Po drugie, zarzucanie nienawiści do Ukraińców p. Edwardowi Prusowi jest kalumnią ze strony autora artykułu.
A co do niepodległości URL, to dopiero CZWARTY [!] Uniwersał mówił o pełnej niepodległości Ukrainy, wcześniejsze przewidywały autonomię w ramach Rosji, a czwarty powstał pod wpływem działań bolszewików, którzy wkroczyli na Ukrainę.
Tak to opisywano wówczas w jednej z gazet polskich:
"Z chaosu rewolucyi rosyjskiej wyłonił się nowy twór polityczny : rzeczpospolita ludowa ukraińska. Powstała nie od razu i raczej pod przymusem wydarzeń. Przecież początkowo rada ukraińska nie wystąpiła z programem państwowej odrębności, ale z projektem federacyjnym : przeobrażenia Rosyi na związek ustrojów samodzielnych, na Stany Zjednoczone, rzeklibyśmy. Tego projektu rada kijowska trzymała się do niedawna. Dopiero coraz bardziej rozpręgające państwo rządy komisarzów ludowych niejako zniewoliły ją do tego, aby ogłosić zupełną niezależność.
Początków Ukrainy dzisiejszej nie należy upatrywać w państwie Rurykowiczów, jakkolwiek ten sam posiadali co Ukraina ośrodek : Kijów. Podobnie jak państwo polskie swój punkt ciężkości przeniosło kolejno z Poznania do Krakowa, a stąd do Warszawy, tak i państwowość ruska przechodziła z Kijowa do Moskwy, a stąd do Piotrogrodu. Dzisiejsza Ukraina, to jest dorzecze dolnego Dniepru, popadła pod bezpośrednią władzę Tatarów, w XIV wieku została wyswobodzona przez Litwę, a w XVI wieku na mocy unii przypadła Koronie polskiej.
Przez ten cały czas o jakiejkolwiek własnej państwowości ukraińskiej było głucho. Podjął ją dopiero szlachcic polski Chmielnicki. Opierając się na Kozakach zdołał oderwać lewy brzeg dolnego Dniepru od Polski i utworzyć samodzielnej państwowości z ośrodkiem w Perejasławiu. Ten to kraj na mocy unii realnej poddał Moskwie, a Polska r. 1667 pokojem andruszowskim taki stan rzeczy uznała. Chmielnickiego też dzisiejsi Ukraińcy poczytują za swego bohatera narodowego."
"Dziennik Poznański", 'Ukraina a Polacy', wtorek, 18. lutego 1918, nr 41, rocznik 60
Chcialem tylko powiedziac ze rzeczwisze przepuscil sie mozliwosci niewiernigo tarktowanja miego kommentu. Nie chodzi o popieranie radzieckich akcii rzeczewisze, a tylko o to zem ten piersze jeszelon przesiedlencow zawsze placi cenu za calu polityku przesiedlenczu. Rczeczewisze sowietam niema bulo cam szukac po prawdzie, ale przesiedlencow mieniwice potraktowali najbardzej agressivne. I to nie bez wplywu tiego ze miascowe srodowisco Ukraincow widzialo w tym krzywdu...
Wykład akademicki jednak jest źródłem dosyć wiarygodnym, artykuł służył mi do sprawdzenia tychże informacji, jako że wykładu oczywiście nagranego nie posiadam. Zresztą, w tym artykule (wg mnie również rzetelnym) jest wzmianka o tym, że przejmowano majątki ziemskie.
Pytanie tylko, czy jakiś białoruski, ukraiński czy nawet polski chłop stracił na tej ustawie cokolwiek. A gdyby się czepiać szczegółów, to nawet majątki ziemskie były wówczas "nieużywane przez nikogo", ale przy tym wszystkim odnosiłem się do wypowiedzi użytkownika Parnikoza, który przecież nie miał na myśli niewłaściwego potraktowania ziemian, a rzekomą polską ekspansję kosztem Ukraińców czy Białorusinów - która oczywiście nie miała miejsca.
O tylko żeby Pan więcej czytał najlepiej źródeł a nie tylko artykułów z sieci gdzie cytowane są wyrywkowo fragmenty tychże.
a tymczasem parcelowane były np. także ziemie folwarczne o ile właściciela nie było na miejscu przed 1 kwietnia 1921 r. roku, powodowało to wiele zadrażnień, kiedy ów właściciel wracał. Zanim żołnierze-osadnicy pojawili się na Kresach główne organizacje ziemiańskie wydały oświadczenie ostro protestujące przeciw sposobowi wdrożenia ustawy, broniące właścicieli, którzy może jeszcze gdzieś gnili w Bolszewii, ale może jeszcze mogli wrócić i jak wiadomo wracali zastając swoje ziemie rozparcelowane, bo administracja wykazała się naszym polskim „porządkiem”. Itd. itd.
Warto poczytać zanim się zacznie ferować poglądy.
Żeby było jasne, bo zaraz znów mi ktoś jakąś łatkę przylepi, mój pradziadek też zyskał na tym, co nie znaczy, że zamknę oczy za wiele oczywistych błędów i nieprzemyślanych posunięć w tym procesie.
Artykuł na ten temat, którego autor odwołuje się m.in. do pracy p. Stobniak-Smogorzewskiej, pokazuje wyraźnie, że nikomu nie zabrano ziemi na cele osadnicze, a jedynie "na mocy uchwalonej ustawy państwo przejmowało na własność w 22 wschodnich powiatach dobra skarbu rosyjskiego, dobra skarbowe, dobra należące do członków b. dynastii rosyjskiej, dobra duchowne i klasztorne (po porozumieniu ze Stolica Apostolską) oraz opuszczone dobra prywatne."
Słowo przeciwko słowu - ja tę tezę usłyszałem na uniwersyteckim wykładzie i to raczej od kogoś bardziej kompetentnego niż Pan czy p. Stobniak-Smogorzewska.
Co do źródeł nt zbrodni UHA (nie UPA tym razem) to pisała o tym prasa narodowa Wielkopolski, czyli ówczesnego zaboru niemieckiego. Wydano bądź planowano wydać nawet coś w rodzaju "czarnej księgi".
Nawet często mający negatywny stosunek do państwowości polskiej żydzi, którzy początkowo popierali ZURL, gdy zobaczyli, do czego oni są zdolni, zmienili orientację na propolską.
"Polscy osadnicy przejmowali ziemię nieużywaną przez nikogo" zanim Pan zacznie kogoś tak pouczać proponuję, żeby się Pan zapoznał ze wspomnianą książka p. Stobniak-Smogorzewskiej, wiedza jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a Panu jak widzę nawet się bardzo przyda.
Gdyby nie Polacy, to byś pan pisał, mówił i myślał po rosyjsku, więc trochę więcej pokory tutaj. Polscy osadnicy przejmowali ziemię nieużywaną przez nikogo bądź ziemię po carskich urzędnikach wcześniej konfiskowaną szlachcie przez carat. Wracaliśmy do siebie po rozbiorach, a zwierzęta z UPA, czyli waszmości bohaterowie, mordowali i rabowali gospodarstwa nie tylko osadników, ale i ludności autochtonicznej.
Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna
z dnia 22 września 1950 r.
K. 1147/50
Panie Parnikoza pytał Pan czy w naszym prawodastwie jest stwierdzenie że upa to organizacja zbrodnicza ,w dniu wczorajszym napisałem Panu o podstawach prawnych takiego stwierdzenia .W celu sprecyzowania tego cytuję wyrok Polskiego Sądu Najwyższego .upa to zbrodnicza organizacja Uważam że ten wontek jest w pełni wyjaśniony. Zbiór Orzeczeń SN 1951/2 poz. 18
Ukraińska Powstańcza Armia (U.P.A), powołana do życia przez działające w
interesie Niemiec hitlerowskich zrzeszenie polityczne „Ukraiński Narodowy
Komitet”, miała na celu tępienie elementu polskiego i żywiołów
antyfaszystowskich na terenach Ukrainy oraz walkę ze Związkiem Radzieckim w
oparciu o hitlerowską Rzeszę Niemiecką, wobec czego stanowi organizację
przestępną w rozumieniu art. 4 dekretu sierpniowego
Panie Parnikoza to nie żaden ,,gewałt" a,la starodruki biblioteki Ossolineum tylko szczera prawda fakt że podobno znajdowały się tam reprinty oryginalnych wydań czy drugie egzemplarze oryginalnych wydań nie świadczy o fakcie ich unikatowej wartości dla Polaków wobec faktu że,cała biblioteka znajduje się w waszych rekach nawet te egzemplarze stanowią dla nas konkretną wartość.Ale wasza cywilizacja jest na tak wysokim poziomie że wolicie żeby zgniły w jakimś posowieckim magazynie zamiast je przekazać do rzekomo zaprzyjażnionej biblioteki im Ossolińskich we Wrocławiu. A w odniesieniu do zbrodni popełnianych na cywilnej ludności przez UHA w czasie wojny 1918 -1921 były informacje poparte konkretnymi dowodami w zamieszczonym przeze mnie artykule.
