Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, pod red. B. Chlebowskiego, t. 10, Warszawa 1889, s. 227-242.
Sambor, niekiedy Samborz, rus. Sambir, miasto powiat, (w Galicyi), między 49° 29′ 30″ a 49° 33′ 30″ płn. szer. i 40° 48′ a 40° 56′ 20″ wsch. dłg. od F., odl. 75 klm, na płd.-zach. od Lwowa, 50 kim. na płd.-wsch. od Przemyśla. Na płn.-zach. leżą Biskowice, na płn. Tyrawa (część Pianowic) i Babina, na płn.- wsch. Babina, na wsch. Kulczyce, na płd.- wschód Radłowice, Uherce Zapłatyńskie i Neudorf, na płd. Czukiew, na płd.-zachód Strzałkowice. Wraz z przedmieściami zajmuje 3195’88 ha. Długość obszaru od płd.-zach. ku płn.-wsch. w prostej linii 10 klm., szerokość od płn.-zach. ku płd.-zach. w przecięciu 3 klm. Gmina miejska obejmuje 4 dzielnice: a) miejską (135 dm., 3042 mk.); b) lwowską (217 dm., 1986 mlc.); c) przemyską (162 dm., 1729 mk.) i d) Blich z przysiółkiem „Nowy- Swiat“ na płd. od miasta (148 dm., 2020 mk.). Do gminy administracyjnej należą przedmieścia: a) Zamiejska na płn. od miasta (181 dm., 1005 mk.); b) Powtórnia (252 dm., 737 mk.); c) Powodowa (248 dm., 824 mk.); d) Zawidówka (191 dm., 494 mk.); e) Średnia (247 dm., 861 mk.); f) Dolnia (276 dm., 888 mk.). W ogóle przeto obejmuje S. (w 1880 r.) 2057 dm. i 13,586 mk. (6893 męż., 6693 kob.). Cały obszar leży w dorzeczu Dniestru, który płynie od płd.-zach. na płn.-wsch., wzdłuż granicy Samboru i Neudorfu nieustalonem korytem. Lewy dopływ Dniestru: Strwiąż, płynie krętym biegiem, tworząc granicę między Samborem a Tyrawą i Babiną. W obrębie miasta wpada do Strwiąża od praw. brzegu pot. Dąbrówka, wchodzący ze Strzałkowic. Dąbrówka przyjmuje od lew. brzegu w obrębie miasta pot. Rudnę, przychodzący od Biskowic, zaś od praw. brzegu odpływ Dniestru, zwany Młynówką. Pod względem ukształtowania powierzchni przedstawia się obszar miejski jako równina, mało nad poziom Dniestru wzniesiona. Średnie wznieś, npm, 309 mt.; ku płn.-zach. dochodzi 317 mt.; płd.- wsch. część opada do 304 mt. Główną ozdobą miasta jest obszerny czworoboczny rynek, 182 ½ mt. długi a 140 mt. szeroki. Kamienice w rynku, z wyjątkiem jednej, jednopiętrowe. W środku stoi ratusz dwupiętrowy z wieżą (38 mt. wys.). W południowej ścianie wieży jest zegar z tarczą oświetloną, sprawiony w r. 1885 kosztem 1200 złr., a poniżej we framudze obraz Niepokalanego Poczęcia N. M. P., umieszczony uroczyście d. 3 czerwca 1877 r. W aktach miejskich znajdują się wzmianki o budowie ratusza pod r. 1668, a pod r. 1670 o odprzedaży gruntu dla rozszerzenia rozpoczętej budowy. Dzisiejszą postać otrzymał ratusz w r. 1844. Z rynku rozchodzi się 10 ulic. Ważniejsze z nich są: Tkacka (dziś Kopernika), Pańska (Kościuszki), Żółta, wiodąca do kościoła farnego, Szkolna, Jezuicka Górna, Wiedeńska i Kasynowa. Ludność składała się z Rusinów, Polaków, Niemców (którzy osiadali tu w pierwszych latach po nadaniu miastu prawa magdeburskiego) i żydów,
[s.228]
Rusini zamieszkiwali zdawna dzielnicę ruską (koło dzisiejszej cerkwi). Z pisma wystosowanego do rajców samborskich przez Bonę d. 16 maja 1553 r. (Dodatek do Gaz. Lwow. 1872 r., t. III, str. 189 i 190) pokazuje się, że nie było im wolno zakupywać domów w mieście, ani trudnić się rzemiosłami, ani też budować cerkwi. Na prośbę biskupa Antoniego Radziłowskiego pozwala Zygmunt August (1553 r.) mieszkańcom religii greckiej, za zgodą królowej Bony, wybudować cerkiew, pod warunkiem, że zostanie obwarowana i przez to wzmocni warownie miasta, pozwala im także wykonywać wszystkie rzemiosła po otrzymaniu świadectw od cechmistrzów, pozwala w końcu budować domy, ale tylko na ulicy Ruskiej, zdawna przez nich zamieszkanej (Arch. miejskie, Nr. 10). W r. 1554 wydała Bona przywilej przyznający cerkwi posiadanie dwu ogrodów. W r. 1564 Zygmunt August pozwolił biskupom stawiać w obrębie cerkiewnego obszaru domy dla rzemieślników i zawiązywać bractwa dla rzemieślników (Zoria, Albom, 1860, str. 352). W r. 1570 potwierdza Zygmunt August przywilej Bony z r. 1554, a nadto nadaje biskupowi Radziłowskiemu większy sad, z powodu którego wszczął się proces między biskupem a przedmieszczanami, rozstrzygnięty ostatecznie na korzyść biskupa. Pod koniec XVI w. liczni mieszkańcy S. przyjmowali obrządek rzymsko-katolicki za staraniem ks. Bargiela (Rkp. Ossol., Nr. 2174). Jan III w r. 1691 wydał przywilej, potwierdzony także później przez Augusta II (Archiw. miejskie, ks. I, Nr. 11), mocą którego „uniaci, którzykolwiek znajdowaliby się capaces do urzędów tak burmistrzowskiego jako i radzieckiego assumowani byli, także w cechach aby cechmistrzami bywali“. Żydzi zamieszkiwali dzielnicę zwaną „Blech“. Próbowali oni osiedlać się także w mieście, a gdy się mieszczanie na to żalili, nakazał Zygmunt I w r. 1542 wynieść się im z miasta; a ponieważ oni opłacali zł. 20, przeto mieszczanie musieli wnosić do skarbu kwotę 16 zł. na powetowanie ubytku (Copiae jurium w archiw. parafialnem, str. 112 i 113). Tenże zakaz ponawia Bona w r. 1551 i zabrania trudnić się żydom handlem w dnie targowe, pozwalając tylko uczęszczać na jarmarki. Dopiero w r. 1732 otrzymali oni od Augusta II przywilej, pozwalający im stawiać domy na gruncie zamkowym z drzewa i niuru, towary w nich sprzedawać, trudnić się handlem i rzemiosłami. Ponieważ posiadali już bóżnicę i okopisko, pozwolono im także jatkę na mięso wystawić. „Inwentarz pożytków ststwa samborskiego spisany w r. 1568 (archiwum parafialne) podaje, że w mieście jest domów 127 (drewniane wszystkie) a osiadłośe miejska wynosi: w rynku, w pierwszej pierzei od bramy Lwowskiej 10 mieszczan, w drugiej pierzei od dworu 20, w trzeciej pierzei od bramy Przemyskiej 11, w czwartej pierzei Zacharyaszowskiej 19; na ulicy Lwowskięj 6, na ulicy od fary 6, na ul. Zatylnej od dworu za Kobiałczykiem 8, na ul. Ruskiej 18 (między niemi Feduszko malarz), na al. Przemyskiej 12, na ul. za Kochańskim 14 (między nimi Franek rurmistrz), na ul. za Kaplikiem 7, na ul. Zatylnej za Szymkiem szewcem 5. Przed bramą Lwowską 9, przed furtką 7, przed bramą Przemyską 10. Na przedmieściu Niżnem osadników 66, na przedmieściu Wyżnem 51; tak zwanych zamieszczan 21; na obszarach na „Zwierzyńcu starym” albo „Wygonie” 36. Byli jeszcze na przedmieściach zagrodnicy, którzy nabyli ogrody i place od przedmieszczan i na nich się pobudowali, ale tych nie wymieniono w inwentarzu. W ekstrakcie inwentarza ekonomii samborskiej z r. 1760 (Rkp. Ossol., Nr. 1632, str. 183 i nn.) podano liczbę domów „in circulo“ miasta (w czterech pierzejach) 54. Po zatyłach i wałach miejskich domków 16, od południa na Starem dworzyszczu 9, od cerkwi ku bramie Przemyskiej 11, od północy 18, za bramą Lwowską domków 47, za bramą Przemyską 42 i 5 dworków różnych „Ichmosciów”. Do jurysdykcyi dominikanów należało 23 dm.; do jurysd. ks. misyonarzy fary samborskiej 25 dm.; do jurysd. ks. jezuitów po różnych miejscach 9 dm.; do jurysd. panien reguły św. Brygitty 13 dm.; do cerkwi zabramskiej p. w. św. Filipa apostoła 6 dm. (szkoła i szpital). Na str. 101 i nn. podana jest osiadłość przedmieść na łanach 50 cum expressione osób, które to przedmieścia zaczynają się od granicy wsi JKM. Strzałkowic a kończą się po folw. Kalino w i wś Babinę. Gromada Górna na łanach 11 ¼ liczyła osadn. 115; gromada Powodowa na łan. lO ¼ osadn. 99; gromada Zamiejska na łan. 7 osadników 78: gromada Średnia na łan. 10 ¾ osadn. 94; gromada Dolna na łan. 10 3/4 osadnik. 107. W r. 1828 było 1231 dm. a 8616 mk.; 1869 r. 1900 dm. a 11,749 mk.; 1880 r. 2057 dm., 13,586 mk. Co do wyznania było 7049 rz.-kat., 2073 gr.-kat. 4427 izrael., 37 innych wyznań; 12,661 Polaków, 610 Rusinów, 276 Niemców, 11 innej narodowości. Parafie i świątynie. Dokument erekcyi par. rz.-kat. zaginął. Akta paraf, oznaczają jej początek na 1370 rok a między uposażającymi ją wymieniają: Spytka z Melsztyna i wdowę po nim Elżbietę (r. 1402), Władysława Jagiełłę (1415), Władysława Warneńczyka (1442), Kazimierza Jagiellończyka (1470), Jana Olbrachta (1496), Zygmunta I (1539), Bonę (1542), Zygmunta Augusta (1549),
[s.229]
[s.230]
