„Państwa Europy Środkowej zawsze odgrywały rolę klientów potężniejszych mocarstw. Rozmiary i potencjał nie pozwalają im liczyć na więcej” – napisała „Komsomolska Prawda” komentując list byłych liderów państw dawnego bloku wschodniego do prezydenta USA.
Rosyjski dziennik nazywa sygnatariuszy listu politykami, którzy „chcą być świętsi od papieża” i wytyka im „prawie psie oddanie kolejnemu Wielkiemu Bratu, w nadziei, by zostać zauważonym i obłaskawionym”.
„Komsomolska Prawda” pisze o graniczącej z nienawiścią niechęci do Rosji sygnatariuszy listu i oskarża ich o prowokowanie Stanów Zjednoczonych do nowej zimnej wojny z Moskwą. „Niestety poglądy byłych liderów państw Europy Środkowej podziela część współczesnej elity politycznej tych państw” – dodaje gazeta.
W otwartym liście do prezydenta USA Baracka Obamy politycy Europy Środkowej – m.in. Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Vaclav Havel – wyrazili niepokój, że Waszyngton dążąc do poprawy stosunków z Rosją może pominąć interesy ich krajów. Ameryka nie może zapomnieć o Europie Środkowej – apelowali.
Europa Środkowa znalazła się poza centrum polityki zagranicznej USA – napisali m.in. sygnatariusze listu. Jeśli zabraknie zaangażowania Waszyngtonu, roszczenia Rosji chcącej odbudować swą strefę wpływów mogą naruszyć stabilność i dobrobyt tego regionu. O losach tarczy antyrakietowej nie powinien decydować nieuzasadniony sprzeciw Rosji, ale USA wspólnie z sojusznikami z NATO. Politycy zwrócili także uwagę, że obowiązek wizowy dla niektórych krajów Europy Środkowej to przeszkoda w zacieśnianiu relacji między nimi a USA.
Tymczasem w Stanach Zjednoczonych dziennik „Washington Post” napisał, że administracja prezydenta Obamy i on sam powinni wziąć pod uwagę list, napisany przez czołowych polityków Europy Środkowo-Wschodniej. Sygnatariusze listu to zdecydowani sojusznicy USA i demokracji – pisze dziennik. – Zasługują na wysłuchanie.
Onet.pl/Kresy.pl






