No ja osobisce Pana redaktora nie wine, po-prostu idzie o szalenczu gotownosc takie tiemy podzymowac i to najglownieej na poziomie gadania. Jak bym bulo cos naprawdzie ciazkiego to Ukrainskim patriotam musi tak samo chodzic o interwencie w tie sprawe jak i Polskim. Bo to nasze wspolnie dziedzictwo) A niendertalcow jakim chodzi tylko o pienedz ja mysle co was co u nas wystarczy(
Tutaj nie mamy się czego wstydzić, informację podaliśmy za mediami ukraińskimi (i to zachodnioukraińskimi) i okazała się ona prawdziwa. Tłumaczenia dyrektora Juzwenki, o tym, że u Jezuitów znajdowały się głównie duplikaty, które mają niską wartość, nas nie przekonują.
Witam Panie Wojciechu. Jest nam ogromnie wstyd, za to co się stało. Rzeczywiście dostaliśmy tłumczenie, którego nie sprawdziliśmy. Mam nadzieję, że po raz ostatni kompromitujemy się w ten sposób. Zaraz pojawi się sprostowanie powyższej informacji, oraz oświadczenie wraz z przeprosinami na fb, twitterze i wykopie. Wszystkich prosimy o wybaczenie.
Tak ale los tych ludzi bardzo przypomina los dzisejszych osadnikow Olstera w Polnocnej Irlandii, jaki padaly ofiaramy IRA. Kiedys sluzyli oni instrumentom polityki eksapansii na nowe Zimie, poniewaz stali ofiaroj splaty za tie polytyke. Niestety splatyly tie cene nie tie kto taku polityku wymyslal. Bo chodzilo nawet nie o Dzikij Zachod a dobrze zagospodorowany kraj. Chroni nas Boze i od takiej polytyki i od sprob szebkiego rozwiazanja jej skutkow......
No Bracie to ze to nastepny giewalt ala "starodruki" we Lwowe to od poczatku bylo jasnie, uz niema sily na to zadzialac, kto co chce to i widze, niema na to rady...
Co do UHA, to też ma na swoim sumieniu liczne zbrodnie (a raczej jej żołnierze, bo nie było rozkazu mordowania, jak w przypadku ludobójstwa 1943-47 i jako formacja nie może być pociągana za nie do odpowiedzialności), np. polscy żołnierze znajdowali w zajmowanych przez siebie miejscowościach zwłoki dzieci z wydłubanymi oczyma i z różnymi śladami stosowania całego "repertuaru" tortur i znęcania się. Różnica jest zasadnicza, bo nie padł rozkaz ludobójstwa, zbrodnie były popełniane oddolnie przez żołnierzy, to była wroga, ale jednak regularna armia (w przeciwieństwie do UPA, która nie toczyła w zasadzie żadnych bitew i nie była regularną armią ani nawet partyzantką).
Tak więc każdemu żołnierzowi UHA, o ile nie popełniał zbrodni, chociaż to trudno dziś przesądzać, należy się godny pochówek z emblematami narodowymi, za które zginął; nawet jeśli znajdują się e mogił na naszym obecnym terytorium.
Paradoksem jest tylko to, że o ile siła tej armii była przeciętna (przegrana wojna z harcerzami i młodzieżą lwowską) i zdarzały się tam niespotykane po stronie polskiej przypadki łamania prawa międzynarodowego (jak np. przywdziewanie mundurów drugiej strony, za co prawo międzynarodowe przewidywało karę śmierci), to cele, o które oni walczyli lepiej lub gorzej, zrealizowały się dopiero dzięki Józefowi Stalinowi.
No cóż, okazuje się, że całą tę dyskusję można trochę o kant ... rozbić. Informacja została z błędem przetłumaczona, tutaj jest źródło:
http://galinfo.com.ua/news/103975.html
słowa tutaj nie ma o UPA, a jedynie o Armii UNR i UHA czyli Ukraińskiej Halickiej Armii. Wiem, że mogą znaleźć się tacy co szybko napiszą, że to niewielka różnica, ale tak naprawdę różnica jest kolosalna i to na tym właśnie przekłamaniu zakłada się ta dyskusja.
Sądzę, że redakcja, w imię tej prawdy, na którą stale się powołuje, powinna tę informację sprostować albo usunąć, bo taka właśnie fałszywa informacja pójdzie w lud, zresztą już poszła i swoje zrobiła.
W przeciwnym razie będziemy mieli do czynienia z kolejnym zakłamaniem, jak to było w ostatnim czasie w Ostrogu. Ks. Kowalów napisał o odcięciu czy zmianie prądu do tamtejszego kościoła co spowodowało, że dzwony w Ostrogu zamilkły. Podejrzewał, że to celowe działanie tamtejszych sowbodowców będących w administracji (miał ku temu powody, bo raz już tak zrobili). Informację o tym zdarzeniu, którą napisał znany Kresowianom red. Eugeniusz Tuzow-Lubański okraszoną jego komentarzem, zamieścił na swoim blogu ks. Zaleski.
http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news &kid=8 &nid=5598
Okazało się jednak, że to była większa awaria, która pozbawiła prądu część miasta, a nie celowe działanie na szkodę kościoła. Ks. Kowalów, jak mniemam w imię tej właśnie prawdy, rozesłał mail „prostujący”. Na blogu ks. Zaleskiego dementi jednak nie odnalazłem.
Dalej nie komentuję.
Ocekiwalem wlsnie tiego. No widac przyszell taky nastepny rok za zimny na Krzym, a wiec znowu zamarzla. Kiedys to bulo w 1942 i dalo mozliwosc po lodu wojsko przezuczyc do Krymu...
No pod tie formuly podpada jednak wszystkie organizacje woiskowie z tigo okresu, zwlasza AK i NSZ? nie? Na mocy wzmiankowanego dekretu sądy polskie (w szczególności Najwyższy Trybunał Narodowy oraz Sąd Najwyższy. A gzie jest ta decizja?
Gdyby tak dalej postępował w innych okolicznościach skończył by na szubienicy z wyroku Polskiego sądu .Swoją drogą zastanawiające jest jak wielu duchownych siało w tamtych czasach nienawiść, wbrew temu co głosi kościół, i odnosi się to też do duchownych innych wyznań,unickich Prawosławnych nie wspomnę o judaiżmie .
Panie Parnikoza proszę tekst Ustawy. W polskim porządku prawnym zagadnienie odpowiedzialności za udział w organizacjach przestępczych oraz zrzeszeniach politycznych, działających w interesie państwa niemieckiego lub z nim sprzymierzonego, regulował art. 4 § 1 Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstwa i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (Dz. U. Nr 4, poz. 16 z późn. zm.). W świetle art. 4 § 2 i § 3 tego dekretu za organizację przestępczą należy uznać grupę lub organizację, która ma na celu zbrodnie przeciwko pokojowi, zbrodnie wojenne lub zbrodnie przeciwko ludzkości, a także taką, która, mając inny cel, zdąża do osiągnięcia go przez popełnienie wymienionych zbrodni. Na mocy wzmiankowanego dekretu sądy polskie (w szczególności Najwyższy Trybunał Narodowy oraz Sąd Najwyższy) uznały za organizacje przestępcze nie tylko NSDAP, SS, Gestapo i SD, ale także kierownictwo administracji Generalnej Guberni, strukturę organizacyjną obozów koncentracyjnych, organizację Selbstschutz oraz Ukraińską Powstańczą Armię (UPA
A jednak Kozacy naszy na turnej Polskich sasiadow zaprosily))) Bo dzisaj obchodzimy rocznice obranja Backa Chmela wodzom kozakow))) Panstwo tutaj i po polsku odnalezy http://mamajeva-sloboda.ua/news.php?id=555
Jest okazija dla zwiadzania Kijowa)
Przepraszam ale tiego nie rozumem: "że taka ustawa funkcjonuje w Polskim Prawodawstwie pomimo tego że nie jest teraz egzekwowana" to czy jest czy niema, a jak jest to misi mac nomer i wisec gdzies na waszego Sejmu stronie?
Panie Parnikoza informuję Pana że taka ustawa funkcjonuje w Polskim Prawodawstwie pomimo tego że nie jest teraz egzekwowana.W taj sprawie złożone jest memorandum do Ministra Sprawiedliwości oraz Prezydenta i Premiera R.P.Treść memorandum załączam.
