A już wkrótce do tych "sukcesów" Obamy trzeba będzie dodać Afganistan... Ciekawe, czy po jego opuszczeniu przez Amerykanów, Putin wyśle Karzajowi na pomoc Su-25, tak jak teraz wysyła je do Iraku...
Art. 10 ukraińskiej konstytucji gwarantował ochronę języka rosyjskiego. Według spisu z 2013 r. liczba ludności Ukrainy była ok. 44 573 205. Dnia 23 lutego 2014 Rada uchyliła ten artykuł. W dniu 28 lutego, 2014 Turczynow zawetował przywrócenie artykułu 10. Zgodnie z ankietą z 2012 r. rosyjski był językiem 40% ludnośsci. Wobec tego jest ok. 26 743 923 ludzi mówiacych językiem innym niż rosyjski. Jest to maksymalna liczba osób, które mogą sprzeciwiać się buntowi na Ukrainie wschodniej. Zbig Brzeziński podał mylną i znacznie zawyżoną liczbę ew. niezadowolonych.
A na jakim wygrywają? Syrja klęska - Asad się trzyma, Irak klęska - zbliżenie z Rosja i Iranem, Iran klęska, Daleki wschód klęska - wzrost znaczenia Chin, Europa klęska - marginalizacja wpływów USA, Ukraina klęska - miał byś szybki łatwy przewrót, a jest jak jest, Ameryka klęska goni klęskę - od reformy zdrowotnej po dług publiczny ( o uwalnianu terrorystów nawet nie wspomnę). Czy potrafi Pan wymienić jakiekolwiek "zwycięstwo" Baraka Obamy? Cokolwiek gdzie USA umocniło swoją dominacje, znaczenie na Świecie ( z pominięciem gazu łupkowego).
Jasne że przegrywają na wszystkich frontach - według propagandy rosyjskiej. A tak naprawdę to chyba Matuszka po spódnicy troszeczkę dostała. Co tam słychać Panie alexmich na Pańskim "froncie"?
Rosja podpisując z Chinami gigantyczną umowę gazową dała wyraźny sygnał zachodowi, że właśnie dokonała geopolitycznej reorientacji. Europa jest dziś kontynentem starców "na chwilę przed śmiercią", niewiele w polityce globalnej znaczącym. Putin postawił na Chiny a stary Brzeziński tego nie widzi. Chiny są najważniejszym graczem na świecie. Do nich należy przyszłość. W każdej dziedzinie. 40 mln Ukraińców ? Co najwyżej 30 mln.
Panie drogi, o kim pan mówi? Wschodni Ukraińcy, którzy mają jedynie nazwę wspólną z hołotą zza Zbrucza, o ich mordach mówią wyraźnie i głośno, a nawet głośniej niż polskojęzyczne władze (apel o uznanie ludobójstwa ludobójstwem posłów ze Wschodu Ukrainy). Natomiast ciule na na Kresach Południowo-Wschodnich zaprzeczają albo w ogóle, że jakiekolwiek mordy miały miejsce, albo próbują zrównać swoje ludobójstwo z polskimi akcjami odwetowymi i ewentualnie z Akcją Wisła. Niektórzy z młodego pokolenia tych wsiurów bezczelnie usiłowali mi wmówić, że to była jakaś "wojna domowa", przy okazji wymyślając jakiś stek kłamstw o rzekomych polskich zbrodniach. Skąd niby to wzięli? Oni są tego uczeni. Niech Pan poczyta o studniach na Wołyniu pełnych kości pomordowanych Polaków. Było takich miejsc pełno. Gdy ten neobanderowski skur... - Juszczenko został prezydentem to na Wołyń weszły "ekipy sprzątające" i te studnie wyczyściły - dziś są puste. Słyszał ktoś o jakimś uroczystym pogrzebie?? Kości pomordowanych Polaków Zapewne albo trafiły do spalenia albo na na jakieś wysypisko śmieci.
Sądzę, że na rzetelną analizę i wiarygodne wyniki trzeba będzie jeszcze bardzo długo poczekać. Nie wiem jaki jest iloraz liczby udostępnionych archiwów Rosji do niedostępnych, przypuszczam że jest bliski zeru. Wynik badań i tak będzie pochodną politycznego zapotrzebowania. Tak że ja się z tej dyskusji wypisuję. Przywódcy ZSRR ataku ze strony Niemiec musieli się spodziewać. Beria miał monopol na informowanie Stalina, mógł więc postępowaniem Stalina sterować poprzez selektywne informowanie go. Ale to ciągle jest gdybanie. Pozdrawiam.
Ukraińcy nie uciekną przed odpowiedzialnością za zbrodnie na Polakach. Są one doskonale udokumentowane przez polskich historyków. Również przez ukraińskich.
Kluczową dla mnie kwestią było, czy Stalin znał datę napaści Niemiec, czy nie. Jeśli jest tak, jak pisze Pan Hawranek, że wiadomość Sorge przekazał na 7 dni przed planowaną inwazją, a na granicy - jak Pan pisze zgromadzono 41% zapasów, to na co jeszcze czekano? Bo chyba nie na wykształcone kadry dowódcze - tych po Wielkiej Czystce bylo niewiele, i lat trzeba było, a nie dni by je odtworzyć. A mieli przecież tylko 7 dni (o tyle podobno Niemcy uprzedzili Hitlera). W każdym razie mogli zaplanować odwrot, a po tym co się działo po 22.06. żadnej myśli nie widać, a jedynie haos. Może więc rzeczywiście Stalinowi nie przekazano wiadomośći od Richarda Sorge. To by wiele wyjaśnialo. Ale nie wszystko. Proszę bowiem pamiętać, że już od 1931 roku na granicy z Mandzurią dochodziło do potyczek z armią cesarską, ktore w 38 i w 39 roku przybrały formę krwawego konfliktu - nad Chalchyn-Goł armia kwantuńska została zmasakrowana (ok. 75000zabitych, rannych i wziętych do niewoli). Co prawda we wrześniu 39 zawarto rozejm, ale skoro dla Stalina był to tylko świstek papieru, musiał liczyć się z tym, że i dla Japończyków również. Dlatego nadal mam wątpliwości, że ładował by się w awanturę z Niemcami, mając za plecami wrogo usposobionego sojusznika Niemiec. A panowie jak na to widzicie?
Dlatego nie głosuję na PiS. Pod tym względem to najgorsza partia w Polsce. Dla realizacji obcych interesów PiS jest gotowy sprzedać Polaków na Łotwie, Litwie, Białorusi i Ukrainie.
Tylko Ruch Narodowy ma konkretny program wspierania Polaków na wschodzie.
Tutaj nic nie jest jednoznaczne zaczynając od tego że nie wiadomo na ile ta informacja jest prawdziwa. To jest typowa gra propagandowa i tu obie strony mogą to samo powiedzieć oskarżając się wzajemnie. Jeśli jest prawdziwa co do faktu to nie wiadomo kto tego dokonał. Dla zainteresowanych przypominam prowokacje gliwicką i wiele podobnych.
" Rosja tradycyjnie dochowuje paktów do chwili, kiedy może osiągnąć korzyści terytorialne łamiąc je." Czy jest na świecie 1 kraj który stosuje inną zasadę polityki zagranicznej (Pewien oficer armii byłego ZSRR w dyskusji ze mną powiedział no , no smród coraz większy.)
