Na wszystko przyjdzie czas. Polska też wiele dziesięcioleci potrzebowała by pokazać "Pokłosie" a od 89 roku trochę minęło.
Ukraina jak tylko się jej uda wyjść spod buta moskala, też się ucywilizuje. Nie od razu Kraków zbudowali.
Tak, liczby mają znaczenie statystyczne, aczkolwiek powtarzałem już to wcześniej, że nawet jedno dziecko nie zasłużyło na taki los i nie ma znaczenia jego narodowość. Barbarzyństwo w czystej postaci.
W porównaniu z metodami UPA, esesmani byli bardziej humanitarni, co czyni ich ludobójcami ale jeszcze nie barbarzyńcami jak metody UPA i wręcz czerpanie radości z zadawania śmierci.
Użytkownik "Mercy: napisał: "...dla mnie każdy morderca nieuzbrojonych, dzieci, kobiet jest tyle samo wart." Czyli ile? Bo portret bandery to obnosicie, gdzie się tylko da. Idzie zawsze jakaś baba trzymając bohomaz z jego podobizną na czele pochodu. Może nikt nie udowodnił mu, że własnoręcznie zabił jakieś dzieci, ale jego działania do tego doprowadziły, gdyż pośredni jak również i bezpośrednio zachęcał do takich działań. Po co obnosić plugawca jak jakiegoś złotego cielca - wywalić w gnój gdzie jego miejsce. Brak wam bohaterów - weźcie choćby naszego Szarika. Po co wrzeszczeć "smert woroham", przez tyle lat banderowcy nie potrafili się ucywilizować?
No, przecież mówimy o człowieczeństwie. Cała ziemia to nasze ziemie! Czy to, że Anatolia leży poza Europą Środkową, sprawia, że jej mieszkańcy są mniej ludźmi! Pogadajmy o Czamach, Khmerach, Buszmenach, Pigmejach, Andamańczykach, Ajnusach, Kabylach ... Tyle ludów wykopanych w d*pę! I to wszystko przez ruch młodoturecki!!!
Dziękuję, nawet ci którzy najbardziej manipulują statystykami podają liczbę zamordowanych na 100 tysięcy Polaków i 20 tysięcy Ukraińców. Jeśli przyjąć to za dobrą monetę to mamy pewną nierówność, która jednak mocno razi w oczy. Co prawda sprawiedliwie to nie zawsze po równo, bo czasami według potrzeb to jednak wydaje mi się, że biorąc również pod uwagę sposób mordowania to strona banderowska wykazała się zdecydowanie większą krwiożerczością od strony Polskiej (ile uznać te liczby za prawdziwe). Dodać należy, że banderowcy zaczęli rezanie, co tez doprowadziło do tej katastrofy, ale kto tam patrzy zwycięzcom na ręce.
Zaprawdę godne pochwały! Dlaczego jednak ograniczać się do Litwy, Ukrainy czy Polski!?!? Czyż to, co zrobili Turcy Ormianom, nie pozwala nam spojrzeć obiektywiniej na Szoah? Czy można się dziwić Niemcom, że postanowili wybić Żydowstwo, widząc czego dokonali Turcy!
Jakich sobie wybierzesz, bo dla mnie każdy morderca nieuzbrojonych, dzieci, kobiet jest tyle samo wart. Mniejsza ilość zbrodni nie czyni żadnego z nich lepszym.
Ma to znaczenie formalne. Chociażby dla tego by temu cieciowi
http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/prawy-sektor-w-warszawie-na-wolyniu-nie-mordowano-polakow
pokazać czarno na białym za co powinni przeprosić i do czego się wreszcie przyznać.
Przy okazji poczytaj sobie o tym, że Ukraińcy to nie tylko Bandera i mordercy ale i ludzie którzy pomagali Polakom i Żydom co często przypłacili życiem.
Ale co nas obchodzi jakiś IPN, jeden z banderowskich herojów wyraźnie napisał, że nie zaprzecza mordom dokonanych na Polakach - pozwolę sobie zacytować: "..gdzieś ty sobie wyczytał, że ja zaprzeczam mordom banderowskim na Polakach...". Po co więc ta wzmianka o tym, że IPN nie może tych zbrodni udowodnić, skoro nikt im nie zaprzecza? Jeśli bowiem nikt nie zaprzecza to znaczy, że fakt jest ogólnie przyjęty i udowadniać go nie trzeba.
@ Mercy: RZECZYWIŚCIE POWINNEŚ ZOSTAĆ PODDANY INTENSYWNEJ TERAPII ELEKTROWSTRZĄSY POWINNY TROCHĘ POMÓC ALE POD WARUNKIEM ŻE ZGŁOSISZ SIĘ ODPOWIEDNIO WCZEŚNIE MOŻE NAWET JUTRO.
Widzę, że dochodzimy do pewnego konsensusu - jeśli banderowski heroj nie zaprzecza "banderowskim mordom na Polakach" (co pozwoliłem sobie nawet zacytować) to dobry znak, rokuje możność prawdziwego pojednania. Co cieszy. :D Proszę teraz o jakieś fakty, garść liczb (wszak każdy lubi statystykę). Chciałbym więc dowiedzieć się jaka jest podług Użytkownika całkowita liczba Polaków zamordowanych przez formacje oun-upa oraz oddzielnie Litwinów. Z drugiej strony proszę o linki gdzie mogę znaleźć informacje o skali mordów jakich dopuścili się Polacy na ludności Litewskiej oraz Ukraińskiej (banderowskiej) wraz z podaniem szacowanej liczby. Chciałbym też wiedzieć kto zaczął oraz kto poniósł największe ofiary tych "sąsiedzkich niesnasek". Chętnie też dowiem się ilu Żydów zostało zabitych z Polskiej ręki i jaka jest ich szacowana liczba (tylko proszę bez doliczania ofiar Niemieckich obozów koncentracyjnych).
omatko:
I to jest WŁAŚCIWE STANOWISKO ,, Z Letuvasami nie rozmawiam , raz że nie ma o czym a dwa że są tak jak Ukraińcy tymczasowym zjawiskiem , jak kometa , szybki lot, chwilowy rozbłysk i już. Taki obiekt lub zjawisko i nic więcej. Nie ma żadnego sensu wdawać sie w dyskusję na temat historii narodu z kimś kto nie jej nie posiada. Letuvasy i Ukraińcy to komety.W PEŁNI POPIERAM.
Fakty? Jakie fakty? Jak ja ci mam podawać fakty skoro IPN nie potrafił do tej pory udowodnić ludobójstwa bandery na Polakach.
Masz mnie za cudotwórcę ;)
Ciekawe gdzieś ty sobie wyczytał, że ja zaprzeczam mordom banderowskim na Polakach?
Masz jakieś problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego ?
Nigdzie tak nie napisałem i nie napiszę bo to są fakty, takie same jak ludobójstwo Litwinów przez Armię Krajową czy Żydów w Jedwabnem przez Polaków.
Można by tak powiedzieć. Duży wpływ na sianie nienawiści do Polaków miał właśnie kościół grekokatolicki, który podsycał w chłopach ukraińskich nienawiść do Polaków, co wcześniej jeszcze robili austriacy nie tylko we Lwowie.
W 1918 dochodziło przecież już do pierwszych mordów ludności polskiej przez chłopów ukraińskich a wszystko pod dyktando kościoła, który tą nienawiść wpajał ciemnemu wierzącemu ludowi ukraińskiemu.
