Wojska Wiśniowieckiego w bitwie pod Kryżborkiem (Jakobstadt) 1704 roku

Opisany tu przypadek jest jedyny, jaki znam, kiedy pocztowych wysunięto przed towarzyszy. Eksperyment ten skończył się fatalnie dla husarzy Wiśniowieckiego. Na szczęście druga chorągiew husarska, czyli księcia Karola Stanisława Radziwiłła, stanęła w sprawie (czyli uszykowała się) tradycyjnie. […] Dzięki temu wytrzymała kilka salw broni palnej, po czym szarżując na Szwedów, rozbiła ich dwa oddziały.

Poniższy tekst stanowi kontynuację artykułu „Bitwa pod Kryżborkiem (Jakobstadt), 5 sierpnia 1704 roku”

Wojska Wiśniowieckiego

Liczebność wojsk hetmana wielkiego litewskiego Michała Serwacego Korybuta Wiśniowieckiego była do tej pory szacowana z największym błędem. Szwedzi, nie znając polskich źródeł, pisali o 10 – 12 tys. żołnierzach[1]. Rosjanin, Władymir Welikanow, również nie znając polskich źródeł do tej bitwy, zreferował stan badań polskich historyków (Jana Wimmera i Tomasza Ciesielskiego), którzy podawali ogólną liczebność wojsk Wiśniowieckiego (Wimmer podał stan na przełomie lat 1703 i 1704[2], Ciesielski za rok 1704[3]), a także ustalenia Szwedów[4]. Sęk w tym, że polscy historycy również nie określili jaka część żołnierzy dostępnych Wiśniowieckiemu brała udział w tej bitwie. Bo też i samą bitwą nikt się u nas dotąd na poważnie nie zajął. Czasem tylko, za Zawiszą, podaje się, że Wiśniowiecki miał w niej 12 tys. żołnierzy[5]. Dopiero źródło, które udało mi się odnaleźć, odpowiada na pytanie, jak licznym wojskiem w rzeczywistości dysponował hetman litewski.

Hetman wielki litewski Michał Serwacy Wiśniowiecki. Portret ze zbiorów Narodowego Muzeum Sztuki Republiki Białorusi w Mińsku.

Sojusznik Szwedów, Krzysztof Zawisza, pisał:

„batalią wygraliśmy walną 5 Augusti [sierpnia] pod Kryszborkiem w liczbie wojska 7000 będąc, a nieprzyjaciela liczyło się 18 000, to jest Moskwy 6000, a litewskiego wojska 12 000.”[6]

To zdaje się potwierdzać wersję Szwedów, ale… Wspomniany już uczestnik walk, Nagurski herbu Ostoja, podał w swojej relacji:

„książę hetman Michał Wiszniowiecki, w pięć tysięcy wojska litewskiego”[7]

Ta liczba jest zdecydowanie niższa od 12 000. Jest też bardziej wiarygodna, gdyż podał ją rycerz Wiśniowieckiego, a nie strony przeciwnej. Na dodatek nie poprzestał na podaniu ogólnej liczebności wojsk, ale podał także ich skład (o czym niżej). A dlaczego istnieje tak wielka rozbieżność między danymi Zawiszy a Nagurskiego? Otóż nie wszystkie oddziały, którymi dysponował hetman, znalazły się pod Kryżborkiem.

Zgodnie z rozliczeniem hetmana Wiśniowieckiego, którego dokonał na Trybunale Skarbowym w 1704 roku, całkowita ilość oddziałów, którymi w tym roku dysponował, wynosiła[8]:

  • 3 chorągwie husarskie

  • 36 chorągwi pancernych

  • 61 chorągwi kozackich

  • 8 chorągwi rajtarskich

  • 21 kornetów dragońskich

  • 3 regimenty, szwadron i 2 kompanie piechoty cudzoziemskiej

  • 1 chorągiew janczarska

  • 4 chorągwie piechoty węgierskiej

Etatowa liczebność tego wojska jest nieznana, ale można ją oszacować na 12 tys.[9]

Z narracji Nagurskiego wynika, że Wiśniowiecki sprowadził na pole bitwy sporą część kawalerii, którą wówczas dysponował. Podaje bowiem[10], że na początku bitwy, na lewym skrzydle rozmieszczono „ze dwadzieścia chorągwi naszych”. Prawdopodobnie wśród nich były wymienione poniżej cztery chorągwie kawalerii, o których wspomina później:

