"W tym Pan ma klucz do tiego zebym wam Polakam nikt nie wierzyl. czeka pan przeprosin u innych za zly czyny a sam? Jak Pan pisze ze tej polonizacii nie wstydzi no to poco Litwe sie dziwi. Doufam ze Pana niewerno zrozumial. Bo za gwalt narodu innego za niedopuszanie do zaradow prawoslawnych czy cos takiego potrzebno sie wstydic i o tym zalowac. Pisalo panstwo o blednej polityce narodowej na kresach, drugi Pan ze poloonizacii nie bulo to sowiecy wymyslaly, a Pan redaktor wprost: ze byla i jestemy my z tiego dumnie.... "
Pan Lipiński nie pisze, że nie wstydzi się polonizacji (choć tego, że się polonizowali nie da się zaprzeczyć i trudno się tego wstydzić, skoro to było dobrowolne). Pan Lipiński napisał, że nie wstydzi się tego, że ma przodków Rusinów lub Bałtów. Co Pan chce osiągnąć tak manipulując słowami? Mógłby Pan tak jedynie przekonać Ukraińca- i to takiego który chciałby uwierzyć, a nie trzeźwo oceniał fakty, ale nie mnie, a może po prostu umiejętność czytanie ze zrozumieniem wyraźnie u Pana kuleje, bądź za wszelką cenę sam Pan chce siebie przekonać.
Pan, który pisał, że polonizacja to mit mówił o II RP, a tutaj rozmawiamy o I RP. Naprawdę przeoczył Pan ten jakże "nieistotny" szczegół?
"Wyznaje ze jak bym tie samie oligarhowie sie nie poddaly to bola b inna bajka to wina ich tyh nowych "Polakow' nieofitow a tak po prostu zdrajcow jakich w zadnym narodzie nie szanowano. Coz porobic dzieci nie odpowiadaja za grzechi ojcow"
Pan powinien się zająć pisaniem bajek. Mógłby Pan wyjaśnić o co Panu chodzi, bo ten bełkot jest całkowicie niezrozumiały.
"i z tych ludzi cos bardzo pozytieczniego dostaliscie, i my napiewno nie mamy ich calkiem sie zreknac, alie obudzili sie w akurat nie oni, a prosze Pana mianowice tie chlopy jakim sie dobze zylo. W tym groznym dla RP 1648, chociaz probowano i wczesniej nie?"
My czyli kto? Ukraina? Mickiewicze? :) To jakieś ciekawe teorie Pan prawisz, że Mickiewicze to Ukraińcy. Może profesorowie uniwersytetu Lwowskiego? Którzy gdyby mieszkali na wsi zostaliby zarżnięci przez UPA (gdyby udało im się przeżyć obławy nazistów). UPA, których uznaje Pan za bohaterów Ukrainy.
"A dla Pana Piotreka, jak pan czytal to poco pisze o rownuch prawach< jakie rownie prosze Pana prawa prawoslawnych i katolikow w RP??czy zle Pan czytal czy chce i dalej czas odbierac? I kto wlasnie prosze powiedzic ten slynny drugi narod Rzecy Pospolytej? Bialorusiny, Zmudzini (Litwiny) nie? Pan Lipinsky wprost powiedzial Polacy. To tyle mozna to pisac obojaga narodow i tak dalej...teraz przynajmiej biez klamstwa RP Polska))) "
W obu narodach ludzie mieli takie same prawa proporcjonalnie do warstw społecznych. Jeżeli wywnioskował Pan, ze chodziło o chłopów to to już wynik Pana bujnej wyobraźni. Wielkie Księstwo Litewskie nigdy nie było krajem prawosławnym. Z pogaństwa przeszli na katolicyzm. Było tam wielu prawosławnych, ale ich sytuacja uległa według Pana znacznemu pogorszeniu? Litwa tłumiła w końcu prawosławne powstania przed unią.
Kto ten drugi naród? I Żmudzini, i Rusini byli uważani za Litwinów i sami się za nich uważali.
"Ale my tego ani nigdy nie ukrywaliśmy ani się tego nie wstydziliśmy. Taka właśnie jest polskość i nie będziemy nikogo za to przepraszać, ani się tego wstydzić"
W tym Pan ma klucz do tiego zebym wam Polakam nikt nie wierzyl. czeka pan przeprosin u innych za zly czyny a sam? Jak Pan pisze ze tej polonizacii nie wstydzi no to poco Litwe sie dziwi. Doufam ze Pana niewerno zrozumial. Bo za gwalt narodu innego za niedopuszanie do zaradow prawoslawnych czy cos takiego potrzebno sie wstydic i o tym zalowac. Pisalo panstwo o blednej polityce narodowej na kresach, drugi Pan ze poloonizacii nie bulo to sowiecy wymyslaly, a Pan redaktor wprost: ze byla i jestemy my z tiego dumnie....
Wyznaje ze jak bym tie samie oligarhowie sie nie poddaly to bola b inna bajka to wina ich tyh nowych "Polakow' nieofitow a tak po prostu zdrajcow jakich w zadnym narodzie nie szanowano. Coz porobic dzieci nie odpowiadaja za grzechi ojcow i z tych ludzi cos bardzo pozytieczniego dostaliscie, i my napiewno nie mamy ich calkiem sie zreknac, alie obudzili sie w akurat nie oni, a prosze Pana mianowice tie chlopy jakim sie dobze zylo. W tym groznym dla RP 1648, chociaz probowano i wczesniej nie?
W odroznieniu od Pana nie wyobrazam w jakim zrodle mozna dowiedic sie jak sie zahowywaly chlopy (do jakich i siebe zalyczam) na tie Unie, i skad pan wie czy lili lzy czy nie. Bo nasze urodzonie historycy o nich nie bardzo sie chcialy pisac, nie?
A dla Pana Piotreka, jak pan czytal to poco pisze o rownuch prawach< jakie rownie prosze Pana prawa prawoslawnych i katolikow w RP??czy zle Pan czytal czy chce i dalej czas odbierac? I kto wlasnie prosze powiedzic ten slynny drugi narod Rzecy Pospolytej? Bialorusiny, Zmudzini (Litwiny) nie? Pan Lipinsky wprost powiedzial Polacy. To tyle mozna to pisac obojaga narodow i tak dalej...teraz przynajmiej biez klamstwa RP Polska)))
Wiem o czym Pan pisze, czytałem o Unii Lubelskiej, ale ostatecznie Koroniarze potraktowali Wielkie Księstwo sprawiedliwie , a ludzie z obu państw mieli równe prawa, nikt na tym nie stracił, wszyscy zyskali.
Dzisiaj pewnie połowa nas Polaków (a na pewno piszący te słowa), to potomkowie spolonizowanych Rusinów i Litwinów. Ale my tego ani nigdy nie ukrywaliśmy ani się tego nie wstydziliśmy. Taka właśnie jest polskość i nie będziemy nikogo za to przepraszać, ani się tego wstydzić. Sienkiewicze, Mickiewicze, Wańkowicze, Mackiewicze, Gombrowicze, Norwidowie itd. Nawet jeśli litewskim magnatom i oligarchom nie w smak była polska równość, to zapewniam Pana, że już ich podwładni nie lali łez nad Unią Lubelską ;) Polska okazała się być atrakcyjniejsza od konkurencji i wcale nam z tego powodu nie jest przykro.