Mordy na Polakach na Ukrainie i Litwie były systemowe, wg zbrodniczej, faszystowskiej ideologii, przy pomocy i akceptacji Niemców. Polskie akcje kontr terroru nastąpiły późno, w obliczu zagrożenia biologicznego istnienia Polaków na Kresach. Spowodowały te akcje prawie natychmiastowy, doraźnie duży spadek morderstw ludności Polskiej. Historię pisali po tym zwycięzcy, państwa sprzymierzonych i dyplomacja. ZSRR bardzo dbał o to, żeby przywódcy w tych krajach nie byli związani z tymi narodami, żeby byli obcymi lub sprzedawczykami całkowicie zależnymi od Kremla. Granice też ZSRR ustalił wg interesu wpływu i władania tymi narodami i terytoriami. Takie jest moje zdanie. Chcę pielęgnować przyjaźń między nami, ale nie z każdym i nie za wszelką cenę. Ślepą nienawiść też należy zwalczać. A to przysłowie o psie dedykuję władzom RP jako wytyczną w polityce z Litwą. Raz już zdała egzamin ...
Ani jedni ani drudzy święci nie byli. Rozmawiając ogólnie o ludobójstwie na kresach, należy podawać wszystkie fakty a nie tylko wybrane, bo w pewnym momencie czytający mógłby pomyśleć, że Polacy byli święci a Litwini i Ukraińcy ich mordowali przez cały okres wojenny, a to jest tylko pół prawdy. Polacy także mają swoje niechlubne i wcale nie mniej zbrodnicze czyny na swoich rękach.
banderowski heroju - nie jestem twoim kolegą, proszę więc tak mnie nie nazywać. Bowiem "kolegowanie" z kimś kto zaprzecza mordom banderowców na bezbronnej ludności polskiej może mi jedynie uwłaczać. Jedwabne nie zostało dobrze przebadane, nie wykonano też prac ekshumacyjnych, więc równie dobrze liczba 300 osób może wynosić 1000 albo 2000. Więc nie są to fakty a jedynie spekulacje. Wystarczy, że zgłosiłem tą wypowiedz administracji forum, ona ją oceni (wszak mogę się mylić) - mierzi mnie bowiem pomawianie o mordy z ust tych których wychowali mordercy (czy to Niemieccy czy też Ukraińscy).
Niewątpliwie masz rację. Idiotyczne rozumowanie dowódców, wydających takie rozkazy było nazbyt krótkowzroczne, bo w dobie bezprawia wojennego każdy powinien wiedzieć, że druga strona będzie chciała mścić się w podobny sposób i okrąg mordów się zamykał bez najmniejszych szans na jego zakończenie.
To od razu powinieneś zgłosić "Pokłosie" do IPNu. Będziesz wtedy prawdziwym gierojem :D
Ja w przeciwieństwie do ciebie nie wkładam wszystkich jak leci do jednego garnka, Tak samo jak były przypadki Ukraińców i Litwinów, którzy ginęli za to że pomagali Polakom, jak i Polaków którzy ginęli za pomoc Żydom czy Litwinom.
Mordowano rodziny mieszane. Polacy wydawali Żydów ale taż byli tacy co ich chronili, ukrywali.
W Jedwabnem to Polacy całymi rodzinami wymordowali ponad 300 Żydów i to są fakty, kolego, a że tobie te fakty nie pasują do tezy, to już nie mój a twój wielki problem.
100000 zabitych Polaków w Ponarach Panu się kłania. Mają Litwini swój chlubny rozdział historii, podobnie jak Banderowcy. Ramię w ramię szli zabijać ludzi za to, że byli Polakami. I chluba też podobna Banderowców i Szaulisów za mordy Polaków. Dopiero kiedy okazało się że nie jest to bezbronna masa, że za zbrodnię przyjdzie doraźnie zapłacić przyszedł strach i tchórzostwo. Ukraińcy potrafili sami profilaktycznie likwidować swoich rizunów w obawie o swoją wioskę, odwet był prawie pewny. Szkoda że kontr terror nastąpił tak późno, może wtedy by obie strony przelały by dużo mniej krwi. Bilans dla Polaków jest potwornie ujemny, szkoda że nie działano od razu według przysłowia: "Jeżeli uciekasz to pies cię pogryzie. Idź na niego, ten pies ucieknie"
Pozwolę sobie, przeformułować pytanie: jaki wpływ na ocenę moralną banderyzmu (a tym samym jego spadkobierców) mają zbrodnie oddziałów AK na Wileńszczyźnie?
banderowski heroju, zgłosiłem twój post administracji. Nie mogę tolerować takich przekłamanych i pełnych jadu oraz zlej woli wypowiedzi jak ta: "A co robili Polacy z Żydami? Zapewne oglądałeś "Pokłosie", które wywołało takie oburzenie wśród części Polaków..." Pokłosia i słynnego krzyżowania na drzwiach stodoły komentować nie będę. Wbij sobie w ten banderowski łeb, że to właśnie Twoi przodkowie pomagali Niemcom w rozprawianiu się z Żydami. Sugerowanie Polakom zaplanowanej eksterminacji ludności żydowskiej jest haniebne, to właśnie Polacy mają najwięcej drzewek w Yad Vashem, wielu oddało życie ratując Żydów. Ilu Ukraińców ratowało żydów, a ilu pomagało w ich eksterminacji? Polska przegrała wojnę, nie ma własnych elit oraz zakłamaną historię - dlatego teraz wszyscy ustawili się w kolejce aby wypominać Polakom ich rzekome zbrodnie, nawet potomkowie rizunów z upa. Niemcy pouczają nas o tym, że mordowaliśmy żydów oraz ich samych, banderowcy krzyczą o mordowaniu Ukraińców... Tego już za dużo! Nie można pozwolić na to aby potomkowie morderców odwracali kot ogonem!
Nacjonalisci-faszysci ukrainscy zaprzeczaja, ze ich tatusie dopuscili sie potwornego ludobojstwa na Polakach, Zydach, Rosjanach i inncyh mniejszosciach narodowych. My, jako Polacy, zwracamy uwage na naszych zakatowancyh rodakow, ale sadystycznym mordom z rak Ukraincow w UPA, SS, policji i innych ukrainskich formacjach podlegaly tez inne narodowsci. Oni zaprzeczaja i robia to tez na tym forum. Sa aroganccy, klotliwi, napastliwi, butni. Jest jasne, ze zrobia nam to samo jeszcze raz, jesli sie nadarzy okazja. Obecnosc licznej mlodziezy na banderowskich pochodach i uroczystosciach pokazuje nam, ze wzrasta nowe faszystowskie pokolenie Ukraincow. Na zachod od Dniepru i na wschod od granicy Polski powstal narod, ktory jest smiertelnym wrogiem naszego narodu. Poniewaz przywodcy tego narodu maja zadania terytorialne wobec Polski, dojdzie miedzy nami do walki zbrojnej, ktorej poczatkiem beda ukrainskie akcje terrorystyczne w Polsce. Widzimy na tym forum, ze pomocnicy do tych akcji beda. Sa grozni. Pisza i mowia dobrze po polsku. Jest 5-ta kolumna. Polscy politycy i dzialacze pra ku wprowadzeniu do Polski jeszcze wiecej Ukraincow. To jest kon trojanski. Za te zdradziecka polityke narod, zwykli ludzie, Polacy, zaplaca krwia, cierpieniem i zyciem. Czytamy tu wypowiedzi charakterystyczne dla faszystow broniacych akcji UPA, ze AK robilo to samo. Nie. Akcje odwetowe AK nie wlaczaly nabijania dzieci na sztachety plotu, podrzucania niemowlat na widlach, wypruwania wnetrznosci zywym ludziom, wykluwania oczu, odzierania zywcem ze skory, wrzucania ludzi do studni, przepilowywania kobiet i ksiezy pilami i masowych gwaltow. Jedynie akcje odwetowe AK hamowaly dowodcow UPA i czasem doprowadzaly do opozniania ludobojczych akcji UPA. Ale nie ludzmy sie. Z nacjonalistami ukrainskimi nie ma dialogu. Nie ma dialogu z szatanami zaslepionymi nienawiscia. Uzytkownikom zainteresowanym ta tematyka polecam ksiazke Wiktora Poliszczuka p.t. 'Gorzka Prawda - Zbrodniczosc OUN-UPA: Spowiedz Ukrainca', Toronto, Warszawa, Kijow 1995. Dr. Wiktor Poliszczuk, 120 Timberlane Dr., Brampton, Ontario L6Y 4V7, Kanada. On szacuje ilosc zakatowanych naszych rodakow na ponad 400 000. Inne zrodla szacuja te ilosc na ponad 500 000.