Wrocław, 09 sierpnia 2010
LIST OTWARTY DO MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI
Szanowny Pan
Krzysztof Kwiatkowski
Minister Sprawiedliwości
Rzeczypospolitej Polskiej
Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa
tel.: 022 521 2888
e-mail: [email protected]
Szanowny Panie Ministrze,
gdy ponad dwadzieścia lat temu rozpoczęły się w Polsce przemiany ustrojowe, nasze społeczeństwo żywiło nadzieję, że uda się wreszcie przerwać zmowę milczenia i odsłonić prawdę o ludobójstwie dokonanym przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińską Powstańczą Armię na obywatelach II Rzeczypospolitej narodowości polskiej, żydowskiej, ormiańskiej, cygańskiej, a nawet – ukraińskiej. Społeczeństwo nasze wierzyło również, że stanie się możliwe osądzenie i skazanie rozproszonych po całym świecie sprawców tego ludobójstwa. Dziś widać wyraźnie, że nadzieje te okazały się płonne. Mało tego, na Zachodniej Ukrainie szerzy się skrajny antypolonizm, gloryfikowani są zbrodniarze wojenni działający w szeregach OUN i UPA. Tego rodzaju postawa ogarnęła również część przedstawicieli mniejszości ukraińskiej w naszym kraju, a zwłaszcza przywódców Związku Ukraińców w Polsce oraz redaktorów „Naszego Słowa”. Ukształtowała się więc sytuacja, która godzi w polską rację stanu i uwłacza elementarnemu poczuciu sprawiedliwości.
Wskazana sytuacja jest konsekwencją zarówno krótkowzroczności kolejnych ekip politycznych, jak też niezborności funkcjonującego w Polsce systemu prawnego. Niezdolność polskiego wymiaru sprawiedliwości do skutecznego ścigania zbrodniarzy wojennych, działających w strukturach szowinistycznych organizacji OUN i UPA, a także do efektywnego zwalczania przejawów gloryfikowania tych organizacji oraz propagowania ich faszystowskiej ideologii ma swe źródło m.in. w:
a) braku w Kodeksie karnym zapisów, które nadawałyby działalności OUN i UPA jednoznaczną kwalifikację prawną;
b) funkcjonowaniu szeregu wykluczających się wzajemnie interpretacji zapisów prawnych, dotyczących możliwości ścigania zbrodniarzy działających w szeregach OUN i UPA oraz osób dopuszczających się gloryfikowania tych organizacji;
c) niewywiązywaniu się przez nasz kraj z umów międzynarodowych, zobowiązujących do ścigania zbrodniarzy wojennych;
d) opieszałości prokuratorów i władzy sądowniczej w egzekwowaniu istniejących zapisów prawnych, dotyczących ścigania przestępstw polegających zarówno na naruszaniu ius in bello, jak też na upowszechnianiu ideologii i symboliki faszystowskiej.
Międzynarodowe trybunały od lat skutecznie ścigają zbrodniarzy wojennych bez względu na to, czy bezpośrednio funkcjonowali oni w strukturach państwa hitlerowskiego, czy też jedynie pozostawali na jego usługach. Znamienne jest choćby niedawne wytoczenie procesów przeciwko członkowi Waffen SS – Ludwikowi Boere, jak też przeciwko ukraińskiemu oprawcy działającemu, miedzy innnymi, w obozach koncentracyjnych w Trawnikach, Sobiborze i Treblince – Dymitrowi Demianiukowi, zwanemu „Iwanem Groźnym”. Tymczasem polskie sądownictwo w ostatnich dziesięcioleciach nie było w stanie wymierzyć sprawiedliwości ani jednemu zbrodniarzowi wojennemu. W szczególności nie było ono zdolne posadzić na ławie oskarżonych żadnego spośród masowo ujawniających się na terenie Ukrainy i poza nią członków OUN oraz UPA. Sytuacja ta stanowi w naszym odczuciu świadectwo głębokiego kryzysu polskiego aparatu ścigania i polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Szanowny Panie Ministrze,
w obliczu wielu niepokojących zjawisk związanych z funkcjonowaniem systemu prawnego oraz systemu egzekwowania prawa, zmuszeni jesteśmy zwrócić się do Pana z prośbą o wyjaśnienie kilku kwestii:
1. Do roku 1997 r. w polskim porządku prawnym zagadnienie odpowiedzialności za udział w organizacjach przestępczych oraz zrzeszeniach politycznych, działających w interesie państwa niemieckiego lub z nim sprzymierzonego, regulował art. 4 § 1 Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstwa i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (Dz. U. Nr 4, poz. 16 z późn. zm.). W świetle art. 4 § 2 i § 3 tego dekretu za organizację przestępczą należy uznać grupę lub organizację, która ma na celu zbrodnie przeciwko pokojowi, zbrodnie wojenne lub zbrodnie przeciwko ludzkości, a także taką, która, mając inny cel, zdąża do osiągnięcia go przez popełnienie wymienionych zbrodni. Na mocy wzmiankowanego dekretu sądy polskie (w szczególności Najwyższy Trybunał Narodowy oraz Sąd Najwyższy) uznały za organizacje przestępcze nie tylko NSDAP, SS, Gestapo i SD, ale także kierownictwo administracji Generalnej Guberni, strukturę organizacyjną obozów koncentracyjnych, organizację Selbstschutz oraz Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Przepis art. 4 § 1 Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego utracił moc obowiązującą na podstawie art. 5 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Przepisy wprowadzające Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 554, z późn. zm.). Rodzi się w związku z tym pytanie, czy w świetle aktualnych przepisów polskiego prawa Ukraińska Powstańcza Armia oraz leżąca u jej podstaw Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów przestały być traktowane jako organizacje przestępcze o charakterze nacjonalistycznym i faszystowskim. W szczególności zaś: czy uchylenie artykułów Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego pociąga za sobą anulowanie − wyrastających z tego Dekretu, ale wydanych niezależnie od niego − orzeczeń Najwyższego Trybunału Narodowego oraz Sądu Najwyższego w sprawie kwalifikacji prawnej działań UPA.
Pozytywna odpowiedź na te pytania implikuje kolejne kwestie: a) na jakiej podstawie merytorycznej konstruktorzy aktualnie obowiązującego Kodeksu karnego uchylili dotychczasową kwalifikację prawną działań Ukraińskiej Powstańczej Armii?; b) kto jest odpowiedzialny za przygotowanie zmian w systemie prawnym, w których wyniku UPA wykluczona została spośród organizacji zbrodniczych o charakterze przestępczym?; c) w czyim interesie zmiany te zostały wprowadzone?
2. Ekspertyzy dokonane przez wybitnego znawcę prawa międzynarodowego – Prof. Ryszarda Szawłowskiego – jednoznacznie wskazują, że zbrodnie dokonane przez członków UPA na Kresach Wschodnich II RP mają charakter ludobójstwa (genocidum). Co więcej, wszystkie piony śledcze w IPN, które prowadzą śledztwa w sprawie zbrodni popełnionych przez UPA, to jest oddziały: wrocławski, krakowski, lubelski i rzeszowski, zgodnie kwalifikują te zbrodnie jako akty ludobójstwa. Tymczasem w wypowiedziach przedstawicieli polskich władz państwowych i w dokumentach przygotowywanych przez polski parlament starannie unika się stwierdzeń orzekających, iż Ukraińska Powstańcza Armia dopuściła się ludobójstwa.
Jest sprawą oczywistą, że w państwie prawa o szczegółowych kwalifikacjach, jakie nadawane są czynom przestępczym, nie mogą decydować koniunkturalne wypowiedzi polityków. Tego rodzaju kwalifikacje muszą wynikać z – zasadzających się na ekspertyzach prawnych – orzeczeń instytucji wymiaru sprawiedliwości. W związku z tym nasuwają się dwa pytania: a) czy istnieją okoliczności, które stoją na przeszkodzie, aby okrutne rzezie dokonywane przez UPA na Kresach Wschodnich RP uznane zostały przez instytucje polskiego wymiaru sprawiedliwości za akty ludobójstwa?; b) czy i jakie prowadzone są postępowania w tej sprawie (kiedy ewentualnie przewiduje się ich zakończenie)?
3. Nasz kraj jest zobowiązany do honorowania Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego (podpisanej 8 VIII 1945 r.). Jest on także sygnatariuszem, miedzy innnymi, Konwencji w sprawie ścigania i karania zbrodni ludobójstwa (z 9 XII 1948 r.). Obliguje ona (art. V) państwo polskie do odpowiedniej konstrukcji prawa oraz realizacji działań, prowadzących do skutecznego karania winnych zbrodni ludobójstwa. Konwencja ta stanowi też podstawę do wszczęcia procedur ekstradycyjnych wobec zbrodniarzy wojennych oraz osób współwinnych zbrodni ludobójstwa. Wiele okoliczności, w tym, miedzy innymi: a) wyeliminowanie z Kodeksu karnego zapisów, z których jednoznacznie wynika, że Ukraińska Powstańcza Armia była organizacją przestępczą o charakterze nacjonalistycznym i faszystowskim; b) uchylanie się przez polskie władze państwowe oraz polski wymiar sprawiedliwości od podejmowania energicznych działań zmierzających do udowodnienia, iż zbrodnie dokonane przez UPA były aktami ludobójstwa; c) rezygnacja ze ścigania i ekstradycji banderowców; d) bierność przedstawicieli aparatu ścigania wobec różnego rodzaju przejawów gloryfikowania UPA oraz jej przywódców, a także wobec upowszechniania jej faszystowskiej symboliki, świadczy wyraźnie, że Polska nie wywiązuje się ze swych zobowiązań.