Ma Pan rację. Tzn. oficjalnie - nikt tego nie ukrywał - gazoport miał zdywesyfikować dostawy gazu. Tylko, że chyba nikt nie dokonał ekonomicznej analizy oplacalności takiego przedsięwzięcia, a nawet jeżeli, to nie brano jej pod uwagę. Podobnie jak zakup Możejek. Decyzję podjęto na szczeblu rządowym, ale klopoty to już sprawa Orlenu. Teraz będzie podobnie. Zadecydowal rząd, a z klopotami zostanie GAZ-SYSTEM (przejął akcje Polskie LNG od PGNiG).
Jakiś rok temu, czytalem jakieś wezwania do kontraktowania gazu ze zb. gazoportu, potem jeszcze jakieś informacje o 4 zainteresowanych podmiotach, aż w końcu zaległa grobowa cisza...
I trudno się dziwić. Gaz katarski ma być droższy o 1/3 od rosyjskiego gazu... No i nadaje się glównie do celów energetycznych, a jak na złość, elektrowni gazowych - nie to co węglowych - u nas nie wiele...
@Jan_De). Co do drzew to mamy jasność ( drzewo Patriotyzmu . to mało znany obecnie gatunek i na wymarciu. NIESTETY . ) i zawsze z radością witam kogoś dla kogo sprawa Polskiej Racji Stanu jest i będzie najważniejsza.(Tylko coś mi podpowiada, że moglibyście mi Panowie na to nie pozwolić... ) a skąd te wątpliwości . Proszę znaleść jakiekolwiek racjonalne wyjaśnienie możliwości i skuteczności takich działań .Od czasu uzyskania informacji od ,,Sorgego" do Napaści na Sowietów upłynęło ok 7 dni co w takim okresie czasu można zrobić???. Poza tym Sowieci nie planowali w tak krótkim okresie żadnych działań ofensywnych tym bardziej że byli w okresie tuż po Wojnie zimowej z Finlandią . Ich założeniem było stawianie na wykrwawienie się tzw Imperialistów we wzajemnych walkach a oni mieli spokojnie czekać na zbiór owoców tej wojny . Sprawę informacji uzyskanych od Sorgego i wykorzystania ich przez Sowietów jest dość kontrowersyjna oczywiście w ujęciu najwyższych osób w ZSRR raczej unikano informowania Stalina o informacjach niezgodnych z jego wyobrażeniem i nadziejami.No, to "wymianę uprzejmości" mamy za sobą. Zastanawia mnie tylko dlaczego uważa Pan że go atakuję. Postarałem się tylko zaznaczyć w Pańskiej wypowiedzi pewne nieścisłości historyczne i logiczne . Oszołomienie Sowietów i niewiara w wojnę z Niemcami były tak duże że już po jej wybuchu (przynajmniej w pierwszych godzinach) nadal wysyłano do Niemiec zamówione towary strategiczne ,ropę i zboże . (i nic dziwnego: jesteście nieomylni i wiecie najlepiej). Nie oceniam mojego adwersarza choć on chętnie w swych urojeniach mnie atakuje .Ale chętnie jeśli jest Pan w Posiadaniu innych wiarygodnych informacji przeczących mojej informacji chętnie ją poznam , W historii tzw ,,Wojny Ojczyżnianej" jest naprawdę mało zupełnie wiarygodnych i opartych na dokumentach informacji.
Rozumiem że tematem dyskusji nie jest " Rosja tradycyjnie dochowuje paktów do chwili, kiedy może osiągnąć korzyści terytorialne łamiąc je.". "To samo jest DZISIAJ, Rosja zagarnęła Krym, prowadzi niewypowiedzianą wojnę z Ukrainą mimo swoich gwarancji nienaruszalności granic Ukrainy za cenę likwidacji broni nuklearnej Ukrainy. ". Możemy też dodać że ZSRR zaatakował Finlandię w dniu 30.XI.1939 r., o Polsce nie wspominając.
Tematem jest : czy Niemcy wyprowadzili uderzenie wyprzedzające na ZSRR, uprzedzając atak ZSRR o kilka dni?. Pewien oficer armii byłego ZSRR w dyskusji ze mną powiedział: przecież to normalne, kto pierwszy zaczął ten wygrał. Tą trafną myśl wprowadziłem do swego zbioru obowiązujących mnie zasad, tuż przed zasadą, że nie ma obowiązujących zasad co do których nie istnieją wyjątki. Ale to tak na marginesie.
Na linku http://www.historycy.org/index.php?showtopic=10023 &st=15 można przeczytać:
"ZSRR przy granicy z Niemcami rozmieścił wszystkie główne siły lotnicze i naziemne. Stalin przy granicy ustawił 41 procent wszystkich zapasów, 93 tys. wagonów z zaopatrzeniem, 4370 ton paliwa a wszystko ustawione na torach i gotowe do przewozu. W czerwcu powstało studium "O podstawach strategicznych rozwinięcia sił zbrojnych na zachodzie i wschodzie na lata 1940-41" którego treść jasno przewidywała uderzenie na Niemcy. Marszałek Rokossowski po wojnie pisał , że rozmieszczenie lotnictwa i składów w strefie przyfrontowej "przypominało przygotowania do skoku w przód".
Stalin do końca ufał Hitlerowi. Ten paranoik który tropił prawdziwe i urojone spiski? (i topił je w morzu krwi). Uwierzył w szczere spojrzenie Adolfa? Mimo wielu ostrzeżeń do końca pozostał lojalny? Może chciał tylko uśpić czujność wroga by uderzyć pierwszy?"
ZSRR upakowała praktycznie całe swoje siły nad samą granicą z Niemcami.
Swego czasu czytałem jakieś opracowanie na temat istnienia rozkazu ataku ZSRR na Niemcy. Z tego co pamiętam poszlaki - oparte na cząstkowych rozporządzeniach - były tak mocne że graniczące z pewnością. Przytoczony tekst rozporządzenia nie był jednak jednoznaczny, pozwalał na różne interpretacje. Nie wiem, dokładnie nie pamiętam. Być może Pan ma rację, niczego nie możemy przesądzać. I nikt chyba nie będzie miał interesu w najbliższej przyszłości rozstrzygnąć ten dylemat. A to że Stalin po ataku zaszył się w podmoskiewskiej daczy i musiało minąć aż 2 tygodnie aby doszedł do siebie, można na kilka sposobów interpretować. Ja nie wiem, nie mam zdania na ten temat, mam jednak świadomość istnienia tego dylematu. Problem izolowanej współpracy Niemiec z Rosją i jej możliwe następstwa jest ew. następnym tematem do dyskusji. Moim zdaniem współpraca ta rokuje jak najgorsze skutki dla Polski, Niemiec oraz reszty kontynentu. Pańskie przeprosiny przyjmuję i pozdrawiam Pana.
Jakoś to zdarzenie wpisuje się w układankę ,zniszczone tablice na pomniku powstańców śląskich
,zapaskudzony farbą pomnik Dmowskiego i teraz odgrywający rolę symbolu meczet szanowanych
w Polsce Tatarów Polskich. Ciekawe kto chce sprowokować Polaków i do czego?
