czarekw:
28.02.2015 23:00/. Tych banderowców najechało do Polski już około 1 000 000 w ciągu 2 - ch lat . Wchodzą do nas jak V-kolumna hitlera zresztą to te same metody .
"krisss":W tym wypadku nie chodzi o pomnik poświęconyok 1000-cu Polaków mieszkańców wsi Huta Pieniacka i okolicznych miejscowości,zamordowanych 28II1944r.-wzniesiony w 2005r.Jeszcze w 2009r za prezydentury Juszczenki,przed obchodami 65 rocznicy mordu,partia "Swoboda" zapowiedziała odsłonięcie w bliskim sąsiedztwie polskiego pomnika,innego swojego pomnika dla upamiętnienia rzekomych ofiar "polskich szowinistów.Z pokazanej tablicy łatwo przetłumaczyć fragment napisu"Tablica poświęcona pokojowym mieszkańcom...zakatowanym przez polskich szowinistów"Antypolska wymowa czynu pomnikowego strony ukraińskiej jest dla mnie jednoznaczna.
amstaf358:
01.03.2015 10:57/. Ciebie wszystko przerasta najbardziej myślenie.Niestety wzrost nie idzie w parze z rozumem raczej ma zastosowanie takie powiedzonko ,,Wielki jak brzoza głupi jak koza"
hej:
01.03.2015 17:35/. Skoro kriss nie zna ani ukraińskiego ani rosyjskiego to na logikę Ukraińcem nie jest, Tylko dla tego że tak twierdzi ??? krucha to podstawa .Proszę poczytać co wypisywał we wcześniejszych Postach . Pozdrawiam.
SobiePan:01.03.2015 17:15 Pozwoli Pan, że wtrącę swoje "trzy grosze". Skoro kriss nie zna ani ukraińskiego ani rosyjskiego to na logikę Ukraińcem nie jest, a do tego jeszcze przyznaje się do błędu wynikającego właśnie z nieznajomości tych języków. Pozdrawiam.
krisss:
01.03.2015 15:44/. Nie takie szmaty z Milicji a wcześnie z UB wykańczałem więc nie podskakuj pakuj ,,czemodan" i spier...j z Polski Ukraiński chachle.
cytat z "pt. "Nieukarane zbrodnie SS-Galizien z lat 1943-1945", Londyn, 1990, s.
18-44), partyzanci sowieccy opuścili Hutę Pieniacką 22 lutego 1944 r., pozostawiając dwu ciężko rannych wymagających opieki. Pierwsze uderzenie na wioskę nastąpiło następnego dnia 23 lutego, i atak ukraińskich esesowców [z 4 policyjnego pułku Policji SS dowodzonego przez Siegfrid Binz]
został odparty przez polskę Samoobronę. Po upływie pięciu dni, tj. 28 lutego, trzy bataliony ukraińskich żołnierzy SS-Galizien, wspierane przez bojówki OUN-UPA, zgotowały zagładę całej wsi. Liczba śmiertelnych ofiar ludności polskiej wynosiła co najmniej 868 osób, oraz dwu sowieckich partyzantów. Nie miało to więc nic wspólnego z likwidacją groźnego oddziału wroga, lecz było po prostu pacyfikacją bezbronnej ludności polskiej." Potwierdzenie informacji w Lwiwskie Wisti z dn. 10 i 12 maja 1944.
Załączam video 1/4 brytyjczyków na temat m.innymi tej zbrodni w czterech częściach.
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage &v=guziIIutKEE
w 6:16 sekundzie jest ten oficer niemiecki Siegfried Binz - obejrzeć całość - sa autentyczne sceny z tamtych czasów.
a ciebie twoja rodzina chyba zapomniała wyjechać ze swoimi w 1968r i nie rozumiesz kto był prawdziwym oprawcą rodaków, i że ta akcja z przewrotem na ukraimie miała być karą za wspieranie przez putina Iranu i Syrii czyli wrogów zydobolszewików
I pamiętamy prawdę że ich oprawcy wyjechali z Polski w 1968roku każdy znał Krwawą Wandę co sobie miło żyła w Anglii i jej podobnych ,a teraz za pomocą usmana wracają i żądają 60mld/dol i wyrzucać polaków z ich mieszkań w Warszawie . Propaganda sobą a historii prawdę powie / I nie dziwię się że w Operacji Most - nawet ruscy się ich pozbywali przez co zawaliła się komuna na nasze szczęście
Od dawna mam wrażenie, że nasi obecnie włodarze uznali za swój główny cel dostarczanie "paliwa" antypolskiej propagandzie. Za polskie publiczne pieniądze robione są filmy "Pokłosie" i "Ida", natomiast twórcy "Pileckiego" muszą żebrać na ulicy. Z tym pomnikiem jest podobnie, najpierw umawiamy się, że wróci a potem chcemy zrobić inaczej. To przecież woda na młyn putinowskiej propagandy. Tymczasem mamy w naszym pięknym kraju zdolnych młodych artystów i specjalistów od architektury krajobrazu. Można przecież ogłosić konkurs na rewitalizację otoczenia takiego pomnika (i każdego innego wychwalacza czerwonych "wyzwolicieli"), która będzie pokazywała go we właściwym świetle. Z pomników wyzwolicieli i towarzyszy broni zróbmy pamiątki po "wyzwolicielach" i 50-letniej okupacji sowieckiej. I niech wtedy putiny przyjeżdżają składać kwiaty, może przy okazji posypią także swoje głowy popiołem i poproszą o wybaczenie. Daj Boże doczekać tego.
Od dawna mam wrażenie, że nasi obecnie włodarze uznali za swój główny cel dostarczanie "paliwa" antypolskiej propagandzie. Za polskie publiczne pieniądze robione są filmy "Pokłosie" i "Ida", natomiast twórcy "Pileckiego" muszą żebrać na ulicy. Z tym pomnikiem jest podobnie, najpierw umawiamy się, że wróci a potem chcemy zrobić inaczej. To przecież woda na młyn putinowskiej propagandy. Tymczasem mamy w naszym pięknym kraju zdolnych młodych artystów i specjalistów od architektury krajobrazu. Można przecież ogłosić konkurs na rewitalizację otoczenia takiego pomnika (i każdego innego wychwalacza czerwonych "wyzwolicieli"), która będzie pokazywała go we właściwym świetle. Z pomników wyzwolicieli i towarzyszy broni zróbmy pamiątki po "wyzwolicielach" i 50-letniej okupacji sowieckiej. I niech wtedy putiny przyjeżdżają składać kwiaty, może przy okazji posypią także swoje głowy popiołem i poproszą o wybaczenie. Daj Boże doczekać tego.
sobiepan ty bezmuzgi baranie sadzilem ze pomnik jest poswiecony ofiara UPA a nie upa......a ciebie za ten tekst pierdolne po ryju jak cie zobacze ruski pomiocie
"Gdyby to Polacy zrobili byłoby FINEZYJNIE" ???!!!
XD CO?! Przecie to dresiarska robota, czego się spodziewałeś? "Upa robi herbatę w wodzie po pierogach?" To nie klasyki Łódzkiego RTS vs ŁKS, tylko jakiś wkurzony leszcz ze sprayem.
Ciekawa historia, nasze media wmawiają nam ,że jest wojna między Rosją a Ukrainą, to jak do cholery wytłumaczą mi to, że jeden z organizatorów spalenia ludzi w Odessie pojechał jakby nic do kraju agresora na masz pamięci Niemcowa ? Materiał w całości
http://rusvesna.su/news/1425216046
RP nie może szczędzić sił i środków finansowych dla odnalezienia, zidentyfikowania i pochowania wszystkich naszych bohaterów. Uroczystości pogrzebowe powinny mieć charakter państwowy w asyście wojskowej.