obrawszy duży plac z ogrodem, poczęli stawiać w r. 1474 klasztor, który ukończono w r. 1476. Kościół wystawiono dopiero w r. 1488 a bisk. przemyski Jan Targowicki konsekrował go p. w. Wniebowzięcia N. M. P. W r. 1498 Tatarzy wpadłszy do S. złupili klasztor, a dwóch braciszków: Jana z Węgier i Bogusiaka Polaka, zamordowali. Wdowa po Janie Odrowążu wraz z synem Janem odbudowała klasztor i kościół, w którym wraz z synem około r. 1517 została pochowana. Zdaje się że w ciągu XVI w. klasztor podupadł. W r. 1585 Jerzy Mniszech, woj. sandomirski na nowo go odbudował. W r. 1786 rząd austryacki zabrał klasztor i kościół a bernardynów przeniesiono do klasztoru exmisyonarzy. W 1847 r. otrzymali kościół pojezuicki a kosztem funduszu religij. zbudowano im obok kościoła nową rezydencyą. W 1861 r. ołtarz wielki i dwa boczne zrestaurowano. W pierwotnym klasztorze mieści się dziś sąd obwod. i więzienia. Pozostała dotąd w całości kaplica więzienna, ze starożytnem ostrołukowem sklepieniem. W bibliotece bernardynów znajduje się księga p. t. „Acta seu Monumenta diversa ex duobus vetustissimis protocollis conventus samboriensis etc. collecta”, w której opisane są dzieje pierwotnego klasztoru (ob. Barąez: „Pamiętnik zakonu Bernardynów w Polsce Lwów 1874, str. 377 i „Encykl. kościelna”, t. II, str. 226). Za czasów Rzpltej istniały jeszcze w 8. klasztory: dominikanów, jezuitów i brygitek. Klasztor i kościół dominikanów istniał tuż za miastem, przy ulicy Przemyskiej i Dominikańskiej (dziś Sobieskiego). Powstał 1406 r. z fundacyi Elżbiety, wdowy po Spytku, woj. krakowskim, która zapisała zakonowi wieś Szada Jabłoń. Maciej, biskup przemyski, potwierdził akt fundacyi i pozwolił dominikanom brać dziesięcinę z Oziminy, Łąki i Kupnowie (ob. Archiw. miejskie w S., dok. Nr. 61). Przywilej‘fundacyjny potwierdził Zygmunt I w r. 1542, a ponieważ w czasie pożaru pierwotne przywileje spłonęły, przeto Zygmut August wydał w r. 1561 przywilej nowy, potwierdzający dawne posiadłości i prawa (Archiw. mieszcz., Nr. 14). We Lwowie 3 czerwca 1578 r. nadaje Batory dominikanom ogród t. zw. „winny“, który przypadł królowi prawem kaduka, a tę samą darowiznę potwierdził w Samborze d. 24 września 1578 r. (Archiw. mieszcz., Nr. 23 i 24). „Mieli też kś. dominikanie głównych nieprzyjaciół kś. misyonarzów, którzy trzymając dusz sterownictwo zakazywali parafianom, żeby nie chowali się u dominikanów i żeby ci ojcowie procesyi publicznej w niedzielę podczas oktawy Bożego Ciała nie odprawiali. Dominikanie udali się do Rzymu, zkąd wydano dyplom d. 22 lipea 1752 r., z którego treści wypływa, że na mocy przywilejów papieskich wolno jest chować się u dominikanów i odprawiać proeesye publiczne na Boże Ciało. Spory mimo to nie ustawały8 (Barącz: Archiw. dominikanów w Jarosławiu, Lwów 1884, str. 209). O sporach kościoła paraf, z dominikanami znajdują się także szczegóły w samborskiem archiwum paraf. („Copiae jurium“, str. 174 i 178). Dnia 7 kwiet. 1788 r. zniesiono dominikanów, a majątek przyłączono do funduszu religijnego. We frontowej ścianie klasztoru, w którym dzisiaj są koszary wojskowe, jest wmurowana marmurowa tablica z napisem: „Patrimonium pauperum regnante Francisco II Rom. Imp. in auxilium et solamen proximi studio curatoris hospitalis Mich. Jos. Rzepecki, Canon. Chełm. Dec. Praep. Sambor, restauratum A. D. 1800“ (ob. Barącz: „Rys dziejów zakonu kaznodziej. w Polsce“, Lwów 1861, t. II, str. 326 i „Encyklop. kościelna”, t. IV, str. 293). Klasztor jezuitów wraz z pięknym kościołem wystawił i uposażył Marcin Chomentowski, woj. mazowiecki, w r. 1680. Syn jego Stanisław, podczas pobytu w Rzymie, otrzymał od generała S. J. Tamburyna relikwią św. Stanisława Kostki i złożył ją w samborskim kościele, przydawszy bogaty aparat i lampę srebrną. Sam w tymże kościele odpoczywa († 1728 r.). W r. 1762 posiadało kolegium w samym Ś. 19 dm., a na przedmieściu Dolnem folw. przy pastwisku „Świni Kwik“ zwanem, wraz z sadem i sadzawkami, młyn, słodownię na ulicy Tkackiej i 4 chałupy na przedmieściu Górnem, zaś cegielnię z domostwem, sadem i chałupą na „Oczakowie” (w Bibliotece lwowskiej uniwersyteckiej znajdują się rękopisy do spraw tego zgromadzenia pod Nr. 104,105, 108, 109, 118, 121, 130 i C. 3). Po zniesieniu zakonu umieszczono w budynkach urząd cyrkularny (dziś starostwo), w budynku mieszczącem kolegium jezuickie urządzono szkołę główną normalną i gimnazyum, a kościół po-jezuicki oddano w r. 1847 bernardynom. Klasztor brygitek był założony w r. 1626 przez różnych dobrodziejów, a głównie przez Mikołaja Daniłowicza, podskarb. kor. Pierwszą ksienią klasztoru była Urszula, córka Daniłowicza. Sejm w 1677 r, uwolnił wś Brześciany, własność brygitek, spustoszoną w wojnie tureckiej, od opłat i ciężarów wojskowych na 4 lata (Vol. Leg. 1860 r., V, 238). W 1731 r. Jan Dzieduszycki zapisał brygitkom złp. 3000. Po zniesieniu zakonu umieszczono w klasztorze dyrekcyą finansową a kościół obrócono na magazyn wojskowy. Na cmentarzu znajduje się kaplica fundacyi Spansty. Żydzi mają na Blichu bóżnicę. Szkoły. Najwcześniejsza wzmianka o szkole w S. pochodzi z r. 1573. Grzegorz Wigilan-
[s.231]
cyusz (al. Samborczyk) przekazał w tym ro ku testamentem swój księgozbiór „szkole samborskiej oddając pod nadzór plebana i magistratu. Szkoła ta (parafialna) musiała być założoną daleko wcześniej. W arehiw. miejskiem (Protoc. z r. 1668 i 1669, str. 3) czytamy pod r. 1668, że dyrektor szkoły wniósł skargę, iż w nocy szkolników jego, idących z jasełkami, znieważono i na cmentarz napadnięto i drzwi do szkoły wywalono. Była także szkoła ruska przy cerkwi św. Filipa, (ob. Prot. z r. 1665 i 1666 r., str. 325 do 327, w arch. miej.). W r. 1680 założyli jezuici 5-klasowe kolegium. Od r. 1792 do 1815 ponosiło miasto koszta utrzymania gimnazyum, jako zakładu publicznego. Odtąd utrzymywane jest z funduszu naukowego, zasilanego datkami ze strony gminy. W 1853 r. przekształcone na gimnazyum 8-klasowe. Za czasów austryackich założono w S. szkołę wydziałową męzką i umieszczono ją w osobnym piętrowym budynku, postawionym w r. 1876 kosztem 50,000 złr. Wydziałową tę szkołę zniesiono w r. 1887 a od r. 1888 istnieją natomiast 2 męzkie szkoły 4-klasowe. W mieście jest jeszcze 7-klasowa szkoła żeńska, a na przedmieściach: Dolnia i Powodowa szkoły etat. 2-klasowe. We wszystkich szkołach język wykładowy polski. Archiwa i biblioteki. Archiwum miejskie zawiera akta odnoszące się do rozmaitych spraw miasta, jako to: do sprawy żydowskiej, do sprawy z przedmieszczanami, do sprawy propinacyjnej, do granic miasta, inwentarz i oszacowanie budynków zamkowych z r. 1787 i in., przywileje oryginalne lub kopie, listy królów, uniwersały i t. p. Najdawniejszy dokument pochodzi z r. 1507. Z ważniejszych wymieniamy: listy Bony z r. 1542 (w sprawie wodociągów), 1553 (na rzecz Rusinów); pismo Zygmunta III z r. 1590 (zakazujące uciskać mieszczan); list Jana Kazimierza z r. 1658 (uwalniający miasto na lat 7 od dawania podwód), drugi z tegoż roku (względem oddania strzelby wojennej); listy Jana III i uniwersały z r. 1678 (zakazujący wojsku podczas marszu w S. przebywać i uciskać mieszczan) i z r. 1693 (biorący w opiekę obcych kupców przybywających do S.); przywilej Augusta II z r. 1697 (potwierdzenie dawnych przywilejów) i drugi z tegoż roku (zakazujący wojsku lokować się w S. i okolicy i ludność uciskać). Z ksiąg są: wązka, podłużna książeczka p. t. „Transactiones ab a. 1488 ad a. 1527, tomus antiquus secundus“ (str. 442) a następnie „Acta Consulum cmta- tis Samboriensis A, D. 1582 ad 1600“ (kart 229); „Acta judicii civilis Samboriensis A. D. 1629 i 1630“ (kart 146); Protocollon causarum judicii adyocatialis Samboriensis A. 1638“ (kart 66); „Acta judicii a. 1647 ad 1653“ (kart 216); „Protocollon officii advo- catialis et judicii scabinalis Samboriensis*4 od r. 1659 począwszy do r. 1785, tomów w ogóle 90. W księgach tych, pisanych przeważnie po łacinie, rzadziej po polsku, mieszczą się sprawy, jakie się toczyły przed sądem, testamenty, kontrakty kupna i sprzedaży, uniwersały królów, hetmanów, poborców podatkowych, lustratorów, lauda miejskie, ceny wiktuałów i t. p. zapiski, odnoszące się niekiedy do wypadków dziejowych. Obok archiwum miejskiego istnieje tak z w. archiwum mieszczańskie, zbiór 69 oryginalnych, pergaminowych dokumentów, bardzo dobrze zachowanych. Dokumenty od r. 1406 do 1795. W ratuszu mieści się archiwum korporacyi rzemieślniczej, złożone z sześciu skrzyń cechowych, zawierających rozmaite dokumenty. Archiwum parafialne łacińskie posiada spis przywilejów kościelnych od r. 1415 i kilka oryginalnych dokumentów. Znajduje się tu także „Opisanie miasta Sambora z r. 1568“. Jest to odpis z „inwentarza pożytków sstwa samborskiego, po zejściu ssty Starzechowskiego“. Na uwagę zasługuje rękopis arkuszowy, oprawny w skórę (244 str.), p. t. „Copiae jurium, privilegiorum et munimentorum Ecclesiae Samboriensis ex originalibus authenticis fideliter excerptae et descriptae A. D. 1689“; późniejsze dopiski sięgają do r. 1820. Z ksiąg metrykalnych dawniejszych znajdują się w archiwum: „Metrica Baptisatorum“ t. I od r. 1599 do 1634; 11—1634—50; III—1651—57; IV—1667—1684; V—1684—92; VI—1693– 1711; VII—1712—25; VIII—1726—54; IX— 1754—1761, razem tedy tomów 9. „Metrica copulatorum“ 1.1 odr. 1571—1604; II, 1666— 1725. „Metrica mortuorum,u t. I od 1664 (wedle napisu, ale faktycznie dopiero od r. 1671) do 1725; 11—1726—1774; III—1776—1827 (tu tylko umarli we wsiach należących do parafii zapisani). Biblioteka bernardyńskiego klasztoru, uszkodzona przez pożar 1845 r., istniała już w 1449 r., a sądząc po liczbach inwentarskich była liczna i doborowa. Sozański (Klasztorne biblioteki w Samborskiem, Dziennik literacki, 1853 r. Nr. 17) podaje liczbę dzieł na 3000. Przeważnie znajdują się dzieła treści teologicznej lub religijnej. Klasztor bernardyński posiada prócz tego ciekawy rękopis p. t. „Acta seu Monumenta diversa ex duobus yetustissimis protocollis conventus istius Samboriensis ordinis Minorum etc. A. 1780 collecta“. Księga ta zawiera nietylko materyał do dziejów klasztoru, ale także szczegóły do dziejów miasta. Przemyśl i handel. W S. istniały cechy: krawiecki, bednarski, tkacki (al. płócienniczy), szewcki, rzeźnicki, murarski, kuśnierski, safianniczy, pie-