Panie Hawranek, w tym miejscu czekałem na odpowiedz Pana Tutejszym, ale co tam...
Więc mówi Pan, że przywiązal się Pan do drzewa Patriotyzmu... Nie wiedziałem, że takie rosną. Owszem wiem o drzewie Poznania Dobrego i Zlego (Wiedzy), a także o Drzewie Życia. Gdyby Biblia wspominała o drzewie Patriotyzmu, sam bym się chętnie do niego przywiązał... Tylko coś mi podpowiada, że moglibyście mi Panowie na to nie pozwolić... A czy zanim się Pan przwiązał sprawdzał Pan do jakiego drzewa się przywiązuje? A może to było Drzewo... Przepraszam, glupie pytanie: Pan się przecież nigdy nie myli.
No, to "wymianę uprzejmości" mamy za sobą.
Przedstawa Pan jeszcze inną wersję wydarzeń, niż Pan Tutejszym i ja, (choć zbliżoną do mojej). Ale ponieważ obaj Panowie nigdy nie mają wątpliwości, i nie używają slów wyrażających niepewnośc (i nic dziwnego: jesteście nieomylni i wiecie najlepiej), będę się mógł od Was dużo nauczyć. Na początk może mi Pan wyjaśnić dlaczego, cytuję "Nie było też żadnej mowy o możliwości przyśpieszenia rzekomych działań wyprzedzających po otrzymaniu informacji Sorgego", bo jak mniemam takie informacje Stalin posiadał.
Cóż tak nerwy Panu puszczają, że zaczynasz Pan obrażać interlokutorów? Używanie wielkich liter w rozmowie internetowej nie należy do zachowań, które przystoją kulturalnym osobom.
Nadzwyczajna miłość bliźniego też bije z wypowiedzi. Nie chcę się wdawać w pyskówki, nie mój poziom więc powstrzymam się od odpowiedzi, bo mógłbym się wyrazić niegrzecznie, a tego staram się w sieci unikać.
alexmich:) Ameryki nie odkryli. jest to kolejny dowód na znaną prawdę że nigdzie i nigdy nie było i nie będzie żadnych ,,etnicznych " ziem tzw u-krainy.
Bardzo bliska współpraca Francuskiej zbrojeniówki z Rosji może nam wyjść bokiem.
Dostęp do kodów systemu lub embargo Francji na dostawy podzespołów w związku
konfliktem pomiędzy Polską i Rosją to dość prawdopodobny scenariusz.
Bardzo bliska współpraca Francuskiej zbrojeniówki z Rosji może nam wyjść bokiem.
Dostęp do kodów systemu lub embargo Francji na dostawy podzespołów w związku
konfliktem pomiędzy Polską i Rosją to dość prawdopodobny scenariusz.
Mordercza ukraińska swołocz nie zawahałaby się użyć broni chemicznej, w końcu tak w 1943 jak i dzisiaj zdolni są mordować niemowlęta. Kwestią, która zapewne przyniesie mnóstwo wątpliwości będzie definicja "broni chemicznej". Tak jak w Faludży zbrodniarze amerykańscy używali białego fosforu niby do "oświetlania terenu" a tym czasem używali go do palenia ludzi żywcem. Neobanderowcy nie musieli wcale używać gazów.
Owszem, ma Pan rację, zaczyna się mówić w mediach o prawdzie historycznej ale niestety w mediach rosyjskich (i niekiedy w zachodnich). W naszych tubach propagandowych raczej się tego nie doczekamy, a jeśli już to nieprędko.
uri;) Tym razem nie napiszę że ( jesteś ścierwem gnidą i Kijowskim agentem oraz śmierdzielem gorszym od sowieckiej onucy) Jak widzisz nic takiego nie napisałem Polecam ci tylko zastanowić się czy przemyślałeś do końca swoje nienawistne i kłamliwe wpisy o Rosji . Przecież tam są ludzie którzy , sprawdzają co i kto o nich pisze ,jak myślisz pewnie cię już dokładnie namierzyli i czekają na ciebie stepy Kazachstanu a może i gorzej? lasy Syberii , A prawie zaczynałem cię lubić i twoje zbydlęcenie banderowskie dlatego że z zasady lubię zwierzęta..
Ameryki nie odkryli. Każde dziecko przeglądając atlas historyczny, albo nawet wikipedie może się o tym dowiedzieć. Aczkolwiek dobrze, że o prawdzie historycznej zaczyna mówić się w mediach, bo potem jakieś niedouczone matoły będą twierdzić , że Krym, Noworosja, Zakarpacie, Bukowina czy Małopolska Wschodnia to rdzenne ukraińskie ziemie. Jeszcze do zimy to potrwa., jak Banderowcom skończą się zapasy gazu, mrozy nadejdą, a podatki i koszty życia poszybują w górę to dopiero się zacznie.
Kolejna ruSSka prowokacja. Terroryści, bo oni byli organizatorami "wycieczki" wysłali z premedytacją tych ludzi na pewną śmierć. "Młody kierowca" to też separatysta, w odpowiednim uniformie.
https://twitter.com/MiddleEast_BRK/status/483482039673688064/photo/1
@Jan_de ,,,napisałem Panu Hawrankowi ", że dyskutując z nim czuję się, jakbym przeciągał linę z fanatykami, którzy swoją linę przywiązali do grubego drzewa. Tylko pomija Pan co to jest za drzewo a jest to drzewo Patriotyzmu . to mało znany obecnie gatunek i na wymarciu. Pozwoli Pan że ustosunkuję się do twierdzeń o rzekomym wyprzedzeniu przez "Niemcy atakiem 22.06.1941r. o tydzień wyprzedzili atak ZSRR na ich strefę buforową. ZSRR - w celu ataku - zdemontowało obronę na linii demarkacyjnej" jest to oczywista nieprawda . ZSRR nigdy nie posiadał prawdziwych umocnień na linii tzw ,,demarkacyjnej" (stworzenie przedpola operacyjnego było zasadniczym celem zajęcia naszych Wschodnich województw.) zresztą większość wojsk je obsadzających była na poligonach . I właśnie stąd wynika ,poza doktryną wojenną Niemiec , łatwość z jaką wygrali bitwę graniczną . ZSRR posiadało co prawda stałą linię obronną lecz dopiero za Dnieprem tzw linię Stalina. Stąd jej wykorzystanie było znikome , bo nie była ona obsadzona . Nie było też żadnej mowy o możliwości przyśpieszenia rzekomych działań wyprzedzających po otrzymaniu informacji Sorgego ( analogiczna sytuacja po otrzymaniu przez Polskę informacji o Pakcie Ribbentrop-Mołotow ( w armii Austriackiej była w takim przypadku komenda,, Z koni do modlitwy" ) . Jest dostateczna ilość żródeł że Stalin liczył się z atakiem Niemiec jedynie co go zaskoczyło to czas kiedy on nastąpił .
