie mieli by nam paliwo dostarczać? Niech żyje wolny rynek...
proszę mi wskazać, w którym miejscu i w jaki sposób usprawiedliwiałem bandyckie zachowania ciemnych ukraińskich chłopów?
Taka już widać "mądrość etapu" To nie etap to celowy demontaż struktur państwa.
w pełni zgadzam się z przedmówcą, Retinger to wyjątkowo szemrana postać. Chociaż ostatnio coraz częściej spotykam się z próbami przedstawiania go jako zasłużonej osobistości. Taka już widać "mądrość etapu"
Nie bardzo rozumiem umieszczenie w tym opracowaniu niejakiego Józef Hieronim Retinger ,Żyda z Krakowa, Jego obecność w pobliżu osoby Sikorskiego jest co najmniej dwuznaczna -prawdopodobnie działał na korzyść Angielskiego wywiadu ,jeden z założycieli podejrzanej grupy o nazwie ,,Blomberg" nieoficjalnie działającej od 1946 lub 7 r mającej olbrzymie wpływy na gospodarkę światową Moim zdaniem postać na pewno nie mająca nic wspólnego z pojęciem Polskiego patriotyzmu.
Witam Pana sam od lat poszukuję odpowiedzi na takie samo pytanie czy jest Pan w stanie zdefiniować jakąś próbę odpowiedzi ? Ja po prostu nie rozumiem tych zachowań i metod ,,Na pogrzeb przyjechało z Polski ponad 100 osób, bliskich zabitych. Pamiętają dokładnie, jak mordowano ich rodziny. Im udało się przeżyć, bo na przykład - tak jak Zofia Suszko - udawali, że zostali zabici. Mimo że często wspominają to, co zdarzyło się w 1943 roku, dotąd nie są w stanie sobie wytłumaczyć, dlaczego doszło do zbrodni na Wołyniu. Szczególnie, że - jak podkreśla pochodzący z Woli Ostrowieckiej Jan Ulewicz - stosunki między Polakami a Ukraińcami były dobre.
Zdaniem rosyjskiego polityka, integracja Rosji i Białorusi jest możliwa jedynie wtedy, gdy „obydwa kraje staną się demokratyczne i razem pójdą w stronę Europy”.Już żeśmy to przerabiali za caratu tzw - panslawizm.
Zdaniem rosyjskiego polityka, integracja Rosji i Białorusi jest możliwa jedynie wtedy, gdy „obydwa kraje staną się demokratyczne i razem pójdą w stronę Europy”.Już żeśmy to przerabiali za caratu tzw - panslawizm.
W jednym dokumencie po obozie gdzie mordowani byli więźniowie stalinowscy, chyba na Ukrainie to było oprowadzał jeden dziadek który pracował w tym obozie. I jest pytanie czy wiedział o tych mordach itp. Redaktor - R, Pracownik Obozu = PO:
PO: "Widzi pan te drzwi?"
R: "Tak".
PO: "Jak pan myśli co jest za tymi drzwiami?"
R: "Nie wiem, pan wie?"
PO: "Ja nie myślę."
Tak skwitował mentalność która pozwalała przetrwać w czasach stalinowskich. To co w powyższym poście pisałem na temat IQ sowieckich żołnierzy wtedy to wiadomo inteligencją nie byli, ale po 70 latach wojny gdy z wiekiem nabiera się mądrości, czyta książki i wreszcie w miarę "wolnej" Rosji gdzie co nieco o stalinowskich czasach można przeczytać i nadal utrzymywać te brednie jakie im wpajali wtedy to przepraszam ale moim zdaniem mają IQ = -5.
I jest wiele debat na temat IQ pośród różnych krajów (w sumie to samo mierzenie IQ jest kwestionowane :P), ras itp. Są prace które mówią że bogate kraje mają wyższe IQ i stąd ich dobrobyt itp. I są rankingi krajów według IQ. Parę przykładów które mogą nas zainteresować:
1. Hong Kong IQ108
16. Niemcy IQ99
22. Polska IQ99
33. Białoruś IQ97
35. Rosja IQ97
36. Ukraina IQ97
Wszystkie te kraje są w kategorii Bardzo Wysokie IQ, w niższej kategorii Wysokie IQ króluje Grecja :P I tu można poddać cały ranking w wątpliwość ;)
A pana Parnikozy nie powinny dziwić propagandowe treści podczas wojny, zawsze trzeba zochydzić przeciwnika. Podczas IWŚ we Francji puszczali w kinach film dokumentalny w którym najlepsi naukowcy tego kraju udowadniali niższość rasy niemieckiej do innych nacji europejskich. Na filmiku np. było że kiedy niemiec się spoci to śmierdzi jak zwierze i dlatego jest gorszej kategorii człowiekiem o.O Ot takie aby ułatwić swoim zabijanie innych.