A widzisz, z wypowiedzi świadków mordów na Litwie, wynika że mieli konkretne rozkazy, chociażby, żeby zabijać w pomieszczeniach, cicho i "humanitarnie".
O ilu mordach, których rzekomo dokonali Niemcy nawet nie wiemy, gdyż i jedni i drudzy niejednokrotnie przebierali się na akcje w niemieckie mundury ?
Widzi Pan, ja uważam że powinniśmy znaleźć rozwiązania korzystne dla nas. Przy naszym ujemnym przyroście naturalnym ratunkiem może być tylko nasza Polonia. Tutaj łatwo przyznać się do Polskości, ale na Ukrainie może to stwarzać problemy, a nawet zagrożenie. To wyrabia charakter i determinację w samo określeniu swojej narodowości. Przesiedlenie też wiąże się z kosztami, a to są przeważnie biedne rodziny. Nie stać Ich będzie prawdopodobnie na zmianę otoczenia, na nie zawsze dla nich przyjazne. Ukrainiec posiadający "sztychoukę" nie jest już biedny, jedzie też Polski która jest dla niego drugą Ameryką. Ma inne oczekiwania co do swojego standardu bytowania. Nasza Polonia jest dla Polski oczekiwanym pozytywnym rozwiązaniem. Jest to rozwiązanie pozytywne i moralne. Alternatywą jest dla nas zasiedlenie naszego kraju przez Azjatów lub inne podobne rozwiązanie. Polonia swojego patriotyzmu nie musi nikomu udowadniać, nawet po takiej macoszej polityce Polski jak obecna. Pozdrawiam serdecznie.
A co, nie ma związku? Jest i to zasadniczy - Cel.
Rozumiem, że jako Polak wolisz pisać o tym co ktoś Polakom zrobił, a ie o tym co Polacy zrobili innym.
Człowiek to człowiek i narodowość nie ma znaczenia. Uważasz że zamordowane dziecko litewskie jest czymś mniejszym niż zamordowany polski dzieciak?
Ciężkie masz myślenie, człowieku.
A co robili Polacy z Żydami? Zapewne oglądałeś "Pokłosie", które wywołało takie oburzenie wśród części Polaków, którym nie pasuje niewygodna prawda.
Rizali sąsiad sąsiada. Za co? Wcześniej normalnie po sąsiedzku sobie żyli, ale jednak, dla łupów, ziemi wycięli całe rodziny żydowskie.
Co było w Jugosławii, gdzie Serb mieszkający przez lata w sąsiedztwie Chorwata miał go za przyjaciela? Miałem w tamtych czasach, już po rozpoczęciu wojny, dobrego kumpla Serba, który opowiadał mi dlaczego każdego muzułmanina należy rizać, czego sam nie potrafiłem zrozumieć.
U ciebie chłopcze nie ma obiektywizmu i dlatego się motasz, odpowiadając tylko na to na co ci jest wygodnie a pomijając rzeczy niewygodne i pokazujące, że wcale nie było w tamtych czasach wielkich różnic pomiędzy rizaniem bandery i rizaniem Akowców czy samych Polaków (Pokłosie).
Jedyną zapewne różnicą która cię wynosi na wyżyny jest skala rizania, która była o wiele większa w przypadku mordów UON-UPA, przez wzgląd na sprzyjające warunki (liczebność, teren). Gdyby takie warunki wystąpiły na Litwie, to jestem pewien że mielibyśmy tam do czynienia z o wiele większą skalą mordów niż była.
Tzw. Ukraincy w osobie Skoropadskiego dostali tzw. Ukraine od niemieckiego sztabu generalnego w 1918 r. z rak generalow Hindenburga i Ludendorffa. Pomysl ten zrodzll sie w mozgu Bismarcka.
Jarema sugeruje, ze mial czas przygotowac ankiete, znalezc nazwiska i adresy, wyslac ankiete i policzyc odpowiedzi. Niewiarygodne. Jesli wschod bylej Ukrainy sie zjednoczy, to porownanie zasobow ludzkich po obu stronach Dniepru doprowadza do wniosku, ze 50 000, nawet jesli to liczba prawdziwa, roznicy nie zrobi i Banderstaat przegra konwencjonalna wojne. Co do wpisow wroga Polski 'Mercy' nie mozna wykluczyc, ze jest to alter ego kogos kto juz tu dzlala i dodaje sobie sztucznej wielokrotnosci. Zrobil to juz 'wilk', ktory wystepuje tez jako 'raul'.
"Głęboko wierzę, że Donbas może być szczęśliwy tylko w zjednoczonej Ukrainie" - znamienne jest to, że znalazł się w jej granicach tylko dzięki Leninowi, który włączył Noworosję w granice Ukraińskiej SRR. Zresztą całe to państwo to wykwit polityki sowieckiej. Noworosja, Krym, Galicja, Wołyń, część Polesia - wszystko dołączone do USRR przez ten czy inny rząd sowiecki. Żadnego skrawka ziemi Ukraińcy nie wywalczyli - wszystko dostali z wyrachowania sowieckich kacyków.
Kiedy czytam na Salonie notkę, w której autor się burzy że Victor Orban wbija Ukrainie nóż w plecy, bo oczekuje on od Ukrainy zgody na autonomię dla swoich rodaków tam mieszkających, to ogarnia mnie pusty śmiech. Po pierwsze, to żaden nóż w plecy a zwykły obywatelski obowiązek węgierskiego premiera, dla którego węgierski obywatel i jego los nie kończy się na granicy państwa jak to mamy notorycznie u naszego Donalda Tuska. Od razu też odseparujmy od działań premiera Orbana działania Władimira Putina, który powyższe cele o jakie stara się Orban uzyskał dzięki prowokacji Zachodu i bojówkarzom z rosyjskiej V kolumny. Takiej Węgrzy na Ukrainie nie tworzą i prawdopodobnie nie stworzą. Nie ten lud, nie te obyczaje. Orban po prostu nie jest pewien czy państwo ukraińskie w takiej formie jak obecnie przetrwa i czy zapewni mniejszości węgierskiej bezpieczeństwo. Premier Węgier nie mówi o oderwaniu tych ziem od Ukrainy, tylko pragnie uchronić Węgrów przed ewentualną władzą nadchodzącego Putina.
Na tym tle działania polskich polityków popierających bezrefleksyjnie wszystko co pochodzi z UE, plus pozornie przyjazną nam Ukrainę wyglądają na mało zabawne. Zaś twierdzenia jakoby nie jesteśmy zainteresowani tym co oficjalnie zaproponował Polsce swego czasu Władimir Żirinowski można między bajki włożyć, gdyż tak hołubiona dzisiaj przez obecne elity strategia Giedroycia widziała i owszem wolną i niezależną Ukrainę, tyle że za Wołyniem, a nie na granicy Bugu jak to jest obecnie. Odrzućmy więc wreszcie od siebie to kłamstwo terytorialne, które nam się wciska od z górą kilkudziesięciu lat i spójrzmy prawdzie w oczy. Obecne granice wytoczył nam po 1945 roku sowiecki okupant za cyniczną zgodą Zachodu. Nikt rządu w Londynie nie pytał o zdanie czy chcemy tych ziem ogołoconych z wszelkiego dobra przez Rosjan czy nie chcemy. Nikt nie pytał Polski, bo tak sobie właśnie umyślono w Jałcie, Teheranie i Poczdamie, że da się Polsce mniej w imię Hitlera, a zabierze jej się więcej w imię Stalina.