Ukrainska Gwardia Narodowa zabila rosyjskiego dziennikarza oraz mlodego kierowce autobusu. Razem z nimi w autobusu byli matki ukrainskich zolnierzy. ktore jechali zabracz swoich synow do domu.
https://www.youtube.com/watch?v=DecoIH_7MYU
Zarzucając mi, że nie wiem, jak się pisze percepcja - w sytuacji, gdy na wszystkich niemal forach- aż roi się od takich "literówek", przekonał mnie Pan co do jednego, że musiałem pana urazić. Dotychczas wszystkie Pana wypowiedzi (te, ktore czytałem) były takie bez namiętne - może bez emocjonalne, to lepsze slowo. A tymczasem...
I jest mi niezmiernie przykro z tego powodu, i serdeczne Pana przepraszam. Nie chcialem - ale przecież powinienem ostrożniej dawkować ironię i cynizm, i przewidzieć, do czego może doprowadzić... Żle się czuję, ze świadomością, że Pana urazilem. Ufam, że mi Pan wybaczy...
Dosłownie przed chwilą, napisalem Panu Hawrankowi i Panu Jan53, że dyskutując z nimi czuję się, jakbym przeciągał linę z fanatykami, którzy swoją linę przywiązali do grubego drzewa. Skłamałbym, gdym napisał, że to uczucie nie towarzyszy mi także teraz. A mimo to próbuję, bo wierzę, że trzeba szukać porozumienia i, że jak nie w tej to w innej sprawie w końcu kiedyś się uda.
Teraz jednak chcialbym się odnieść do słow, cytuję "Niemcy atakiem 22.06.1941r. o tydzień wyprzedzili atak ZSRR na ich strefę buforową. ZSRR - w celu ataku - zdemontowało obronę na linii demarkacyjnej co znacznie ułatwiło marsz wojsk Niemiec ąb ówczesnego terytorium ZSRR". Koniec cytatu. Napewno pan wie, że Stalin znal dokladną datę ataku IIRzeszy na ZSRR. Poinformował go o tym Sorge, rosyjski agent w ambasadzie niemieckiej w Tokio. Dlaczego więc mając taką wiedzę, nie zdecydował się na uprzedzający atak? Zwłaszcza, że jak Pan pisze, cytuję "ZSRR - wcelu ataku - zdemontowało obronę na linii demarkacyjnej..." Więc przedpole było gotowe... ZSRR zamierzał co prawda -jak Pan pisze - zaatakować dopiero tydzień póżniej, więc pewnie nie wszystko było zapięte na ostatni guzik. Ale wiedząc o planowanym przez Rzeszę ataku, można było te przygotowania przyśpieszyć, a nawet gdyby nie, to i tak lepszy bylby wyprzedzający i całkowicie zaskakujący atak, niż to bierne oczekiwanie Stalina... Czy nie mogloby więc być tak, że jeden zbrodniarz uwierzył drugiemu? I to tak uwierzył, że dane wywiadu mówiące o planowanym ataku uznał za prowokację anglików chcących go sklócić z Hitlerem? Bo przecież ZSRR cały czas wspierał Niemcy w ich walce w zachodniej Europie, ze wschodu nieprzerwaną rzeką plynęly pociągi z przenicą i cysterny z ropą. A Gestapo i NKWD wymieniało się "wrogami". Więc może rozebranie tych umocnień oznaczalo coś innego, może miało być tylko potwierdzenim przyjażni, łączącej oba Narody. I dlaczego od wybuchu wojny Stalin zaszył się w podmoskiewskiej daczy i musialo minąć aż 2 tygodnie, by twardym, chropowatym glosem oznajmić Narodowi wojnę Wielką i Ojczyżnianą... Czy nie tak zachowuje się człowiek "zdradzony"? No i proszę powiedzieć? nie brzmi to sensownie?
A za poprzedni post raz jeszcze przepraszam
@darek3013). Jak Pan widzi dyskutować można z kimś kto używa odpowiednich argumentów rzeczowych , ale to bydło nie ma na celu dyskusji tylko blokowanie informacji o zbrodni ukraińskich faszystów z zachodniej u-krainy , od lat 1919 do lat obecnych.Stąd ich metoda spychania dyskusji na ataki osobiste , Proszę zwrócić uwagę na fakt występowania postów i ewentualnych wypowiedzi poszczególnych desantowców pełnią dyżur 24/g na dobę po zjechaniu jednego natychmiast włącza się 2,3,4, itd. DYSKUSJA NIE MA SENSU JEDYNIE MOŻNA ICH PONIŻYĆ I W K...Ć NIECH ZNAJĄ SWIJE MIEJSCE . http://youtu.be/4ZV8R9w6oFQ
@Podlaszuk). Nie było nigdy ŻADNEJ OKUPACJI UKRAINY BO ONA PO PROSTU NIGDY NIE ISTNIAŁA I OBY JAK NAJPRĘDZEJ SZLAG TRAFIŁ TEN WYMYSŁ ZREALIZOWANY PRZEZ STALINA. TO BYŁY SĄ I BĘDĄ POLSKIE ZIEMIE . GDYBY NIE PODŁY KLER GREKO-KATOLICKI I NIEMIECKO-AUSTRIACKIE KNOWANIA NIGDY NIE BYŁOBY MOWY O SZTUCZNYM TWORZE ZWANYM ukraińcami . WASZĄ CHACHŁACKĄ GWARĘ ZNAM DOBRZE A DOKUMENTY CZYTAM W ORYGINALE . CO DO TREŚCI zawartych w dokumentach z I kongresu faszystowskich bojówek na utrzymaniu Niemiec zwanych oun -upa kłamiesz w żywe oczy chachle.
Drogi Panie - zawsze należy próbować. Jeden nawrócony cenniejszy niż 100 wierzących. Możliwe że ma Pan rację co do desantu ale niczego przesądzać nie można, a podyskutować przecież warto.
Nie pamiętam kto to powiedział: "Dyskutowanie z fanatykami jest jak przeciąganie liny z drużyną, która swoją linę przywiązała do grubego drzewa..." Ale tak włąśne się czuję... Nie macie żadnych wątpliwości, a swoje wizje przedstawiacie w sposób "nie znoszący sprzeciwu"...Ja pozostaję z wątpliwościami, i niech tak już zostanie. W internecie można znależć sporo ciekawszych dyskusji na te tematy i to stojących na znacznie wyższym poziomie... Tak, Tak, ten poziom (jak znam życie) z pewnością ja zaniżam, pozdrawiam
A już wkrótce do tych "sukcesów" Obamy trzeba będzie dodać Afganistan... Ciekawe, czy po jego opuszczeniu przez Amerykanów, Putin wyśle Karzajowi na pomoc Su-25, tak jak teraz wysyła je do Iraku...
Takie życie! Jedni narobią bałaganu, ale sprzątać po nich muszą inni...
Art. 10 ukraińskiej konstytucji gwarantował ochronę języka rosyjskiego. Według spisu z 2013 r. liczba ludności Ukrainy była ok. 44 573 205. Dnia 23 lutego 2014 Rada uchyliła ten artykuł. W dniu 28 lutego, 2014 Turczynow zawetował przywrócenie artykułu 10. Zgodnie z ankietą z 2012 r. rosyjski był językiem 40% ludnośsci. Wobec tego jest ok. 26 743 923 ludzi mówiacych językiem innym niż rosyjski. Jest to maksymalna liczba osób, które mogą sprzeciwiać się buntowi na Ukrainie wschodniej. Zbig Brzeziński podał mylną i znacznie zawyżoną liczbę ew. niezadowolonych.