Jedna ze stacji rosyjskiej telewizji, która jest własnością rządu, pokazała fragment nagrania z monitoringu miejsca, w którym doszło do zabójstwa Borysa Niemcowa.
Na nagraniu widać przechodzącego mostem Niemcowa ze znajomą. W ślad za nimi jedzie wolno pługopiaskarka.
W momencie, gdy pojazd mija parę, o godzinie 23.31, dochodzi do zabójstwa. Po chwili zza pługopiaskarki wybiega jedna osoba, która wsiada do przejeżdżającego samochodu. Na moście widać już tylko stojącą samotnie towarzyszkę Niemcowa i jego ciało. Po 11 minutach na miejsce zdarzenia przyjeżdża policja.
Może to oznaczać, że zabójca Borysa Niemcowa czekał na niego na schodach, a więc strzały nie padły - jak dotąd twierdzono - z przejeżdżającego samochodu. Zabójstwa dokonano Jedna ze stacji rosyjskiej telewizji, która jest własnością rządu, pokazała fragment nagrania z monitoringu miejsca, w którym doszło do zabójstwa Borysa Niemcowa.
Na nagraniu widać przechodzącego mostem Niemcowa ze znajomą. W ślad za nimi jedzie wolno pługopiaskarka.
W momencie, gdy pojazd mija parę, o godzinie 23.31, dochodzi do zabójstwa. Po chwili zza pługopiaskarki wybiega jedna osoba, która wsiada do przejeżdżającego samochodu. Na moście widać już tylko stojącą samotnie towarzyszkę Niemcowa i jego ciało. Po 11 minutach na miejsce zdarzenia przyjeżdża policja.
Może to oznaczać, że zabójca Borysa Niemcowa czekał na niego na schodach, a więc strzały nie padły - jak dotąd twierdzono - z przejeżdżającego samochodu. Zabójstwa dokonano DOKŁADNIE w momencie, w którym pługopiaskarka zasłaniała miejsce popełnienia zbrodni.
Polityk został trafiony czterema pociskami, otrzymał postrzał w głowę, plecy i brzuch. Zginął na miejscu.
Sprawców nie ujęto. W sprawie toczy się śledztwo, a prezydent Rosji, który złożył rodzinie zabitego kondolencje, objął je "osobistym nadzorem".
Dziś w Moskwie miał się odbyć współorganizowany marsz protestacyjny przeciwko polityce Władimira Putina, m.in. w związku z działaniami na Ukrainie. Zamiast niego opozycja organizuje marsz żałobny w hołdzie zamordowanemu politykowi.
http://www.rp.pl/artykul/29,1182820-Zabojstwo-Niemcowa--Telewizja-pokazala-nagranie-z-mostu.html, w którym pługopiaskarka zasłaniała miejsce popełnienia zbrodni.
Polityk został trafiony czterema pociskami, otrzymał postrzał w głowę, plecy i brzuch. Zginął na miejscu.
Sprawców nie ujęto. W sprawie toczy się śledztwo, a prezydent Rosji, który złożył rodzinie zabitego kondolencje, objął je "osobistym nadzorem".
Dziś w Moskwie miał się odbyć współorganizowany marsz protestacyjny przeciwko polityce Władimira Putina, m.in. w związku z działaniami na Ukrainie. Zamiast niego opozycja organizuje marsz żałobny w hołdzie zamordowanemu politykowi.
http://www.rp.pl/artykul/29,1182820-Zabojstwo-Niemcowa--Telewizja-pokazala-nagranie-z-mostu.html .... Fachowa robota, dwa pojazdy biorą udział w akcji, egzekutor jedzie piaskarką. Jest zakryty od strony kamer, akcja i wycofanie. 11 minut na posprzątanie. O piaskarce nikt nie mówi, ona nie ma nic wspólnego z tą akcją... Ja stawiam na samowolkę siłowików. Być może jest już wiadomo kto to zrobił, obecnie trwa ustalanie kto ma za to odpowiadać...
Znaleziono szczątki "Inki" - bohaterskiej sanitariuszki oddziałów majora "Łupaszki", zamordowanej przez UB latem 1946 r. w Gdańsku. Jej krewni oficjalnie dowiedzieli się o tym w niedzielę od prezydenta Bronisława Komorowskiego, podczas uroczystości zorganizowanej z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Szczątków Danuty Siedzikówny ps. "Inka" historycy gdańskiego IPN szukali od kilku lat. Nie wiadomo było nawet, czy cokolwiek się zachowało - jedna z wersji mówiła, że po śmierci zwłoki sanitariuszki wrzucono do dołu z wapnem.....
- Miejsce pochówku "Inki" udało się znaleźć niedawno, na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku, dosłownie dziesięć metrów od jej symbolicznego nagrobka - mówi Karol Tymiński, krewny sanitariuszki. - Nieoficjalnie wiem o tym od kilkunastu dni.
Ludzie przyszli z kwiatami i przypiętymi do ubrań czarnymi kokardkami. Do marszu wciąż dołączają nowi moskwianie. Organizatorzy spodziewają się, że weźmie w nim udział nawet 50 tysięcy ludzi.
Demonstranci idą w kierunku Dużego Moskworeckiego Mostu, gdzie Borys Niemcow został zastrzelony. Niektórzy otwarcie winią rządzących za śmierć opozycjonisty: Władze likwidując Niemcowa, zlikwidowały charyzmatycznego człowieka, który mógłby zjednoczyć opozycję - powiedział Polskiemu Radiu jeden z uczestników akcji.
Moskwa: Marsz pamięci Niemcowa. "Zginął za przyszłość Rosji!"
44 minuty temu
Aktualizacja: 29 minut temu
Tysiące ludzi zebrały się w niedzielę na Placu Słowiańskim, w centrum Moskwy, skąd wyruszył zorganizowany przez antykremlowską opozycję marsz żałobny, poświęcony pamięci Borysa Niemcowa, zamordowanego w piątek wieczorem w stolicy Rosji.
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-moskwa-marsz-pamieci-niemcowa-zginal-za-przyszlosc-rosji,nId,1681134#utm_source=paste &utm_medium=paste &utm_campaign=chrome
a gdzie te jajca, burki358 i inni? 28.02 minął i ani jednego wpisu. Nie solidaryzujecie się z pomordowanymi rodakami, "patrioci" w doope jeb....ni ? Flagę Polski dzisiaj wywiesiliście ? Bo ja tak. Pewnie jeden z drugim skoligacony i tylko banialuki potrafi na forum wypisywać.
Powyższy artykuł, zgodnie z dotychczasową tradycją Pana SobiePan, jest zerżniętym tekstem spod adresu http://pl.sputniknews.com/polish.ruvr.ru/2015_01_05/Wasza-polityka-wschodnia-5645/ Czy nie podanie źródła pochodzenia tekstu, który podaje się publicznie sugerując że jest on własnym, to jest plagiat?
List otwarty do Polaków od wiceministra DNR to bardzo miły akcent. Wstyd, że nasz "rząd" nie to że nie pamięta, tylko nie chce pamiętać. Naprawdę wstyd.
Piszą oni tak: "Jedno z nich (obecne na miejscu) dodaje, że pod pomnikiem w Hucie Pieniackiej wieńce złożyli również przedstawiciele władz, czyli politycy nacjonalistycznej partii Swoboda.
