Jazłowiec

„Gdzie czternasty pułk bojowy,
komisarskie lecą głowy.
Hej dziewczęta w górę kiecki,
jedzie ułan jazłowiecki. ”
W dwudziestoleciu Jazłowiec znany był m.in. z 14. Pułk Ułanów, który wsławił się obroną miasta i klasztoru sióstr Niepokalanek w dniach 11-13 lipca 1919 r. Miasto jednak już wówczas mogło się poszczycić czymś więcej niż tylko samymi ułanami. Jazłowiec został założony w XIV w. i stanowił własność rodu Buczackich, późniejszych Jazłowieckich. To za ich sprawą w mieście zbudowano zamek, którego ruiny przetrwały do dziś, a w czasach świetności żył i tworzył w nim Mikołaj Gomółka – ojciec polskiej muzyki kościelnej. W XVII w. Jazłowiec przeszedł pod władanie Koniecpolskich – którzy to wybudowali tam pałac. Następnie w wyniku traktatu buczackiego miasto dostał się na 12 lat Turkom. W 1747 r. kolejnym właścicielem został Stanisław Poniatowski. Pod rozbiorami ruiny zamku i pałac stały się własnością Błażowskich, którzy jednak zaniedbali upadającą rezydencję. Należy dodać iż jeszcze w czasach I Rzeczypospolitej w Jazłowcu mieszkała liczna grupa Ormian i jak mówią niektóre źródła posiadali oni tutaj swoje biskupstwo.
W 1862 r. do Jazlowca przybywa siostra Marcelina Darowska, która w pałacu znajduje miejsce dla tworzonego właśnie Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek i zakładu naukowo-wychowawczego. Po odzyskaniu niepodległości miasto rozwija się, a swoistą tradycją stają się odwiedziny 14. Pułku Ułanów, który za swoją patronkę obrał sobie Matkę Bożą Panią Jazłowiecką. Czas wojny i powojenne losy Jałowca są typowe jak na kresowe miasto; w klasztorze mieści się szkoła, a następnie więzienie; 4 siostry zostają wywiezione na Sybir; w 1946 r. siostry zostają zmuszone do opuszczenia klasztoru, a ruiny zamku, pałac jak i cale miasto podupadają. Dopiero pod koniec lat 80. życie religijne i zainteresowanie ruinami odżywa. Siostry wracają, diecezja dzierżawi teren od województwa i powoli remontowany jest cały budynek.

Fotografie powstały dzięki współpracy ze Stowarzyszeniem Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi



Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz