To ich kraj, i ich wyłączne prawo do decydowania kto i kiedy idzie do wojska. I ich wyłączne konsekwencje podjętych decyzji. A do nas należy tylko decyzja czy i co im ewentualnie dać lub sprzedać z uzbrojenia. I na jakich warunkach.
To oni poniosą konsekwencje swoich decyzji. Kiedy czytałem jak Zełenski mordę darł na inne kraje za niedosyłanie uzbrojenia to nie mogłem powstrzymać się ze śmiechu. I ten jego kultowy dresik gdy stał przy przedstawicielach innych krajów ubranych w "przepisowe marynarki" 😀
Muppet Show.
Temu krajowi należy się pomoc gospodarcza ale aktualnie nie ma tam z kim rozmawiać. Budowanie siły i pozycji na międzynarodowym rynku gospodarczym przez produkcję narkotyków akceptując rządy grup mafijnych, i skrajnie religijnych prowadzi do nikąd.
Przynajmniej nie boli to tak mocno, gdy ludzie wychodzą na ulicę pokazać naszej " władzy" i zagranicy co Polacy myślą na ten temat. Tym bardziej że w Auschwitz-Birkenau mordowano przede wszystkim Polaków (w tym żydowskiego pochodzenia) a nie Żydów. A odnoszę wrażenie że o tym się celowo nie mówi.
Wszystkie idące na Ukrainę wydatki Polska powinna przesunąć na rozbudowę własnego przemysłu zbrojeniowego. To i tak będzie za mało wobec naszego aktualnego zagrożenia ze wschodu, ale to zawsze jeden więcej krok do przodu.
Rodzice mnie uczyli że nawet chamowi trzeba pomóc w potrzebie. Jako państwo graniczące z Ukrainą wypełniliśmy nasze moralne i polityczne obowiązki wobec sąsiada. I to z nawiązką. Dzięki dalszemu zachowaniu Ukrainy nie mamy już żadnych obowiązków wobec tego kraju.
I dobrze. Mamy wolną rękę w podejmowaniu dalszych decyzji wobec tego kraju i naszych starych przedrozbiorowych ziem Rzeczypospolitej. Może i brzmi to okrutnie, ale kto ma zaprowadzić i u nich porządek jeśli sami tego nie robią? Święty Mikołaj?
Niedaleko od mojego domu stoi na ukraińskich tablicach wypasione Porsche od 2022 roku. Jakieś pół roku temu jak go mijałem na ulicy słyszałem jak właściciel tego cacka opierdzielał swoją chyba żonę że jeszcze kasy za bieżący miesiąc z urzędu miasta na swoje dzieciaki nie mają.
Aż mi się od tego scyzoryk w kieszeni sam otworzył.
Pozwolę sobie polemizować tak z Kosiniakiem, jak również z Kamyszem. Ja wcale nie jestem zmęczony tą wojną. Uważam, że należy ją prowadzić do całkowitej denazyfikacji i demilitaryzacji upadliny.
Dlaczego Kresy nie piszą, że zgoda na ekshumację pomordowanych Polaków została udzielona na zasadzie wzajemności, czyli w tej "zgodzie" bestialscy oprawcy zostali zrównani z pomordowanymi. Tak wyraźnie napisał szef MSZ banderowskiej Ukrainy.
Nie bardzo rozumiem co znaczy rozwiązanie "zadwalające społeczeństwo ukraińskie" ??w sprawach dokonywanych ekshumacji o czym ten gość gada?? Znowu kolejny Ukrainiec który nie rozumie że tu nie ma żadnych wzajemnych win...jest kat czytaj ukrainski upowiec i ofiara czytaj rdzenna polska ludność Wołynia. I żadne dbanie tu o zadowolenie społeczenstwa ukraińskiego nie może mieć miejsca. Jedyną normalną postawą tego faceta na stanowisku ukraińskiego MSZ jest pochylenie głowy i przeproszenie że tak długo te eksumacje nie mogły być przeprowadzane
Teraz będziemy nasze dzieciaki w szkołach uczyć jak wykorzystać "małego" i "Kasię" zamiast uczyć samoobrony, czy pierwszej pomocy w nagłych sytuacjach. Dziś praktycznie wszystkie dzieciaki pozbawione smartfona nie będą wiedzieć gdzie jest północ, i po co im jest taka informacja potrzebna. Nie wiedzą jak patrząc na Słońce określić która jest godzina, ani co można w lesie zjeść by przeżyć kilka dni. To chore, ale za czasów komuny nas tego uczono, a dziś widać sex w szkole jest ważniejszy.
Jeszcze kilka lat, i jak nam wyłączą prąd to wszyscy zginiemy w kilka dni. Z powodu braku podstawowej wiedzy którą szkoła ma prawny i moralny obowiązek przekazywać naszym dzieciakom. Zamiast tego 10-ciolatek będzie teraz specem w sprawach "freda". Załama.
ile lat jeszcze ci ludzie ze wschodu mają czekać jeszcze na to by nasz kraj wreszcie uporał się z papierami? Lepszy kozacki Ukrainiec niż potomek rdzennych Polaków? Lepszy wypchany kasą ukr z samochodem typu Porsche, niż biedny potomek wywiezionych na wschód Polaków??!!!
Wstyd mi za nasz kraj. Przyjmujemy i dofinansowujemy obcych innych narodowości mając naszych pokrzywdzonych losem potomķów wywiewiezionych siłą na wschód w d...
Na Ukraińców idą miliardy, a na sfinansowanie powrotu do kraju repatriantów kasy nie ma. A czas mija, ludzie umierają, pamięć o nich znika razem z nimi. Zmieniają się władze, obozy polityczne, mijają już dziesiątki lat i nic się w temacie nie zmienia. Mamy za to finansowaną przez nas samych inwazję Ukrainy wraz z jej inwazją gospodarczą.
Kiedyś miałem kumpla który był homoseksualistą. Czasem chodził w kiecce, ale w zasadzie to była jego jedyna różnica względem otoczenia. Gość był "spoko", nie puszczał nam buziaczków i był przez nas traktowany jak normalny kumpel. Dziś mamy do czynienia z "zwierzakami z ZOO Walta Disneya" zachowującymi się często jak dzicz. To nie są homoseksualiści, to chorzy ludzie wymagający leczenia, często nadający się do zamkniętych zakładów psychiatrycznych. Ale widać WOŚP woli robić na nich kasę przy współpracy innych (sorry) hien.