(...) Strona ukraińska przez lata uważała, że to nie Ukraińcy byli sprawcami mordu, ale bliżej nieokreślony niemiecki oddział. Wcześniej Ukraińcy zdemontowali tablicę, która powstała jeszcze za czasów ZSRR, bo wyraźnie było na niej napisane, że sprawcami rzezi byli lokalni nacjonaliści. Zamontowano też nową tablicę, z której można wyczytać wersję ukraińską."
Na innej stronie jest taka informacja: http://nowahistoria.interia.pl/kartka-z-kalendarza/news-28-lutego-1944-r-ukrainska-rzez-polakow-w-hucie-pieniackiej,nId,1680077
"Smutna historia ludobójstwa w Hucie Pieniackiej miała niedawno swój epilog. Obok upamiętniającego ofiary zbrodni SS-Galizien pomnika, w 2005 roku aktywiści z ukraińskiej partii Swoboda ustawili tablicę zaprzeczającą ustalonemu przebiegowi wydarzeń. Napisy są w języku ukraińskim, ale też angielskim. Jak twierdzą, odpowiedzialność za zbrodnię w Hucie Pieniackiej spada na bliżej niezidentyfikowany oddział Niemców."
Nie wiem czy na samym pomniku są jakikolwiek napisy wskazujące na Ukraińcow jako głównych autorów zbrodni bo coś mie się wydaje że członkowie Swobody złożyli wieńce jedynie z intencją aby potwierdzić swoją wersję, że to była wyłącznie zbrodnia niemiecka a nie ukraińska. Bo jeśli istnieje tylko ten kłamliwy napis na tablicy obok pomnika a nie ma właściwego napisu na samym pomniku więc zgodnie z "ich wersją" złożyli oni kwiaty ofiarom "zamordowanym przez Niemców".
do ściągnięcia, książka IPN pt. APARAT BEZPIECZEŃSTWA W POLSCE Kadra kierownicza t., str 61-63: "W styczniu 1945 r. komendant Okręgu AK Białystok w swoim raporcie do Londynu pisał: „NKWD przy pomocy pozostałych Żydów urządza krwawe orgie”. Rok później kierownictwo WiN informowało: „Na każdym kroku daje się odczuć ich [Żydów – K.S.] serdeczny stosunek do Sowietów i odwrotnie oraz popieranie ich tak przez Sowietów i PPR, jak i przez władze administracyjne i Bezpieczeństwa”; „Najważniejsze i materialnie najwięcej popłatne placówki państwowe są obsadzone Żydami. W administracji państwowej, w szkolnictwie średnim i wyższym, w sądownictwie i w wojsku tkwią Żydzi na nadrzędnych stanowiskach”; „Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski – Żydzi komuniści, oddając się w zupełności jako znawcy stosunków i terenu na usługi NKWD, byli […] czynnikiem, który najwięcej przyczynił się do masowych aresztowań, rozstrzeliwań, deportacji, zwłaszcza członków polskiego ruchu niepodległościowego”. O obecności Żydów i osób pochodzenia żydowskiego w MBP pisał także Nikołaj Seliwanowski, doradca NKWD przy MBP, w swoim raporcie do Berii z 20 października 1945 r. „W Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego pracuje 18,7% Żydów, 50% stanowisk kierowniczych zajmują Żydzi. W I Departamencie tego Ministerstwa pracuje 27% Żydów. Zajmują oni wszystkie stanowiska kierownicze. W Wydziale Personalnym – 23% Żydów, na stanowiskach kierowniczych – 7 osób. W Wydziale" ds. Funkcjonariuszy (inspekcja specjalna) – 33,3[%] Żydów, wszyscy zajmują odpowiedzialne stanowiska. W Wydziale Sanitarnym MBP – 49,1[%] Żydów, w Wydziale Finansowym – 29,9[%] Żydów”230. Do dziś funkcjonuje pogląd sformułowany na łamach „Naszego Losu”: „po roku 1944 rozpoczęły się w Polsce krwawe rządy żydokomuny, wdrażane przy pomocy sowieckich czołgów i bagnetów”; Żydzi byli „pomocnikami rewolucji”, ukrywającymi się pod „dobrymi, słowiańskimi nazwiskami” ; w UB „kluczowe stanowiska zawsze okupowali […] Żydzi” Jak pisał Abel Kainer: „Symbolem roli Żydów w pierwszym dziesięcioleciu PRL jest […] żydowski bezpieczniak. […] W newralgicznym punkcie systemu, w policji politycznej, potrzebni byli najbardziej zaufani ludzie, najchętniej przedwojenni komuniści, wśród których było wielu Żydów. Ponieważ starych było mało, dobrym był każdy lojalny. A więc ktoś możliwie osamotniony, bez zaplecza rodzinnego i sąsiedzkiego”238. Do wymienionych przez Kainera przedwojennych komunistów pochodzenia żydowskiego należała znaczna część elity późniejszej bezpieki: Leon Andrzejewski, Zygmunt Braude, Mieczysław Broniatowski, Julia Brystiger, Józef Czaplicki, Anatol Fejgin, Marek Fink, Leon Gangel, Marian Jurkowski, Edward Kalecki, Julian Konar, Józef Kratko, Mieczysław Mietkowski, Zygmunt Okręt, Henryk Piasecki, Ludwik Przysuski, Roman Romkowski, Józef Różański, Leon Rubinsztein, Józef Światło, Michał Taboryski. Warto zauważyć, że droga niektórych z nich do przyszłych karier w bezpiece wiodła, podobnie jak wspomnianego wcześniej Romualda Gadomskiego, poprzez armię gen. Władysława Andersa. Julian Konar – późniejszy wicedyrektor Departamentu I MBP, dezerter z odtwarzanego w ZSRR Wojska Polskiego, swój stosunek do służby w Wojsku Polskim określił lakonicznie: „Z armią Andersa udałem się do Buzułuku, następnie Saratowa, skąd jako podchorążowie zostaliśmy odesłani do kompanii i w tym czasie zażądaliśmy wraz z innymi towarzyszami zwolnienia i przekazania do Armii Czerwonej” Większość Żydów i osób pochodzenia żydowskiego piastujących kierownicze stanowiska w bezpiece wojnę spędziła w ZSRR, skąd wrócili do kraju razem LWP lub jako repatrianci w latach 1945–1946.Nie analizując przyczyn, dla których tak wielu Żydów i osób pochodzenia żydowskiego znalazło się w UB – nie sposób jednak negować wyników danych statystycznych. W okresie największego terroru i bezprawia w Polsce, w latach 1944–1954, na 450 osób pełniących najwyższe funkcje w MBP (od naczelnika wydziału wzwyż) aż 167 było pochodzenia żydowskiego (por. tabelka 1). Biorąc pod uwagę, że po wojnie Żydzi i osoby pochodzenia żydowskiego stanowili niespełna 1 proc. ludności kraju, to ich 37-procentowy udział w kierownictwie MBP stanowi trudną do ukrycia nadreprezentację osób jednej narodowości. Niższy, lecz nadal znaczny, był odsetek pełniących najwyższe funkcje kierownicze w jednostkach terenowych. Ze 161 szefów i zastępców szefów WUBP/WUdsBP, aż 22 (13,7 proc.) było pochodzenia żydowskiego. LINK DO POBRANIA KSIĄŻKI http://ipn.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0015/105432/Aparat_kadra_kier_tom-I.pdf
do ściągnięcia, książka IPN pt. APARAT BEZPIECZEŃSTWA W POLSCE Kadra kierownicza t., str 61-62: "W styczniu
1945 r. komendant Okręgu AK Białystok w swoim raporcie do Londynu pisał:
„NKWD przy pomocy pozostałych Żydów urządza krwawe orgie”. Rok później
kierownictwo WiN informowało: „Na każdym kroku daje się odczuć ich [Żydów
– K.S.] serdeczny stosunek do Sowietów i odwrotnie oraz popieranie ich tak przez
Sowietów i PPR, jak i przez władze administracyjne i Bezpieczeństwa”; „Najważniejsze
i materialnie najwięcej popłatne placówki państwowe są obsadzone Żydami.