[s.232]
karski, czapniczy, kowalski, ślusarski i złożony cech stelmachski, kołodziejski, stolarski, tokarski, siodlarski, garncarski, grzebienniczy i powroźniczy. Urządzenia i zwyczaje cechowe były też same co w innych miastach. Każdy cech miał swoje artykuły i przywileje, każdy był obowiązany do obrony miasta, brał udział w wyborze rajców i ławników a niemniej w uchwalaniu laudów miejskich. Niektóre z cechów przechowały dokumenty, księgi cechowe i inne przedmioty i złożyły je niedawno w korporacyi rzemieślniczej. Cech krawiecki złożył starożytną drewnianą skrzynkę cechową a w niej 7 dokumentów pergaminowych, książkę zawierającą spis tego, co do kasy brackiej składano od r. 1576 do 1687, dwie cechy mosiężne, pieczęć cechową i przyrząd do znaczenia świec. Towarzysze tego rzemiosła zaczęli w r. 1491 czynić starania o ustawę cechową i wzięli za wzór ustawę cechu krawieckiego lwowskiego (dok. z r. 1523), a w r. 1542 otrzymali od Zygmunta I przywilej zatwierdzający te artykuły. W r. 1557 otrzymał ten cech od lwowskiego wskazówki i wzory rysowane tych robót, które każdy wykonać musi, jeśli chce być wyzwolonym. Jan Kazimierz bawiąc w S. w 1660 r. potwierdził artykuły cechu. Cech bednarski posiada konfirmacyą dok. z r. 1551 przez Zygmunta III w r. 1600. Dokument ten potwierdza artykuły cechu bednarskiego lwowskiego dla bednarzów, stolarzów, siodlarzów, kołodziejów i stelmachów w S. Dnia 22 maja 1565 r. zapozywa Zygmunt August przed sąd swój cechmistrze i mistrzów cechu bednarskiego lwowskiego na skargę starszych takiegoż cechu w S. o pogwałcenie praw i przywilejów (Arch. bernard, we Lwowie, C., t. 332, str. 404). Cech szewcki posiada dokument Stanisława Odrowąża z r. 1528, potwierdzający przywilej Jana Odrowąża z r. 1512, artykuły cechowe lwowskie potwierdzone w r. 1542 przez Zygmunta I, przywilej Zygmunta Augusta z r. 1563, potwierdzony przez Batorego w r. 1578 a przez Zygmunta III w r. 1597, osobny przywilej Zygmunta III z r. 1619, przywilej Władysława IV z r. 1634 i Jana III z r. 1691. W skrzynce tej znajduje się także pieczęć cechu safianiczego. W r. 1660 protestuje cech szewcki przeciw przywożeniu chodaków i innego obuwia na targi i jarmarki miejskie (Arch. miejskie, Prot. 1659 i 1660 r., str. 121 do 123). W r. 1667 potwierdza rada miejska artykuły cechu szewckiego (Ar. m., Prot. 1663 ad 1668, fol. 235). W skrzyni cechu rzeźniczego jest przywilej Zygmunta Augusta z r. 1566, potwierdzony przez Jana Kazimierza w r. 1655, pismo cechu lwowskiego z r. 1596 zezwalające aby samborski używał jego porządków, książeczkę p. t. „Regestr towarzyszów uczciwie wyzwolonych od r. 1717“, rachunki od r. 1775 i znak cechowy, a mianowicie toporek z r. 1656. W r. 1662 wnosi ten cech skargę do urzędu radzieckiego, że żydzi zajmują się rzezaniem bydła wbrew przywilejom tegoż cechu i ze szkodą jego a urząd radziecki wydał zakaz w tej mierze (Ar. m., Prot., 1661 r., str. 82 i 83). W r. 1682 otrzymał cech ołtarz św. Barbary w kościele par. łacińskim (Arch. par., Metr. Bapt., t. IV, str. 425). W r. 1611 potwierdza Zygmunt III przywilej Jerzego Mniszka, ststy samborskiego, pozwalający założyć w S. dwie nowe jatki oprócz 8 dawnych (Ar. m., Nr. 36). Cech tkacki, prawdopodobnie jeden z najdawniejszych i najliczniejszy ze wszystkich, nie zachował żadnego przywileju. Jest tylko książka p. t. .Katalog braci cechu płóciennego samborskiego, wypisany w r. 1785, ze starego na nowo wybrany” a zawierająca spis braci od r. 1727 do 1871. W archiwum miejskiem znajduje się przywilej Augusta II z r. 1726 potwierdzający artykuły cechu tkackiego. Cech murarski niema dokumentów. Artykuły cechu kuśnierskiego potwierdził Jan III w r. 1682 (Arch. miejskie). W r. 1690 toczył ten cech spory z cechem szewckim. Cech piekarski otrzymał w r. 1682 ołtarz w kościele par. łac. (Arch. par. Metr. Bapt., t. IV, str. 425). Cech czapniczy miał ustawy zatwierdzone w r. 1649 przez Jana Kazimierza (Rkp. Ossol., Nr. 2264, str. 131). Złożony cech stelmachski, kołodziejski, stolarski, tokarski, siodlarski, garncarski, grzebienniczy i powroźniczy miał przywilej z r.1660 (Ar. miej., Prot. 1659 i 1660 r., str. 67 do 71). W XVII w. byli też piernikarze, w aktach bowiem zapisana jest ugoda między cechem piekarskim a piernikarzami, zawarta w r. 1681 (Ar. miej., Prot. 1680 ad 1603 r., str. 107). W inwentarzu z r. 1568 (arch. par.) jest wzmianka „że piekarze płacą na każdy kwartał po 3 gr., których bywa czasem mniej, czasem więcej. Niewiasty pospolicie tem rzemiosłem się parają w tem mieście, tego roku było ich 24. Bywa ich czasami więcej niż 30. Jest to dawny czynsz króla JMci, który się znajduje we wszystkich inwentarzach i regestrach.” W inwent. z r. 1760 (Rkp. Ossol., Nr. 1632, str. 197 do 199) wymieniono po nazwisku 4 kuśnierzy, 14 krawców, 60 tkaczów, 17 rzeźników, 6 bednarzy, 7 piekarzy, 7 kołodziejów a 8 kowali. Według wykazu korporacyi rzemieślniczej z d. 10 stycznia 1889 r. było szewców 65, krawców 38, stolarzy 7, bednarzy 22, kuśnierzy 6, rzeźników 26, kowali 6, ślusarzy 4, blacharzy 8, rymarzy 2, cieśli 4, murarzy 6, tapicerów 2, modniarek 2, fotografów 2, zegarmistrzów 6,
[s.233]
W wieku XVI była w S. postrzygalnia, na początkach XIX w. wyrabiano proch strzelniczy, w r. 1830 jeszcze były fabryki obrusów, blech wosku, a około r. 1876 destylarnia nafty. O przemyśle tkackim pisał Rohrer w swem dziele „Bemerkungen auf einer Reise v. die tuerkischen Grenzen ueber die Bukowina, durch Ost-u. Westgalizien etc.“ (Wien, 1804, str. 178). Wówczas już przedstawił on tę gałęź przemysłu jako chylącą się do upadku. Obecnie istnieją w S.: browar, własność miejska, wartości 50,000 złr., zakład rektyfikacyi spirytusu (aparat z kotłem parowym do wyrobu likierów i rozolisów zastosowany), fabryka olejów z prasą hydrauliczną, garbarnia nad Młynówką, fabryka mydła, dwie fabryki wody sodowej i 2 młyny amerykańskie (własność Stanisława hr. Tarnowskiego i Henryka Lisickiego). Niegdyś należały do dóbr królewskich. W inwent. z r. 1568 (arch. par.) czymamy: „Jest młyn wielki przy mieście, na który wzięto wodę z Niestru. Kół ma V jednym zrębie starym 6, stępy na jagły i piłę do rzezania tarcic. Na drugim mają być 5, bo tak jest zbudowany od nieboszczyka p. Stłrzechowskiego, ale jeno teraz dwie mielą, a co 3 niema jeszcze kamieni osadzonych. Jest też przy tymże młynie piła ku rzezaniu tarcic, jako się wyżej tknęło. Podług inwentarzów starych ścierano w niej tramów 150 przez lato. Z każdego tramu najmniej tarcic 3, najwięcej 8, szwart 2“. Drukarnia była w S. już w r. 1790. W drugiej połowie XIX w. miał tu drukarnię Pobudkiewicz, później Czaściski, obecnie ma ją Schwartz. O stosunkach handlowych podaje inwentarz z r. 1568 następującą uwagę: „Miasto miałoby wielkie commoditates ku handlowi strony bliskości Węgier, by ludzie byli po temu; teraz większa część ich piwy się bawi tylko i browary w domiech swych mają, z wielkiem niebezpieczeństwem miasta”. W XV w. pobierali starostowie targowe od mięsa, garnków i ryb. Szlachta i duchowieństwo nie opłacali targowego. Zatajenie sprzedaży pociągało karę 14 grzyw. Według uchwały sejmowej z r. 1580 szedł przewóz win węgierskich na S., stąd w mieście były wielkie piwnice na składy. W księgach miejskich zapisane są liczne rewizye win w piwnicach mieszczan, wykonywane przez tak zwanych sukolektorów „repositorum vinorum“. Pod r. 1660 zapisana jest przysięga sukolektora (Ar. miej., Prot. 1659 ad 1661 r., str. 404): „Przysięgam ja Stefan Zaklika Panu Bogu i t. d…, że sprawiedliwie funkcyi sobie powierzonej succollectorów przestrzegać będę i pieniądze należące do skarbu wedle konstytucyi o składnem winnem od beczki składnego po zł.