Od zawsze marzyłem o powstaniu wielkiej Rzeczypospolitej Międzymorza. Wspaniałej Potęgi Słowian. Z Rusią (czyli m.in. częścią dzisiejszej Rosji i Białorusią), Litwą, Łotwą, naszą kochaną Polską, Czechami, Słowakami, Morawianami, Bułgarami, Rumunią, Mołdawią, Węgrami, ludami dawnej Jugosławii a nawet z wschodnią częścią Niemiec, bo to przecie też Słowianie. I gdy moje myśli docierały do terenów dzisiejszej Ukrainy projekt mi się rozsypywał. Bo to kraj któremu zrobienie rozbioru wyszło by na dobre. Cały zachód Ukrainy to teren wielu krajów z którymi dziś graniczy Ukraina (czyli Polska, Białoruś, Słowacja, Węgry, Rumunia i Bułgaria). Z wyjątkiem Krymu który powinien być zwrócony rodowitym Tatarom bo to ich rdzenna ziemia, a nie ruskich okupantów. A cała wschodnia reszta dzisiejszej Ukrainy zapewne była by szczęśliwa z powrotu do Rosji. Może wtedy Wielka Rzeczypospolita Międzymorza miała by szansę kiedyś powstać.
Ot, lata mijają, a to mnie ciągle męczy...
Tego Duszczyka mam nadzieję że też się rozliczy z tych antypolskich działań.Bo takim jest blokowanie mozliwości powrotu do Polski Polaków.Nawpuszczali ukraińców którzy działają sabotażowo.I to takiemu......nie przeszkadza a Polacy przeszkadzają.Pretekst tak żałosny jak ten Duszczyk.
Ukraińcy mają prawo robić u siebie co chcą. Ale muszą być świadomi tego że my mamy prawo i obowiązek wyciągać z tego wnioski i przekładać to na czyny. Nie wiem czy to dobrze zadzierać z "wrotami do Europy", i to w takim ważnym dla nich momencie. Niestety mam wrażenie że robią to świadomie wyciągając wnioski z naszego surrealistycznego zachowania względem Ukrainy, i Ukraińców w naszym kraju...
"Dziś nie widzę Ukrainy w żadnej strukturze. Ani w Unii Europejskiej, ani w NATO" - sami się o to proszą, i to od dziesiątek, jeśli nie setek lat. Szkoda, bo mieszka tam także wiele porządnych ludzi wkręconych w syf polityki i pieniądza.
Ale niestety do końca życia nie zapomnę przystanków PKS w Bieszczadach 50 lat temu zaświnionych napisami po ukraińsku opisującymi co oni nam zrobią jak zaczną u nas robić porządki. Do końca życia tego nie zapomnę....
Po pierwsze: w niemieckich obozach koncentracyjnych na terenie Polski mordowano głównie Polaków, w tym także żydowskiego pochodzenia (a nie Żydów)
Po drugie: jeśli oficjalnie respektujemy podpisane przez siebie traktaty, w tym MTK, to nie ma od tego odstępstw. Inaczej sami plujemy sobie w twarz.
Żydzi po II wojnie światowej jechali do swego nowego własnego kraju z obowiązkiem szanowania innych kultur i wiar istniejących na ich terenie (tak samo jak my ich szanowaliśmy i szanujemy dalej u nas). A oni się zachowują u siebie jak Niemcy i Rosja zachowywała się u nas podczas w/w II wojny światowej.
I my ich mamy dalej szanować jako naród?
Polacy, podobnie jak obecnie (w czasie wojny) Ukraińcy, powinni zaangażować _wszelkie_ możliwe organizacje międzynarodowe (Międzynarodowy Czerwony Krzyż, Polski Czerwony Krzyż, Lekarze Bez Granic, historyczne instytucje międzynarodowe) które będą kontolowały rzetelność badań i ich publikacje. Po to żeby zapewnione były możliwości rzetelnej oceny prac, dokumentację prac badawczzch, fotografie, ich kompletność i obiektywność. Polacy powinni i muszą zapraszać ludzi nauki i dzielić się prasą z wynikami. Unia Eurpejska, ONZ, polskie i zagraniczne uniwersytety, instytuty historyczne - słowem wszystko. Ekshumować, publikować, ogłaszać.
Ciąg dalszy utrzymywania przez POLSKIEGO podatnika dwóch państw.A na działania Tuska bym uważał ,nikt nie wie co on tam poza kamerami ustalił a jakie mamy media w Polsce to każdy widzi.DNO
Po co odpowiada? Niech sobie atakują,to u nich nic nowego.Zawsze mają jakieś ale do nas.I co z tego.Też sługus że sie im tłumaczy? Niech to robią Tusk i Duda.
Kolaboracja i zdrada wewnętrzna.