W administracji państwowej, w szkolnictwie średnim i wyższym, w sądownictwie
i w wojsku tkwią Żydzi na nadrzędnych stanowiskach”; „Po wkroczeniu Armii
Czerwonej do Polski – Żydzi komuniści, oddając się w zupełności jako znawcy stosunków
i terenu na usługi NKWD, byli […] czynnikiem, który najwięcej przyczynił
się do masowych aresztowań, rozstrzeliwań, deportacji, zwłaszcza członków polskiego
ruchu niepodległościowego”.
O obecności Żydów i osób pochodzenia żydowskiego w MBP pisał także Nikołaj
Seliwanowski, doradca NKWD przy MBP, w swoim raporcie do Berii z 20 października
1945 r. „W Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego pracuje 18,7% Żydów,
50% stanowisk kierowniczych zajmują Żydzi. W I Departamencie tego Ministerstwa
pracuje 27% Żydów. Zajmują oni wszystkie stanowiska kierownicze. W Wydziale
Personalnym – 23% Żydów, na stanowiskach kierowniczych – 7 osób. W Wydziale" ds. Funkcjonariuszy (inspekcja specjalna) – 33,3[%] Żydów, wszyscy zajmują odpowiedzialne
stanowiska. W Wydziale Sanitarnym MBP – 49,1[%] Żydów, w Wydziale
Finansowym – 29,9[%] Żydów”230. Do dziś funkcjonuje pogląd sformułowany na
łamach „Naszego Losu”: „po roku 1944 rozpoczęły się w Polsce krwawe rządy żydokomuny,
wdrażane przy pomocy sowieckich czołgów i bagnetów”; Żydzi byli
„pomocnikami rewolucji”, ukrywającymi się pod „dobrymi, słowiańskimi nazwiskami”
; w UB „kluczowe stanowiska zawsze okupowali […] Żydzi” Jak pisał Abel Kainer: „Symbolem roli Żydów w pierwszym dziesięcioleciu PRL
jest […] żydowski bezpieczniak. […] W newralgicznym punkcie systemu, w policji
politycznej, potrzebni byli najbardziej zaufani ludzie, najchętniej przedwojenni
komuniści, wśród których było wielu Żydów. Ponieważ starych było mało, dobrym
był każdy lojalny. A więc ktoś możliwie osamotniony, bez zaplecza rodzinnego
i sąsiedzkiego”238.
Do wymienionych przez Kainera przedwojennych komunistów pochodzenia
żydowskiego należała znaczna część elity późniejszej bezpieki: Leon Andrzejewski,
Zygmunt Braude, Mieczysław Broniatowski, Julia Brystiger, Józef Czaplicki, Anatol
Fejgin, Marek Fink, Leon Gangel, Marian Jurkowski, Edward Kalecki, Julian Konar,
Józef Kratko, Mieczysław Mietkowski, Zygmunt Okręt, Henryk Piasecki, Ludwik
Przysuski, Roman Romkowski, Józef Różański, Leon Rubinsztein, Józef Światło,
Michał Taboryski. Warto zauważyć, że droga niektórych z nich do przyszłych karier
w bezpiece wiodła, podobnie jak wspomnianego wcześniej Romualda Gadomskiego, poprzez armię gen. Władysława Andersa. Julian Konar – późniejszy wicedyrektor
Departamentu I MBP, dezerter z odtwarzanego w ZSRR Wojska Polskiego, swój
stosunek do służby w Wojsku Polskim określił lakonicznie: „Z armią Andersa udałem
się do Buzułuku, następnie Saratowa, skąd jako podchorążowie zostaliśmy odesłani
do kompanii i w tym czasie zażądaliśmy wraz z innymi towarzyszami zwolnienia
i przekazania do Armii Czerwonej” Większość Żydów i osób pochodzenia żydowskiego piastujących kierownicze
stanowiska w bezpiece wojnę spędziła w ZSRR, skąd wrócili do kraju razem LWP
lub jako repatrianci w latach 1945–1946.Nie analizując przyczyn, dla których tak wielu Żydów i osób pochodzenia żydowskiego
znalazło się w UB – nie sposób jednak negować wyników danych statystycznych.
W okresie największego terroru i bezprawia w Polsce, w latach 1944–1954,
na 450 osób pełniących najwyższe funkcje w MBP (od naczelnika wydziału wzwyż)
aż 167 było pochodzenia żydowskiego (por. tabelka 1). Biorąc pod uwagę, że po
wojnie Żydzi i osoby pochodzenia żydowskiego stanowili niespełna 1 proc. ludności
kraju, to ich 37-procentowy udział w kierownictwie MBP stanowi trudną do ukrycia
nadreprezentację osób jednej narodowości. Niższy, lecz nadal znaczny, był odsetek
pełniących najwyższe funkcje kierownicze w jednostkach terenowych. Ze 161 szefów
i zastępców szefów WUBP/WUdsBP, aż 22 (13,7 proc.) było pochodzenia żydowskiego. LINK DO POBRANIA KSIĄŻKI http://ipn.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0015/105432/Aparat_kadra_kier_tom-I.pdf
Kmicic:
01.03.2015 12:04/. Dziękuję , Co do pozostałej treści wpisu to 100% zgoda .Może wspólnie z Węgrami Rumunami i Rosjanami uda się naprawić ten błąd historii i Stalina . Początki już widać.
czarekw:
28.02.2015 23:00/. Tych banderowców najechało do Polski już około 1 000 000 w ciągu 2 - ch lat . Wchodzą do nas jak V-kolumna hitlera zresztą to te same metody .
"krisss":W tym wypadku nie chodzi o pomnik poświęconyok 1000-cu Polaków mieszkańców wsi Huta Pieniacka i okolicznych miejscowości,zamordowanych 28II1944r.-wzniesiony w 2005r.Jeszcze w 2009r za prezydentury Juszczenki,przed obchodami 65 rocznicy mordu,partia "Swoboda" zapowiedziała odsłonięcie w bliskim sąsiedztwie polskiego pomnika,innego swojego pomnika dla upamiętnienia rzekomych ofiar "polskich szowinistów.Z pokazanej tablicy łatwo przetłumaczyć fragment napisu"Tablica poświęcona pokojowym mieszkańcom...zakatowanym przez polskich szowinistów"Antypolska wymowa czynu pomnikowego strony ukraińskiej jest dla mnie jednoznaczna.
amstaf358:
01.03.2015 10:57/. Ciebie wszystko przerasta najbardziej myślenie.Niestety wzrost nie idzie w parze z rozumem raczej ma zastosowanie takie powiedzonko ,,Wielki jak brzoza głupi jak koza"
Polonus , zgadzam się z Tobą. Napisz co Anglicy sądzą o konflikcie jeżeli wiesz.
Polonus , zgadzam się z Tobą. Napisz co Anglicy sądzą o konflikcie jeżeli wiesz.
