• heh :) To my kiedyś dyskutowaliśmy, bo ja sobie przypominam tylko przekomarzanki :)

  • Panie Kamilu, po pierwsze nie doktoranta a doktora - brzmi podobnie, ale różnica istotna, ale to nie jest aż tak ważne, ważne jest to co wyjaśnił w swoim wpisie Pan Lipiński, i dobrze, żeby to Pan zauważył komentując tekst - nie jest to artykuł naukowy a popularny, w tego typu artykule zawsze znajdą się pewne uogólnienia.
    Zaś z emocjonalnymi chłopcami nie umiejącymi odmieniać nazwiska nie dyskutuję : )

  • P. Tutejszy, Pan nie był w stanie zrozumieć, że brak wody na "x" piętrze wody gruntowej nie oznacza, że nie ma wody na "x" piętrze w bloku. Gdy próbowałem P. to wytłumaczyć wyzwał mnie Pan od debili, bo nie mogłem mieć racji. Podobnie mógłbym P. wyjaśniać "Paranikozom", ale Pan wie lepiej! No ale cóż, nie wiedziałem, że w narzędniku (jeśli pamięta Pan co to) w liczbie mnogiej odmieniałoby się "z Paranikozom". Zaraz chyba walnę głową w stół. Próbuje P. dojechać dyskutantowi w bardziej wyrafinowany sposób niż zbanowani użytkownicy, ale robi Pan to nieudolnie i ośmiesza się Pan co najwyżej sam. Mogłoby być "Paranikozą" ale to i tak nie polskie nazwisko i nie ma reguł na jego odmianę. Po prostu zmienia się końcówki tak żeby to normalnie brzmiało. Dyplom inteligencji nie dodaje.

  • P. Tutejszy to są jakieś kompleksy, o mnie Pan to samo uważa, że skoro krytykuje P. Iwana i czasem się podśmiewuje to dlatego, bo jest Ukraińcem? Bzdura! ehh... ! masakra, szkoda gadać.

  • Panie Tutejszy, żeby jeszcze doprecyzować pozwoliłem sobie na te uwagi tylko ze względu na stopień naukowy pana Iwana. Gdyby ten tekst napisała osoba nie podpisana stopniem naukowym nie komentowałbym i nie szukał dziury w całym, ale od doktoranta chyba jednak można wymagać precyzyjnych określeń?

  • Prosze mi wybaczyć ale nie mogłem się powstrzymać ale jak mi pewne zasady metodologiczne wbili do głowy to nie moge sie ich pozbyć. Nigdy powtarzam nigdy nie chciałem komuś dokopać ze względu na narodowość, zresztą nigdy nie postrzegałem świata przez pryzmat przynależności etnicznej, więc proszę nie insynuować, że uważam kogoś za coś gorszego od siebie! Dla mnie to bez róznicy czy pan Iwan jest z Ukrainy czy Francji albo Kanady. Ma pan rację przyczepiłem się do zdania z tymi jednostkami zmotoryzowanymi bo wystarczyło napisac, że jednostki niemieckie przełamały obronę i wszystko; bo jak mawiał mój promotor jak już podajesz konkretną formacje to musisz określic położenie innych! Ale faktycznie to szczegół. Ale już kompletnie się nie zrozumieliśmy jeśli chodzi o "starożytne miasto ruskie". Starożytne znaczy, zbudowane w okresie starożytnym, który kończy się ( jak sie nie myle ) od upadku Imperium Zachodniego, no chyba pan mi nie w mówi, że w tedy juz Lwów istniał! Poprostu te zdanie jest bzdurą bo Lwów powstał w średniowieczu z tego cała drwina! To tak samo się tyczy "starożytnych" rusinów ))) Panie Tutejszy w swoim komentarzu nawet nie otarłem sie o słowo UPA. Tak przeczytałem wstępniak. Ale czy to już pozbawia mnie prawa skomentowania tematu dywersji we Lwowie? Podałem panu Iwanowi dwóch ukraińskich autorów, którzy jasno i wyraźnie o tych wydarzeniach piszą. Co do OUN to nie wiem jak przy tym temacie można ją pominąć? Dziękuje za propozycję napisania tekstu oczywiście w chwili olnej podejme się tego ale już nieszczęsna obrone Lwowa zostawmy może coś o dzoałalności OUN.