https://przemyslhistoria.pl/polemiki/jedwabne/getto_warsz2.html
Kolaboracja i zdrada wśród Żydów, przybrała większe rozmiary z chwilą zamknięcia getta i powołania do życia żydowskiej policji porządkowej. Na o wiele wyższym szczeblu zdrady własnego narodu, stali żydowscy agenci gestapo, jedna ich siedziba znajdowała się przy Leszno 14, gdzie szefami byli Kohn i Heller (zausznicy Karla Brandta) a druga przy ul. Leszno 13. Tą drugą placówką dowodził Gancweich i kpt. Dawid Sternfeld. Leszno 14 zakamuflowane było jako przedsiębiorstwo przemysłowe m.in. ich były tramwaje konne zwane konhellerkami, zaś Leszno 13 jako placówka policji przemysłowej występującej pod różnymi nazwami np. Urząd do Walki z Lichwą i Spekulacją, albo Urząd Kontroli Miar i Wag, Oddział Rzemiosła i Handlu, Biuro Kontroli Plakatów, Oddział Pracy Przymusowej a nawet Pogotowie Ratunkowe i inne. Według naszej obserwacji, specjalnie ożywioną szeroką i szkodliwą działalność prowadziła ta ostatnia, zwana popularnie „trzynastką". Spośród specjalnie dobranego elementu z „trzynastki", i osobistych agentów Brandta, powstała w końcu 1940 r. organizacja pn. „Żagiew". Organizacja ta dostała zadanie penetrowania wszystkich przejawów życia w getcie, z agendami gminy włącznie. Miała obserwować szczególnie akcję zorganizowanego szmuglu, by w ten sposób rozpoznać źródła polskiej pomocy dla getta i tą drogą dojść do organizacji konspiracyjnych, wspierających getto. Autor był bodajże pierwszym. który zwrócił uwagę na działalność Sternfelda i „Żagwi". W wyniku wstępnych obserwacji, zapadła decyzja rozbudowania sieci wywiadowczej ŻZW, ze szczególnym uwzględnieniem okolic ul. Leszno 13. Tak się szczęśliwie złożyło, że był to wtedy zarazem teren referatu wymiarowego Urzędu Skarbowego. w którym pracował piszący te słowa. Fakt ten ułatwiał ogromnie obserwację całej okolicy, a stale kontakty z kupcami i restauratorami żydowskimi, pomogły autorowi w założeniu sieci wywiadowczej. ŻZW obstawił wtedy swoimi agentami (wprowadzonymi przeze mnie w charakterze pracowników) wszystkie okoliczne kawiarnie i restauracje, leżące w pobliżu dróg przerzutowych szmuglu przy murze. I tak informatorzy ŻZW pracowali między innymi w Palaise de Dance (dawniej braci Frontów na Rymarskiej), w kawiarni Fuchsa na Elektoralnej 13 i w sklepie spożywczym ul. Elektoralna 6, w restauracji Formy — Leszno 18, w sławnej restauracji Szulca na Karmelickiej róg Nowolipek. w kawiarni na Grzybowskiej 30, w restauracjach na Grzybowskiej 23 i 31, w Hotelu Brytania na Nowolipiu, następnie w bardzo wytwornej restauracji ..Sztuka" — Leszno 2 i zaraz obok u Sary Trefler w składzie aptecznym, oraz w wielu innych lokalach. Po stronie aryjskiej założono punkt obserwacyjny na Bielańskiej przy Tlomackiem u fotografki p. Haliny Macherskiej i na Elektoralnej 2/4 w Urzędzie Miar i Wag, gdzie znajdowała się równocześnie wytwórnia granatów i broni, kierowana przez dr. Waldemara Leega. który pracował dla OW-KB i następnie dla AL. (Granaty produkowano w warsztatach mechanicznych prowadzonych przez prof. inż. Pełczyńskiego, zaś materiały wybuchowe i chemiczne w filii urzędu w galerii Luxemburga — tym kierował dr Leeg. Pracę tę popierał dyr. Gł. urzędu dr inż. Rauszer. kolega k-nta gł. Orzechowskiego i też członek OW).
Okrutni żydowscy kapo – Jerzy Robert Nowak
Okrutne prawdy o zachowaniu żydowskich kapo w książce Donalda L. Niewyka
Do świadomie przemilczanych w Polsce najcenniejszych pozycji literatury Holocaustu należy wydana w 1998 r. pod redakcją Donalda L. Niewyka książka „Fresh Wounds”. Jest to wybór relacji b. więźniów żydowskich (razem 34 relacji) o sytuacji w obozach, w których ich więziono. Relacje te były nagrywane bezpośrednio po wojnie, stąd odznaczają się one szczególną wiarygodnością, jakże odległą od późniejszych koloryzowań. To właśnie jednak, a zwłaszcza powtarzający się ponury obraz roli żydowskich kapo, nie pozostało bez skutku na zapobieżenie zapoznaniu się z tą książką przez polskich czytelników. Skrajni filosemici w wydawnictwach w Polsce jak zwykle bezbłędnie ocenili „niebezpieczeństwo” przekładu tej książki na język polski i „uchronili nas” od tej jakże szokującej lektury.
Już w gruntownym wstępie do swojego wyboru Donald L. Niewyk pisze bez ogródek: „Żydzi mogli mieć najlepiej pod nie żydowskimi kapo i szefami bloków(...)” (Cyt. Za „Fresh Wounds. Early Narratives of Holocaust Survival”,ed. Donald L.Niewyk, The University of North Carolina 1998, s. 15).
W książce Niewyka znajdujemy wiele prawdziwie przejmujących relacji b. więźniów uratowanych od zagłady. Są to relacje pełne bezlitosnych oskarżeń pod adresem dawnych żydowskich obozowych kapo. Szczególnie wstrząsająca była relacja Abrahama K. który jak pisał Niewyk „niemal płakał”, opisując przejścia swoje i współwięźniów. Obsesyjnie gnębiła go pamięć tego właśnie, że okrutnymi katami, maltretującymi Żydów byli również Żydzi w roli kapo. Wspominał, że Żydzi nazywali tych kapo „Schieber” (gangsterami). Największą gorycz sprawiało mu opowiadanie, jak Żydzi katowali Żydów, precyzyjnie realizując najpodlejsze niemieckie plany. Chodziło o metodę polegającą na wybraniu grupy Żydów na seniorów bloków, ubraniu ich w ładne kurtki, piękne buty i zapewnieniu wyżywienia dużo lepszego niż dla reszty więźniów. Dawano im bicze do rąk i mieli odtąd nadzorować i bić swych żydowskich współwięźniów. (Tł. J.R. Nowak; por. D.L. Niewyk, op. cit. ss. 34, 40) Jak relacjonował Abraham K.:„Odtąd takie osoby żyły zawsze w strachu, żeby nie stracić takiej pracy. Ich życie zależało od niej. Jeśli straciłby swoją pozycję poszedłby na dno tak jak inni: Dlatego gotów był raczej zabić setki innych. (Podkr.-JRN) Niemcy nie musieli się troszczyć o to, co robić z całą obozową społecznością. Wystarczyło wyznaczyć jednego Żyda, a on już urządzi wszystko w jak najlepszy sposób, aby ich zadowolić i bardzo często nawet zrobi więcej niż żądali.
Chociaż ja przedtem widziałem jak działa u nas żydowska policja, to jednak nigdy nie mogłem sobie wyobrazić, że jeden Żyd mógł robić takie rzeczy drugiemu Żydowi (Podkr. - JRN)”.