Z bialego chca zrobic czarne??Kiedys ich trafi...
hej:
01.03.2015 17:35/. Skoro kriss nie zna ani ukraińskiego ani rosyjskiego to na logikę Ukraińcem nie jest, Tylko dla tego że tak twierdzi ??? krucha to podstawa .Proszę poczytać co wypisywał we wcześniejszych Postach . Pozdrawiam.
SobiePan:01.03.2015 17:15 Pozwoli Pan, że wtrącę swoje "trzy grosze". Skoro kriss nie zna ani ukraińskiego ani rosyjskiego to na logikę Ukraińcem nie jest, a do tego jeszcze przyznaje się do błędu wynikającego właśnie z nieznajomości tych języków. Pozdrawiam.
http://redpilltimes.com/how-do-you-now-its-a-false-flag-when-john-mccain-surfaces-to-express-his-heartfelt-condolences-to-his-friend-boris-nemtsov/
krisss:
01.03.2015 16:50/. Teraz możesz grzecznie przeprosić nieuku.
krisss:
01.03.2015 15:44/. Nie takie szmaty z Milicji a wcześnie z UB wykańczałem więc nie podskakuj pakuj ,,czemodan" i spier...j z Polski Ukraiński chachle.
cytat z "pt. "Nieukarane zbrodnie SS-Galizien z lat 1943-1945", Londyn, 1990, s.
18-44), partyzanci sowieccy opuścili Hutę Pieniacką 22 lutego 1944 r., pozostawiając dwu ciężko rannych wymagających opieki. Pierwsze uderzenie na wioskę nastąpiło następnego dnia 23 lutego, i atak ukraińskich esesowców [z 4 policyjnego pułku Policji SS dowodzonego przez Siegfrid Binz]
został odparty przez polskę Samoobronę. Po upływie pięciu dni, tj. 28 lutego, trzy bataliony ukraińskich żołnierzy SS-Galizien, wspierane przez bojówki OUN-UPA, zgotowały zagładę całej wsi. Liczba śmiertelnych ofiar ludności polskiej wynosiła co najmniej 868 osób, oraz dwu sowieckich partyzantów. Nie miało to więc nic wspólnego z likwidacją groźnego oddziału wroga, lecz było po prostu pacyfikacją bezbronnej ludności polskiej." Potwierdzenie informacji w Lwiwskie Wisti z dn. 10 i 12 maja 1944.
Załączam video 1/4 brytyjczyków na temat m.innymi tej zbrodni w czterech częściach.
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage &v=guziIIutKEE
w 6:16 sekundzie jest ten oficer niemiecki Siegfried Binz - obejrzeć całość - sa autentyczne sceny z tamtych czasów.
a ciebie twoja rodzina chyba zapomniała wyjechać ze swoimi w 1968r i nie rozumiesz kto był prawdziwym oprawcą rodaków, i że ta akcja z przewrotem na ukraimie miała być karą za wspieranie przez putina Iranu i Syrii czyli wrogów zydobolszewików
zeby to przeczyt.trzeba znac ukrainski albo chociaz rosyjski,wiec przestan pierdolic...jakbym znal tobym takiego byka niezajebal......
I pamiętamy prawdę że ich oprawcy wyjechali z Polski w 1968roku każdy znał Krwawą Wandę co sobie miło żyła w Anglii i jej podobnych ,a teraz za pomocą usmana wracają i żądają 60mld/dol i wyrzucać polaków z ich mieszkań w Warszawie . Propaganda sobą a historii prawdę powie / I nie dziwię się że w Operacji Most - nawet ruscy się ich pozbywali przez co zawaliła się komuna na nasze szczęście
kriss przeczytaj tę tablicę. Banderowcy piszą tam o ofiarach polskich szowinistów. Nie rób z nas durniów, za głupi jesteś na to.
tablica z tryzubem upamiętnia morderców, a nie ofiary, ona ofiary obraża.
Od dawna mam wrażenie, że nasi obecnie włodarze uznali za swój główny cel dostarczanie "paliwa" antypolskiej propagandzie. Za polskie publiczne pieniądze robione są filmy "Pokłosie" i "Ida", natomiast twórcy "Pileckiego" muszą żebrać na ulicy. Z tym pomnikiem jest podobnie, najpierw umawiamy się, że wróci a potem chcemy zrobić inaczej. To przecież woda na młyn putinowskiej propagandy. Tymczasem mamy w naszym pięknym kraju zdolnych młodych artystów i specjalistów od architektury krajobrazu. Można przecież ogłosić konkurs na rewitalizację otoczenia takiego pomnika (i każdego innego wychwalacza czerwonych "wyzwolicieli"), która będzie pokazywała go we właściwym świetle. Z pomników wyzwolicieli i towarzyszy broni zróbmy pamiątki po "wyzwolicielach" i 50-letniej okupacji sowieckiej. I niech wtedy putiny przyjeżdżają składać kwiaty, może przy okazji posypią także swoje głowy popiołem i poproszą o wybaczenie. Daj Boże doczekać tego.
Od dawna mam wrażenie, że nasi obecnie włodarze uznali za swój główny cel dostarczanie "paliwa" antypolskiej propagandzie. Za polskie publiczne pieniądze robione są filmy "Pokłosie" i "Ida", natomiast twórcy "Pileckiego" muszą żebrać na ulicy. Z tym pomnikiem jest podobnie, najpierw umawiamy się, że wróci a potem chcemy zrobić inaczej. To przecież woda na młyn putinowskiej propagandy. Tymczasem mamy w naszym pięknym kraju zdolnych młodych artystów i specjalistów od architektury krajobrazu. Można przecież ogłosić konkurs na rewitalizację otoczenia takiego pomnika (i każdego innego wychwalacza czerwonych "wyzwolicieli"), która będzie pokazywała go we właściwym świetle. Z pomników wyzwolicieli i towarzyszy broni zróbmy pamiątki po "wyzwolicielach" i 50-letniej okupacji sowieckiej. I niech wtedy putiny przyjeżdżają składać kwiaty, może przy okazji posypią także swoje głowy popiołem i poproszą o wybaczenie. Daj Boże doczekać tego.
sobiepan ty bezmuzgi baranie sadzilem ze pomnik jest poswiecony ofiara UPA a nie upa......a ciebie za ten tekst pierdolne po ryju jak cie zobacze ruski pomiocie
brakuje Ci banderowskich piesków? mnie nie, lepiej się czuję jak nie szczekają:-)
Skoro ofiary były nazwane "polscy szowiniści" to zniszczenie jak najbardziej słuszne, bo i tablica wyjątkowo obraźliwa dla Polaków.
Jakiś ty głupi, ujadasz jak pies na wszystkich którzy mają inne zdanie.
"Gdyby to Polacy zrobili byłoby FINEZYJNIE" ???!!!
XD CO?! Przecie to dresiarska robota, czego się spodziewałeś? "Upa robi herbatę w wodzie po pierogach?" To nie klasyki Łódzkiego RTS vs ŁKS, tylko jakiś wkurzony leszcz ze sprayem.
Ciekawa historia, nasze media wmawiają nam ,że jest wojna między Rosją a Ukrainą, to jak do cholery wytłumaczą mi to, że jeden z organizatorów spalenia ludzi w Odessie pojechał jakby nic do kraju agresora na masz pamięci Niemcowa ? Materiał w całości
http://rusvesna.su/news/1425216046
RP nie może szczędzić sił i środków finansowych dla odnalezienia, zidentyfikowania i pochowania wszystkich naszych bohaterów. Uroczystości pogrzebowe powinny mieć charakter państwowy w asyście wojskowej.
pomódl się o rozum....albo zrób badania okresowe...
Jedna ze stacji rosyjskiej telewizji, która jest własnością rządu, pokazała fragment nagrania z monitoringu miejsca, w którym doszło do zabójstwa Borysa Niemcowa.
Na nagraniu widać przechodzącego mostem Niemcowa ze znajomą. W ślad za nimi jedzie wolno pługopiaskarka.
W momencie, gdy pojazd mija parę, o godzinie 23.31, dochodzi do zabójstwa. Po chwili zza pługopiaskarki wybiega jedna osoba, która wsiada do przejeżdżającego samochodu. Na moście widać już tylko stojącą samotnie towarzyszkę Niemcowa i jego ciało. Po 11 minutach na miejsce zdarzenia przyjeżdża policja.
Może to oznaczać, że zabójca Borysa Niemcowa czekał na niego na schodach, a więc strzały nie padły - jak dotąd twierdzono - z przejeżdżającego samochodu. Zabójstwa dokonano Jedna ze stacji rosyjskiej telewizji, która jest własnością rządu, pokazała fragment nagrania z monitoringu miejsca, w którym doszło do zabójstwa Borysa Niemcowa.
Na nagraniu widać przechodzącego mostem Niemcowa ze znajomą. W ślad za nimi jedzie wolno pługopiaskarka.
W momencie, gdy pojazd mija parę, o godzinie 23.31, dochodzi do zabójstwa. Po chwili zza pługopiaskarki wybiega jedna osoba, która wsiada do przejeżdżającego samochodu. Na moście widać już tylko stojącą samotnie towarzyszkę Niemcowa i jego ciało. Po 11 minutach na miejsce zdarzenia przyjeżdża policja.
Może to oznaczać, że zabójca Borysa Niemcowa czekał na niego na schodach, a więc strzały nie padły - jak dotąd twierdzono - z przejeżdżającego samochodu. Zabójstwa dokonano DOKŁADNIE w momencie, w którym pługopiaskarka zasłaniała miejsce popełnienia zbrodni.
Polityk został trafiony czterema pociskami, otrzymał postrzał w głowę, plecy i brzuch. Zginął na miejscu.
Sprawców nie ujęto. W sprawie toczy się śledztwo, a prezydent Rosji, który złożył rodzinie zabitego kondolencje, objął je "osobistym nadzorem".
Dziś w Moskwie miał się odbyć współorganizowany marsz protestacyjny przeciwko polityce Władimira Putina, m.in. w związku z działaniami na Ukrainie. Zamiast niego opozycja organizuje marsz żałobny w hołdzie zamordowanemu politykowi.
http://www.rp.pl/artykul/29,1182820-Zabojstwo-Niemcowa--Telewizja-pokazala-nagranie-z-mostu.html, w którym pługopiaskarka zasłaniała miejsce popełnienia zbrodni.
Polityk został trafiony czterema pociskami, otrzymał postrzał w głowę, plecy i brzuch. Zginął na miejscu.
Sprawców nie ujęto. W sprawie toczy się śledztwo, a prezydent Rosji, który złożył rodzinie zabitego kondolencje, objął je "osobistym nadzorem".
Dziś w Moskwie miał się odbyć współorganizowany marsz protestacyjny przeciwko polityce Władimira Putina, m.in. w związku z działaniami na Ukrainie. Zamiast niego opozycja organizuje marsz żałobny w hołdzie zamordowanemu politykowi.
http://www.rp.pl/artykul/29,1182820-Zabojstwo-Niemcowa--Telewizja-pokazala-nagranie-z-mostu.html .... Fachowa robota, dwa pojazdy biorą udział w akcji, egzekutor jedzie piaskarką. Jest zakryty od strony kamer, akcja i wycofanie. 11 minut na posprzątanie. O piaskarce nikt nie mówi, ona nie ma nic wspólnego z tą akcją... Ja stawiam na samowolkę siłowików. Być może jest już wiadomo kto to zrobił, obecnie trwa ustalanie kto ma za to odpowiadać...
Znaleziono szczątki "Inki" - bohaterskiej sanitariuszki oddziałów majora "Łupaszki", zamordowanej przez UB latem 1946 r. w Gdańsku. Jej krewni oficjalnie dowiedzieli się o tym w niedzielę od prezydenta Bronisława Komorowskiego, podczas uroczystości zorganizowanej z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Szczątków Danuty Siedzikówny ps. "Inka" historycy gdańskiego IPN szukali od kilku lat. Nie wiadomo było nawet, czy cokolwiek się zachowało - jedna z wersji mówiła, że po śmierci zwłoki sanitariuszki wrzucono do dołu z wapnem.....
- Miejsce pochówku "Inki" udało się znaleźć niedawno, na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku, dosłownie dziesięć metrów od jej symbolicznego nagrobka - mówi Karol Tymiński, krewny sanitariuszki. - Nieoficjalnie wiem o tym od kilkunastu dni.
prowokacja SBU. Gdyby to Polacy zrobili byloby finezyjnie bez przeklenstw A TU TOPORNA UKRAINSKA PROWOKACJA.
Ludzie przyszli z kwiatami i przypiętymi do ubrań czarnymi kokardkami. Do marszu wciąż dołączają nowi moskwianie. Organizatorzy spodziewają się, że weźmie w nim udział nawet 50 tysięcy ludzi.
Demonstranci idą w kierunku Dużego Moskworeckiego Mostu, gdzie Borys Niemcow został zastrzelony. Niektórzy otwarcie winią rządzących za śmierć opozycjonisty: Władze likwidując Niemcowa, zlikwidowały charyzmatycznego człowieka, który mógłby zjednoczyć opozycję - powiedział Polskiemu Radiu jeden z uczestników akcji.
Żeby dojść do prawdy trzeba odpowiedzieć na fundamentalne pytanie. Kto odniesie/odniósł polityczną korzyść z powodu śmierci Niemcowa ?
masz rację, (lekarz kazał przytakiwać) a teraz do budy.
https://www.youtube.com/watch?v=tdze3xdaOiU
Moskwa: Marsz pamięci Niemcowa. "Zginął za przyszłość Rosji!"
44 minuty temu
Aktualizacja: 29 minut temu
Tysiące ludzi zebrały się w niedzielę na Placu Słowiańskim, w centrum Moskwy, skąd wyruszył zorganizowany przez antykremlowską opozycję marsz żałobny, poświęcony pamięci Borysa Niemcowa, zamordowanego w piątek wieczorem w stolicy Rosji.
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-moskwa-marsz-pamieci-niemcowa-zginal-za-przyszlosc-rosji,nId,1681134#utm_source=paste &utm_medium=paste &utm_campaign=chrome
bardzo dobrze brawo !! tak trzymać !! zawsze znajdzie sie kij na banderowski ryj !!!
a gdzie te jajca, burki358 i inni? 28.02 minął i ani jednego wpisu. Nie solidaryzujecie się z pomordowanymi rodakami, "patrioci" w doope jeb....ni ? Flagę Polski dzisiaj wywiesiliście ? Bo ja tak. Pewnie jeden z drugim skoligacony i tylko banialuki potrafi na forum wypisywać.
Powyższy artykuł, zgodnie z dotychczasową tradycją Pana SobiePan, jest zerżniętym tekstem spod adresu http://pl.sputniknews.com/polish.ruvr.ru/2015_01_05/Wasza-polityka-wschodnia-5645/ Czy nie podanie źródła pochodzenia tekstu, który podaje się publicznie sugerując że jest on własnym, to jest plagiat?
