• Z czego się tu cieszyć? Jak jakaś farmerka wyhoduje największą dynię na festyn w Warszawie to też tak będzie?

  • Zan gdzie jesteś? Czekam na twój komentarz opluwający Prezydenta Andrzeja Dudę

  • corve 12 października 2015, 07:33 Wstępne wyniki wyborów prezydenta Białorusi

    Och... całe szczęście. Najważniejsza jest stabilizacja.

  • Taki wojenny szmonczes...

  • Niestety w Polsce choroba psychiczna jaką jest rusofobia bardzo się rozprzestrzeniła, podsycana przez probanderowskie ośrodki

  • cyna 12 października 2015, 05:30 W Moskwie udaremniono zamach terrorystyczny

    Śledczy czekają na wytyczne z Kremla odnośnie narodowości terrorystów. Kreml się zastanawia czy mają to być Ukraińcy szkoleni w Polsce czy Polacy szkoleni w USA

  • Twoje pomysły na politykę zagraniczna sa tak wątłe ze jeśliby rząd takie prezentował to juz niebawem spodziewałbym sie pukania rosyjskich kolb o swoje drzwi

  • NO TAK TO JEST BARDZO POWAŻNY PROBLEM...
    A TO CO PRZEDSTAWIĘ PONIŻEJ TO NIE STANOWI DLA POLSKOJEZYCZNEGO nierządu NIE STANOWI ŻADNEGO PROBLEMU.
    Raport GUS: W Polsce żyje 6,2 mln osób poniżej granicy ubóstwa !!! – EKSTERMINACJA NARODU POLSKIEGO!!!

    To wg GUS jest dopiero ubóstwo — jak szukasz z głodu chleba w śmietniku!!!
    — To jest czerwona nomenklaturo post-bolszewicka skrajna nędza i żebractwo!!!
    W opublikowanym na portalu: http://m.interia.pl/biznes/news,2130210,2156 — Raportu GUS nazwanego dumnie ekonomicznym, — który skandalicznie nie tylko nie wytrzymuje przyjętych w cywilizowanym świecie zastosowanych metod i instrumentów badawczych, (których możemy się tylko domyślać, ponieważ nie zostały nawet nazwane, jak i źródła, w oparciu jakie zostały przeprowadzone), — ale także obraża rozum przeciętnie rozwiniętego dorosłego człowieka,
    — … po przebrnięciu przez eufemizmy typu — choć sytuacja materialna gospodarstw domowych się poprawia, wciąż wielu Polaków żyje w ubóstwie…
    — i dodatkowym rozcieńczeniu prostego słowa „bieda” w mętnej wodzie polsko-języcznego ustawodawcy pojęciami w rodzaju: ubóstwo skrajne, ubóstwo relatywne, ustawowa granica ubóstwa, — jak wprowadzą ustawę„W IIIRP biedy nie ma”, — to każdy, kto będzie mówił, że bieda jest — jak przestępca, będzie ścigany ustawowo…!!!
    — wreszcie możemy wyłowić z tego bełkotu, — że ponad 6 mln Polaków żyje poniżej!!! granicy ubóstwa!!!
    Czyli jest poddane eksterminacji!!! — To jest dokładnie to, co w ogólnoludzkim cywilizowanym języku rzeczywiście oznacza termin „poniżej granicy ubóstwa”.
    Czyli, że ponad 6 mln ludności Polskiej wegetuje egzystując w wyniszczających warunkach doprowadzających ich do śmierci na skutek niedożywienia, chorób, braku środków na leczenie i urągających godności ludzkiej warunkach lokalowych i higienicznych!

    TO JEST PONOWNY AUSCHWITZ DLA POLAKÓW! TO JEST HOLOKAUST POLAKÓW!

  • Pod względem stosunku UE do Ukrainy idzie do normalności. UE tak bardzo kocha i lubi Ukrainę że chce tych Ukrain mieć kilka. I przy wydatnej pomocy FR sądzę że to osiągnie. Chyba już zostało to dogadane, pozostały kwestie techniczne... Problemem jest tylko duże prawdopodobieństwo powstanie potwora pod nazwą "ZapUkr" (moje określenie). Ale w pozostałych Ukrainach możemy mieć sprzymierzeńca w walce z tym potworkiem - "ZapUkr". W wypowiedzi strawestowałem wypowiedź de Gaulle na Jego stosunek do Niemiec. Niemcy później zjednoczyły się, ale przeszły długą drogę do normalności. No i świat dojrzał do przyjęcia i uznania zjednoczonych Niemiec. Czy Ukraina może dojść do normalności - z naszego punktu widzenia?

  • Czy ty biedaku coś ćpasz? Czy edukację skończyłeś na propagandzie ZSRR? O układzie Ribbentrop- Mołotow nie słayszałeś? "sowieci odprowadzili swe wojska od granic z RP, by nasze wojska nie bały się zachodniej części i mogły się skupić na powstrzymaniu Niemców" takich bredni to nawet moi nauczyciele za komuny wstydzili się powtarzać, ty widzę zahamowań nie masz żadnych. Skąd ty się biedaczyno urwałeś. Debile z sanacyjnego rządu odciągali wojsko ze wschodu II RP mimo doniesień wywiadu, że Rosjanie koncentrują siły w pobliżu granicy z Polską. I jeszcze jedno - Niemcy rzucili prawie 2 miliony żołnierzy przeciwko niewiele ponad milionowi Polskich. Niemcy dysponowali równierz 3- 4 - i więcej krotną przewagę w każym rodzaju uzbrojenia ciężkiego, lotnictwie i marynarce. Więc odstaw już to co ćpasz i zejdź na ziemię - ZSRR już nie ma.

  • Cyna, uwazałem Cię za pogubionego zwolennika PiS, jednak powiedział bym, że twoja zaciekłość wskazuje na to, że jesteś co najmniej zaślepionym wyznawcą tej żydo-amerykańskiej agentury z PiS, lub nawet gorzej - jeśl bronisz tu PiSu cynicznie zdając sobie sprawę z ich zdrady. Jak można byc tak ślepym na oczywiste fakty?

  • to jest mapa z sezonu 2015, idzie zima, Węgry budują mury. Karpaty stanowią barierę więc drugi alternatywny szlak wiedzie przez Bułgarię , Rumunię , Ukrainę i Polskę . 2016 ? Ktoś w naszym kraju myśli o tym? chyba tylko o wyborach

  • Wieczne odpoczywanie daj im Panie ...

  • jaroslaus 11 października 2015, 22:09 Mastalerek punktuje Michała Kamińskiego [VIDEO]

    i pomyśleć, że ów tłuszcz był kiedyś w ONRze. Takie grubasy zawsze mają słaby charakter, skoro nawet nie umieją się pohamować w jedzeniu.

  • Ale mogą liczyć na wsparcie naszych głupich polityków i to z PO i PiS

  • polski_pan 11 października 2015, 21:27 Ukraińcy "zszokowani" brakiem poparcia ze strony Niemiec

    a skąd to zdziwienie? Pan Najem wiedzę o świecie czerpie tylko z ukraińskich mediów ?

  • pol_ak 11 października 2015, 20:17 Kukiz tłumaczy kim jest Ryszard Petru [VIDEO]

    Ale wytłumaczenie też chciałbym posłuchać...

  • braveheart 11 października 2015, 19:27 Konwój przywódcy ISIS zaatakowany?

    Tam żałoby po nim robić nie będą, brodę ma każdy, tu potrzeba nowych dyktatorów.

  • braveheart 11 października 2015, 19:18 Kukiz tłumaczy kim jest Ryszard Petru [VIDEO]

    Tu nikomu nie trzeba tłumaczyć kto to jest Rysio. Problemem są lemingi i ich chłonność sondaży. Reakcja Kukiza była taka, jaka powinna być każdego przyzwoitego Polaka - obrzydzenie z powodu przesiadywania koło czegoś takiego ...

  • ...oczywiście w chrześcijaństwie nie ma tego typu proroctwa. Frondziarze robią to co zrobiono USA. W USA milionom chrześcijan w ten sposób wyprano mózgi. To są teraz bezmyśne zombi marzące o sprowadzeniu na Ziemię armagedonu w którym Naród Żydowski ostatecznie zatriumfuje.

  • http://www.konserwatyzm.pl/artykul/1604/fronda-to-portal-judeochrzescijanski Cytuję: "Pamiętajmy, że nasz Bóg wybrał najpierw ich. Czekamy zresztą na odbudowę Świątyni jerozolimskiej by wypełniło się proroctwo. A to może zapewnić tylko istnienie państwa Izrael. "

  • Warto zamieszczać każdy bzdet z bulwarówki której skretyniały dziennikarz nie odróżnia malowania polskiego samolotu od rosyjskiego?

  • jerzyjj 11 października 2015, 18:44 Kukiz tłumaczy kim jest Ryszard Petru [VIDEO]

    ! ! ! ! UWAGA NADCHODZI,STREŻCIE SIE PETRU = BALCEROWICZ ! ! ! ! to on załatwił banki...
    http://natemat.pl/144789,przyjdzie-balcerowicz-z-petru-naobiecuja-zlotych-gor-andrzej-lepper-prorokiem-5-jego-teorii-ktore-staly-sie-faktem
    ================ Ile to było śmiechu i kpin, kiedy stawał na mównicy. Nieprawdopodobni Talibowie lądujący w Klewkach, mityczne rezerwy Narodowego Banku Polskiego, które chciał rozdać ludziom. Tymczasem niejeden ówczesny szyderca dziś zamilkłby ze wstydu. Oto teorie Andrzej Leppera, które – choć wyśmiewane – po latach stały się jednak faktem
    ===============NowoczesnaPL - Balcerowicz, Petru, Frasyniuk==========
    W internecie robi furorę film, w którym Andrzej Lepper mówi: – Ten układ, który nam się szykuje, to połączenie Frasyniuka. Tak, to odważny chłop. (...)A nad wszystkim czuwa guru ekonomii polskiej Balcerowicz. Śmiano się ze mnie, kiedy Lepper mówił, że jaka by władza w Polsce nie była, zawsze popiera pomysły Balcerowicza – cytat z płomiennego oświadczenia przywódcy Samoobrony sprzed lat.– Nie chcemy ich liberalnych, antyludzkich pomysłów – dodawał. Archiwalny film z sejmowej debaty w 2005 roku już rozchodzi się w sieci jako jedno z proroctw nieżyjącego już polityka. Przewidział "układ" Balcerowicza, Petru i Frasyniuka, którzy dziś stoją za powstaniem ugrupowania Nowoczesna.PL. Inny popularny cytat Leppera przypominany przy okazji powstania NowoczesnejPL to ten, że "przyjdzie Balcerowicz z Petru naobiecuje złotych gór i zrobi wam Polskę"

  • Pani Beatko,kandydatko na premiera RP,moim zdaniem szacunek przekrętów na 30 mld zł/rok w zakresie wyłudzeń podatku Vat to skromny szacunek.Plany i zamiary uszczuplenia tych praktyk i odzyskania ok 19mld wpływów do budżetu z tyt.ograniczenia przekrętów na VAT to też minimalistyczny plan.Nie jest prawdą ,że urzędnicy skarbowi walczą z tą patologiczną zarazą.Ci urzędnicy w znacznym zakresie tkwią w partyjnych i kolesiowskich układach wyzwalających tolerancję i przychylność przekrętową.Również coroczne wprowadzanie setek zmian prawa podatkowego i jego interpretacji to nic innego jak wprowadzanie mętu sprzyjającego ochronie tej patologii.Tego nie da się wyplenić apelami i dobrym słowem.Niezbędna jest metoda rozpalonego żelaza sprzyjająca równoprawnej konkurencji.Podatek bankowy,od sklepów wielkoprzemysłowych,orazograniczenie uników w CIT to dobre kierunki planowanego działania dla ograniczenia robienia w konia polskiego społeczeństwa.Proszę również o działanie na rzecz ograniczenia transferów zysków i dywident poza granice RP. Poza tym nadrzędny cel to ograniczenie deficytu budżetu państwa i jego zadłużania!

  • Rosjanie nie używają w Syrii żadnych Migów.

  • Ciekawi mnie, czy ukraińcy wierzą w wciskaną im propagandę ? Na pewno twardy elektorat banderowców wierzy, coś w rodzaju zamachu smoleńskiego z PIS, lub Polski jako zielonej wyspy z PO, w końcu u nas propagandy też nie brakuje w wielu kwestiach. U nas też gazet podały niemal wszystkie że we Lwowie petarda w koszu na śmieci wybuchła. Okazało się, że to jakiś typ granatu, który został wrzucony najprawdopodobniej przez naszych "przyjaciół" ukraińców. Stąd uważam, że PO trzeba przegonić, najlepiej by nie dostała się w ogóle do parlamentu, za dużo tych kłamstw wobec Polaków.

  • sobiepan 11 października 2015, 13:34 Postrach komunistów

    Polecam https://youtu.be/43zYH84dN2Y

  • Słusznie mówi : Oni tracą, ale My nic nie zyskamy...

  • traxemigrant 11 października 2015, 12:49 Kukiz o wizycie w programie Lisa: nie chadzam do burdeli

    idziemy po wygrana KUKIZ'15

  • To takze twój Prezydent Andrzej Duda, a to że tak bez szacunku piszesz o Prezydencie Polski, którego polityka zagraniczna jak na razie jest nacechowana walka w trosce o sprawy Polski i Polaków pokazuje żeś lewak lub fan tych co kradna kalkulatory z Belwederu. Poczytaj lub posłuchaj o polityce epismentu wobec Polski w latach 1920 to może coś zrozumiesz dlaczego mądry rząd Polski powinien wspierać Ukrainę i jej dążenia do integralności terytorialnej. A jeśli ten twój zakuty łeb nie pozwala ci na logiczne myślenie to pozwól ze pokażę ci statystykę: Do dziś z ruskim ludem stoczyliśmy 17 wojen i przez 2,5 wieku bylismy pod panowaniem rosyjskim, a wiesz ile pod panowaniem ukrainskim i ile wojen stoczyliśmy z ukrainą?

  • Ach to wina sowietów, że połowa państwa jak II RP, z mobilizowanym wojskiem ok 3.5 miliona padła za 17 dni jakiejś armii z 1.5mln? Ich wina, że w stronę ich granic szła nowa "europejska" cywilizacja uzbrojona po zęby? Gdyby chcieli zagarnąć, to by uderzyli jednocześnie, a Rydz nawet nie mógł poradzić z jednym frontem, dla wzmocnienia którego sowieci odprowadzili swe wojska od granic z RP, by nasze wojska nie bały się zachodniej części i mogły się skupić na powstrzymaniu Niemców, nie mówiąc o tym, że do tego jeszcze były propozycje o współdziałaniu obronnym (które owszem rząd odrzucił, bo byli pewni, że i Hitler nie zaatakuje i Anglicy obronią). A jak byś ty postąpił, gdyby płonął dom twego sąsiada, który uciekł i zostawił go razem z rodziną płonąć? Próbował byś uratować tych zostawionych, czy czekał aż pożar dojdzie do twego domu i tylko wtedy zaczniesz się przejmować płomieniem?

  • A co spodziewałeś się od wpisu Lipińskiego? Typowy wpis z wielu z kategorii "Jedna babka na rynku powiedziała". Mało tego, że polenił się znaleźć odpowiednie grafiki, bo na zdjęciach różne samoloty (widać po skrzydłach), a na jednym jeszcze wykorzystany myśliwiec ze znakiem Polskich sił powietrznych. Nie wstyd?

  • TVN wczoraj pokazał kilku osobową grupkę lewackich oszołomów z Biedroniem na czele w czasie "manifestacji"poparcia dla imigrantów(nawet zdążyli dwa wywiady przeprowadzić,oraz odpowiednio kamery ustawić żeby nie było widac że to garstka),a z pochodu w Warszawie pokazano migawke 5 sekundową.

  • UWAGA,OSTRZEGAM PETRU = BALCEROWICZ ! ! ! Przyjdzie Balcerowicz z Petru... Andrzej Lepper prorokiem? 5 jego teorii, które stały się faktem...
    Ile to było śmiechu i kpin, kiedy stawał na mównicy. Nieprawdopodobni Talibowie lądujący w Klewkach, mityczne rezerwy Narodowego Banku Polskiego, które chciał rozdać ludziom. Tymczasem niejeden ówczesny szyderca dziś zamilkłby ze wstydu. Oto teorie Andrzej Leppera, które – choć wyśmiewane – po latach stały się jednak faktem NowoczesnaPL - Balcerowicz, Petru, Frasyniuk
    W internecie robi furorę film, w którym Andrzej Lepper mówi: – Ten układ, który nam się szykuje, to połączenie Frasyniuka. Tak, to odważny chłop. (...)A nad wszystkim czuwa guru ekonomii polskiej Balcerowicz. Śmiano się ze mnie, kiedy Lepper mówił, że jaka by władza w Polsce nie była, zawsze popiera pomysły Balcerowicza – cytat z płomiennego oświadczenia przywódcy Samoobrony sprzed lat.