Abraham K podkreślał że całe wewnętrzne kierownictwo obozu składało się z Żydów (tamże s. 36.) Żydami byli również trzej najbardziej bezwzględni kaci, którzy wymierzali publicznie kary więźniom. (Por. ss. 38, 39)
Okrutny Żyd Moshe Nachtinger
Swą opowieść Abraham K. Ilustrował opisami przerażających scen z udziałem brutalnych żydowskich kapo. Opisał np. z jaką sadystyczną furią bili żydowskiego więźnia żydowski kapo Moshe Nachtinger, za jakąś drobną „przewinę”. Abraham K. opisywał: „Pierwszy raz w moim życiu widziałem takie bicie. Uderzano go biczem ze skręconym żelaznym drutem na pół metra długości, tak, aby waląc w grzbiet mógł okręcać się wokół brzucha, gdzie robił wielkie rany cięte(...) Pierwszy raz w moim życiu słyszałem jak starsza osoba, człowiek dorosły, tak jęczał i szlochał błagając o litość. Miałem tylko jedno pragnienie; aby mieć władzę do pomszczenia tego więźnia w ciągu najbliższych pięciu minut(...) Co można było jednak zrobić? Trzeba było mieć zamknięte usta i uważać by samemu nie dostać takiego bicia(...)” (Por. tamże, s. 36).
Abraham K. opisał również inny dość szczególny incydent. Brutalny żydowski kapo bił tak mocno żydowskiego więźnia, że zareagował na to nawet niemiecki policjant, z odrazą wstrzymując dalsze bicie. Komentarz Abrahama K: „Było to smutną rzeczą widzieć jak Niemiec wczuł się w nasze położenie i wykazał więcej zrozumienia dla nas niż tak zwany brat”. (Por. tamże, s. 33).
Przygnębiająca i ponura była również relacja innego więźnia żydowskiego Udela S. w odniesieniu do zachowań żydowskich kapo w Auschwitz. Jak stwierdził Donald L. Niewyk w swoim wstępie do tej relacji: „Jednym z jego (Udela S.-JRN) najbardziej żywych wspomnień z Auschwitz było okrucieństwo żydowskich kapo” (Por. tamże s. 47) Odpowiadając na pytanie o kapo w obozie Udel S. stwierdzał, że byli nimi Żydzi Francuzi i Niemcy. Oni byli Żydami.(...) Oni byli gorsi, ci francuscy Żydzi, potem niemieccy (...) Ze względu na to, że kapo dostawał dodatkową porcję chleba i dodatkowy obiad, był gotowy bić ludzi aż do utraty ich życia(...)” (Tamże, s. 53). Udel S. wspominał, że kapo, francuscy i belgijscy Żydzi zabierali dla siebie jedzenie z całego transportu kosztem innych więźniów, tak że sami mieli jedzenia w bród. (Por. tamże, s. 52)
Z kolei były więzień Majdanka Jurek K. z goryczą wspominał tamtejszego doktora żydowskiego – mordercę i innych morderców żydowskich szefów obozu. Stwierdzał bez ogródek: „Ten żydowski lekarz był mordercą. Oni wszyscy byli mordercami. Szefowie obozu wszyscy byli mordercami, pomimo tego, że sami byli Żydami. To był najgorszy rodzaj Żydów. Bandyci którzy przed wojną nie mieli żadnego sposobu na zdobywanie środków utrzymania. Złodziei wsadzono do obozów i uczyniono naszymi szefami”. (Por. tamże, s. 113)
Relacje ocalałych z książki Niewyka zawierają na ogół bardzo krytyczne oceny na temat zachowania Judenratów. Typowe pod tym względem było wyrażone w relacji Udela S. absolutne potępienie działań Judenratu na Górnym Śląsku i jej przewodniczącego Mońka Merina za „usypianie” Żydów fałszywym poczuciem braku zagrożenia (Por. tamże, Js. 10 i 49) Udel S. nazywa Merina zdrajcą narodu żydowskiego „który tak sługo nas usypiał, że nie zorganizowaliśmy żadnego oporu i poszliśmy jak owce na rzeź”. (Tamże s. 49) .
W relacjach padają bardzo ostre słowa o zachowaniach żydowskiej policji. Np. Ephraim G. opisuje szczególnie szkodliwą rolę żydowskiej policji w Krakowie w tropieniu miejsc ukrycia Żydów. Miejsca te były nazywane „malines” (meliny) od hebrajskiego słowa malon (kryjówka). Według relacji Ephraima G. 60 żydowskim policjantom udało się wytropić dosłownie wszystkie kryjówki żydowskie w getcie. (Por. tamże, ss. 251-252).
Chciało by się powiedzieć " Jakie drzewo taki klin , jaki ojciec taki syn" - ów polakożerczy osobnik miał żydowskiego ojca dlatego nie dziwi żydowska narracja jaką prezentuje. Natomiast bulwersuje zapraszanie go do Polski i organizowanie mu do tego publicznych dysput. Powinien się on w pierwszym rzędzie zająć problemem żydowskiej kolaboracji i współpracy z Niemcami. Policja żydowska wydała w ręce Niemców nie tylko 50 000 Żydów, ale 6000 Polaków i 1500 księży, którzy Żydom pomagali (K.Baliński "Judejczykowie nas podchodzą")
Życie to taka kwestia, w której nie ma miejsca na kompromis: albo życie ocalasz, albo niszczysz. Mowa o "torturowaniu" kobiet i downistów to propaganda godna hitleryzmu i stalinizmu.
To ich kraj, i ich wyłączne prawo do decydowania kto i kiedy idzie do wojska. I ich wyłączne konsekwencje podjętych decyzji. A do nas należy tylko decyzja czy i co im ewentualnie dać lub sprzedać z uzbrojenia. I na jakich warunkach.
To oni poniosą konsekwencje swoich decyzji. Kiedy czytałem jak Zełenski mordę darł na inne kraje za niedosyłanie uzbrojenia to nie mogłem powstrzymać się ze śmiechu. I ten jego kultowy dresik gdy stał przy przedstawicielach innych krajów ubranych w "przepisowe marynarki" 😀
Muppet Show.
Który z polskojęzycznych decydentów podjął taką decyzję???
Łatwo poznać kiedy ten gostek kłamie, gdy otwiera usta
Dziwi mnie jedno że w dzisiejszych czasach o tzw Wołyniu dużo prawdy mówi wlaśnie Leszek Miller dziwne co?
Ale mowi akurat treściwie.
Dziwi mnie jedno że w dzisiejszych czasach o tzw Wołyniu dużo prawdy mówi wlaśnie Leszek Miller dziwne co?
Ale mowi akurat treściwie.
Jakoś mnie to nie dziwi że to 100tys. ludzi. Ten kraj jako państwo powinien przestać istnieć.
Temu krajowi należy się pomoc gospodarcza ale aktualnie nie ma tam z kim rozmawiać. Budowanie siły i pozycji na międzynarodowym rynku gospodarczym przez produkcję narkotyków akceptując rządy grup mafijnych, i skrajnie religijnych prowadzi do nikąd.