List otwarty do Polaków od wiceministra DNR to bardzo miły akcent. Wstyd, że nasz "rząd" nie to że nie pamięta, tylko nie chce pamiętać. Naprawdę wstyd.
https://www.youtube.com/watch?v=Y_ZDO6IRtI8
Rusz głową, widziałeś w Moskwie ceny w hrywnach ?
http://wdolnymslasku.pl/wydarzenia/1951-plotka-czy-prowokacja-co-naprawde-wydarzylo-sie-podczas-rocznicowych-uroczystosci-w-hucie-pieniackiej
Piszą oni tak: "Jedno z nich (obecne na miejscu) dodaje, że pod pomnikiem w Hucie Pieniackiej wieńce złożyli również przedstawiciele władz, czyli politycy nacjonalistycznej partii Swoboda.
(...) Strona ukraińska przez lata uważała, że to nie Ukraińcy byli sprawcami mordu, ale bliżej nieokreślony niemiecki oddział. Wcześniej Ukraińcy zdemontowali tablicę, która powstała jeszcze za czasów ZSRR, bo wyraźnie było na niej napisane, że sprawcami rzezi byli lokalni nacjonaliści. Zamontowano też nową tablicę, z której można wyczytać wersję ukraińską."
Na innej stronie jest taka informacja: http://nowahistoria.interia.pl/kartka-z-kalendarza/news-28-lutego-1944-r-ukrainska-rzez-polakow-w-hucie-pieniackiej,nId,1680077
"Smutna historia ludobójstwa w Hucie Pieniackiej miała niedawno swój epilog. Obok upamiętniającego ofiary zbrodni SS-Galizien pomnika, w 2005 roku aktywiści z ukraińskiej partii Swoboda ustawili tablicę zaprzeczającą ustalonemu przebiegowi wydarzeń. Napisy są w języku ukraińskim, ale też angielskim. Jak twierdzą, odpowiedzialność za zbrodnię w Hucie Pieniackiej spada na bliżej niezidentyfikowany oddział Niemców."
Nie wiem czy na samym pomniku są jakikolwiek napisy wskazujące na Ukraińcow jako głównych autorów zbrodni bo coś mie się wydaje że członkowie Swobody złożyli wieńce jedynie z intencją aby potwierdzić swoją wersję, że to była wyłącznie zbrodnia niemiecka a nie ukraińska. Bo jeśli istnieje tylko ten kłamliwy napis na tablicy obok pomnika a nie ma właściwego napisu na samym pomniku więc zgodnie z "ich wersją" złożyli oni kwiaty ofiarom "zamordowanym przez Niemców".
do ściągnięcia, książka IPN pt. APARAT BEZPIECZEŃSTWA W POLSCE Kadra kierownicza t., str 61-63: "W styczniu 1945 r. komendant Okręgu AK Białystok w swoim raporcie do Londynu pisał: „NKWD przy pomocy pozostałych Żydów urządza krwawe orgie”. Rok później kierownictwo WiN informowało: „Na każdym kroku daje się odczuć ich [Żydów – K.S.] serdeczny stosunek do Sowietów i odwrotnie oraz popieranie ich tak przez Sowietów i PPR, jak i przez władze administracyjne i Bezpieczeństwa”; „Najważniejsze i materialnie najwięcej popłatne placówki państwowe są obsadzone Żydami. W administracji państwowej, w szkolnictwie średnim i wyższym, w sądownictwie i w wojsku tkwią Żydzi na nadrzędnych stanowiskach”; „Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski – Żydzi komuniści, oddając się w zupełności jako znawcy stosunków i terenu na usługi NKWD, byli […] czynnikiem, który najwięcej przyczynił się do masowych aresztowań, rozstrzeliwań, deportacji, zwłaszcza członków polskiego ruchu niepodległościowego”. O obecności Żydów i osób pochodzenia żydowskiego w MBP pisał także Nikołaj Seliwanowski, doradca NKWD przy MBP, w swoim raporcie do Berii z 20 października 1945 r. „W Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego pracuje 18,7% Żydów, 50% stanowisk kierowniczych zajmują Żydzi. W I Departamencie tego Ministerstwa pracuje 27% Żydów. Zajmują oni wszystkie stanowiska kierownicze. W Wydziale Personalnym – 23% Żydów, na stanowiskach kierowniczych – 7 osób. W Wydziale" ds. Funkcjonariuszy (inspekcja specjalna) – 33,3[%] Żydów, wszyscy zajmują odpowiedzialne stanowiska. W Wydziale Sanitarnym MBP – 49,1[%] Żydów, w Wydziale Finansowym – 29,9[%] Żydów”230. Do dziś funkcjonuje pogląd sformułowany na łamach „Naszego Losu”: „po roku 1944 rozpoczęły się w Polsce krwawe rządy żydokomuny, wdrażane przy pomocy sowieckich czołgów i bagnetów”; Żydzi byli „pomocnikami rewolucji”, ukrywającymi się pod „dobrymi, słowiańskimi nazwiskami” ; w UB „kluczowe stanowiska zawsze okupowali […] Żydzi” Jak pisał Abel Kainer: „Symbolem roli Żydów w pierwszym dziesięcioleciu PRL jest […] żydowski bezpieczniak. […] W newralgicznym punkcie systemu, w policji politycznej, potrzebni byli najbardziej zaufani ludzie, najchętniej przedwojenni komuniści, wśród których było wielu Żydów. Ponieważ starych było mało, dobrym był każdy lojalny. A więc ktoś możliwie osamotniony, bez zaplecza rodzinnego i sąsiedzkiego”238. Do wymienionych przez Kainera przedwojennych komunistów pochodzenia żydowskiego należała znaczna część elity późniejszej bezpieki: Leon Andrzejewski, Zygmunt Braude, Mieczysław Broniatowski, Julia Brystiger, Józef Czaplicki, Anatol Fejgin, Marek Fink, Leon Gangel, Marian Jurkowski, Edward Kalecki, Julian Konar, Józef Kratko, Mieczysław Mietkowski, Zygmunt Okręt, Henryk Piasecki, Ludwik Przysuski, Roman Romkowski, Józef Różański, Leon Rubinsztein, Józef Światło, Michał Taboryski. Warto zauważyć, że droga niektórych z nich do przyszłych karier w bezpiece wiodła, podobnie jak wspomnianego wcześniej Romualda Gadomskiego, poprzez armię gen. Władysława Andersa. Julian Konar – późniejszy wicedyrektor Departamentu I MBP, dezerter z odtwarzanego w ZSRR Wojska Polskiego, swój stosunek do służby w Wojsku Polskim określił lakonicznie: „Z armią Andersa udałem się do Buzułuku, następnie Saratowa, skąd jako podchorążowie zostaliśmy odesłani do kompanii i w tym czasie zażądaliśmy wraz z innymi towarzyszami zwolnienia i przekazania do Armii Czerwonej” Większość Żydów i osób pochodzenia żydowskiego piastujących kierownicze stanowiska w bezpiece wojnę spędziła w ZSRR, skąd wrócili do kraju razem LWP lub jako repatrianci w latach 1945–1946.Nie analizując przyczyn, dla których tak wielu Żydów i osób pochodzenia żydowskiego znalazło się w UB – nie sposób jednak negować wyników danych statystycznych. W okresie największego terroru i bezprawia w Polsce, w latach 1944–1954, na 450 osób pełniących najwyższe funkcje w MBP (od naczelnika wydziału wzwyż) aż 167 było pochodzenia żydowskiego (por. tabelka 1). Biorąc pod uwagę, że po wojnie Żydzi i osoby pochodzenia żydowskiego stanowili niespełna 1 proc. ludności kraju, to ich 37-procentowy udział w kierownictwie MBP stanowi trudną do ukrycia nadreprezentację osób jednej narodowości. Niższy, lecz nadal znaczny, był odsetek pełniących najwyższe funkcje kierownicze w jednostkach terenowych. Ze 161 szefów i zastępców szefów WUBP/WUdsBP, aż 22 (13,7 proc.) było pochodzenia żydowskiego. LINK DO POBRANIA KSIĄŻKI http://ipn.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0015/105432/Aparat_kadra_kier_tom-I.pdf
Jeśli się nie mylę Ukraina nadal utrzymuje embargo na niektóre polskie produkty?