Alez uz niie raz pisalem Panu poczytaj Pan troche lepej historickie zrodla i opracowania, zwalsza na temat Unii Lebelskiej, a ba nawet na dzielo Maciejki popatrcz cos nie widac radosci tam przynajmniej u czesci Litwinow, nie? Ukrainzacija Donbasa))
Ps: Panie Marcinie słuchałem dziś rozmów niedokończonych, było bardzo ciekawie, gdyż była mowa o tym, że masoni przejmują kontrolę nad światem... No cóż, skoro Pan się z tym zgadza, dla mnie to było zabawne :)
Polonizacja Wielkiego Księstwa, heh. Tylko, że ta polonizacja była całkowicie dobrowolna i ciężko to porównywać np. do germanizacji, gdzie zabraniano uczenia po polsku, robiono wszystko aby wyprzeć ten język. Polonizacja odbyła się w sposób naturalny i dobrowolny. Jeżeli Białorusini i Litwini w czasie I RP uznali się za Polaków i walczyli za Polskę o swoje ziemie, na których było ich więcej w czasie i po I wś to mieli do tego prawo i walczyli w słusznej sprawie, bo nikt ich do tego nie zmuszał sami tego chcieli. Co? Ja jako Polak mam przepraszać za to, że nasi pradziadowie nie powiedzieli wszelkim Rusinom i Bałtom wypier**** nie jesteście Polakami? W dodatku na wszelkich ziemiach odzyskanych na zachodzie większość Polaków pewnie ma przodków z Wielkiego Księstwa.
No ja sie po prostu tzymam dokladnosci w artykule czytamy wyrznie "Mit o polonizacji zachodniej " powiedzial tylko ze to byl nie mit a fakt, z reztoj calkiem zgadzam. Sprawa w tomu ze Polacy mai byc rownej swiadome dobrych i zlych stron swojej polityki na kresach, jakbym polityka bula inna sowietam nie bulo b co wykorzystac....pytanie osadnikow jakich uwazam ofiarami tej poltyki kolonizasijnej II RP wogulie tutaj nie czepiam)
w rzeczy samej ciekawe źródło, "polecam" czytelnikom, na tej samej stronie możecie też znaleźć "Stalin i reć ob Ukrainie"
http://www.ukrstor.com/ukrstor/stalin-ukraina.html
i całą masę innych pouczających tekstów, no cóż tu można jeszcze dodać, chyba tylko
"Spasiba żytieliam Donbasa" :)
Polonizacja była dobrowolna, oddolna i kulturowa, za to rusyfikacja przymusowa, narzucona i urzędowa. Proszę o zaprzestanie bredzenia i zrównywania polonizacji i rusyfikacji.
Za to tutaj proszę zapoznać się z artykułem o próbach przymusowej ukrainizacji Donbasu w XX wieku, zarówno czasów Hetmanatu, URL, jak i Sowietów:
"Четыре украинизации Донбасса", artykuł pod linkiem:
Nie wiem, czy dobrze zrozumiał Pan swojego rodaka, któremu chyba chodziło o to, że nie da się zbudować ukraińskiego Lwowa w opozycji do polskiego Lwowa.
Druże, ja jestem przekonany, że Autorowi nie chodziło tu jedynie o jakąś szczególną wdzięczność dla osadników, pokazał tylko rzecz oczywista, z jednej strony masz „polonizację” w ramach której na usilnie polonizowanych terenach Białorusini gadają po białorusku a z drugiej strony kraj „sprawiedliwości i władzy trudiaszczych” gdzie ten sam naród gada przede wszystkim po rosyjsku i ma … Kuropaty.
Podobnie z Ukraina, tyle, że w kwestii języka lepiej, ale tak samo, z jednej strony „polonizacja” w Galicji i Wołyniu, a z drugiej co miałeś? miliony zagłodzonych.
I teraz nie chodzi oto, żeby idealizować „polski okres” na tych ziemiach, ale dziś możemy ocenić to w miarę trafnie mając wiedze i znając skutki. Przy całym krytycznym podejściu do Polski międzywojennej co jest Twoim znaniem lepsze to co się działo na Kresach czy to co się działo na pozostałych ziemiach Ukrainy w początku lat 30-tych i potem? Dla mnie odpowiedź na tak postawione pytanie jest jednoznaczna.
Nawet niewolnik, ale żywy zawsze ma szansę na wywalczenie wolności, trup w Bykowni czy gdziekolwiek indziej nie ma już na tej ziemi szansy na nic. A ta szansa na Kresach to była zasługa tych, którzy potem stali się osadnikami. I myślę, że za to Autor prosi o wdzięczność. W najczarniejszym ‘wariancie”, za mniejsze zło, bo nawet OUN jak sam wiesz rozwijała się nie w Kijowie tylko na ziemiach, które należały do Polski.
Z tym rozwijaniem się Białorusinów pod Niemcami to też jak sam wiesz różnie. Z jednej strony tak, pozwalali na to, a z drugiej ile wsi zostało startych z powierzchni ziemi na Białorusi?, no i pytanie jak długom Niemcy pozwoliliby na ten rozwój. Niestety w ich planach, my wszyscy Słowianie mieliśmy jasno określone miejsce, drugie po Żydach.
Naprawdzie przy wzystkiej niecheci do Sowietow potrzebno powiedzic ze ta polonizacija trwala z czasow Wielkiego Ksiestwa Litewskiego, a Bialorusinow uwazaly albo za niedopolakow albo za niedorosijan, i tylko [pod czas okupacii najmocnej rozwijalo sie ich odrodznje. Za to teraznejszy rezym tk nienawidi flagu Bialorusi i Bialorusku mowu.Ten jezyk wyksztalcil sie pod bardzo mocnym Polskim wplywem. Polonizacija zminela sie Rusifikacyej jesze za cara....
" W rzeczywistości polskie władze, przyjmując tę ustawę, kierowały się przede wszystkim zupełnie innymi względami" za bardzo naiwno tak pisac o polytyce jkaiego kolwiek Panstwa)
Niestety autor nie szanuje tych kto walczyl za swobodu jego kraju i widze w szyldach na scjanach kompromitaciju i nie Eurpejskie podiejscie. Taka Europa teraz sie szerzy w krajach wiadomych kiedys niezlamnym duchem...z zahodu uz przyszla ona i do Polski. Nie widzie Pan i tiego zansczenja jakie Lwow odegral dla Ukrainy wogule. Tak tak zahodnja ciwiliacija i tak dalej...Nie zan gdzie lieza tie kto musial teraz tworzyc Ukrainskie intelegencyje nowoczesniego Lwowa.
Jednak zgadzam sie z autorzem ze zabytki i pamietnie miesca i atmosferu tiego miasta potrzebno jak najbardzej chronic, ale tutaj teraz idzie nie o rujnowanie specualnie polskiego Lwowa, on sie robudowal w nowoczesnym widzie za RP. Ale o wogulie tragicki stan ochrony zabytkow w naszym kraju. Alie Lvyv w tym przypadku daje rady.. Teraz on stal miescem palomnictwa z calej Ukrainy. Kulturowie instituciji polskie tworzyc i odrodzac zycie za jakim tak duzo matrwien slychalem) Ale Pan piszac to nie uzyl termin wielokultorowy) A na ten rewerans "Polski Lwow" niestety wieksza czesc Polakow nie odpowie z rozumieniem i nie powie w odpowiedz "Ukrainsky Lwow", rzebym zgodzily w koncu na wielokulturowy...