A to "Jedna kula jeden niemiec" nie było czasem podyktowane tylko przyczynami ekonomicznymi? Wszak ludzi to oni zawsze mieli gorzej ze sprzętem, także tego trzeba było oszczędzać.
miało być jeszcze przyznać
trzeba im jednak że choć inteligencja nie górowali to szacunek do flagi mieli większy
Zgadzam sie)
Poziom inteligencji jest chyba w każdym narodzie taki sam mała część narodu zawsze będzie krytycznie myśleć reszta jest podatna na manipulacje gdyby było inaczej to pewna partia nie odważyła by się wystawić do sejmu i senatu Bogdana Klicha i Cezarego Grabarczyka. Większość frontowych żołnierzy rodziło się w latach 1917-1920 przyjmując dzisiejsze standardy to tak jak byś całe życie czytał wyborcza i oglądał wojewódzkiego.O takim portalu jak ten mógłbyś zapomnieć.
Dobrze sie ukazala w tlumaczenju. Choczaz najlepej duch naszego zolnierza zrozumeli chyba Wasyl Bykow na Bialorusi i Wiktor Nekrasow w slynnych " W okopach Stalingrada".
Spodziewam ze Pani awtorka rozume radickiego zolnirza nie tak jak Pan Koropowski, poniewaz poza Rosijanami w tej naszej wojne walczylo sporo innych narodowosci, ukraincow, bialorusinow ...i sporo inych
"Z pracy Merridale czytelnik dowiaduje się, że gdyby bitwa pod Stalingradem została przez Rosjan przegrana" Niestety tutaj tiego nie widac)
"Jedną z nich było podsycanie nienawiści do Niemców i wmawianie im, że ich zabijanie powinno być „źródłem uciechy.”
A rzeczewisze, a jak ze "Jedna kula jeden niemec?" Czecham spalili jedne Lidice, a wie Panstwo ile ludzi zamordowali jednostki Wiermachtu, SS i inna cholera... Zachodnie podjescie, mysle ze Polakam wiecej musi byc to zrozumialo po wysiedleniam na Zamojszyznie...
Adresuje to autorza nie do dwojga Panow)
Wpisz treść...Przepraszam ale miałem na myśli konto z którego można uruchomić taką pomoc wszak jest ono stale ujęte w budżecie,zamiast sponsorować obcych można pomóc swoim na Litwie.Budżet jest konto jest więc pieniądze też są.Ja napisałem prywatnie na adres MSZ jak dostanę odpowedż to ją opublikuję.na portalu
"Opublikowano: Poniedziałek, 22 grudnia 2008 o godz. 17:05:53" No to wszystko jasne :P Pan Hetmański "podbił" a ja się dałem wrobić ;P Wszystko się zgadza :>
Poziom inteligencji sowieckich żołnierzy (i to nie tylko tych wielkoruskich ale też małoruskich) pokazuje film "Marsz Wyzwolicieli" Brauna. Jak twierdzą uparcie że do 41 roku ZSRR było państwem neutralnym, że nie byli w Polsce tylko zgodnie z porozumieniem stacjonowali w przygranicznym mieście Przemyśl, że kraje bałtyckie zgodnie z porozumieniem oddały się Rosji itp itp.
A co do okropieństw armii czerwonej w Prusach itp to... germańców przeraża chyba to że po raz pierwszy mogli się obejrzeć w "lustrze"...
Książka wydaje się bardzo ciekawa, pozostanie na celowniku do przyszłych zakupów :)
Brawo! To jest strzał w dziesiątkę. Właśnie tak trzeba wspierać rodziny, które posyłają swoje dzieci do polskich szkół. Oby ta akcja była co roku, i także na Białorusi i Ukrainie. Nie wolno nam zapominać o naszych rodakach ze Wschodu. Pozdro.
Cały problem w tym że odsetek żołnierzy sowieckich którzy przeżyli całą wojnę jest znikomy.
Czy czasem szefem klubu PO nie jest Tomasz Tomczykiewicz? Pan Chlebowski z powodu nadmiernej potliwości ciała zawiesił swoje członkostwo w partii i od 2009 roku jest posłem niezrzeszonym.
No nareszcie naprawdę dobry pomysl, tyle tam pieniędzy a wynik musi byc niezly. Pozatym Litwini juz teraz siędzą z "kupcią" w spodniach: porzną co posieli
P.s: przepraszam za ortografię bo klawiatura nie odpowiada pisowni polskiej
No to mamyu pieniądze na sponsorowanie ..Kuriera Wileńskiego "może tak jakaś akcja społeczna w celu poparcia tej gazety.
Kto obciął te fundusze i dlaczego??
JI tak trzymać należy po cichu sponsorować czy nawet powołać organizację typu mniejszość raś na Śląsku niech się spietrają będą grzeczniejsi.
Kiedyś wniedalekiej przeszłości nazywało się to ZSRR
Mapa polityczna Świata niedługo będzie przypominać antyutopię Georga Orwella "1984" :P
Jako członek redakcji również apeluję do Panów, o dyskutowanie na tym najlepszym z kresowych forów ;)
Właśnie przeczytałem "Z dziejów husarii". Opracowanie ciekawe, zawierające wiele interesujących informacji. Zdjęcia i rysunki też niczego sobie. Polecam jeśli ktoś ma trochę grosza, bo jednak jest to "cienka" księga którą można przeczytać w trochę ponad godzinę.