Cześć i Chwała Bohaterom ! Pamiętamy !
do ściągnięcia, książka IPN pt. APARAT BEZPIECZEŃSTWA W POLSCE Kadra kierownicza t., str 61-62: "W styczniu
1945 r. komendant Okręgu AK Białystok w swoim raporcie do Londynu pisał:
„NKWD przy pomocy pozostałych Żydów urządza krwawe orgie”. Rok później
kierownictwo WiN informowało: „Na każdym kroku daje się odczuć ich [Żydów
– K.S.] serdeczny stosunek do Sowietów i odwrotnie oraz popieranie ich tak przez
Sowietów i PPR, jak i przez władze administracyjne i Bezpieczeństwa”; „Najważniejsze
i materialnie najwięcej popłatne placówki państwowe są obsadzone Żydami.
W administracji państwowej, w szkolnictwie średnim i wyższym, w sądownictwie
i w wojsku tkwią Żydzi na nadrzędnych stanowiskach”; „Po wkroczeniu Armii
Czerwonej do Polski – Żydzi komuniści, oddając się w zupełności jako znawcy stosunków
i terenu na usługi NKWD, byli […] czynnikiem, który najwięcej przyczynił
się do masowych aresztowań, rozstrzeliwań, deportacji, zwłaszcza członków polskiego
ruchu niepodległościowego”.
O obecności Żydów i osób pochodzenia żydowskiego w MBP pisał także Nikołaj
Seliwanowski, doradca NKWD przy MBP, w swoim raporcie do Berii z 20 października
1945 r. „W Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego pracuje 18,7% Żydów,
50% stanowisk kierowniczych zajmują Żydzi. W I Departamencie tego Ministerstwa
pracuje 27% Żydów. Zajmują oni wszystkie stanowiska kierownicze. W Wydziale
Personalnym – 23% Żydów, na stanowiskach kierowniczych – 7 osób. W Wydziale" ds. Funkcjonariuszy (inspekcja specjalna) – 33,3[%] Żydów, wszyscy zajmują odpowiedzialne
stanowiska. W Wydziale Sanitarnym MBP – 49,1[%] Żydów, w Wydziale
Finansowym – 29,9[%] Żydów”230. Do dziś funkcjonuje pogląd sformułowany na
łamach „Naszego Losu”: „po roku 1944 rozpoczęły się w Polsce krwawe rządy żydokomuny,
wdrażane przy pomocy sowieckich czołgów i bagnetów”; Żydzi byli
„pomocnikami rewolucji”, ukrywającymi się pod „dobrymi, słowiańskimi nazwiskami”
; w UB „kluczowe stanowiska zawsze okupowali […] Żydzi” Jak pisał Abel Kainer: „Symbolem roli Żydów w pierwszym dziesięcioleciu PRL
jest […] żydowski bezpieczniak. […] W newralgicznym punkcie systemu, w policji
politycznej, potrzebni byli najbardziej zaufani ludzie, najchętniej przedwojenni
komuniści, wśród których było wielu Żydów. Ponieważ starych było mało, dobrym
był każdy lojalny. A więc ktoś możliwie osamotniony, bez zaplecza rodzinnego
i sąsiedzkiego”238.
Do wymienionych przez Kainera przedwojennych komunistów pochodzenia
żydowskiego należała znaczna część elity późniejszej bezpieki: Leon Andrzejewski,
Zygmunt Braude, Mieczysław Broniatowski, Julia Brystiger, Józef Czaplicki, Anatol
Fejgin, Marek Fink, Leon Gangel, Marian Jurkowski, Edward Kalecki, Julian Konar,
Józef Kratko, Mieczysław Mietkowski, Zygmunt Okręt, Henryk Piasecki, Ludwik
Przysuski, Roman Romkowski, Józef Różański, Leon Rubinsztein, Józef Światło,
Michał Taboryski. Warto zauważyć, że droga niektórych z nich do przyszłych karier
w bezpiece wiodła, podobnie jak wspomnianego wcześniej Romualda Gadomskiego, poprzez armię gen. Władysława Andersa. Julian Konar – późniejszy wicedyrektor
Departamentu I MBP, dezerter z odtwarzanego w ZSRR Wojska Polskiego, swój
stosunek do służby w Wojsku Polskim określił lakonicznie: „Z armią Andersa udałem
się do Buzułuku, następnie Saratowa, skąd jako podchorążowie zostaliśmy odesłani
do kompanii i w tym czasie zażądaliśmy wraz z innymi towarzyszami zwolnienia
i przekazania do Armii Czerwonej” Większość Żydów i osób pochodzenia żydowskiego piastujących kierownicze
stanowiska w bezpiece wojnę spędziła w ZSRR, skąd wrócili do kraju razem LWP
lub jako repatrianci w latach 1945–1946.Nie analizując przyczyn, dla których tak wielu Żydów i osób pochodzenia żydowskiego
znalazło się w UB – nie sposób jednak negować wyników danych statystycznych.
W okresie największego terroru i bezprawia w Polsce, w latach 1944–1954,
na 450 osób pełniących najwyższe funkcje w MBP (od naczelnika wydziału wzwyż)
aż 167 było pochodzenia żydowskiego (por. tabelka 1). Biorąc pod uwagę, że po
wojnie Żydzi i osoby pochodzenia żydowskiego stanowili niespełna 1 proc. ludności
kraju, to ich 37-procentowy udział w kierownictwie MBP stanowi trudną do ukrycia
nadreprezentację osób jednej narodowości. Niższy, lecz nadal znaczny, był odsetek
pełniących najwyższe funkcje kierownicze w jednostkach terenowych. Ze 161 szefów
i zastępców szefów WUBP/WUdsBP, aż 22 (13,7 proc.) było pochodzenia żydowskiego. LINK DO POBRANIA KSIĄŻKI http://ipn.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0015/105432/Aparat_kadra_kier_tom-I.pdf
Pani Bojko chyba nie rozumie ,że heretyków tępi się zacieklej niż pogan ,mogą zainicjować rozłam.
tagore
kmicic, jesteś tylko nędznym rosyjskim przydupasem..kmiotku
Bardzo mądrze napisane. Aż miło się czyta bo prawda przebija.
CI WSZYSCY KIJOWSCY BANDYCI,KTORZY DOPUSZCZALI SIE GWALTOW NA KOBIETACH BYLI KASTROWANI ALE FACHOWO PRZEZ LEKARZY...
Kmicic:
01.03.2015 12:04/. Dziękuję , Co do pozostałej treści wpisu to 100% zgoda .Może wspólnie z Węgrami Rumunami i Rosjanami uda się naprawić ten błąd historii i Stalina . Początki już widać.