W związku z tym powstaje pytanie: dlaczego państwo polskie – państwo, podkreślmy, którego obywatele zostali szczególnie doświadczeni przez okrucieństwa wojny – łamie konwencje międzynarodowe, nakazujące odpowiednią konstrukcję prawa, umożliwiającą skuteczne ściganie zbrodni ludobójstwa?
4. Nawet istniejące przepisy prawne umożliwiałyby dokonywanie ekstradycji i karania członków UPA. Polski system prawa karnego przewiduje odpowiedzialność karną choćby za przynależność do organizacji przestępczych. Orzeka o tym na przykład art. 258 K.k. Niekiedy uznaje się jednak, że wskazany artykuł nie może mieć zastosowania, bo na Ukrainie UPA nie jest traktowana jako organizacja przestępcza. Zapomina się więc, że choć członkowie tej organizacji mają dziś obywatelstwo innych państw, w szczególności – ukraińskie, to w czasie popełniania okrutnych rzezi byli obywatelami polskimi, którzy dopuścili się kolaboracji z okupantem hitlerowskim, zdrady państwa, prowadzenia działalności terrorystycznej oraz całego szeregu dalszych przestępstw wymierzonych w interesy narodu i państwa polskiego. Swoją drogą, odpowiedzialni są także za stosowanie niedopuszczalnych sposobów walki, dokonywanie mordów i znęcanie się nad ludnością cywilną. Nasuwają się zatem pytania: a) dlaczego organa wymiaru sprawiedliwości, działające od roku 1989 jako instytucje całkowicie niezawisłe, z lekceważeniem traktują zbrodnie wymierzone przeciwko państwu i narodowi polskiemu?; b) dlaczego prokuratorzy nie ścigają z urzędu osób i instytucji, które na terenie Polski prowadzą działalność zmierzającą do heroizacji UPA oraz gloryfikowania jej przywódców?
Szanowny Panie Ministrze,
prosząc o udzielenie odpowiedzi na przedstawione pytania oraz o wyjaśnienie wysuniętych tu kwestii, pragniemy podkreślić, iż uznajemy, że działalność kierowanego przez Pana resortu ma decydujący wpływ na kreowanie wizerunku Polski jako demokratycznego państwa prawa.
Jesteśmy zwolennikami budowania dobrosąsiedzkich stosunków z Ukrainą. Nie sądzimy jednak, że powinno się ono odbywać kosztem tuszowania zbrodni dokonanych przez UPA oraz rezygnowania z dążeń do ich osądzenia i ukarania.
Sądzimy, że napiętnowanie przez polskie trybunały aktów ludobójstwa popełnionego przez UPA będzie nie tylko formą zadośćuczynienia elementarnemu poczuciu sprawiedliwości dziejowej, ale stanie się ono w oczach społeczności międzynarodowej świadectwem powagi i politycznej wiarygodności państwa polskiego, a także wyrazem jego zdolności do obrony swej racji stanu.
Z poważaniem
Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowej – Stanisław Srokowski, prezes, pisarz
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Kędzierzynie-Koźlu – Witold Listowski, prezes
Klub "Samborzan" Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Oświęcimiu – Włodzimierz Paluch, przewodniczący
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział Stryjan – Janusz Locher, wiceprezes
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Katowicach – Stanisław Grossmann, prezes
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Zielonej Górze – Jan Tarnowski, prezes
Stowarzyszenie Kresowian Ziemi Dzierżoniowskiej – Edward Bień, prezes, członek zarządu Oddziału Kołomyjan we Wrocławiu, członek Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, członek Krajowego Instytutu Kresowego w Warszawie
Stowarzyszenie Kresowe „Podkamień” – Henryk Bajewicz, prezes
Światowy Kongres Kresowian – Jan Skalski, prezes, Danuta Skalska, rzecznik
Środowisko Żołnierzy Armii Krajowej Obszaru Lwowskiego z siedzibą w Kędzierzynie-Koźlu – Władysław Wilczyński, prezes
Towarzystwo Miłośników Ziemi Podhajeckiej – Ryszard Wiktor Wojciechowski, prezes
Prof. dr hab. Leszek Jazownik
Dr Maria Jazownik
Prof. zw. dr hab. Bogumił Grott
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, proboszcz parafii ormiańskokatolickiej dla Polski południowej
Prof. dr hab. Bogusław Paź
Ewa Siemaszko, badacz zbrodni ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA
Ewa Szakalicka, dziennikarka, reżyser filmów dokumentalnych
Ludwik Bednarz, Opole
Iwona Burzyńska, studentka
Jerzy Czerwiński, radny Sejmiku Województwa Opolskiego
Piotr Kaleta, Stowarzyszenie Kresowe "Podkamień"
Marek Kawa
Piotr Kolczyński, redakcja „Jednodniówki Narodowej”
Iwona Kopańska-Konon, dokumentalistka zbrodni OUN i UPA
Mjr Łukasz Kuźmicz, Wołyniak, autor książki o zbrodniach OUN-UPA „Zbrodnie bez kary”
Irena Kulesza
Ryszard Lenart, członek Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej
Ewa Madejska
Katarzyna Madejska
Krystyna Ogonowska
Radosława Ogonowska
Tadeusz Ogonowski
Katarzyna Radowiecka
Rafał Staszewski
Adam Śmiech, redakcja „Jednodniówki Narodowej”
Kazimierz Świerniak, członek Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Szczecinie, członek korespondent Zarządu Głównego TMLiKPW we Wrocławiu, członek Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej we Wrocławiu
Stanisława Tokarczuk, uciekinierka z rzezi wołyńskiego ludobójstwa
Wiesław Tokarczuk, członek Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów
Krystian Tyszkiewicz
Czesław Zarzycki
Jadwiga Zarzycka
Marzena Zawodzińska, redakcja „Jednodniówki Narodowej”
Andrzej Zielonka, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Opolskiego, odznaczony w 2009 roku złotą odznaką Kresowian
Andrzej Żupański
Do wiadomości:
1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – Pan Bronisław Komorowski
2. Premier Rzeczypospolitej Polskiej – Pan Donald Tusk
3. Przedstawiciele mediów
Powtarzam wiec: interesuje mnie konkretnie czy macie ustawe czy cos takiego co oficijne uznawa OUN-UPA za zbrodnicze organizacije? I czy macie cos takiego o komunistach?
Parnikoza, w Norymberdze ani nigdy później nie osądzono też komunizmu, no i?
Poza tym, OUN była formacją sterowaną przez agentów niemieckiej Abwehry, więc w Norymberdze pośrednio OUN też został określony jednoznacznie jako organizacja zbrodnicza.
A to jest naprawdzie podastawowow wazliwo, na ile ja wiem z wypowiedzi ks. Zaliewskiego, nie uwazana oficaialnie. Ale jak sie myle to prosze kogos kto zna to wyajasnic? Przez Swiatowu wspolnotu (2zahodniu cywilazaciju jak pan kollega powidzial) tak sam nie uznawana. I w Nurenbergu tak samo nie oskarzona.
To była ironia. Oczywiście wolałbym żeby nie stawiali pomników u Nas. Skoro oni są spaczeni, myśląc o UPA jako o swoich bohaterach to boli, boli Nas Polaków. Ale jeśli pozwolenia na budowy szkół polskich dla ukraińskich Polaków opierają na tym, że my im nie pozwalamy to oni też nam...To lepiej niech sobie budują te pomniki na cmentarzach, a my szkoły. Dodatkowo pozostaje Nam tylko uczyć kolejne pokolenia w tych szkołach na Ukrainie, ale także w Polsce o prawdzie.
Wymordowali wiele ludzi ,mnostwo niewinnych dzieci (opowiadali nam rodzice)rodzice byli swiadkami z ukrycia w mojej rodzinie tez byli bliscy ginac z rak upowcow ,tamtych wydarzen nikt nie wymarze, w naszej ojczyznie nie powinno byc pomnikow upowcow ....
Mówienie o rozbiorze Ukrainy jest nonsensem.
Po drugie, zarzucanie nienawiści do Ukraińców p. Edwardowi Prusowi jest kalumnią ze strony autora artykułu.
A co do niepodległości URL, to dopiero CZWARTY [!] Uniwersał mówił o pełnej niepodległości Ukrainy, wcześniejsze przewidywały autonomię w ramach Rosji, a czwarty powstał pod wpływem działań bolszewików, którzy wkroczyli na Ukrainę.
Tak to opisywano wówczas w jednej z gazet polskich:
"Z chaosu rewolucyi rosyjskiej wyłonił się nowy twór polityczny : rzeczpospolita ludowa ukraińska. Powstała nie od razu i raczej pod przymusem wydarzeń. Przecież początkowo rada ukraińska nie wystąpiła z programem państwowej odrębności, ale z projektem federacyjnym : przeobrażenia Rosyi na związek ustrojów samodzielnych, na Stany Zjednoczone, rzeklibyśmy. Tego projektu rada kijowska trzymała się do niedawna. Dopiero coraz bardziej rozpręgające państwo rządy komisarzów ludowych niejako zniewoliły ją do tego, aby ogłosić zupełną niezależność.