- 6, czopowego po zł. 2, kto do tego płacenia będzie należał, wybierać, nikogo nieochraniająo cujuscunque status vel conditionis, lub pokrewny, lub nieprzyjaciel, będę, a cokolwiek wybiorę, wszystko sprawiedliwie do rąk p. administratora składu winnego zupełnie oddam, pieniędzmi na skarb wybranymi handlować i pożytku sobie żadnego przywodzić nie będę, i przestrzegać będę, ile ze mnie może być, aby skarb w tym prowencie szkody żadnej przez potajemnie wywożących nie miał, winem także handlować nie będę, a jeżeli wina z Węgier wywiozę na handel, sprawiedliwie co należy od niego podawać będę. Tak mi Boże dopomóż i męka jego“. Przywilejem z r. 1626 znosi Zygmunt III dawny rozkład targów i jarmarków rocznych, jako niepożyteczny miastu, a ustanawia nowy, to jest aby jarmarków 5 bywało (na św. Filipa i Jakuba apostołów, na św. Onufrego pustelnika, na ścięcie św. Jana Chrzciciela, na św. Andrzeja apostoła, na Oczyszczenie Najśw. M. P.), targi zaś tygodniowe 2 naznacza, to jest w poniedziałek i czwartek, na których targach i jarmarkach wszelkiej kondycyi ludziom pozwala bywać, kupować, sprzedawać, oprócz żydów, którym tylko jarmarki wyrażone wolne zostawia (Arch. mieszcz., Nr. 38). Dnia 30 lipca 1679 r. wydał Jan III przejazd wolny kupcom na Sambor (Ar. miej., Prot. 1669 ad 1679, fol. 268): „Wszem wobec etc…. a osobliwie szlachetnym kupcom, Ormianom, także nacyi greckiej, i wszelkiej kondycyi ludziom, jakimikolwiek towarami handlującym, lubo z Ukrainy, lubo z Wołoch, Węgier i innych państw pogranicznych w państwo nasze przyjeżdżającym, do wiadomości donosimy. Mając pewną wiadomość, że kupcy greckiej i ormiańskiej nacyi i inni handlowni ludzie miasto nasze Sambor, także Śniatyn, mijali, obawiając się jakiej przeszkody albo aresztowania, tedy my zabiegając temu, aby securitas w swojej zostawali całości, umyśliliśmy onychże w królewską naszą wziąć protekcyą i list nasz wydać, aby wszelkiej kondycyi ludzie i kupcy wolno i bezpiecznie do państwa i wszelkich miast naszych przyjeżdżali, handle swoje prowadzili i towary jakiekolwiek przedawali, innych nabywali, do miast i miasteczek na jarmarki i inne zjazdy bezpiecznie zjeżdżali, żadnych nie obawiając się przeszkód i aresztu…. Dan w Jaworowie“. Że czuwano nad tem, aby miary były rzetelne a ceny umiarkowane a nie dowolne, świadczą liczne zapiski w księgach miejskich. I tak np. przed r. 1661 (Ar. miej., Prot. 1659 ad 1661) zapisane są na str. 485 między innymi następujące lauda: „Garnce żeby duże były, gdyż małe, ledwie po 3 kwarty w nich“. „Chleb żeby też i po groszu był dla ubóstwa, gdyż nie każdego może na dwa grosze stać, a kra-
[s.234]
jać zabraniają”. „Piwo, ponieważ teraz zboże w małą cenę wpadło, żeby już garniec sprawiedliwy, w którymby kwart 4 było, a nie te teraźniejsze, w których ledwie 3 kwarty, czego ma nrząd dojrzeć a winnych karać”. W Prot. z r. 1665 i 1666 zapisana jest pod r. 1666 (str. 406 do 408) „Taxa utensilium civitatis“. „Naprzód chleb według niniejszej ceny zboża (t. j. żyta po zł. 2 gr. 24, pszenicy zł. 3 gr. 6) aby był pszenny za grosz funt jeden, żytniego pięknego pytlowanego zagrosz l ½ funta, razowego dobrze wypieczonego za grosz fantów 2. Mięso karanego wołu dobrego ćwierć za zł. 5, chudego zł. 3 gr. 15, jałowicy ćwierć za zł. 2 gr. 15, podlejszej zł. 2; łoju kamień niesfałszowanego, nietopionego zł. 4, a topionego po zł. 5, cielę dobre zł. 2 gr. 15, podlejsze zł. 2; skóra wołu dobrego zł. 6, podlejszego zł. 5, jałowicza zł. 4, podlejsza zł. 3, skórka cielęca po gr. 15. Wino: wszelki winny kupiec aby się nie ważył spuszczać win przyprowadzonych do piwnicy, póki się nie opowie urzędowi a to dla ustawnego aby urzędowi nie ginęło od beczki każdej, nawet ani z piwnicy kupcowi innemu wyciągać, a to aby co miesiąc bywała rewizya przy expiracyi burmistrzowskiej, wiele całkiem sprzedał, wiele wyszynkował. Co się tknie ceny wina, dobrego garniec za zł. 2 gr. 20, podlejszego po zł. 2. A ten kupiec, co ma swoje przywiezione przez się z Węgier wina, jeśliby się ważył bez wiadomości urzędowej którą beczkę wyszynkować pod utratą towaru. Miód: żeby się nie ważył żaden miodu zwarzonego przedawać, póki go urząd nie otaksuje, aby garniec nie był droższy nad gr. 12. Piwo żeby było dobre garniec po gr. 3. Gorzałka dobra, przepalona i przednia kwarta po gr. 15. Buty chłopskie jałowicze ze dwiema podeszwami zł. 2, ordynarskie czarne zł. 1 gr. 15, białogłowskie zł. 1 gr. 10, podkówki gr. 3, mniejsze gr. 2. Kożuch dobry zł. 6. Tkaczowi od płótna cienkiego lnianego od miary gr. 2, od konopnego półtorak, od zgrzebnego grosz jeden. Miary: Wszelkie półmiarki, mace, półmacki, miarki, garnce, półgarncówki, kwarty, półkwaterki, miary, wagi aby wszędzie były pod cechą miejską. Achtele, półachtelki piwne i miodowe na garncy 65, inaczej jeśliby który bednarz tak achtel jako i garniec zrobił, któryby się w kwocie garncy i z garncem ratuszowym nie zgadzał, utracie rzemiosła podlegać będzie powinien. Tej taksie ktoby się przeciwny znajdował i w jakimkolwiek punkcie kontrowersyą czynił, więzienie i winę grzywien 10 nieodpustnych na dobro pospolite tyle razy ileby się nam pokazało, będzie podpadał”. W r. 1672 ogłoszono następującą „Ordinatio civitatis na przekupki” (Ar. miej., Prot. 1669 ad 1679, str. 71): „Burmistrz i Rajce, wójt i ławnicy, syndyk z cech mistrzami i elektorami miasta JKr.M. Nowego Sambora. Wszem wobec wiadomo czynimy, iż my widząc na oko jakie zawsze w wydawaniu poborów miasto od grodu przemyskiego i exekucyi jego ponosiło trudności, że po wielekroć razy takowych poborów soszami prywatnymi po wysłuchaniu skutecznem rachunków dopłacać musiało, drugich zaś poborów egzaktorowie miejscy swoimi onych dokładać musieli pieniędzmi, skąd sobie dług u miasta pretendują. Co że nie skądinąd dzieje się, tylko częścią dla nierychłego onych wydania, skąd grzywny, poeny i duplicata solaria rosną, częścią dla zniszczenia ludu i zrujnowanych jako też opustoszałych gruntów, ale najwięcej dla tego, że według kwitów dawnych, kiedy miasto było in florę i Rzplta kupców miewała dostatnich, także kramarzów, rybiarzów i innych, którzy do takowych poborów dopomagali, których że teraz nie masz nic, a miasto onych simple opłacać musi, przeto na miejsce takowego defektu urząd oboi ze 24 mężów zgodny i jednostajny uczynił uchwałę, aby urząd przez swoich na to deputowanych co targu od przychodników drobnych kramarzów wybierał po groszu jednem, także od garncarzów od woza garnków po gr. 3, od rybiarek zaś i innych, którzy się kryją, gdy pobory następują, od luszofa ryb na każdy dzień rybny po gr. 3, od kobiałki ryb po gr. jednemu, od kamienia wyziny gr. 3, od kamienia suminy połowa, od dzbana oleju grosz jeden, od brzemienia chleba u stolarzów wszelkich grosz jeden, od przekupek drobnych, które do południa siadają, po szelągu. Co wszystko ma być porządnie zaraz po tem laudum wybierane i do kasy miejskiej oddawane, a gdy nastąpią pobory, tymi pieniędzmi defekt zatykany, aby na potem poborców szosami miasto nie dopłacowało. Na co pieczęć obojga urzędów jest przyciśniona. Działo się na Ratuszu samborskim d. 30 grudnia r. P. 1672“. Według wykazu podatkowego z r. 1889 jest w S. handli korzennych, galanteryjnych itp. 39, kramarzów rozmaitych 107, szynkarzów 85, cukierni 2, traktyerni 6, garkuchni 7, kawiarnia 1. Targi tygodniowe odbywają się co poniedziałek i znaczniejsze co czwartek. Kolej żelazna przebiega wsch. część obszaru. Wchodzi ona tu od płn. z Biskowic, idzie na płd. przez pola, pot. Dąbrówkę i Młynówkę, przerzyna trakt lwowski, na błoniach ma dworzec, a następnie wchodzi do Radłowie na most prowadzący przez Dniestr. Sanitarne stosunki z dawnych czasów Rzplitej nie są nam znane. W księgach miejskich skąpe zapiski świadczą, że w chwilach groźniejszych rozwijano większą czujność. I tak np. czyta-
[s.235]
my w Prot. z r. 1659 do 1661 (Ar. miej. pod r. 1660, na str. 283) laudum tej treści: „Aby dla dozoru pilnego ze strony powietrza, obrać dziesiętników, którzy dziesiątek swój spiszą, wiele w którym domu osób i na każdy dzień doglądać, jeśli kogo nie przybyło albo nie ubyło, a jeśliby co przybyło lub ubyło, zaraz aby dawali znać do urzędu”. O szpitalu znajdujemy wzmiankę pod r. 1760 (Inw. z r. 1760 1. c.). Szpital ten istniał przy cerkwi. Obecnie są w S. dwa szpitale: powszechny, założony w r. 1825 przez gminę miasta, na 50 łóżek, mieszczący się w własnym domu parterowym na Blichu. Obok domu jest ogród obszerny. Wydatki na leczenie zalicza tymczasowo kasa miejska za zwrotem z funduszu krajowego. Na przeciw szpitala powszechnego mieści się w piętrowej kamienicy: „Ozyasza Gotthelfa szpital izraelicki” na 12 łóżek. Rycinę szpitala podał Kohn G. w „Roczniku dziesięciolecia” (Sambor, 1886 —1887, str. 301). Obok kościoła łacińskiego istnieje zakład kalek, założony wr. 1549 przez proboszcza Jerzego Szymonowińskiego, potwierdzony przez Zygmunta Augusta. Majątek zakładowy stanowią realności i kapitały w wartości 31,777 złr. Przełożonym jest proboszcz z 2-ma opiekunami ubogich. Apteki są obecnie dwie. W księgach miejskich znaleźliśmy najdawniejszą wzmiankę o aptekarzu pod r. 1588 (Ar. miej., Prot. 1582 ad 1600, karta 84), następnie wzmiankę pod r. 1660 (1. c., Prot.1659 i 1660, str. 507). Doktorów medycyny jest obecnie 6, chirurgów 2, akuszerek 7. Cmentarze istniały dawniej obok każdego kościoła i cerkwi. Jeszcze w początkach XVIII w., podczas zarazy, grzebano zwłoki na tych cmentarzach, ale już wówczas wyznaczono na ten cel część błonia odległą od miasta. Na tem miejscu chowano zmarłych na cholerę w r. 1830. Dziś istnieje jeden cmentarz dla chrześcian przy trakcie drohobyckim, a drugi dla izraelitów na Blichu. Zarząd i majątek miasta. Przywilejem z d. 13 grudnia 1390 r. nadał miastu Spytek z Melsztyna prawo magdeburskie. Zarząd miasta spoczywał w rękach urzędu radzieckiego, z burmistrzem na czele i urzędu ławniczego, z wójtem na czele. W XVII w. występują jeszcze jako reprezentanci całego pospólstwa 24 mężowie, między którymi byli także cechmistrze. Obowiązek skarbników miejskich pełnili dwaj lonherowie co rok wybierani. Przywileje królów odnoszące się do wewnętrznego ustroju miasta, a mianowicie przywilej Zygmunta I z r. 1507 (zatwierdzający przywilej Władysława Jagiełły z r. 1419 i