    – Nie chcemy ich liberalnych, antyludzkich pomysłów – dodawał. Archiwalny film z sejmowej debaty w 2005 roku już rozchodzi się w sieci jako jedno z proroctw nieżyjącego już polityka. Przewidział "układ" Balcerowicza, Petru i Frasyniuka, którzy dziś stoją za powstaniem ugrupowania Nowoczesna.PL. Inny popularny cytat Leppera przypominany przy okazji powstania NowoczesnejPL to ten, że "przyjdzie Balcerowicz z Petru naobiecuje złotych gór i zrobi wam Polskę" http://natemat.pl/144789,przyjdzie-balcerowicz-z-petru-naobiecuja-zlotych-gor-andrzej-lepper-prorokiem-5-jego-teorii-ktore-staly-sie-faktem

  • Jezus nie był Żydem, był Aramejczykiem, mówił po aramejsku, a nie po hebrajsku.

  • Wiadomość z rodzaju ,,życzeniowych''. Według dostępnych danych Rosjanie mają tam SU-24,SU-25, SU-30 i SU-34 z których SU-30SM to samoloty typowo myśliwskie, reszta ma atakować cele naziemne. Więc zestrzelenie ruskiego MIG-a jest typową wiadomością ,,ku pokrzepieniu serc''....

  • marcinpol 11 października 2015, 09:13 Ukraińskie media: Turcy zestrzelili rosyjski myśliwiec

    a za sterami siedzia Putin ? banderowcy przekraczają granice absurdu

  • jerzyjj 11 października 2015, 08:51 Hasło kampanijne Kopacz jak życzenie śmierci

    WYSTARCZY NAM ,,RZADOW'' OBECNEJ BANDYCKIEJ KOALICJI PO + PSL ...

    Polacy zostali “wolnymi najmitami”, szukającymi pracy i chleba za granicą, a jest ich już grubo ponad 2 mln. Proceder eutanazji polskiej gospodarki kontynuuje od 2007 r. koalicja PO-PSL, bo pomimo “osiągnięć” prywatyzacyjnych poprzednich rządów jeszcze trochę gospodarki pozostało w rękach polskich.
    Polska ma strukturę kraju kolonialnego:

    – tylko 3 z ponad 60 banków są jeszcze polskie;

    – wśród 100 największych firm tylko około 30 jest polskich;

    – firmy zagraniczne płacą o 400% mniejsze podatki aniżeli w swoich krajach;

    – emigracja – za rzadow PO+PSL wyjechało ponad 2 000 000 Polaków;

    – ponad 2 000 000 ludzi – to stan bezrobocia w Polsce;

    – dług przekroczył 4 000 000 000 dolarów;

    – 100 000 000 000 zysku rocznie WYWOŻĄ SPÓŁKI DO SWOICH KRAJÓW.

    Widać wyraźnie, że statek „Polska” jest od dawna bez kapitana. Stany Zjednoczone przejęły ster w celu wywołania dochodowej wojny.

    Wytworzony klimat polityczny sprawia, że twórcy tego dobrobytu, którzy w II Rzeczypospolitej czy w Polsce Ludowej siedzieliby na ławie oskarżonych za zdradę stanu, nadal cieszą się nie tylko swobodą, ale uchodzą za elity.
    PS.
    TO TEŻ OBOWIĄZKOWO NALEŻY DOPISAC JAKO ICH SUKCES...
    Raport GUS: W Polsce żyje 6,2 mln osób poniżej granicy ubóstwa !!! – EKSTERMINACJA NARODU POLSKIEGO!!!

    To wg GUS jest dopiero ubóstwo — jak szukasz z głodu chleba w śmietniku!!!
    — To jest czerwona nomenklaturo post-bolszewicka skrajna nędza i żebractwo!!!
    W opublikowanym na portalu: http://m.interia.pl/biznes/news,2130210,2156 — Raportu GUS nazwanego dumnie ekonomicznym, — który skandalicznie nie tylko nie wytrzymuje przyjętych w cywilizowanym świecie zastosowanych metod i instrumentów badawczych, (których możemy się tylko domyślać, ponieważ nie zostały nawet nazwane, jak i źródła, w oparciu jakie zostały przeprowadzone), — ale także obraża rozum przeciętnie rozwiniętego dorosłego człowieka,
    — … po przebrnięciu przez eufemizmy typu — choć sytuacja materialna gospodarstw domowych się poprawia, wciąż wielu Polaków żyje w ubóstwie…
    — i dodatkowym rozcieńczeniu prostego słowa „bieda” w mętnej wodzie polsko-języcznego ustawodawcy pojęciami w rodzaju: ubóstwo skrajne, ubóstwo relatywne, ustawowa granica ubóstwa, — jak wprowadzą ustawę„W IIIRP biedy nie ma”, — to każdy, kto będzie mówił, że bieda jest — jak przestępca, będzie ścigany ustawowo…!!!
    — wreszcie możemy wyłowić z tego bełkotu, — że ponad 6 mln Polaków żyje poniżej!!! granicy ubóstwa!!!
    Czyli jest poddane eksterminacji!!! — To jest dokładnie to, co w ogólnoludzkim cywilizowanym języku rzeczywiście oznacza termin „poniżej granicy ubóstwa”.
    Czyli, że ponad 6 mln ludności Polskiej wegetuje egzystując w wyniszczających warunkach doprowadzających ich do śmierci na skutek niedożywienia, chorób, braku środków na leczenie i urągających godności ludzkiej warunkach lokalowych i higienicznych!

    TO JEST PONOWNY AUSCHWITZ DLA POLAKÓW! TO JEST HOLOKAUST POLAKÓW!

  • Nie chcemy żadnych imigrantów w Polsce. Polska przyjȩła już setki tysiȩcy Wietnamczyków, Ukraińców, Czeczenów, Arabów, Malgaszów i Murzynów. Oto list czeskiej lekarki pracującej w Niemczech. Opisuje rzeczywistość, jak naprawdȩ zachowują siȩ mahometańscy barbarzyńcy. “Przyjaciółka przyjaciółki z Pragi, emerytowana lekarka, powróciła do pracy w szpitalu koło Monachium gdzie potrzebowano anestezjologa. Korespondujȩ z nią. Przesłała mi jej email. Wczoraj mieliśmy zebranie w szpitalu o tym jak sytuacji tutaj i w innych monachijskich szpitalach nie da siȩ dalej utrzymać. Kliniki nie mogą już pomagać w wypadkach i odsyłają wszystko do szpitali. Wielu mahometan odmawia przyjmowania pomocy od żeńskiego personelu i my, kobiety, odmawiamy wchodzić pomiȩdzy te zwierzȩta, szczególnie tych z Afryki. Stosunki miȩdzy personelem a migrantami idą od złych ku gorszym. Poczynając od ostatniej niedzieli, migranci muszą chodzić do szpitala w asyście policji z psami. Wielu migrantów ma HIVa, syphilis, aktywną gruźlicȩ i wiele chorób egzotycznych, których nie potrafimy leczyć w Europie. Gdy dostają receptȩ, dowiadują siȩ, że muszą płacić gotówką. To prowadzi do niewiarygodnych wybuchów, szczególnie gdy chodzi o lekarstwa dla dzieci. Porzucają dzieci u personelu aptecznego ze słowami: ‘Wiȩc leczcie je tu sami!’. Policja teraz nie tylko chroni kliniki lecz także wiȩksze apteki. Mówimy otwarcie: Gdzie są ci wszyscy, którzy witali migrantów w telewizji i z transparentami na dworcach?! Tak, narazie granica jest zamkniȩta ale milion ich już tu jest i z pewnością nie pozbȩdziemy siȩ ich. Dotychczas było w Niemczech 2,2 miliona bezrobotnych. Teraz bȩdzie ich co najmniej 3,2 miliona. Wiȩkszość tych ludzi jest niezatrudnialna. Nikłe minimum z nich ma jakiekolwiek wykształcenie. Co wiȩcej, ich kobiety zazwyczaj wcale nie pracują. Szacujȩ, że jedna na dziesiȩć jest w ciąży. Setki tysiȩcy przywiozło niemowlȩta i male dzieci poniżej sześciu lat, wiele z nich zagłodzonych i zaniedbanych. Jeśli to bȩdzie nadal trwało i Niemcy znów otworzą granice, wracam do Czech. Nikt nie może mnie tu zatrzymać w tej sytuacji, nawet za podwójne wynagrodzenie w porównaniu z czeskim. Pojechałam do Niemiec, nie do Afryki lub na Bliski Wschód. Nawet professor, szef naszego wydziału, powiedział nam, że go zasmuca jak woźna codziennie sprzątająca za 800 Euro przez całe lata, spotyka na korytarzach młodych ludzi czekających z wyciągniȩtymi rȩkami, którzy chcą wszystkiego za darmo, i którzy wściekają siȩ gdy tego nie dostają. Naprawdȩ, nie potrzebujȩ tego! Jednak bojȩ siȩ, że gdy powrócȩ to samo kiedyś bȩdzie w Czechach. Jeśli Niemcy z ich charakterem nie są w stanie sobie z tym poradzić, to w Czechach bȩdzie kompletny chaos. Kto nie spotkał ich, nie ma pojȩcia co to za zwierzȩta, szczgólnie ci z Afryki, i jak mahometanie zachowują siȩ z wyższością wobec naszego personelu w sprawie ich wymagań religijnych. Narazie personel lokalnego szpitala nie zaraził siȩ chorobami, które migranci tu przywlekli ale z setkami pacjentów dziennie, to jest tylko kwestia czasu. W szpitalu nad Renem migranci zaatakowali personel nożami po tym gdy oddali konające ośmiomiesiȩczne dziecko, które włóczyli ze sobą przez trzy miesiące przez pół Europy. Dziecko zmarło po dwóch dniach pomimo najlepszej opieki pediatrycznej w jednej z najlepszych klinik pediatrycznych w Niemczech. Lekarz musiał być operowany a dwie pielȩgniarki są w stanie krytycznym. Nikt nie został ukarany. Lokalna prasa ma zabronione pisanie o tym, wiȩc wiemy o tym z email. Co by siȩ stało z Niemcem, który by pożgał nożem lekarza i pielȩgniarki? Albo gdyby chlusnął pielȩgniarce w twarz swój mocz z syfilisem i w ten sposób narażał ją na zarażenie siȩ? Co najmniej poszedł by prosto do aresztu a potem pod sąd. Z tym ludźmi to siȩ dotychczas nie zdarzyło. Wiȩc pytam, gdzie są ci wszyscy witający i przyjmujący z dworców? Siedzą bezpiecznie w domu, korzystają ze swych fundacji i oczekują wiȩcej pociągów i ich nastȩpną wypłatȩ za odgrywanie witających na stacjach. Gdyby to ode mnie zależało, zebrała bym tych wszystkich witających i przywiozła najpierw jako pomagierów do działu pogotowia w naszym szpitalu. Potem do budynku z migrantami aby mogli siȩ nimi opiekować samim bez uzbrojonej policji i bez policyjnych psów, które są obecnie w każdym szpitalu tu w Bawarii, bez pomocy medycznej. “ Wiȩcej jest tu: http://therightscoop.com/must-watch-whistleblower-doctor-explains-horrific-reality-dealing-with-muslim-invaders-in-germany/#ixzz3oF3xMbu8 Te osoby podpisały siȩ pod apelem przyjmowania mahometan:

    2. Bronisław Komorowski, prezydent Polski w latach 2010-2015
    2. Aleksander Kwaśniewski, prezydent Polski w latach 1995-2005
    3. Jerzy Baczyński, redaktor naczelny tygodnika „Polityka”, Polska
    4. Gordon Bajnai, były premier, Węgry
    5. Mirosław Bałka, rzeźbiarz, Polska
    6. Zuzana Bargerova, prawniczka, Human Rights League, Słowacja
    7. Zygmunt Bauman, profesor socjologii, Uniwersytet w Leeds, Polska-Wielka Brytania
    8. Uldis Bērziņš, poeta i tłumacz, Łotwa
    9. Igor Blaževič, twórca festiwalu filmowego One World, Czechy
    10. Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan, Polska
    11. Michał Boni, europarlamentarzysta, były minister administracji i cyfryzacji, Polska
    12. Marek Borowski, senator, były minister finansów, wicepremier i marszałek Sejmu, Polska
    13. Bogdan Borusewicz, marszałek Senatu, Polska
    14. Martin Bútora, socjolog, doradca prezydenta, Słowacja
    15. Bogusław Chrabota, redaktor naczelny dziennika „Rzeczpospolita”
    16. Włodzimierz Cimoszewicz, były premier, Polska
    17. Liudas Dapkus, dziennikarz, zastępca redaktora naczelnego dziennika „Lietuvos rytas”, Litwa
    18. Aleš Debeljak, poeta i eseista, Słowenia
    19. Pavol Demeš, były minister spraw zagranicznych, Słowacja
    20. Tibor Dessewffy, prezes DEMOS Hungary, Węgry
    21. Ivaylo Ditchev, socjolog, pisarz, Bułgaria
    22. Magda Faltová, prezes Stowarzyszenia dla Integracji i Migracji, Czechy
    23. Zsuzsa Ferge, socjolog, Węgierska Akademia Nauk, Węgry
    24. Władysław Frasyniuk, działacz opozycji w PRL, były poseł, Polska
    25. Rajko Grlić, reżyser, Chorwacja
    26. István Gyarmati, dyplomata, Węgry
    27. Tomáš Halík, teolog i pisarz, Czechy
    28. Agnes Heller, filozofka, Węgry
    29. Agnieszka Holland, reżyserka, Polska
    30. Štefan Hríb, redaktor naczelny tygodnika “.týždeň.”, Słowacja
    31. Michal Hvorecký, pisarz, Słowacja
    32. Ivars Ījabs, politolog, Łotwa
    33. Josef Jařab, były senator, były rektor Uniwersytetu Palackiego w Ołomuńcu, Czechy
    34. Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny kwartalnika „Liberté!”, Poland
    35. Jerzy Jedlicki, historyk idei, działacz opozycji w PRL, Polska
    36. Jana Juráňová, pisarka, Słowacja
    37. Aleksander Kaczorowski, dziennikarz i eseista, Polska
    38. Éva Karádi, redaktor naczelna kwartalnika „Magyar Lettre Internationale”, Węgry
    39. Dávid Korányi, były podsekretarz stanu, zastępca dyrektora Dinu Patriciu Eurasia Center, Węgry-Stany Zjednoczone
    40. János Kornai, profesor emeritus, Harvard University i Uniwersytet Korwina w Budapeszcie, Węgry
    41. András Kováts, przewodniczący Węgierskiego Stowarzyszenia Migrantów, Węgry
    42. Dominika Kozłowska, redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, Polska
    43. Iwan Krastew, prezes Centrum Strategii Liberalnych, Bułgaria
    44. Marcin Król, profesor historii idei, Uniwersytet Warszawski, Polska
    45. Andrius Kubilius, były premier, Litwa
    46. Jarosław Kuisz, redaktor naczelny tygodnika internetowego “Kultura Liberalna”, Polska
    47. Ewa Kulik-Bielińska, dyrektor Fundacji im. Stefana Batorego, prezes Europejskiego Centrum Fundacji, Polska
    48. Tomasz Lis, redaktor naczelny „Newsweek Polska”, Polska
    49. Ondřej Liška, były minister edukacji, przewodniczący Partii Zielonych, Czechy
    50. Ewa Łętowska, była rzecznik praw obywatelskich, Polska
    51. Vita Matiss, politolożka, eseistka, Łotwa
    52. Jiří Menzel, reżyser, Czechy
    53. Adam Michnik, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”, Polska
    54. Piotr Mucharski, redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”, Polska
    55. Jan Němec, pisarz, prezes Czeskiego Stowarzyszenia Pisarzy, Czechy
    56. Alvydas Nikžentaitis, przewodniczący Narodowego Komitetu Historyków Litwy, Litwa
    57. Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny miesięcznika „Więź” , Polska
    58. Janina Ochojska, prezeska Polskiej Akcji Humanitarnej, Polska
    59. Andrzej Olechowski, były minister finansów i minister spraw zagranicznych, Polska
    60. Jurica Pavičić, pisarz, Chorwacja
    61. Marta Pardavi, współprzewodnicząca Węgierskiego Komitetu Helsińskiego, Węgry
    62. Solomon Passy, były minister spraw zagranicznych, Bułgaria
    63. Jiří Pehe, politolog i pisarz, Czechy
    64. Dimitrina Petrova, dyrektor Equal Rights Trust, Bułgaria
    65. Petr Pithart, były premier, Czechy
    66. Adam Pomorski, prezes PEN Clubu, Polska
    67. Wojciech Przybylski, redaktor naczelny „Res Publiki Nowej” oraz „Eurozine”, Polska-Austria
    68. Zoran Pusić, przewodniczący Obywatelskiego Komitetu na rzecz Praw Człowieka, Chorwacja
    69. László Rajk jr., architekt, projektant i aktywista polityczny, Węgry
    70. Rein Raud, pisarz, teoretyk kultury, Estonia
    71. Pauls Raudseps, publicysta, „Diena” , Łotwa
    72. Adam Daniel Rotfeld, były minister spraw zagranicznych, Polska
    73. Martin Rozumek, prezes Organizacji Pomocy Uchodźcom, Czechy
    74. Andrzej Seweryn, aktor i reżyser teatralny, Polska
    75. Sławomir Sierakowski, dyrektor Instytutu Studiów Zaawansowanych , Polska
    76. Martin Milan Šimečka, pisarz, publicysta, Słowacja-Czechy
    77. Marta Šimečková, dziennikarka, tłumaczka, Słowacja
    78. Karel Schwarzenberg, były minister spraw zagranicznych, Czechy
    79. Aleksander Smolar, prezes Fundacji im. Stefana Batorego, Polska
    80. Ladislav Snopko, dramaturg, były minister kultury, Słowacja
    81. Andrzej Stasiuk, pisarz, Polska
    82. Petruška Šustrová, była opozycjonistka, Czechy
    83. Jerzy Szacki, profesor socjologii, Uniwersytet Warszawski, Polska
    84. Małgorzata Szczęśniak, scenografka, Polska
    85. Monika Sznajderman, wydawca, Wydawnictwo Czarne, Polska
    86. Soňa Szomolányi, politolożka i socjolożka, Słowacja
    87. Erik Tabery, redaktor naczelny tygodnika „Respekt”, Czechy
    88. Stefan Tafrov, dyplomata, aktywista na rzecz praw człowieka, Bułgaria
    89. Béla Tarr, reżyser, Węgry
    90. Vesna Teršelič, dyrektor Documenta – Centrum Rozliczeń z Przeszłością, Słowenia
    91. Róża von Thun und Hohenstein, europarlamentarzystka, Polska
    92. Dubravka Ugrešić, poetka i eseistka, Chorwacja
    93. Rimvydas Valatka, dziennikarz, były parlamentarzysta, Litwa
    94. Magdaléna Vášáryová, posłanka do Rady Narodowej, Słowacja
    95. Tomas Venclova, poeta, Litwa
    96. Krzysztof Warlikowski, reżyser teatralny, Polska
    97. Jakub Wygnański, prezes zarządu Pracowni Badań i Innowacji Społecznych Stocznia, Polska
    98. Adam Zagajewski, poeta i eseista, Uniwersytet Chicagowski, Polska-Stany Zjednoczone
    99. Péter Zilahy, pisarz, Węgry
    100. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, Polska