Początków Ukrainy dzisiejszej nie należy upatrywać w państwie Rurykowiczów, jakkolwiek ten sam posiadali co Ukraina ośrodek : Kijów. Podobnie jak państwo polskie swój punkt ciężkości przeniosło kolejno z Poznania do Krakowa, a stąd do Warszawy, tak i państwowość ruska przechodziła z Kijowa do Moskwy, a stąd do Piotrogrodu. Dzisiejsza Ukraina, to jest dorzecze dolnego Dniepru, popadła pod bezpośrednią władzę Tatarów, w XIV wieku została wyswobodzona przez Litwę, a w XVI wieku na mocy unii przypadła Koronie polskiej.
Przez ten cały czas o jakiejkolwiek własnej państwowości ukraińskiej było głucho. Podjął ją dopiero szlachcic polski Chmielnicki. Opierając się na Kozakach zdołał oderwać lewy brzeg dolnego Dniepru od Polski i utworzyć samodzielnej państwowości z ośrodkiem w Perejasławiu. Ten to kraj na mocy unii realnej poddał Moskwie, a Polska r. 1667 pokojem andruszowskim taki stan rzeczy uznała. Chmielnickiego też dzisiejsi Ukraińcy poczytują za swego bohatera narodowego."
"Dziennik Poznański", 'Ukraina a Polacy', wtorek, 18. lutego 1918, nr 41, rocznik 60
Ironią losu jest to, że w ten sposób Ci ludzie uratowali się spod upowskich siekier.
Chcialem tylko powiedziac ze rzeczwisze przepuscil sie mozliwosci niewiernigo tarktowanja miego kommentu. Nie chodzi o popieranie radzieckich akcii rzeczewisze, a tylko o to zem ten piersze jeszelon przesiedlencow zawsze placi cenu za calu polityku przesiedlenczu. Rczeczewisze sowietam niema bulo cam szukac po prawdzie, ale przesiedlencow mieniwice potraktowali najbardzej agressivne. I to nie bez wplywu tiego ze miascowe srodowisco Ukraincow widzialo w tym krzywdu...
Z całym szacunkiem , a gdzie w moim poście jest słowo odniesienia do PAŃSKIEGO artykułu???
Wykład akademicki jednak jest źródłem dosyć wiarygodnym, artykuł służył mi do sprawdzenia tychże informacji, jako że wykładu oczywiście nagranego nie posiadam. Zresztą, w tym artykule (wg mnie również rzetelnym) jest wzmianka o tym, że przejmowano majątki ziemskie.
Pytanie tylko, czy jakiś białoruski, ukraiński czy nawet polski chłop stracił na tej ustawie cokolwiek. A gdyby się czepiać szczegółów, to nawet majątki ziemskie były wówczas "nieużywane przez nikogo", ale przy tym wszystkim odnosiłem się do wypowiedzi użytkownika Parnikoza, który przecież nie miał na myśli niewłaściwego potraktowania ziemian, a rzekomą polską ekspansję kosztem Ukraińców czy Białorusinów - która oczywiście nie miała miejsca.
O tylko żeby Pan więcej czytał najlepiej źródeł a nie tylko artykułów z sieci gdzie cytowane są wyrywkowo fragmenty tychże.
a tymczasem parcelowane były np. także ziemie folwarczne o ile właściciela nie było na miejscu przed 1 kwietnia 1921 r. roku, powodowało to wiele zadrażnień, kiedy ów właściciel wracał. Zanim żołnierze-osadnicy pojawili się na Kresach główne organizacje ziemiańskie wydały oświadczenie ostro protestujące przeciw sposobowi wdrożenia ustawy, broniące właścicieli, którzy może jeszcze gdzieś gnili w Bolszewii, ale może jeszcze mogli wrócić i jak wiadomo wracali zastając swoje ziemie rozparcelowane, bo administracja wykazała się naszym polskim „porządkiem”. Itd. itd.
Warto poczytać zanim się zacznie ferować poglądy.
Żeby było jasne, bo zaraz znów mi ktoś jakąś łatkę przylepi, mój pradziadek też zyskał na tym, co nie znaczy, że zamknę oczy za wiele oczywistych błędów i nieprzemyślanych posunięć w tym procesie.
Artykuł na ten temat, którego autor odwołuje się m.in. do pracy p. Stobniak-Smogorzewskiej, pokazuje wyraźnie, że nikomu nie zabrano ziemi na cele osadnicze, a jedynie "na mocy uchwalonej ustawy państwo przejmowało na własność w 22 wschodnich powiatach dobra skarbu rosyjskiego, dobra skarbowe, dobra należące do członków b. dynastii rosyjskiej, dobra duchowne i klasztorne (po porozumieniu ze Stolica Apostolską) oraz opuszczone dobra prywatne."
http://osen.pl/sposeczeo-othermenu-133/886-polskie-osadnictwo-wojskowe.html
Także nie wiem, o co właściwie Panu chodzi...
Słowo przeciwko słowu - ja tę tezę usłyszałem na uniwersyteckim wykładzie i to raczej od kogoś bardziej kompetentnego niż Pan czy p. Stobniak-Smogorzewska.
Co do źródeł nt zbrodni UHA (nie UPA tym razem) to pisała o tym prasa narodowa Wielkopolski, czyli ówczesnego zaboru niemieckiego. Wydano bądź planowano wydać nawet coś w rodzaju "czarnej księgi".
Nawet często mający negatywny stosunek do państwowości polskiej żydzi, którzy początkowo popierali ZURL, gdy zobaczyli, do czego oni są zdolni, zmienili orientację na propolską.
"Polscy osadnicy przejmowali ziemię nieużywaną przez nikogo" zanim Pan zacznie kogoś tak pouczać proponuję, żeby się Pan zapoznał ze wspomnianą książka p. Stobniak-Smogorzewskiej, wiedza jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a Panu jak widzę nawet się bardzo przyda.
Gdyby nie Polacy, to byś pan pisał, mówił i myślał po rosyjsku, więc trochę więcej pokory tutaj. Polscy osadnicy przejmowali ziemię nieużywaną przez nikogo bądź ziemię po carskich urzędnikach wcześniej konfiskowaną szlachcie przez carat. Wracaliśmy do siebie po rozbiorach, a zwierzęta z UPA, czyli waszmości bohaterowie, mordowali i rabowali gospodarstwa nie tylko osadników, ale i ludności autochtonicznej.
Raczej wykonawca polityki Łukaszenki, który reaguje na polskie próby "demokratyzacji" Białorusi przez III RP. Stąd ta heca i nie tylko ta.
serdecznie dziękuję
Przesunęliśmy do publicystyki.
a kto obiecywał, że nie będzie komentować moich artykułów? to ile jest warte Pańskie słowo?
Panie Parnikoza przestań Pan prowokować.
Typowy sowiecki pomiot
Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna
z dnia 22 września 1950 r.
K. 1147/50
Panie Parnikoza pytał Pan czy w naszym prawodastwie jest stwierdzenie że upa to organizacja zbrodnicza ,w dniu wczorajszym napisałem Panu o podstawach prawnych takiego stwierdzenia .W celu sprecyzowania tego cytuję wyrok Polskiego Sądu Najwyższego .upa to zbrodnicza organizacja Uważam że ten wontek jest w pełni wyjaśniony. Zbiór Orzeczeń SN 1951/2 poz. 18
Ukraińska Powstańcza Armia (U.P.A), powołana do życia przez działające w
interesie Niemiec hitlerowskich zrzeszenie polityczne „Ukraiński Narodowy
Komitet”, miała na celu tępienie elementu polskiego i żywiołów
antyfaszystowskich na terenach Ukrainy oraz walkę ze Związkiem Radzieckim w
oparciu o hitlerowską Rzeszę Niemiecką, wobec czego stanowi organizację
przestępną w rozumieniu art. 4 dekretu sierpniowego
Panie Parnikoza to nie żaden ,,gewałt" a,la starodruki biblioteki Ossolineum tylko szczera prawda fakt że podobno znajdowały się tam reprinty oryginalnych wydań czy drugie egzemplarze oryginalnych wydań nie świadczy o fakcie ich unikatowej wartości dla Polaków wobec faktu że,cała biblioteka znajduje się w waszych rekach nawet te egzemplarze stanowią dla nas konkretną wartość.Ale wasza cywilizacja jest na tak wysokim poziomie że wolicie żeby zgniły w jakimś posowieckim magazynie zamiast je przekazać do rzekomo zaprzyjażnionej biblioteki im Ossolińskich we Wrocławiu. A w odniesieniu do zbrodni popełnianych na cywilnej ludności przez UHA w czasie wojny 1918 -1921 były informacje poparte konkretnymi dowodami w zamieszczonym przeze mnie artykule.