Druga RP była przez niecałe dwadzieścia lat państwem szczęśliwym, bo samodzielnym i terytorialnie w 99% spełnionym. Jeśli do jakichś terenów rościła sobie prawa i prowadziła o nie walkę, to tylko dlatego że stanowiły one istotną część naszej państwowości, oraz że były one zamieszkałe w większości przez ludność polską, zaś w w przypadku Kresów będącą podwaliną kultury i rozwoju gospodarczego . Wyjątkiem było Wolne Miasto Gdańsk stanowiące dla młodego państwa polskiego rodzaj gospodarczego okna na świat. Polsce międzywojennej nie w głowie było bić się i odbierać Niemcom Wrocław czy Jelenią Górę, Olsztyn bądź Koszalin, bo tam przed wiekami rządzili piastowscy książęta. Nie walczono o to, bo były to już naturalne tereny niemieckie uznane przez polską klasę polityczną. Wystarczy do tego dorzucić i wspomnieć powojenne działania samych kresowych osadników na tzw. "ziemiach odzyskanych" aby wszystko było w tym temacie jasne. Ci ludzie czuli się tam wyraźnie obco i niepewnie. Oderwani od poleskich, wileńskich i wołyńskich korzeni powtarzali więc jak mantrę zakulisowy wierszyk: "Jedna bomba atomowa, a wrócimy wnet do Lwowa. Jeszcze druga nie tak silna, a wrócimy też do Wilna."
Pokazała także w początku lat 90-tych zeszłego stulecia i sytuacja na Litwie, kiedy to po rozpadzie Związku sowieckiego Vytautas Landsbergis gotów był oddać Polakom litewskim część Wileńszczyzny we władanie , na co kategorycznie nie zgodziła się elita styropianowa z Warszawy wraz z wszędobylską i antypolską "Gazetą Wyborczą". To było kiedyś. Dzisiaj premier Orban pokazuje Europie, w tym Zachodowi jak bardzo jest ten Zachód chwiejny i zakłamany w swoich działaniach. Pokazuje także, że nic nie jest w polityce stałe,również granice państw, szczególnie te które zostały ustanowione na niesprawiedliwych Powojenny czas tylko pozornie zatarł dla euro ślepców wzajemne międzypaństwowe anse, rany oraz tylko na niby zagrzebał dawne granice, które co tu kryć, nadal są granicami niesprawiedliwymi dla wielu stron. Nie sądzę więc, aby Niemcy nie żywili wcale nadziei na namacalne odzyskanie Pommern, Schlesien, czy Ost Preussen, zaś my Polacy wcale to a wcale nie marzymy o powrocie na utracone Kresy. Ta pozornie nie istniejąca wiara cały czas w nas tkwi, tłumiona jedynie fałszywą poprawnością polityczną narzuconą nam przez równie zakłamanych co i strachliwych polityków. O tym jak bardzo niestabilny jest stan Kresowych granic pokazuje nam dzisiejsza sytuacja na Ukrainie. zasadach http://mikker-story.salon24.pl/583956,orban-powrot-do-przeszlosci
Akcje odwetowe polegają zazwyczaj na zniechęceniu wroga do dalszych akcji przeciwko cywilom, gdy jakiś oddział AK pacyfikował wsie bez rozkazu to dowódcy tego oddziału groziła śmierć. Nigdzie nie pisałem że zabijanie tych Litwinów było humanitarne. Oczywiście Polacy również współpracowali z Niemcami, ale za kolaboracje groziła śmierć. W Polsce kolaborantów nazistowskich się potępia a na Litwie są chyba bohaterami. Czy Litwini walczyli w czasie wojny z Niemcami? Oczywiście wyjątki się zdarzały ale głównie zajmowali się pogromami Żydów i mordowali ludność cywilną. Z ludobójstwa na Kresach profity mięli oczywiście Niemcy, pozwoliło im to na wiązanie sił przeciwników.
"Mogą rizać i można było się tego spodziewać." Hehehe... no tak, jak wy to mówicie "Głupi jak Lach". Ich wina, że się nie spodziewali, a przecież powinni... Cóż, teraz przynajmniej wiemy czego możemy się po banderowcach spodziewać, ale dlaczego usypiacie naszą czujność? Zastanów się nad tym co napisałeś banderowski heroju, bo dla mnie brzmi to jak usprawiedliwienie tych bestialskich mordów. Tu nie chodzi o religijność w tym znaczeniu w jakim chciałbyś to przedstawić, bo gdyby Ukraińcy naprawdę wierzyli w Boga to nie wyrzynali by swoich sąsiadów (wszak Ten nie pochwala takich czynów). Oni wierzyli w banderę i nadal w niego wierzą.
@@@@).Ponieważ Ukraińcy są młodym narodem – narodem, który się jeszcze nie stworzył, który dopiero chce się stworzyć .W tym kontekscie zgdnym z prawdą historyczną i socjologiczną .Cała pozostała reszta to , bajdurzenie o Szewcence czy Rymkiewiczu i mrocznych dziejach wskazujacych świetlisty świt to czysty debilizm i pochwała zbrodni.
Szanowny Użytkowniku Roch, zapomina Użytkownik o dwóch ważnych aspektach, które powodują, że napisane wyżej słowa są jedynie fantasmagoriami. Pierwszy to probanderowskie nastawienie rządzących Polską elyt (bez wchodzenia w przesłanki jakimi się kierują). Ci ludzie nie zrobią niczego co mogłoby zaszkodzić "przyjacielskim" stosunkom Polsko-Ukraińskim. Dlatego też Ukraińcy w naszym pięknym kraju mają nie tylko prawa których brakuje mniejszości polskiej na Ukrainie. Mają również pewne przywileje, za taki uważam tolerowanie antypolskiej działalności Związku Ukraińców w Polsce (ponawiam też postulat zorganizowania akcji zbierania podpisów o delegalizację tego tworu, celem naświetlenia rażących dysproporcji w kontaktach Polsko-Ukraińskich). Drugim jest kultywowanie i fetowanie mitu o "wyzwoleńczej walce" upa, która była niczym innym jak bestialskim mordowaniem ludności cywilnej. Wynika z tego olbrzymia nienawiść do Lachów oraz psychiczne przygotowanie do możliwości fizycznej ich eksterminacji. To co nam nie przyjdzie do głowy (mówię o mordowaniu probanderowskich Ukraińców), dla nich jest możliwością nie tylko akceptowalną, co również bardzo atrakcyjną. Polacy zdołali przeżyć na tych terenach tylko dlatego, że nie znajdowali się w rejonach skupisk polskiej ludności, lub tez uciekli na wschód Ukrainy oddając się pod ochronę tamtejszej ludności. Pomysł zachęcania tych ludzi do osiedlania się w okolicach Lwowa jest niezwykle niebezpiecznym dla tych ludzi. Gdyby coś takiego miało miejsce mielibyśmy doniesienia o morderstwach dokonywanych na ludności deklarującej się jako polska mniejszość. To byłby prezent dla Ukraińców, to tak jakby wpuścić pedofila do przedszkola i powiedzieć mu "częstuj się" - marny pomysł.
Na wszystko przyjdzie czas. Polska też wiele dziesięcioleci potrzebowała by pokazać "Pokłosie" a od 89 roku trochę minęło.
Ukraina jak tylko się jej uda wyjść spod buta moskala, też się ucywilizuje. Nie od razu Kraków zbudowali.
Ci z ruchu młodotureckiego to straszne zbrodniarze są... rozumiem, że mordy na kresach to też ich robota. ;P
Tak, liczby mają znaczenie statystyczne, aczkolwiek powtarzałem już to wcześniej, że nawet jedno dziecko nie zasłużyło na taki los i nie ma znaczenia jego narodowość. Barbarzyństwo w czystej postaci.
W porównaniu z metodami UPA, esesmani byli bardziej humanitarni, co czyni ich ludobójcami ale jeszcze nie barbarzyńcami jak metody UPA i wręcz czerpanie radości z zadawania śmierci.
Użytkownik "Mercy: napisał: "...dla mnie każdy morderca nieuzbrojonych, dzieci, kobiet jest tyle samo wart." Czyli ile? Bo portret bandery to obnosicie, gdzie się tylko da. Idzie zawsze jakaś baba trzymając bohomaz z jego podobizną na czele pochodu. Może nikt nie udowodnił mu, że własnoręcznie zabił jakieś dzieci, ale jego działania do tego doprowadziły, gdyż pośredni jak również i bezpośrednio zachęcał do takich działań. Po co obnosić plugawca jak jakiegoś złotego cielca - wywalić w gnój gdzie jego miejsce. Brak wam bohaterów - weźcie choćby naszego Szarika. Po co wrzeszczeć "smert woroham", przez tyle lat banderowcy nie potrafili się ucywilizować?
No, przecież mówimy o człowieczeństwie. Cała ziemia to nasze ziemie! Czy to, że Anatolia leży poza Europą Środkową, sprawia, że jej mieszkańcy są mniej ludźmi! Pogadajmy o Czamach, Khmerach, Buszmenach, Pigmejach, Andamańczykach, Ajnusach, Kabylach ... Tyle ludów wykopanych w d*pę! I to wszystko przez ruch młodoturecki!!!
Rozmawialiśmy o naszych ziemiach, ale fakt Banderowcy nawet Polskim Ormianom nie odpuszczali.
Teraz wiem, nazizmowi winny jest ruch młodoturecki.
Dziękuję, nawet ci którzy najbardziej manipulują statystykami podają liczbę zamordowanych na 100 tysięcy Polaków i 20 tysięcy Ukraińców. Jeśli przyjąć to za dobrą monetę to mamy pewną nierówność, która jednak mocno razi w oczy. Co prawda sprawiedliwie to nie zawsze po równo, bo czasami według potrzeb to jednak wydaje mi się, że biorąc również pod uwagę sposób mordowania to strona banderowska wykazała się zdecydowanie większą krwiożerczością od strony Polskiej (ile uznać te liczby za prawdziwe). Dodać należy, że banderowcy zaczęli rezanie, co tez doprowadziło do tej katastrofy, ale kto tam patrzy zwycięzcom na ręce.
Zaprawdę godne pochwały! Dlaczego jednak ograniczać się do Litwy, Ukrainy czy Polski!?!? Czyż to, co zrobili Turcy Ormianom, nie pozwala nam spojrzeć obiektywiniej na Szoah? Czy można się dziwić Niemcom, że postanowili wybić Żydowstwo, widząc czego dokonali Turcy!
Jakich sobie wybierzesz, bo dla mnie każdy morderca nieuzbrojonych, dzieci, kobiet jest tyle samo wart. Mniejsza ilość zbrodni nie czyni żadnego z nich lepszym.
Ma to znaczenie formalne. Chociażby dla tego by temu cieciowi
http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/prawy-sektor-w-warszawie-na-wolyniu-nie-mordowano-polakow
pokazać czarno na białym za co powinni przeprosić i do czego się wreszcie przyznać.
http://ipn.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0005/114836/GN_dodatek_IPN_2013_Wolyn.pdf
Przy okazji poczytaj sobie o tym, że Ukraińcy to nie tylko Bandera i mordercy ale i ludzie którzy pomagali Polakom i Żydom co często przypłacili życiem.
Ale co nas obchodzi jakiś IPN, jeden z banderowskich herojów wyraźnie napisał, że nie zaprzecza mordom dokonanych na Polakach - pozwolę sobie zacytować: "..gdzieś ty sobie wyczytał, że ja zaprzeczam mordom banderowskim na Polakach...". Po co więc ta wzmianka o tym, że IPN nie może tych zbrodni udowodnić, skoro nikt im nie zaprzecza? Jeśli bowiem nikt nie zaprzecza to znaczy, że fakt jest ogólnie przyjęty i udowadniać go nie trzeba.
Jacy jedni, jacy drudzy?
@ Mercy: RZECZYWIŚCIE POWINNEŚ ZOSTAĆ PODDANY INTENSYWNEJ TERAPII ELEKTROWSTRZĄSY POWINNY TROCHĘ POMÓC ALE POD WARUNKIEM ŻE ZGŁOSISZ SIĘ ODPOWIEDNIO WCZEŚNIE MOŻE NAWET JUTRO.
Widzę, że dochodzimy do pewnego konsensusu - jeśli banderowski heroj nie zaprzecza "banderowskim mordom na Polakach" (co pozwoliłem sobie nawet zacytować) to dobry znak, rokuje możność prawdziwego pojednania. Co cieszy. :D Proszę teraz o jakieś fakty, garść liczb (wszak każdy lubi statystykę). Chciałbym więc dowiedzieć się jaka jest podług Użytkownika całkowita liczba Polaków zamordowanych przez formacje oun-upa oraz oddzielnie Litwinów. Z drugiej strony proszę o linki gdzie mogę znaleźć informacje o skali mordów jakich dopuścili się Polacy na ludności Litewskiej oraz Ukraińskiej (banderowskiej) wraz z podaniem szacowanej liczby. Chciałbym też wiedzieć kto zaczął oraz kto poniósł największe ofiary tych "sąsiedzkich niesnasek". Chętnie też dowiem się ilu Żydów zostało zabitych z Polskiej ręki i jaka jest ich szacowana liczba (tylko proszę bez doliczania ofiar Niemieckich obozów koncentracyjnych).
omatko:
I to jest WŁAŚCIWE STANOWISKO ,, Z Letuvasami nie rozmawiam , raz że nie ma o czym a dwa że są tak jak Ukraińcy tymczasowym zjawiskiem , jak kometa , szybki lot, chwilowy rozbłysk i już. Taki obiekt lub zjawisko i nic więcej. Nie ma żadnego sensu wdawać sie w dyskusję na temat historii narodu z kimś kto nie jej nie posiada. Letuvasy i Ukraińcy to komety.W PEŁNI POPIERAM.
Fakty? Jakie fakty? Jak ja ci mam podawać fakty skoro IPN nie potrafił do tej pory udowodnić ludobójstwa bandery na Polakach.
Masz mnie za cudotwórcę ;)
Ciekawe gdzieś ty sobie wyczytał, że ja zaprzeczam mordom banderowskim na Polakach?
Masz jakieś problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego ?
Nigdzie tak nie napisałem i nie napiszę bo to są fakty, takie same jak ludobójstwo Litwinów przez Armię Krajową czy Żydów w Jedwabnem przez Polaków.
Mercy:
14.05.2014 21:41 Fakty a nie bełkot w stylu propagandy sowieckiej.
@Mercy: Przestań bełkotać propagandowe i tendencyjne teksty a podaj fakty.
Można by tak powiedzieć. Duży wpływ na sianie nienawiści do Polaków miał właśnie kościół grekokatolicki, który podsycał w chłopach ukraińskich nienawiść do Polaków, co wcześniej jeszcze robili austriacy nie tylko we Lwowie.
W 1918 dochodziło przecież już do pierwszych mordów ludności polskiej przez chłopów ukraińskich a wszystko pod dyktando kościoła, który tą nienawiść wpajał ciemnemu wierzącemu ludowi ukraińskiemu.