"I, po trzecie, chodziło o wzmocnienie czynnika polskiego na wschodzie kraju." - wiem, że to nie jest polonizacja wprost, ale jednak jakaś tam śladowość ;)
dziwne, mam ustawiony ten sam link na facebooku i kiedy klikam to otwiera się bez problemu, kto ma możliwość proszę sprawdzić http://www.facebook.com/profile.php?id=100002765641926
Jeszcze jeden "drobiazg". Jezeli sie nie myle, to w odneseniu procentowym najwecej zginelo w Armii Czerwonej Gruzinow pod czas II wojny swiatowej.
Bohater Zwazku Radzckiego - to wtedy byla najwyzsza nagroda. Naijwecej w procentach tej nagrody otrzymali Osetiny. Na drugim miejscu - Abchazowie. Masowych przywitan Hitlera nie bylo.
Nie wiadomo czy to musieli być Polacy, każdy Rosjanin, który znał inny język i trafił do niewoli musiał się starać zrobić wszystko, żeby nie rozpoznano w nim Rosjanina ;)
"O tak, bo Ty wiesz najlepiej, co powinno robić radio. Chyba ktoś tu wspominał o pouczaniu... :| "
"Chyba" nie ja.
"No to "parę" czy "kilkanaście", bo co post zmieniasz zdanie? Jak tu Cię poważnie traktować? "
Nie zmieniam co chwilę zdania, mówiąc, że nie oglądam nie kłamałem, bo napisałem, że nie oglądam, a nie że nigdy nie słuchałem, a słuchałem dawno temu, chyba z rok, mówiąc parę razy, miałem na myśli to, że mało tego słuchałem, po prostu nie sprecyzowałem.
Ciebie też ciężko poważnie traktować, a szczerze mówiąc ani mnie to grzeje, ani ziębi jak mnie traktujesz.
Swoją drogą właśnie raz słuchałem rozmowy o lasach państwowych, była bardzo zabawną akcją propagandową :)
Mówisz, że dużo oglądasz mediów, chyba za dużo, idź się może przewietrzyć, uspokoić, pooddychać świeżym powietrzem ;)
Coś w tym jest, że jak się widzi sposób urządzenia przestrzeni Lwowa, to to uwiera tak po ludzku. To jest zaprzeczenie faktu, że Lwów stanowi pomnik cywilizacji europejskiej, cywilizacji zachodu i wg mnie ta reakcja jest nawet pierwotna w stosunku do żalu za Lwowem jako miastem polskim. Lwów był miastem polskim, dlatego był miastem cywilizacji zachodniej, łacińskiej - myślę, że to miał na myśli autor.
We Lwowie jednak, odrzucając nawet wszystkie słuszne sentymenty i poczucie krzywdy za niesprawiedliwie utraconym miastem, brakuje po prostu tych polskich szyldów, napisów i polskiej treści w przestrzeni publicznej, to jest trochę estetyczne nienasycenie, które nie wynika nawet z żadnego sentymentu. Tak samo mam wrażenie, że w tych murach, na ulicach czy placach bardzo wyraźnie brakuje języka polskiego, nie wiem czemu, ale ja to po prostu odczuwam fizycznie. Jak słyszę polski od turystów, to to też nie jest to, o co chodzi, lwowska gwara pasuje do Lwowa jak w mordę strzelił a bez niej to Lwów jest jak człowiek bez jednego płuca, dosłownie.
Artykuł jest dobrze napisany, jednak nie mogę powiedzeć, że się zgadzam z autorem we wszystkim.
"Do legendy przeszła, na przykład obrona twierdzy Brześć. Tyle tylko, że Brześć broniony był przez jednostki...NKWD, a nie Armię Czerwoną!" - Nie jest to prawda, bowiem mam bliskiego przyjaciela, którego dziadek był w tym czasie w twierdzy. W twierdzy byli z NKWD, jednak tylko kilka jednostek. Większość obrońców nic nie miała do czynienia z NKWD. Np, tylko Czeczeńców i Inguszy w obronie uczestniczyło 300. Wątpię, że aż tylu Czeczeńców wzięliby do pułków NKWD.
--
" Przykrą, także dla współczesnych Rosjan, prawdą jest to, że na okupowanych przez Związek Sowiecki terenach II Rzeczypospolitej, w okupowanych państwach bałtyckich czy w Mołdawii, wkraczające wojska niemieckie (a w Mołdawii również rumuńskie) witano z sympatią, a często z euforią. Chlebem i solą!" - Nie będzie mówił o terenach II RP, jednak dopiero interesowałem się mołdawskim kolaborazjonizmem za czasów II wojny światowej i byłem pod wrażeniem, jak nie dużo Mołdawian współpracowało z Niemcami czy z Rumunami, a jednak jest to naród pokrewny z Rumunami! Ukraińców i Rosjan w Wehrmachcie było dużo więcej, ależ nie mieli pokrewieństwa etnicznego z Niemcami! Mołdawiane, przeciwnie, masowo szli do Armii Czerwonej. Jeżeli pamiętam dobrze, to 400 000 - do Armii, 30 000 - do okupantów.
"Co więcej na wieść o nadciągającej niemieckiej ofensywie doszło do regularnych powstań kozackich nad Terekiem i Kubaniem... Armia Czerwona znalazła się w sytuacji okupanta na terytorium własnego państwa! Jak łatwo można się domyśleć, wśród żołnierzy sowieckich wziętych do niewoli, również nie brakowało takich, którzy nie tylko nie kochali swej „robotniczo-chłopskiej” ojczyzny, ale wręcz gotowi byli walczyć przeciwko niej z bronią w ręku".
- W tym jest tylko trochę prawdy. Tylko mnejszość kozaków poszła do Wehrmachtu i byli to w wielkim stopniu kozacy monarchiści, wielbiciele monarchii rosyjskiej. Mój dziadek i jego ojciec obaj uczestniczyli w tej wojnie i byli kozakami kubańskimi. Niektórzy tutaj mówią, ze Polacy byli sojusznikami Hitlera, bowiem żołnierze sowieccy wśród jeńców niemieckich złapali również i Polaków. Mówiono, że 30 000 Polaków szło z Wehrmachtem na ZSSR. Jednak to nie daje podstaw, aby twierdzić, że Polacy masowo byli sojusznikami Hitlera.
"Ty, kolego, niestety obejrzałeś coś parę razy, a i tak pewnie nie do końca, i chcesz oceniać coś, z czym tak naprawdę nie miałeś styczności. Sam na początku przyznałeś, że nie oglądasz (teraz dopiero dodałeś, że "parę razy zdarzyło się spróbować). "
Dobrze, że Ty wiesz lepiej, zdarzyło mi się kilkanaście razy, ale już od dawna nie słucham :) Moja babcia gdy była już chora dużo słuchała różańców itp. Radio jest bardzo przydatne pod tym względem. Pokazujesz tylko przykłady kilku tematów... Zresztą co ja będę gadał, jaśnie oświecony ii tak wie najlepiej, dużo takich jaśnie oświeconych w necie, którzy z mentorskim tonem oświecają ciemny lud :) Radio jak już ma się mieszać do polityki, to powinno propagować pewne idee, a nie konkretne partie.
To zabawne, że obaj odpisujecie na swoje argumenty mówiąc wam, co wy towarzysze, czy Pan Tutejszy może uznaje, że ja i marcin1988 to jedna osoba, a marcin1988, że ja i tutejszy to jedna osoba :)
aha, w takim razie niech Pan zastosuje to samo w odniesieniu do siebie na tym forum, a wtedy uwierzę w szczerość Pana intencji, po nie sadzę by z Pana wiedzą było tak dobrze, że może Pan pouczać innych na tym forum? :)
Jak pójdziesz kolego na studia, to możesz zaproponować taką metodę badawczą "zdarzało mi się parę razy coś widzieć i mogę wysuwać generalne wnioski na temat całości". Mogę życzyć powodzenia, bo być może okaże się to odkrywcze.
"Rozmowy niedokończone" to świetna audycja, która porusza bardzo ciekawe i ważne tematy jak np. bezpieczeństwo energetyczne, polityka międzynarodowa czy też nowelizacje polskiego prawa. Zapraszani są eksperci, profesorowie uniwersytetów. Polecam obejrzeć nie parę razy, a oglądać zawsze, chyba że na platformie medialnej proponujesz coś bardziej wartościowego od tych programów. Ja oglądam regularnie wiele kanałów i mogę stwierdzić, że media prowadzone przez redemptorystów są jednymi z najbardziej wartościowych w Polsce.
Ty, kolego, niestety obejrzałeś coś parę razy, a i tak pewnie nie do końca, i chcesz oceniać coś, z czym tak naprawdę nie miałeś styczności. Sam na początku przyznałeś, że nie oglądasz (teraz dopiero dodałeś, że "parę razy zdarzyło się spróbować).
Rozumiem, że 'Polaczek' to autoidentyfikacja w Pana przypadku? To tak a propos plwocin.
Ja nie mówię, że to jest demokratyczny kraj i w ogóle tego nie roztrząsam. Szwajcar ów był ideowym komunistą, o ile pamiętam i chyba się po prostu rozczarował. Na Białorusi jest jakaś hybryda socjalizmu i wolnego rynku, co powoduje dodatkowo, że gospodarka nie rozwija się tak szybko, jak mogłaby w warunkach wolnego rynku. Wg mnie nie generuje to dobrobytu, więc raczej nie osiedliłbym się w tym kraju.
Akurat wiedzę o Białorusi nie czerpię z mediów, bo w tym wypadku powtarzałbym to samo co wy dwaj;)
Poza tym, pogratulować tylko umiejętności czytania ze zrozumieniem! Te czerstwe ironie sugerujące, że nazwałem Białorus demokratyczną, właśnie pokazały, że słabo z tym u panów. Ja napisałem tylko, że nie mamy prawa pouczać w tym względzie Białorusi. Czy tam jest demokracja, wolność słowa i tego typu rzeczy - nie oceniam tego i nie interesuje mnie to za bardzo. NIGDZIE (powtarzam: N I G D Z I E) nie podjąłem się oceny stanu demokracji na Białorusi. Wykazałem jedynie faktami, że w III RP demokracja stoi na bardzo niskim poziomie i wobec tego nie mamy prawa pouczać sąsiada.
a z rezydencji jest przecież słynna Zofiówka w obwodzie czerkaskim, zaczęli budować w końcu XVIII wieku, ale o ile wiem bedzie jeszcze II cz. tego przewodnika
Eh, szkoda czasu na dyskusje z ludźmi, który czerpią wiedzę o Białorusi z mediów. Najlepiej pojechać tam z zamieszkać skoro to tak demokratyczny kraj i porównywalny z naszym : ). Nawet był jeden Szwajcar, który się tam sprowadził, białoruskie media trąbiły o tym przez kilka dni. Niestety kiedy chyłkiem przenosił się do swojej Szwajcarii którą zapewne tak samo porównywał do Białorusi jak Pan powyżej, (po dwóch miesiącach raptem życia w tym raju) to już tak głośno nie było : ) zatem pora na Polaka, czy Polaczka może : )
Warto też pamiętać, że jak się pluje pod wiatr (nawet jeśli z zamiarem oplucia kogoś innego), to największe jest prawdopodobieństwo, że plwocina wróci do jej właściciela – w pierwszej kolejności.
Ale to wszystko dyrnyca, jak mawiał Bohdan Zenobi, lepiej popatrzeć na zwiastun kolejnego pięknego filmu Ihara Byszniou (na kresach jest mój art. o zonie czarnobylskiej z jego fotkami). Film, który Ihar zamierza zrealizować w tym roku nazywa się „Córka Prypeć”.
http://www.youtube.com/watch?v=ga6H3ie9SLY &feature=uploademail
"Nie oglądasz tego i nawet nie popierasz" ?? TO SKĄD WIESZ, CZY TO POPIERAĆ, SKORO TEGO NIE OGLĄDASZ.......................................... ?? :|
Widzę, że za to Ty masz niezidentyfikowane źródła informacji, jak wykazał powyższy przypadek. Sądzę, że tak samo jest w przypadku Białorusi, w zasadzie nie czytałeś, nie dowiadywałeś się o tym nic, ale za to doskonale wiesz, co należy sądzić na ten temat.
Nie wnikam, jak jest na Białorusi, bo to są wewnętrzne sprawy tego państwa, niemniej jeśli chce się kogoś pouczać, samemu trzeba być wzorem, a reżimowi III RP daleko do tego i ja nie mówię tu tylko o obecnie rządzących.
Jeśli chodzi o TV Trwam, to jest to rzeczywiście skandal, nie oglądam tego, nawet nie popieram tego co tam mówią, ale nie udzielenie koncesji temu medium jest po prostu ciosem politycznym, ale jak Ty to chcesz porównywać do reżimu Łukaszenki... ? To Ty chyba za mało wiesz o tym co się na Białorusi dzieje.
Як пан мого "бельоктіння" не розуміє то нехай не лізе, коли написано для когось іншого. Напевне почекаю відповіді когось мудрійшого)
Калі пан майго "белкатання" не разумее дык няхай і не лезе, калі не для яйго напісана. Напеўна пачакаю адказу кагосьці мандейшага)
Když Pan chapie čo řikam to prosim ne vpadat, proto iž ne pro Pana to mluvim. Samozrejme počkam vic učenego muže)
Jak Pan miego "blekotu" nie rozumie to niech i nie wtrąca jak nie do niego mówlono. Z piewnościu poczekam odpowiedzi od kogos mądreiszego.
"W tym Pan ma klucz do tiego zebym wam Polakam nikt nie wierzyl. czeka pan przeprosin u innych za zly czyny a sam? Jak Pan pisze ze tej polonizacii nie wstydzi no to poco Litwe sie dziwi. Doufam ze Pana niewerno zrozumial. Bo za gwalt narodu innego za niedopuszanie do zaradow prawoslawnych czy cos takiego potrzebno sie wstydic i o tym zalowac. Pisalo panstwo o blednej polityce narodowej na kresach, drugi Pan ze poloonizacii nie bulo to sowiecy wymyslaly, a Pan redaktor wprost: ze byla i jestemy my z tiego dumnie.... "
Pan Lipiński nie pisze, że nie wstydzi się polonizacji (choć tego, że się polonizowali nie da się zaprzeczyć i trudno się tego wstydzić, skoro to było dobrowolne). Pan Lipiński napisał, że nie wstydzi się tego, że ma przodków Rusinów lub Bałtów. Co Pan chce osiągnąć tak manipulując słowami? Mógłby Pan tak jedynie przekonać Ukraińca- i to takiego który chciałby uwierzyć, a nie trzeźwo oceniał fakty, ale nie mnie, a może po prostu umiejętność czytanie ze zrozumieniem wyraźnie u Pana kuleje, bądź za wszelką cenę sam Pan chce siebie przekonać.
Pan, który pisał, że polonizacja to mit mówił o II RP, a tutaj rozmawiamy o I RP. Naprawdę przeoczył Pan ten jakże "nieistotny" szczegół?
"Wyznaje ze jak bym tie samie oligarhowie sie nie poddaly to bola b inna bajka to wina ich tyh nowych "Polakow' nieofitow a tak po prostu zdrajcow jakich w zadnym narodzie nie szanowano. Coz porobic dzieci nie odpowiadaja za grzechi ojcow"
Pan powinien się zająć pisaniem bajek. Mógłby Pan wyjaśnić o co Panu chodzi, bo ten bełkot jest całkowicie niezrozumiały.
"i z tych ludzi cos bardzo pozytieczniego dostaliscie, i my napiewno nie mamy ich calkiem sie zreknac, alie obudzili sie w akurat nie oni, a prosze Pana mianowice tie chlopy jakim sie dobze zylo. W tym groznym dla RP 1648, chociaz probowano i wczesniej nie?"
My czyli kto? Ukraina? Mickiewicze? :) To jakieś ciekawe teorie Pan prawisz, że Mickiewicze to Ukraińcy. Może profesorowie uniwersytetu Lwowskiego? Którzy gdyby mieszkali na wsi zostaliby zarżnięci przez UPA (gdyby udało im się przeżyć obławy nazistów). UPA, których uznaje Pan za bohaterów Ukrainy.
"A dla Pana Piotreka, jak pan czytal to poco pisze o rownuch prawach< jakie rownie prosze Pana prawa prawoslawnych i katolikow w RP??czy zle Pan czytal czy chce i dalej czas odbierac? I kto wlasnie prosze powiedzic ten slynny drugi narod Rzecy Pospolytej? Bialorusiny, Zmudzini (Litwiny) nie? Pan Lipinsky wprost powiedzial Polacy. To tyle mozna to pisac obojaga narodow i tak dalej...teraz przynajmiej biez klamstwa RP Polska))) "
W obu narodach ludzie mieli takie same prawa proporcjonalnie do warstw społecznych. Jeżeli wywnioskował Pan, ze chodziło o chłopów to to już wynik Pana bujnej wyobraźni. Wielkie Księstwo Litewskie nigdy nie było krajem prawosławnym. Z pogaństwa przeszli na katolicyzm. Było tam wielu prawosławnych, ale ich sytuacja uległa według Pana znacznemu pogorszeniu? Litwa tłumiła w końcu prawosławne powstania przed unią.
Kto ten drugi naród? I Żmudzini, i Rusini byli uważani za Litwinów i sami się za nich uważali.
co tu jeszcze można dodać, chyba tylko "nieśmiertelnego" Jacka:
http://www.youtube.com/watch?v=lrNsmMpvbAk
Oto byl by prawdziwy wzor wspolpracy)))
O widze Panstwo znowu swych ukochancow reklamuje, cob oni biez was robily) A jednak jak sie okazalo Polacy taky gotowy znowu polonizowac nie?)
"Ale my tego ani nigdy nie ukrywaliśmy ani się tego nie wstydziliśmy. Taka właśnie jest polskość i nie będziemy nikogo za to przepraszać, ani się tego wstydzić"
W tym Pan ma klucz do tiego zebym wam Polakam nikt nie wierzyl. czeka pan przeprosin u innych za zly czyny a sam? Jak Pan pisze ze tej polonizacii nie wstydzi no to poco Litwe sie dziwi. Doufam ze Pana niewerno zrozumial. Bo za gwalt narodu innego za niedopuszanie do zaradow prawoslawnych czy cos takiego potrzebno sie wstydic i o tym zalowac. Pisalo panstwo o blednej polityce narodowej na kresach, drugi Pan ze poloonizacii nie bulo to sowiecy wymyslaly, a Pan redaktor wprost: ze byla i jestemy my z tiego dumnie....
Wyznaje ze jak bym tie samie oligarhowie sie nie poddaly to bola b inna bajka to wina ich tyh nowych "Polakow' nieofitow a tak po prostu zdrajcow jakich w zadnym narodzie nie szanowano. Coz porobic dzieci nie odpowiadaja za grzechi ojcow i z tych ludzi cos bardzo pozytieczniego dostaliscie, i my napiewno nie mamy ich calkiem sie zreknac, alie obudzili sie w akurat nie oni, a prosze Pana mianowice tie chlopy jakim sie dobze zylo. W tym groznym dla RP 1648, chociaz probowano i wczesniej nie?
W odroznieniu od Pana nie wyobrazam w jakim zrodle mozna dowiedic sie jak sie zahowywaly chlopy (do jakich i siebe zalyczam) na tie Unie, i skad pan wie czy lili lzy czy nie. Bo nasze urodzonie historycy o nich nie bardzo sie chcialy pisac, nie?
A dla Pana Piotreka, jak pan czytal to poco pisze o rownuch prawach< jakie rownie prosze Pana prawa prawoslawnych i katolikow w RP??czy zle Pan czytal czy chce i dalej czas odbierac? I kto wlasnie prosze powiedzic ten slynny drugi narod Rzecy Pospolytej? Bialorusiny, Zmudzini (Litwiny) nie? Pan Lipinsky wprost powiedzial Polacy. To tyle mozna to pisac obojaga narodow i tak dalej...teraz przynajmiej biez klamstwa RP Polska)))
Wiem o czym Pan pisze, czytałem o Unii Lubelskiej, ale ostatecznie Koroniarze potraktowali Wielkie Księstwo sprawiedliwie , a ludzie z obu państw mieli równe prawa, nikt na tym nie stracił, wszyscy zyskali.
Dzisiaj pewnie połowa nas Polaków (a na pewno piszący te słowa), to potomkowie spolonizowanych Rusinów i Litwinów. Ale my tego ani nigdy nie ukrywaliśmy ani się tego nie wstydziliśmy. Taka właśnie jest polskość i nie będziemy nikogo za to przepraszać, ani się tego wstydzić. Sienkiewicze, Mickiewicze, Wańkowicze, Mackiewicze, Gombrowicze, Norwidowie itd. Nawet jeśli litewskim magnatom i oligarchom nie w smak była polska równość, to zapewniam Pana, że już ich podwładni nie lali łez nad Unią Lubelską ;) Polska okazała się być atrakcyjniejsza od konkurencji i wcale nam z tego powodu nie jest przykro.