Przynajmniej nie boli to tak mocno, gdy ludzie wychodzą na ulicę pokazać naszej " władzy" i zagranicy co Polacy myślą na ten temat. Tym bardziej że w Auschwitz-Birkenau mordowano przede wszystkim Polaków (w tym żydowskiego pochodzenia) a nie Żydów. A odnoszę wrażenie że o tym się celowo nie mówi.
Dziwi mnie to (i to mocno) że dopiero teraz amerykańce się obudzili.
Wszystkie idące na Ukrainę wydatki Polska powinna przesunąć na rozbudowę własnego przemysłu zbrojeniowego. To i tak będzie za mało wobec naszego aktualnego zagrożenia ze wschodu, ale to zawsze jeden więcej krok do przodu.
Rodzice mnie uczyli że nawet chamowi trzeba pomóc w potrzebie. Jako państwo graniczące z Ukrainą wypełniliśmy nasze moralne i polityczne obowiązki wobec sąsiada. I to z nawiązką. Dzięki dalszemu zachowaniu Ukrainy nie mamy już żadnych obowiązków wobec tego kraju.
I dobrze. Mamy wolną rękę w podejmowaniu dalszych decyzji wobec tego kraju i naszych starych przedrozbiorowych ziem Rzeczypospolitej. Może i brzmi to okrutnie, ale kto ma zaprowadzić i u nich porządek jeśli sami tego nie robią? Święty Mikołaj?
Niedaleko od mojego domu stoi na ukraińskich tablicach wypasione Porsche od 2022 roku. Jakieś pół roku temu jak go mijałem na ulicy słyszałem jak właściciel tego cacka opierdzielał swoją chyba żonę że jeszcze kasy za bieżący miesiąc z urzędu miasta na swoje dzieciaki nie mają.
Aż mi się od tego scyzoryk w kieszeni sam otworzył.
Taka sytuacja to idealna wizytówka tego ile jest warta UE i NATO razem wzięte.
Nas nie trzeba atakować, sami się rozwalimy od środka.
Pozwolę sobie polemizować tak z Kosiniakiem, jak również z Kamyszem. Ja wcale nie jestem zmęczony tą wojną. Uważam, że należy ją prowadzić do całkowitej denazyfikacji i demilitaryzacji upadliny.
Nadwiślańskie Mocarstwo z Dykty pręży wątłe muskuły i szczerzy zepsute kły.
Mądrzy wysyłali hełmy, kretyni (a może agenci?) wysyłali za darmo własne czołgi, że o innym uzbrojeniu nie wspomnę.
POliniacy & banderowcy szykują kolejny geszeft historyczny
Dlaczego Kresy nie piszą, że zgoda na ekshumację pomordowanych Polaków została udzielona na zasadzie wzajemności, czyli w tej "zgodzie" bestialscy oprawcy zostali zrównani z pomordowanymi. Tak wyraźnie napisał szef MSZ banderowskiej Ukrainy.
serce boli, a po głowie chodzą myśli "czy można jeszcze niżej upaść?"...
Nie bardzo rozumiem co znaczy rozwiązanie "zadwalające społeczeństwo ukraińskie" ??w sprawach dokonywanych ekshumacji o czym ten gość gada?? Znowu kolejny Ukrainiec który nie rozumie że tu nie ma żadnych wzajemnych win...jest kat czytaj ukrainski upowiec i ofiara czytaj rdzenna polska ludność Wołynia. I żadne dbanie tu o zadowolenie społeczenstwa ukraińskiego nie może mieć miejsca. Jedyną normalną postawą tego faceta na stanowisku ukraińskiego MSZ jest pochylenie głowy i przeproszenie że tak długo te eksumacje nie mogły być przeprowadzane
Teraz będziemy nasze dzieciaki w szkołach uczyć jak wykorzystać "małego" i "Kasię" zamiast uczyć samoobrony, czy pierwszej pomocy w nagłych sytuacjach. Dziś praktycznie wszystkie dzieciaki pozbawione smartfona nie będą wiedzieć gdzie jest północ, i po co im jest taka informacja potrzebna. Nie wiedzą jak patrząc na Słońce określić która jest godzina, ani co można w lesie zjeść by przeżyć kilka dni. To chore, ale za czasów komuny nas tego uczono, a dziś widać sex w szkole jest ważniejszy.
Jeszcze kilka lat, i jak nam wyłączą prąd to wszyscy zginiemy w kilka dni. Z powodu braku podstawowej wiedzy którą szkoła ma prawny i moralny obowiązek przekazywać naszym dzieciakom. Zamiast tego 10-ciolatek będzie teraz specem w sprawach "freda". Załama.
ile lat jeszcze ci ludzie ze wschodu mają czekać jeszcze na to by nasz kraj wreszcie uporał się z papierami? Lepszy kozacki Ukrainiec niż potomek rdzennych Polaków? Lepszy wypchany kasą ukr z samochodem typu Porsche, niż biedny potomek wywiezionych na wschód Polaków??!!!
Wstyd mi za nasz kraj. Przyjmujemy i dofinansowujemy obcych innych narodowości mając naszych pokrzywdzonych losem potomķów wywiewiezionych siłą na wschód w d...
Na Ukraińców idą miliardy, a na sfinansowanie powrotu do kraju repatriantów kasy nie ma. A czas mija, ludzie umierają, pamięć o nich znika razem z nimi. Zmieniają się władze, obozy polityczne, mijają już dziesiątki lat i nic się w temacie nie zmienia. Mamy za to finansowaną przez nas samych inwazję Ukrainy wraz z jej inwazją gospodarczą.
Kiedyś miałem kumpla który był homoseksualistą. Czasem chodził w kiecce, ale w zasadzie to była jego jedyna różnica względem otoczenia. Gość był "spoko", nie puszczał nam buziaczków i był przez nas traktowany jak normalny kumpel. Dziś mamy do czynienia z "zwierzakami z ZOO Walta Disneya" zachowującymi się często jak dzicz. To nie są homoseksualiści, to chorzy ludzie wymagający leczenia, często nadający się do zamkniętych zakładów psychiatrycznych. Ale widać WOŚP woli robić na nich kasę przy współpracy innych (sorry) hien.