    https://www.youtube.com/watch?v=TAOJ2OJfEpY
    https://www.youtube.com/watch? v=V7o-oEjd4XY

    https://www.youtube.com/watch?v=kLwkOcNgihI

  • Nie chcemy żadnych imigrantów w Polsce. Polska przyjȩła już setki tysiȩcy Wietnamczyków, Ukraińców, Czeczenów, Arabów, Malgaszów i Murzynów. Oto list czeskiej lekarki pracującej w Niemczech. Opisuje rzeczywistość, jak naprawdȩ zachowują siȩ mahometańscy barbarzyńcy. “Przyjaciółka przyjaciółki z Pragi, emerytowana lekarka, powróciła do pracy w szpitalu koło Monachium gdzie potrzebowano anestezjologa. Korespondujȩ z nią. Przesłała mi jej email. Wczoraj mieliśmy zebranie w szpitalu o tym jak sytuacji tutaj i w innych monachijskich szpitalach nie da siȩ dalej utrzymać. Kliniki nie mogą już pomagać w wypadkach i odsyłają wszystko do szpitali. Wielu mahometan odmawia przyjmowania pomocy od żeńskiego personelu i my, kobiety, odmawiamy wchodzić pomiȩdzy te zwierzȩta, szczególnie tych z Afryki. Stosunki miȩdzy personelem a migrantami idą od złych ku gorszym. Poczynając od ostatniej niedzieli, migranci muszą chodzić do szpitala w asyście policji z psami. Wielu migrantów ma HIVa, syphilis, aktywną gruźlicȩ i wiele chorób egzotycznych, których nie potrafimy leczyć w Europie. Gdy dostają receptȩ, dowiadują siȩ, że muszą płacić gotówką. To prowadzi do niewiarygodnych wybuchów, szczególnie gdy chodzi o lekarstwa dla dzieci. Porzucają dzieci u personelu aptecznego ze słowami: ‘Wiȩc leczcie je tu sami!’. Policja teraz nie tylko chroni kliniki lecz także wiȩksze apteki. Mówimy otwarcie: Gdzie są ci wszyscy, którzy witali migrantów w telewizji i z transparentami na dworcach?! Tak, narazie granica jest zamkniȩta ale milion ich już tu jest i z pewnością nie pozbȩdziemy siȩ ich. Dotychczas było w Niemczech 2,2 miliona bezrobotnych. Teraz bȩdzie ich co najmniej 3,2 miliona. Wiȩkszość tych ludzi jest niezatrudnialna. Nikłe minimum z nich ma jakiekolwiek wykształcenie. Co wiȩcej, ich kobiety zazwyczaj wcale nie pracują. Szacujȩ, że jedna na dziesiȩć jest w ciąży. Setki tysiȩcy przywiozło niemowlȩta i male dzieci poniżej sześciu lat, wiele z nich zagłodzonych i zaniedbanych. Jeśli to bȩdzie nadal trwało i Niemcy znów otworzą granice, wracam do Czech. Nikt nie może mnie tu zatrzymać w tej sytuacji, nawet za podwójne wynagrodzenie w porównaniu z czeskim. Pojechałam do Niemiec, nie do Afryki lub na Bliski Wschód. Nawet professor, szef naszego wydziału, powiedział nam, że go zasmuca jak woźna codziennie sprzątająca za 800 Euro przez całe lata, spotyka na korytarzach młodych ludzi czekających z wyciągniȩtymi rȩkami, którzy chcą wszystkiego za darmo, i którzy wściekają siȩ gdy tego nie dostają. Naprawdȩ, nie potrzebujȩ tego! Jednak bojȩ siȩ, że gdy powrócȩ to samo kiedyś bȩdzie w Czechach. Jeśli Niemcy z ich charakterem nie są w stanie sobie z tym poradzić, to w Czechach bȩdzie kompletny chaos. Kto nie spotkał ich, nie ma pojȩcia co to za zwierzȩta, szczgólnie ci z Afryki, i jak mahometanie zachowują siȩ z wyższością wobec naszego personelu w sprawie ich wymagań religijnych. Narazie personel lokalnego szpitala nie zaraził siȩ chorobami, które migranci tu przywlekli ale z setkami pacjentów dziennie, to jest tylko kwestia czasu. W szpitalu nad Renem migranci zaatakowali personel nożami po tym gdy oddali konające ośmiomiesiȩczne dziecko, które włóczyli ze sobą przez trzy miesiące przez pół Europy. Dziecko zmarło po dwóch dniach pomimo najlepszej opieki pediatrycznej w jednej z najlepszych klinik pediatrycznych w Niemczech. Lekarz musiał być operowany a dwie pielȩgniarki są w stanie krytycznym. Nikt nie został ukarany. Lokalna prasa ma zabronione pisanie o tym, wiȩc wiemy o tym z email. Co by siȩ stało z Niemcem, który by pożgał nożem lekarza i pielȩgniarki? Albo gdyby chlusnął pielȩgniarce w twarz swój mocz z syfilisem i w ten sposób narażał ją na zarażenie siȩ? Co najmniej poszedł by prosto do aresztu a potem pod sąd. Z tym ludźmi to siȩ dotychczas nie zdarzyło. Wiȩc pytam, gdzie są ci wszyscy witający i przyjmujący z dworców? Siedzą bezpiecznie w domu, korzystają ze swych fundacji i oczekują wiȩcej pociągów i ich nastȩpną wypłatȩ za odgrywanie witających na stacjach. Gdyby to ode mnie zależało, zebrała bym tych wszystkich witających i przywiozła najpierw jako pomagierów do działu pogotowia w naszym szpitalu. Potem do budynku z migrantami aby mogli siȩ nimi opiekować samim bez uzbrojonej policji i bez policyjnych psów, które są obecnie w każdym szpitalu tu w Bawarii, bez pomocy medycznej. “ Wiȩcej jest tu: http://therightscoop.com/must-watch-whistleblower-doctor-explains-horrific-reality-dealing-with-muslim-invaders-in-germany/#ixzz3oF3xMbu8 Te osoby podpisały siȩ pod apelem przyjmowania mahometan:

    2. Bronisław Komorowski, prezydent Polski w latach 2010-2015
    2. Aleksander Kwaśniewski, prezydent Polski w latach 1995-2005
    3. Jerzy Baczyński, redaktor naczelny tygodnika „Polityka”, Polska
    4. Gordon Bajnai, były premier, Węgry
    5. Mirosław Bałka, rzeźbiarz, Polska
    6. Zuzana Bargerova, prawniczka, Human Rights League, Słowacja
    7. Zygmunt Bauman, profesor socjologii, Uniwersytet w Leeds, Polska-Wielka Brytania
    8. Uldis Bērziņš, poeta i tłumacz, Łotwa
    9. Igor Blaževič, twórca festiwalu filmowego One World, Czechy
    10. Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan, Polska
    11. Michał Boni, europarlamentarzysta, były minister administracji i cyfryzacji, Polska
    12. Marek Borowski, senator, były minister finansów, wicepremier i marszałek Sejmu, Polska
    13. Bogdan Borusewicz, marszałek Senatu, Polska
    14. Martin Bútora, socjolog, doradca prezydenta, Słowacja
    15. Bogusław Chrabota, redaktor naczelny dziennika „Rzeczpospolita”
    16. Włodzimierz Cimoszewicz, były premier, Polska
    17. Liudas Dapkus, dziennikarz, zastępca redaktora naczelnego dziennika „Lietuvos rytas”, Litwa
    18. Aleš Debeljak, poeta i eseista, Słowenia
    19. Pavol Demeš, były minister spraw zagranicznych, Słowacja
    20. Tibor Dessewffy, prezes DEMOS Hungary, Węgry
    21. Ivaylo Ditchev, socjolog, pisarz, Bułgaria
    22. Magda Faltová, prezes Stowarzyszenia dla Integracji i Migracji, Czechy
    23. Zsuzsa Ferge, socjolog, Węgierska Akademia Nauk, Węgry
    24. Władysław Frasyniuk, działacz opozycji w PRL, były poseł, Polska
    25. Rajko Grlić, reżyser, Chorwacja
    26. István Gyarmati, dyplomata, Węgry
    27. Tomáš Halík, teolog i pisarz, Czechy
    28. Agnes Heller, filozofka, Węgry
    29. Agnieszka Holland, reżyserka, Polska
    30. Štefan Hríb, redaktor naczelny tygodnika “.týždeň.”, Słowacja
    31. Michal Hvorecký, pisarz, Słowacja
    32. Ivars Ījabs, politolog, Łotwa
    33. Josef Jařab, były senator, były rektor Uniwersytetu Palackiego w Ołomuńcu, Czechy
    34. Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny kwartalnika „Liberté!”, Poland
    35. Jerzy Jedlicki, historyk idei, działacz opozycji w PRL, Polska
    36. Jana Juráňová, pisarka, Słowacja
    37. Aleksander Kaczorowski, dziennikarz i eseista, Polska
    38. Éva Karádi, redaktor naczelna kwartalnika „Magyar Lettre Internationale”, Węgry
    39. Dávid Korányi, były podsekretarz stanu, zastępca dyrektora Dinu Patriciu Eurasia Center, Węgry-Stany Zjednoczone
    40. János Kornai, profesor emeritus, Harvard University i Uniwersytet Korwina w Budapeszcie, Węgry
    41. András Kováts, przewodniczący Węgierskiego Stowarzyszenia Migrantów, Węgry
    42. Dominika Kozłowska, redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, Polska
    43. Iwan Krastew, prezes Centrum Strategii Liberalnych, Bułgaria
    44. Marcin Król, profesor historii idei, Uniwersytet Warszawski, Polska
    45. Andrius Kubilius, były premier, Litwa
    46. Jarosław Kuisz, redaktor naczelny tygodnika internetowego “Kultura Liberalna”, Polska
    47. Ewa Kulik-Bielińska, dyrektor Fundacji im. Stefana Batorego, prezes Europejskiego Centrum Fundacji, Polska
    48. Tomasz Lis, redaktor naczelny „Newsweek Polska”, Polska
    49. Ondřej Liška, były minister edukacji, przewodniczący Partii Zielonych, Czechy
    50. Ewa Łętowska, była rzecznik praw obywatelskich, Polska
    51. Vita Matiss, politolożka, eseistka, Łotwa
    52. Jiří Menzel, reżyser, Czechy
    53. Adam Michnik, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”, Polska
    54. Piotr Mucharski, redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”, Polska
    55. Jan Němec, pisarz, prezes Czeskiego Stowarzyszenia Pisarzy, Czechy
    56. Alvydas Nikžentaitis, przewodniczący Narodowego Komitetu Historyków Litwy, Litwa
    57. Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny miesięcznika „Więź” , Polska
    58. Janina Ochojska, prezeska Polskiej Akcji Humanitarnej, Polska
    59. Andrzej Olechowski, były minister finansów i minister spraw zagranicznych, Polska
    60. Jurica Pavičić, pisarz, Chorwacja
    61. Marta Pardavi, współprzewodnicząca Węgierskiego Komitetu Helsińskiego, Węgry
    62. Solomon Passy, były minister spraw zagranicznych, Bułgaria
    63. Jiří Pehe, politolog i pisarz, Czechy
    64. Dimitrina Petrova, dyrektor Equal Rights Trust, Bułgaria
    65. Petr Pithart, były premier, Czechy
    66. Adam Pomorski, prezes PEN Clubu, Polska
    67. Wojciech Przybylski, redaktor naczelny „Res Publiki Nowej” oraz „Eurozine”, Polska-Austria
    68. Zoran Pusić, przewodniczący Obywatelskiego Komitetu na rzecz Praw Człowieka, Chorwacja
    69. László Rajk jr., architekt, projektant i aktywista polityczny, Węgry
    70. Rein Raud, pisarz, teoretyk kultury, Estonia
    71. Pauls Raudseps, publicysta, „Diena” , Łotwa
    72. Adam Daniel Rotfeld, były minister spraw zagranicznych, Polska
    73. Martin Rozumek, prezes Organizacji Pomocy Uchodźcom, Czechy
    74. Andrzej Seweryn, aktor i reżyser teatralny, Polska
    75. Sławomir Sierakowski, dyrektor Instytutu Studiów Zaawansowanych , Polska
    76. Martin Milan Šimečka, pisarz, publicysta, Słowacja-Czechy
    77. Marta Šimečková, dziennikarka, tłumaczka, Słowacja
    78. Karel Schwarzenberg, były minister spraw zagranicznych, Czechy
    79. Aleksander Smolar, prezes Fundacji im. Stefana Batorego, Polska
    80. Ladislav Snopko, dramaturg, były minister kultury, Słowacja
    81. Andrzej Stasiuk, pisarz, Polska
    82. Petruška Šustrová, była opozycjonistka, Czechy
    83. Jerzy Szacki, profesor socjologii, Uniwersytet Warszawski, Polska
    84. Małgorzata Szczęśniak, scenografka, Polska
    85. Monika Sznajderman, wydawca, Wydawnictwo Czarne, Polska
    86. Soňa Szomolányi, politolożka i socjolożka, Słowacja
    87. Erik Tabery, redaktor naczelny tygodnika „Respekt”, Czechy
    88. Stefan Tafrov, dyplomata, aktywista na rzecz praw człowieka, Bułgaria
    89. Béla Tarr, reżyser, Węgry
    90. Vesna Teršelič, dyrektor Documenta – Centrum Rozliczeń z Przeszłością, Słowenia
    91. Róża von Thun und Hohenstein, europarlamentarzystka, Polska
    92. Dubravka Ugrešić, poetka i eseistka, Chorwacja
    93. Rimvydas Valatka, dziennikarz, były parlamentarzysta, Litwa
    94. Magdaléna Vášáryová, posłanka do Rady Narodowej, Słowacja
    95. Tomas Venclova, poeta, Litwa
    96. Krzysztof Warlikowski, reżyser teatralny, Polska
    97. Jakub Wygnański, prezes zarządu Pracowni Badań i Innowacji Społecznych Stocznia, Polska
    98. Adam Zagajewski, poeta i eseista, Uniwersytet Chicagowski, Polska-Stany Zjednoczone
    99. Péter Zilahy, pisarz, Węgry
    100. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, Polska

    https://www.youtube.com/watch?v=TAOJ2OJfEpY
    https://www.youtube.com/watch? v=V7o-oEjd4XY