  • chorągiew petyhorska hetmana polnego litewskiego Hrehorego Antoniego Ogińskiego (jej porucznikiem był starosta tyrkszlewski Ważyński[11]),

  • chorągiew petyhorska „pana Wołowicza, marszałka W. X. Litewskiego”[12], której porucznikiem był postrzelony w bitwie i zmarły godzinę po niej Horodeński,

  • chorągiew pancerna kanclerza wielkiego litewskiego, księcia Karola Stanisława Radziwiłła, której porucznikiem był postrzelony w bitwie Matawski,

  • chorągiew stolnika Wielkiego Księstwa Litewskiego, Grużewskiego, której porucznikiem był poległy w bitwie Soroka.

Początkowo prawe skrzydło było zdecydowanie silniejsze. Ale gdy Szwedzi zaatakowali lewe skrzydło, w sukurs mu ruszyły następujące oddziały:

  • chorągiew husarska hetmana wielkiego litewskiego, księcia Michała Serwacego Korybuta Wiśniowieckiego (jej porucznikiem był chorąży żmudzki Zaranek; namiestnikiem Franciszek Szujski[13]; pachołków pocztowych szykował i pilnował, czyli „zajeżdżał”, pierwszy w regestrze towarzysz husarski tej chorągwi, Adam Sakowicz),

  • chorągiew husarska kanclerza wielkiego litewskiego, księcia Karola Stanisława Radziwiłła (jej porucznikiem był sędzia ziemski miński Aleksander Unichowski; pachołków pocztowych „zajeżdżał” stolnik owrucki, pierwszy w regestrze towarzysz husarski tej chorągwi, Józef Swida; Józefa Swidę w czasie bitwy postrzelono w nogę, „konia pod nim dziewięć razy postrzelono, a dziesiąty raz cięto szpadą w łeb, a przecież wyżył i wyleczony był”; Nagurski podał także nazwiska kilku towarzyszy – tych, których zabito w bitwie: Stanisław Kmita, Jakub Kamiński, Kazimierz Ptak),

  • chorągiew petyhorska hetmana wielkiego litewskiego Michała Serwacego Korybuta Wiśniowieckiego (jej porucznikiem był W. Szyrwiński),

  • 2 chorągwie pancerne.

Po przybyciu tych oddziałów, liczba chorągwi pancernych lewego skrzydła wzrosła do 23.

Po osłabieniu prawego skrzydła przez przesunięcie wyżej wymienionych jednostek na skrzydło lewe, pozostało tam wciąż: 800 rajtarów litewskich, 1200 dragonów, 30 chorągwi pancernych i petyhorskich „bardzo moderowanych i okrytych”, czyli dobrze wyposażonych (moderowanych) i wypełnionych licznym żołnierzem (okrytych)[14]. Była tam również piechota litewska, ale jej liczebności nie podano. Najpewniej był to 1 regiment piechoty cudzoziemskiej, gdyż dowodzić nią miał „pan B… pułkownik piechoty”.

Z tego wszystkiego wynika, że na polu bitwy na pewno znalazły się 2 z 3 chorągwi husarskich (około 300 koni), którymi w 1704 roku dysponował Wiśniowiecki[15]. Do tego 55–56 chorągwi pancernych i petyhorskich (około 2900 koni) spośród 97[16]. Wydaje się, że w bitwie wzięli udział wszyscy rajtarzy Wiśniowieckiego, czyli 800 koni w 8 chorągwiach. Do tego mniej niż jedna trzecia piechoty cudzoziemskiej (mniej niż 1 tys.)[17] oraz połowa dragonów (1200). Etatowa liczebność tej armii wynosiłaby więc około 6200 ludzi i koni. Po odliczeniu ślepych porcji i pocztów (20-25% w kawalerii i 30% w piechocie)[18] daje to armię liczącą w rzeczywistości od 4540 do 4740 żołnierzy. Nagurski podał 5000, co świetnie koreluje z tymi szacunkami. Tyle o żołnierzach.