Sięganie po te republiki to prowokowanie Rosji. Już wielokrotnie Putin odgrażał się Ukrainie że albo dobre stosunki z nimi albo pogadają inaczej. Rosja na pewno będzie chciała mieć swoją stolicę i zarazem główny obszar zaludnienia 200 km od imperium do jakiego aspiruje UE.
"Moskwa dawno już zrezygnowała z kolonialnych zapędów". Żeby panować i wygrywać nie trzeba rozszerzać de facto granic. Rosja nie chce NATO przy swoich granicach, Gruzja byłaby przyczółkiem NATO przy Kaukazie. Wydaje się że nic nie osiągnęła w wojnie z Gruzją, ale tu jest błąd. Aby wejść do NATO jednymi z warunków jest brak sporów terytorialnych i odpowiedni poziom uzbrojenia. Gruzja już nie panuje nad 2 "swoimi" autonomiami, a jej sprzęt militarny w głównej mierze poszedł na żyletki.
USA jako imperium też nie dąży do opanowania świata, można się zadowolić "menadżerstwem" i pilnowaniem aby nikt na świecie za dobrze się nie rozwijał. Można to robić przez sponsoring pewnych krajów które stanowią przeciwwagę dla sąsiadów, lub w kluczowych momentach rozbić kraj cofając go w rozwoju. USA wcale nie musi i nie chce wygrać na Bliskim Wschodzie ich zwycięstwem jest już ekonomiczny podbój Iraku i Afganistanu jak i skłócenie samych Arabów. Zagrożeniem dla USA tu były dążenia Talibów do utworzenia Kalifatu, zjednoczonego państwa wszystkich muzułmanów. Ślepota dzisiejszej administracji USA na europę wschodnią może być taka, że i Rosja idzie w górę ale UE może jej stawić opór. A w razie konfliktu USA dołączy się w odpowiednim momencie i znów zbierze laury.
Światowe imperium USA polega na kontroli oceanów całego globu i mobilność armii, mogą prowadzić parę wojen jednocześnie w każdym zakątku świata. Chiny będą dążyć do zwiększenia swoich możliwości marynarki wojennej (miesiąc temu wypłynął pierwszy chiński lotniskowiec, wyremontowany poradziecki "Wariag" kupiony od ... Ukrainy, podobno w ich stoczniach są budowane 2 inne). Indyjskie wojsko przewiduje wojnę z Chinami do 2017 roku. Przewidują szybki konwencjonalny atak uprzedzony terroryzmem informatycznym. Takie gdybanie...
Ale jak dla mnie, to wciąganie posowieckich republik do "Europy" jest Casus Belli dla Rosji. Prawdopodobnie nie wojna z UE ale szybka impreza w tych republikach po której odechce się im aspiracji europejskich na długie lata...
Już RP była kiedyś tak wielka że było bliżej od naszej wschodniej granicy do Moskwy niż z Poznania do Warszawy. Zdziwiłbym się jakby Rosja liczyła na szczerą przyjaźń UE przez następne 1000 lat i olewała wręcz imperialne zapędy Europy. Przy wielu wadach tego kraju raczej głupoty im wypomnieć nie można.
:):) no nie wiem, nie wiem, obawiam się, że to raczej nie miejsce, ale zawsze może Pan dołączyć do "listy mailingowej" : ) Atamanie
Ale proszę już kontynuować tutaj ten wątek, skoro w tym miejscu go Panowie zaczęli a już tak się wczytałem :)
Czy czasem nie ma sankcji nałożonych przez U.E zakazujących wjazdu Łukaszenki na teren U.E??
Myślałem że pokazywany jest w profilu, jak nie to nawet lepiej. Internet powinien być anonimowy :) Szkoda że nie ma w serwisie funkcjonalności PM. Napisać email tak to boty wychwytują na spam, więc stworzyłem taki ładny nowy :)
nie_gatunkizmowi małpa o2 kropka pl
nie mam Pańskiego maila, proszę mi go podać, to w wolnym czasie napiszę co o tym sadzę,
Jestem biologiem. Posadziłem na swojej działce ponad 600 drzew. Można by powiedzieć że jestem ekstremalnie nastawiony na ekologię z całym życiem. Do humanizmu mi daleko, a w szkole było jeszcze dalej... I tak powiem jak biolog biologowi, moralność nie istnieje. I losowo zachodzące reakcje chemiczne w pana mózgu nie zmienią mojego przekonania ;) Nie wiem czy pan czytał opinie biologów że wojna jest oczyszczającym zjawiskiem dla ludzi. Jako że nie mamy naturalnego czynnika ograniczającego nasz przyrost, wojna oczyszcza nas. Po wojnie wracają do żon, wartościowe jednostki. Po wojnie występuje boom rozrodczy i gatunek idzie do przodu korzystając z lepszych genów. Także pan jako biolog powinien być za wojną aby ludzkość lepiej "ewoluowała" :P A ja niestety nie jestem ewolucjonistą, więc od przytoczonych powyżej treści się odcinam. Jakbym był ewolucjonistą to bym musiał wybudować kościół ważce i czcić ją, bo jako że jej ewolucja się zatrzymała to chyba oznacza że jest to perfekcyjny organizm i stoi ponad nami :P Raz pan pisze że człowiek jest zwierzęciem a raz że mamy cechy "ludzkie". To jak jest w końcu? Dobrze pan wie że w przyrodzie są nisze, ten kto ją zajmuje to ją sobie wywalczył. Niech pan wyjedzie do afryki i spróbuje wprowadzić tuskową miłość pośród lwów i hien bo niepotrzebnie przelewają krew...