  • Panie Kamilu
    Rozczarował mnie Pan, to nie jest żaden konstruktywny komentarz, ani choćby quazirecenzja, ale taka sobie drwinka, która miała być zapewne śmieszna i może taką by była, gdyby nie była dość żałosna. Przyczepia się Pan poszczególnych zdań i słów interpretując je tak jak Panu wypada i tak żeby pasowało to do drwinki którą za chwilę uraczy Pan Autora.
    Wykazuje Pan przy tym złą wolę (jak z tymi jednostkami zmotoryzowanymi – ja rozumiem, że można uważać Ukraińców za coś niższego, ale proszę się nie ośmieszać, to że Autor nie napisał o innych niż zmotoryzowane jednostkach niemieckich na pewno nie jest spowodowane tym, że o innych nie wiedział, rozumiem, że byłby Pan zadowolony dopiero wówczas, gdyby wymienił dokładnie wszystkie wraz z dowództwem). A niekiedy mam wrażenie, że nie rozumie Pan tego co czyta, zwłaszcza, że artykuł został opatrzony stosownym komentarzem redakcji, ale znów rozumiem, ze trzeba mimo to dokopać Ukraińcowi. To, że jeden z młodych ludzi również komentujący teksty nie rozumie ich, jestem w stanie pojąć bo nie pierwszy już raz z tej strony się pokazał. Trudno nawet mieć do niego o to pretensje – typowa ofiara współczesnego systemu edukacji, który nie tylko że nie uczy rozumieć, to nawet nie uczy poprawnie odmieniać nazwisk (vide „z Parnikozom” – jakim Parnikozom? Którym Parnikozom? W ogóle ile tych Parnikoz jest ? ), ale spodziewałem się, że Pan zdobywał wykształcenie w czasach, kiedy jednak „nieco” wyżej poprzeczkę stawiano. Tę właśnie złą wolę pokazuje Pan drwiąc ze „starożytnego ruskiego miasta” i z Rusinów, choć dobrze Pan wie, że chodzi o zamek, którego wcale Polacy nie założyli, a mówiąc o Rusinach wiadomo, że chodzi o mieszkańców Rusi zwanej już od XIII w. Czerwoną – zatem nie wiem z czego tu drwić.
    No i na koniec ‘to co nas podnieca” i z czym (jak temu żołnierzowi z dupą) wszystko się kojarzy – OUN-UPA. Nie ważne od czego zaczniemy, zawsze można to wpleść (jeden na szczęście już były uczestnik tego forum nawet artykuł o Janie Pawle II potrafił opatrzyć komentarzem na temat OUN). I nie ważne co redakcja pisze we wstępniaku, nie ważne co Pan Lipiński doprecyzowuje my i tak musimy powiedzieć swoje.
    Ja rozumie, że z odejściem dwóch najbardziej zajadłych komentatorów jakąś niby pustką powiało na tym forum, mało wrzawy, jeszcze mniej obelg, ale, Panie Kamilu, na litość Niebios, proszę nie odczytywać tego w ten sposób, że trzeba zająć ich miejsce, bardzo Pana proszę. Bo nawet jeśli nie będzie się nic działo na tym forum to lepiej niż miałyby na nim znów kwitnąć jakieś drwinki czy wręcz chamstwo (tego ostatniego Panu nie zarzucam, żeby była jasność).
    No i mam nadzieję, liczę na to gorąco, że potrafi Pan nie tylko komentować, ale również pisać, i niebawem zobaczymy Pańską wersję obrony Lwowa. Bez tych wszystkich niedoróbek które wytyka Pan Iwanowi. Pozdrawiam serdecznie.

  • "Nie chce dalej się znęcać nad tekstem pana Iwana, świadczy on tylko o poziome wiedzy autora ( lub poczuciu humoru ). " Lub o jego wizji tworzenia nowej świadomości Ukraińskiej opartej na bajkach, a to że chce tworzyć tą nową świadomość- całkowicie kłamliwą- no cóż taki sobie cel w życiu chyba wymyślił... dziwny, delikatnie mówiąc, bo chyba nikt mu za to nie płaci.

  • Według mnie jest to świetny tekst i powinien służyć jako szablon jak nie należy pisać. Dawno się tak nie uśmiałem i podziwam pana Iwana za jego poczucie humoru. Prawda każdy ma prawo pisać ale na Boga panie Iwanie są jakieś granice przyzwoitości pan zaprezentował styl interpretacji historii rodem z ZSRR: " Z okrzykiem „Hurra” na ustach Polacy ruszyli do bohaterskiego ataku." to zdanie wygląda jak skopiowane z jakiegoś rewolucyjnego filmu lat 50-tych. "Bohaterski atak" ciekawe jak wygląda nie bohaterski atak? ))) Poważnie mówiąc to już sam tytuł jest naciągany czy obrona Lwowa przez Polaków jest kartą historii Ukrainy? Ja zawsze myślałem, że Polski ewentulanie kartą w historii miasta! Czy obrona Kołobrzegu przez wojsko Pruskie przed Napoleonem jest karta w historii Polski? chyba nie, a miasto leży od 1945 r w Polsce! Ale napewno jest kartą w historii samego miasta! Dalej idąc i złośliwie szukając potworków słownych napotykam: "Wrzesień 1939 roku. Rozpala się II Wojna Światowa. Niemieckie odziały zmotoryzowane przełamują heroiczny opór polskiej armii i coraz bardziej wgryzają się w ciało Polski." Z tego zdania wynika, że tylko oddziały zmotoryzowane przełamują Polską obronę a ja się pytam a co z jednostaki pancernymi, artylerią i całą resztą oni co robią? ))) Ale to akurat szczegół, terazt moje ulubione zdanie " Nagle społeczeństwo II Rzeczypospolitej przytłacza nowina: Niemcy pod Lwowem! Wejście wojsk niemieckich do miasta już w 12 dniu wojny nie było jednak czymś niespodziewanym, przecież to starożytne ruskie miasto" Zaprzeczenie samo w sobie; nagle społeczeństwo jest przytłoczone wiadomościa o Niemacach pod Lwowem a tu nagle, że to nie było czymś niespodziewanym )))) Co do starożytnego ruskiego miasta Lwowa, to mam nadzieje, że to taki żarcik ze strony pana Iwana. Bo jest czymś zastanawiającym, że miasto założone w średniowieczu staje się starożytnym ))) Swoją drogą to nie wiem czy administratorzy portalu Kresy.pl zauważyli, że na ich stronie pan Iwan dokonał odkrycia na miare światową w dziedzinie archeologi! Biedni archeolodzy całe zycie wertuja teksty źródłowe, stare zwoje, siedzą na wykopaliskach i o słowianach w pierwszych wiekach średniowiecza nic pewnego nie mogą powiedzieć snuja hipotezy badawcze i nic, a tu bach pan Iwan odkrywa "starożytne ruskie miasto" skoro miasto "ruskie" to znaczy, że istnieli już rusini a skoro już Rusini sie wyodrębnili no jakim rozwoju znajdowały sie inne ludy słowiańskie? Odkrycie godne Nobla! Idąc dalej i chyba do najważniejszego " Na terenie miasta dochodziło do akcji sabotażowych, o podejmowanie których Polacy podejrzewali ukraińskich nacjonalistów. OUN rzeczywiście chciało wykorzystać osłabienie Polski w walce o Niepodległe i Niezależne Państwo Ukraińskie. Mało kto jednak wierzył, że wolność przyniosą Ukraińcom Niemcy, którzy wcześniej podpisali umowę z bolszewikami." A więc OUN chciała wykorzystać osłąbienie Polski do budowy niepodległego państwa i dlatego podjeła akcję sabotażową, ciekawa koncepcja ale nie odpowiadająca rzeczywistości i faktom, które się znajdują w opracowaniach na temat OUN, np. A. Rukkas podaje, że akcje dywersnatów z OUN były na ręke OUN bo były dokonane w okolicach strategicznych lini kolejowych, nacjonalistyczny historyk P. Mirczuk pisze, że taki padł rozkaz od prowidnyka OUN A. Melnyka, który był współpracownikiem Abwehry ba był zarejestrowany jako agent! Dywersja OUN nie była chęcią walki o wolny kraj a wykonywanie rozkazu Niemców. Niemcy chcieli by na tyłach wojska Polskiego był zamęt, który właśnie mieli siać OUN-owcy, do tego równiez został powołany Legion Ukraiński Suszki., który u boku nazistów wział udział w ataku na Polskę. "Mało kto jednak wierzył, że wolność przyniosą Ukraińcom Niemcy, którzy wcześniej podpisali umowę z bolszewikami. " Szkoda, że pan Iwan nie dostrzega, że właśnie OUN Niemcom wierzyło ale poprawna jest froma mało kto bo OUN nie miała powszechnego poparcia wśród ludności Ukraińskiej! Skoro mało kto wierzył, że Niemcy przyniosą wolność Ukraińcą to po co OUN zorganizowało właśnie Legion Suszki? W jakim celu w 1941r powstaną bataliony Roland i Nachtigall złożone z banderowców? Skoro III Rzesza do 06.1941 utrzymywała pokojowe stosunki z ZSRR? Skoro nikt nie wierzył Niemcom to skąd takie słowa desygnowanego przez Banderę na premiera J. Stećkę "Odrodzone państwo Ukraińskie będzie ściśle współpracować z Narodowo Socjalistycznymi Wielkimi Niemcami, które pod kierunkiem Adolfa Hitlera tworzą nowy ład w Europie." Nie chce dalej się znęcać nad tekstem pana Iwana, świadczy on tylko o poziome wiedzy autora ( lub poczuciu humoru ).