Od zawsze marzyłem o powstaniu wielkiej Rzeczypospolitej Międzymorza. Wspaniałej Potęgi Słowian. Z Rusią (czyli m.in. częścią dzisiejszej Rosji i Białorusią), Litwą, Łotwą, naszą kochaną Polską, Czechami, Słowakami, Morawianami, Bułgarami, Rumunią, Mołdawią, Węgrami, ludami dawnej Jugosławii a nawet z wschodnią częścią Niemiec, bo to przecie też Słowianie. I gdy moje myśli docierały do terenów dzisiejszej Ukrainy projekt mi się rozsypywał. Bo to kraj któremu zrobienie rozbioru wyszło by na dobre. Cały zachód Ukrainy to teren wielu krajów z którymi dziś graniczy Ukraina (czyli Polska, Białoruś, Słowacja, Węgry, Rumunia i Bułgaria). Z wyjątkiem Krymu który powinien być zwrócony rodowitym Tatarom bo to ich rdzenna ziemia, a nie ruskich okupantów. A cała wschodnia reszta dzisiejszej Ukrainy zapewne była by szczęśliwa z powrotu do Rosji. Może wtedy Wielka Rzeczypospolita Międzymorza miała by szansę kiedyś powstać.
Ot, lata mijają, a to mnie ciągle męczy...
I ma RACJĘ.Wolę Węgrów od rządów POPIS
Bezczelny,arogancki przekaz lewaka który "myśli" że może robić co chce.....do czasu.
Tego Duszczyka mam nadzieję że też się rozliczy z tych antypolskich działań.Bo takim jest blokowanie mozliwości powrotu do Polski Polaków.Nawpuszczali ukraińców którzy działają sabotażowo.I to takiemu......nie przeszkadza a Polacy przeszkadzają.Pretekst tak żałosny jak ten Duszczyk.
A co na to Herrr....... Tusk i jego wielki PO-mocnik PO-wodziowy tzw. Juras?
Papierowy kraj, papierowe wojsko, to most też papierowy
Mundurowe niedorozwoje nie mogą ogarnąć prostej konstrukcji stalowej, a marzą o wyprawie "na Ruska". Brawo WY!
Ukraińcy mają prawo robić u siebie co chcą. Ale muszą być świadomi tego że my mamy prawo i obowiązek wyciągać z tego wnioski i przekładać to na czyny. Nie wiem czy to dobrze zadzierać z "wrotami do Europy", i to w takim ważnym dla nich momencie. Niestety mam wrażenie że robią to świadomie wyciągając wnioski z naszego surrealistycznego zachowania względem Ukrainy, i Ukraińców w naszym kraju...
a co ze starą złotą zasadą by "zbroić się po zęby by zagwarantować sobie pokój"?
"Dziś nie widzę Ukrainy w żadnej strukturze. Ani w Unii Europejskiej, ani w NATO" - sami się o to proszą, i to od dziesiątek, jeśli nie setek lat. Szkoda, bo mieszka tam także wiele porządnych ludzi wkręconych w syf polityki i pieniądza.
Ale niestety do końca życia nie zapomnę przystanków PKS w Bieszczadach 50 lat temu zaświnionych napisami po ukraińsku opisującymi co oni nam zrobią jak zaczną u nas robić porządki. Do końca życia tego nie zapomnę....
Po pierwsze: w niemieckich obozach koncentracyjnych na terenie Polski mordowano głównie Polaków, w tym także żydowskiego pochodzenia (a nie Żydów)
Po drugie: jeśli oficjalnie respektujemy podpisane przez siebie traktaty, w tym MTK, to nie ma od tego odstępstw. Inaczej sami plujemy sobie w twarz.
Żydzi po II wojnie światowej jechali do swego nowego własnego kraju z obowiązkiem szanowania innych kultur i wiar istniejących na ich terenie (tak samo jak my ich szanowaliśmy i szanujemy dalej u nas). A oni się zachowują u siebie jak Niemcy i Rosja zachowywała się u nas podczas w/w II wojny światowej.
I my ich mamy dalej szanować jako naród?
Polacy, podobnie jak obecnie (w czasie wojny) Ukraińcy, powinni zaangażować _wszelkie_ możliwe organizacje międzynarodowe (Międzynarodowy Czerwony Krzyż, Polski Czerwony Krzyż, Lekarze Bez Granic, historyczne instytucje międzynarodowe) które będą kontolowały rzetelność badań i ich publikacje. Po to żeby zapewnione były możliwości rzetelnej oceny prac, dokumentację prac badawczzch, fotografie, ich kompletność i obiektywność. Polacy powinni i muszą zapraszać ludzi nauki i dzielić się prasą z wynikami. Unia Eurpejska, ONZ, polskie i zagraniczne uniwersytety, instytuty historyczne - słowem wszystko. Ekshumować, publikować, ogłaszać.
wyślemy im całą resztę naszych czołgów i samolotów :-)
Ekshumacje POd ścisłym nadzorem banderowców?
Cóż, Radzio jest mężem parchatej Anki i stąd jego ciepły stosunek do równie parchatego Jurka.
do czasu wyborów będą pracowali nad tym intensywnie i ogłaszali hucznie.. Dzień po wyborach wróci stara narracja.
Ta PiSowska sierota będzie się teraz kajać przed upadlińcami. Może jeszcze wybaczy i poprosi o wybaczenie?
Ciąg dalszy utrzymywania przez POLSKIEGO podatnika dwóch państw.A na działania Tuska bym uważał ,nikt nie wie co on tam poza kamerami ustalił a jakie mamy media w Polsce to każdy widzi.DNO
Po co odpowiada? Niech sobie atakują,to u nich nic nowego.Zawsze mają jakieś ale do nas.I co z tego.Też sługus że sie im tłumaczy? Niech to robią Tusk i Duda.
Niedawno też ogłaszali.I ciekawe ze zaraz po wypowiedzi Nawrockiego.Pic na wodę jak wszystko u Tuska i jego ferajny.
Czy ktoś jeszcze wierzy w zapewnienia Tuska lub Sikorskiego, nie tylko w sprawie ekshumacji? "Polscy" banderowcy - dość kłamstw.
A co w zamian ?
Rozwiązanie jest nad wyraz proste. Nie ma upadliny, nie ma problemu.