Alez uz niie raz pisalem Panu poczytaj Pan troche lepej historickie zrodla i opracowania, zwalsza na temat Unii Lebelskiej, a ba nawet na dzielo Maciejki popatrcz cos nie widac radosci tam przynajmniej u czesci Litwinow, nie? Ukrainzacija Donbasa))
Ps: Panie Marcinie słuchałem dziś rozmów niedokończonych, było bardzo ciekawie, gdyż była mowa o tym, że masoni przejmują kontrolę nad światem... No cóż, skoro Pan się z tym zgadza, dla mnie to było zabawne :)
Polonizacja Wielkiego Księstwa, heh. Tylko, że ta polonizacja była całkowicie dobrowolna i ciężko to porównywać np. do germanizacji, gdzie zabraniano uczenia po polsku, robiono wszystko aby wyprzeć ten język. Polonizacja odbyła się w sposób naturalny i dobrowolny. Jeżeli Białorusini i Litwini w czasie I RP uznali się za Polaków i walczyli za Polskę o swoje ziemie, na których było ich więcej w czasie i po I wś to mieli do tego prawo i walczyli w słusznej sprawie, bo nikt ich do tego nie zmuszał sami tego chcieli. Co? Ja jako Polak mam przepraszać za to, że nasi pradziadowie nie powiedzieli wszelkim Rusinom i Bałtom wypier**** nie jesteście Polakami? W dodatku na wszelkich ziemiach odzyskanych na zachodzie większość Polaków pewnie ma przodków z Wielkiego Księstwa.
No ja sie po prostu tzymam dokladnosci w artykule czytamy wyrznie "Mit o polonizacji zachodniej " powiedzial tylko ze to byl nie mit a fakt, z reztoj calkiem zgadzam. Sprawa w tomu ze Polacy mai byc rownej swiadome dobrych i zlych stron swojej polityki na kresach, jakbym polityka bula inna sowietam nie bulo b co wykorzystac....pytanie osadnikow jakich uwazam ofiarami tej poltyki kolonizasijnej II RP wogulie tutaj nie czepiam)
A to, co Pan podał, jest po prostu wyborem dokumentów i wypowiedzi Stalina na temat zagadnienia ukraińskiego... :|
W takim razie proszę podać chociaż jedną nieprawdziwą informację z tego artykułu.
w rzeczy samej ciekawe źródło, "polecam" czytelnikom, na tej samej stronie możecie też znaleźć "Stalin i reć ob Ukrainie"
http://www.ukrstor.com/ukrstor/stalin-ukraina.html
i całą masę innych pouczających tekstów, no cóż tu można jeszcze dodać, chyba tylko
"Spasiba żytieliam Donbasa" :)
Polonizacja była dobrowolna, oddolna i kulturowa, za to rusyfikacja przymusowa, narzucona i urzędowa. Proszę o zaprzestanie bredzenia i zrównywania polonizacji i rusyfikacji.
Za to tutaj proszę zapoznać się z artykułem o próbach przymusowej ukrainizacji Donbasu w XX wieku, zarówno czasów Hetmanatu, URL, jak i Sowietów:
"Четыре украинизации Донбасса", artykuł pod linkiem:
http://www.ukrstor.com/ukrstor/tverdzna.htm
Nie wiem, czy dobrze zrozumiał Pan swojego rodaka, któremu chyba chodziło o to, że nie da się zbudować ukraińskiego Lwowa w opozycji do polskiego Lwowa.
Druże, ja jestem przekonany, że Autorowi nie chodziło tu jedynie o jakąś szczególną wdzięczność dla osadników, pokazał tylko rzecz oczywista, z jednej strony masz „polonizację” w ramach której na usilnie polonizowanych terenach Białorusini gadają po białorusku a z drugiej strony kraj „sprawiedliwości i władzy trudiaszczych” gdzie ten sam naród gada przede wszystkim po rosyjsku i ma … Kuropaty.
Podobnie z Ukraina, tyle, że w kwestii języka lepiej, ale tak samo, z jednej strony „polonizacja” w Galicji i Wołyniu, a z drugiej co miałeś? miliony zagłodzonych.
I teraz nie chodzi oto, żeby idealizować „polski okres” na tych ziemiach, ale dziś możemy ocenić to w miarę trafnie mając wiedze i znając skutki. Przy całym krytycznym podejściu do Polski międzywojennej co jest Twoim znaniem lepsze to co się działo na Kresach czy to co się działo na pozostałych ziemiach Ukrainy w początku lat 30-tych i potem? Dla mnie odpowiedź na tak postawione pytanie jest jednoznaczna.
Nawet niewolnik, ale żywy zawsze ma szansę na wywalczenie wolności, trup w Bykowni czy gdziekolwiek indziej nie ma już na tej ziemi szansy na nic. A ta szansa na Kresach to była zasługa tych, którzy potem stali się osadnikami. I myślę, że za to Autor prosi o wdzięczność. W najczarniejszym ‘wariancie”, za mniejsze zło, bo nawet OUN jak sam wiesz rozwijała się nie w Kijowie tylko na ziemiach, które należały do Polski.
Z tym rozwijaniem się Białorusinów pod Niemcami to też jak sam wiesz różnie. Z jednej strony tak, pozwalali na to, a z drugiej ile wsi zostało startych z powierzchni ziemi na Białorusi?, no i pytanie jak długom Niemcy pozwoliliby na ten rozwój. Niestety w ich planach, my wszyscy Słowianie mieliśmy jasno określone miejsce, drugie po Żydach.
Naprawdzie przy wzystkiej niecheci do Sowietow potrzebno powiedzic ze ta polonizacija trwala z czasow Wielkiego Ksiestwa Litewskiego, a Bialorusinow uwazaly albo za niedopolakow albo za niedorosijan, i tylko [pod czas okupacii najmocnej rozwijalo sie ich odrodznje. Za to teraznejszy rezym tk nienawidi flagu Bialorusi i Bialorusku mowu.Ten jezyk wyksztalcil sie pod bardzo mocnym Polskim wplywem. Polonizacija zminela sie Rusifikacyej jesze za cara....
" W rzeczywistości polskie władze, przyjmując tę ustawę, kierowały się przede wszystkim zupełnie innymi względami" za bardzo naiwno tak pisac o polytyce jkaiego kolwiek Panstwa)
Niestety autor nie szanuje tych kto walczyl za swobodu jego kraju i widze w szyldach na scjanach kompromitaciju i nie Eurpejskie podiejscie. Taka Europa teraz sie szerzy w krajach wiadomych kiedys niezlamnym duchem...z zahodu uz przyszla ona i do Polski. Nie widzie Pan i tiego zansczenja jakie Lwow odegral dla Ukrainy wogule. Tak tak zahodnja ciwiliacija i tak dalej...Nie zan gdzie lieza tie kto musial teraz tworzyc Ukrainskie intelegencyje nowoczesniego Lwowa.
Jednak zgadzam sie z autorzem ze zabytki i pamietnie miesca i atmosferu tiego miasta potrzebno jak najbardzej chronic, ale tutaj teraz idzie nie o rujnowanie specualnie polskiego Lwowa, on sie robudowal w nowoczesnym widzie za RP. Ale o wogulie tragicki stan ochrony zabytkow w naszym kraju. Alie Lvyv w tym przypadku daje rady.. Teraz on stal miescem palomnictwa z calej Ukrainy. Kulturowie instituciji polskie tworzyc i odrodzac zycie za jakim tak duzo matrwien slychalem) Ale Pan piszac to nie uzyl termin wielokultorowy) A na ten rewerans "Polski Lwow" niestety wieksza czesc Polakow nie odpowie z rozumieniem i nie powie w odpowiedz "Ukrainsky Lwow", rzebym zgodzily w koncu na wielokulturowy...