:):) nie ma problemu, nie Panu pierwszemu (i pewnie nie ostatniemu) się to zdarzyło :). pozdrawiam
No ja osobisce Pana redaktora nie wine, po-prostu idzie o szalenczu gotownosc takie tiemy podzymowac i to najglownieej na poziomie gadania. Jak bym bulo cos naprawdzie ciazkiego to Ukrainskim patriotam musi tak samo chodzic o interwencie w tie sprawe jak i Polskim. Bo to nasze wspolnie dziedzictwo) A niendertalcow jakim chodzi tylko o pienedz ja mysle co was co u nas wystarczy(
Tutaj nie mamy się czego wstydzić, informację podaliśmy za mediami ukraińskimi (i to zachodnioukraińskimi) i okazała się ona prawdziwa. Tłumaczenia dyrektora Juzwenki, o tym, że u Jezuitów znajdowały się głównie duplikaty, które mają niską wartość, nas nie przekonują.
Przepraszam, za przekręcenie Pana imienia, p.Krzysztofie, oczywiście!
Witam Panie Wojciechu. Jest nam ogromnie wstyd, za to co się stało. Rzeczywiście dostaliśmy tłumczenie, którego nie sprawdziliśmy. Mam nadzieję, że po raz ostatni kompromitujemy się w ten sposób. Zaraz pojawi się sprostowanie powyższej informacji, oraz oświadczenie wraz z przeprosinami na fb, twitterze i wykopie. Wszystkich prosimy o wybaczenie.
Tak ale los tych ludzi bardzo przypomina los dzisejszych osadnikow Olstera w Polnocnej Irlandii, jaki padaly ofiaramy IRA. Kiedys sluzyli oni instrumentom polityki eksapansii na nowe Zimie, poniewaz stali ofiaroj splaty za tie polytyke. Niestety splatyly tie cene nie tie kto taku polityku wymyslal. Bo chodzilo nawet nie o Dzikij Zachod a dobrze zagospodorowany kraj. Chroni nas Boze i od takiej polytyki i od sprob szebkiego rozwiazanja jej skutkow......
No Bracie to ze to nastepny giewalt ala "starodruki" we Lwowe to od poczatku bylo jasnie, uz niema sily na to zadzialac, kto co chce to i widze, niema na to rady...
Niech najpierw nauczą się nie brać łapówek.
Co do UHA, to też ma na swoim sumieniu liczne zbrodnie (a raczej jej żołnierze, bo nie było rozkazu mordowania, jak w przypadku ludobójstwa 1943-47 i jako formacja nie może być pociągana za nie do odpowiedzialności), np. polscy żołnierze znajdowali w zajmowanych przez siebie miejscowościach zwłoki dzieci z wydłubanymi oczyma i z różnymi śladami stosowania całego "repertuaru" tortur i znęcania się. Różnica jest zasadnicza, bo nie padł rozkaz ludobójstwa, zbrodnie były popełniane oddolnie przez żołnierzy, to była wroga, ale jednak regularna armia (w przeciwieństwie do UPA, która nie toczyła w zasadzie żadnych bitew i nie była regularną armią ani nawet partyzantką).
Tak więc każdemu żołnierzowi UHA, o ile nie popełniał zbrodni, chociaż to trudno dziś przesądzać, należy się godny pochówek z emblematami narodowymi, za które zginął; nawet jeśli znajdują się e mogił na naszym obecnym terytorium.
Paradoksem jest tylko to, że o ile siła tej armii była przeciętna (przegrana wojna z harcerzami i młodzieżą lwowską) i zdarzały się tam niespotykane po stronie polskiej przypadki łamania prawa międzynarodowego (jak np. przywdziewanie mundurów drugiej strony, za co prawo międzynarodowe przewidywało karę śmierci), to cele, o które oni walczyli lepiej lub gorzej, zrealizowały się dopiero dzięki Józefowi Stalinowi.
hm, nie bardzo wiem, czemu akurat tutaj mi to wrzuciło??
No cóż, okazuje się, że całą tę dyskusję można trochę o kant ... rozbić. Informacja została z błędem przetłumaczona, tutaj jest źródło:
http://galinfo.com.ua/news/103975.html
słowa tutaj nie ma o UPA, a jedynie o Armii UNR i UHA czyli Ukraińskiej Halickiej Armii. Wiem, że mogą znaleźć się tacy co szybko napiszą, że to niewielka różnica, ale tak naprawdę różnica jest kolosalna i to na tym właśnie przekłamaniu zakłada się ta dyskusja.
Sądzę, że redakcja, w imię tej prawdy, na którą stale się powołuje, powinna tę informację sprostować albo usunąć, bo taka właśnie fałszywa informacja pójdzie w lud, zresztą już poszła i swoje zrobiła.
W przeciwnym razie będziemy mieli do czynienia z kolejnym zakłamaniem, jak to było w ostatnim czasie w Ostrogu. Ks. Kowalów napisał o odcięciu czy zmianie prądu do tamtejszego kościoła co spowodowało, że dzwony w Ostrogu zamilkły. Podejrzewał, że to celowe działanie tamtejszych sowbodowców będących w administracji (miał ku temu powody, bo raz już tak zrobili). Informację o tym zdarzeniu, którą napisał znany Kresowianom red. Eugeniusz Tuzow-Lubański okraszoną jego komentarzem, zamieścił na swoim blogu ks. Zaleski.
http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news &kid=8 &nid=5598
Okazało się jednak, że to była większa awaria, która pozbawiła prądu część miasta, a nie celowe działanie na szkodę kościoła. Ks. Kowalów, jak mniemam w imię tej właśnie prawdy, rozesłał mail „prostujący”. Na blogu ks. Zaleskiego dementi jednak nie odnalazłem.
Dalej nie komentuję.
Ocekiwalem wlsnie tiego. No widac przyszell taky nastepny rok za zimny na Krzym, a wiec znowu zamarzla. Kiedys to bulo w 1942 i dalo mozliwosc po lodu wojsko przezuczyc do Krymu...
No pod tie formuly podpada jednak wszystkie organizacje woiskowie z tigo okresu, zwlasza AK i NSZ? nie? Na mocy wzmiankowanego dekretu sądy polskie (w szczególności Najwyższy Trybunał Narodowy oraz Sąd Najwyższy. A gzie jest ta decizja?
Gdyby tak dalej postępował w innych okolicznościach skończył by na szubienicy z wyroku Polskiego sądu .Swoją drogą zastanawiające jest jak wielu duchownych siało w tamtych czasach nienawiść, wbrew temu co głosi kościół, i odnosi się to też do duchownych innych wyznań,unickich Prawosławnych nie wspomnę o judaiżmie .
Panie Parnikoza proszę tekst Ustawy. W polskim porządku prawnym zagadnienie odpowiedzialności za udział w organizacjach przestępczych oraz zrzeszeniach politycznych, działających w interesie państwa niemieckiego lub z nim sprzymierzonego, regulował art. 4 § 1 Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstwa i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (Dz. U. Nr 4, poz. 16 z późn. zm.). W świetle art. 4 § 2 i § 3 tego dekretu za organizację przestępczą należy uznać grupę lub organizację, która ma na celu zbrodnie przeciwko pokojowi, zbrodnie wojenne lub zbrodnie przeciwko ludzkości, a także taką, która, mając inny cel, zdąża do osiągnięcia go przez popełnienie wymienionych zbrodni. Na mocy wzmiankowanego dekretu sądy polskie (w szczególności Najwyższy Trybunał Narodowy oraz Sąd Najwyższy) uznały za organizacje przestępcze nie tylko NSDAP, SS, Gestapo i SD, ale także kierownictwo administracji Generalnej Guberni, strukturę organizacyjną obozów koncentracyjnych, organizację Selbstschutz oraz Ukraińską Powstańczą Armię (UPA
A jednak Kozacy naszy na turnej Polskich sasiadow zaprosily))) Bo dzisaj obchodzimy rocznice obranja Backa Chmela wodzom kozakow))) Panstwo tutaj i po polsku odnalezy http://mamajeva-sloboda.ua/news.php?id=555
Jest okazija dla zwiadzania Kijowa)
Przepraszam ale tiego nie rozumem: "że taka ustawa funkcjonuje w Polskim Prawodawstwie pomimo tego że nie jest teraz egzekwowana" to czy jest czy niema, a jak jest to misi mac nomer i wisec gdzies na waszego Sejmu stronie?
Panie Parnikoza informuję Pana że taka ustawa funkcjonuje w Polskim Prawodawstwie pomimo tego że nie jest teraz egzekwowana.W taj sprawie złożone jest memorandum do Ministra Sprawiedliwości oraz Prezydenta i Premiera R.P.Treść memorandum załączam.
