Przypadki układów kumoterskich, luksusu, który wydaje się być nie na miejscu oraz niechrześcijański brak wyrozumiałości w stosunku do zespołu punkowego Pussy Riot sprawiły, że wielu Rosjan zaczyna kwestionować rolę Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Cerkiew stała się przedmiotem otwartej kpiny, dzieląc tym samym los innych tradycyjnych instytucji w państwie, która pogrąża się w coraz większym kryzysie – pisze rosyjski dziennikarz Tichon Dziadko.
W ciągu ostatnich tygodni jednym z najpopularniejszych tematów rozmów w społeczeństwie rosyjskim była sytuacja w jakiej znalazła się jedna z głównych instytucji w kraju, Rosyjska Cerkiew Prawosławna (RCP). Wszystko zaczęło się 21 lutego, gdy kobiecy zespół Pussy Riot zaprezentował prowokacyjny występ w jednej z głównych moskiewskich świątyń, w Soborze Chrystusa Zbawiciela. Występ został określony jako „punkowa msza”: dziewczyny w kolorowych ubraniach i maskach na twarzach zaśpiewały piosenkę skierowaną do Maryi Dziewicy przeciw Putinowi, z głównym refrenem brzmiącym: ‘Błogosławiona Maryjo, zabierz Putina!’
Trzy dziewczyny zostały zatrzymane, reszta ukrywa się – część za granicą. Oskarżeniem przeciw aresztowanym dziewczynom było zakłócanie porządku publicznego, za które grozi kara siedmiu lat więzienia
Protest grupy The Pussy Riot został poddany dyskusji na najwyższym szczeblu – prezydent Miedwiediew na przykład skomentował ten temat w swojej mowie pożegnalnej. Jednak najważniejszą kwestią, jaka została naświetlona w jego rezultacie stała się rola RCP w dzisiejszej Rosji oraz jak może wyglądać przyszłość państwa rosyjskiego.
Kościół i społeczeństwo
Po 70 latach komunistycznych rządów w Rosji, kiedy to religia była skutecznie zakazana, upadek ZSRR pozwolił Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej na rozpoczęcie odbudowy swojej utraconej pozycji. Świątynie zniszczone przez bolszewików zostały zrekonstruowane i rozpoczęto budowę nowych. Cerkiew przestała być podziemną instytucją i mimo, że nowa Konstytucja z 1993 roku jasno ustanowiła, że Rosja ma być uważana za państwo świeckie, nazbierało się wystarczająco dużo powodów, by wątpić w ten stan rzeczy. Przykładem mogą być dni ważniejszych świąt chrześcijańskich, podczas których rosyjskie kanały telewizyjne regularnie transmitują na żywo msze cerkiewne, w których biorą udział wiodący politycy. Oni sami również lubią zwracać uwagę na to, że chodzą do cerkwi, jednak rzadko pamiętają, że Rosja jest krajem zarówno wielonarodowym, jak i wielowyznaniowym. Prawosławie jest de facto religią państwową, mimo, że nie jest to ustanowione w żadnych państwowych dokumentach.
Odzyskawszy swoją pozycję w społeczeństwie, RCP zaczęła wykazywać aktywne zainteresowanie rosyjskim życiem publicznym oraz próbować wywierać na nie wpływ. Pierwsza połowa lat 2000-ych to czas, gdy widoczne były jawne próby prawosławnych organizacji, z poparciem Cerkwi, postawienia zarzutów kryminalnych przeciw organizatorom wystaw sztuki ‘Strzeżcie się religii!’ oraz ‘Zakazana sztuka -2006’. Podstawowym tematem tych wystaw była komercjalizacja religii i agresywna postawa RCP.
Organizacje walczące o prawa człowieka były publicznie krytykowane podczas spotkań cerkiewnych a Patriarchat aktywnie wywierał nacisk na włączenie do szkolnego programu nauczania przedmiotu ‘Wstęp do Kultury Prawosławnej’. Jak się okazuje, bezskutecznie. Jednak wraz z przybyciem nowego patriarchy Cyryla na początku roku 2009 nasiliły się próby wywierania przez Cerkiew wpływu na wiele sfer życia Rosji, a jej związek z rządem stał się jeszcze bardziej bliski.