Kazim. Jagiellończyka z r. 1491), Zygm. Augusta z r. 1566, Zygm.III z r. 1630 i Michała Wiśniowieckiego z r. 1669, znajdują się w Arch, mieszczan (Nr. 2, 16, 39 i 47). Na podstawie dyplomu Józefa II z r. 1788 magistrat miasta został przekształcony. Zarząd miasta składały: wydział miasta złożony z 20 i urząd miejski złożony z burmistrza i 4 asesorów, z których jeden był syndykiem. Taki skład trwał do r. 1855, w którym zaprowadzono w S. sąd obwodowy i sąd miejsko-delegowany. Sądy te objęły wymiar sprawiedliwości, urząd miejski zajmował się odtąd wyłącznie administracyą i policyą miejską i istniał w tym składzie do r. 1867. Wówczas zorganizowaną nową reprezentacyą gminną, złożoną z rady gminnej i zwierzchności gminnej. Majątek miasta wynosił z końcem 1887 r. 728,113 złr. 6 ct., długi 72,406 złr. 47 ct., czysty majątek 655,706 złr. 59 ct. Majątek ten składa się z gruntów wartości 5920 złr., budynków (nie licząc szkolnych) wartości 208,089 złr., z kapitałów na hipotekach 83,940 złr., w papierach 22,031 złr. Dochody w r. 1888 wynosiły 61,373 zł., tyleż wydatki. Dochód z propinacyi samej wynosił 32,500 złr. Władze i urzędy, a) Autonomiczne: Rada powiatowa i wydział rady, rada gminna i zwierzchność gminna, b) Rządowe: Starostwo, główny urząd podatkowy, sąd obwodowy, miejsko-delegowany, sąd powiatowy, prokuratorya państwa, dyrekcya skarbu, urząd cechowniczy miar i wag, urząd pocztowy i telegraficzny. Rada szkolna okręgowa. W sprawach handlowo-przemysłowych należy powiat samborski do izby handlowo-przemysłowej lwowskiej. Stowarzyszenia i zakłady publiczne: kasa oszczędności (w budynku własnym, wzniesionym w 1881 r. kosztem 32,000 złr.), towarzystwo zaliczkowe, towarzystwo ochotniczej straży ogniowej, towarz. pomocy naukowej, towarz. bursy, oddział „Towarz. pedagogicznego“, towarz. św. Wincentego a Paulo, ochronka przez osobne tow. utrzymana, kasyno miejskie, czytelnia polska, fundusz pożyczkowy dla przemysłowców i rzemieślników. W r. 1888 z okazy i jubileuszu Franciszka Józefa I złożyła rada powiatowa jednorazowy dar w kwocie 1000 złr. i zobowiązała się składać corocznie 300 złr. na założenie domu przytułku dla nieuleczalnych chorych samborskiego powiatu. Historya. Pierwotna miejscowość „Sambor” leżała tam, gdzie dziś „Staremiasto” (ob.). Wedle podania osadę zniszczyli Tatarzy w XIII w., a mieszkańcy poszli za biegiem Dniestru i o 2 mile od pierwotnej założyli w miejscu, gdzie istniała wieś „Pohonic” nową osadę i nazwali ją „Nowym Samborem”. Pierwotny Sambor nazwano wtedy „Starym Samborem” al. „Starem miastem”. Osada ta istniała jako wieś do r. 1390- Pod koniec tego roku Spytko z Melsztyna, otrzymawszy cały „obwód
[s.236]
samborski“ od Władysława Jagiełły (praw dopodobnie około r. 1387), zamienił wieś na miasto i nadał mu prawo magdeburskie. W dokum. wydanym w Nowym Samborze d. 13 grudnia 1390 r. czytamy: „My Spytko z Melsztyna, dziedzic i pan obwodu samborskiego, niemniej wojewoda i starosta krakowski, oznajmiamy, że chcąc stan dochodów naszych polepszyć, wójtowstwo w Nowym Samborze, niegdyś Pohoniczem nazwanym, zapobiegliwemu mężowi Henrykowi, niegdyś wójtowi w Łańcucie, i jego dziedzicom i prawnym spadkobiercom za 80 grzywien groszy praskich prawnie i rozumnie wszelkiem prawem dziedzicznem sprzedaliśmy, aby tak on jak jego następcy i prawni spadkobiercy takowe mieli, trzymali i wieczyście posiadali. Dajemy i pozwalamy tymże: Henrykowi i jego prawnym spadkobiercom pełną i wszelkiego rodzaju władzę tamże w Nowym Samborze, inaczej Pohoniczu, miasto na i pod prawem teutońskiem założyć, uczynić i łany porobić, ile ich tylko się da, takowe wykarczować i wykarczowane uprawiać. Z których to łanów dziesięć ma być wolnych i odrębnych, z których 6 samemu wójtowi i jego następcom, dwa dla kościoła i dwa dla paszenia bydła tegoż miasta, pod zwykłem mianem Skotnicy należeć będą. Dajemy nadto i udzielamy rzeczonym: wójtowi i jego potomkom wszystkie jatki mięsne, ławy czyli sklepy, szewców i piekarzów, ileby ich tylko sami w tem mieście założyć i wybudować uważali za stosowne i udarowujemy je zupełną wolnością; wolną łaźnię, rybniki wolne, młyny wolne ile ich tylko będzie mogło stanąć, łąkę wolną, którą ku swej potrzebie będą mogli wydzielić, wolne ptasznictwo i polowanie, rozumie się na małe zwierzęta, ale nie na jelenie i dziki. Z miodów zaś, które w lasach wyrabiają się, wieleby go tam być mogło, nam i naszym spadkobiercom dwie części, samym zaś: wójtowi i jego następęom trzecią część odstępować mają i mieć będą obowiązek. Aby zaś to miasto z teraźniejszej naszej fundacyi mogło przez szczęśliwe przybywanie wzrastać, udzielamy wolności: dla założenia tegoż ńa 8 lat, na rolach wykarczowanych na 8, na ziemi zaś pod winnice mającej być wykarczowaną na 14 lat, po których upływie winien będzie każdy mieszkaniec ze swego któregokolwiek łanu jednę grzywnę monety i 2 snopy owsa nam i naszym spadkobiercom płacić. Z któregokolwiek czynszu otrzymają rzeczeni: wójt i jego następcy w pieniądzach szósty denar, a zatrzymując dla siebie ze sądu lub z osądzonej sprawy trzeci denar, nam zaś dwa w każdym razie zaliczą. Dziesięcinę zaś z rzeczonych łanów składać będą jak i inni ziemi ruskiej rolnicy temu i w to miejsce, komu i gdzie takową uiszczać nakażemy. Prócz tego temuż miastu nadajemy i darowujemy ławy czyli sklepy lub składy sukna i czynsz ze składów płynący. Tkacze zaś tamże zamieszkali, którzy nie inne, jak te, co własnymi rękami utkają, krajać będą sukna, mają być od rzeczonego składowego podatku wolnymi. Mieszkańcy tegoż samego miasta czyli obywatele mają mieć wolność rybołówstwa na wodach płynących. Z sadów zaś, ile ich tam założyć będzie można, nam jedna część, druga wójtowi, a trzecia temuż miastu wolna należeć ma. Winniśmy także dla szczególnej pociechy tegoż miasta pastwiska wydzielić i dać. Nadto chcemy, aby obywatele rzeczonego miasta nie innem, jak prawem magdeburskiem sądzonymi byli; tak, że sami mieszkańcy przed nikim, jak tylko przed swym wójtem, a wójt tylko przed nami, w swych tak małych jak wielkich sprawach odpowiadać mają wedle wszelkich form i porządku, jakich rzeczone prawo magdeburskie wymaga. Dalej dajemy wyż wspomnianym to, że sam wójt i następcy będą mieli zupełną wolność sprowadzenia rzeki Dniestru ku granicom i miedzom tegoż miasta, jeśli tylko bliżej i lepiej uczynić będą mogli. Niemniej dodajemy, że wspomnieni wójt i jego spadkobiercy obowiązani będą po upływie rzeczonej wolności nam i naszym prawnym spadkobiercom z jedną kopią i dwoma łucznikami na wyprawę lub na wojnę skutecznie służyć “ (Por. M. Balińskiego „Spytko z Melsztyna i ród jego”, Bibl. warszaw., 1884, t. III, str. 291; M. Turkawskiego „Spytko z Melsztyna, wojew. krakow., założyciel Sambora”, Lwów, 1876, str. 26 nn. i u Liskego, Akt. grodz, i ziem., t. VI, str. 2 nn.). Miasto obdarowane prawem magdeburskiem, ściągało osadników może po części Niemców, więcej zapewne Małopolan. Dokumentem wydanym 31 paźdz. 1391 r. w Krakowie potwierdza królowa Jadwiga Spytkowi i jego następcom posiadanie dóbr (A. Gr. Z., t. VI, str. 5). Założyciel miasta troszczył się o dobrobyt mieszkańców i wyjednał d. 1 stycznia 1394 r. u Władysława Jagiełły i Jadwigi dla miasta S. i całego obwodu wieczystą swobodę od „podymnego” czyli „podymczyzny“, wynoszącej dwa grosze od zagrody czyli dymu (Rkp. Ossol., Nr. 1873, str. 171 i 155; A. G. Z., t. VI, str. 6, 8, 13). Wspomniany powyżej pierwszy wójt miasta niedługo piastował tę godność, bo już w r. 1395 występuje w dok. Spytka (Dod. do Gaz. lwow., 1872, str. 45—47) jako wójt Mikołaj Karczkowski. Burgrabią samborskim był wówczas Ścibor z Oględowa. Po zgonie Spytka w bitwie nad Worskłą (r. 1399) przeszła Samborszczyzna na wdowę Elżbietę. Przebywała ona dość
[s.237]