Wrocław, 09 sierpnia 2010
LIST OTWARTY DO MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI
Szanowny Pan
Krzysztof Kwiatkowski
Minister Sprawiedliwości
Rzeczypospolitej Polskiej
Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa
tel.: 022 521 2888
e-mail: [email protected]
Szanowny Panie Ministrze,
gdy ponad dwadzieścia lat temu rozpoczęły się w Polsce przemiany ustrojowe, nasze społeczeństwo żywiło nadzieję, że uda się wreszcie przerwać zmowę milczenia i odsłonić prawdę o ludobójstwie dokonanym przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińską Powstańczą Armię na obywatelach II Rzeczypospolitej narodowości polskiej, żydowskiej, ormiańskiej, cygańskiej, a nawet – ukraińskiej. Społeczeństwo nasze wierzyło również, że stanie się możliwe osądzenie i skazanie rozproszonych po całym świecie sprawców tego ludobójstwa. Dziś widać wyraźnie, że nadzieje te okazały się płonne. Mało tego, na Zachodniej Ukrainie szerzy się skrajny antypolonizm, gloryfikowani są zbrodniarze wojenni działający w szeregach OUN i UPA. Tego rodzaju postawa ogarnęła również część przedstawicieli mniejszości ukraińskiej w naszym kraju, a zwłaszcza przywódców Związku Ukraińców w Polsce oraz redaktorów „Naszego Słowa”. Ukształtowała się więc sytuacja, która godzi w polską rację stanu i uwłacza elementarnemu poczuciu sprawiedliwości.
Wskazana sytuacja jest konsekwencją zarówno krótkowzroczności kolejnych ekip politycznych, jak też niezborności funkcjonującego w Polsce systemu prawnego. Niezdolność polskiego wymiaru sprawiedliwości do skutecznego ścigania zbrodniarzy wojennych, działających w strukturach szowinistycznych organizacji OUN i UPA, a także do efektywnego zwalczania przejawów gloryfikowania tych organizacji oraz propagowania ich faszystowskiej ideologii ma swe źródło m.in. w:
a) braku w Kodeksie karnym zapisów, które nadawałyby działalności OUN i UPA jednoznaczną kwalifikację prawną;
b) funkcjonowaniu szeregu wykluczających się wzajemnie interpretacji zapisów prawnych, dotyczących możliwości ścigania zbrodniarzy działających w szeregach OUN i UPA oraz osób dopuszczających się gloryfikowania tych organizacji;
c) niewywiązywaniu się przez nasz kraj z umów międzynarodowych, zobowiązujących do ścigania zbrodniarzy wojennych;
d) opieszałości prokuratorów i władzy sądowniczej w egzekwowaniu istniejących zapisów prawnych, dotyczących ścigania przestępstw polegających zarówno na naruszaniu ius in bello, jak też na upowszechnianiu ideologii i symboliki faszystowskiej.
Międzynarodowe trybunały od lat skutecznie ścigają zbrodniarzy wojennych bez względu na to, czy bezpośrednio funkcjonowali oni w strukturach państwa hitlerowskiego, czy też jedynie pozostawali na jego usługach. Znamienne jest choćby niedawne wytoczenie procesów przeciwko członkowi Waffen SS – Ludwikowi Boere, jak też przeciwko ukraińskiemu oprawcy działającemu, miedzy innnymi, w obozach koncentracyjnych w Trawnikach, Sobiborze i Treblince – Dymitrowi Demianiukowi, zwanemu „Iwanem Groźnym”. Tymczasem polskie sądownictwo w ostatnich dziesięcioleciach nie było w stanie wymierzyć sprawiedliwości ani jednemu zbrodniarzowi wojennemu. W szczególności nie było ono zdolne posadzić na ławie oskarżonych żadnego spośród masowo ujawniających się na terenie Ukrainy i poza nią członków OUN oraz UPA. Sytuacja ta stanowi w naszym odczuciu świadectwo głębokiego kryzysu polskiego aparatu ścigania i polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Szanowny Panie Ministrze,
w obliczu wielu niepokojących zjawisk związanych z funkcjonowaniem systemu prawnego oraz systemu egzekwowania prawa, zmuszeni jesteśmy zwrócić się do Pana z prośbą o wyjaśnienie kilku kwestii:
1. Do roku 1997 r. w polskim porządku prawnym zagadnienie odpowiedzialności za udział w organizacjach przestępczych oraz zrzeszeniach politycznych, działających w interesie państwa niemieckiego lub z nim sprzymierzonego, regulował art. 4 § 1 Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstwa i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (Dz. U. Nr 4, poz. 16 z późn. zm.). W świetle art. 4 § 2 i § 3 tego dekretu za organizację przestępczą należy uznać grupę lub organizację, która ma na celu zbrodnie przeciwko pokojowi, zbrodnie wojenne lub zbrodnie przeciwko ludzkości, a także taką, która, mając inny cel, zdąża do osiągnięcia go przez popełnienie wymienionych zbrodni. Na mocy wzmiankowanego dekretu sądy polskie (w szczególności Najwyższy Trybunał Narodowy oraz Sąd Najwyższy) uznały za organizacje przestępcze nie tylko NSDAP, SS, Gestapo i SD, ale także kierownictwo administracji Generalnej Guberni, strukturę organizacyjną obozów koncentracyjnych, organizację Selbstschutz oraz Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Przepis art. 4 § 1 Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego utracił moc obowiązującą na podstawie art. 5 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Przepisy wprowadzające Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 554, z późn. zm.). Rodzi się w związku z tym pytanie, czy w świetle aktualnych przepisów polskiego prawa Ukraińska Powstańcza Armia oraz leżąca u jej podstaw Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów przestały być traktowane jako organizacje przestępcze o charakterze nacjonalistycznym i faszystowskim. W szczególności zaś: czy uchylenie artykułów Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego pociąga za sobą anulowanie − wyrastających z tego Dekretu, ale wydanych niezależnie od niego − orzeczeń Najwyższego Trybunału Narodowego oraz Sądu Najwyższego w sprawie kwalifikacji prawnej działań UPA.
Pozytywna odpowiedź na te pytania implikuje kolejne kwestie: a) na jakiej podstawie merytorycznej konstruktorzy aktualnie obowiązującego Kodeksu karnego uchylili dotychczasową kwalifikację prawną działań Ukraińskiej Powstańczej Armii?; b) kto jest odpowiedzialny za przygotowanie zmian w systemie prawnym, w których wyniku UPA wykluczona została spośród organizacji zbrodniczych o charakterze przestępczym?; c) w czyim interesie zmiany te zostały wprowadzone?
2. Ekspertyzy dokonane przez wybitnego znawcę prawa międzynarodowego – Prof. Ryszarda Szawłowskiego – jednoznacznie wskazują, że zbrodnie dokonane przez członków UPA na Kresach Wschodnich II RP mają charakter ludobójstwa (genocidum). Co więcej, wszystkie piony śledcze w IPN, które prowadzą śledztwa w sprawie zbrodni popełnionych przez UPA, to jest oddziały: wrocławski, krakowski, lubelski i rzeszowski, zgodnie kwalifikują te zbrodnie jako akty ludobójstwa. Tymczasem w wypowiedziach przedstawicieli polskich władz państwowych i w dokumentach przygotowywanych przez polski parlament starannie unika się stwierdzeń orzekających, iż Ukraińska Powstańcza Armia dopuściła się ludobójstwa.
Jest sprawą oczywistą, że w państwie prawa o szczegółowych kwalifikacjach, jakie nadawane są czynom przestępczym, nie mogą decydować koniunkturalne wypowiedzi polityków. Tego rodzaju kwalifikacje muszą wynikać z – zasadzających się na ekspertyzach prawnych – orzeczeń instytucji wymiaru sprawiedliwości. W związku z tym nasuwają się dwa pytania: a) czy istnieją okoliczności, które stoją na przeszkodzie, aby okrutne rzezie dokonywane przez UPA na Kresach Wschodnich RP uznane zostały przez instytucje polskiego wymiaru sprawiedliwości za akty ludobójstwa?; b) czy i jakie prowadzone są postępowania w tej sprawie (kiedy ewentualnie przewiduje się ich zakończenie)?
3. Nasz kraj jest zobowiązany do honorowania Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego (podpisanej 8 VIII 1945 r.). Jest on także sygnatariuszem, miedzy innnymi, Konwencji w sprawie ścigania i karania zbrodni ludobójstwa (z 9 XII 1948 r.). Obliguje ona (art. V) państwo polskie do odpowiedniej konstrukcji prawa oraz realizacji działań, prowadzących do skutecznego karania winnych zbrodni ludobójstwa. Konwencja ta stanowi też podstawę do wszczęcia procedur ekstradycyjnych wobec zbrodniarzy wojennych oraz osób współwinnych zbrodni ludobójstwa. Wiele okoliczności, w tym, miedzy innymi: a) wyeliminowanie z Kodeksu karnego zapisów, z których jednoznacznie wynika, że Ukraińska Powstańcza Armia była organizacją przestępczą o charakterze nacjonalistycznym i faszystowskim; b) uchylanie się przez polskie władze państwowe oraz polski wymiar sprawiedliwości od podejmowania energicznych działań zmierzających do udowodnienia, iż zbrodnie dokonane przez UPA były aktami ludobójstwa; c) rezygnacja ze ścigania i ekstradycji banderowców; d) bierność przedstawicieli aparatu ścigania wobec różnego rodzaju przejawów gloryfikowania UPA oraz jej przywódców, a także wobec upowszechniania jej faszystowskiej symboliki, świadczy wyraźnie, że Polska nie wywiązuje się ze swych zobowiązań.