Mordy na Polakach na Ukrainie i Litwie były systemowe, wg zbrodniczej, faszystowskiej ideologii, przy pomocy i akceptacji Niemców. Polskie akcje kontr terroru nastąpiły późno, w obliczu zagrożenia biologicznego istnienia Polaków na Kresach. Spowodowały te akcje prawie natychmiastowy, doraźnie duży spadek morderstw ludności Polskiej. Historię pisali po tym zwycięzcy, państwa sprzymierzonych i dyplomacja. ZSRR bardzo dbał o to, żeby przywódcy w tych krajach nie byli związani z tymi narodami, żeby byli obcymi lub sprzedawczykami całkowicie zależnymi od Kremla. Granice też ZSRR ustalił wg interesu wpływu i władania tymi narodami i terytoriami. Takie jest moje zdanie. Chcę pielęgnować przyjaźń między nami, ale nie z każdym i nie za wszelką cenę. Ślepą nienawiść też należy zwalczać. A to przysłowie o psie dedykuję władzom RP jako wytyczną w polityce z Litwą. Raz już zdała egzamin ...
Ani jedni ani drudzy święci nie byli. Rozmawiając ogólnie o ludobójstwie na kresach, należy podawać wszystkie fakty a nie tylko wybrane, bo w pewnym momencie czytający mógłby pomyśleć, że Polacy byli święci a Litwini i Ukraińcy ich mordowali przez cały okres wojenny, a to jest tylko pół prawdy. Polacy także mają swoje niechlubne i wcale nie mniej zbrodnicze czyny na swoich rękach.
banderowski heroju - nie jestem twoim kolegą, proszę więc tak mnie nie nazywać. Bowiem "kolegowanie" z kimś kto zaprzecza mordom banderowców na bezbronnej ludności polskiej może mi jedynie uwłaczać. Jedwabne nie zostało dobrze przebadane, nie wykonano też prac ekshumacyjnych, więc równie dobrze liczba 300 osób może wynosić 1000 albo 2000. Więc nie są to fakty a jedynie spekulacje. Wystarczy, że zgłosiłem tą wypowiedz administracji forum, ona ją oceni (wszak mogę się mylić) - mierzi mnie bowiem pomawianie o mordy z ust tych których wychowali mordercy (czy to Niemieccy czy też Ukraińscy).
Niewątpliwie masz rację. Idiotyczne rozumowanie dowódców, wydających takie rozkazy było nazbyt krótkowzroczne, bo w dobie bezprawia wojennego każdy powinien wiedzieć, że druga strona będzie chciała mścić się w podobny sposób i okrąg mordów się zamykał bez najmniejszych szans na jego zakończenie.
To od razu powinieneś zgłosić "Pokłosie" do IPNu. Będziesz wtedy prawdziwym gierojem :D
Ja w przeciwieństwie do ciebie nie wkładam wszystkich jak leci do jednego garnka, Tak samo jak były przypadki Ukraińców i Litwinów, którzy ginęli za to że pomagali Polakom, jak i Polaków którzy ginęli za pomoc Żydom czy Litwinom.
Mordowano rodziny mieszane. Polacy wydawali Żydów ale taż byli tacy co ich chronili, ukrywali.
W Jedwabnem to Polacy całymi rodzinami wymordowali ponad 300 Żydów i to są fakty, kolego, a że tobie te fakty nie pasują do tezy, to już nie mój a twój wielki problem.
100000 zabitych Polaków w Ponarach Panu się kłania. Mają Litwini swój chlubny rozdział historii, podobnie jak Banderowcy. Ramię w ramię szli zabijać ludzi za to, że byli Polakami. I chluba też podobna Banderowców i Szaulisów za mordy Polaków. Dopiero kiedy okazało się że nie jest to bezbronna masa, że za zbrodnię przyjdzie doraźnie zapłacić przyszedł strach i tchórzostwo. Ukraińcy potrafili sami profilaktycznie likwidować swoich rizunów w obawie o swoją wioskę, odwet był prawie pewny. Szkoda że kontr terror nastąpił tak późno, może wtedy by obie strony przelały by dużo mniej krwi. Bilans dla Polaków jest potwornie ujemny, szkoda że nie działano od razu według przysłowia: "Jeżeli uciekasz to pies cię pogryzie. Idź na niego, ten pies ucieknie"
Pozwolę sobie, przeformułować pytanie: jaki wpływ na ocenę moralną banderyzmu (a tym samym jego spadkobierców) mają zbrodnie oddziałów AK na Wileńszczyźnie?
Było tam o Litwie, dlatego poczułem się w obowiązku przypomnieć o czynach banderowców. Proszę o ściślejsze wyrażanie swych myśli następnym razem.
Dokładnie to samo napisałem powyżej. Masz problemy z czytaniem :)
Brawo ! Marzę o tym by odwiedzić Szczuczyn Nowogródzki.
:)
Mordercy z upa też przebierali się w niemieckie oraz polskie mundury (sowiecie pewnie też), nie zapominaj o tym banderowski heroju.
banderowski heroju, zgłosiłem twój post administracji. Nie mogę tolerować takich przekłamanych i pełnych jadu oraz zlej woli wypowiedzi jak ta: "A co robili Polacy z Żydami? Zapewne oglądałeś "Pokłosie", które wywołało takie oburzenie wśród części Polaków..." Pokłosia i słynnego krzyżowania na drzwiach stodoły komentować nie będę. Wbij sobie w ten banderowski łeb, że to właśnie Twoi przodkowie pomagali Niemcom w rozprawianiu się z Żydami. Sugerowanie Polakom zaplanowanej eksterminacji ludności żydowskiej jest haniebne, to właśnie Polacy mają najwięcej drzewek w Yad Vashem, wielu oddało życie ratując Żydów. Ilu Ukraińców ratowało żydów, a ilu pomagało w ich eksterminacji? Polska przegrała wojnę, nie ma własnych elit oraz zakłamaną historię - dlatego teraz wszyscy ustawili się w kolejce aby wypominać Polakom ich rzekome zbrodnie, nawet potomkowie rizunów z upa. Niemcy pouczają nas o tym, że mordowaliśmy żydów oraz ich samych, banderowcy krzyczą o mordowaniu Ukraińców... Tego już za dużo! Nie można pozwolić na to aby potomkowie morderców odwracali kot ogonem!
Nacjonalisci-faszysci ukrainscy zaprzeczaja, ze ich tatusie dopuscili sie potwornego ludobojstwa na Polakach, Zydach, Rosjanach i inncyh mniejszosciach narodowych. My, jako Polacy, zwracamy uwage na naszych zakatowancyh rodakow, ale sadystycznym mordom z rak Ukraincow w UPA, SS, policji i innych ukrainskich formacjach podlegaly tez inne narodowsci. Oni zaprzeczaja i robia to tez na tym forum. Sa aroganccy, klotliwi, napastliwi, butni. Jest jasne, ze zrobia nam to samo jeszcze raz, jesli sie nadarzy okazja. Obecnosc licznej mlodziezy na banderowskich pochodach i uroczystosciach pokazuje nam, ze wzrasta nowe faszystowskie pokolenie Ukraincow. Na zachod od Dniepru i na wschod od granicy Polski powstal narod, ktory jest smiertelnym wrogiem naszego narodu. Poniewaz przywodcy tego narodu maja zadania terytorialne wobec Polski, dojdzie miedzy nami do walki zbrojnej, ktorej poczatkiem beda ukrainskie akcje terrorystyczne w Polsce. Widzimy na tym forum, ze pomocnicy do tych akcji beda. Sa grozni. Pisza i mowia dobrze po polsku. Jest 5-ta kolumna. Polscy politycy i dzialacze pra ku wprowadzeniu do Polski jeszcze wiecej Ukraincow. To jest kon trojanski. Za te zdradziecka polityke narod, zwykli ludzie, Polacy, zaplaca krwia, cierpieniem i zyciem. Czytamy tu wypowiedzi charakterystyczne dla faszystow broniacych akcji UPA, ze AK robilo to samo. Nie. Akcje odwetowe AK nie wlaczaly nabijania dzieci na sztachety plotu, podrzucania niemowlat na widlach, wypruwania wnetrznosci zywym ludziom, wykluwania oczu, odzierania zywcem ze skory, wrzucania ludzi do studni, przepilowywania kobiet i ksiezy pilami i masowych gwaltow. Jedynie akcje odwetowe AK hamowaly dowodcow UPA i czasem doprowadzaly do opozniania ludobojczych akcji UPA. Ale nie ludzmy sie. Z nacjonalistami ukrainskimi nie ma dialogu. Nie ma dialogu z szatanami zaslepionymi nienawiscia. Uzytkownikom zainteresowanym ta tematyka polecam ksiazke Wiktora Poliszczuka p.t. 'Gorzka Prawda - Zbrodniczosc OUN-UPA: Spowiedz Ukrainca', Toronto, Warszawa, Kijow 1995. Dr. Wiktor Poliszczuk, 120 Timberlane Dr., Brampton, Ontario L6Y 4V7, Kanada. On szacuje ilosc zakatowanych naszych rodakow na ponad 400 000. Inne zrodla szacuja te ilosc na ponad 500 000.