często w 8,, w r. 1402 bowiem kazała odnowić kościołek, prawdopodobnie drewniany, jak świadczą zapiski parafialne, a d. 17 wrześ. r. 1402 wydała tu dokument, którym potwierdza darowiznę Hannusa Szyda, wójta nowosamborskiego, t. j. starą sadzawkę, inaczej „Stawisko” zwaną, na rzecz kościoła. Dnia 8 maja 1406 r. wystawia ona w S. akt erekcyi klasztoru dominikanów. Do r. 1406 rządziła tedy Samborszczyzną Elżbieta Melsztyńska. Gdy wyszła powtórnie za mąż za Jana księcia na Muensterbergu, wypłacił jej zapewne w r. 1407 najstarszy syn Jan zapis ojcowski tysiąca grzywien i sam rządził Samborszczyzną (Turkawski, 1. c., str. 71). W 1415 r. bawił tu Władysław Jagiełło i wydał d. 20 paźdz. dokum. na rzecz kościoła paraf. (Turkawski, 1. c.), skąd wnosimy, że S. wrócił w posiadanie króla. D. 30 kwietnia r. 1419 był Jagiełło znowu w S., a chcąc podnieść miasto zezwolił na ustanowienie wagi, założenie dwóch sklepów winnych lub piwnych, sklepu na sprzedaż soli i na postrzygalnię sukna, pozostawiając tkaczom wolność postrzygania. Dochody z tych sklepów i postrzygalni czyli tkalni przeznaczył na rzecz miasta. Zresztą potwierdził swobodę i prawo magdeburskie nadane przez Spytka (Ar. mieszcz., Kr. 2). Dnia 5 lipca 1419 r. oddaje Jagiełło zamek S. w ręce Henryka czyli Hińczy z Rogowa, podkanclerza królowej i skarbnika dworu, za wypożyczone 1160 grzywien. Wkrótce jednak wróciła Samborszczyzna znowu pod zarząd królów, gdyż w r. 1422 jest już starostą królewskim niejaki Ostaszko (Turkawski, 1. c., str. 72). Dokum. wydanym w Przemyślu w r. 1423 pozwala Jagiełło wystawić łaźnię (przywilej ten potwierdził r. 1519 Zygmunt I). Dnia 17 czerwca 1423 r. bawił król w S. (A. G. Z., t. II, str. 70). W r. 1439 był tu Władysław Warneńczyk, jak świadczy dokument wydany tutaj d. 4 sierpnia (A. G. Z., VI, 28) i drugi uwalniający mieszkańców od podwód i od podymnego (Arch. mieszcz., Nr 3). W r. 1451 bawił Kazimierz Jagiellończyk (dokument wydany d. 26 sierpnia, A. G. Z., t. VI, str. 35) i wówczas przybyli tu do niego wysłani od królowej matki Zofii i kardynała Zbigniewa Oleśnickiego: Jan Ligęza, kaszt, biecki, i Jan Długosz, kan. krak., napominając króla, aby strzegł pilnie, iżby Łuck do rąk litewskich nie przeszedł po śmierci Świdrygiełły. Zjechała też w tym roku do S. ciotka królewska Marya, wdowa po Eliaszu, hospodarze multańskim, z orszakiem bojarów, błagając o pomoc dla syna swego Aleksandra. W r. 1491 potwierdza Kazimierz przywilej Władysława Jagiełły z r. 1419 (Arch. mieszcz., Nr. 2). W r, 1498 zniszczyli miasto Turcy i Tatarzy (Mon. Poloniae hist., t. III, str. 253 i 800 i Kronika klasztoru bernard, w S., str. 16 do 19), a Jan Olbracht uwolnił je w skutek tego w r. 1499 na lat 10 od podatków. W r. 1507 potwierdza Zygmunt I przywilej Jagiełły z r. 1419 (Arch. mieszcz., Nr. 2) a w r. 1519 przywilej z r. 1423 na łaźnię (Arch. mieszcz., Nr. 3). W r. 1524 nadaje Zygmunt I przywilej na pobór myta od wozów, a pieniądze stąd uzyskane przeznacza na obwarowanie miasta (Arch. mieszcz., Nr. 4). W r. 1532, w sporze między starostą samborskim Stanisławem Odrowążem a miastem i przedmieszczanami, uwalnia Zygmunt I tych ostatnich na równi z mieszczanami od podwód i wozu wojennego i innych robocizn i ciężarów (Arch. mieszcz., Nr. 5). By ułatwić obwarowanie miasta pozwala Zygmunt I z 1539 r. pobierać po 3 szelążki od konia, wołu i innego bydła czyli trzody, przypędzonego na targ, któregokolwiek czasu i na jarmark w dniu ścięcia św. Jana, przeznaczając ten dochód na użytek miasta (Arch. mieszcz., Nr. 6). W r. 1542 pozwala Zygmunt I mieszkańcom S. własnym nakładem na nowo urządzić wodociągi, zwłaszcza, że za nimi wstawiła się królowa Bona, posiadaczka starostwa; mając zaś wzgląd na ubóstwo mieszczan przeznaczyła w tym celu 50 zł. Król postanowił, że magistrat będzie pobierał rurne po 3 grosze od waru piwa, po jednym groszu od domu, i po pół grosza od komorników kwartalnie, obracając dochód ten na naprawę rur i obwarowanie miasta. Z rurnego winno się składać co rok rachunki staroście samborskiemu i „senioribus communitatis“ (Arch. mieszcz., Nr. 7). W r. 1551 daje Zygmunt August miastu przywilej na jarmark w dzień Oczyszczenia Najśw. M. P. (Arch. mieszcz., Nr. 9), w r. 1558 przywilej na cło od wyszynku wina od dawnych czasów pobierane (Arch. mieszcz., Nr. 12). W tymże roku król powiększa miastu cło czyli mostowe, stanowiąc, ażeby kupcy lub furmani od każdego konia czyli wołu po szelągu jednem płacili, pozwalając magistratowi spornych przytrzymywać a przestępców aresztować i rzeczy, towary ich zabierać i na rzecz miasta obracać (Arch. mieszcz., Nr. 8). Na cele obwarowania a mianowicie na wzniesienie murowanych warowni i ich utrzymanie odstępuje król miastu w r. 1559 opłaty składane do skarbu królewskiego od piekarzów, rzeźników, z łaźni, czynsz za żydów płacony i grzywny za krwawe rany (Arch. mieszcz., Nr. 13). Chcąc podnieść miasto po klęsce pożaru, pod koniec r. 1562 uwalnia król pogorzelców ( d. 13 stycznia 1563 r.) od wszelkich opłat na lat ośm. Tym samym przywilejem uwalnia wszystkich mieszkańców miasta od podwód na 4 lata, od szosów, gdyby je uchwalono na 3 lata, i od czopowego na rok jeden (Arch. mieszcz., Nr, 15).
[s.238]
Przywilejem w r. 1566 powiększa Zygmunt August cło czyli mostowe, a mianowicie od obładowanego konia lub wołu, lub od wozu towarem obładowanego 9 denarów, od wołu zaś lub konia na sprzedaż przyprowadzonego także denarów 9, od kozy, owcy, barana denarów 3 (Arch. mieszcz., Nr. 17). W r. 1569 uwalnia Zygmunt August od cła wszystkich mieszkańców „sive ii romani, sive graeci ritus sint“, pozwala im z towarami i rzeczami jakimikolwiek, z bydłem jakiemkolwiek po całem państwie podróżować, sprzedawać, kupować, mieniać itp. bez przeszkody i bez opłaty cła (Arch. mieszcz., Nr. 20), a w tymże roku potwierdza dawniejsze przywileje (1. c., Nr. 19). Dnia 3 czerw. 1571 r. odbyły się w samborskim kościele paraf, zaślubiny Pawła Uchańskiego z Anną, córką Stanisława Herburta z Dobromila, kaszt, lwow. i ststy samborskiego, a związek ten pobłogosławił Walenty Herburt, bisk. przemyski (Arch. paraf., Metr. Copulatorum). W r. 1576 potwierdza Batory (w Toruniu dnia 14 grudnia) wszystkie dawniejsze przywileje (Arch. mieszcz., Nr, 22). Dnia 14 września 1578 r. bawił król w S. i wystawił dokument nadający dominikanom ogród „winny“ (Arch. mieszcz., Nr. 24). W Warszawie dnia „29 list. correctionis calen darii A. D. 1582“ potwierdza Batory przywilej Zygmunta Augusta z r. 1566 normujący wybór rajców (Arch. mieszcz.. Nr. 25). Dnia 1 lipca 1582 r. odbyły się w kościele paraf, zaślubiny Jazłowieckiego, z Katarzyną, córką Stanisława Herburta, kaszt, lwowskiego i ssty samborskiego, przy zjeździe licznych magnatów i szlachty (Arch. paraf., Metrica Copulatorum). W r. 1589 potwierdza Zygmunt III dawne przywileje (Arch. mieszcz., Nr. 28); w tymże roku nadaje miastu plac pusty, na którym niegdyś stał dwór królewski, i pozwala na tym placu budować dotny mieszkańcom katolickiego wyznania (1. c., Nr. 27) a innym znowu przywilejem pozwala założyć wodociągi, studnie, zbiorniki wodne i pobierać od mieszkańców, a zwłaszcza od tych co warzą gorzałkę, opłatę, a niemniej także zezwala, aby mieszkańcy na budowę dróg i domów kopali kamienie i wapno na gruntach królewskich (1, c., Nr. 29). W r. 1593, gdy Tatarzy wpadli na Ruś, zebrał Jan Zamojski swoje hufce, oraz chorągwie Jerzego Mniszcha, woj. sandomierskiego, i Janusza ks. Zbaraskiego, woj. bracławskiego, i zastąpił Tatarom w S., obsadziwszy główne drogi do Węgier, ale niedostateczność sił nie pozwoliła powstrzymać Tatarów (Szujski, Dzieje, t. III, str. 142). W r. 1593 nadaje Zygmunt III przywilej na pobór opłat z domów na „Starem Dworzysku“, darowanem w r. 1589 (Arch. mieszcz. Nr. 32). W r. 1595 nadaje Zygmunt III przywilej na skład wina węgierskiego i pobieranie opłat „stawnego” po dwa grosze polskie od beczki (Arch. mieszcz., Nr, 20). W r. 1602 grasowała w S. morowa zaraza (Kronika bernard., str. 55). Dnia 19 stycznia r. 1603 poślubiła Urszula, córka Jerzego Mniszcha, woj. sandomierskiego a ststy samborskiego, ks. Konstantego Wiśniowieckiego. Zaślubiny odbyły się w kościele bernardynów. W tymże roku przywozi ze sobą Wiśniowiecki do swego teścia na zamek samborski gościa w osobie Dymitra Samozwańca. Dymitr bawił tu czas jakiś i tu stanęła umowa, że on się ożeni z Maryną, córką Mniszcha, a przedtem jeszcze przyjmie obrządek łaciński. Proboszcz tutejszy ks. Franciszek Pomaski, szlachcic, sekretarz króla, dziekan sądecki, kanonik płocki i łucki, uczony i bywalec w świecie, gość codzienny Mniszchów, obznajamiał Dymitra z zasadami katolicyzmu a do pomocy przybrał sobie bernardyna Benedykta Anserinusa (Gąsiora), byłego prowincyała tego zakonu. W r. 1604 udaje się Dymitr z Jerzym Mniszchem i Pomaskim do Krakowa i przedstawia się Zygmuntowi, Dnia 17 kwietnia tegoż roku Dymitr, przyjąwszy katolicyzm, wraca do S., wydaje tu dwie hramoty (25 maja i 12 czerwca) a dnia 23 czerwca wyrusza z drużyną zebraną przez Mniszcha na zdobycie korony. Dnia 11 lutego 1606 r. przybył Mniszech z Maryną i dworem na zamek samborski. Tu przybywali często posłańcy z Moskwy, przez których Dymitr wzywał żonę, by rychło przybywała. Jakoż dnia 2 marca 1606 r. wyruszyła ona w towarzystwie ojca, świetnego pocztu panów i pań przez Kupnowice, Mościska, Lubaczów, Lublin itd. do Moskwy (ob. „Dymitr w Polsce” p. Turkawskiego, Przegląd lwowski, t. 23 z 1882 r.). „Dziennik podróży z Sambora do Moskwy J. Mniszcha, gdy odwoził córkę swą w r. 1606“, wydał z rękop. współczesnego (Bibl. Ossol.. Nr 2414) Stanisław Przyłęcki (Lwów, 1863). W r. 1615 Zygmunt III, potwierdzając skład wina, przeznacza szrotarne wyłącznie na użytek miasta w taki sposób: od beczki wina węgierskiego przy wstawianiu do piwnicy, jak i przy wyprowadzaniu z niej, kupujący i sprzedający płacić mają po 3 gr.; nie wolno zaś będzie wstawiać ani wyprowadzać wina przez czeladź swoją, ale przez robotników „srotarza- mi“ zwanych (Arch. mieszcz., Nr. 37). Po rozbiciu i zniesieniu obozu polskiego pod Cecorą, Tatarzy na tę stronę Dniestru napadali i d. 16 października 1620 r. w Kulczycach pod Samborem kilka chałup zniszczyli. Ludność okoliczna chroniła się tak do miasta jak i do klasztoru bernardynów. Trwały te zabiegi i trwogi srogie przez 3 niedziele (Kronika bernard, w S., str, 101). Dnia 28 lipca
[s.239]
