W badaniu Centrum Mieroszewskiego za 2025 rok Wielka Brytania i Niemcy zostały wskazane przez Ukraińców jako państwa najbardziej pomagające Ukrainie militarnie. Polska zajęła trzecie miejsce.
Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenko oświadczył, że konflikt na Ukrainie nie zakończył się szybkim zwycięstwem Rosji, ponieważ jej prezydent został oszukany.
„Podczas walk nie tylko ja, ale cały świat rozumiał, że wojna szybko zakończy się zwycięstwem Rosji. Wynikało to przede wszystkim z faktu, że Rosjanie byli w Kijowie" - stwierdził białoruski prezydent w wywiadzie dla telewizji Al Arabiya. "Ale potem określeni politycy i siły zwróciły się do Putina z prośbą o zaprzestanie działań, wycofanie wojsk z Kijowa i zawarcie porozumienia pokojowego. Widząc tę sytuację, fakt, że wiele osób ginie i że wojna, szczerze mówiąc, nie przebiega zgodnie z planem, Putin zgodził się i wycofał swoje wysunięte jednostki z Kijowa. Przed tym wycofaniem wszyscy zrozumieli, że dni Ukrainy są policzone” - dodał Łukaszenko, którego zacytowała w poniedziałek agencja informacyjna Interfax.
Ta decyzja Putina, według prezydenta Białorusi, miała na celu przywrócenie pokoju między stronami konfliktu, ale niestety tak się nie stało.
Opozycyjne rosyjskie media podkreślają, że zastrzelony w poniedziałek w Białej Podlaskiej obywatel Rosji, był krytycznie nastawiony wobec jej władz.
Choć polska policja nie ujawniła jeszcze personaliów zastrzelonego dziś 44-letniego obywatela Rosji, lokalne portale twierdzą, że jest to Robert Kuzowkow znany też po pseudonimem Siemion Skriepiecki. Urodził się w odległej Republice Ałtaju. W środowiskach rosyjskiej opozycji znany był z rysowania karykatur polityków. Narysował ironiczne portrety Władimira Putina, Aleksandra Łukaszenki, Ramzana Kadyrowa, ale też Aleksieja Nawalnego, jak podał emigracyjny, opozycyjny portal Meduza. Miał być krytycznie nastawiony wobec obecnych władz Federacji Rosyjskiej.
Jeden z ostatnich performansów artysty miał miejsce 12 czerwca. W tym dniu święta narodowego Rosji przyjechał do Berlina i zorganizował pikietę z narysowanymi przez siebie karykaturami Józefa Stalina i Putina.
Prezydent Libanu pozycjonował się do tej pory jako zdecydowany przeciwnik wiązania kwestii zakończenia izraelskich ataków na jego kraj ze sprawą zakończenia wojny przeciw Iranowi. Najwyraźniej uznał, że stać się może inaczej.
Prezydent Libanu Joseph Aoun w poniedziałek z zadowoleniem przyjął ogłoszone porozumienie między USA a Iranem w sprawie zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie podczas rozmowy telefonicznej z ministrem spraw zagranicznych Republiki Islamskiej Abbasem Aragczim, poinformowało administracja tego pierwszego, co zacytował portal libańskiej telewizji LBC International.
Aoun wyraził w czasie rozmowy nadzieję, że porozumienie będzie „pozytywnym krokiem w kierunku zmniejszenia napięć i otwarcia drzwi do rozwiązań dyplomatycznych”, a Aragczi podkreślił „znaczenie poszanowania suwerenności Libanu” - jak napisano w oświadczeniu oficjalnego Bejrutu.
Minister bezpieczeństwa narodowego Izraela, Itamar Ben-Gwir, skrytykował deklarację prezydenta USA Donalda Trumpa o zawarciu memorandum rozejmowego z Iranem.
Wkrótce po poniedziałkowych zapowiedziach amerykańskiego prezydetna, radykalny izraelski minister stwierdził - „Izrael nie jest podporządkowany Stanom Zjednoczonym. Jest niepodległym i suwerennym państwem, a żadne porozumienie osiągnięte przez Trumpa nas nie wiąże. Jesteśmy zobowiązani przede wszystkim do ochrony naszych obywateli i żołnierzy” - zacytował za izraelskimi mediami portal Middle East Monitor.
Ban-Gwir oświadczył, że nie czuje się stroną porozumienia, ponieważ „nie uwzględnia ono izraelskich interesów bezpieczeństwa” jeszcze raz dodając, że Tel Awiw nie jest zobowiązany do przestrzegania żadnego z jego postanowień.
Podczas prac związanych z budową drogi krajowej do przyszłej elektrowni jądrowej „Lubiatowo-Kopalino” w Jackowie na Pomorzu archeolodzy odkryli dwa kurhany z wczesnej epoki żelaza oraz ślady dawnego zaplecza gospodarczego.
O znaleziskach poinformował gdański oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Czytaj też: Polski atom miał kobiece imiona. Historia zapomnianego programu jądrowego PRL
Koalicja 42 prokuratorów generalnych stanów USA wszczęła szerokie dochodzenie wobec OpenAI, spółki stojącej za ChatGPT.
Śledczy domagają się dokumentów dotyczących m.in. danych użytkowników, reklam, wpływu chatbotów na nieletnich oraz wewnętrznych zasad bezpieczeństwa firmy.
Według Reutersa wezwanie do przedstawienia dokumentów zostało wystosowane przez biuro prokurator generalnej stanu Nowy Jork Letitii James. Agencja podała, że dochodzenie obejmuje wiele obszarów działalności OpenAI, w tym sposoby angażowania i zatrzymywania użytkowników, przetwarzanie danych konsumentów i danych zdrowotnych, a także aktywność spółki dotyczącą nieletnich oraz osób starszych.






