Może panu by pasowało bronić się na linii Odry, ja bym wolał ostatecznie na linii Sanu lub Dniestru... Jak sobie wyobrażam być w jednym państwie z Ukrainą? Nie wyobrażam sobie, ale z Ukraińcami to już tak.
Radził bym panu bardziej uporządkowane poglądy. Jako biolog powinien pan pochwalać Hitlera, oczyszczona rasa, prawa biologii, eugenika pracująca dla dobra ludzkości, dla przyszłych pokoleń. On po prostu przeczytał skretyniałą książkę Darwina, kolesia który jak widzi krzesło i pufę to myśli od razu że to musiało mieć wspólnego przodka. Kiedy to pisał myślał że komórka jest najprostszą formą życia, i domyślał się że był atom węgla *puf* w drodze wypadku powstała komórka i tak to się potoczyło. Potem lepsze mikroskopy pokazały że komórka jest bardziej skomplikowana niż elektrownia atomowa, potem odkryto DNA i po latach ten sam koleś powiedział nie mogąc znaleźć wytłumaczenia jak powstało życie że to dzięki "panspermii". Żal.
Jako kreacjonista mogę mówić o moralności, pan jako ewolucjonista chyba nie :P Świnia jest niewiele głupsza od człowieka a jakoś moralności nie może dostać od braci ssaków...
Ps.
1. proszę mi nie pisać na Pan, szkoda wysiłku.
2. o odpowiedź proszę na maila, już i tak ten wątek poszedł w las.
Panie Mamałyga, trochę Pan tu nawet z sensem napisał. A trochę jak zwykle bełkotu. Jako taki sens widzę w krymskich wynurzeniach (choć powinien to Pan raczej Panu Hetmańskiemu napisać), ja wiem, że Krym jest antonimiczną republiką.
Moja postawa nie kłoci się ideologią tutejsizmu jak to Pan był łaskaw określić z prostej przyczyny – takiej ideologii nie ma (chyba, że ją Pan właśnie wymyślił). Nazwałem się tutejszym, bo moja rodzina mieszka na terenach, na których ja mieszkam przynajmniej 2 i pól stulecia. Zatem to co robię, może się co najwyżej kłócić z tym co Pan uważa za postawę tutejszego, ale to już nie moja wina. Ja mam inne postrzeganie takiej postawy. I wsio : )
Proszę mi wybaczyć, ale obarczanie synów za grzechy ojców, pisani tych głupot o Ukraińcach jakie Pan Hetmański wypisuje, Pan zresztą czasem też, nie jest żadnym dbaniem o własne interesy. Podobnie jak nie jest wcale w naszym interesie rozszerzania naszego państwa na wschód. Doprowadziło to w końcu do upadku I RP a teraz byłoby tylko jeszcze gorzej, zwłaszcza z taką polityką albo z takim nastawieniem, że przepraszam, udaje się głupiego, i nie zauważa 40 milionowego narodu (nie widzi Pan w tym powtórki z historii? Toż humanistą Pan jest). Ciekaw jestem jak Pan sobie wyobraża nasze istnienie z Ukrainą Białorusią czy Litwą w formie jednego państwa (o zwłaszcza z Litwą) rzecz jasna pod polskim przewodem – zejdź Pan na ziemię Panie Mamałyga.