  • parnikoza 18 May 2012, 16:50 Mauzoleum Kozakiewiczów

    No Bratku niema slow zebym ocenic twoje dzijalnosc, tak tak przyjaciele-Polacy))) jedzcie mozece z piewnoscu liczyc ze pan Tutajszy wam zlego nie zaproponuje) on wie o czym pisze))

  • No dziekuje Bardzo Panam redaktoram nie mial watpliwosci ze w Rodze Rozanieckej z piewnoscu dogadamy o pozytecznych zeczach i teraz widze jak to owocuje. Nic przeciwako komientarzowy redakcii nie mam tak musi byc-mace swoje zdanie trzymaicie sie go nie zaskodzi to nam gadac na spokojne. Spodziewam sie ze poza zwyklymi panamy kominentatorzamu jakie zawsze widza tylko zle, czytelnik odnalaze jednak w tym artykule i cos pryzjemniego a najglownej nowego bo walsnie glwnym celem tiego szapaceru historyckiego bylo dla mnie odnalezec konkretnie slady walki za Lwow , zapoznac sie i oznajomic Ukraincow z tym plastem historii miasta Lewa. Niestety zaden przywodnik nie nasz nie wasz tych miejsc nie miesci. Taka zla sprawa panstwo Patrioci....
    Coz do nieprawdziwuch faktow zapraszam do napisanJa artykulow przecza kozny ma na to prawo)))

  • No ale właśnie do tego fragmentu odnieśliśmy się w komentarzu odredakcyjnym. W opinii p. Parnikozy narodowość sabotażystów jest nieznana. My od takiego postawienia sprawy się odcięliśmy.

  • "Jeśli Pan Parnikoza podał jakieś nieprawdziwe fakty (mówię o faktach przez niego podanych, nie o jego opiniach)"
    Nie chce mi się cytować i odpisywac na każde zdanie :P A tak na poważnie to choćby w poprzednim poście skrytykowałem podaną przez niego opinię czy fakt? Jakoby ukraińscy faszyści nie współpracowali z nazistami ;)
    Z P. Paranikozom nie ma sensu dyskutować, bo on odpowie tylko jak uzna, że będzie to dla niego korzystne- napisze się coś i poprosi grzecznie o rozwianie wątpliwości to P. Paranikoza zwyczajnie nie odpowie, a jakiś czas później dalej będzie szedł w zaparte i będzie propagował nielogiczne tezy.

  • Chyba się Pan pospieszył z krytyką. Po pierwsze puściliśmy ten materiał z naszym odredakcyjnym komentarzem w którym wyłuszczamy nasze stanowisko. Po drugie, tekst ma charakter popularyzatorski. Kresy.pl mają właśnie taką misję: popularyzujemy. Nie jesteśmy portalem naukowym. Jeśli Pan Parnikoza podał jakieś nieprawdziwe fakty (mówię o faktach przez niego podanych, nie o jego opiniach), to proszę mu to wytknąć i tyle. W każdym razie pretensje o brak źródeł są w kontekście tekstu z definicji nienaukowego, nie na miejscu ;)

  • 0 źródeł = bajka. Pan Paranikzoa napisał tak jakby chciał żeby było, tak jak to sobie wyobraża i może sam siebie przekonuje, że tak było. Ale skąd on to wie, gdzie źródła? To już tajemnica Pana Paranikozy. Niestety czy raczej na szczęście dowodów na współpracę ukraińskich faszystów (OUN-UPA) z nazistami w czasie kampanii wrześniowej jest aż nadto. Ostatnio redakcja mówiła sporo o misji portalu- nie rozumiem jaką rolę ma pełnić w tej misji ten artykuł- bo tu nawet nie ma się z czym kłócić (brak źródeł).