"I, po trzecie, chodziło o wzmocnienie czynnika polskiego na wschodzie kraju." - wiem, że to nie jest polonizacja wprost, ale jednak jakaś tam śladowość ;)
Nie mam konta na Facebook'u. Klikam link poniżej przetłumaczonego artykułu, a tam, że go nie ma.
Potwierdzam, wszystko jest OK.
dziwne, mam ustawiony ten sam link na facebooku i kiedy klikam to otwiera się bez problemu, kto ma możliwość proszę sprawdzić http://www.facebook.com/profile.php?id=100002765641926
Spróbujemy zdobyć jakieś informacje na ten temat.
Pod podanym linkiem, artykułu już nie ma. Nie pasował tam komuś ?
Jeszcze jeden "drobiazg". Jezeli sie nie myle, to w odneseniu procentowym najwecej zginelo w Armii Czerwonej Gruzinow pod czas II wojny swiatowej.
Bohater Zwazku Radzckiego - to wtedy byla najwyzsza nagroda. Naijwecej w procentach tej nagrody otrzymali Osetiny. Na drugim miejscu - Abchazowie. Masowych przywitan Hitlera nie bylo.
Świetny głos rozsądku.
Nie wiadomo czy to musieli być Polacy, każdy Rosjanin, który znał inny język i trafił do niewoli musiał się starać zrobić wszystko, żeby nie rozpoznano w nim Rosjanina ;)
"O tak, bo Ty wiesz najlepiej, co powinno robić radio. Chyba ktoś tu wspominał o pouczaniu... :| "
"Chyba" nie ja.
"No to "parę" czy "kilkanaście", bo co post zmieniasz zdanie? Jak tu Cię poważnie traktować? "
Nie zmieniam co chwilę zdania, mówiąc, że nie oglądam nie kłamałem, bo napisałem, że nie oglądam, a nie że nigdy nie słuchałem, a słuchałem dawno temu, chyba z rok, mówiąc parę razy, miałem na myśli to, że mało tego słuchałem, po prostu nie sprecyzowałem.
Ciebie też ciężko poważnie traktować, a szczerze mówiąc ani mnie to grzeje, ani ziębi jak mnie traktujesz.
Swoją drogą właśnie raz słuchałem rozmowy o lasach państwowych, była bardzo zabawną akcją propagandową :)
Mówisz, że dużo oglądasz mediów, chyba za dużo, idź się może przewietrzyć, uspokoić, pooddychać świeżym powietrzem ;)
Coś w tym jest, że jak się widzi sposób urządzenia przestrzeni Lwowa, to to uwiera tak po ludzku. To jest zaprzeczenie faktu, że Lwów stanowi pomnik cywilizacji europejskiej, cywilizacji zachodu i wg mnie ta reakcja jest nawet pierwotna w stosunku do żalu za Lwowem jako miastem polskim. Lwów był miastem polskim, dlatego był miastem cywilizacji zachodniej, łacińskiej - myślę, że to miał na myśli autor.
We Lwowie jednak, odrzucając nawet wszystkie słuszne sentymenty i poczucie krzywdy za niesprawiedliwie utraconym miastem, brakuje po prostu tych polskich szyldów, napisów i polskiej treści w przestrzeni publicznej, to jest trochę estetyczne nienasycenie, które nie wynika nawet z żadnego sentymentu. Tak samo mam wrażenie, że w tych murach, na ulicach czy placach bardzo wyraźnie brakuje języka polskiego, nie wiem czemu, ale ja to po prostu odczuwam fizycznie. Jak słyszę polski od turystów, to to też nie jest to, o co chodzi, lwowska gwara pasuje do Lwowa jak w mordę strzelił a bez niej to Lwów jest jak człowiek bez jednego płuca, dosłownie.
No to "parę" czy "kilkanaście", bo co post zmieniasz zdanie? Jak tu Cię poważnie traktować?
O tak, bo Ty wiesz najlepiej, co powinno robić radio. Chyba ktoś tu wspominał o pouczaniu... :|
Artykuł jest dobrze napisany, jednak nie mogę powiedzeć, że się zgadzam z autorem we wszystkim.
"Do legendy przeszła, na przykład obrona twierdzy Brześć. Tyle tylko, że Brześć broniony był przez jednostki...NKWD, a nie Armię Czerwoną!" - Nie jest to prawda, bowiem mam bliskiego przyjaciela, którego dziadek był w tym czasie w twierdzy. W twierdzy byli z NKWD, jednak tylko kilka jednostek. Większość obrońców nic nie miała do czynienia z NKWD. Np, tylko Czeczeńców i Inguszy w obronie uczestniczyło 300. Wątpię, że aż tylu Czeczeńców wzięliby do pułków NKWD.
--
" Przykrą, także dla współczesnych Rosjan, prawdą jest to, że na okupowanych przez Związek Sowiecki terenach II Rzeczypospolitej, w okupowanych państwach bałtyckich czy w Mołdawii, wkraczające wojska niemieckie (a w Mołdawii również rumuńskie) witano z sympatią, a często z euforią. Chlebem i solą!" - Nie będzie mówił o terenach II RP, jednak dopiero interesowałem się mołdawskim kolaborazjonizmem za czasów II wojny światowej i byłem pod wrażeniem, jak nie dużo Mołdawian współpracowało z Niemcami czy z Rumunami, a jednak jest to naród pokrewny z Rumunami! Ukraińców i Rosjan w Wehrmachcie było dużo więcej, ależ nie mieli pokrewieństwa etnicznego z Niemcami! Mołdawiane, przeciwnie, masowo szli do Armii Czerwonej. Jeżeli pamiętam dobrze, to 400 000 - do Armii, 30 000 - do okupantów.
"Co więcej na wieść o nadciągającej niemieckiej ofensywie doszło do regularnych powstań kozackich nad Terekiem i Kubaniem... Armia Czerwona znalazła się w sytuacji okupanta na terytorium własnego państwa! Jak łatwo można się domyśleć, wśród żołnierzy sowieckich wziętych do niewoli, również nie brakowało takich, którzy nie tylko nie kochali swej „robotniczo-chłopskiej” ojczyzny, ale wręcz gotowi byli walczyć przeciwko niej z bronią w ręku".
- W tym jest tylko trochę prawdy. Tylko mnejszość kozaków poszła do Wehrmachtu i byli to w wielkim stopniu kozacy monarchiści, wielbiciele monarchii rosyjskiej. Mój dziadek i jego ojciec obaj uczestniczyli w tej wojnie i byli kozakami kubańskimi. Niektórzy tutaj mówią, ze Polacy byli sojusznikami Hitlera, bowiem żołnierze sowieccy wśród jeńców niemieckich złapali również i Polaków. Mówiono, że 30 000 Polaków szło z Wehrmachtem na ZSSR. Jednak to nie daje podstaw, aby twierdzić, że Polacy masowo byli sojusznikami Hitlera.