Jako biolog wiem też że np. człowiek jest zwierzęciem, które ma taka ciekawą zdolność, że może się rozmnażać przez cały czas, a widomo, że świat zwierzęcy dąży do jak najliczniejszej prokreacji czy w związku z tym mamy powiedzieć: dajcie sobie luz i prokreujcie się gdzie popadnie i jak popadnie, tak przecież jest i „nic to”. Psy na chodniku nie ceregielą się jak przychodzi czas, dzikie zwierzęta również, a my przecież możemy cały rok. Tylko, że oprócz cech ewolucyjnie czysto zwierzęcych posiadamy jeszcze czysto ludzie, Panie Kolego. Posiadamy moralność, pewne zasady współżycia (również między narodami) i warto je stosować niewybiórczo, bo inaczej istotnie zejdziemy do poziomu mrówek. Choć jak z tej pańskiej złośliwej pisaniny (a na marginesie: wszyscy humaniści z taką pogardą odnoszą się do innych profesji? Nie zauważyłem u przyrodników, by drwili z historyków, polonistów czy innych, naśmiewali się, że są pismakami czy coś tym stylu (o ile ci sami tego nie sprowokują). A tu Panowie, razem z Hetmańskich cały czas kierujecie do mnie jakieś mniej lub bardziej złośliwe czy wręcz chamskie przytyki nie dotyczące meritum zagadnienia. To taka wasza indywidualna frustracja czy skutek braku kontaktu z przyrodą?), zatem ja z tej Pańskiej pisaniny wywnioskować mogę, że za bardzo nie dostrzega Pan różnicy między mrowiskiem a społecznością ludzką : )
Może dopowiemy o Krymie że Rosja zdradziła swój naród nie biorąc Krym do federacji w 1991 roku. Zadaniem narodów jest rozciąganie opieki nad swoimi obywatelami. Rusków to ja mam... ale obiektywnie wiem co każdy kraj powinien robić. Swoją drogą to ruskie powinni się spakować i wyjechać, i pozwolić wrócić tam Tatarom. Krym jest autonomicznym krajem w granicach Ukrainy. Ukraińska administracja nie rozciąga się na Krym (prócz Sewastopolu który jest wydzielonym miastem). Stolicą Krymu jest Symferopol.
A tak bokiem to bawi mnie bronienie przez "tutejszych" innych narodów czy "rodaków Polaków". Ja myślałem że "tutejsi" się interesują tylko aby jedzenie wchodziło jedną stroną a wychodziło drugą ;) Pana postawa kłóci się z ideologią "tutejsizmu".
I myślę że pan myli trochę życzenie komuś źle a pracowanie w swoim interesie dla przetrwania. W naszym interesie jest aby rozciągnąć się na Białoruś i Ukrainą jak najdalej aby móc stawić czoło Rosji w ewentualnym starciu. W interesie Rosji jest dodać sobie "głębi" na zachodzie, która zawsze była ich jedyną skuteczną bronią w walce z narodami europy. W interesie Ukrainy i Białorusi jest utrzymanie oligarchicznej niepodległości i być może pozyskanie swoich etnicznych ziem po Przemyśl czy co tam sobie mantrują jeszcze. Tak już jest i "nic to". Pan jako biolog prawdopodobnie ewolucjonista powinien to rozumieć, chyba że pana praca na uczelni sprowadza się do badań czy mrówki można zmusić do pokojowej koegzystencji ;) Przetrwanie to walka.
W tych angielskojęzycznych, w których z Niemcami sąsiaduje Irak i które nie odróżniają Słowacji od Słowenii? Bo na to mi wygląda.
Ja nie twierdzę, że dołączyli do Ukrainy dobrowolnie, a Pan z właściwym sobie tupetem przypisuje ludziom twierdzenia, których nie wypowiedzieli (w domu tak Pana nauczyli, czy na jakiejś uczelni? a może na jakichś partyjnych szkoleniach? – to tak a propos obrzydliwych sugestii względem mojej uczelni, która nic tu nie ma do rzeczy akurat). Mołdawia była też pod Turcją i co z tego? Może niech się dołączą do Turcji.
Dla moich ukraińskich przyjaciół nie jest drobnostką nawet jeden trup, bez względu czy jest polski, żydowski, ukraiński czy indiański. Proszę znów nie pokazywać tu swego prymitywizmu intelektualnego, bo nie zna Pan moich przyjaciół – no może poza jednym.
,,albo wolna ukraina albo POLSKA krew po kolana " zna Pan to? – znam i co z tego?, znam jeszcze wiele innych powiedzeń, haseł czy durnowatych politycznych i propagandowych sloganów wykorzystywanych przy mordowaniu ludzi. Tylko co to ma tu do rzeczy? Chciał się Pan popisać ich znajomością? No to już wiemy, że Pan to wie.
Czytania ze zrozumieniem nadal się Pan nie nauczył, zresztą nawet nie chce Pan czytać ze zrozumieniem, jak wspomniałem liczą się tylko własne opinie. Nigdzie nie napisałem, że Ukraińcy z miłości do tatarów trzymają Krym, ale przecież to nie ma znaczenia żadnego prawda? Chodzi tylko, żeby dokopać Ukraińcom czyż nie? Śmiało, wal Pan mocno, w Internecie można, tu nikt nie widzi, można też anonimowo. Bo w realnym świecie nie sądzę, żeby się Pan odważył.
I owszem moje życzenia co do Krymu nie mają znaczenia, ale na szczęście póki co jest prawie tak jakbym sobie życzył, ale zawsze może Pan napisać list wiernopoddańczy do swoich towarzyszy w Moskwie, żeby „odebrali chachłom Krym”, śmiało, towarzysze będą zadowoleni.
