brodowskizygmunt @brodowskizygmunt

1

cena za wolnosc Ukrainy

BROM

Cena za wolną Ukrainę

Nie wiem czy to prawda, ale niedawno dowiedziałem się z rosyjskiego programu publicystycznego, w którym uczestniczyli akredytowani dziennikarze z Francji, Czech, USA, Izraela, między innymi o tym, że na Ukrainie walczą polscy żołnierze, w przemalowanych na barwy ukraińskie, polskich czołgach, Zaskoczyły mnie słowa przedstawiciela intelektualistów rosyjskich, który potwierdzając to o czym od dawna mówią analitycy niemieccy ( profesorowie nie tylko z U. D.), że problemem dla pokoju na wschodzie jest nie tylko USA, ale i …. Polska, która oprócz próby fałszowania historii, ( Schetyna i inni), gotowa jest na sprzedanie ukraińskiej armii ciężkiego uzbrojenia.

Może to i propaganda, ale program był bardzo ciekawy. Pokazano w nim też, spotkanie p. Schetyny z amerykańskim gen.majorem w sprawie pomocy dla Ukrainy. Z wypowiedzi pana generała ( nazwiska niestety nie pamiętam ) wynika, że w najbliższym czasie, batalion specjalistów armii amerykańskiej wyjedzie na Ukrainę szkolić trzy bataliony żołnierzy U.A. obsługiwać amerykańską broń.
Do dzisiaj twierdzono, że na Ukrainie nie ma ani broni NATO- wskiej, ani amerykańskiej. Broń rosyjska jest i owszem, ale Ukraina przecież wspólnie produkowała i produkuje tę broń, którą nazywamy obecnie – Rosyjska ( dawniej Sowiecka ). Arsenał uzbrojenia, jaki pozostał na terenie Ukrainy po rozpadzie ZSRR ( oprócz głowic nuklearnych ) pozostał nienaruszony. Wiec to normalne, że zarówno A.U. jak i tzw. donieccy separatyści posługują się właśnie tym uzbrojeniem.

Jeden z europejskich polityków słusznie zauważył, że jeśli Donbas pozostanie bez broni i wsparcia, to może dojść tam do czystek etnicznych, do masakry ludności ukraińskiej rosyjskiego pochodzenia, czyli około trzech milionów obywateli. Już dzisiaj bataliony ukraińskie reprezentujące nacjonalistyczną,radykalną prawicę, spadkobiercy banderiowskiej ideologii „czystego Ukraińca” dokonują aktów terroru na tym terenie. Już dzisiaj, ci spod czerwono czarnych sztandarów deklarują całkowitą niezależność od Kijowa, czyli anarchie.

Oczywiście ( jeżeli, nie daj Boże ) ten scenariusz by się spełnił, to Unia Europejska poraz kolejny oskarżyłaby Kreml. W końcu Putin uczynił tyle zła swoją agresywną polityką wobec swoich sąsiadów, że narody wchodzące w skład byłego ZSRR mają powód, by się go obawiać.
Być może, idąc w ślady poroszenkowskiej retoryki, przywódcy niektórych tzw. suwerennych państw Europy powiedzieliby, że nic się nie stało. Bo cóż tam trochę ofiar eksterminacji ukraińskiego narodu nieukraińskiego pochodzenia: Rosjan, Polaków, Żydów, czy też dzieci, starców, kobiet. Stawką w tej grze nie są ludzie, a wielka ( nie ważna jej ideologia ) wolna Ukraina. Zresztą, przecież to dla wielu „patriotów ukraińskich” , to wrogowie „ prawdziwego narodu Ukrainy” to „ruskie”. – jak mawia Jacyniuk. Wypowiedzi tego pana, jak też panów. Turczyna, czy Poroszenko, jawnie to potwierdzają.

Intelektualiści europejscy, znający prawdziwe oblicze konfliktu na Ukrainie, biją na alarm. Tylko po co komu ich słuchać. Lepiej wierzyć, że Rosja, która co prawda nie jest całkiem bez winy, i nie jest bezstronna, zaatakowała Ukrainę, że morduje, pali żywcem, a swoją nienawiścią, rozpoczyna ekspansję na Europę. Lepiej wierzyć doniesieniom propgandy ukraińskiej, że Rosja zabija swoich w Donbasie, by oskarżać o zbrodnie Bogu winne, kochające swoj naród władze Kijowa, a niżeli zastanowić się nad sęsownością tych informacji. Płytkie to, naiwne i jakie łatwe do przełknięcia. W latach trzydziestych było tak samo w faszystowskich Niemczech. Wówczas Europa także milczała, dając ciche przyzwolenie na…?

Może to o czym dyskutowali dziennikarze w rosyjskiej telewizji, jest mało wiarygodne, a informacje o sytuacji w Donbasie nie całkiem prawdziwie,
ale to skłoniło mnie do zadania sobie pytania.

Właściwie komu zależy na tym , aby w tym pięknym naddonieckim regionie maki kwitły krwią niewinnych ludzi ? .

A swoją drogą – dla Rosji, Polska jest drugim zagrożeniem po USA – czy to nie brzmi dumnie, panie Kaczyński, panie Tusk panie i panowie….?

Tylko co to może dla nas oznaczać …?