A widzisz, z wypowiedzi świadków mordów na Litwie, wynika że mieli konkretne rozkazy, chociażby, żeby zabijać w pomieszczeniach, cicho i "humanitarnie".
O ilu mordach, których rzekomo dokonali Niemcy nawet nie wiemy, gdyż i jedni i drudzy niejednokrotnie przebierali się na akcje w niemieckie mundury ?
Widzi Pan, ja uważam że powinniśmy znaleźć rozwiązania korzystne dla nas. Przy naszym ujemnym przyroście naturalnym ratunkiem może być tylko nasza Polonia. Tutaj łatwo przyznać się do Polskości, ale na Ukrainie może to stwarzać problemy, a nawet zagrożenie. To wyrabia charakter i determinację w samo określeniu swojej narodowości. Przesiedlenie też wiąże się z kosztami, a to są przeważnie biedne rodziny. Nie stać Ich będzie prawdopodobnie na zmianę otoczenia, na nie zawsze dla nich przyjazne. Ukrainiec posiadający "sztychoukę" nie jest już biedny, jedzie też Polski która jest dla niego drugą Ameryką. Ma inne oczekiwania co do swojego standardu bytowania. Nasza Polonia jest dla Polski oczekiwanym pozytywnym rozwiązaniem. Jest to rozwiązanie pozytywne i moralne. Alternatywą jest dla nas zasiedlenie naszego kraju przez Azjatów lub inne podobne rozwiązanie. Polonia swojego patriotyzmu nie musi nikomu udowadniać, nawet po takiej macoszej polityce Polski jak obecna. Pozdrawiam serdecznie.
A co, nie ma związku? Jest i to zasadniczy - Cel.
Rozumiem, że jako Polak wolisz pisać o tym co ktoś Polakom zrobił, a ie o tym co Polacy zrobili innym.
Człowiek to człowiek i narodowość nie ma znaczenia. Uważasz że zamordowane dziecko litewskie jest czymś mniejszym niż zamordowany polski dzieciak?
Ciężkie masz myślenie, człowieku.
A co robili Polacy z Żydami? Zapewne oglądałeś "Pokłosie", które wywołało takie oburzenie wśród części Polaków, którym nie pasuje niewygodna prawda.
Rizali sąsiad sąsiada. Za co? Wcześniej normalnie po sąsiedzku sobie żyli, ale jednak, dla łupów, ziemi wycięli całe rodziny żydowskie.
Co było w Jugosławii, gdzie Serb mieszkający przez lata w sąsiedztwie Chorwata miał go za przyjaciela? Miałem w tamtych czasach, już po rozpoczęciu wojny, dobrego kumpla Serba, który opowiadał mi dlaczego każdego muzułmanina należy rizać, czego sam nie potrafiłem zrozumieć.
U ciebie chłopcze nie ma obiektywizmu i dlatego się motasz, odpowiadając tylko na to na co ci jest wygodnie a pomijając rzeczy niewygodne i pokazujące, że wcale nie było w tamtych czasach wielkich różnic pomiędzy rizaniem bandery i rizaniem Akowców czy samych Polaków (Pokłosie).
Jedyną zapewne różnicą która cię wynosi na wyżyny jest skala rizania, która była o wiele większa w przypadku mordów UON-UPA, przez wzgląd na sprzyjające warunki (liczebność, teren). Gdyby takie warunki wystąpiły na Litwie, to jestem pewien że mielibyśmy tam do czynienia z o wiele większą skalą mordów niż była.
Tzw. Ukraincy w osobie Skoropadskiego dostali tzw. Ukraine od niemieckiego sztabu generalnego w 1918 r. z rak generalow Hindenburga i Ludendorffa. Pomysl ten zrodzll sie w mozgu Bismarcka.
Jarema sugeruje, ze mial czas przygotowac ankiete, znalezc nazwiska i adresy, wyslac ankiete i policzyc odpowiedzi. Niewiarygodne. Jesli wschod bylej Ukrainy sie zjednoczy, to porownanie zasobow ludzkich po obu stronach Dniepru doprowadza do wniosku, ze 50 000, nawet jesli to liczba prawdziwa, roznicy nie zrobi i Banderstaat przegra konwencjonalna wojne. Co do wpisow wroga Polski 'Mercy' nie mozna wykluczyc, ze jest to alter ego kogos kto juz tu dzlala i dodaje sobie sztucznej wielokrotnosci. Zrobil to juz 'wilk', ktory wystepuje tez jako 'raul'.
"Głęboko wierzę, że Donbas może być szczęśliwy tylko w zjednoczonej Ukrainie" - znamienne jest to, że znalazł się w jej granicach tylko dzięki Leninowi, który włączył Noworosję w granice Ukraińskiej SRR. Zresztą całe to państwo to wykwit polityki sowieckiej. Noworosja, Krym, Galicja, Wołyń, część Polesia - wszystko dołączone do USRR przez ten czy inny rząd sowiecki. Żadnego skrawka ziemi Ukraińcy nie wywalczyli - wszystko dostali z wyrachowania sowieckich kacyków.
Domyślam się, że zabrali Tobie więcej niż ZUS.
Orban, powrót do przeszłości
Kiedy czytam na Salonie notkę, w której autor się burzy że Victor Orban wbija Ukrainie nóż w plecy, bo oczekuje on od Ukrainy zgody na autonomię dla swoich rodaków tam mieszkających, to ogarnia mnie pusty śmiech. Po pierwsze, to żaden nóż w plecy a zwykły obywatelski obowiązek węgierskiego premiera, dla którego węgierski obywatel i jego los nie kończy się na granicy państwa jak to mamy notorycznie u naszego Donalda Tuska. Od razu też odseparujmy od działań premiera Orbana działania Władimira Putina, który powyższe cele o jakie stara się Orban uzyskał dzięki prowokacji Zachodu i bojówkarzom z rosyjskiej V kolumny. Takiej Węgrzy na Ukrainie nie tworzą i prawdopodobnie nie stworzą. Nie ten lud, nie te obyczaje. Orban po prostu nie jest pewien czy państwo ukraińskie w takiej formie jak obecnie przetrwa i czy zapewni mniejszości węgierskiej bezpieczeństwo. Premier Węgier nie mówi o oderwaniu tych ziem od Ukrainy, tylko pragnie uchronić Węgrów przed ewentualną władzą nadchodzącego Putina.
Na tym tle działania polskich polityków popierających bezrefleksyjnie wszystko co pochodzi z UE, plus pozornie przyjazną nam Ukrainę wyglądają na mało zabawne. Zaś twierdzenia jakoby nie jesteśmy zainteresowani tym co oficjalnie zaproponował Polsce swego czasu Władimir Żirinowski można między bajki włożyć, gdyż tak hołubiona dzisiaj przez obecne elity strategia Giedroycia widziała i owszem wolną i niezależną Ukrainę, tyle że za Wołyniem, a nie na granicy Bugu jak to jest obecnie. Odrzućmy więc wreszcie od siebie to kłamstwo terytorialne, które nam się wciska od z górą kilkudziesięciu lat i spójrzmy prawdzie w oczy. Obecne granice wytoczył nam po 1945 roku sowiecki okupant za cyniczną zgodą Zachodu. Nikt rządu w Londynie nie pytał o zdanie czy chcemy tych ziem ogołoconych z wszelkiego dobra przez Rosjan czy nie chcemy. Nikt nie pytał Polski, bo tak sobie właśnie umyślono w Jałcie, Teheranie i Poczdamie, że da się Polsce mniej w imię Hitlera, a zabierze jej się więcej w imię Stalina.