1635 r. wzywa Władysław IV Jana Mikołaja Daniłowicza, podskarbiego kor., sstę sambor., ażeby szanował przywileje miasta S. (Arch. bernard, we Lwowie, C., t. 386, str. 1689)* a 30 lipca potwierdza przywileje, prawa, plebiscita itd. przedtem przez miasto zyskane (Arch. mieszcz., Nr. 41). W r. 1637 nawiedził S. wielki pożar i zniszczył 1/8 miasta a także kościół paraf. (Copia jurium w arch. paraf., str. 59 i Kronika bernard., str. 96). W r. 1648 po klęsce piławieckiej, Kozacy z Tatarami aż po San rozciągnęli spustoszenia, S. jednak ocalał, lubo przedmieścia spłonęły (Arch. miej., Prot. 1647 ad 1649, str. 242). Wysłał był Chmielnicki przeciw S. oddział pod wodzą Kapusty, ale odparli go mieszczanie (Barącz, Pam. zak. bernardynów w Polsce, 1874, str. 138). D. 19 stycznia 1649 r. potwierdza Jan Kazimierz prawa i przywileje miasta (Arch. mieszcz., Nr. 43), a d. 9 lutego uwalnia od opłat, cła i wszelkich ciężarów na 3 lata (1. c., Nr. 42). D. 31 października 1650 r. nadaje król mieszkańcom S. list bezpieczeństwa (Arch. Bernard, we Lwowie, C., t. 400, str. 1239). Jan Kazimierz wracając w r. 1656 ze Szląska jechał do Lwowa na S. i bawił tutaj od 4 do 8 lutego (Liske, A. G. Z., t. X, str. 275). W r. 1657 J. Rakoczy idąc od Lwowa ku Krakowu obiegł S. W mieście było około 9000 ludności (bo okoliczni mieszkańcy tu się schronili) i 2000 żołnierzy. Rakoczy wszedł z mieszkańcami w układy, i zawarłszy ugodę podążył ku Przemyślowi (Zoria jako albom, str. 353; „Historia belli cosacco- polon. Samuela Grondzkiego); Chodyniecki (Historya Lwowa, str. 149) podaje, że przybyli miastu w pomoc mieszkańcy okolicznych wsi górskich i wroga odparli. W r. 1660, gdy Jan Kazimierz miał wraz z żoną przybyć do S., rada miejska uchwaliła (Prot. 1659 ad 1661, str. 262): „Na bliski przyjazd królestwa Ichmościów na mieszkanie do S. aby się pospólstwo przygotowało według trybu miast innych i według powinności poddanych ku Panu swemu, to jest armaty aby po cechach przystojnie przygotowano i prochy, strzelbę ręczną aby powychędażano, gnój w mieście po ulicach po wywożono, aby plugastwa rzeźnicy w mieście nie wymiatali ale za miasto, na przywitanie i na honorarium królestwa Ichmościom każdemu z osobna, jakoteż i innym urzędnikom żeby składkę obmyślili”. O przyjeździe królestwa podaje taż księga (str. 14): Ea die nulla judicia peragebantur ob solennem Serenissimorum Joannis Casimiri et Ludovicae Mariae Gonsagae regis et reginae una cum tota officialium regni curia adventum. Q,ua die civitas tota armis et vexillis in modum bellantis instructa, tympanis perstrepentibus, portis suis effusa, late jacentes cocupavit campus principuum adventum praestolatura. Ac tum demum hora circiter quinta post meridiem advenientes principes juxta viam, quae ducit a villa Babina, per suum oratorem honoratum Joannem Węgrzynowicz, ciyitatis notarium (praestito per spectabilem Sebastianum Tyssarowicz proconsulem una cum utroque Magistratu fidelitatis et subjectionis homagio) concinna oratione excepit. Et nequid fidelium subditorum votis et officio deesse videretur, Principes iidem Serenissimi post osculum manus Regiae Magistratui utrique concessum in arcem seu curiam deducti sunt (wśród strzałów, sztucznych ogni i radosnych okrzyków licznie zebranego ludu)“. O wyjeździe królestwa z S. czytamy w księdze tej samej na str. 60: „Actum Samboriae Sabbato ipso die festi Scti Galii Abbat. A. D. 1660. Discessus Principum. Vacabat haec dies a judiciis ob solennem Serenissimorum Regis et Reginae discessum. Q,ui Principes per septi- manas novem cum tota curia sua hinc Samboriae commorati, ob pestem Varsaviae grassantem huc adveerunt, postmodum Cracoviam retend6runt“. W orszaku królewskim była wówczas także Marya Kazimiera Zamoyska, wojewodzina sandomierska, której listy pisane z S. do Sapiehy Jana i do Jana Sobieskiego, chor. kor. (w czasie od 24 sierp, do 14 paźdź.) podał Kluczycki w dziale: „Pisma do wieku i spraw Jana Sobieskiego” (t. I, cz. I, str. 160 do 173. O dokumentach wydanych wówczas przez króla czyt. w. A. G. Z., t. X, str. 288). W r. 1661 ucierpiało miasto z powodu, że skonfederowane wojsko zniewoliło mieszkańców do złożenia znacznej opłaty (Ar. miej., Prot. 1660 i 1661, str. 419 i 420). W r. 1660 przybył król do S. a miasto witało go równie uroczyście (Arch. miej., Prot. 1662, str. 118), W r. 1663 przybył tu znowu Jan Kazimierz i zabawił przez tydzień (1., c., Prot. 1660 ad 1668, str. 1 i 53). W r. 1664 zjechał do S. bisk. przemyski Stanisław Sarnowski a przyjęty uroczyście poświęcił kościół parafialny, zrestaurowany po pożarze z r. 1637 (1. c., Prot. 1663 ad 1668, str. 73 i 102). D. 18 listopada 1669 r. potwierdza Michał Wiśniowiecki wszystkie dawniejsze prawa i przywileje miasta S. (Arch. mieszcz., Nr. 47) a drugim przywilejem pozwala na założenie 4 jatek i 2 piekarni (1. c., Nr. 46). D. 20 stycznia 1670 r. wystosował król Michał pismo do „Sławetnego Burmistrza, Rajców i całego gminu miasta Nowego Sambora”; „Sławetni wiernie nam mili! Idąc za wolą Bożą a radą Wielmożnego Senatu konkludowaliśmy tractatus matrimoniales z Najjaśniejszą Arcyksiężną JMCJ. Eleonorą, siostrą Cesarza JMCJ, którą na dni ostatnie zapustne w Częstochowie przyjmujemy. Ceremonialnemu zaś akto-
[s.240]
wi dzień wtóry miesiąca marca w Warszawie naznaczyliśmy, na który czas, że się Wierności Wasze do powitania tejże Najjaśn. Małżonki Naszej jako Pani swojej przystojnie stawicie, obiecujemy sobie po należytym Wierności Waszmościów ku Majestatowi Naszemu respekcie. Co wdzięcznością Naszą i łaską królewską onym nagrodzić nieomieszkamy“ (Arch. miej., Prot. a 1670 i 1671, str. 40, 41 i Prot. 1669 ad 1679, str. 15). Podług Stęczyńskiego (Okolice Galicyi, str. 34) pobił hetman Jan Sobieski w r. 1672 pod S. Tatarów gonionych z pod Kałusza. W r. 1676 pozwala Jan III miastu „in subsidium munitionis“ od każdego kupca postronnego, kiedykolwiek do miasta przyjeżdżającego, od każdej sztuki towaru, pospolicie paki nazwanej, przywiezionej i wywieźć się mającej, nakształt miasta Lwowa, po złotemu jednemu brać i utwierdza ordynacyą miasta w r. 1672 uczynioną ratione wybierania targowego od pomniejszych wiktuałów (Arch. mieszcz., Nr. 48). W r. 1680 bawił tu Jan III i wystawił dokument (d. 30 września,), odnoszący się do par. samborskiej (Arch. paraf. „Copiae jurium Eccl. Sambor. “, str. 43 i Arch. miej., Prot. 1680 ad 1693, str. 293). JDnia 10 kwietnia r. 1681 wybuchł pożar o 11 w nocy i zniszczył 40 domów. W r. 1684 aprobuje Jan III ordynacyą komisarską względem podatku gorzałcza- nego i hyberny miasta S. (Arch. mieszcz., Nr. 49). W r. 1686 przybyła do S. królowa Marya Kazimiera z całym dworem, podczas kiedy Jan III udał się na Wołoszczyznę przeciw Turkom i Tatarom i bawiła do 22 października. Gdy Jan III wracał, udała się Marya Kazimiera naprzeciw niego do Stryja, a 13 listopada 1686 r. ztąd do Żółkwi (Arch. miejskie, Prot. 1680 ad 1693, str. 519). W r. 1687 po Bożem Ciele były mrozy tak wielkie, że aż sady pomarzły (Rkp. Ossol., Nr. 2174, Str. 19). W r. 1688 wylał Dniestr d. 29 czerwca i wyrządził znaczne szkody (1. c.). W r.1689 przed świętem Ścięcia św. Jana Chrzciciela szła szarańcza tak gęsto, że zakryła obłoki; a szła z północy ku Spryni, ale wprzód padła na ziemię, że było jej do kolan i dalej, i w przeciągu 4 tygodni zniszczyła plon wszystek (1. c.). Wojsko utworzywszy związek po śmierci Jana III w r. 1696, rozłożyło się obozem w S. i okolicy i dopuszczało się licznych nadużyć. Z konfederacyą tą toczyły się rokowania w Samborze (układ z d. 30 kwietnia 1697 r. podają: rkp. Ossol. Nr. 2029, str. 86 i nn. i Nr. 2222, karta 15 i nn. O rokowaniach sądowych czyt. także Szujskiego „Dzieje Polski“, t. IV, str. 149 i 150). Samborska kronika bernardyńska (str. 112) pisząc o tem mówi, że gdy marszałek Baranowski 22 października wszedł do miasta, wyszli mu naprzeciw mieszkańcy nie tak z uszanowania, jak z obawy, i witano go: „sonitu bellicarum machinarum“. D. 11 czerwca 1700 r. nawiedził miasto wylew Dniestru. Woda nadpływająca z gór niosła zwłoki ludzkie, bydło potopione, chałupy rozbite. Oba młyny uległy zniszczeniu. Ludzie uchodzili na drzewa. W polu miejscami, jak np. na błoniu, trudno było na koniu zgruntować (Rkp. Ossol., Nr. 2174, str. 48). W r. 1702 ulega część miasta znowu klęsce pożaru a w r. 1703 uwalnia August II miasto od danin i ciężarów z powodu pożaru i innych klęsk na lat 8 (Arch. mieszcz., Nr. 53). W r. 1705 grasowało w mieście morowe powietrze. W paraf, księgach (Metrica Baptisatorum, t. YI, str. 298) zapisano, że w miesiącu sierpniu i następnych, z powodu srogiej zarazy w mieście grasującej, niezapisywano dzieci nowonarodzonych, bądź to dla braku księży, którzy padli ofiarą, bądź też dla innych przeszkód. W „Metrica Copulatorum“ czytamy, że od sierpnia zaczęła grasować zaraza i porwała tysiące ofiar, więc też i związków małżeńskich nie zawierano. „Metrica Mortuorum“ (t. I, str. 62) wspomina, że miasto nawiedziła najstraszniejsza zaraza i trwała aż do lutego 1706 r. i tysiące pochłonęła ofiar. Zwłoki zmarłych