W czasie wojny domowej dzieją się różne rzeczy ,wystarczy jeden fanatyk aby spirala się zaczęła nakręcać. Poczekamy zobaczymy.
tagore
A na jakim wygrywają? Syrja klęska - Asad się trzyma, Irak klęska - zbliżenie z Rosja i Iranem, Iran klęska, Daleki wschód klęska - wzrost znaczenia Chin, Europa klęska - marginalizacja wpływów USA, Ukraina klęska - miał byś szybki łatwy przewrót, a jest jak jest, Ameryka klęska goni klęskę - od reformy zdrowotnej po dług publiczny ( o uwalnianu terrorystów nawet nie wspomnę). Czy potrafi Pan wymienić jakiekolwiek "zwycięstwo" Baraka Obamy? Cokolwiek gdzie USA umocniło swoją dominacje, znaczenie na Świecie ( z pominięciem gazu łupkowego).
Chyba dość trudno było by przytoczyć poważny sukces polityki zagranicznej Obamy .
tagore
Jasne że przegrywają na wszystkich frontach - według propagandy rosyjskiej. A tak naprawdę to chyba Matuszka po spódnicy troszeczkę dostała. Co tam słychać Panie alexmich na Pańskim "froncie"?
Rosja podpisując z Chinami gigantyczną umowę gazową dała wyraźny sygnał zachodowi, że właśnie dokonała geopolitycznej reorientacji. Europa jest dziś kontynentem starców "na chwilę przed śmiercią", niewiele w polityce globalnej znaczącym. Putin postawił na Chiny a stary Brzeziński tego nie widzi. Chiny są najważniejszym graczem na świecie. Do nich należy przyszłość. W każdej dziedzinie. 40 mln Ukraińców ? Co najwyżej 30 mln.
a więc te stare oblepione polską krwią siekiery po dziadku jednak się przydały.
Panie drogi, o kim pan mówi? Wschodni Ukraińcy, którzy mają jedynie nazwę wspólną z hołotą zza Zbrucza, o ich mordach mówią wyraźnie i głośno, a nawet głośniej niż polskojęzyczne władze (apel o uznanie ludobójstwa ludobójstwem posłów ze Wschodu Ukrainy). Natomiast ciule na na Kresach Południowo-Wschodnich zaprzeczają albo w ogóle, że jakiekolwiek mordy miały miejsce, albo próbują zrównać swoje ludobójstwo z polskimi akcjami odwetowymi i ewentualnie z Akcją Wisła. Niektórzy z młodego pokolenia tych wsiurów bezczelnie usiłowali mi wmówić, że to była jakaś "wojna domowa", przy okazji wymyślając jakiś stek kłamstw o rzekomych polskich zbrodniach. Skąd niby to wzięli? Oni są tego uczeni. Niech Pan poczyta o studniach na Wołyniu pełnych kości pomordowanych Polaków. Było takich miejsc pełno. Gdy ten neobanderowski skur... - Juszczenko został prezydentem to na Wołyń weszły "ekipy sprzątające" i te studnie wyczyściły - dziś są puste. Słyszał ktoś o jakimś uroczystym pogrzebie?? Kości pomordowanych Polaków Zapewne albo trafiły do spalenia albo na na jakieś wysypisko śmieci.
No jeśli Obama ma takich doradców, to nie dziwie się że USA przegrywają na wszystkich "frontach"
Sądzę, że na rzetelną analizę i wiarygodne wyniki trzeba będzie jeszcze bardzo długo poczekać. Nie wiem jaki jest iloraz liczby udostępnionych archiwów Rosji do niedostępnych, przypuszczam że jest bliski zeru. Wynik badań i tak będzie pochodną politycznego zapotrzebowania. Tak że ja się z tej dyskusji wypisuję. Przywódcy ZSRR ataku ze strony Niemiec musieli się spodziewać. Beria miał monopol na informowanie Stalina, mógł więc postępowaniem Stalina sterować poprzez selektywne informowanie go. Ale to ciągle jest gdybanie. Pozdrawiam.
A tu link do jednej ze stron opisujących zbrodnie:
http://wolyn1943.eu.interiowo.pl/artykuly.html
Ukraińcy nie uciekną przed odpowiedzialnością za zbrodnie na Polakach. Są one doskonale udokumentowane przez polskich historyków. Również przez ukraińskich.
Kluczową dla mnie kwestią było, czy Stalin znał datę napaści Niemiec, czy nie. Jeśli jest tak, jak pisze Pan Hawranek, że wiadomość Sorge przekazał na 7 dni przed planowaną inwazją, a na granicy - jak Pan pisze zgromadzono 41% zapasów, to na co jeszcze czekano? Bo chyba nie na wykształcone kadry dowódcze - tych po Wielkiej Czystce bylo niewiele, i lat trzeba było, a nie dni by je odtworzyć. A mieli przecież tylko 7 dni (o tyle podobno Niemcy uprzedzili Hitlera). W każdym razie mogli zaplanować odwrot, a po tym co się działo po 22.06. żadnej myśli nie widać, a jedynie haos. Może więc rzeczywiście Stalinowi nie przekazano wiadomośći od Richarda Sorge. To by wiele wyjaśnialo. Ale nie wszystko. Proszę bowiem pamiętać, że już od 1931 roku na granicy z Mandzurią dochodziło do potyczek z armią cesarską, ktore w 38 i w 39 roku przybrały formę krwawego konfliktu - nad Chalchyn-Goł armia kwantuńska została zmasakrowana (ok. 75000zabitych, rannych i wziętych do niewoli). Co prawda we wrześniu 39 zawarto rozejm, ale skoro dla Stalina był to tylko świstek papieru, musiał liczyć się z tym, że i dla Japończyków również. Dlatego nadal mam wątpliwości, że ładował by się w awanturę z Niemcami, mając za plecami wrogo usposobionego sojusznika Niemiec. A panowie jak na to widzicie?
Dlatego nie głosuję na PiS. Pod tym względem to najgorsza partia w Polsce. Dla realizacji obcych interesów PiS jest gotowy sprzedać Polaków na Łotwie, Litwie, Białorusi i Ukrainie.
Tylko Ruch Narodowy ma konkretny program wspierania Polaków na wschodzie.
Dobry czas, Rosjanie przećwiczyli przebazowanie jednostek swoich w ramach ,,parady wojskowej z okazji wyzwolenia Białorusi" więc można wiele zobaczyć.
Tutaj nic nie jest jednoznaczne zaczynając od tego że nie wiadomo na ile ta informacja jest prawdziwa. To jest typowa gra propagandowa i tu obie strony mogą to samo powiedzieć oskarżając się wzajemnie. Jeśli jest prawdziwa co do faktu to nie wiadomo kto tego dokonał. Dla zainteresowanych przypominam prowokacje gliwicką i wiele podobnych.
Jak widać, nic się nie zmienili.
Nic nie wiadomo, ale Ukraińcy mają to w genach, więc ... nigdy nic nie wiadomo :)
" Rosja tradycyjnie dochowuje paktów do chwili, kiedy może osiągnąć korzyści terytorialne łamiąc je." Czy jest na świecie 1 kraj który stosuje inną zasadę polityki zagranicznej (Pewien oficer armii byłego ZSRR w dyskusji ze mną powiedział no , no smród coraz większy.)
Ma Pan rację. Tzn. oficjalnie - nikt tego nie ukrywał - gazoport miał zdywesyfikować dostawy gazu. Tylko, że chyba nikt nie dokonał ekonomicznej analizy oplacalności takiego przedsięwzięcia, a nawet jeżeli, to nie brano jej pod uwagę. Podobnie jak zakup Możejek. Decyzję podjęto na szczeblu rządowym, ale klopoty to już sprawa Orlenu. Teraz będzie podobnie. Zadecydowal rząd, a z klopotami zostanie GAZ-SYSTEM (przejął akcje Polskie LNG od PGNiG).
Jakiś rok temu, czytalem jakieś wezwania do kontraktowania gazu ze zb. gazoportu, potem jeszcze jakieś informacje o 4 zainteresowanych podmiotach, aż w końcu zaległa grobowa cisza...
I trudno się dziwić. Gaz katarski ma być droższy o 1/3 od rosyjskiego gazu... No i nadaje się glównie do celów energetycznych, a jak na złość, elektrowni gazowych - nie to co węglowych - u nas nie wiele...
@Jan_De). Co do drzew to mamy jasność ( drzewo Patriotyzmu . to mało znany obecnie gatunek i na wymarciu. NIESTETY . ) i zawsze z radością witam kogoś dla kogo sprawa Polskiej Racji Stanu jest i będzie najważniejsza.(Tylko coś mi podpowiada, że moglibyście mi Panowie na to nie pozwolić... ) a skąd te wątpliwości . Proszę znaleść jakiekolwiek racjonalne wyjaśnienie możliwości i skuteczności takich działań .Od czasu uzyskania informacji od ,,Sorgego" do Napaści na Sowietów upłynęło ok 7 dni co w takim okresie czasu można zrobić???. Poza tym Sowieci nie planowali w tak krótkim okresie żadnych działań ofensywnych tym bardziej że byli w okresie tuż po Wojnie zimowej z Finlandią . Ich założeniem było stawianie na wykrwawienie się tzw Imperialistów we wzajemnych walkach a oni mieli spokojnie czekać na zbiór owoców tej wojny . Sprawę informacji uzyskanych od Sorgego i wykorzystania ich przez Sowietów jest dość kontrowersyjna oczywiście w ujęciu najwyższych osób w ZSRR raczej unikano informowania Stalina o informacjach niezgodnych z jego wyobrażeniem i nadziejami.No, to "wymianę uprzejmości" mamy za sobą. Zastanawia mnie tylko dlaczego uważa Pan że go atakuję. Postarałem się tylko zaznaczyć w Pańskiej wypowiedzi pewne nieścisłości historyczne i logiczne . Oszołomienie Sowietów i niewiara w wojnę z Niemcami były tak duże że już po jej wybuchu (przynajmniej w pierwszych godzinach) nadal wysyłano do Niemiec zamówione towary strategiczne ,ropę i zboże . (i nic dziwnego: jesteście nieomylni i wiecie najlepiej). Nie oceniam mojego adwersarza choć on chętnie w swych urojeniach mnie atakuje .Ale chętnie jeśli jest Pan w Posiadaniu innych wiarygodnych informacji przeczących mojej informacji chętnie ją poznam , W historii tzw ,,Wojny Ojczyżnianej" jest naprawdę mało zupełnie wiarygodnych i opartych na dokumentach informacji.
Rozumiem że tematem dyskusji nie jest " Rosja tradycyjnie dochowuje paktów do chwili, kiedy może osiągnąć korzyści terytorialne łamiąc je.". "To samo jest DZISIAJ, Rosja zagarnęła Krym, prowadzi niewypowiedzianą wojnę z Ukrainą mimo swoich gwarancji nienaruszalności granic Ukrainy za cenę likwidacji broni nuklearnej Ukrainy. ". Możemy też dodać że ZSRR zaatakował Finlandię w dniu 30.XI.1939 r., o Polsce nie wspominając.
Tematem jest : czy Niemcy wyprowadzili uderzenie wyprzedzające na ZSRR, uprzedzając atak ZSRR o kilka dni?. Pewien oficer armii byłego ZSRR w dyskusji ze mną powiedział: przecież to normalne, kto pierwszy zaczął ten wygrał. Tą trafną myśl wprowadziłem do swego zbioru obowiązujących mnie zasad, tuż przed zasadą, że nie ma obowiązujących zasad co do których nie istnieją wyjątki. Ale to tak na marginesie.
Na linku http://www.historycy.org/index.php?showtopic=10023 &st=15 można przeczytać:
"ZSRR przy granicy z Niemcami rozmieścił wszystkie główne siły lotnicze i naziemne. Stalin przy granicy ustawił 41 procent wszystkich zapasów, 93 tys. wagonów z zaopatrzeniem, 4370 ton paliwa a wszystko ustawione na torach i gotowe do przewozu. W czerwcu powstało studium "O podstawach strategicznych rozwinięcia sił zbrojnych na zachodzie i wschodzie na lata 1940-41" którego treść jasno przewidywała uderzenie na Niemcy. Marszałek Rokossowski po wojnie pisał , że rozmieszczenie lotnictwa i składów w strefie przyfrontowej "przypominało przygotowania do skoku w przód".
Stalin do końca ufał Hitlerowi. Ten paranoik który tropił prawdziwe i urojone spiski? (i topił je w morzu krwi). Uwierzył w szczere spojrzenie Adolfa? Mimo wielu ostrzeżeń do końca pozostał lojalny? Może chciał tylko uśpić czujność wroga by uderzyć pierwszy?"
ZSRR upakowała praktycznie całe swoje siły nad samą granicą z Niemcami.
Swego czasu czytałem jakieś opracowanie na temat istnienia rozkazu ataku ZSRR na Niemcy. Z tego co pamiętam poszlaki - oparte na cząstkowych rozporządzeniach - były tak mocne że graniczące z pewnością. Przytoczony tekst rozporządzenia nie był jednak jednoznaczny, pozwalał na różne interpretacje. Nie wiem, dokładnie nie pamiętam. Być może Pan ma rację, niczego nie możemy przesądzać. I nikt chyba nie będzie miał interesu w najbliższej przyszłości rozstrzygnąć ten dylemat. A to że Stalin po ataku zaszył się w podmoskiewskiej daczy i musiało minąć aż 2 tygodnie aby doszedł do siebie, można na kilka sposobów interpretować. Ja nie wiem, nie mam zdania na ten temat, mam jednak świadomość istnienia tego dylematu. Problem izolowanej współpracy Niemiec z Rosją i jej możliwe następstwa jest ew. następnym tematem do dyskusji. Moim zdaniem współpraca ta rokuje jak najgorsze skutki dla Polski, Niemiec oraz reszty kontynentu. Pańskie przeprosiny przyjmuję i pozdrawiam Pana.
A ciała wszystkich pomordowanych i zgwałconych gwardziści zjedli (dlatego wcześniej ćwiartowali). Stąd brak dowodów. Wot ruSSkaja prawda.