W związku z tym powstaje pytanie: dlaczego państwo polskie – państwo, podkreślmy, którego obywatele zostali szczególnie doświadczeni przez okrucieństwa wojny – łamie konwencje międzynarodowe, nakazujące odpowiednią konstrukcję prawa, umożliwiającą skuteczne ściganie zbrodni ludobójstwa?
4. Nawet istniejące przepisy prawne umożliwiałyby dokonywanie ekstradycji i karania członków UPA. Polski system prawa karnego przewiduje odpowiedzialność karną choćby za przynależność do organizacji przestępczych. Orzeka o tym na przykład art. 258 K.k. Niekiedy uznaje się jednak, że wskazany artykuł nie może mieć zastosowania, bo na Ukrainie UPA nie jest traktowana jako organizacja przestępcza. Zapomina się więc, że choć członkowie tej organizacji mają dziś obywatelstwo innych państw, w szczególności – ukraińskie, to w czasie popełniania okrutnych rzezi byli obywatelami polskimi, którzy dopuścili się kolaboracji z okupantem hitlerowskim, zdrady państwa, prowadzenia działalności terrorystycznej oraz całego szeregu dalszych przestępstw wymierzonych w interesy narodu i państwa polskiego. Swoją drogą, odpowiedzialni są także za stosowanie niedopuszczalnych sposobów walki, dokonywanie mordów i znęcanie się nad ludnością cywilną. Nasuwają się zatem pytania: a) dlaczego organa wymiaru sprawiedliwości, działające od roku 1989 jako instytucje całkowicie niezawisłe, z lekceważeniem traktują zbrodnie wymierzone przeciwko państwu i narodowi polskiemu?; b) dlaczego prokuratorzy nie ścigają z urzędu osób i instytucji, które na terenie Polski prowadzą działalność zmierzającą do heroizacji UPA oraz gloryfikowania jej przywódców?
Szanowny Panie Ministrze,
prosząc o udzielenie odpowiedzi na przedstawione pytania oraz o wyjaśnienie wysuniętych tu kwestii, pragniemy podkreślić, iż uznajemy, że działalność kierowanego przez Pana resortu ma decydujący wpływ na kreowanie wizerunku Polski jako demokratycznego państwa prawa.
Jesteśmy zwolennikami budowania dobrosąsiedzkich stosunków z Ukrainą. Nie sądzimy jednak, że powinno się ono odbywać kosztem tuszowania zbrodni dokonanych przez UPA oraz rezygnowania z dążeń do ich osądzenia i ukarania.
Sądzimy, że napiętnowanie przez polskie trybunały aktów ludobójstwa popełnionego przez UPA będzie nie tylko formą zadośćuczynienia elementarnemu poczuciu sprawiedliwości dziejowej, ale stanie się ono w oczach społeczności międzynarodowej świadectwem powagi i politycznej wiarygodności państwa polskiego, a także wyrazem jego zdolności do obrony swej racji stanu.
Z poważaniem
Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowej – Stanisław Srokowski, prezes, pisarz
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Kędzierzynie-Koźlu – Witold Listowski, prezes
Klub "Samborzan" Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Oświęcimiu – Włodzimierz Paluch, przewodniczący
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział Stryjan – Janusz Locher, wiceprezes
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Katowicach – Stanisław Grossmann, prezes
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Zielonej Górze – Jan Tarnowski, prezes
Stowarzyszenie Kresowian Ziemi Dzierżoniowskiej – Edward Bień, prezes, członek zarządu Oddziału Kołomyjan we Wrocławiu, członek Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, członek Krajowego Instytutu Kresowego w Warszawie
Stowarzyszenie Kresowe „Podkamień” – Henryk Bajewicz, prezes
Światowy Kongres Kresowian – Jan Skalski, prezes, Danuta Skalska, rzecznik
Środowisko Żołnierzy Armii Krajowej Obszaru Lwowskiego z siedzibą w Kędzierzynie-Koźlu – Władysław Wilczyński, prezes
Towarzystwo Miłośników Ziemi Podhajeckiej – Ryszard Wiktor Wojciechowski, prezes
Prof. dr hab. Leszek Jazownik
Dr Maria Jazownik
Prof. zw. dr hab. Bogumił Grott
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, proboszcz parafii ormiańskokatolickiej dla Polski południowej
Prof. dr hab. Bogusław Paź
Ewa Siemaszko, badacz zbrodni ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA
Ewa Szakalicka, dziennikarka, reżyser filmów dokumentalnych
Ludwik Bednarz, Opole
Iwona Burzyńska, studentka
Jerzy Czerwiński, radny Sejmiku Województwa Opolskiego
Piotr Kaleta, Stowarzyszenie Kresowe "Podkamień"
Marek Kawa
Piotr Kolczyński, redakcja „Jednodniówki Narodowej”
Iwona Kopańska-Konon, dokumentalistka zbrodni OUN i UPA
Mjr Łukasz Kuźmicz, Wołyniak, autor książki o zbrodniach OUN-UPA „Zbrodnie bez kary”
Irena Kulesza
Ryszard Lenart, członek Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej
Ewa Madejska
Katarzyna Madejska
Krystyna Ogonowska
Radosława Ogonowska
Tadeusz Ogonowski
Katarzyna Radowiecka
Rafał Staszewski
Adam Śmiech, redakcja „Jednodniówki Narodowej”
Kazimierz Świerniak, członek Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Szczecinie, członek korespondent Zarządu Głównego TMLiKPW we Wrocławiu, członek Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej we Wrocławiu
Stanisława Tokarczuk, uciekinierka z rzezi wołyńskiego ludobójstwa
Wiesław Tokarczuk, członek Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów
Krystian Tyszkiewicz
Czesław Zarzycki
Jadwiga Zarzycka
Marzena Zawodzińska, redakcja „Jednodniówki Narodowej”
Andrzej Zielonka, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Opolskiego, odznaczony w 2009 roku złotą odznaką Kresowian
Andrzej Żupański
Do wiadomości:
1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – Pan Bronisław Komorowski
2. Premier Rzeczypospolitej Polskiej – Pan Donald Tusk
3. Przedstawiciele mediów
Powtarzam wiec: interesuje mnie konkretnie czy macie ustawe czy cos takiego co oficijne uznawa OUN-UPA za zbrodnicze organizacije? I czy macie cos takiego o komunistach?
A czego dotyczyło pytanie? Jeśli chodzi o osądzenie zbrodni nazistowskich, w tym upowskich, to historia potępiła tę ideologię.
znam z opowiadania moich rodzicow,
Jak Pan nie zna odpowiedzy na moje pytanie to poco wtraca?
Parnikoza, w Norymberdze ani nigdy później nie osądzono też komunizmu, no i?
Poza tym, OUN była formacją sterowaną przez agentów niemieckiej Abwehry, więc w Norymberdze pośrednio OUN też został określony jednoznacznie jako organizacja zbrodnicza.
Każdy członek "Swobody" powinien być ex lege być persona non grata na terytorium RP i UE. Nasi mężykowie stanu mają okazję się wykazać.
A to jest naprawdzie podastawowow wazliwo, na ile ja wiem z wypowiedzi ks. Zaliewskiego, nie uwazana oficaialnie. Ale jak sie myle to prosze kogos kto zna to wyajasnic? Przez Swiatowu wspolnotu (2zahodniu cywilazaciju jak pan kollega powidzial) tak sam nie uznawana. I w Nurenbergu tak samo nie oskarzona.
O ile wiem to upa jest w Polsce uznawana za organizację przestępczą ,jaki kraj wyraża zgodę na budowanie pomników zbrodniarzy.
To była ironia. Oczywiście wolałbym żeby nie stawiali pomników u Nas. Skoro oni są spaczeni, myśląc o UPA jako o swoich bohaterach to boli, boli Nas Polaków. Ale jeśli pozwolenia na budowy szkół polskich dla ukraińskich Polaków opierają na tym, że my im nie pozwalamy to oni też nam...To lepiej niech sobie budują te pomniki na cmentarzach, a my szkoły. Dodatkowo pozostaje Nam tylko uczyć kolejne pokolenia w tych szkołach na Ukrainie, ale także w Polsce o prawdzie.
mysle ze pan tamtych czasow nie zna,sa Polacy na Ukrainie na codzien rozmawiaja po polsku...
skandal....
Wymordowali wiele ludzi ,mnostwo niewinnych dzieci (opowiadali nam rodzice)rodzice byli swiadkami z ukrycia w mojej rodzinie tez byli bliscy ginac z rak upowcow ,tamtych wydarzen nikt nie wymarze, w naszej ojczyznie nie powinno byc pomnikow upowcow ....
Super! Niech stawiają pomniki UPA w Polsce. W zamian Polacy niech otwierają polskie szkoły na Ukrainie. W ramach przyjaźni.