grzebano na cmentarzach kościelnych, a wielu grzebano obok domów w ogrodach. Kilku księży, obsługując umierających, padło ofiarą. Przy życiu pozostało ledwie 1300 mieszkańców. W r. 1710 grasuje morowa zaraza ponownie od czerwca dłużej niż po koniec roku (Metr. Baptisat., t. V, str. 348; Metr. Copulat., str. 339 i Metr. Mortuorum, t. I, str. 78). Ucierpiał S. też w czasie wojny między Augustem II a Karolem XII, gdyż częste przechody wojsk szwedzkich i ruskich pociągały liczne wydatki. Miasto zaciąga długi i pod każdym względem chyli się do upadku. Nowe ciężary spadły na miasto w czasie wojny między Augustem III a Leszczyńskim. W r. 1748 potwierdza August III prawa i przywileje (Arch. mieszcz., Nr. 55). W uniwersale Józefa z Drohojowa Drohojowskiego, kasztelana ziemi przemyskiej (Arch. miej., Prot. 1765 i 1766, str. 106), czytamy, że S. uwolniony od podatku należnego „gdyż obywatele miasta skarżą się rzewliwie na niezmierne uciemiężenie przez zuchwałość żydów, na srogie ubożenie i niszczenie”. W r. 1769 przybyli do S. Kazimierz i Franciszek Pułascy, konfederaci barscy, każdy inny drogą i nie wiedząc jeden o drugim. Pierwszy przybył Franciszek i stanął w mieście. Kazimierz nadszedł później a mniemając że w mieście jest nieprzyjaciel, począł nacierać; ale na szczęście rychło spostrzeżono pomyłkę. W r. 1770 sro żyła się nad miastem przez dzień cały strasz-
[s.241]
na burza i uszkodziła wieżę ratuszową i liczne domy. Od września tegoż roku grasowało znowu morowe powietrze (Arcb. paraf., Metr. Mortuoram, t, III, str. 213). W tymże roku było w mieście wojsko ruskie i poszukiwało konfederatów w klasztorze bernardynów (Kronika bernard., str. 170). Morowe powietrze nawiedza jeszcze miasto w r. 1771 (Kronika bernard., str. 171 i 172), w r. 1774 (Arcb. miej., Prot., 1774 ad 1776, str. 14) i w r. 1777 (Arch. miej., Prot., 1776 i 1777, str. 248). W r. 1788 Józef II wynosi 8. do godności wolnego miasta królewskiego, pozostawia je w dawnych granicach, organizuje władzę administracyjną sądowniczą, zatwierdza prawo propinacyi, nadaje w Spryńi 719 mr. 464 sąż. lewad, lasu wzamian za prawo wrębu, nadaje prawo palenia cegły, pozwala zakupić browar pojezuicki, ustanawia targi i jarmarki i pozwala pobierać targowe i używać herbu własnego. W r. 1809 przeszedł był 8. chwilowo pod rząd polski, ale już 25 czerw, tegoż roku nastają znowu rządy austryackie. Cyrkularz wydany d. 27 czerwca 1809 powiada: D. 25 czerwca weszło do miasta cyrkularnego Sambora ces. kr. austryackie wojsko z kawaleryi i infanteryi składające się, którego dowódca podpisany, ces. kr. major, stan pierwszy rzeczy przywrócił, a ustanowione przez rząd tymczasowy wojska polskiego zarządzenia zniósł i za nieważne uznał. A gdy ustanowieni od wojska polskiego urzędnicy przed wkroczeniem jeszcze siły wojennej ces. kr. austryackiej, ztąd oddalili się i miejsca swoje opuścili, a dawnego rządu urzędnicy do przeszłego stanu czynności powrócili, przeto wszystkim dominiom, magistratom i dziekanom utriusque ritus odmiana ta do powszechnej wiadomości i do jak najprędszego ogłoszenia z tym doliładem podaje się, iż wszystkie od d. 26 maja r. b. aż dotąd częścią przez same wojsko polskie, częścią przez ustanowionych od tegoż wojska urzędników wydane rozporządzenia i poczynione urządzenia za żadne i nieważne uznaje się (Rocznik VI Samborski, str. 13 i nn.). Warownie. Pierwotne obwarowanie, o którem nie znajdujemy w aktach żadnych wskazówek, stanowiły zapewne wały i drewniane parkany. W przywileju Zygmunta Augusta z r. 1559 czytamy, że założono fundamenta pod murowane warownie (munitionibus muro construendis, quorum fundamenta jam jacta esse), a celem ukończenia warowni król odstępuje miastu opłatę od piekarzów, rzeźników, opłatę z łaźni i czynsz żydowski. Budowanie domów na wałach było zabronione. Większe budynki, jak np. świątynie, budowano obok murów tak, że tworzyły ich część. Mieszkańcy byli obowiązani odnawiać mury. Na podstawie nielicznych śladów, jakie pozostały po dawnym warownym murze i z pomocą planu miasta z końca XVII w. można w przybliżeniu oznaczyć kierunek muru obwodowego. Mur ten biegł od kościoła farnego ku klasztorowi bernardynów i ku cerkwi, ztąd przez dzisiejszą targowicę ku dawnemu klasztorowi dominikanów na ulicę Dominikańską (dziś Sobieskiego), tu załamywał się znowu i biegł wzdłuż ulicy Zielonej aż do ulicy Owalnej (dziś Sobieskiego), a nakoniec wzdłuż tej ulicy ku kościołowi farnemu, zamykając w ten sposób czworobok. Klasztor brygidek, sąsiadujący z kościołem farnym, był również obwarowany; klasztor bernardynów (dziś sąd) tworzył małą warownię. Z miasta prowadziło 5 bram: Przemyska, Tkacka, Lwowska, Wodna (naprzeciw gmachu sądowego) i Władycza koło cerkwi. Pod koniec XVII i w XVIII w. znajdowały się warownie w ruinie. Świadczą o tem liczne uchwały „communitatis“, odnoszące się do naprawy. Do znoszenia murów przystąpiono w r. 1784. Arch. miejskie mieści następujące laudum z d. 19 maja 1784 r.: „Ponieważ tak ces. kr. cyrkularny urząd samborski na fundamencie rezolucyi z gubernium na uczynioną od siebie relacyą i propozycyą wypadłą, mury i baszty wokoło miasta stojące rozebrać i obywatelom z onych domy restaurować instrumentem swoim pod d. 8 maja 1784 r. wydanym dysponuje i takowe rozporządzenie uskutkować usiłuje, przeto aby takowe mury, ile sumptem powszechnym miasta wystawione, jako wykol wiek miastu ad praesens z rozebrania przyniosły pożytek, szlachetnego obopólnego magistratu upraszamy i obligujemy, aby w tem staranności swojej przykładając, takowem rozbieraniem tychże murów zarządzał, każdemu pretendentowi umiarkowany kawał muru wydzielił“. Miasto posiadało także arsenał czyli cekauz. Zamek królewski zajmował obszerną przestrzeń między Blichem a Nowym Światem, gdzie dziś stoi browar i prochownia. Wały i fosy, zachowane do dzisiaj, wskazują dość wyraźnie, że był obwarowauy. Młynówka, płynąca tuż obok i niedaleki Dniestr podnosiły warowność miasta. Szczegółowe opisy zamku podają: Lustracya ekon. sambor. z r. 1686 (Rkp. Ossol., Nr. 1255), Inwentarz z r. 1760 (Rkp. Ossol., Nr. 1632), tudzież Staroż. Polska (II, 637 i 640). Zamek ten sprzedano gminie w skutek dekretu gub. z 16 lutego 1792 r. za złr. 2350. W pierwszych wiekach istnienia miasta stał zamek, prawdopodobnie w mieście samem a mianowicie na placu zwanym i dziś jeszcze Starym Placem Zamkowym. W r. 1589 darował Zygmunt III plac ten, pusty już naówczas, miastu i pozwolił tam budować domy (Arch. mieszcz., Nr. 27). Herb miasta przedstawią na niebieskiej tar-
[s.242]
czy ozdobionej u góry złotą, królewską koroną, jelenia pędzącego po zielonej murawie od prawej ku lewej ręce. Szyja jelenia przeszyta wpoprzek od lewej ku prawej ręce strzałą o czerwonych piórkach. Pięknie wykonany kolorowany rysunek tego herbu znajduje się w Arch. mieszcz. przy przywileju Józefa II z r. 1788- Marcin Radzymiński, także Samborzanin, biograf akademików krakowskich, wyliczył 50 Samborzanów, którzy zdolnościami i nauką się wyróżnili. Pierwsze miejsce należy się Grzegorzowi Wigilańeyuszowi Samborczykowi (ur. 1523, † 1573), o którego życiu i pismach podał wiadomość M. Turkawski (Sprawozd. gimn. kołomyja, z r. 1878). Jerzy Kulczycki, znany w dziejach odsieczy Wiednia z roku 1683, także z S. pochodził (Petruszewicz, Swodnaja litopys, str. 652). Bibliografia. Siarczyński: „Opisanie miasta S. i obwodu jego“ (Czasop. nauk. księgozb. im. Ossol., Lwów 1829, zesz. II, 50); „Sambor”, krótki opis w- Rozmait. (r. 1830, Nr. 52); Baliński: „Spytko z Melsztyna i ród jego“ (Bibl. Warsz. 1844, II, 271); „S.“, krotki opis z widokiem miasta w dziele Stęczyńskiego „Okolice Galicyi“ (Lwów 1847, str. 33); Dobrianskij: „Korotkii zapyski istoryczeskii o misti S.“ (w dziele: „Zora hałycka jauo album na hod 1860“, Lwów, 350 — 355); Turkawski: „Spytko z Melsztyna, założyciel Sambora” (Lwów 1876); Płoszczanskij: „Sambor w Ha- łycii“ (Lwów 1855, wyszło jako cz. I dodatku do Słowa „Prykarpatskaja Ruś“); por. też artykuł: „Drohobycz” (Kłosy, t. XVI, Nr. 409 i 410). Najdawniejszy plan miasta z 1795 r., z niemieckiemi napisami, znajduje się w archiwum mieszczan samborskich. Drugi plan p. t. „Stadt Sambor sammt den Bleich und Przemysler Viertel und den Vorstaedten Dolnia, Powodowa, Powtornia, Średnia, Zamiejska und Zawidówka” znajduje się w miejskim urzędzie budowniczym. Sporządzony w r. 1853, litografowany w r. 1856, zawiera 19 kartonów. Prócz tego znajduje się w miejskim urzędzie budowniczym „Situationsplan der Stadt Sambor” z r. 1864. Widok miasta podał „Przyjaciel Lndu“ (r. 1845, str. 177 i 181); „Haliczanin” (r. 1863, str. 44). W zbiorze rycin Pawlikowskiego znajduje się akwarela Czyszkowskiego z r. 1829, przedstawiająca widok S. z maleńkim herbem miasta u dołu (Nr. 4805); widok miasta z r. 1844 (Nr. 4807) i widok ratusza z r. 1843 (Nr. 4808). Samborski fotograf Szofer w latach 1855—1888 zdjął widoki miasta i wszystkich gmachów ważniejszych. (Dat statystycznych, odnoszących się do obecnych stosunków miasta, dostarczył p. Ksawery Neumann, sekretarz magistratu).