Jakoś to zdarzenie wpisuje się w układankę ,zniszczone tablice na pomniku powstańców śląskich
,zapaskudzony farbą pomnik Dmowskiego i teraz odgrywający rolę symbolu meczet szanowanych
w Polsce Tatarów Polskich. Ciekawe kto chce sprowokować Polaków i do czego?
tagore
Panie Hawranek, w tym miejscu czekałem na odpowiedz Pana Tutejszym, ale co tam...
Więc mówi Pan, że przywiązal się Pan do drzewa Patriotyzmu... Nie wiedziałem, że takie rosną. Owszem wiem o drzewie Poznania Dobrego i Zlego (Wiedzy), a także o Drzewie Życia. Gdyby Biblia wspominała o drzewie Patriotyzmu, sam bym się chętnie do niego przywiązał... Tylko coś mi podpowiada, że moglibyście mi Panowie na to nie pozwolić... A czy zanim się Pan przwiązał sprawdzał Pan do jakiego drzewa się przywiązuje? A może to było Drzewo... Przepraszam, glupie pytanie: Pan się przecież nigdy nie myli.
No, to "wymianę uprzejmości" mamy za sobą.
Przedstawa Pan jeszcze inną wersję wydarzeń, niż Pan Tutejszym i ja, (choć zbliżoną do mojej). Ale ponieważ obaj Panowie nigdy nie mają wątpliwości, i nie używają slów wyrażających niepewnośc (i nic dziwnego: jesteście nieomylni i wiecie najlepiej), będę się mógł od Was dużo nauczyć. Na początk może mi Pan wyjaśnić dlaczego, cytuję "Nie było też żadnej mowy o możliwości przyśpieszenia rzekomych działań wyprzedzających po otrzymaniu informacji Sorgego", bo jak mniemam takie informacje Stalin posiadał.
Cóż tak nerwy Panu puszczają, że zaczynasz Pan obrażać interlokutorów? Używanie wielkich liter w rozmowie internetowej nie należy do zachowań, które przystoją kulturalnym osobom.
Nadzwyczajna miłość bliźniego też bije z wypowiedzi. Nie chcę się wdawać w pyskówki, nie mój poziom więc powstrzymam się od odpowiedzi, bo mógłbym się wyrazić niegrzecznie, a tego staram się w sieci unikać.
alexmich:) Ameryki nie odkryli. jest to kolejny dowód na znaną prawdę że nigdzie i nigdy nie było i nie będzie żadnych ,,etnicznych " ziem tzw u-krainy.
Bardzo bliska współpraca Francuskiej zbrojeniówki z Rosji może nam wyjść bokiem.
Dostęp do kodów systemu lub embargo Francji na dostawy podzespołów w związku
konfliktem pomiędzy Polską i Rosją to dość prawdopodobny scenariusz.
tagore
Bardzo bliska współpraca Francuskiej zbrojeniówki z Rosji może nam wyjść bokiem.
Dostęp do kodów systemu lub embargo Francji na dostawy podzespołów w związku
konfliktem pomiędzy Polską i Rosją to dość prawdopodobny scenariusz.
tagore
Mordercza ukraińska swołocz nie zawahałaby się użyć broni chemicznej, w końcu tak w 1943 jak i dzisiaj zdolni są mordować niemowlęta. Kwestią, która zapewne przyniesie mnóstwo wątpliwości będzie definicja "broni chemicznej". Tak jak w Faludży zbrodniarze amerykańscy używali białego fosforu niby do "oświetlania terenu" a tym czasem używali go do palenia ludzi żywcem. Neobanderowcy nie musieli wcale używać gazów.
uri: A tam .
Owszem, ma Pan rację, zaczyna się mówić w mediach o prawdzie historycznej ale niestety w mediach rosyjskich (i niekiedy w zachodnich). W naszych tubach propagandowych raczej się tego nie doczekamy, a jeśli już to nieprędko.
A wszyscy przystrojeni gieorgijewskimi lentoczkami. I prosto na pozycje wojska.
uri;) Tym razem nie napiszę że ( jesteś ścierwem gnidą i Kijowskim agentem oraz śmierdzielem gorszym od sowieckiej onucy) Jak widzisz nic takiego nie napisałem Polecam ci tylko zastanowić się czy przemyślałeś do końca swoje nienawistne i kłamliwe wpisy o Rosji . Przecież tam są ludzie którzy , sprawdzają co i kto o nich pisze ,jak myślisz pewnie cię już dokładnie namierzyli i czekają na ciebie stepy Kazachstanu a może i gorzej? lasy Syberii , A prawie zaczynałem cię lubić i twoje zbydlęcenie banderowskie dlatego że z zasady lubię zwierzęta..
Poczekam na dowody. Raczej wątpię by którakolwiek ze stron, ryzykowała użycie gazów bojowych.
Ameryki nie odkryli. Każde dziecko przeglądając atlas historyczny, albo nawet wikipedie może się o tym dowiedzieć. Aczkolwiek dobrze, że o prawdzie historycznej zaczyna mówić się w mediach, bo potem jakieś niedouczone matoły będą twierdzić , że Krym, Noworosja, Zakarpacie, Bukowina czy Małopolska Wschodnia to rdzenne ukraińskie ziemie. Jeszcze do zimy to potrwa., jak Banderowcom skończą się zapasy gazu, mrozy nadejdą, a podatki i koszty życia poszybują w górę to dopiero się zacznie.
Kolejna ruSSka prowokacja. Terroryści, bo oni byli organizatorami "wycieczki" wysłali z premedytacją tych ludzi na pewną śmierć. "Młody kierowca" to też separatysta, w odpowiednim uniformie.
https://twitter.com/MiddleEast_BRK/status/483482039673688064/photo/1
@Jan_de ,,,napisałem Panu Hawrankowi ", że dyskutując z nim czuję się, jakbym przeciągał linę z fanatykami, którzy swoją linę przywiązali do grubego drzewa. Tylko pomija Pan co to jest za drzewo a jest to drzewo Patriotyzmu . to mało znany obecnie gatunek i na wymarciu. Pozwoli Pan że ustosunkuję się do twierdzeń o rzekomym wyprzedzeniu przez "Niemcy atakiem 22.06.1941r. o tydzień wyprzedzili atak ZSRR na ich strefę buforową. ZSRR - w celu ataku - zdemontowało obronę na linii demarkacyjnej" jest to oczywista nieprawda . ZSRR nigdy nie posiadał prawdziwych umocnień na linii tzw ,,demarkacyjnej" (stworzenie przedpola operacyjnego było zasadniczym celem zajęcia naszych Wschodnich województw.) zresztą większość wojsk je obsadzających była na poligonach . I właśnie stąd wynika ,poza doktryną wojenną Niemiec , łatwość z jaką wygrali bitwę graniczną . ZSRR posiadało co prawda stałą linię obronną lecz dopiero za Dnieprem tzw linię Stalina. Stąd jej wykorzystanie było znikome , bo nie była ona obsadzona . Nie było też żadnej mowy o możliwości przyśpieszenia rzekomych działań wyprzedzających po otrzymaniu informacji Sorgego ( analogiczna sytuacja po otrzymaniu przez Polskę informacji o Pakcie Ribbentrop-Mołotow ( w armii Austriackiej była w takim przypadku komenda,, Z koni do modlitwy" ) . Jest dostateczna ilość żródeł że Stalin liczył się z atakiem Niemiec jedynie co go zaskoczyło to czas kiedy on nastąpił .