Co do mojej silnej motywacji, to proszę tylko jedno, z całym szacunkiem odpimpać się od uczelni, bo ona nie ma tu żadnego znaczenia. Jeśli ma Pan frustracje związane ze swoją pensją to proszę mieć pretensje do siebie i może zacząć się uczyć albo pracować uczciwe zamiast tutaj pisać mało twórcze epistoły. I nie insynuować obrzydliwie, że ktoś mi za coś płaci.
W odróżnieniu od Pana uważam, że przede wszystkim istnieje coś takiego jak naród ukraiński, ma swoje problemy owszem, ale kto ich nie ma. I w odróżnieniu od Pana nienawiść nie zalewa mi oczu. Nigdzie nie napisałem ani nie powiedziałem i nie broniłem nacjonalistycznych morderców Polaków i nie tylko Polaków na Kresach. W jednym słowie nie poparłem ani Bandery ani tego co się stało z naszymi na Wołyniu. Ale w odróżnieniu od Pana wiem, że tego dopuściła się niewielka grupa Ukraińców, śladowa wręcz w porównaniu z całym narodem, godna potępienia. Ale tylko prymityw może stosować odpowiedzialność zbiorową (no chyba, że ktoś ma właśnie tych morderców, albo towarzyszy radzieckich za wzór). Pewien mądry człowiek powiedział kiedyś, że „Nie ma zbrodniczych narodów
- są zbrodnicze ideologie i organizacje” i te trzeba napiętnować a nie rozciągać odpowiedzialność na cały naród, bo wtedy mamy Wołyń, albo holokaust. Ale Pan zdaje się nie bardzo to rozumie. Podobnie jak i tego, że dziś są miliony Ukraińców wcale nie nastawionych do nas wrogo. Trzeba o tych trudnych naszych wspólnych dziejach rozmawiać, trzeba dążyć do upamiętnienia wszystkich miejsc gdzie zostali niewinnie zamordowani nasi rodacy, trzeba konkretnie wskazać sprawców. Ale do tego trzeba się kontaktować z konkretnymi osobami, z którymi można o tym gadać. Gnojenie wszystkich jak leci współczesnych, młodych zwłaszcza i uczciwych Ukraińców za to co kiedyś zrobiła grupa otumanionych ideologią nacjonalistów i zdemoralizowanych albo przymuszonych przez nich chłopów to jest głupota, która do niczego nie prowadzi. Ani do jakichkolwiek normalnych stosunków z sąsiadami (wiem, że to ma Pan głęboko…,) ale również dzięki temu nie stanie ani jeden krzyż na wołyńskiej mogile, co powinno już zmusić do zastanowienia. Nie mówię, że mamy rozmawiać z Tiahnybokiem, bo to nie ma z kim rozmawiać, ale jak widzę Pan tak jak jego traktuje prawie wszystkich. Zatem może Pan mi w rewanżu wyjaśni skąd u Pana taka silna motywacja do plucia na wszystko co ukraińskie? Ha? Jeśli Pan posuwa się do bzdurnych insynuacji względem mojej osoby, to ja też zapytam: to wrodzona jadowitość (jak u pewnego profesora z Łodzi?) czy płacą Panu za to towarzysze z Moskwy? Czy to jakaś frustracja jakich nie mało wokół? Rad będę się dowiedzieć.
Gdzie znalazłem tą informację to moja sprawa ale egzystuje ona w mediach anglojęzycznych,Ależ ma Pan tupet twierdzi Pan że dołączyli do bratniego narodu ukraińskiego w sposób dobrowolny? i nadal nie posiadają się ze szczęścia że ,mogą żyć w tym tworze ,Przecież Mołdawia była częścią Węgier.Polaków do tej sprawy proszę nie mieszać.Co do Litwinów zamieszkujących w przeszłości i obecnie LWÓW to ma Pan całkowitą rację ,,ale w sumie co tam, można jeszcze trochę trupów dorzucić prawda?" to dla Pańskich przyjaciół drobnostka kilka czy kilkanaście tysięcy mniej czy więcej mordów.Przecież ,,albo wolna ukraina albo POLSKA krew po kolana " zna Pan to?. No i nareszcie rozumiem sprawę Krymu nie oddają , nawet na początek kawałka bo po prostu kochają TATARÓW i nie chcą żeby cokolwiek utracili ze swoich ziem.(Mimo wszystko wolę, żeby pozostał w rękach tego narodu co to podobno nie istnieje : ) .Jednak Pańskie życzenia nie mają tu żadnego znaczenia jest to tylko i wyłącznie sprawa dotycząca Tatarów. Zastanawia się skąd u Pana taka silna motywacja w obronie wszystkiego co dotyczy ukraińców i ich negatywnej oceny przez innych ,czy to dodatek do pensji ,czy na KUL wszyscy tak mają od chwili kiedy do grona profesury przyjęli banderę.
