Na lotnisku w Smoleńsku powinna dziś zakończyć się operacja podnoszenia wraku samolotu, na pokładzie którego zginął prezydent Lech Kaczyński, jego małżonka i 94 towarzyszące im osoby.
Wczoraj wywieziono z miejsca katastrofy większość części rozbitej maszyny. Prokuratorzy obu krajów nadzorowali wywożenie części wraku z miejsca tragedii do pobliskiego hangaru, gdzie zostanie podjęta próba złożenia maszyny. Hangar znajduje się 2 i pół kilometra od miejsca katastrofy. Przygotowania do wywiezienia kolejnych elementów trwały całą noc.
Rano na lotnisko “Sewiernyj” przyjechało kilka wozów straży pożarnej. Ratownicy liczą się bowiem z możliwością wycieku paliwa z ładowanych na ciężarówki elementów. Dziś na miejscu katastrofy ma również pojawić się gubernator obwodu smoleńskiego, który w ostatnich dniach przebywał w Moskwie.
Wczoraj w luku bagażowym ratownicy znaleźli wieniec z biało czerwoną wstęgą, który prezydent Lech Kaczyński miał złożyć na cmentarzu polskich oficerów w Katyniu. Wieniec został ustawiony przy kamieniu upamiętniającym śmierć prezydenta i towarzyszących mu osób.
W Smoleńsku nie wygasa atmosfera żalu, współczucia i solidarności z Polakami. Od rana ludzie idący do pracy składają kwiaty obok miejsca katastrofy. Również rosyjscy dziennikarze, którzy opuszczają Smoleńsk złożyli wieniec od wszystkich rosyjskich mediów.
IAR/Kresy.pl





























