Były dowódca Sił Połączonych Ukrainy, generał Serhij Najew podkreślił znaczenie dronów w działaniach wojennych na Ukrainie, wskazując, że stanowią one istotny element strategii obronnej i odpowiadają za 70% strat przeciwnika.
W sobotę generał porucznik Serhij Najew w swoim oświadczeniu opublikowanym na Telegramie podkreślił kluczową rolę dronów w działaniach bojowych na Ukrainie. Zwrócił uwagę, że nowoczesne technologie, a w szczególności systemy bezzałogowe, znacząco wpływają na skuteczność armii.
„Ich oddanie to prawdziwe braterstwo broni. Dziś armia potrzebuje jeszcze więcej ‘oczu w niebie’ i ‘gniewu z nieba’. W końcu, według statystyk, 70% wszystkich strat przeciwnika powodują drony. Państwo działa nieustannie, wolontariusze wkładają w to serce i duszę, ale każdy dodatkowy dron ratuje życie naszych żołnierzy i przybliża zwycięstwo. Żaden nie jest zbędny” – zaznaczył Najew.
„Zgodnie z planem, każdego miesiąca moi przyjaciele i ja będziemy przekazywać na linię frontu 2000 dronów dla brygad grupy taktycznej, którą dowodzę. Wraz z dronami od Ministerstwa Obrony Ukrainy oraz zakupionymi dzięki darczyńcom, będą działać bezlitośnie – dniem i nocą, na ziemi i w powietrzu” – podkreślił.
W lutym Wasyl Malyuk, szef ukraińskiej służby bezpieczeństwa narodowego (SBU) twierdził w lutym, że około 85% wszystkich rosyjskich ofiar i zabitych pojazdów na polu bitwy przypada na ukraińskie drony.
Jak poinformował Herman Smetanin, ukraiński minister przemysłu strategicznego, Ukraina wyprodukowała ponad 30 000 dronów-bombowców w 2024 roku.
Drony-bombowce zostały stworzone podczas inwazji Rosji i działają głównie w nocy. Mogą również zdalnie rozrzucać miny lub transportować amunicję, żywność i lekarstwa na pozycje ukraińskie. Ukraińsckie media twierdzą, że rosyjscy żołnierze nazywają te drony „Baba Jaga”.
“Na Ukrainie są już dziesiątki dronów-bombowców, a w zeszłym roku wyprodukowano ponad 30 000 sztuk” — powiedział Smetanin. Te, a także kilka innych dronów rozpoznawczych, zostały zaprezentowane prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu i premierowi Wielkiej Brytanii Keirowi Starmerowi podczas wizyty tego ostatniego w Kijowie 16 stycznia.
Kresy.pl