Druga RP była przez niecałe dwadzieścia lat państwem szczęśliwym, bo samodzielnym i terytorialnie w 99% spełnionym. Jeśli do jakichś terenów rościła sobie prawa i prowadziła o nie walkę, to tylko dlatego że stanowiły one istotną część naszej państwowości, oraz że były one zamieszkałe w większości przez ludność polską, zaś w w przypadku Kresów będącą podwaliną kultury i rozwoju gospodarczego . Wyjątkiem było Wolne Miasto Gdańsk stanowiące dla młodego państwa polskiego rodzaj gospodarczego okna na świat. Polsce międzywojennej nie w głowie było bić się i odbierać Niemcom Wrocław czy Jelenią Górę, Olsztyn bądź Koszalin, bo tam przed wiekami rządzili piastowscy książęta. Nie walczono o to, bo były to już naturalne tereny niemieckie uznane przez polską klasę polityczną. Wystarczy do tego dorzucić i wspomnieć powojenne działania samych kresowych osadników na tzw. "ziemiach odzyskanych" aby wszystko było w tym temacie jasne. Ci ludzie czuli się tam wyraźnie obco i niepewnie. Oderwani od poleskich, wileńskich i wołyńskich korzeni powtarzali więc jak mantrę zakulisowy wierszyk: "Jedna bomba atomowa, a wrócimy wnet do Lwowa. Jeszcze druga nie tak silna, a wrócimy też do Wilna."
Pokazała także w początku lat 90-tych zeszłego stulecia i sytuacja na Litwie, kiedy to po rozpadzie Związku sowieckiego Vytautas Landsbergis gotów był oddać Polakom litewskim część Wileńszczyzny we władanie , na co kategorycznie nie zgodziła się elita styropianowa z Warszawy wraz z wszędobylską i antypolską "Gazetą Wyborczą". To było kiedyś. Dzisiaj premier Orban pokazuje Europie, w tym Zachodowi jak bardzo jest ten Zachód chwiejny i zakłamany w swoich działaniach. Pokazuje także, że nic nie jest w polityce stałe,również granice państw, szczególnie te które zostały ustanowione na niesprawiedliwych Powojenny czas tylko pozornie zatarł dla euro ślepców wzajemne międzypaństwowe anse, rany oraz tylko na niby zagrzebał dawne granice, które co tu kryć, nadal są granicami niesprawiedliwymi dla wielu stron. Nie sądzę więc, aby Niemcy nie żywili wcale nadziei na namacalne odzyskanie Pommern, Schlesien, czy Ost Preussen, zaś my Polacy wcale to a wcale nie marzymy o powrocie na utracone Kresy. Ta pozornie nie istniejąca wiara cały czas w nas tkwi, tłumiona jedynie fałszywą poprawnością polityczną narzuconą nam przez równie zakłamanych co i strachliwych polityków. O tym jak bardzo niestabilny jest stan Kresowych granic pokazuje nam dzisiejsza sytuacja na Ukrainie. zasadach http://mikker-story.salon24.pl/583956,orban-powrot-do-przeszlosci
Akcje odwetowe polegają zazwyczaj na zniechęceniu wroga do dalszych akcji przeciwko cywilom, gdy jakiś oddział AK pacyfikował wsie bez rozkazu to dowódcy tego oddziału groziła śmierć. Nigdzie nie pisałem że zabijanie tych Litwinów było humanitarne. Oczywiście Polacy również współpracowali z Niemcami, ale za kolaboracje groziła śmierć. W Polsce kolaborantów nazistowskich się potępia a na Litwie są chyba bohaterami. Czy Litwini walczyli w czasie wojny z Niemcami? Oczywiście wyjątki się zdarzały ale głównie zajmowali się pogromami Żydów i mordowali ludność cywilną. Z ludobójstwa na Kresach profity mięli oczywiście Niemcy, pozwoliło im to na wiązanie sił przeciwników.
"Mogą rizać i można było się tego spodziewać." Hehehe... no tak, jak wy to mówicie "Głupi jak Lach". Ich wina, że się nie spodziewali, a przecież powinni... Cóż, teraz przynajmniej wiemy czego możemy się po banderowcach spodziewać, ale dlaczego usypiacie naszą czujność? Zastanów się nad tym co napisałeś banderowski heroju, bo dla mnie brzmi to jak usprawiedliwienie tych bestialskich mordów. Tu nie chodzi o religijność w tym znaczeniu w jakim chciałbyś to przedstawić, bo gdyby Ukraińcy naprawdę wierzyli w Boga to nie wyrzynali by swoich sąsiadów (wszak Ten nie pochwala takich czynów). Oni wierzyli w banderę i nadal w niego wierzą.
@@@@).Ponieważ Ukraińcy są młodym narodem – narodem, który się jeszcze nie stworzył, który dopiero chce się stworzyć .W tym kontekscie zgdnym z prawdą historyczną i socjologiczną .Cała pozostała reszta to , bajdurzenie o Szewcence czy Rymkiewiczu i mrocznych dziejach wskazujacych świetlisty świt to czysty debilizm i pochwała zbrodni.
Jaki związek z tym, co się działo na Wołyniu, ma to, co się działo na Litwie?
czyli rizano nie Polaków, ale rzymskich katolików? Hmmm ...
Szanowny Użytkowniku Roch, zapomina Użytkownik o dwóch ważnych aspektach, które powodują, że napisane wyżej słowa są jedynie fantasmagoriami. Pierwszy to probanderowskie nastawienie rządzących Polską elyt (bez wchodzenia w przesłanki jakimi się kierują). Ci ludzie nie zrobią niczego co mogłoby zaszkodzić "przyjacielskim" stosunkom Polsko-Ukraińskim. Dlatego też Ukraińcy w naszym pięknym kraju mają nie tylko prawa których brakuje mniejszości polskiej na Ukrainie. Mają również pewne przywileje, za taki uważam tolerowanie antypolskiej działalności Związku Ukraińców w Polsce (ponawiam też postulat zorganizowania akcji zbierania podpisów o delegalizację tego tworu, celem naświetlenia rażących dysproporcji w kontaktach Polsko-Ukraińskich). Drugim jest kultywowanie i fetowanie mitu o "wyzwoleńczej walce" upa, która była niczym innym jak bestialskim mordowaniem ludności cywilnej. Wynika z tego olbrzymia nienawiść do Lachów oraz psychiczne przygotowanie do możliwości fizycznej ich eksterminacji. To co nam nie przyjdzie do głowy (mówię o mordowaniu probanderowskich Ukraińców), dla nich jest możliwością nie tylko akceptowalną, co również bardzo atrakcyjną. Polacy zdołali przeżyć na tych terenach tylko dlatego, że nie znajdowali się w rejonach skupisk polskiej ludności, lub tez uciekli na wschód Ukrainy oddając się pod ochronę tamtejszej ludności. Pomysł zachęcania tych ludzi do osiedlania się w okolicach Lwowa jest niezwykle niebezpiecznym dla tych ludzi. Gdyby coś takiego miało miejsce mielibyśmy doniesienia o morderstwach dokonywanych na ludności deklarującej się jako polska mniejszość. To byłby prezent dla Ukraińców, to tak jakby wpuścić pedofila do przedszkola i powiedzieć mu "częstuj się" - marny pomysł.