A gdzie Pan wynalazł informację o Mołdawianach, którzy jak grupa dążą do oderwania się od Ukrainy, zwłaszcza, że ich populacja na Ukrainie to nawet nie pół procenta, nawet Białorusinów jest na Ukrainie więcej. Że wieją z Ukrainy za robotą i chlebem na zachód to Pana zdaniem dążenie do oderwania się? Chyba od biedy. Podobnie można mówić o Polakach, którzy jadą do Londynu czy gdzie tam, że dążą do oderwania się od Polski? zwłaszcza, że tam na miejscu wielu szybko zapomina i o patriotyzmie i o tym co np. Kościół naucza.
No pewnie by się jacyś Litwini we Lwowie znaleźli, a czy ich wymordowano? Nie sądzę, ale w sumie co tam, można jeszcze trochę trupów dorzucić prawda? Przecież i tak nikt nie będzie sprawdzał.
A czemu nie oddali Tatrom Krymu, to niech Pan ich sam zapyta, myślę, że z podobnej przyczyny czemu nikt z naszych nie myślał o oddaniu Wołynia Ukraińcom, choć było ich tam ze 3 razy więcej niż nas. Może dlatego, że Ukraińców na Krymie jest dwa razy więcej niż Tatarów, ale 2 i pół raza mniej niż Rosjan. Zatem oddanie Krymu Tatarom równa się oddanie go Rosjanom. Mimo wszystko wolę, żeby pozostał w rękach tego narodu co to podobno nie istnieje : )
Dyskusja z Panem to miód na moje serce,Jakoś nie przypominam sobie żebym pisał o Mołdawii jako ,,mocarstwie"wspomniałem o niej jako grupie narodowościowej która dąży do oderwania się od ukrainy. A Pan taki ,,ukraiński kochanek" twierdzi że we Lwowie nie mieszkają Litwini ? to kiedy ich wymordowali ? jakoś ta informacja umknęła mojej uwadze w/g Pana we Lwowie żyją tylko ,,starożytni" ukraińcy?. A co ma wspólnego śmierć stalina do zagarnięcia Krymu przez ukraińców ,,A że często nie ma to nic wspólnego z prawdą czy historią,"wyrażnie napisałem że nie mają nawet najmniejszych przesłanek historycznych do praw do tej ziemi ,podobno są praworządnym państwem więc dlaczego nie uznali przez 20 lat prawa Tatarów do własnej ojczyzny i nie wycofali się z Krymu? I To jest prawda historyczna .Jak Pan miał możliwość się zorientować każdą teorię można wprowadzić w życie przykład: bandery , o u n ( nawet zbrodniczą ).,,(śniących sny o potędze na wyspie fantazji : ) niech Pan nie zapomina że z takich snów wyrosła nasza niepodległość.
A Pan niby jakie tutaj informacje wpisuje? Oparte na własnych badaniach ? To z nich wynika, że Litwini żyją we Lwowie a Mołdawia to mocarstwo? to ja wolę encyklopedyczne.
I jak zwykle bawi mnie Pańska „metodyczność” (mam nadzieję, że inni historycy są bardziej solidni), ani data ani przyczyna nie jest dla Pana istotna (a taka tam śmierć Stalina to pewnie w ogóle błahostka), w sumie mnie nie dziwi, bo po tej niekrótkiej już z Panem dyskusji widzę, że jedyne co się dla Pana liczy to własne poglądy i zadowolenie i do wydumanych przez siebie (niekiedy wręcz chorobliwych) teorii jest Pan w stanie dopasować absolutnie wszystko. A że często nie ma to nic wspólnego z prawdą czy historią, jak ci Litwini we Lwowie, to akurat nie stanowi jak widzę problemu ani powodu do wstydu.
Pewnie dlatego nikt już tu z Panem nie dyskutuje, tylko ja jeszcze nie wiedzieć czemu widzę w tym cień sensu. Ale pewnie niedługo będzie to już tylko „kłapanie” dwóch klakierów przytakujących sobie i śniących sny o potędze na wyspie fantazji : )
Nie wiem tylko jaki z tego pożytek dla portalu? To jakoś nabija ilość odwiedzin czy co??
Armia rosyjska redukuje liczebność brygad pancernych do dwóch rozwija jednostki powietrzno-desantowe i powietrzno szturmowe planuje kupić licencje na stosunkowo lekkie włoskie pojazdy centauro i frescia także oni nie rozwijają armii do odparcia klasycznego ataku tylko do prowadzenia konfliktów o niskiej intensywności takich jak w Czeczeni i Gruzji.
Co do ćwiczeń Centrum to widać że odrobiono lekcje z Budionowska tam odbijano zakładników granatnikami z głowicami termo barycznymi w tych ćwiczeniach odbijają ich śmigłowcami szturmowymi i wyrzutniami TOS kalibru 220 mm.Skargi na BAL pojawiają się ze strony przemysłu rosyjskiego i ich lobbystów. Herony których licencyjnej produkcji podejmą sie zakłady w Kazaniu to światowa czołówką mogą się z nimi równać tylko Predatory i Ripiery.W Afganistanie korzystają z nich Niemcy,Australia i Kanada.Lataja też w Turcji i Indiach.Do zakupu szykują się Francja i Hiszpania.