  • parnikoza 18 May 2012, 10:45 Mauzoleum Kozakiewiczów

    Będąc w Kijowie, może przy okazji rozgrywek piłkarskich)))

  • tutejszy 18 May 2012, 00:25 Mauzoleum Kozakiewiczów

    zapraszam do poczytania o pięknej choć chyba mało znanej budowli zaprojektowanej przez naszego rodaka

  • tutejszy 17 May 2012, 17:13 Bojkot, na którym nikt nie straci?

    Bardzo dobry artykuł, wreszcie ktoś nazwał po imieniu tę hipokryzję, którą myślę, każdy rozsądny człowiek widzi. I nikogo ze „stróżów” demokracji i praw człowieka nie wzrusza los bitych i kopanych na ulicach Moskwy niewinnych ludzi, nasz „kniaź Jur heretyk”, jak śpiewał o nim Jacek, też nie nawołuje do bojkotu nie wyraża stanowczego stanowiska w stosunku do reżimu Putina.
    Gratuluję Autorce odwagi

  • radoslaw-sikora 17 May 2012, 04:56 Husaria - czy rzeczywiście najlepsza?

    Panie „Combat56”,
    Po pierwsze przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz. Wydawało mi się, że dyskusja o husarii już jest zakończona. Wszedłem tu dopiero dzisiaj i widzę, że jednak nie. A przechodząc do Pana komentarza.
    XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
    Combat56: „Zacznę od artylerii bo nie jest prawdą co Pan dr tu na pisał.”
    R.S: Przypomnę, że napisałem, że lekka artyleria polowa, wspomagająca swym ogniem piechotę była wykorzystana już przeciwko Polakom w bitwie pod Obertynem 1531 roku. Sami Polacy na długo przed Gustawem Adolfem jej używali. Nie była to więc żadna nowość dla wojsk polskich w okresie po 1625 roku. I w pełni podtrzymuję to, co napisałem. Dodam, że nie ma żadnych podstaw, aby twierdzić, że to Szwedzi dopiero w trakcie wojny trzydziestoletniej wymyślili lekką, szybko ładowaną, mobilną artylerię, wspierającą swoim ogniem piechotę. To nie jest szwedzki wynalazek! Taką artylerię opisał już w XVI wieku Marcin Bielski, uczestnik bitwy pod Obertynem 1531 roku:
    „[...] nie może nic lepszego być i potrzebniejszego wszędzie pieszemu ludowi, jako takie [działa, tak zwane organki], bo je może drab [żołnierz piechoty] ze sobą wozić kędy chce i obrócić na wszystki[e] strony, gdzie potrzeba ukaże w ciągnieniu, kiedy po wszystkich stronach wojska takowe postanowi [ulokuje], może iść kędy chce z nimi, żaden nieprzyjaciel jezdny na to nie natrze, bo tam jedno od drugiego się zapala, gdy z jednego puscisz [ogień; to jest odpalisz], ktemu prędkie nabicie może być, gdy masz gotowe nabicie [pocisk] w papierze zawinione, a tem może prędko nabijać, tak iż bez przestania [w sposób ciągły] może strzelba iść [można prowadzić ogień][...] ”
    XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
    Combat56 „Artyleria z pod Obertynem (polacy z resztą używali jej dużo wcześniej np pod Orszą) ma tyle w wspólnego z szwedzką za czasów Gustawa Adolfa co czołgi z I wojny światowej z tymi z II wojny.”
    R.S: Zupełnie odwrotnie. Artyleria za czasów Gustawa Adolfa nie dorównywała jeszcze tej, którą Mołdawianie mieli już pod Obertynem. Wbrew dziewiętnastowiecznym historykom (i tym, którzy za nimi do tej pory powtarzają), Szwedzi za Gustawa Adolfa nie stosowali gotowych ładunków zespolonych, które znakomicie zwiększały szybkostrzelność dział. A z mobilną artylerią dopiero eksperymentowali. Działa regimentowe to dopiero ostatni rok wojny w Polsce. Nie wpłynęły one nijak na wynik wojny. Działa skórzane, to pomysł wadliwy. Sami Szwedzi z niego szybko zrezygnowali. Ponadto, nie ma żadnych źródeł, które by wskazywały na to, że nasycenie działami armii szwedzkiej w Polsce było większe niż armii polskiej. Polecam mój artykuł na temat bitwy pod Gniewem, gdzie to wyjaśniam http://www.radoslawsikora.republika.pl/GniewVivatVasa.pdf
    Ogólnie rzecz ujmując – powtarza Pan tezy zawarte w wiekowych już opracowaniach i tych, którzy wciąż je, bez weryfikacji, powtarzają. Te tezy już obaliłem w swoich pracach. Bardzo zachęcam do zapoznania się z nimi.
    XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
    Combat56: „Dalej o muszkietach i szwedzkiej piechocie. Muszkiety faktycznie były używane(ja napisałem nie prawdę) wcześniej chodzi tu bardziej o to jakie to były muszkiety i jak ich używano. Oragnizując swoja armie Gustaf Adolf podzielił ja na stałe jednostki, ustanawiajac przejrzyste reguły zależności między nimi. Skwadron składał się z 216 pikinierów, 192 muszkieterów organicznych, 96 muszkieterów towarzyszących oraz dwóch dział regimentowych. do roku 1628 skwadrony walczyły po 3 w grupach, potem w brygadach, złozonych z 3-4 skwadronów. stare ciężkie muszkiety zastąpiono nowymi znacznie lżejszymi i nauczył swoich żołnierzy strzelać salwami a nie jak to było w zwyczaju pojedynczymi strzałami. muszkieterzy byli podzieleni na trzy grupy co umozliwiało(także w wyniku dobrego wyszkolenia) praktycznie ciągły ostrzał. Pikinierzy dostali metalowe osłony na drzewce. Armia szwedzka z pod Gniewa, i w dużo większym stopniu z pod Breitenfeld czy Lutzen była w stanie zasypać przeciwnika dużo większą liczba kul niż ta z pod Kircholmu.”
    R.S: Strzelanie salwami poszczególnych szeregów, to czasy grubo przed Gustawem Adolfem. Kolejny raz polecam traktaty z XVI wieku (choćby Jana Tarnowskiego), gdzie to jest wyraźnie opisane. Więc nie jest prawdą to, co Pan tu pisze, że przed Gustawem Adolfem w zwyczaju było strzelać „pojedynczymi strzałami”. Gustaw Adolf zrobił co innego – nie wprowadził salw jako takich, ale wprowadził salwy zdwojonymi szeregami. Ale i one nie były wystarczająco skuteczne, o czym właśnie przekonuje bitwa pod Gniewem http://www.radoslawsikora.republika.pl/GniewVivatVasa.pdf
    Nie zmieniło się to nawet w XVIII wieku, po wprowadzeniu bardziej szybkostrzelnych muszkietów skałkowych w miejsce lontowych (o bitwie pod Kliszowem 1702 r. w moim doktoracie oraz w książce „Niezwykłe bitwy i szarże husarii”).
    XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
    Idźmy dalej. Pomijam Pana uwagi na temat czołgów, bo nie mają one tu nic do rzeczy. Za to odniosę się do kolejnej Pana uwagi. Cytuje mnie Pan ,,pojawił, to ten, że Gustaw Adolf przestał wychodzić w otwarte pole, co po prostu pozbawiło husarii możliwości walki w otwartym terenie.", po czym komentuje „czyli jednak nie taka uniwersalna, i nie do końca radząca sobie w trudnym z różnicowanym terenie.”
    Gdyby zechciał Pan zajrzeć do moich opracowań, to zobaczy Pan w czym upatruję główne powody problemów husarii. A mianowicie w umiejętnym wykorzystaniu właściwości terenowych przez nieprzyjaciela i w zastosowaniu przeszkód antykawaleryjskich. To nie ma z uniwersalnością nic wspólnego. Kawaleria w ogólności, a w szczególności, czy to husaria polska, czy też kirasjerzy cesarscy, nie jest stworzona do walki w każdym terenie. Teren dla jazdy nie może być tak trudny, jak dla piechoty. Mądry wódz (a takim był Gustaw Adolf) to wykorzysta. I zamiast, jak Karol IX pod Kircholmem, wyjść w otwarty teren, narażając się na szarże husarzy, będzie walczył z husarią spoza umocnień. Ot i cała filozofia walki. Żadne tam salwy, żadna tam artyleria. Po prostu odpowiednio wysoki wał, ileś tam szerokich rowów, kozły hiszpańskie itd. Takich przeszkód nie pokona żadna jazda. I to właśnie spowodowało, że np. pod Gniewem Kircholm się nie powtórzył.
    XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
    Combat56: „Nie chodziło mi o to żeby pokazać że Husaria była do dupy tylko o to że w pewnych warunkach sobie nie radziła.”
    R.S: I bardzo słusznie. Tylko, że warunki wskazane przez Pana we wstępie do artykułu (muszkiety, działa), nie są tymi, które rzeczywiście spowodowały problemy (przeszkody terenowe i sztuczne). I z tym polemizuję.