Cerkiew nie podjęła żadnych realnych prób, aby działać w roli mediatora w żadnym z poważnych konfliktów. Podczas politycznego kryzysu zeszłej zimy, gdy dziesiątki tysięcy ludzi wyszły na ulice rosyjskich miast, by protestować przeciw sfałszowanym wyborom, RCP wolała pozostać z boku. W 2009 roku gruziński patriarcha Ilia II, wystąpił jako mediator pomiędzy Micheilem Saakaszwilim i jego przeciwnikami, podczas gdy w 2011 roku patriarcha Cyryl zademonstrował swoje jednoznaczne poparcie dla Kremla stwierdzając, że ‘prawosławni ludzie nie chodzą na demonstracje’.
Podczas kampanii prezydenckiej Władimir Putin był jedynym kandydatem z którym patriarcha Cyryl (wraz z reprezentantami innych wyznań) miał osobiste spotkanie, i to na krótko przed wyborami. Patriarcha ogłosił później, że żaden z pozostałych kandydatów nie wykazał zainteresowania spotkaniem. Był to niejako przejaw obłudy, gdyż podczas spotkania Cyryl określił Putina jako ‘najbardziej realnego kandydata’, wystarczająco w ten sposób demonstrując swoją stronniczość.
Luksus i skandal
Równolegle do swoich politycznych inklinacji, wiele pytań nasuwa styl życia niektórych przedstawicieli Cerkwi: ich przesłaniem powinny być przede wszystkim skromność i prostota, a jednak ludziom kojarzą się głównie z… luksusem. Sobór Chrystusa Zbawiciela wywołuje szczególną konsternację, zwłaszcza dlatego, że cerkiewna sala zgromadzeń jest udostępniona dla działalności różnych firm np. Vertu (luksusowej firmy telefonii komórkowej) a główny kompleks mieści na swoim terenie np. myjnię samochodową.
Te i wiele innych podstaw do formułowania zarzutów przeciw RCP mogłyby równie dobrze nigdy nie wyjść poza ramy jednego z wielu tematów w zwykłych dyskusjach na portalach społecznościowych czy w domowych kuchniach, gdyby nie silny bodziec, który nadał tej sytuacji innego wydźwięku. Tym bodźcem był właśnie występ grupy the Pussy Riot w Soborze Chrystusa Zbawiciela i późniejsza reakcja Cerkwi.
Cerkiew jednomyślnie potępiła ten występ. Nie było żadnych wezwań o łaskawy wymiar kary, jak można byłoby się spodziewać po kimś, kto postępuje według zasad chrześcijaństwa. Jeden z liderów Cerkwi, metropolita Iłarion, zastanawiał się nawet dlaczego miałaby ona nawoływać o łaskawość dla owych dziewczyn, mimo, że odpowiedź na to pytanie można znaleźć w Ewangelii. Kiedy były przywódca Iraku Saddam Hussein został skazany, RCP wypowiadała się o potrzebie złagodzenia kary. Tym razem było wręcz odwrotnie, co zirytowało wielu Rosjan. Odpowiedzią było zorganizowanie wielkiej mszy przed katedrą 22 kwietnia, na którą przybyły dziesiątki tysięcy wiernych. Nie dalej jak tydzień wcześniej, patriarcha Cyryl mówił o antykościelnych i antyrosyjskich siłach prowadzących wojnę ideologiczną przeciw RCP.
Czyny i reakcje RCP w związku z tym wydarzeniem sprawiły, że cała sytuacja jeszcze bardziej się zaogniła. W tym samym czasie wybuchło kilka skandali wokół Cerkwi. Jedna z głośnych moskiewskich spraw sądowych dotyczyła relacji pomiędzy patriarchą Cyrylem a jego sąsiadką, która twierdziła, że pył wydobywający się podczas prac remontowych z jego mieszkania wyrządził szkody w jej domu wynoszące 500 000 dolarów amerykańskich. Cała sprawa przeszłaby prawdopodobnie niezauważona gdyby nie to, że właścicielem mieszkania okazał się być nie krewny, ale sam Cyryl – mnich, któremu nie przystoi posiadać żadnych własności.