Niestety nasza armia bod względem nasycenia UAV stoi na niższym poziomie tak Rosjan jak i od Gruzinów z 2008.A szkoda bo WB Electronics pokazało dostarczając Wojskom Specjalnym maszyny FlyE że Polak potrafi
Mając taki arsenał nuklearny nawet jeśliby zastąpili wojsko szympansami (nota bene podobna bitność) to i tak nikt by ich nie zaatakował z obawy przed odwetem nuklearnym.
Te ich wymówki że to do obrony są śmiechu warte, zbroją się tylko w celach ofensywnych.
"Zwarci i gotowi odeprzemy wroga"
No to dobre wieści im gorzej wtych byłych republikach tym lepiej dla nas.
Panie tutejszy wypisuje pan kilka informacji encyklopedycznych i mędrkuje nad nimi Po pierwsze pisałem o roku ok 1950 z jakiej okazji podarowano Krym Radzieckiej ukrainie nie jest istotne, tak jak precyzyjna data istotne jest to że taki fakt miał miejsce w tym czasie.Obecnie faktem bezspornym jest że tam siedzą i w d... maja prawa rdzennych mieszkańców Tatarów Krymskich i jakoś nie kwapią się do zwrotu ich ojczyzny (jaki naród taka demokracja). (nam też wmawiano, że hrubieszowskie czarnoziemy - z pokładami węgla pod spodem, co oczywiście zatajono - nie są wiele warte w porównaniu z „roponośnymi terenami w Bieszczadach”) – wymiana z 1951 roku, są tacy co pamiętają. Oczywiście Pan ,,tutejszy"do nich należy.,,Tak w skrócie wygląda miłość i sentyment Stalina do Ukraińców, oczywiście pominąłem tu Bykownię, Winnicę i wiele, wiele innych miejsc, w których wielki językoznawca nie mniej dosadnie je wyraził. Naprawdę nie bardzo mnie wzrusza jak przejawiała się ta miłość Mówią że miłość to ból więc pewnie trochę ich bolało ale ogólnie byli zadowoleni i z radością budowali komunizm szkoda tylko że na naszej ziemi.
A gdzie ten przygłup A, Górski był przez 4 lata kadencji sejmowej????
Przywykłem już do tych waszych dyskusji, ale Pana, Panie Hetmański wyraźnie nie doceniam, zawsze potrafi mnie Pan zaskoczyć : )
Stalin miał duży sentyment do Ukraińców, jasne, największy miał w początku laty 30-tych, rzekłbym że dosłownie zabójczy. Ale rozumiem, że to jest najwyższy przejaw sentymentu? Istotnie zdarzają się tacy, co mordują z miłości.
A teraz Krym. (subtelna dygresja: mianowanie się miłośnikiem historii Polski nie zwalania ze znajomości historii innych krajów, zwłaszcza, jeśli chce się tworzyć jakieś teorie i je upubliczniać). Krym został „podarowany” Ukrainie w 1954 roku (na 300 ugody perejasławskiej) czyli wtedy, kiedy trup tego „wielkiego miłośnika Ukraińców” już dawno ostygł. A podarowany został dlatego, że nie było lepszego pomysłu nań. To nigdy nie były tereny ukraińskie czy też Rusi. W 1944 roku Stalin wysiedlił z niego prawie wszystkich Tatarów, zresztą nie tylko ich nie z miłości do Ukraińców, tylko za to, że część Tatarów kolaborowała z Niemcami. I pozbawieni zostali prawa powrotu na te ziemie (wracali dopiero po pierestrojce). Zaczęli je zasiedlać Rosjanie, którzy nie wiedzieli jak tu żyć, bo warunki były trudne, jak uprawiać ziemię, skąd brać wodę. Tatarzy mieszkający tam od setek lat znali naturalne warunki półwyspu, Rosjanie przybyli z głębi Rosji – nie. (Nie jedyny to zresztą przypadek, podobnie było z Jekaterynosławiem, który też zaplanowano w XVIII w. na zasadzie „wicie, rozumicie tu będzie”, a potem mieli problemy z dostępem do wody i wleźli na głowę kozakom żyjącym w pobliskim chutorze). Krym stał się tylko kłopotem, to trzeba było na kogoś problem zwalić. To proszę dajmy go Ukraińcom, i tak są w jednym sojuzie, kontrolę nad terenem mamy, a kłopotu nie. A zróbmy to z pompą na 300-lecie połączenia narodów (nam też wmawiano, że hrubieszowskie czarnoziemy - z pokładami węgla pod spodem, co oczywiście zatajono - nie są wiele warte w porównaniu z „roponośnymi terenami w Bieszczadach”) – wymiana z 1951 roku, są tacy co pamiętają.
O tak w skrócie wygląda miłość i sentyment Stalina do Ukraińców, oczywiście pominąłem tu Bykownię, Winnicę i wiele, wiele innych miejsc, w których wielki językoznawca nie mniej dosadnie je wyraził.