Ukrainska Gwardia Narodowa zabila rosyjskiego dziennikarza oraz mlodego kierowce autobusu. Razem z nimi w autobusu byli matki ukrainskich zolnierzy. ktore jechali zabracz swoich synow do domu.
https://www.youtube.com/watch?v=DecoIH_7MYU
Wideo o tym jak była splanowana tragedia w Odesie.
http://www.youtube.com/watch?v=F0qaK7ffyH0&feature=youtu.be
Zarzucając mi, że nie wiem, jak się pisze percepcja - w sytuacji, gdy na wszystkich niemal forach- aż roi się od takich "literówek", przekonał mnie Pan co do jednego, że musiałem pana urazić. Dotychczas wszystkie Pana wypowiedzi (te, ktore czytałem) były takie bez namiętne - może bez emocjonalne, to lepsze slowo. A tymczasem...
I jest mi niezmiernie przykro z tego powodu, i serdeczne Pana przepraszam. Nie chcialem - ale przecież powinienem ostrożniej dawkować ironię i cynizm, i przewidzieć, do czego może doprowadzić... Żle się czuję, ze świadomością, że Pana urazilem. Ufam, że mi Pan wybaczy...
Dosłownie przed chwilą, napisalem Panu Hawrankowi i Panu Jan53, że dyskutując z nimi czuję się, jakbym przeciągał linę z fanatykami, którzy swoją linę przywiązali do grubego drzewa. Skłamałbym, gdym napisał, że to uczucie nie towarzyszy mi także teraz. A mimo to próbuję, bo wierzę, że trzeba szukać porozumienia i, że jak nie w tej to w innej sprawie w końcu kiedyś się uda.
Teraz jednak chcialbym się odnieść do słow, cytuję "Niemcy atakiem 22.06.1941r. o tydzień wyprzedzili atak ZSRR na ich strefę buforową. ZSRR - w celu ataku - zdemontowało obronę na linii demarkacyjnej co znacznie ułatwiło marsz wojsk Niemiec ąb ówczesnego terytorium ZSRR". Koniec cytatu. Napewno pan wie, że Stalin znal dokladną datę ataku IIRzeszy na ZSRR. Poinformował go o tym Sorge, rosyjski agent w ambasadzie niemieckiej w Tokio. Dlaczego więc mając taką wiedzę, nie zdecydował się na uprzedzający atak? Zwłaszcza, że jak Pan pisze, cytuję "ZSRR - wcelu ataku - zdemontowało obronę na linii demarkacyjnej..." Więc przedpole było gotowe... ZSRR zamierzał co prawda -jak Pan pisze - zaatakować dopiero tydzień póżniej, więc pewnie nie wszystko było zapięte na ostatni guzik. Ale wiedząc o planowanym przez Rzeszę ataku, można było te przygotowania przyśpieszyć, a nawet gdyby nie, to i tak lepszy bylby wyprzedzający i całkowicie zaskakujący atak, niż to bierne oczekiwanie Stalina... Czy nie mogloby więc być tak, że jeden zbrodniarz uwierzył drugiemu? I to tak uwierzył, że dane wywiadu mówiące o planowanym ataku uznał za prowokację anglików chcących go sklócić z Hitlerem? Bo przecież ZSRR cały czas wspierał Niemcy w ich walce w zachodniej Europie, ze wschodu nieprzerwaną rzeką plynęly pociągi z przenicą i cysterny z ropą. A Gestapo i NKWD wymieniało się "wrogami". Więc może rozebranie tych umocnień oznaczalo coś innego, może miało być tylko potwierdzenim przyjażni, łączącej oba Narody. I dlaczego od wybuchu wojny Stalin zaszył się w podmoskiewskiej daczy i musialo minąć aż 2 tygodnie, by twardym, chropowatym glosem oznajmić Narodowi wojnę Wielką i Ojczyżnianą... Czy nie tak zachowuje się człowiek "zdradzony"? No i proszę powiedzieć? nie brzmi to sensownie?
A za poprzedni post raz jeszcze przepraszam
@darek3013). Jak Pan widzi dyskutować można z kimś kto używa odpowiednich argumentów rzeczowych , ale to bydło nie ma na celu dyskusji tylko blokowanie informacji o zbrodni ukraińskich faszystów z zachodniej u-krainy , od lat 1919 do lat obecnych.Stąd ich metoda spychania dyskusji na ataki osobiste , Proszę zwrócić uwagę na fakt występowania postów i ewentualnych wypowiedzi poszczególnych desantowców pełnią dyżur 24/g na dobę po zjechaniu jednego natychmiast włącza się 2,3,4, itd. DYSKUSJA NIE MA SENSU JEDYNIE MOŻNA ICH PONIŻYĆ I W K...Ć NIECH ZNAJĄ SWIJE MIEJSCE . http://youtu.be/4ZV8R9w6oFQ
@Podlaszuk). Ty masz w ogóle problemy z pamięcią szczególnie o zbrodniczej działalności Bandery i jego faszystów.
uri: Twój czas na forum zbliża się do końca ale czas że odszczekasz te wszystkie insynuacje już się zbliża i nie pomoże wam nic i nikt.
@Podlaszuk). Nie było nigdy ŻADNEJ OKUPACJI UKRAINY BO ONA PO PROSTU NIGDY NIE ISTNIAŁA I OBY JAK NAJPRĘDZEJ SZLAG TRAFIŁ TEN WYMYSŁ ZREALIZOWANY PRZEZ STALINA. TO BYŁY SĄ I BĘDĄ POLSKIE ZIEMIE . GDYBY NIE PODŁY KLER GREKO-KATOLICKI I NIEMIECKO-AUSTRIACKIE KNOWANIA NIGDY NIE BYŁOBY MOWY O SZTUCZNYM TWORZE ZWANYM ukraińcami . WASZĄ CHACHŁACKĄ GWARĘ ZNAM DOBRZE A DOKUMENTY CZYTAM W ORYGINALE . CO DO TREŚCI zawartych w dokumentach z I kongresu faszystowskich bojówek na utrzymaniu Niemiec zwanych oun -upa kłamiesz w żywe oczy chachle.
Drogi Panie - zawsze należy próbować. Jeden nawrócony cenniejszy niż 100 wierzących. Możliwe że ma Pan rację co do desantu ale niczego przesądzać nie można, a podyskutować przecież warto.
Skreślił Pan 3 pierwsze wyrazy ze swojej wypowiedzi... Aż 3 wyrazy... Ja proszę by pozwolił mi Pan dolożyć tylko 1 litrkę... Proszę!
Nie pamiętam kto to powiedział: "Dyskutowanie z fanatykami jest jak przeciąganie liny z drużyną, która swoją linę przywiązała do grubego drzewa..." Ale tak włąśne się czuję... Nie macie żadnych wątpliwości, a swoje wizje przedstawiacie w sposób "nie znoszący sprzeciwu"...Ja pozostaję z wątpliwościami, i niech tak już zostanie. W internecie można znależć sporo ciekawszych dyskusji na te tematy i to stojących na znacznie wyższym poziomie... Tak, Tak, ten poziom (jak znam życie) z pewnością ja zaniżam, pozdrawiam