Kolejny skandal, który wybuchł z powodu należącego do Patriarchy Cyryla i wartego 30 000 dolarów amerykańskich zegarka Breuget zwrócił uwagę na niestosowność posiadania przez osobę duchowną przedmiotu będącego niebywałym zbytkiem. Nieumiejętne próby patriarchy zaprzeczenia posiadania tego zegarka (oddział prasowy dokonał retuszu zdjęcia, na którym pojawił się kłopotliwy zegarek) jedynie podburzyły krytykujących. To co nastąpiło w konsekwencji było bardzo interesujące: reakcja Cerkwi na krytycyzm skierowany w jej stronę zmieniła postawę ludzi. Podczas ostatnich tygodni RCP stała się obiektem szyderstwa, co powtórzyło dokładnie to, co się stało w ciągu ostatnich 4 lat w stosunku do instytucji prezydenta.
Prezydent
Wybór w 2008 Dmitrija Miedwiediewa na prezydenta zdecydowanie pogorszył wiarygodność tej instytucji jako takiej. Jego poprzednik, Władimir Putin wywoływał całą gamę różnych emocji, od uwielbienia po strach i nienawiść, jednak Miedwiediew był już tylko obiektem kpin. Ta zmiana zaszła wtedy, gdy większość ludzi straciła ostatnie realne nadzieje związane z jego prezydenturą. Początkowo był uznawany za symbol pewnego rodzaju politycznej odwilży, obiecywał liberalizację.
Ani odwilż ani liberalizacja nigdy nie nastąpiły. Gdy kraj stawał przed poważnymi problemami Miedwiediew w kierował znaczną część swojej uwagi na takie rzeczy jak gadżety Apple czy nagrywanie przemówienia video na temat badmintona. Ludzie zaczęli go wyśmiewać, a gdy 24 września 2011 roku ogłosił, że odda swój fotel Władimirowi Putinowi – nikt już nie widział w nim nic innego niż obiekt drwin. Instytucja prezydenta została całkowicie obnażona, ponieważ, jak się okazało, to nie kraj wybiera prezydenta a dwóch dobrych kumpli decyduje między sobą kto powinien być następną głową państwa.
Próby dziennikarzy i innych osób, aby otrzymać konkretne odpowiedzi na pytania dotyczące poważnych wyzwań przed jakimi staje państwo pozostały bezskuteczne lub zakończyły się odpowiedziami wywołującymi śmiech. Żadne z zadań które postawił przed sobą Miedwiediew 4 lata temu nie zostało zrealizowane. W swojej mowie pożegnalnej, tydzień przed zaprzysiężeniem nowej głowy państwa, prezydent Miedwiediew powtórzył kilkukrotnie: “Ja jestem prezydentem”. Internet – ostatnia i najmniej ocenzurowana część mediów i społeczeństwa – zastanawiał się wówczas, czy naprawdę był pewien tego co mówi.
Sytuacja w Cerkwi nie jest sprawą prywatną i nie jest też wewnętrzną sprawą jednej z instytucji rządowych. Jest bez wątpienia demonstracją tego, jak, jedna po drugiej, instytucje państwowe – RCP koniec końców jest jedną z nich – tracą zaufanie u Rosjan. „Zima protestów”, gdy dziesiątki tysięcy ludzi wyszły na ulicę, pokazała, że ludzie nie wierzą w wybory, system parlamentarny czy prezydenturę. „Wiosna szyderstwa” skierowanego wobec Cerkwi dodała kolejną instytucję do tej listy. To następny cios wymierzony w kierunku tradycyjnych instytucji rosyjskiego narodu – i będzie to trwać dopóki system nie zacznie reagować na prośby i wymagania społeczeństwa. W tej sytuacji możliwy jest tylko jeden kierunek rozwoju spraw, a jego przejawy widać już dzisiaj: społeczeństwo i państwo będą funkcjonować oddzielnie, oddalając się od siebie coraz bardziej. To nie jest przecież jedynie kwestia uszczerbku na wizerunku rządu, ale kryzys samej instytucji państwa rosyjskiego.
Tichon Dziadko
Autor jest popularnym moskiewskim dziennikarzem oraz prezenterem. Prowadzi programy radiowe w najbardziej poważanej rosyjskiej stacji radiowej Echo Moskwy. Prezentuje również dwa programy publicystyczne w TV Rain, najbardziej niezależnej stacji telewizyjnej w kraju.
Źródło: openDemocracy.net
Tłumaczenie: Edyta Romańczuk