"Ty, kolego, niestety obejrzałeś coś parę razy, a i tak pewnie nie do końca, i chcesz oceniać coś, z czym tak naprawdę nie miałeś styczności. Sam na początku przyznałeś, że nie oglądasz (teraz dopiero dodałeś, że "parę razy zdarzyło się spróbować). "
Dobrze, że Ty wiesz lepiej, zdarzyło mi się kilkanaście razy, ale już od dawna nie słucham :) Moja babcia gdy była już chora dużo słuchała różańców itp. Radio jest bardzo przydatne pod tym względem. Pokazujesz tylko przykłady kilku tematów... Zresztą co ja będę gadał, jaśnie oświecony ii tak wie najlepiej, dużo takich jaśnie oświeconych w necie, którzy z mentorskim tonem oświecają ciemny lud :) Radio jak już ma się mieszać do polityki, to powinno propagować pewne idee, a nie konkretne partie.
To zabawne, że obaj odpisujecie na swoje argumenty mówiąc wam, co wy towarzysze, czy Pan Tutejszy może uznaje, że ja i marcin1988 to jedna osoba, a marcin1988, że ja i tutejszy to jedna osoba :)
Jeśli ktoś dopowiada sobie do moich postów wydumane przez siebie słowa, to co można innego zrobić, jak nie 'pouczyć'?
aha, w takim razie niech Pan zastosuje to samo w odniesieniu do siebie na tym forum, a wtedy uwierzę w szczerość Pana intencji, po nie sadzę by z Pana wiedzą było tak dobrze, że może Pan pouczać innych na tym forum? :)
Jak pójdziesz kolego na studia, to możesz zaproponować taką metodę badawczą "zdarzało mi się parę razy coś widzieć i mogę wysuwać generalne wnioski na temat całości". Mogę życzyć powodzenia, bo być może okaże się to odkrywcze.
"Rozmowy niedokończone" to świetna audycja, która porusza bardzo ciekawe i ważne tematy jak np. bezpieczeństwo energetyczne, polityka międzynarodowa czy też nowelizacje polskiego prawa. Zapraszani są eksperci, profesorowie uniwersytetów. Polecam obejrzeć nie parę razy, a oglądać zawsze, chyba że na platformie medialnej proponujesz coś bardziej wartościowego od tych programów. Ja oglądam regularnie wiele kanałów i mogę stwierdzić, że media prowadzone przez redemptorystów są jednymi z najbardziej wartościowych w Polsce.
Ty, kolego, niestety obejrzałeś coś parę razy, a i tak pewnie nie do końca, i chcesz oceniać coś, z czym tak naprawdę nie miałeś styczności. Sam na początku przyznałeś, że nie oglądasz (teraz dopiero dodałeś, że "parę razy zdarzyło się spróbować).
Rozumiem, że 'Polaczek' to autoidentyfikacja w Pana przypadku? To tak a propos plwocin.
Ja nie mówię, że to jest demokratyczny kraj i w ogóle tego nie roztrząsam. Szwajcar ów był ideowym komunistą, o ile pamiętam i chyba się po prostu rozczarował. Na Białorusi jest jakaś hybryda socjalizmu i wolnego rynku, co powoduje dodatkowo, że gospodarka nie rozwija się tak szybko, jak mogłaby w warunkach wolnego rynku. Wg mnie nie generuje to dobrobytu, więc raczej nie osiedliłbym się w tym kraju.
Akurat wiedzę o Białorusi nie czerpię z mediów, bo w tym wypadku powtarzałbym to samo co wy dwaj;)
Poza tym, pogratulować tylko umiejętności czytania ze zrozumieniem! Te czerstwe ironie sugerujące, że nazwałem Białorus demokratyczną, właśnie pokazały, że słabo z tym u panów. Ja napisałem tylko, że nie mamy prawa pouczać w tym względzie Białorusi. Czy tam jest demokracja, wolność słowa i tego typu rzeczy - nie oceniam tego i nie interesuje mnie to za bardzo. NIGDZIE (powtarzam: N I G D Z I E) nie podjąłem się oceny stanu demokracji na Białorusi. Wykazałem jedynie faktami, że w III RP demokracja stoi na bardzo niskim poziomie i wobec tego nie mamy prawa pouczać sąsiada.
wystarczy, że mam tam rodzinę i wystarczająco często jeżdżę
A Pan mieszka na Białorusi? :)
nieskromnie przypomnę:):
http://www.kresy.pl/zobacz-kresy,porady?zobacz/grani-t-owe-przewodniki
a z rezydencji jest przecież słynna Zofiówka w obwodzie czerkaskim, zaczęli budować w końcu XVIII wieku, ale o ile wiem bedzie jeszcze II cz. tego przewodnika
Eh, szkoda czasu na dyskusje z ludźmi, który czerpią wiedzę o Białorusi z mediów. Najlepiej pojechać tam z zamieszkać skoro to tak demokratyczny kraj i porównywalny z naszym : ). Nawet był jeden Szwajcar, który się tam sprowadził, białoruskie media trąbiły o tym przez kilka dni. Niestety kiedy chyłkiem przenosił się do swojej Szwajcarii którą zapewne tak samo porównywał do Białorusi jak Pan powyżej, (po dwóch miesiącach raptem życia w tym raju) to już tak głośno nie było : ) zatem pora na Polaka, czy Polaczka może : )
Warto też pamiętać, że jak się pluje pod wiatr (nawet jeśli z zamiarem oplucia kogoś innego), to największe jest prawdopodobieństwo, że plwocina wróci do jej właściciela – w pierwszej kolejności.
Ale to wszystko dyrnyca, jak mawiał Bohdan Zenobi, lepiej popatrzeć na zwiastun kolejnego pięknego filmu Ihara Byszniou (na kresach jest mój art. o zonie czarnobylskiej z jego fotkami). Film, który Ihar zamierza zrealizować w tym roku nazywa się „Córka Prypeć”.
http://www.youtube.com/watch?v=ga6H3ie9SLY &feature=uploademail
temat ten jest poruszony w filmie "Karny batalion" (serial), bardzo dobry film, polecam, jest na youtube w oryginalnej rosyjskiej wersji
Mylisz się jaśnie oświecony Marcinie, to, że nie oglądam, to nie znaczy, że nie zdarzyło mi się spróbować kilka razy słuchać rozmów niedokończonych :)
"Nie oglądasz tego i nawet nie popierasz" ?? TO SKĄD WIESZ, CZY TO POPIERAĆ, SKORO TEGO NIE OGLĄDASZ.......................................... ?? :|
Widzę, że za to Ty masz niezidentyfikowane źródła informacji, jak wykazał powyższy przypadek. Sądzę, że tak samo jest w przypadku Białorusi, w zasadzie nie czytałeś, nie dowiadywałeś się o tym nic, ale za to doskonale wiesz, co należy sądzić na ten temat.
Nie wnikam, jak jest na Białorusi, bo to są wewnętrzne sprawy tego państwa, niemniej jeśli chce się kogoś pouczać, samemu trzeba być wzorem, a reżimowi III RP daleko do tego i ja nie mówię tu tylko o obecnie rządzących.
Jeśli chodzi o TV Trwam, to jest to rzeczywiście skandal, nie oglądam tego, nawet nie popieram tego co tam mówią, ale nie udzielenie koncesji temu medium jest po prostu ciosem politycznym, ale jak Ty to chcesz porównywać do reżimu Łukaszenki... ? To Ty chyba za mało wiesz o tym co się na Białorusi dzieje.
Więc reżim/porządek Łukaszenki jest znacznie sroższy od porządku PO i łatwiej go zmienić.
*rano - miało być