W pobliżu pola bitwy znalazł się obóz wojsk rosyjsko-litewskich. W obozie tym musiało znajdować się sporo (kilka tysięcy?) luźnej czeladzi, skoro po bitwie Szwedzi stwierdzili w nim obecność 2000 wozów[19]. Bliższe oszacowanie jej liczebności jest jednak bardzo trudne. Zwłaszcza, jeśli rację ma rosyjski historyk, że zdecydowanie musiała tam dominować czeladź Wiśniowieckiego, gdyż oddziały rosyjskie i Ogińskiego szły na lekko[20], czyli bez wielkiego taboru.

Co z tą husarią?

W armii Wiśniowieckiego znalazły się jedyne chorągwie husarskie, które wzięły udział w tej bitwie. Nic bowiem nie wiadomo, aby dowodzący wojskami Sapiehów Krzysztof Zawisza dysponował jakimikolwiek husarzami.

Husarii na polu bitwy nie było wiele, ale jako że Nagurski w niej służył, szczegółowo opisał jej udział w walkach. Zanim jednak przejdę do bitwy, zwrócę uwagę na zdumiewający szyk, w jakim stanęła chorągiew husarska hetmana Wiśniowieckiego:

„byliśmy tak uszykowani, pachołcy [pocztowi] z przodu a w tyle towarzystwo. To porucznik lub namiestnik szeregi zajeżdżał, a pierwszy towarzysz pachołkom przywodził, w której to chorągwi usarskiej księcia był namiestnikiem Franciszek Szujski, pachołkom zaś przywodził JWPan Adam Sakowicz […]”[21]

Zdumiewające jest to, że w pierwszym szeregu uszykowano pocztowych, a towarzystwo za nimi. Żelazną regułą było ustawianie towarzystwa z przodu, a pocztowych za nimi. Towarzysze dysponowali bowiem lepszym uzbrojeniem, rumakami, a przede wszystkim wyższym morale, niż pocztowi. Jedynie wyjątkowo, ale tylko po to, aby oba szeregi były równie liczne, nakazywano „co lepszym” pachołkom stanąć z przodu, między towarzyszami[22]. Choć spotykało się to z oporem, gdyż:

„towarzysz nie chce się mieszać z pachołkiem i ma to sobie za dyshonor”[23]

Opisany tu przypadek jest jedyny, jaki znam, kiedy pocztowych wysunięto przed towarzyszy. Eksperyment ten skończył się fatalnie dla husarzy Wiśniowieckiego. Na szczęście druga chorągiew husarska, czyli księcia Karola Stanisława Radziwiłła, stanęła w sprawie (czyli uszykowała się) tradycyjnie:

„Porucznik zaś usarski księcia jego mości Radziwiłła kanclerza JWPan Aleksander Unichowski sędzia ziemski miński, ten sam stanąwszy przed chorągwią, towarzystwo w pierwszym szeregu postawił, a pachołkom pocztowym w tył kazał [stanąć]; których to pachołków szeregi zajeżdżał pierwszy towarzysz JWPan Józef Swida stolnik owrucki […]”[24]

Dzięki temu wytrzymała kilka salw broni palnej, po czym szarżując na Szwedów, rozbiła ich dwa oddziały.

Kończąc opis husarii dodam istotną rzecz. Husarze Wiśniowieckiego (nie wiadomo jednak, czy sami towarzysze, czy również pocztowi), w trakcie tej bitwy posługiwali się kopiami[25]. Co do uzbrojenia drugiej chorągwi husarskiej brak danych.

Czytaj trzecią część tego artykułu: „Husaria bije Szweda (Kryżbork 1704)”

dr Radosław Sikora

Czytaj o innych bitwach wojny północnej:

„Chybice 18 VI 1704 – ostatnie przebłyski chwały husarii”

„Roznieśli ich na szablach: czyli bitwa pod Drują 1704”

______________________________________________

Przypisy:

1Hugo E. Uddgren, Karolinen Adam Ludvig Lewenhaupt: Hans krigföring i Kurland och Litauen 1703–1708.t. 1 (1703–1704). Göteborg 1919. s. 216.

2Jan Wimmer, Wojsko Rzeczypospolitej w dobie wojny północnej. Warszawa 1956. s. 258.

3Tomasz Ciesielski, Wojsko litewskie w latach 1698 – 1709. W: Wojny północne w XVI-XVIII wieku. Red. Bogusław Dybaś. Toruń 2007. s. 172.

4Владимир Великанов, «Якобштадская конфузия». Корпус Б.С. Корсака в сражении при Якобштадте 5 августа 1704 г.„Цейхгауз” 2013, nr 55, s. 85.