  • radoslaw-sikora 17 May 2012, 03:59 Husaria - czy rzeczywiście najlepsza?

    Link jest wciąż ten sam. Po prostu serwer uniwersytetu ma okresowe problemy. Ale sprawdzałem przed chwilą i teraz działa. W razie problemów, proszę napisać do mnie na e-mail: [email protected] Podeślę wtedy swój doktorat e-mailem.

  • tutejszy 15 May 2012, 14:07 W cieniu pomnika bł. Emeliana Kowcza

    hm, aż dziwne to bo to właśnie ten biskup (Aleksijczuk) był nawet u ks. Isakowicza-Zaleskiego w Radwanowicach, co prawda po to by zobaczyć ośrodek dla niepełnosprawnych, ale jak mniemam raczej wiedział jakie ks. Zaleski ma poglądy nt. ukraińskiego nacjonalizmu i roli duchowieństwa grekokatolickiego w nim
    http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=4596
    cóż, jak widać natura ludzka jest niezbadana

  • tutejszy 15 May 2012, 09:25 Zamojski Dewajtis po raz drugi

    niekoniecznie Panie Zbigniewie, w Zamościu można znaleźć noclegi w różnych cenach w tym bardzo przyzwoitych, a warto nie tylko dla naszego Dewajtisa tu przyjechać :)
    jeśli potrzeba mogę Panu poszukać coś tańszego. Pozdrawiam

  • na temat wysiedleń mojej rodzinnej Zamojszczyzny jest doskonały dokument przygotowany kilka lat temu przez Adama Sikorskiego z TVLublin: http://www.youtube.com/watch?v=4f--eRtvH-8&feature=relmfu

    a zaczęło się wszystko do mojej gminy

  • tutejszym 15 May 2012, 09:07 Zamojski Dewajtis po raz drugi

    Ze względu na cenę 2 noclegów - to raczej spotkanie dla miejscowych (?).

  • kazimierz 14 May 2012, 18:58 Landsbergis kocha, Landsbergis wierzga

    Landsbergis czyli Landsberg - potomek niemieckiej rodziny, która zakotwiczyła na Litwie. Zna dobrze język polski, ale zawsze posługuje się nim w zależności od okoliczności. W różnych rozmowach z Polakmi z Polski, z przedstawicielami władz, z mediami, raz rozmawia po polsku, a innym razem udaje głupiego, że naszego języka nie zna. W opinii naszych rodaków na Litwie, a według mnie jest to najbardziej miarodajna opinia, jeżeli chodzi o sytuację naszych rodaków w tym kraju, Wytautas Landsbergis zawsze starał sie rozbijać polską jedność podczas różnego rodzaju wyborów, szczególnie samorządowych. Pamiętajmy o tym słuchając wypowiedzi tego pana na Litwie i kedy przyjeżdża do naszego kraju.

  • piotrek93 14 May 2012, 13:30 Czy można bronić dziedzictwa OUN-UPA?

    "Czy fakt, że OUN była również ruchem narodowowyzwoleńczym, czyni go mniej faszystowskim? Ustasze byli również ruchem narodowowyzwoleńczym - czy też nie był to ruch faszystowski? Viet Cong był ruch narodowowyzwoleńczym - czy zatem nie był ruchem komunistycznym? Jaki rodzaj logiki jest tutaj używany?"

    heh, kiedyś pisałem dość podobny post na tym forum :) Popieram tego człowieka w 100% w tej sprawie.

  • marcin1988__ 14 May 2012, 12:39 Rusini oskarżają Ukrainę o etnobójstwo

    Dziękuję. Widzę, że zjeździł Pan dość dokładnie te tereny. Użyłem nazw, które podaje "Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich". Pozdrawiam

  • Oprócz tych miejsc, które Pan wskazał (nie wiem dlaczego pisząc ich nazwy w węgierskiej wersji) proponuję Irszawę, Chust (z piękną doliną narcyzów – właśnie kwitną), Winogradów, Rachów, Izę (z tradycja plecionkarską), poza tym wiele jest ciekawie położonych cerkwi (jeszcze wiele drewnianych) i klasztorów do których trudno dotrzeć nawet lokalnymi drogami, kiedy człowiek jedzie drogami bardziej na północy obwodu co i rusz na takie trafia, choć i trasa na Mukaczewo i wzdłuż Cisy ma swoją urodę poza brudem płynącym Cisą.
    Rarytasem dla przyrodników są pralasy bukowe w karpackim zapowiedniku najpiękniejsze są w okolicach Małej i Wielkiej Uholki, no i oczywiście Użański Park Narodowy przy naszej granicy z kultura Bojków a w okolicy z najstarszym dębem na Ukrainie w Stużycy.
    Jest bardzo ciekawy przewodnik po tym terenie „3 szlaki Zakarpacia”, w ramach serii przewodników, która opisywałem już u nas:
    http://www.kresy.pl/zobacz-kresy,porady?zobacz/grani-t-owe-przewodniki

  • marcin1988_ 13 May 2012, 20:55 Rusini oskarżają Ukrainę o etnobójstwo

    Jakie miejsca by Pan polecił? Ja byłem w Ungwarze i Munkaczu, podobało mi się bardzo, ale to są dwa główne miasta, więc w sumie też niewiele się dowiedziałem jak na to, co Pan opisuje. Są jeszcze jakieś interesujace miejsca, w które warto by było się wybrać?

  • Ojca Dmitrija mam okazję znać osobiście, obrotny, komunikatywny, taki bardzo otwarty jak na prawosławnego duchownego, wraz ze swoją żoną i rodziną nagrywają płyty z muzyką cerkiewną itd., brał udział w konferencji ekologiczno – ekumenicznej w ubiegłym roku, bez problemu daje się zapraszać na takie spotkania (i jeszcze z sensem potrafi przygotować jakieś wystąpienie), Tam go właśnie poznałem i nawet w miłej atmosferze międzynarodowego wieczoru śpiewaliśmy ukraińskie pieśni ludowe i nasze … ułańskie : ).
    Do wspólnej ekumenicznej modlitwy również nie trzeba go specjalnie namawiać.
    Jednocześnie w Użgorodzie otwarcie mawiają o nim „biznesmen”, wg opinii miejscowych prowadzi jakieś interesy ze Słowacją, Rumunią, a w samym mieście buduje olbrzymi Sobór Chrystusa Zbawiciela za pieniądze cerkwi moskiewskiej i w ogóle tego nie ukrywa. Owszem, zaraz usłyszę głosy, że przecież nic takiego, otóż wydaje mi się, że tak nie jest – a poparcie znajdziecie w obecnych wydarzeniach i stosunku cerkwi prawosławnej PM do tego co się dzieje obecnie w Rosji (powiem tylko, że jest on diametralnie różny od tego, jaki reprezentował Kościół katolicki w trudnych dla Polski czasach). W świetle toczących Ukrainę problemów związanych z kształtowaniem się jej tożsamości i obecnymi bandyckimi działaniami panujących, działania ojca Dmitrija należy uznać za dywersyjne, ja go widzę w roli takiego ukraińskiego RAŚ-u. Bo to dokładnie tak jest – tak jakby Kaszubi albo Ślązacy żądali autonomii.
    Mam tylko cichą nadzieję, choć zdaję sobie sprawę z tego, że może być ona płonna, że te wszystkie działania tak naprawdę motywowane są jak zwykle względami materialnymi – wiadomo, że we wszystkich sąsiadujących z Zakarpaciem krajach (a sąsiadują z nim 4 i każdy jest w UE) żyje się znacznie lepiej i może do tego dążą zakarpaccy Rusini. I łudzę się, że to jednak nie moskiewscy zwierzchnicy cerkiewni taką a nie inną „politykę” o. Dimitrija wymuszają.
    To Rumunów, Węgrów czy Słowaków uważa się tam za mniejszość narodową. Rusinów można za nią uważać na takiej samej zasadzie jak u nas Kaszubów czy Ślązaków.

    Podróżując po Zakarpaciu w roku ubiegłym (polecam wszystkim ten region Ukrainy, drogi koszmarne, ale krajobrazy i mieszanka kulturowo etniczno religijna niespotykana) nie zauważyłem jakichś objawów tego, że chcą się od Ukrainy oddzielić. Ot jak wszędzie, narzekają na władzę, zwłaszcza obecnie rządzącą Partię Regionów, która poparli, a która ich oszukała (jak nic kojarzy mi się tutaj p. Kolesniczenko nasz „sojusznik”, ale tylko w kwestiach OUN-UPA : ) i teraz ma ich gdzieś. Widzą, że za granicą (którąkolwiek z 4 jakie mają – Polska, Słowacja, Węgry i Rumunia) żyje się lepiej i chcą do lepszego jak to ludzie. Ot i wszystko.

    A dla równowagi powiem, że właśnie wchodzi na ekrany w Ukrainie film o Ukrainie Zakarpackiej, gdzie wiele osób, którzy uważają się za Rusinów i Ukraińców (tak jak górale za Polaków), wypowiada się w zupełnie innym od o. Dmitrija duchu. I są to duchowni, naukowcy, literaci i inni. Jako przykład podam choćby prof. Stefana Stojko 92-letniego już zakarpackiego górala z Chustu, nestora ochrony przyrody na Ukrainie, doctora honoris causa Uniwersytetu w Zwoleniu na Słowacji, nagrodzonego też przez KE Orderem Linne i Nagrodą Ministra Środowiska przez naszego ministra.

  • marcin1988 13 May 2012, 19:07 Rusini oskarżają Ukrainę o etnobójstwo

    Przecież to Wołoszyn był agentem Hitlera, Panie Parnikozo, a poza tym, co z tego, że z Moskwy dano pieniądze na cerkiew? Jest Pan rusofobem?

  • No trza Baciku odrabiac pienendz co na cierkiew mu wydali, i tak we zie nic z tego nie bede ale cierkiew w Uzgorodzie mu wybudowali z Moskwy, jak kto nie wierzy niech u ludzi w Uzgorodzie spyta)) No moze tylko panstwu przypomnic obudzenje njeakiego spolonizowaniego narodu goralskiego przy Hansu Franku, wiece przrczez o co chodzi?

  • marcin1988 13 May 2012, 17:01 Rusini oskarżają Ukrainę o etnobójstwo

    Przecież narzucanie przymusem "narodowości ukraińskiej" było właśnie podstawą utworzenia tej zrodzonej tylko i wyłącznie z ideologii "narodowości". Przypomnijmy, że na Bukowinie rodzice posyłający dzieci do szkół po zakończeniu nauki dostawali kompletnie odmienione pociechy, które wyzywały własnych ojców od "duraków" i "ruskich". Austriacy po prostu zarażali te dzieci indoktrynująca ideologią, zwaną ukrainizmem (jest to termin używany od XIX/XX wieku) i mieszkajace cały rok szkolny w bursach dzieciaki miały zrobioną wodę z mózgu. Cieszę się, że Pan Zaleski zaczął - wprawdzie w temacie Rusi Zakarpackiej - przypominać tego typu fakty. Poza tym, wykładowca Akademii Mohylańskiej nie ma racji - "Po rozpadzie Imperium i przyłączeniu zachodniej Ukrainy do Ukrainy większość zaczęła nazywać się Ukraińcami." - nieprawda. Nie "zaczęła się", a zaczęli robić to wbrew woli większości Austriacy na mocy reskryptu Karola I. I wrzaski o "ukrainofobii" nie przykryją tego faktu.

  • A GDZIE MÓJ ARTYKULIK O PRÓBIE REAKTYWACJI KRESÓW,CZYŻBY BYŁ MNIEJ WAŻNY OD OPISU WYCZYNÓW UKRAIŃSKIEGO PRZESTĘPCY???

  • Po prostu to proste prawo fizyki .Każda akcja wywołuje reakcję równą stosowanym środkom.

  • Post powyżej adresowany do p. "Tutejszym"

  • Wie Pan dobrze, że nie podpiszę się pod takimi inwektywami, ale co innego odnosić sie do czyjegoś skrajnego braku kultury osobistej, a co innego do poglądów. Co innego "rewizjonizm", który jest pałką na poglądy ("podżegaczy wojennych"), a co innego odnoszenie się do czyjegoś zachowania. Mieszanie tych dwóch rzeczy jest, moim zdaniem, niedopuszczalne.

  • „Pan konsekwentnie używasz "Republika Ukrainy", dla mnie obecnie to określenie niesie pejoratywny wydźwięk.” – Pan raczy żartować? PS. Piszę pod postem p. Hetmańskiego, bo pozostałe nie mieszczą mi się na ekranie, nie wiem czemu.

  • W bezimiennej mogile, w Lasach Szackich leży kapral ADAMIEC Alfred pseudonim "Natan". Zginął podczas rajdu 27 WDP na Lubelszczyznę. Zginął na bagnach, ludność miejscowa chowała - tych których znalazła - w zbiorowych mogiłach. Nigdy nie rozstawał się ze swoją "snajperką", karabinem którym z dużą umiejętnością posługiwał się. Ona została przy nim. Gdyby tak można było stanąć kiedyś przy Jego grobie...

  • No ima Pan efekty , czekanie, aż druga strona się odgryzie i wtedy wejście do "akcji">>>>>Komentarz został usunięty przez moderatora, ponieważ naruszał regulamin serwisu.<<<<<Pomimo że nie odnosił się bezpośrednio do ,,Tutejszym"(ani razu nie zostało użyte określenie l.pojedynczej w stosunku do tej osoby.Jak Pan widzi ogłoszono na portalu pospolite ruszenie przeciwko ,,Hetmańskiemu"- Pojawili się wszelkiej maści,,tutejsze'' nie widzące więcej niż koniec własnego nosa.Ale i to było za mało więc szanowni redaktorzy uznali że należy ich wesprzeć swoją powagą .

  • Do końca istnienia internetu ta opinia będzie wisiała na tym człowieku i to jest świetne bo miało boleć i cel został osiągnięty - swoją drogą to świetny przykład samobiczowania, bo zbiór tekstów jest cytowany po raz kolejny.

  • Panie Piotrku czy poza pamięcią posiada pan jakieś argumenty merytoryczne do tej dyskusji czy działa pan na zasadzie bębenka, Hałas duży wartość żadna.

  • Ta, poza tym Pan Hetmański swego czasu był też łaskaw uświadomić czytelników do czego lepiej nadaje się kobieta (seks) niż do pisania postów, z którymi nie zgadza się Pan H. na tym forum :)

  • tutejszy 13 May 2012, 05:45 Zamojski Dewajtis po raz drugi

    o i pięknie, serdecznie dziękuję

  • „MENTALNIE jesteś ciemnym ukraińskim chłopem i żadne tytuły tego nie zmienią” „na to cię niestać w twoim prostym rozumku” „Bo masz ograniczony umysł i poglądy.jak to proste chamstwo” „zdrowy to może jesteś tyle że głupi i prymitywny” „zadajesz się z prumitywami z ukrainy to i do ich poziomu się dostosowałeś” „Inaczej dawno by cię potraktował wszystkimi ,,plagami egipskimi"( jeśli wiesz co to znaczy) za wyjątkowa głupotę prezentowanych poglądów.” „Wiara to ostoja prymitywnych osobników” „No i wyszła słoma z butów,,tutejszego"- ukraińskiego popychadła ukrytego na kul-u Jesteś po prostu prostym gnojkiem przystrojonym w piórka wyksztauciucha” „więc masz proste polecenie do gnoju chamie a nie do dyskusji” „Jak ja prowadziłem walkę z komuną to Pan w zębach nosił koszulę i na g... wołał papu.”

    Panie Marcinie to jest stek bluzgów jaki skierował do mnie osobnik o nicku hetmański nie tak dawno, za każdym razem gdy mu to przypominałem był jeszcze z tego dumny że "dowalił" i że "zabolało". teraz niech Pan sam, ale uczciwie, jest Pan w końcu kulturalnym człowiekiem, oceni język tego Pana. Moim zdaniem nazywanie go Eriką Steinbach to jest łagodne określenie, bo biorąc pod uwagę powyższe należałoby tu zacytować słowa Kmicica wypowiedziane do Kuklinowskiego pod murami Jasnej Góry.
    I jeszcze jedno, czyjeś prywatne zdanie na jakiś temat wcale nie musi być jeszcze racją stanu - więcej pokory prosiłbym inaczej będziemy mieć same "racje stanu" i samych "mężów stanu". z niedzielnym pozdrowieniem

  • Panie Marcinie. Ja osobiście jestem wdzięczny Redakcji Portalu za pozytywną dla tematu powolność w reagowaniu. Pańskie wystawienie dla mnie pozytywnej laurki jest dla mnie obojętne. Temat i problem jest poboczny. Czy uznał Pan że Hetmański potrzebuje Pańskiego intelektualnego wsparcia, a może problem jest gdzie indziej? Czy moją osobistą diagnozę: - próba propagowania rewizjonizmu na Portalu - na przykładzie Pana Hetmańskiego ("Erika Steinbach bis") - wywołała u Pana lekki niepokój? Za pomocą obelg to nie ja na tym forum dyskutuję, nie ja obrażam uczucia religijne interlokutora. Określenie "Erika Steinbach bis" jest moją diagnozą, mój stosunek do tego zjawiska jest sprawą wtórną. Obecnie spotykam się z określeniem "Ukraina", w Ambasadzie Ukrainy i kontaktach z Ukraińcami. Pan konsekwentnie używasz "Republika Ukrainy", dla mnie obecnie to określenie niesie pejoratywny wydźwięk. Do tezy braku świadomości narodowej Ukraińców w czasach zaszłych przywiązałeś się Pan konopnymi linami.
    Pisałeś i piszesz Pan dużo na ten temat, daj mi Pan trochę czasu na moją pomoc Panu w tym temacie. Dla młodego szybko to zaraz, dla starego jest to inna miara.

  • zalewski 13 May 2012, 00:00 Zamojski Dewajtis po raz drugi

    Dało się, pozdrawiam :)

  • Merytorycznie biorę Pana stronę, ale moim zdaniem trochę Pan przesadza z określeniami Pana "tutejszego", który spowodował u Pana taka reakcję epitetami "Erika Steinbach bis". Czekam nadal na reakcję redakcji portalu, która nie powinna dozwalać na obrażanie kogoś w ten sposób. Zawsze byli gotowi, by dać mi ostrzeżenie, za byle co a gdy p. Hetmańskiego autentycznie obrażono, to jest milczenie (ew. czekanie, aż druga strona się odgryzie i wtedy wejście do "akcji").

  • tutejszy 12 May 2012, 22:20 Zamojski Dewajtis po raz drugi

    ooo a da się coś zrobić z tą czcionką?

  • tutejszy 12 May 2012, 20:01 Na Wołyniu objęto ochroną dąb Prusa

    nie wiem czy we właściwym dziale wrzuciłem, ale jakby co proszę redakcję o "alokację" :)