Kolaboracja i zdrada wewnętrzna.
https://przemyslhistoria.pl/polemiki/jedwabne/getto_warsz2.html
Kolaboracja i zdrada wśród Żydów, przybrała większe rozmiary z chwilą zamknięcia getta i powołania do życia żydowskiej policji porządkowej. Na o wiele wyższym szczeblu zdrady własnego narodu, stali żydowscy agenci gestapo, jedna ich siedziba znajdowała się przy Leszno 14, gdzie szefami byli Kohn i Heller (zausznicy Karla Brandta) a druga przy ul. Leszno 13. Tą drugą placówką dowodził Gancweich i kpt. Dawid Sternfeld. Leszno 14 zakamuflowane było jako przedsiębiorstwo przemysłowe m.in. ich były tramwaje konne zwane konhellerkami, zaś Leszno 13 jako placówka policji przemysłowej występującej pod różnymi nazwami np. Urząd do Walki z Lichwą i Spekulacją, albo Urząd Kontroli Miar i Wag, Oddział Rzemiosła i Handlu, Biuro Kontroli Plakatów, Oddział Pracy Przymusowej a nawet Pogotowie Ratunkowe i inne. Według naszej obserwacji, specjalnie ożywioną szeroką i szkodliwą działalność prowadziła ta ostatnia, zwana popularnie „trzynastką". Spośród specjalnie dobranego elementu z „trzynastki", i osobistych agentów Brandta, powstała w końcu 1940 r. organizacja pn. „Żagiew". Organizacja ta dostała zadanie penetrowania wszystkich przejawów życia w getcie, z agendami gminy włącznie. Miała obserwować szczególnie akcję zorganizowanego szmuglu, by w ten sposób rozpoznać źródła polskiej pomocy dla getta i tą drogą dojść do organizacji konspiracyjnych, wspierających getto. Autor był bodajże pierwszym. który zwrócił uwagę na działalność Sternfelda i „Żagwi". W wyniku wstępnych obserwacji, zapadła decyzja rozbudowania sieci wywiadowczej ŻZW, ze szczególnym uwzględnieniem okolic ul. Leszno 13. Tak się szczęśliwie złożyło, że był to wtedy zarazem teren referatu wymiarowego Urzędu Skarbowego. w którym pracował piszący te słowa. Fakt ten ułatwiał ogromnie obserwację całej okolicy, a stale kontakty z kupcami i restauratorami żydowskimi, pomogły autorowi w założeniu sieci wywiadowczej. ŻZW obstawił wtedy swoimi agentami (wprowadzonymi przeze mnie w charakterze pracowników) wszystkie okoliczne kawiarnie i restauracje, leżące w pobliżu dróg przerzutowych szmuglu przy murze. I tak informatorzy ŻZW pracowali między innymi w Palaise de Dance (dawniej braci Frontów na Rymarskiej), w kawiarni Fuchsa na Elektoralnej 13 i w sklepie spożywczym ul. Elektoralna 6, w restauracji Formy — Leszno 18, w sławnej restauracji Szulca na Karmelickiej róg Nowolipek. w kawiarni na Grzybowskiej 30, w restauracjach na Grzybowskiej 23 i 31, w Hotelu Brytania na Nowolipiu, następnie w bardzo wytwornej restauracji ..Sztuka" — Leszno 2 i zaraz obok u Sary Trefler w składzie aptecznym, oraz w wielu innych lokalach. Po stronie aryjskiej założono punkt obserwacyjny na Bielańskiej przy Tlomackiem u fotografki p. Haliny Macherskiej i na Elektoralnej 2/4 w Urzędzie Miar i Wag, gdzie znajdowała się równocześnie wytwórnia granatów i broni, kierowana przez dr. Waldemara Leega. który pracował dla OW-KB i następnie dla AL. (Granaty produkowano w warsztatach mechanicznych prowadzonych przez prof. inż. Pełczyńskiego, zaś materiały wybuchowe i chemiczne w filii urzędu w galerii Luxemburga — tym kierował dr Leeg. Pracę tę popierał dyr. Gł. urzędu dr inż. Rauszer. kolega k-nta gł. Orzechowskiego i też członek OW).
Okrutni żydowscy kapo – Jerzy Robert Nowak
Okrutne prawdy o zachowaniu żydowskich kapo w książce Donalda L. Niewyka
Do świadomie przemilczanych w Polsce najcenniejszych pozycji literatury Holocaustu należy wydana w 1998 r. pod redakcją Donalda L. Niewyka książka „Fresh Wounds”. Jest to wybór relacji b. więźniów żydowskich (razem 34 relacji) o sytuacji w obozach, w których ich więziono. Relacje te były nagrywane bezpośrednio po wojnie, stąd odznaczają się one szczególną wiarygodnością, jakże odległą od późniejszych koloryzowań. To właśnie jednak, a zwłaszcza powtarzający się ponury obraz roli żydowskich kapo, nie pozostało bez skutku na zapobieżenie zapoznaniu się z tą książką przez polskich czytelników. Skrajni filosemici w wydawnictwach w Polsce jak zwykle bezbłędnie ocenili „niebezpieczeństwo” przekładu tej książki na język polski i „uchronili nas” od tej jakże szokującej lektury.
Już w gruntownym wstępie do swojego wyboru Donald L. Niewyk pisze bez ogródek: „Żydzi mogli mieć najlepiej pod nie żydowskimi kapo i szefami bloków(...)” (Cyt. Za „Fresh Wounds. Early Narratives of Holocaust Survival”,ed. Donald L.Niewyk, The University of North Carolina 1998, s. 15).
W książce Niewyka znajdujemy wiele prawdziwie przejmujących relacji b. więźniów uratowanych od zagłady. Są to relacje pełne bezlitosnych oskarżeń pod adresem dawnych żydowskich obozowych kapo. Szczególnie wstrząsająca była relacja Abrahama K. który jak pisał Niewyk „niemal płakał”, opisując przejścia swoje i współwięźniów. Obsesyjnie gnębiła go pamięć tego właśnie, że okrutnymi katami, maltretującymi Żydów byli również Żydzi w roli kapo. Wspominał, że Żydzi nazywali tych kapo „Schieber” (gangsterami). Największą gorycz sprawiało mu opowiadanie, jak Żydzi katowali Żydów, precyzyjnie realizując najpodlejsze niemieckie plany. Chodziło o metodę polegającą na wybraniu grupy Żydów na seniorów bloków, ubraniu ich w ładne kurtki, piękne buty i zapewnieniu wyżywienia dużo lepszego niż dla reszty więźniów. Dawano im bicze do rąk i mieli odtąd nadzorować i bić swych żydowskich współwięźniów. (Tł. J.R. Nowak; por. D.L. Niewyk, op. cit. ss. 34, 40) Jak relacjonował Abraham K.:„Odtąd takie osoby żyły zawsze w strachu, żeby nie stracić takiej pracy. Ich życie zależało od niej. Jeśli straciłby swoją pozycję poszedłby na dno tak jak inni: Dlatego gotów był raczej zabić setki innych. (Podkr.-JRN) Niemcy nie musieli się troszczyć o to, co robić z całą obozową społecznością. Wystarczyło wyznaczyć jednego Żyda, a on już urządzi wszystko w jak najlepszy sposób, aby ich zadowolić i bardzo często nawet zrobi więcej niż żądali.
