W zeszły poniedziałek jedna z organizacji broniących praw człowieka oskarżyła trzy koncerny naftowe i rząd Kazachstanu o nadmierne wykorzystywanie i zastraszanie pracowników na polach naftowych.

W raporcie opublikowanym przez Human Rights Watch opisano incydent, do którego doszło zeszłej zimy w Żanaożen w zachodnim Kazachstanie. Policja otwarzyła tam ogień przeciwko protestującym pracownikom, w wyniku czego zginęło 12 z nich.

Kolejne trzy osoby zmarły w wyniku poparzeń i ran odniesionych w walce z policją. Strajkujący podłożyli ogień pod ratusz i siedzibę koncernu naftowego. Według Human Rights Watch to właśnie ów koncern, którego współwłaścicielem jest włoski gigant naftowy Eni, zwrócił się do kazachskiego rząd o pomoc w stłumieniu strajku. Uznano bo bowiem za nielegalny.

Zachodnie firmy inwestują w regionie, szukając alternatywy dla ropy z Bliskiego Wschodu. Niezadowolenie pracowników przypisują przejściu z mało wydajnego sowieckiego systemu pracy. Władze Kazachstanu z kolei winą za strajki obarczają opozycję, która rzekomo ma ,,wysyłać swoich agentów aby siali zamęt wśród pracowników, dzięki czemu nastąpi destabilizacja kraju”.

Raport Human Rights Watch jest oparty na wywiadach przeprowadzonych z pracownikami pól naftowych. Wywiady te pokazują smutny obraz systemu pracy w Kazachstanie. Te same jednostki, które tłumiły opozycję, są wysyłane do tłumienia protestujących robotników. To właśnie zastraszanie i szykany doprowadziły do sytuacji w Żanaożen.

Wchodzenie do spółki z rządem, który zastrasza i więzi pracowników upominających się o swoje prawa jest dość ryzykowne” ocenia autor raportu Mihra Rittmann ,,Firmy chcące inwestować Kazachstanie muszą być szczególnie wyczulone na kwestie praw człowieka i praw pracownika”.

Rząd Kazachstanu stwierdził, że z chęcią przyjmie pomoc organizacji pozarządowej w celu wyjaśnienia powodów niezadowolenia pracowników. ,,Zdajemy sobie sprawę, że rząd i pracodawcy ponieśli fiasko w rozmowach z pracownikami i to właśnie z to przyczyniło się do wybuchu zamieszek” powiedział rzecznik rządu Altaj Abibullajew.

Po zamieszkach władze wprowadziły zmiany w kodeksie pracy oraz zwolniły policjantów odpowiedzialnych za tłumienie strajków. W wyniku serii procesów, które zakończyły się 13 czerwca, na kary więzienia skazano 13 strajkujących i 5 policjantów.

Raport pojawił się w tym samym czasie, gdy konsorcjum firm naftowych, złożone z ExxonMobil i Eni, rozpoczyna ogromne inwestycje na kaspijskim polu naftowym Kashagan.

Andrew E. Kramer

“The New York Times”

tłum. Szymon Dolata

forma płatności