    https://www.youtube.com/watch?v=kLwkOcNgihI

  • Nie chcemy żadnych imigrantów w Polsce. Polska przyjȩła już setki tysiȩcy Wietnamczyków, Ukraińców, Czeczenów, Arabów, Malgaszów i Murzynów. Oto list czeskiej lekarki pracującej w Niemczech. Opisuje rzeczywistość, jak naprawdȩ zachowują siȩ mahometańscy barbarzyńcy. “Przyjaciółka przyjaciółki z Pragi, emerytowana lekarka, powróciła do pracy w szpitalu koło Monachium gdzie potrzebowano anestezjologa. Korespondujȩ z nią. Przesłała mi jej email. Wczoraj mieliśmy zebranie w szpitalu o tym jak sytuacji tutaj i w innych monachijskich szpitalach nie da siȩ dalej utrzymać. Kliniki nie mogą już pomagać w wypadkach i odsyłają wszystko do szpitali. Wielu mahometan odmawia przyjmowania pomocy od żeńskiego personelu i my, kobiety, odmawiamy wchodzić pomiȩdzy te zwierzȩta, szczególnie tych z Afryki. Stosunki miȩdzy personelem a migrantami idą od złych ku gorszym. Poczynając od ostatniej niedzieli, migranci muszą chodzić do szpitala w asyście policji z psami. Wielu migrantów ma HIVa, syphilis, aktywną gruźlicȩ i wiele chorób egzotycznych, których nie potrafimy leczyć w Europie. Gdy dostają receptȩ, dowiadują siȩ, że muszą płacić gotówką. To prowadzi do niewiarygodnych wybuchów, szczególnie gdy chodzi o lekarstwa dla dzieci. Porzucają dzieci u personelu aptecznego ze słowami: ‘Wiȩc leczcie je tu sami!’. Policja teraz nie tylko chroni kliniki lecz także wiȩksze apteki. Mówimy otwarcie: Gdzie są ci wszyscy, którzy witali migrantów w telewizji i z transparentami na dworcach?! Tak, narazie granica jest zamkniȩta ale milion ich już tu jest i z pewnością nie pozbȩdziemy siȩ ich. Dotychczas było w Niemczech 2,2 miliona bezrobotnych. Teraz bȩdzie ich co najmniej 3,2 miliona. Wiȩkszość tych ludzi jest niezatrudnialna. Nikłe minimum z nich ma jakiekolwiek wykształcenie. Co wiȩcej, ich kobiety zazwyczaj wcale nie pracują. Szacujȩ, że jedna na dziesiȩć jest w ciąży. Setki tysiȩcy przywiozło niemowlȩta i male dzieci poniżej sześciu lat, wiele z nich zagłodzonych i zaniedbanych. Jeśli to bȩdzie nadal trwało i Niemcy znów otworzą granice, wracam do Czech. Nikt nie może mnie tu zatrzymać w tej sytuacji, nawet za podwójne wynagrodzenie w porównaniu z czeskim. Pojechałam do Niemiec, nie do Afryki lub na Bliski Wschód. Nawet professor, szef naszego wydziału, powiedział nam, że go zasmuca jak woźna codziennie sprzątająca za 800 Euro przez całe lata, spotyka na korytarzach młodych ludzi czekających z wyciągniȩtymi rȩkami, którzy chcą wszystkiego za darmo, i którzy wściekają siȩ gdy tego nie dostają. Naprawdȩ, nie potrzebujȩ tego! Jednak bojȩ siȩ, że gdy powrócȩ to samo kiedyś bȩdzie w Czechach. Jeśli Niemcy z ich charakterem nie są w stanie sobie z tym poradzić, to w Czechach bȩdzie kompletny chaos. Kto nie spotkał ich, nie ma pojȩcia co to za zwierzȩta, szczgólnie ci z Afryki, i jak mahometanie zachowują siȩ z wyższością wobec naszego personelu w sprawie ich wymagań religijnych. Narazie personel lokalnego szpitala nie zaraził siȩ chorobami, które migranci tu przywlekli ale z setkami pacjentów dziennie, to jest tylko kwestia czasu. W szpitalu nad Renem migranci zaatakowali personel nożami po tym gdy oddali konające ośmiomiesiȩczne dziecko, które włóczyli ze sobą przez trzy miesiące przez pół Europy. Dziecko zmarło po dwóch dniach pomimo najlepszej opieki pediatrycznej w jednej z najlepszych klinik pediatrycznych w Niemczech. Lekarz musiał być operowany a dwie pielȩgniarki są w stanie krytycznym. Nikt nie został ukarany. Lokalna prasa ma zabronione pisanie o tym, wiȩc wiemy o tym z email. Co by siȩ stało z Niemcem, który by pożgał nożem lekarza i pielȩgniarki? Albo gdyby chlusnął pielȩgniarce w twarz swój mocz z syfilisem i w ten sposób narażał ją na zarażenie siȩ? Co najmniej poszedł by prosto do aresztu a potem pod sąd. Z tym ludźmi to siȩ dotychczas nie zdarzyło. Wiȩc pytam, gdzie są ci wszyscy witający i przyjmujący z dworców? Siedzą bezpiecznie w domu, korzystają ze swych fundacji i oczekują wiȩcej pociągów i ich nastȩpną wypłatȩ za odgrywanie witających na stacjach. Gdyby to ode mnie zależało, zebrała bym tych wszystkich witających i przywiozła najpierw jako pomagierów do działu pogotowia w naszym szpitalu. Potem do budynku z migrantami aby mogli siȩ nimi opiekować samim bez uzbrojonej policji i bez policyjnych psów, które są obecnie w każdym szpitalu tu w Bawarii, bez pomocy medycznej. “ Wiȩcej jest tu: http://therightscoop.com/must-watch-whistleblower-doctor-explains-horrific-reality-dealing-with-muslim-invaders-in-germany/#ixzz3oF3xMbu8 Te osoby podpisały siȩ pod apelem przyjmowania mahometan:

    2. Bronisław Komorowski, prezydent Polski w latach 2010-2015
    2. Aleksander Kwaśniewski, prezydent Polski w latach 1995-2005
    3. Jerzy Baczyński, redaktor naczelny tygodnika „Polityka”, Polska
    4. Gordon Bajnai, były premier, Węgry
    5. Mirosław Bałka, rzeźbiarz, Polska
    6. Zuzana Bargerova, prawniczka, Human Rights League, Słowacja
    7. Zygmunt Bauman, profesor socjologii, Uniwersytet w Leeds, Polska-Wielka Brytania
    8. Uldis Bērziņš, poeta i tłumacz, Łotwa
    9. Igor Blaževič, twórca festiwalu filmowego One World, Czechy
    10. Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan, Polska
    11. Michał Boni, europarlamentarzysta, były minister administracji i cyfryzacji, Polska
    12. Marek Borowski, senator, były minister finansów, wicepremier i marszałek Sejmu, Polska
    13. Bogdan Borusewicz, marszałek Senatu, Polska
    14. Martin Bútora, socjolog, doradca prezydenta, Słowacja
    15. Bogusław Chrabota, redaktor naczelny dziennika „Rzeczpospolita”
    16. Włodzimierz Cimoszewicz, były premier, Polska
    17. Liudas Dapkus, dziennikarz, zastępca redaktora naczelnego dziennika „Lietuvos rytas”, Litwa
    18. Aleš Debeljak, poeta i eseista, Słowenia
    19. Pavol Demeš, były minister spraw zagranicznych, Słowacja
    20. Tibor Dessewffy, prezes DEMOS Hungary, Węgry
    21. Ivaylo Ditchev, socjolog, pisarz, Bułgaria
    22. Magda Faltová, prezes Stowarzyszenia dla Integracji i Migracji, Czechy
    23. Zsuzsa Ferge, socjolog, Węgierska Akademia Nauk, Węgry
    24. Władysław Frasyniuk, działacz opozycji w PRL, były poseł, Polska
    25. Rajko Grlić, reżyser, Chorwacja
    26. István Gyarmati, dyplomata, Węgry
    27. Tomáš Halík, teolog i pisarz, Czechy
    28. Agnes Heller, filozofka, Węgry
    29. Agnieszka Holland, reżyserka, Polska
    30. Štefan Hríb, redaktor naczelny tygodnika “.týždeň.”, Słowacja
    31. Michal Hvorecký, pisarz, Słowacja
    32. Ivars Ījabs, politolog, Łotwa
    33. Josef Jařab, były senator, były rektor Uniwersytetu Palackiego w Ołomuńcu, Czechy
    34. Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny kwartalnika „Liberté!”, Poland
    35. Jerzy Jedlicki, historyk idei, działacz opozycji w PRL, Polska
    36. Jana Juráňová, pisarka, Słowacja
    37. Aleksander Kaczorowski, dziennikarz i eseista, Polska
    38. Éva Karádi, redaktor naczelna kwartalnika „Magyar Lettre Internationale”, Węgry
    39. Dávid Korányi, były podsekretarz stanu, zastępca dyrektora Dinu Patriciu Eurasia Center, Węgry-Stany Zjednoczone
    40. János Kornai, profesor emeritus, Harvard University i Uniwersytet Korwina w Budapeszcie, Węgry
    41. András Kováts, przewodniczący Węgierskiego Stowarzyszenia Migrantów, Węgry
    42. Dominika Kozłowska, redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, Polska
    43. Iwan Krastew, prezes Centrum Strategii Liberalnych, Bułgaria
    44. Marcin Król, profesor historii idei, Uniwersytet Warszawski, Polska
    45. Andrius Kubilius, były premier, Litwa
    46. Jarosław Kuisz, redaktor naczelny tygodnika internetowego “Kultura Liberalna”, Polska
    47. Ewa Kulik-Bielińska, dyrektor Fundacji im. Stefana Batorego, prezes Europejskiego Centrum Fundacji, Polska
    48. Tomasz Lis, redaktor naczelny „Newsweek Polska”, Polska
    49. Ondřej Liška, były minister edukacji, przewodniczący Partii Zielonych, Czechy
    50. Ewa Łętowska, była rzecznik praw obywatelskich, Polska
    51. Vita Matiss, politolożka, eseistka, Łotwa
    52. Jiří Menzel, reżyser, Czechy
    53. Adam Michnik, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”, Polska
    54. Piotr Mucharski, redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”, Polska
    55. Jan Němec, pisarz, prezes Czeskiego Stowarzyszenia Pisarzy, Czechy
    56. Alvydas Nikžentaitis, przewodniczący Narodowego Komitetu Historyków Litwy, Litwa
    57. Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny miesięcznika „Więź” , Polska
    58. Janina Ochojska, prezeska Polskiej Akcji Humanitarnej, Polska
    59. Andrzej Olechowski, były minister finansów i minister spraw zagranicznych, Polska
    60. Jurica Pavičić, pisarz, Chorwacja
    61. Marta Pardavi, współprzewodnicząca Węgierskiego Komitetu Helsińskiego, Węgry
    62. Solomon Passy, były minister spraw zagranicznych, Bułgaria
    63. Jiří Pehe, politolog i pisarz, Czechy
    64. Dimitrina Petrova, dyrektor Equal Rights Trust, Bułgaria
    65. Petr Pithart, były premier, Czechy
    66. Adam Pomorski, prezes PEN Clubu, Polska
    67. Wojciech Przybylski, redaktor naczelny „Res Publiki Nowej” oraz „Eurozine”, Polska-Austria
    68. Zoran Pusić, przewodniczący Obywatelskiego Komitetu na rzecz Praw Człowieka, Chorwacja
    69. László Rajk jr., architekt, projektant i aktywista polityczny, Węgry
    70. Rein Raud, pisarz, teoretyk kultury, Estonia
    71. Pauls Raudseps, publicysta, „Diena” , Łotwa
    72. Adam Daniel Rotfeld, były minister spraw zagranicznych, Polska
    73. Martin Rozumek, prezes Organizacji Pomocy Uchodźcom, Czechy
    74. Andrzej Seweryn, aktor i reżyser teatralny, Polska
    75. Sławomir Sierakowski, dyrektor Instytutu Studiów Zaawansowanych , Polska
    76. Martin Milan Šimečka, pisarz, publicysta, Słowacja-Czechy
    77. Marta Šimečková, dziennikarka, tłumaczka, Słowacja
    78. Karel Schwarzenberg, były minister spraw zagranicznych, Czechy
    79. Aleksander Smolar, prezes Fundacji im. Stefana Batorego, Polska
    80. Ladislav Snopko, dramaturg, były minister kultury, Słowacja
    81. Andrzej Stasiuk, pisarz, Polska
    82. Petruška Šustrová, była opozycjonistka, Czechy
    83. Jerzy Szacki, profesor socjologii, Uniwersytet Warszawski, Polska
    84. Małgorzata Szczęśniak, scenografka, Polska
    85. Monika Sznajderman, wydawca, Wydawnictwo Czarne, Polska
    86. Soňa Szomolányi, politolożka i socjolożka, Słowacja
    87. Erik Tabery, redaktor naczelny tygodnika „Respekt”, Czechy
    88. Stefan Tafrov, dyplomata, aktywista na rzecz praw człowieka, Bułgaria
    89. Béla Tarr, reżyser, Węgry
    90. Vesna Teršelič, dyrektor Documenta – Centrum Rozliczeń z Przeszłością, Słowenia
    91. Róża von Thun und Hohenstein, europarlamentarzystka, Polska
    92. Dubravka Ugrešić, poetka i eseistka, Chorwacja
    93. Rimvydas Valatka, dziennikarz, były parlamentarzysta, Litwa
    94. Magdaléna Vášáryová, posłanka do Rady Narodowej, Słowacja
    95. Tomas Venclova, poeta, Litwa
    96. Krzysztof Warlikowski, reżyser teatralny, Polska
    97. Jakub Wygnański, prezes zarządu Pracowni Badań i Innowacji Społecznych Stocznia, Polska
    98. Adam Zagajewski, poeta i eseista, Uniwersytet Chicagowski, Polska-Stany Zjednoczone
    99. Péter Zilahy, pisarz, Węgry
    100. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, Polska

    https://www.youtube.com/watch?v=TAOJ2OJfEpY
    https://www.youtube.com/watch? v=V7o-oEjd4XY

    https://www.youtube.com/watch?v=kLwkOcNgihI

  • poznaniak74 11 października 2015, 08:30 Ukraińskie media: Turcy zestrzelili rosyjski myśliwiec

    Lenie w redakcji siedza, tu filmik o tym "zestrzeleniu"...
    https://www.youtube.com/watch?v=jrgcolxIN5M

  • poznaniak74 11 października 2015, 08:29 Ukraińskie media: Turcy zestrzelili rosyjski myśliwiec

    A wystarczyło troche poszperać zamiast powielać zamiast rozpowszechniać bzdury kolportowane przez ukraińskie media należące do Poroszenki i Kołomojskiego...
    https://www.youtube.com/watch?v=jrgcolxIN5M

  • No i Cejrowski ma racje :)

  • Po pierwsze Chrześcijaństwo wywodzi się z Judaizmu. Jezus był Żydem, którego nie przyjęła większość żydów. Jezus jest synem Boga, który przyszedł do ludzi żeby ich zbawić. Jedyna osoba na której można polegać w dzisiejszych czasach.
    Po drugie fronda nie współpracuje z Terlikowskim. A Terlikowski nie pisze dla frondy.
    Po trzecie fronda nie jest portalem poświęconym, ani chrześcijańskim, tylko polityczno-społecznym o prawym prawicowym poglądzie.

    Pozdrawiam Redaktorów portalu kresy.pl,
    Z Bogiem.

  • "Naprawdę nie może być tak, by na tym samym obszarze dwie siły powietrzne prowadziły różne kampanie zmierzające do różnych celów, bez rzeczywistego ryzyka zderzenia – wyjaśnił." Z tego co ja wiem to oficjalne zaproszenie mają tylko rosjanie...

  • Prawda jest taka że Rosjanie nic do Polski nie mają. Niechcą naszej ziemi. Nie mają pretensji do naszych granic. A opłacani przez zachód ,,polscy,, posłowie i urzędasy w rządzie ( też ukraincy ) ,ciągle plują na Rosję. I niszczą nasze współne dobre stosunki polityczno-ekonomiczne. I tyle.

  • Polacy nie gwałcili kobiet i nie rozpruwali im brzuchów. Polacy nie nabijali dzieci na sztachety w płotach. Polacy nie rozbijali niemowląt o ściany. Polacy nie wrzucali żywych dzieci do studni. Obyśmy doczekali dnia kiedy w imiȩ barbarzyńsko zamordowanych przez Ukraińców setek tysiȩcy niewinnych polskich ofiar dosiȩgnie apologetȩ ludobójstwa Mirona Sycza sprawiedliwa polska zemsta.
    We wrześniu 2009 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję, która stwierdziła, że gwałt może być ścigany jako zbrodnia wojenna, a nawet jako czyn mieszczący się w definicji ludobójstwa. Od tego czasu w polskich mediach pojawiło się kilka publikacji dotyczących gwałtów dokonanych przez Niemców na Polkach, oraz kilkanaście publikacji dotyczących gwałtów dokonanych przez Sowietów na Niemkach, Polkach i Węgierkach.
    W artykule „Rosjanie, gwałty kobiet i milczenie salonu” (www.niezależna.pl
    20.10.2013) napisano:
    „Sowieci gwałcili kilkuletnie dziewczynki i siedemdziesięcioparoletnie babcie. Być może była to forma nagrody (!) dla fatalnie odżywionego żołnierza, ale też może i metoda zastraszenia miejscowej społeczności. Brytyjscy historycy podają konkretne dane:
    100 tysięcy zgwałconych Polek, 2 miliony zgwałconych Niemek”. Fruzsina Skrabski w rozmowie z Piotrem Włoczykiem („Sowieckie gwałty na Węgierkach”, w: Historia „Do Rzeczy” z marca 2014) oceniła, że ofiarami gwałtów mogło być nawet 800 tysięcy Węgierek.
    Do tej pory nikt jednak nie podniósł tematu gwałtów dokonanych przez Ukraińców na Polkach w latach 1939 – 1948. A były one masowe, przerażające w swoim okrucieństwie i kończyły się niemal w każdym przypadku śmiercią ofiary.
    Często torturowane i gwałcone były wszystkie kobiety polskie w napadniętym domu, zarówno 6-letnie wnuczki, ich matki jak i ponad 60-letnie babcie. Podczas napadu na wieś były to gwałty publiczne, dokonywane w miejscu, w którym ofiarę dopadnięto. Towarzyszyło im barbarzyńskie okaleczanie ofiar.
    Już 12 września 1939 roku we wsi Smerdyń pow. Łuck, uzbrojona grupa Ukraińców w pobliskim lesie dokonała zbiorowego gwałtu na 9 kobietach w wieku 20 – 35 lat oraz 2 dziewczynkach w wieku 11 – 13 lat, a następnie je zamordowała (poza nimi zamordowali wówczas małżeństwo staruszków w wieku po ok. 80 lat, 5 chłopców w wieku 10 – 14 lat oraz 4 dzieci w wielu przedszkolnym (Siemaszko…, s. 654).
    17 września w lasach Nadleśnictwa Karpiłówka pow. Sarny banda chłopów ukraińskich napadła na gajówkę: postrzelili gajowego Józefa Kałamarza, przywiązali do ławy i przerżnęli w poprzek brzucha; jego żonę Otylię zawlekli do stodoły, gdzie ją zbiorowo zgwałcili i zamordowali; podpalili gajówkę i w ogień wrzucili ich trójkę małych dzieci (Siemaszko..., s. 809).
    Nocą z 18 na 19 września we wsi Szumlany pow. Podhajce: „W liście wysłanym 17 grudnia 1941 r. przez polskiego rządcę z dworu w Szumlanach Jana Serafina do Polskiego Komitetu Pomocy w Brzeżanach, pisał on:
    „We wrześniu 1939 r. Ukraińcy zamordowali w Sławentynie miejscową nauczycielkę p. Zdebową, z domu Małaczyńską.
    Mordowali ją w sposób wyrafinowany. Egzekucja trwała w mieszkaniu nauczycielki od zmroku do świtu. Powodem mordu był fakt, że Zdebowa była Polką” („Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
    Kilku Ukraińców przez całą noc morduje „w sposób wyrafinowany” bezbronną kobietę, polską nauczycielkę. Trudno przypuszczać, aby ten „wyrafinowany sposób” nie składał się głównie ze zbiorowego gwałcenia ofiary.
    Są setki relacji świadków, którzy w przypadkach torturowanych i zabijanych polskich dziewcząt używają sformułowań typu:
    „zamordowana po okrutnych torturach”, „zamęczona na śmierć”. Zwłoki dziewcząt i kobiet były często tak zmasakrowane, że tylko można było domyślać się, iż wcześniej były gwałcone.
    Zbrodniarze ukraińscy najczęściej, zanim uśmiercili ofiarę, stosowali wobec niej kilku wymyślnych sposobów tortur. Świadkowie często pomijali masowość dokonywanych gwałtów na dziewczętach i kobietach, ze względu na cześć ofiar. Nie jest tak łatwo ujawniać, że matka, żona, siostra czy córka były w potworny sposób zbiorowo gwałcone przed zamordowaniem.
    Bezkarność, przyzwolenie, a nawet wręcz zachęta, pozwalały wyzwalać każdą formę zboczenia, w tym pedofilię. Trudno jest chociażby stwierdzić, czy dzieci nasadzone na kołki w płocie były wcześniej gwałcone.
    Franciszek Sikorski w książce „Iwa zielona” na s. 123 wspomina: „/.../ czterdziestego drugiego roku /.../ zobaczyłem w Kadłubiskach pomordowanych Polaków w jeszcze bardziej bestialski sposób /.../, na przykład, kobiecie w ciąży rozpruto brzuch i nie narodzone jeszcze bliźniaki ułożono jedno przy jednej piersi matki, drugie – przy drugiej; siedmioletniej dziewczynce wepchnięto do pochwy odwrotną stroną sosnową szyszkę”.
    Rzeź wsi Parośli pow. Sarny z 9 lutego 1943 r. uznana została przez historyków za początek ludobójczego szlaku OUN-UPA.
    Antoni Przybysz w książce „Wspomnienia z umęczonego Wołynia” na s. 62 pisze: „W południe Ukraińcy przyprowadzili do domu Bronisława Stągowskiego z sąsiednich domów kilka panienek i młodych mężatek i urządzili zabawę.
    Jeden z bandytów grał na harmonii, a pozostali – trzydziestu mężczyzn tańczyli na zmianę z tymi kobietami. Wszyscy byli pijani i wobec panienek i mężatek zachowywali się brutalnie i wyrażali się wulgarnie. O godzinie czternastej wyprowadzili z domu starszych ludzi i dokonali zbiorowego gwałtu na kobietach.
    Kobietom opierającym się przykładali noże do gardeł, względnie lufy karabinów lub naganów do głów i w ten sposób zmuszali je do uległości”.
    Od 1943 roku coraz częściej ofiarą padały uprowadzane z domów młode dziewczęta, z których większość zaginęła bez śladu. Ciała tych odnalezionych były zmasakrowane, zwykle miały obcięte piersi, wyłupane oczy i rozprute brzuchy od narządów rodnych aż po szyję.
    25 lutego 1943 roku we wsi Skurcze pow. Łuck upowcy zamordowali 25-letnią Zofię Szpaczek. W lutym 1943 roku we wsi Białokrynica pow. Krzemieniec 23-letnią Polkę Annę Monastyrską, 13 marca w osadzie Chrobrów pow. Łuck 23-letnią Janinę Hetmańczuk.
    Polskie dziewczęta były mordowane m.in. w kol. Grobelki pow. Łuck, w kol. Gruszwica pow. Łuck, w osadzie wojskowej Hallerówka pow. Równe, w kol. Lubomirka Stara pow. Równe (lat 20 – 25, zamordowana przez Ukraińców z Kamiennej Góry), w kol. Łamane pow. Łuck, w kol. Kopytów pow. Równe.
    16 marca 1943 roku we wsi Rudniki pow. Łuck zamordowany został leśniczy z 19-letnią córką, w majątku Charłupy 18-letnia dziewczyna.
    Od marca 1943 r. z powierzchni ziemi zaczęły znikać całe polskie wioski, których ludność zostawała wymordowana, dobytek rozgrabiony zarówno przez banderowców, jak i okoliczną ludność ukraińską, która najczęściej brała udział w zbrodni.
    Po relacjach cudem ocalałych świadków można tylko domyślać się niebywałej tragedii, dramatu torturowanych rodzin i ogromu cierpienia ofiar. Istotą tego ludobójstwa było okrucieństwo sprawców i ból bestialsko torturowanych ofiar.
    Podczas wyrzynania polskiej ludności prawie w każdej miejscowości zarówno na Wołyniu jak i w Małopolsce Wschodniej dochodziło do zbiorowych gwałtów na dziewczynkach i kobietach polskich, niezależnie od wieku.
    Zbrodni dokonywali zarówno „partyzanci ukraińscy” z UPA i Służby Bezpieki OUN, jak też ukraińscy chłopi z tej samej wsi i wiosek sąsiednich. Na ponad dwieście tysięcy zamordowanych mamy około dwudziestu tysięcy dokładnych relacji opisujących sposoby torturowania i uśmiercania ofiary z podaniem jej nazwiska.
    Do tych wspomnień często nie chcą wracać ci, którym udało się przeżyć. Jest to wciąż dla nich ogromnym traumatycznym przeżyciem. Trudno zresztą relacjonować oglądane z ukrycia i przy pełnej bezradności okaleczanie, gwałcenie i uśmiercanie swojej matki, żony, siostry czy córki. Jest to zrozumiałe, ale daje przewagę mordercom oraz ich poplecznikom, którzy chcą zrobić z kata ofiarę a z sadystycznych zbrodniarzy bohaterów narodowych.
    22 kwietnia 1943 r. (Wielki Czwartek) we wsi Dźwinogród pow. Borszczów banderowcy uprowadzili do młyna 3-osobową rodzinę polską Sypnickich.
    „Tam na oczach rodziców oprawcy zgwałcili ich 17-letnią córkę Janinę, a następnie całą trójkę zamordowali” (Komański..., s. 35). W Wielki Piątek 23 kwietnia. w kol. Augustów pow. Horochów zarąbali siekierami rodzinę młynarza liczącą 10 osób.
    Zginęli: 55-letni Jan Romanowski, jego 18-letni syn Aleksander, 16-letnia córka Leokadia, 13-letnia córka Aleksandra, 10-letnia córka Krystyna, 8-letnia córka Jadwiga, zamężna 30-letnia córka Anna Dziadura i jej 3-letnia córka Ewa, 80-letnia Anna Romanowska (matka Jana) oraz 17-letnia kuzynka Feliksa Kicuń; „córki młynarza przed zamordowaniem były zgwałcone”.
    Żona młynarza, z pochodzenia Niemka, z ukrycia obserwowała rzeź całej rodziny i rozpoznała 2 zabójców, a po spaleniu młyna uciekła do Włodzimierza Wołyńskiego (Siemaszko…, s. 149).
    W kwietniu 1943r. pomiędzy wsią Podłużne a osadą Janowa Dolina pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 10-letniego Tadeusza Gołębiowskiego, którego udusili drutem oraz 18-letnią Zofię Bartosiewicz, którą zgwałcili i obcięli jej piersi (Siemaszko…, s. 322).
    Na drodze do Łucka zamordowali 48-letniego inż. Władysława Krzanowskiego z 26-letnią córką Janiną Krzanowską, nauczycielką, którą przed śmiercią zgwałcili; ciała ofiar wrzucili do studni.
    W kolonii Teresin pow. Włodzimierz Wołyński w marcu lub kwietniu 1943 r.: „Ukraińcy weszli do domu Brzezickich i na oczach Jana zgwałcili jego żonę!
    Potem ich powiązali i zabrali ze sobą na wóz. W tym samym czasie, Ukraińcy z tej samej grupy, zabrali także ze sobą Antoniego Bojko oraz jego żonę Jadwigę. Od tej chwili, wszelki słuch po nich zaginął, jestem prawie pewien, że zostali wtedy nieludzko zamordowani. /…/
    Tymczasem niedługo później Ukraińcy z Lasu Świnarzyńskiego, znów przyjechali do naszej wsi i tym razem zajechali na podwórko rodziny Kukułka. Gospodarz miał na imię chyba Stanisław lat około 45, który miał żonę lat około 42 oraz jednego syna Antoniego lat około 18 i jedną córkę, chyba miała na imię Zosia, lat około 23.
    Po odjeździe banderowców, po naszej kolonii rozpoczęto sobie opowiadać, co stało się z rodziną Kukułków. Ludzie mówili tak:
    „Banderowcy weszli do domu rodziny Kukułka, zgwałcili Zosię, a potem wszystkich zabrali ze sobą do lasu. Od tej pory wszelki słuch po nich zaginął. Pewnie ich w lesie bandziory pomordowali.” (Eugeniusz Świstowski; w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl wspomnienia spisane przez Sławomira Rocha).
    „Około 12 V 1943 r. sotnia bulbowców otoczyła zamieszkaną przez Polaków kolonię Wielka Hłusza, leżącą około 25 km na północ od Kamienia Koszyrskiego.
    Mieszkańców, w liczbie 15 osób dorosłych i kilkoro dzieci, zgromadzono w zabudowaniach Pileckiego i Łukaszewicza, po czym w obecności sterroryzowanych mężczyzn zgwałcono wszystkie niewiasty, a następnie wszystkim nie wyłączając dzieci, wyłupano oczy, obcięto języki, kobietom piersi, a mężczyznom genitalia, po czym zabudowania wraz ze znajdującymi się w środku okaleczonymi spalono" (Janusz Niewolański: „W poszukiwaniu zagubionych „Żurawi Ibykusa”; w: Kresowy Serwis Informacyjny nr 7 / 2013).

    Nocą z 14 na 15 maja we wsi Kundziwoda pow. Dubno upowcy oraz Ukraińcy z sąsiednich wsi obrabowali i spalili większość polskich zagród oraz zamordowali co najmniej 15 Polaków, w tym 60-letnią wdowę Samoszyńską i jej dwie córki lat 21 i 22 po wielokrotnym zgwałceniu (Siemaszko…, s. 56).
    W maju 1943 r. w kol. Stryłki pow. Równe upowcy w nocy dokonali rzezi ludności polskiej. „Ofiary były mordowane w bestialski sposób: mężczyźni mieli odcięte genitalia, kobietom powpychano między wnętrzności butelki i kamienie, odcinano palce, języki, nosy, wbijano kołki w szyje i głowy” (Siemaszko..., s. 726).
    2 czerwca we wsi Hurby pow. Zdołbunów upowcy oraz chłopi ukraińscy z sąsiednich wsi otoczyli wieś i ze szczególnym okrucieństwem dokonali rzezi około 250 Polaków.
    „Na 3 dzień (5 czerwca 1943 r.) po dokonaniu morderstwa przez Ukraińców byłem w tej wsi. /…/ Doszliśmy na miejsce: widok okropny, wieś częściowo spalona, bardzo dużo pomordowanych w najokropniejszy sposób, kobiety w pozycjach, które wskazywały, że gwałcono je przed zamordowaniem.
    /.../ Nie wszystko widziałem – wieś była rozległa, nie udało się wszystkich przykryć ziemią, brak było łopat, wszystko zrabowane” (Jan Filarowski; w: Siemaszko....., s. 1243).
    18 czerwca we wsi Jarosławicze pow. Dubno wymordowali co najmniej 52 Polaków. M.in.: 18-letnią Stasię Jachimek „ukraińscy powstańcy” kilkakrotnie zgwałcili, przywiązali nagą sznurem za nogi do belki i zanurzyli głową w dół w studni.
    18-letnią Lusię i 30-letnią Jadwigę Przewłockie przed śmiercią brutalnie wielokrotnie gwałcili na oczach kilku osób (w tym rodziców) czekających na śmierć (Siemaszko..., s. 65; oraz Mieczysław Jankowski: Zapomnieć nie mogę; w: „Świadkowie mówią”, s. 10).
    20 czerwca w kol. Dąbrowa pow. Łuck zamordowali Anielę Rudnicką z 3 dzieci oraz 17-letnią Wandę Stępień po dokonaniu zbiorowego gwałtu (Siemaszko…, s. 568).
    W osadzie Szklińskie Budki pow. Łuck zakłuli nożami 40-letniego Wacława Podobińskiego, jego 38-letnią ciężarną żonę Zofię oraz uprowadzili ich 17-letnią córkę Alicję, po której ślad zaginął.
    23 czerwca w kol. Andrzejówka pow. Łuck Ukraińcy z kolonii Krasny Sad zamordowali 10 Polaków, w tym 23-letnią Jadwigę Chmielewską, którą uprowadzili do lasu i tam przed śmiercią zgwałcili.
    29 czerwca w kol. Fundum pow. Włodzimierz Wołyński upowcy poszukiwali młodych Polek. Postrzelili Feliksa Bulikowskiego i wrzucili do studni oraz ciężko pobili matkę i syna, bo nie chcieli zdradzić miejsca ukrycia córek (sióstr).
    Następnie napadli na rodzinę Styczyńskich i pobili ciężko rodziców także poszukując ich córek. W czerwcu 1943 r. w kol. Budki Kudrańskie pow. Kostopol dokonali rabunków w polskich gospodarstwach oraz zgwałcili kilka nastoletnich dziewcząt.
    Jest to jeden z 4 znanych przypadków w historii tego ludobójstwa, gdy gwałty nie zakończyły się śmiercią ofiar.
    Koło wsi Chwojanka pow. Kostopol w pobliskim lesie zamęczyli na śmierć siostry Dąbrowskie, 19-letnią Władysławę i 21-letnią Genowefę, mieszkanki kol. Borek Kuty.
    W kol. Grabina pow. Łuck postrzelili 15-letnią Polkę Helenę Karczewską, następnie zgwałcili ją i dobili strzałem w podbródek; świadkiem był ojciec ukryty nieopodal w lesie (Siemaszko…, s. 568).
    We wsi Hać pow. Łuck zamordowali młodą dziewczynę, Kalabińską, nad którą znęcali się w okrutny sposób. W czerwcu 1943 r. majątku Woronów pow. Sarny upowcy obrabowali i spalili majątek oraz zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków, natomiast 30 z nich zbiorowo zgwałciło córkę zarządcy majątku (Siemaszko...., s. 722).
    W kol. Zahadka pow. Włodzimierz Wołyński miejscowy Ukrainiec podjął się doprowadzenia do Włodzimierza młodej Polki Reginy Garczyńskiej, która odwiedziła rodzinę i wiozła z powrotem żywność. W okolicach wsi Mohylno wydał ją w ręce upowców, którzy przywiązali ją rozebraną do drzewa i gwałcili. Równocześnie rozpalili ognisko i następnie wkładali ofierze w narządy rodne rozpalone żelazo (Siemaszko...., s. 949, 959).
    We wsi Zastawie (Katarzynówka) pow. Horochów upowcy uprowadzili do lasu 22-letnią Henrykę Tomal, gdzie przez 3 dni wielokrotnie ją gwałcili, potem zamordowali i wrzucili do suchej studni w lesie (Siemaszko…, s. 136).
    To wszystko działo się jeszcze przed 11 lipcem 1943 roku, dniem nazwanym „Krwawą Niedzielą” , czyli przed apogeum ludobójstwa na Wołyniu. Potem nadeszły rzeczy tak przerażające, że podczas słuchania o nich „siwiały młode dziewczęta”.
    Przykładem takiego bestialstwa jest zagłada wsi Władysławówka pow. Włodzimierz Wołyński. Przebieg tej zbrodni znany jest dzięki Ukraińcowi, który zrelacjonował ją swojemu polskiemu sąsiadowi.
    Pod koniec sierpnia 1943 roku z Władysławówki przybiegł zakrwawiony mężczyzna krzycząc, że Ukraińcy mordują w tej wsi Polaków. Świadek, W. Malinowski ukrył się ze swoją rodziną w lesie.
    Pomagał im sąsiad, Ukrainiec Józef Pawluk. Poszedł on do wsi sprawdzić, co się dzieje. Wrócił po około 3 godzinach i zdał relację.
    „Prowidnyk ich powiedział, że taka rzeź jednocześnie jest przeprowadzana, odbywa się na całej Ukrainie, że jest nakaz wybicia wszystkich Lachiw - żeby nikt nie pozostał - komunistów i Żydów też.
    Powiedział (Józef Pawluk - przyp. S.Ż.), że we wsi Władysławówce wybili wszystkich, 40 rodzin – ogółem około 250 osób, leżą martwi, trupy.
    Zapytany, jak to się stało, opowiedział, że rano napadli na kolonię, 50-ciu Ukraińców - UPA, uzbrojonych, otoczyło i „zdobyło" wieś, podczas "zdobywania" wsi zastrzelili kilku Polaków, którzy uciekali.
    Pozostali bezbronni i sterroryzowani zostali oddani Ukraińcom, którzy oczekiwali w rejonie wsi przed jej „zdobyciem".
    Była to zbieranina ludzi bez broni palnej, ze 150 osób, między nimi były kobiety - wszyscy posiadali kosy, sierpy, siekiery, widły, noże, cepy, szpadle, grabie, kłonice, orczyki i inne narzędzia stosowane w rolnictwie.
    Tak na znak dany przez uzbrojonych Ukraińców, rzucili się na Polaków. Rozpoczęła się straszna rzeź, w tym zamieszaniu pobili i swoich.
    O tym opowiedział mi ojciec - mówił Pawluk, a sam widziałem koniec tego mordu - najgorzej znęcali się nad ostatnimi Polakami - rozszarpywali ludzi, ciągnęli za ręce i nogi, a inni ręce te odżynali nożami, przebijali widłami, ćwiartowali siekierami, wieszali żywych i już zabitych, rozcinali kosami, wydłubywali oczy, obcinali uszy, nos, języki, piersi kobiet i tak ofiary puszczali. Inni łapali je i dalej męczyli, aż do zabicia.
    Przy końcu ofiara była otoczona grupą ryzunów - widziałem, jak jeszcze żyjącym ludziom rozpruwano brzuchy, wyciągano rękami wnętrzności - ciągnęli kiszki, a inni ofiarę trzymali; jak gwałcili kobiety, a później je zabijali, wbijali na kołki, stawiali żywe kobiety do góry nogami i siekierą rozcinali na dwie połowy, topili w studniach.
    Powiedział Pawluk, że nigdy w życiu nie widział i nie słyszał o takiej rzezi, i nikt, kto tego nie widział, nigdy w to nie uwierzy, że jego pobratymcy tego dokonali. (...) Po wybiciu ofiar wszyscy rzucili się na dobytek - rabowali wszystko, nawet jedni drugim zabierali, były bratobójcze bójki (...).
    Nie mogłem patrzeć się na dzieci z roztrzaskanymi głowami i mózgiem na ścianach, wszędzie trupy zmasakrowane, krew - aż czerwono..”. (Siemaszko..., s. 1236 - 1237).
    W podobny sposób jak Władysławówka, zarówno na Wołyniu jak i w Małopolsce Wschodniej zagładzie uległo kilkaset wsi polskich. W Augustowie ocalał świadek Kajetan Cis, ukryty w kopie zboża. Widział nieudaną próbę ucieczki rodziny Malinowskich liczącej 7 osób: rodziców, teściową i dzieci lat: 2. 3, 4 i 5.
    „Rozjuszona banda, jeszcze okrwawiona i rozgrzana we Władysławówce - widłami, siekierami, sierpami i kosami - zabijała, maltretowała tę rodzinę; kobiety, żonę Malinowskiego i teściową, rozebrali do naga i gwałcili - chyba gwałcili już nieżywe kobiety, bo leżały bez ruchu i co raz jakiś rezun kładł się na nie, były całe we krwi.
    Żywe dzieci podnosili na widłach do góry - straszny krzyk (...). Kilku rezunów poznałem - mieszkali w przyległych wioskach, sąsiedzi” (Siemaszko..., , s. 1237).
    We wsi Woronczyn pow. Horochów 15 lipca 1943 r.: „Kiedy my, przestraszeni siedzieliśmy w życie, we wsi rozpętało się piekło. /…/ Siedzieliśmy skuleni, aż tu nagle słychać rozmowę.
    Powolutku podniosłam głowę. Zobaczyłam białego konia, na którym siedział Ukrainiec. Przez pierś miał przewieszony karabin. Prowadził przywiązaną do siodła kobietę (podkr. – S.Ż.).
    Była to nasza sąsiadka Krzeszczykowa” (Stanisława Jędrzejczak; w: Biuletyn Informacyjny 27 Dywizji Wołyńskiej AK, nr 1 z 2000 r.). Losu uprowadzonej „w jasyr” polskiej kobiety można domyśleć się, był gorszy od branek tatarskich, a działo się to w połowie XX wieku.
    25 lipca 1943 r. we wsi Gnojno pow. Włodzimierz „ukraińscy partyzanci” zamordowali 37-letnią Polkę z kol. Mikołajówka oraz jej sześcioro dzieci, a w dwa dni później Feliksę Dolecką ze wsi Swojczów.
    Z posterunku policji ukraińskiej w Gnojnie przyjechało do domu Felicji w Swojczowie, dwóch znanych jej ukraińskich policjantów. Powiedzieli do Felicji tak:
    "Zbieraj się odwieziem cię do Włodzimierza Wołyńskiego, bo tutaj Ukraińcy cię zabiją!" Ona już w tym czasie wiedziała o tragedii jaka wydarzyła się niedawno w polskim Dominopolu.
    Zaufała Ukraińcom, zebrała pospiesznie swoje rzeczy do walizek, wsiadła z nimi na furmankę i odjechali. Zamiast jednak do Włodzimierza Wołyńskiego pojechali w trójkę na posterunek policji ukraińskiej w Gnojnie.
    Tam ją gwałcili, a w końcu zaciosali kołka i wbili jej ten pal w błonę poślizgową. Tak wbili ją na pal, zupełnie jak za okrutnych czasów ich bohatera narodowego Bohdana Chmielnickiego" (Antonina i Kazimierz Sidorowicz www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl ).
    W lipcu 1943 r. we wsi Niewirków pow. Równe podczas nocnego mordowania ludności polskiej upowcy w jednym domu zgwałcili dwie Polki: 20-letnią Hicewicz i 25-letnią Marię Błachowicz, a następnie zakłuli je, natomiast „tylko” śmiertelnie pokłuli ich matki.
    W drugim domu to samo spotkało kolejne dwie Polki. We wsi Ozierany pow. Kowel zamordowali: siostry lat 18 – 20, chłopca lat 21 oraz Anielę Świder z mężem i dzieckiem, którą zgwałcili i przypiekali rozpalonym żelazem.
    8 sierpnia 1943 r. w kol. Kadyszcze pow. Łuck dwie Polki, siostry mające po 17 – 18 lat, idące do kościoła, po zgwałceniu zostały bestialsko zamordowane przez kilkunastu chłopów ukraińskich.
    15 sierpnia 1043 r. (święto Wniebowzięcia NMP) w kol. Ludmiłpol pow. Włodzimierz Wołyński bestialsko zamordowali siostry lat 18 i 20 uciekające furmanką ze wsi Turia do Włodzimierza Wołyńskiego - Jadwigę i Stanisławę Zymon.
    28 sierpnia we wsi Beresk pow. Horochów zamordowali 3-osobową rodzinę polską kowala: 60-letniego Grzegorza Paluszyńskiego, jego 60-letnią żonę Aleksandrę oraz 20-letnią córkę Stanisławę, którą przed śmiercią zgwałcili.
    29 sierpnia w kol. Czmykos pow. Luboml upowcy razem z chłopami ukraińskimi z okolicznych wsi Czmykos, Sztuń, Radziechów, Olesk i Wydźgów wymordowali około 200 Polaków.
    Napadem kierował sotnik Pokrowśkyj, syn duchownego prawosławnego ze wsi Sztuń.
    Grupę dziewcząt i kobiet spędzono do szkoły, gdzie po zgwałceniu i zmaltretowaniu, zwłoki wrzucono do szkolnej ubikacji.
    30 sierpnia we wsi Myślina pow. Kowel upowcy z okolicznych wsi, powracając z rzezi ludności polskiej w Rudnikach, zgwałcili 16-letnią Leokadię Czarny i spalili ją żywcem razem z 18-letnim bratem oraz 5-osobową rodziną Myślińskich.
    31 sierpnia w kol. Fiodorpol pow. Włodzimierz Wołyński zamordowali 69 Polaków; 20-letnią Genowefę Bałakowską oraz jej 22-letnią koleżankę o nazwisku Jączek najpierw zgwałcili, następnie przywiązali nagie do krzeseł, wydłubali im oczy i poderżnęli skórę wokół szyi.
    W kol. Mikołajówka pow. Włodzimierz Wołyński zamordowali co najmniej 31 Polaków. Rozalia Noworolska, lat 20, ponieważ broniła się przed gwałtem została zakopana żywcem w ziemi, zamordowali także jej 16-letnią siostrę Annę.
    Podczas żniw w 1943 roku we wsi Wesołówka pow. Kowel upowcy przez 2 tygodnie torturowali Bronisławę Wesołowską.
    „Ze wsi Dubiszcze w sierpniu 1943 r. do leśniczówki ordynacji radziwiłłowskiej - Grobelki oddalonej ok. 1 km od Kolonii Grobelki przyszło około 30 Ukraińców niby po wypłatę. Otoczyli budynek. Za pomocą siekier zamordowali rodzinę leśniczego Władysława Krepskiego, przy czym siostrę jego, ciężarną Janinę Krepską - Rodak znaleźli ukrytą w pasiece, najpierw zgwałcili, następnie obcięli piersi i przybili do drzwi stajni (www.dziennik.pl forum dyskusyjne, 6.02.2009 http://www.panorama.media.pl/ (Panorama leszczyńska)

    17 września 1943 r. we wsi i majątku Zabłoćce oraz we wsi Żdżary Duże pow. Włodzimierz Wołyński upowcy i miejscowi chłopi ukraińscy wymordowali wszystkich Polaków z rodzin polsko-ukraińskich.
    Mężczyzn, kobiety i dzieci mordowali na miejscu, dziewczęta w lesie po zgwałceniu – razem 116 osób. Jesienią 1943 r. w osadzie Łabędzianka pow. Dubno zamordowali po torturach rodzinę gajowego Midura; jego żonę z dziećmi, w tym 12-letnią córkę, którą przed śmiercią zgwałcili.
    W listopadzie we wsi Krzywcza Górna pow. Borszczów uprowadzili z domów i zamordowali w pobliskim lesie 5 Polaków, w tym 18-letnią Julię Kamińską i 21-letnią Marię Kamińską. Odnalezione zwłoki miały ślady tortur, liczne rany kłute, powyrywane paznokcie, poparzone ciała ogniem, obcięte piersi u kobiet, które przed torturami były gwałcone (Komański..., s. 44).
    W Wigilię 1943 roku we wsi Kotłów pow. Złoczów zamordowali 7 rodzin polskich podczas wieczerzy wigilijnej. „Tam były pomordowane młode dziewczęta i jakże okrutnie... jedną powieszono za włosy na drzwiach i rozpruto jej brzuch, a drugiej z kolei ręce przybito gwoździami do stołu, a stopy – do podłogi.
    Albo ten maleńki chłopczyk... powieszony za genitalia na klamce...” (Sikorski…, s. 189 – 190 i 202). We wsi Załoźce pow. Zborów: „1943 rok , przedmieścia malej kresowej mieściny Zalosce , b. woj. tarnopolskie.
    Kilku członków Ukraińskiej Powstańczej Armii wkracza do małego gospodarstwa, mordują (walczą) stryja mojej śp. Babci, jego żonę, ich 3 - miesięczne dziecko, dwie córki w wieku 14 i 15 zostają zgwałcone i pocięte nożami, moja Babcia obserwuje wszystko ukryta w drewutni (lat 11), potem bohaterowie UPA podejmują heroiczna walkę z żywym inwentarzem, który biorą do niewoli.
    Tak UPA walczyła ...” (Lancaster, 26 grudzień 2012; w: http://forum.historia.org.pl/topic/8955-ukrainska-powstancza-armia-upa/page__st__15

    17 stycznia 1944 r. we wsi Suchowola pow. Brody banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 48 Polaków. „Stefania Molińska, bardzo ładna dziewczyna, wyjechała do Brodów, ale tego dnia przyjechała do domu w Zalesiu, aby zabrać trochę rzeczy.
    Była gorącą patriotką i nieraz starła się z ukraińskimi nacjonalistami, którzy ja sobie dobrze zapamiętali. Tego dnia banderowcy złapali ją, zabrali do lasu, tam bili, w końcu odcięli jej ręce, wyrwali język i zakopali żywcem w ziemi.
    W takim stanie, w cierpieniu, powoli umierała” (Cz. A. Świętojański i A. Wiśniewski, w: Komański...s. 601).
    „Od Antoniego Morawskiego dowiedział się, że banderowcy byli bardzo okrutni. Wrzucali do płonących zabudowań żywych ludzi, innym podrzynali gardła, a jego siostrę Stefanię Molińską przed zamordowaniem zgwałcili, wyrwali język, odrąbali ręce, a potem do połowy zakopali w ziemi” (Edward Gross; w: Komański..., s. 562).
    Nocą z 19 na 20 stycznia 1944 r. we wsi Madziarki pow. Sokal upowcy zamordowali 8 Polaków, w tym 20-letnią Julię Bałajewicz oraz 14-letnią Eugenię Teterę.
    „Kazik poszedł na strych, Julka schowała się w skrzyni. Kazika dopadli pierwszego. Dostał kulą rozrywającą i spadł z dachu. Julkę wyciągnęli ze skrzyni i zgwałcili.
    Opowiadała macocha, że prosiła: „panowie zrobiliście coście chcieli, darujcie życie”. Padł strzał” (Michał Bałajewicz; w: Siekierka..., s. 1035; lwowskie).
    „W poprzek łóżka leżała w krótszej koszuli (nakryta chustką przez Marczewską) Gienia siostra lat 14. Twarz nienaruszona. Pościel na łóżku obłocona. Zgwałcono ją przed śmiercią.
    Śmiertelna kula weszła w szyję i wyszła wierzchem głowy. Tak jakby na leżącą położono karabin i oddano strzał” (Józefa Paszkowska z d. Tetera; w: Siekierka..., s. 1069; lwowskie).
    W lutym 1944 r. we wsi Majdan pow. Kopyczyńce „zamordowano Marysię Pełechatą, lat 24, córkę Anny i Mikołaja. Szła z koleżanką Marysią Dżumyk do Cortkowa.
    Na drodze niedaleko starej leśniczówki, wyszło do nich kilku ukraińskich rezunów i zaprowadzili obie na Korczakową, do „domu katowni” mieszczącego się w polskiej zagrodzie Marii i Franciszka Czarneckich.
    /.../ Kiedy przyprowadzono obie dziewczyny do jej domu, Marysię Dżumyk banderowcy zwolnili, bo jej matka była Ukrainką z Tudorowa, natomiast Marysię Pełechatą zatrzymano.
    Kilku pijanych banderowców najpierw ją zgwałciło, a następnie torturowali ją, m.in. ucięli jej język, potem obie piersi i będącą w agonii dziewczynę za włosy zaciągnęli do pobliskiego głębokiego rowu i tam dobili” (Józef Ciemny; w: Komański..., s. 745 – 746).
    We wsi Stawki Kraśnieńskie pow. Skałat zamordowali 3-osobową rodzinę polską, w tym 19-letnią córkę Janinę Karpińską uprowadzili do lasu, zborowo zgwałcili i z otwartą raną brzucha wrzucili do suchej leśnej studni, gdzie konała przez kilka dni.
    7 i 8 marca 1944 roku we wsi Jamy pow. Lubartów, Ukraińcy na służbie niemieckiej zatrzymali się na kwaterach we wsi. Po posiłku z alkoholem wypędzili mężczyzn i napastowali kobiety i dziewczęta. Na drugi dzień zaczęli palić i mordować Polaków:
    „Małe dzieci chwytali za nogi i żywcem wrzucali w płomienie. Kobiety i dziewczęta były najpierw gwałcone, zabijane, a ich zwłoki wrzucane do ognia”. Zamordowali około 200 Polaków (Jastrzębski..., s. 161, lubelskie).
    W połowie marca 1944 r. w miasteczku Gołogóry pow. Złoczów banderowcy złapali młodą nauczycielkę, łączniczkę AK Lusię Szczerską, która zbierała pieniądze na wykupienie z więzienia we Lwowie księdza Antoniego Kamińskiego, aresztowanego po fałszywym zarzucie przez policje ukraińską.
    „Została ona przywiązana drutem do drzewa, rozebrano ja do naga, miała wydłubane oczy, obcięty język, oskalpowaną głowę, ze skórą ściągniętą do tyłu, odcięto jej też piersi, a zdarte kawałki skóry z całego ciała położono na ziemi, przed wiszącym ciałem. Był to widok przerażający, pokazujący do czego zdolny jest ukraiński faszysta” (Tadeusz Urbański; w: Komański..., s. 980).
    „17 marca 1944 roku (we wsi Staje pow. Rawa Ruska – przyp. S.Ż.) liczna grupa wyrostków ukraińskich, w wieku od 15 do 18 lat napadła na polskie zagrody i wymordowała wszystkich napotkanych Polaków.
    Zginęli wtedy: /…/ Maria Legażyńska (20 lat), wyprowadzona z domu, zgwałcona przez kilku napastników, następnie zamordowana, a zwłoki położone zostały pod stodołą” (Aleksander Kijanowski; w: Siekierka..., s. 796; lwowskie).
    25 marca w tej wsi upowcy spalili część zabudowań i kościół oraz zamordowali ponad 40 Polaków, w tym kobietę zbiorowo zgwałcili i dwóch Ukraińców o nazwisku Skopij zarąbało ją siekierami.
    W marcu 1944 roku we wsi Bruckenthal pow. Rawa Ruska policjanci ukraińscy przebrani w mundury niemieckie, upowcy oraz chłopi ukraińscy z okolicznych wsi wymordowali 230 osób.
    Około 100 osób spalili w kościele. „W sukurs umundurowanym bandytom przyszły liczne zastępy mołojców z Domaszkowa, Sałaszy i Chlewczan. Ci byli uzbrojeni w widły, siekiery i noże.
    Zaczęły płonąć pierwsze domy. Wśród zabudowań uwijali się podpalacze i gromady chłopów ukraińskich, grabiąc co się tylko dało. Ulicami, w stronę kościoła, szły tłumy ludzi, otoczone i popędzane przez gromadę żądnych krwi bandytów.
    Inni buszowali po piwnicach i strychach wywlekając stamtąd ukrytych mieszkańców, pastwiąc się nad nimi i gwałcąc kobiety i dziewczęta. /.../
    Zabijano więc w płonących domach, na podwórzach i ulicach, zarzynano dzieci i kobiety” (ks. Michał Danowski; w: Siekierka..., s. 780 – 790; lwowskie).
    W marcu 1944 r. między wsią Modryń a kol. Sahryń pow. Hrubieszów znaleziono zwłoki nagiej 14-letniej dziewczynki polskiej, wbitej na pal, pochodzącej z Sahrynia (Jastrzębski..., s. 115, lubelskie).
    We wsi Perehińsko pow. Dolina uprowadzili do bunkra 25-letnią Eugenię Czanerlę i jej przyrodnią siostrę 19-letnią Józefę Raczyńską. Tam je trzymali przez kilka dni i gwałcili, a następnie zamordowali.
    „Pewnego dnia do Alojzego Czanerle przyjechał znajomy Ukrainiec z Perehińska, który powiedział, że Eugenia Czanerle z córką Martą i Józefą Raczyńską zostały uprowadzone z domu i trzymane w bunkrze, tam gwałcone i grozi im śmierć.
    Ta wiadomość się sprawdziła, obie kobiety z dzieckiem nigdy do domu nie powróciły. Zostały zamordowane” (Maria Bolesława Gurska.; w; Siekierka..., s. 60 – 61 oraz podpis pod fotografią na s. 105; stanisławowskie).
    We wsi Zawałów pow. Podhajce upowcy uprowadzili z drogi, zgwałcili i zamordowali dwie dziewczyny polskie: 17-letnią Lidię Kordas i 20-letnią Julię Niemiec. We wsi Zielencze pow. Trembowla kilku „partyzantów ukraińskich” usiłowało uprowadzić z domu młodą Polkę, ale wobec jej oporu i oporu matki, pobili matkę a jej 16-letnią córkę Genowefę Malarczyk zakłuli bagnetami.
    Nocą z 1 na 2 kwietnia 1944 r. we wsi Dołha Wojniłowska pow. Kałusz upowcy zamordowali co najmniej 95 Polaków, w tym na plebani spalili 38 Polaków (kilka rodzin) razem z ks. Błażejem Czubą.
    „Jadwiga Marek i jej córka Iśka zostały w kilka dni potem również zamordowane, a przed śmiercią zbiorowo zgwałcone (Emilia Cytkowicz; w: Siekierka..., s. 193; stanisławowskie).
    We wsi Zady pow. Drohobycz bojówkarze OUN spalili wszystkie 52 gospodarstwa polskie, szkołę, urząd wiejski i zamordowali 35 Polaków, oraz „nieznana liczba mężczyzn spaliła się w ogniu” (Motyka.... s. 387; Ukraińska partyzantka).
    „Druga część tragedii rozegrała się z Marią Badecką i jej synkiem. Przyszli banderowcy i oboje zabrali. Zgwałcili ją, obcięli piersi i zastrzelili, a dziecko przywiązali do dwóch ugiętych drzew, które prostując się, rozerwały je.
    Scenę tę oglądał z ukrycia parobek” (Jadwiga Badecka; w: Siekierka..., s. 188. lwowskie).
    Mord miał miejsce we wsi Łąka pow. Sambor, dokąd uciekła z synem z przysiółka Zady po rzezi 10/11 kwietnia 1944 r. 7 kwietnia 1944 r. we wsi Salówka pow. Czortków esesmani ukraińscy z SS „Galizien’ zgwałcili i zamordowali Marię Górską, żonę podoficera WP.
    12 kwietnia 1944 r. we wsi Hucisko pow. Bóbrka upowcy oraz chłopi ukraińscy ze wsi okolicznych za pomocą siekier, kos, wideł, noży i innych narzędzi dokonali rzezi 118 Polaków.
    Szlak „bohaterskich” oprawców UPA był znaczony gęsto usłanymi trupami niewinnych dzieci, starców, kobiet i mężczyzn.
    A oto dalsze ofiary „Samostijnej Ukrainy” w wydaniu banderowskiej idei OUN-UPA:
    /…/ - Jadwiga Błaszczyszyn, mężatka, matka małego dziecka, została przez kilku banderowców zgwałcona i zamordowana /.../
    - Karolina Bożykowska, córka Grzegorza, jedna z najładniejszych dziewcząt we wsi, 26 lat, zgwałcona i zakłuta nożami”.
    Zofia Gryglewicz z córką Michaliną, mieszkające na stałe w Bóbrce, przyszły w odwiedziny do męża i ojca, członka AK, ukrywającego się w Hucisku. W drodze powrotnej do Bóbrki zostały zatrzymane przez banderowców, zgwałcone i zamordowane (Jan Buczkowski; w: Siekierka..., s. 19, 36 – 38; lwowskie).
    10 i 13 kwietnia 1944 r. w mieście Kuty pow. Kosów Huculski upowcy wymordowali ponad 200 Polaków i Ormian. „W tym samym miesiącu w bestialski sposób zastała zamordowana cała rodzina naszego ojca. Jego brat Michał Chrzanowski z żoną Eugenią, oboje po 58 lat, dwóch synów: Tadeusz, lat 16 i Walenty, lat 11, oraz dwie córki: Wanda, lat 15 i Halina, lat 18, którą uprowadzono do lasu i po zbiorowym gwałcie zamordowano. Jej zwłoki znaleziono po kilku dniach powieszone na drzewie na skraju lasu” (Klara Augustynkiewica; w: Siekierka..., s. 319; stanisławowskie).
    W kwietniu 1944 r. we wsi Lipowiec pow. Lubaczów 6 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę Hawryszkiewiczów z 2 dzieci, z których 19-letnią córkę Stanisławę przed zamordowaniem zgwałcili.
    W czerwcową niedzielę 1944 roku we wsi Germakówka pow. Borszczów pięć młodych dziewcząt wybrało się na stację kolejową pożegnać chłopców, którzy odjechać mieli do Wojska Polskiego. Były to: 15-letnia Janina Bilińska, 15-letnia Stanisława Hygier, 15-letnia Paulina Piaseczna, 17-letnia siostra Stanisławy Hygier, 18-letnia Zofia Diaczyn.
    „Nagle pojawiła się grupa wyrostków ukraińskich. Był wśród nich Dmytro Husak, znałem go ze szkoły. Podeszli do dziewcząt, wzięli je pod ramiona i poprowadzili w głąb wioski. Po tym wydarzeniu nikt już tych dziewcząt nie widział i nie znaleziono ich ciał”.
    Po wielu latach Ukrainka Nastia Burdajna, która była we wsi staniczną, opowiedziała o losie tych dziewcząt.
    „Otóż zaprowadzono je do lasu i tam były gwałcone przez kilka dni, następnie spuszczono z nich krew i wbito kołki drewniane w narządy rodne. Pogrzebano je w okopach pod lasem na Glince” (Stanisław Leszczyński; w: Komański..., s. 543).
    18 sierpnia 1944 r. we wsi Pałanykie pow. Rudki zamordowali 19-letnią Weronikę Suchocką. „Została we wsi Pałaniki zatrzymana przez banderowców, którzy zrobili z niej widowisko makabryczne. Rozebrali do naga, wycięli język, posadzili na wozie przystrojonym zielonymi gałęziami i wozili po wsi jako symbol konającej Polski.
    To widowisko trwało przez pół dnia aż do zmroku. Pod wieczór dziewczynę zawieziono na tzw. okopisku, gdzie grzebano padłe zwierzęta, tam wykopano dół, do którego włożono ją w pozycji stojącej aż po szyję i tak konała w męczarniach przez kilka godzin” (Tadeusz Pańczyszyn; w: Siekierka..., s. 872).
    ”Podczas dnia, w sierpniu 1944 r., zabrano ze szkoły Marię Myczkowską – nauczycielkę, która pracowała we wsi Zalesie. Przyprowadzono ja do domu jej ciotki, u której mieszkała. Mordercy zamknęli się z nią w pokoju, kolejno gwałcili ją i bili.
    Po kilku godzinach wyprowadzili ją z domu, a właściwie wyciągnęli, bo jak zeznają świadkowie, nie mogła już iść sama. Tak trwało przez dwa dni. Na trzeci lub czwarty dzień znaleziono jej zwłoki na brzegu Zbrucza. Jej ciało było zmasakrowane, ręce i nogi związane drutem kolczastym” (Danuta Kosowska; w: Komański..., s. 535).
    We wsi Polanka pow. Lwów „partyzanci ukraińscy” zamordowali 3-osobową rodzinę polską: chorego ojca zamordowali w domu, do lasu uprowadzili 1-rocznego syna i 17-letnią córkę.
    „ Dwa dni po napadzie banderowców, NKWD odnalazło w lesie ciało Natalki i jej braciszka. Natalka miała rozcięty brzuch, do którego był włożony martwy chłopczyk” (Tadeusz Caliński – Cały; w: Siekierka..., s. 637 – 638; lwowskie).
    29 września 1944 r. we wsi Jamelna pow. Gródek Jagielloński podczas trzeciego napadu upowcy spalili polskie gospodarstwa i wymordowali 74 Polaków.
    „U rodziny Polichtów – Józefa (70 lat) i jego żony Wiktorii (60 lat), tej nocy nocował znajomy kolejarz z córką ze Lwowa. Wszyscy zginęli z rąk banderowców. Córkę kolejarza, młodą i ładną dziewczynę zabrali ze sobą banderowcy. Można się tylko domyśleć jej tragicznego losu” (Eugeniusz Koszała; w: Siekierka..., s. 236 – 237; lwowskie).
    W październiku 1944 r. we wsi Krzywcze Dolne pow. Borszczów zamordowali 9 Polaków; wszystkie zwłoki nosiły ślady licznych tortur, ran kłutych, miały pozrywane paznokcie, ciała poparzone od ognia, obcięte piersi u kobiet, które były torturowane i gwałcone (Komański…, s. 44).
    25 listopada w kol. Czyszczak pow. Kołomyja należącej do wsi Kamionka Wielka upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 50 Polaków.
    „Banderowcy mężczyzn zabijali strzałami w tył głowy i układali twarzą do podłogi, natomiast kobiety i dziewczęta mordowali w łóżkach, prawdopodobnie po uprzednim zgwałceniu. Nie mogłam oderwać ich ciał od pierzyn i piór z zastygłej krwi.
    W innych polskich domach na Czyszczaku kilkoro małych dzieci miało nożem przybite języki do stołu. Kilku młodym dziewczętom napastnicy porozcinali usta od ucha do ucha. Śmiali się wtedy i mówili: „Masz Polskę szeroką od morza do morza” (Malwina Świątkowska; w: Siekierka..., s. 264; stanisławowskie).
    W listopadzie 1944 r. we wsi Hordynia pow. Sambor banderowcy uprowadzili 7 Polaków: ciała 6 Polaków znaleziono po kilku dniach na polach, natomiast 19-letnia Alicja Beck zaginęła bez śladu (ciała jej rodziców znaleziono).
    Jesienią 1944 r. we wsi Łukowiec Wiszniowski pow. Rohatyn zatrzymali koło miasta Stryj samochód, zamordowali młodą dziewczynę polską i kilku żołnierzy sowieckich oraz uprowadzili 4 młode dziewczyny polskie, po których ślad zaginął.
    9 grudnia we wsi Gontawa pow. Zborów: „Dwóch morderców nas zauważyło, i zaczęli do nas strzelać. Któryś z nich trafił mamę w nogę, tak, że upadła na ziemię. Uciekając odwróciłam się, nad mamą stał jeden z bandytów. /.../ Ojciec znalazł zwłoki mamy, leżała na ziemi martwa, bez butów, które zabrali jej mordercy. Ojciec wziął mamę na ręce i wtedy zauważył, że z brzucha wypadły jej wnętrzności. Mordercy wbili jej też w krocze duży kołek. Tej nocy w podobnie męczeński sposób, zginęły jeszcze dwie inne kobiety (Józefa Olszewska; w: Komański..., s. 951).
    „Byłam mieszkanką wsi Babińce k. Dźwinogrodu. Na początku lata 1944 r. władze sowieckie zabrały do wojska wielu mężczyzn, w tym mojego tatę Juliana Krzyżewskiego i męża Joanny Gonczowskiej. Tydzień po Bożym Narodzeniu 1944 r., kiedy spałam z mamą na piecu, banderowcy rozbili drzwi i weszli do naszej chaty. Było ich trzech. Ściągnęli moją mamę z pieca do sieni i tam ją kolejno gwałcili. Potem pobili ją tak mocno, że była cała posiniaczona.
    Ja w tym czasie schowałam się pod poduszkę, a kiedy zaczęłam krzyczeć, jeden z banderowców uderzył mnie mocno pałką. Kiedy oprawcy opuścili naszą chatę mama powiedziała: „Uchodźmy z chaty, bo jak jeszcze raz przyjdą to nas zabiją”.
    Wzięłyśmy pierzyny na siebie i poszłyśmy na strych do stajni. Do rana tam siedziałyśmy nie mogąc zasnąć. Słyszałyśmy, jak w nocy, drogą przez naszą wieś szli i jechali saniami i końmi bandyci – banderowcy.
    Rano poszłyśmy do mieszkania. Przyszła wtedy do nas nasza sąsiadka, koleżanka mamy, Joanna Gonczowska. Opowiedziała nam, że u niej też byli banderowcy i też ją gwałcili przy dzieciach” (Maria Krzyżewska – Krupnik; w: Komański..., s. 537 – 538). Po zabraniu mężczyzn do wojska we wsiach polskich pozostały bezbronne kobiety, dzieci i starcy, pozostawione na pastwę banderowców.
    Po polskich domach bezkarnie grasowali banderowcy torturując, gwałcąc i zabijając dziewczęta i kobiety. We wsi Mogielnica pow. Trembowla zamordowali 42-letnią Bronisławę Janicką oraz jej 16-letnią córkę Nellę, którą zgwałcili i zakłuli nożami (Komański…, s. 406).
    W mieście Trembowla woj. tarnopolskie uprowadzili 25-letnią Irenę Golańską i na polu koło wsi Ostrowczyk po zbiorowym gwałcie i torturach zamordowali ją (Komański…, s. 418).
    Pod koniec 1944 roku we wsi Germakowka pow. Borszczów małżeństwo polsko-ukraińskie zamierzało wyjechać do Polski. Safron Kifjak był Ukraińcem, jego żona Zofia z domu Konopska była Polką. Tuż przed wyjazdem jej mąż zaginał.
    „Zaniepokojona Zosia pobiegła do leśniczówki i zobaczyła męża z uciętą głową. Przebywała tam liczna grupa pijanych banderowców. Oni zatrzymali Zosię, najpierw ją zbiorowo zgwałcili, następnie włożyli ja do dużego worka, położyli na ziemi, i zaczęli ćwiczyć rzucanie noży w worek.
    Podobno zabawa trwała dość długo. Ofiara strasznie krzyczała i cierpiała, aż wreszcie skonała” (Stanisław Leszczyński; w: Komański..., s. 545). Na masową skalę Polki były uprowadzane z domów i w większości ginęły bez śladu. Ciała odnalezionych były zmasakrowane.
    Ale ginęły nie tylko pojedyncze kobiety. Np. we wsi Czarnokońce Wielkie pow. Kopyczyńce po zabraniu mężczyzn do Wojska Polskiego, banderowcy uprowadzili z tej wsi oraz ze wsi Czarnokoniecka Wola 40 Polek i zamordowali w pobliskim lesie. Nie sposób także ocenić, ile kobiet zgwałconych ten koszmar przeżyło, bo ze zrozumiałych względów takich zeznań nie składały.
    Na początku stycznia 1945 roku we wsi Torskie pow. Zaleszczyki:
    „Było tam siedem ciał. Babcia znajdowała się w pozycji kucznej, miała wiele ran na ciele, pięć innych ciał leżało w różnych pozycjach, z wieloma ranami kłutymi na ciele, natomiast nasza mama była zupełnie naga, z odciętą piersią, bez uszu, z bagnetem w kroczu i wieloma ranami kłutymi i postrzałowymi na ciele” (Czesław Bednarski; w: Komański..., s. 889).
    W styczniu 1945 roku we wsi Zazdrość pow. Trembowla uprowadzili z domów 3 Polki: Rozalię Podhajecką, Emilię Słowińską oraz Eugenię Wilk. Kobiety trzymali w piwnicy i gwałcili przez kilka dni, a następnie zamordowali (Komański…, s. 423). 8 marca 1945 r. we wsi Jezierzany pow. Borszczów wdarli się nocą do polskiego domu i wymordowali 6-osobową rodzinę Sorokowskich oraz sąsiadkę, koleżankę córki.
    Zarówno 18-letnią sąsiadkę Janinę Tomaszewską jak i 19-letnią córkę Bronisławę przed zamordowaniem zborowo zgwałcili (Komański…, s. 41).
    18 marca we wsi Dragonówka pow. Tarnopol dwaj banderowcy w mundurach NKWD wymordowali 7 osób z 2 rodzin braci Domaradzkich, w tym: małe dziecko, Kazię, utopili w cebrzyku z pomyjami oraz zabrali ze sobą 14-letnią córkę Ludwika Domaradzkiego, która zaginęła bez wieści (Komański…, s. 366).
    „Teresa Pendyk przypomina o napadzie ukraińskiej bandy na rodzinę Dziubińskich. Po nim banderowcy uprowadzili ok. 13-letnią córkę Dziubińskich. Przetrzymywali ją w piwnicy w Podhorcach. Dziewczynka była bita i gwałcona. Zmarła”. ( http://roztocze.net/arch.php/22746_Ukrai?cy_wystawi?_rachunek_.html

    W marcu 1945 we wsi Leszczańce pow. Buczacz zamordowali 22 Polaków. Zwłoki 15-letniej Genowefy Gil znaleziono dopiero 3 maja nad brzegiem rzeki Strypa, natomiast zwłok uprowadzonej 17-letniej jej siostry Heleny nie odnaleziono.
    We wsi Karczunek pow. Tarnopol: „Szczególnie tragiczny był los dwóch młodych kobiet - Michaliny Kupyny, córki Błaszkiewicza, żony Ukraińca Piotra Kupyny oraz 16 letniej Czesławy Nakoniecznej. Obie pochodziły z Dobrowód leżących 7 km od Ihrowicy i były Polkami. /.../ Zabrali obie kobiety do domu Tracza, gdzie wielokrotnie rozbierano je i brutalnie gwałcono. Nie pomogły błagania Michaliny, że zostawiła dwoje małych dzieci, 6 letnią córeczkę i 2 letniego synka, a jej mąż Ukrainiec jest na wojnie. Michalinę zamordowano. Czesławę trzymano w strasznych warunkach jeszcze kilka dni, ale w końcu wypuszczono.
    Wycieńczona gwałtami i głodem powoli wracała do oddalonych o 5 km Dobrowód. W tym czasie w siedzibie bandy pojawiła się niejaka Zahaluczka, prawdopodobnie żona Ołeksy. Kobieta przekonała banderowców, że pozostawienie przy życiu Czesi jest dla nich niebezpieczne, gdyż dziewczyna może zdradzić miejsce pobytu bandy.
    Kiedy Czesia z trudem dochodziła do Dobrowód, dogonił ją na koniu banderowiec Horochowski, pochodzący z tej samej wsi. Obwiązał dziewczynę powrozem i przyprowadził z powrotem do domu Tracza. Tam dziewczynę zabito” (Jan Białowąs: „Krwawa Podolska Wigilia w Ihrowicy 1944 r.”; Lublin 2003, s. 65-67 oraz w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl
    W kwietniu 1945 r. we wsi Strzałkowce pow. Borszczów znalezione zostały zwłoki Danuty Szynajewskiej, z 1-roczną córką. Kobieta była torturowana, miała też wyprute jelita, natomiast dziewczynka roztrzaskaną głowę.
    Wiosną 1945 roku we wsi Święty Stanisław pow. Kołomyja w bunkrze UPA w lesie znaleziono zwłoki dziewczyn lat 17, 20 i 21.
    18 czerwca 1945 r. we wsi Cewków - Buda Czerniakowa pow. Lubaczów upowcy zamordowali 3 Polki, lat 23, 26 (ich ciał nie odnaleziono) oraz 30-letnią.
    Nocą z 16 na 17 lipca we wsi Wojutycze pow. Sambor zamordowali 2 rodziny polskie liczące 10 osób, o nazwisku Kok (2 mężczyzn, 2 kobiety (lat 30 i 50), dwie córki lat 2 i 4 z jednej rodziny oraz 3 córki w wieku od 17 do 22 lat i syn lat 24 z drugiej rodziny.
    „Przed śmiercią kobiety i dziewczęta zostały zbiorowo zgwałcone. Wszyscy byli torturowani, ciała ofiar były zmasakrowane” (Siekierka..., s. 912 – 913; lwowskie).
    16 czerwca 1946 r. we wsi Darowice pow. Przemyśl upowcy uprowadzili 18-letnią Helenę Wańczoskę i po nocy następnego dnia przyprowadzili ją pod jej dom i tutaj zastrzelili.
    Nocą z 6 na 7 lutego 1947 r. we wsi Żernica Wyżna pow. Lesko uprowadzili 4 Polki, które zaginęły bez wieści oraz w marcu tego roku we wsi Raczkowa pow. Sanok uprowadzili 3 Polki, które także zaginęły bez wieści.
    Podczas walk z UPA w Bieszczadach generał Edwin Rozłubirski wyruszył z batalionem WP na pomoc napadniętej przez UPA jednej z wiosek.
    Meldunek przekazała placówka WOP w Komańczy. Dotarli po dwóch godzinach marszu. Generał relacjonował, co tam zastali:
    „ W stojącej na uboczu owczarni znaleźliśmy dziewczęta i młode kobiety, jedyne istoty ludzkie, które ocalały z rzezi – ofiary tego, co – Hładysz cynicznie określał jako „kwadrans higieny seksualnej” ; kobiety zmaltretowane, pokrwawione, wielokrotnie gwałcone…
    Płakały i błagały o pomoc, ale jak mogliśmy im pomóc? Trzeba było zawieźć je do miasta i udzielić pomocy lekarskiej…. Drżącym i zacinającym się ze zdenerwowania głosem meldowałem o tym dowódcy pułku prosząc o przysłanie lekarza i konwoju z samochodami wymoszczonymi sianem – wiedziałem, że tyloma sanitarkami, ile było potrzebnych, pułk nie dysponuje .
    Felczer batalionu zbierał od żołnierzy opatrunki osobiste – swoje z torby już dawno zużył, bez rezultatu usiłując zahamować krwotok dziewczynie, której bandyci wcisnęli butelkę w narządy rodne, po czym jeden z nich szczególnie okrutny – jak mówiły z krechą na gębie – który bił je i maltretował – rozbił szkło kopnięciem.
    Nieszczęsna leżała teraz w kałuży krwi na ziemi, bezsilna, z twarzą białą jak papier, gryząc wargi w niemym milczeniu; podobno opierała się banderowcom, jednego z nich uderzyła w twarz.
    Druga, która wymaga natychmiastowej interwencji chirurga to dwunastoletnia dziewczynka…. Ma rozdarte krocze”. Jeszcze w 1948 roku, 8 kwietnia we wsi Cichoborz pow. Lubaczów grupa „ukraińskich partyzantów” torturowała i zabiła Polaka – gajowego, a dwóch z nich zgwałciło jego córkę.
    Trudno jest oszacować, ile polskich dziewcząt i kobiet padło ofiarą ukraińskich gwałtów w latach 1939 – 1948.
    Łączna ilość ofiar ludobójstwa szacowana jest od 150 tysięcy do 250 tysięcy Polaków, z czego około 80% to były kobiety, dzieci i starcy.
    A jak wskazują badania dr Lucyny Kulińskiej, ofiarami gwałtów padały nawet 6-letnie dziewczynki.
    Można przyjąć, że będzie to liczba mieszcząca się pomiędzy 20 – 50 tysiącami ofiar. O ile jednak w przypadku sowieckich gwałtów na Niemkach, Polkach czy Węgierkach, w ich wyniku śmierć poniosło mniej niż 1% ofiar, to w przypadku gwałtów ukraińskich przeżyło je mniej niż 1% polskich dziewcząt i kobiet.
    Jest to także istotą tego ludobójstwa określonego przez prof. Ryszarda Szawłowskiego jako „genocidum atrox” , czyli „ludobójstwo okrutne, straszliwe”.
    Sejm Rzeczypospolitej. jak ogólnie wiadomo, zlekceważył przy pomocy Bronisława Komorowskiego, Donalda Tuska, Ewy Kopacz, Stefana Nesiołowskiego i innych „prawdziwych Polaków” „11 lipca Dzień Męczeństwa Kresowian” nie uznając tego Dnia Pamięci, natomiast „genocidum atrox” (ludobójstwo okrutne) dokonane na 200 tysiącach Polakach i innych narodowości obywateli polskich uznał w sposób bezwzględnie okrutny za „znamiona” ludobójstwa.
    Ponieważ „znamiona” ludobójstwa nie utożsamiają się z okrucieństwem „genocidum atrox” Sejm Rzeczypospolitej z zza biurka odpowiada za zbrodnie ludobójstwa nacjonalizmu ukraińskiego dokonane na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
    Natomiast politycy polscy występują na kijowskim majdanie z przemówieniami pod banderowskimi sztandarami.
    Tymczasem początek ‘… na początku roku 2014:
    “Polakom … zrobimy drugi Katyń” - to słowa Dmitrija Jarosza (!) -przywódcy “Prawego Sektora” w rozmowie z Olegiem Tiahnybokiem – przywódcą partii “Swoboda ” prowadzącym równocześnie pochody nacjonalistów, faszystów i antysemitów ukraińskich z roszczeniami terytorialnym od Przemyśla po Kraków pod hasłami:
    "Smert Lachom - sława Ukrainie"
    "Lachy za San"
    "Rizaty Lachiw"
    "Lachiw budut rizaty i wiszaty"
    "Dosyć już Lachy paśli się na ukraińskiej ziemi, wyrywajcie każdego Polaka z korzeniami".
    Dokumenty, źródła, cytaty:
    STANISŁAW ŻUREK [email protected]
    http://www.ivrozbiorpolski.pl/ IV ROZBIÓR POLSKI
    Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939 - 1945
    L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14.

    http://www.kresy.pl/?zobacz/ukrainskie-gwalty-na-polkach-temat-zakazany

    https://www.youtube.com/watch?v=cxtxB3wJhmw
    https://www.youtube.com/watch?v=tp-0UmYmuYI

  • w sprawie rzezi wołyńskiej oficjalne stanowisko PO nie różni się zbytnio od bełkotu tego kurdupla

  • Ameryka chce przetrwać. Ale nie chce przetrwać jako ktoś równy pomiędzy równymi. O nie! USA chcą przetrwać jako hegemon ludzkości, jako najwyższy władca planety, jako niezastąpiona nacja. Bo tylko to gwarantuje w Stanach dobrobyt i spokój społeczny, gdyż wyczerpały się surowce i pozostały tylko drukarnie dolarów. Pracują pełną parą i mnóstwo zielonych papierków z napisem „In God We Trust” zalewa świat. A więc zmusić trzeba cały świat, żeby handlował w amerykańskich dolarach, żeby kupował amerykańskie obligacje i inne bezwartościowe już papiery, żeby w Ameryce nie było rewolucji, żeby żydoanglosascy oligarchowie nie musieli się obawiać degradacji.
    Łatwo powiedzieć, ale jak to zrobić, kiedy gospodarka na Nowym Kontynencie przegrywa nie tylko z gospodarką europejską ale z azjatycką, a przemysł zbrojeniowy USA przestaje przewyższać swoim potencjałem ciężki przemysł rosyjski? Nadzieja tylko w drukarniach pieniędzy, a reszta świata niech pracuje dla USA.
    Dwie wojny światowe wyniosły USA na szczyt świata. Trzecia musi nadejść, aby Imperium Chaosu z tego szczytu nie spadło. Anglosyjon ma pozostać najwyższą górą świata.
    Rosja i Chiny stanowią teraz największą konkurencją dla tych planów, Indie i Brazylia to następna kolejność. Jak pozbyć się najpierw jednego, potem drugiego konkurenta?
    Narzędziem, jakim można się posłużyć, jest Europa. To też konkurent. Należy go zmusić do wojny z Rosją,a wydaje się to możliwe, w krajach europejskich panują przecież rządy utworzone przez marionetki anglosyjonu. Te kukiełki gotowe są poświęcić nie tylko narodowe interesy ich ojczyzn (które zresztą już dawno nie istnieją) ale zwyczajnie wystawić na ryzyko życie ludzi w tych krajach, te sprzedawczyki w zamian za wygodne i dostatnie życie na świeczniku, a w przypadku przegranej pewność schronienia za oceanem, sprzedają każdego swojego obywatela. A propaganda pracuje po to, żeby ten ogłupiony obywatel dał się zaprowadzić jak cielę na śmierć. Za Amerykę.
    czy uda się, aby narody wschodnioeuropejskie uderzyły na Rosję i w ten sposób popełniły zbiorowe samobójstwo dla korzyści USA i ku radości anglojęzycznych milionerów?

    Przeszkodą jest Rosja.

    Oczywiście jest to szaleńcza kalkulacja: uzbroić i zachęcić banderowców do napaści na Zadniestrze, a Polaków i Litwinów do wspólnego uderzenia na Królewiec. Jednak to nie jest niemożliwe, a nawet jeżeli się nie uda, to i tak będzie dobrym powodem do ponownego oskarżenia Rosji o agresję. Nastąpią jeszcze lepsze sankcje, które co prawda Rosji nie zaszkodzą, ale Europie na pewno i stary kontynent znowu znajdzie się na łasce i niełasce Yankees. (Stracimy następne trzy miliony miejsc pracy) Znowu zagra stara sztuczka: – prosimy o pomoc USA przeciwko Rosji. Naturalnie Polska będzie pierwszym proszącym. Zresztą już jest.
    Obecna polityka zagraniczna POLSKOJEZYCZNEGO RZĄDU I GŁUPICH GENERAŁÓW to prośby o lokację sił NATO w Polsce i o tarczę czyli starania o śmierć dla wszystkich Polaków. A co ciekawe Polacy to akceptują – tak wspaniale działa propaganda Main Stream, że ludność nad Wisła nie ma pojęcia, że ich elity pracują na rzecz samozagłady. Każdy głos na PiS lub PO to głos za wojną, to głos przeciwko życiu narodu polskiego.
    zodło: WOLNA POSKA.PL