Chociaż ja przedtem widziałem jak działa u nas żydowska policja, to jednak nigdy nie mogłem sobie wyobrazić, że jeden Żyd mógł robić takie rzeczy drugiemu Żydowi (Podkr. - JRN)”.
Abraham K podkreślał że całe wewnętrzne kierownictwo obozu składało się z Żydów (tamże s. 36.) Żydami byli również trzej najbardziej bezwzględni kaci, którzy wymierzali publicznie kary więźniom. (Por. ss. 38, 39)
Okrutny Żyd Moshe Nachtinger
Swą opowieść Abraham K. Ilustrował opisami przerażających scen z udziałem brutalnych żydowskich kapo. Opisał np. z jaką sadystyczną furią bili żydowskiego więźnia żydowski kapo Moshe Nachtinger, za jakąś drobną „przewinę”. Abraham K. opisywał: „Pierwszy raz w moim życiu widziałem takie bicie. Uderzano go biczem ze skręconym żelaznym drutem na pół metra długości, tak, aby waląc w grzbiet mógł okręcać się wokół brzucha, gdzie robił wielkie rany cięte(...) Pierwszy raz w moim życiu słyszałem jak starsza osoba, człowiek dorosły, tak jęczał i szlochał błagając o litość. Miałem tylko jedno pragnienie; aby mieć władzę do pomszczenia tego więźnia w ciągu najbliższych pięciu minut(...) Co można było jednak zrobić? Trzeba było mieć zamknięte usta i uważać by samemu nie dostać takiego bicia(...)” (Por. tamże, s. 36).
Abraham K. opisał również inny dość szczególny incydent. Brutalny żydowski kapo bił tak mocno żydowskiego więźnia, że zareagował na to nawet niemiecki policjant, z odrazą wstrzymując dalsze bicie. Komentarz Abrahama K: „Było to smutną rzeczą widzieć jak Niemiec wczuł się w nasze położenie i wykazał więcej zrozumienia dla nas niż tak zwany brat”. (Por. tamże, s. 33).
Przygnębiająca i ponura była również relacja innego więźnia żydowskiego Udela S. w odniesieniu do zachowań żydowskich kapo w Auschwitz. Jak stwierdził Donald L. Niewyk w swoim wstępie do tej relacji: „Jednym z jego (Udela S.-JRN) najbardziej żywych wspomnień z Auschwitz było okrucieństwo żydowskich kapo” (Por. tamże s. 47) Odpowiadając na pytanie o kapo w obozie Udel S. stwierdzał, że byli nimi Żydzi Francuzi i Niemcy. Oni byli Żydami.(...) Oni byli gorsi, ci francuscy Żydzi, potem niemieccy (...) Ze względu na to, że kapo dostawał dodatkową porcję chleba i dodatkowy obiad, był gotowy bić ludzi aż do utraty ich życia(...)” (Tamże, s. 53). Udel S. wspominał, że kapo, francuscy i belgijscy Żydzi zabierali dla siebie jedzenie z całego transportu kosztem innych więźniów, tak że sami mieli jedzenia w bród. (Por. tamże, s. 52)
Z kolei były więzień Majdanka Jurek K. z goryczą wspominał tamtejszego doktora żydowskiego – mordercę i innych morderców żydowskich szefów obozu. Stwierdzał bez ogródek: „Ten żydowski lekarz był mordercą. Oni wszyscy byli mordercami. Szefowie obozu wszyscy byli mordercami, pomimo tego, że sami byli Żydami. To był najgorszy rodzaj Żydów. Bandyci którzy przed wojną nie mieli żadnego sposobu na zdobywanie środków utrzymania. Złodziei wsadzono do obozów i uczyniono naszymi szefami”. (Por. tamże, s. 113)
Relacje ocalałych z książki Niewyka zawierają na ogół bardzo krytyczne oceny na temat zachowania Judenratów. Typowe pod tym względem było wyrażone w relacji Udela S. absolutne potępienie działań Judenratu na Górnym Śląsku i jej przewodniczącego Mońka Merina za „usypianie” Żydów fałszywym poczuciem braku zagrożenia (Por. tamże, Js. 10 i 49) Udel S. nazywa Merina zdrajcą narodu żydowskiego „który tak sługo nas usypiał, że nie zorganizowaliśmy żadnego oporu i poszliśmy jak owce na rzeź”. (Tamże s. 49) .
W relacjach padają bardzo ostre słowa o zachowaniach żydowskiej policji. Np. Ephraim G. opisuje szczególnie szkodliwą rolę żydowskiej policji w Krakowie w tropieniu miejsc ukrycia Żydów. Miejsca te były nazywane „malines” (meliny) od hebrajskiego słowa malon (kryjówka). Według relacji Ephraima G. 60 żydowskim policjantom udało się wytropić dosłownie wszystkie kryjówki żydowskie w getcie. (Por. tamże, ss. 251-252).
Chciało by się powiedzieć " Jakie drzewo taki klin , jaki ojciec taki syn" - ów polakożerczy osobnik miał żydowskiego ojca dlatego nie dziwi żydowska narracja jaką prezentuje. Natomiast bulwersuje zapraszanie go do Polski i organizowanie mu do tego publicznych dysput. Powinien się on w pierwszym rzędzie zająć problemem żydowskiej kolaboracji i współpracy z Niemcami. Policja żydowska wydała w ręce Niemców nie tylko 50 000 Żydów, ale 6000 Polaków i 1500 księży, którzy Żydom pomagali (K.Baliński "Judejczykowie nas podchodzą")
Życie to taka kwestia, w której nie ma miejsca na kompromis: albo życie ocalasz, albo niszczysz. Mowa o "torturowaniu" kobiet i downistów to propaganda godna hitleryzmu i stalinizmu.