5Na przykład: Ciesielski, Wojsko, s. 173.

6Krzysztof Zawisza, Pamiętniki Krzysztofa Zawiszy wojewody mińskiego (1666 – 1721). Opr. Julian Krzyżanowski. Warszawa 1862. s. 230.

7Pisma Ignacego Chodźki. Tom III. Podania litewskie. Serya I-IV. Wilno 1881. s. 324.

8Ciesielski, Wojsko, s. 172.

9Ustalony w 1703 roku komput tych wojsk wynosił 12 tys. (Ciesielski, Wojsko, s. 172). Historyk ten pisze także: „wydaje się, że w latach 1704-1706 stan armii litewskiej był bliski dwunastotysięcznemu etatowi” (Tamże, s. 173).

10Te i kolejne dane o oddziałach litewskich za: Pisma, s. 325–327.

11Zapewne Aleksander Nestor Skarbek-Ważyński.

12Dominik Marcjan Wołłowicz był marszałkiem WXL od 1734 roku, co wskazuje, że Nagurski spisał swą relację dopiero trzy dekady po bitwie.

13Nagurski pisał „w której to chorągwi usarskiej księcia [Wiśniowieckiego] był namiestnikiem Franciszek Szujski”, a nieco dalej „Przytem Jmć pan Zaranek chorąży żmudzki z ussarją, której porucznikował, a w której i ja byłem namiestnikiem, uderzył na Szwedów” (tamże, s. 326). Dwóch namiestników w jednej chorągwi byłoby nietypowym zjawiskiem. Prawdopodobnie Nagurski był faktycznie jej namiestnikiem, ale nie w tym samym czasie co Szujski; nie w trakcie bitwy, lecz później.

14To znaczy, że w jednostkach tych była minimalna ilość wakatów.

15Na sejmie latem 1703 roku ustalono iż etatowa liczebność husarzy wyniesie 430 koni (Ciesielski, Wojsko, s. 172). Ponieważ w bitwie wzięły udział dwie z trzech chorągwi, można sądzić, że było to etatowo około 300 koni.

16Jak widać terminologia Nagurskiego oraz ta użyta przez Wiśniowieckiego w rozliczeniach z Trybunałem Skarbowym, rozmijają się. Ale znając specyfikę ówczesnej kawalerii litewskiej bez ryzyka błędu można przyjąć, że petyhorcy i pancerni Nagurskiego, to właśnie owi pancerni i kozacy Wiśniowieckiego.

Na sejmie latem 1703 roku ustalono iż etatowa liczebność pancernych i jazdy lekkiej wyniesie łącznie 5070 koni (Ciesielski, Wojsko, s. 172). 55 z 97 chorągwi powinno więc liczyć około 2875-2927 koni etatu.

17Na sejmie latem 1703 roku ustalono iż etatowa liczebność piechoty cudzoziemskiej wyniesie 3300 (Ciesielski, Wojsko, s. 172). Czyli na polu bitwy pod Kryżborkiem znalazło się zapewne nieco mniej niż 1 tys. piechurów.

18Sikora, Husaria pod Wiedniem 1683. Warszawa 2012. s. 79–80.

19Uddgren, Karolinen, s. 231.

20Великанов, Якобштадская, s. 87.

21Pisma, s. 325–326.

22Hieronim Augustyn Lubomirski, Ordynacja hetmańska oraz i informacyja wszystkim komendantom, pułkownikom, rotmistrzom, porucznikom, chorążym, namiestnikom i całemu rycerstwu, jaki porządek trzymać mają idąc do szyku przeciwko nieprzyjacielowi i w polowej formalnej bitwie. W: Ordynacja hetmańska dotycząca taktyki wojsk polskich z początku XVIII-tego wieku. Opr. Wojtasik Janusz. „Studia i Materiały do Historii Wojskowości” t. 6.1. Warszawa 1960. s. 291.

23Stanisław Dunin Karwicki, Do Rady Warszawskiej zdanie jmp. Karwickiego cześnika sandomierskiego. W: Kazimierz Przyboś, Stanisław Dunin-Karwicki i jego „De ordinanda Republica”. W: Rzeczpospolita w dobie wielkiej wojny północnej. Red. Jadwiga Muszyńska. Kielce 2001. s. 101.

24Pisma, s. 326.

25Tamże, s. 327.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz