Pod krzyżem w Koniuchach

Jadąc z Solecznik do Ejszyszek powinniśmy zatrzymać się przed Trybańcami, gdzie możemy zobaczyć jeden z pierwszych krzyży Odrodzenia Litwy. Kawałek dalej w Koniuchach znajduje się miejsce pamięci narodowej – to krzyż ku pamięci zamordowanych przez stacjonujący w Puszczy Rudnickiej oddział żydowskiej partyzantki sowieckiej. Grupa dowodzona przez Jaakowa Prennera zabiła ponad stu mieszkańców Koniuch.

Oddział napadł nocą znienacka na wieś, mordując jej mieszkańców. Ta ludobójcza masakra miała być „karą” za zorganizowanie przez wieś oddziału samoobrony, chroniącego głodująca wieś przed ciągłymi rekwizycjami żywności dokonywanej przez sowieckich partyzantów, których działanie przypominało często postępowanie leśnych band, a nie ruchu oporu. Głównym ich zajęciem zamiast walki z Niemcami było grabienie okolicznych wsi.

Prawa od króla Jana

Przybywając do Ejszyszek musimy mieć świadomość, że jest to jedno z najstarszych miast Litwy. Nazwa miasta, według legendy, wywodzi się od jednego z najdzielniejszych wojów litewskich Eisziusa, który dostał te ziemie w XI w. w nagrodę za odzyskanie ich od książąt ruskich. Prawa miejskie nadał osadzie król Jan III Sobieski w XVII w. Przez miasto przebiegał ważny szlak handlowy zwany „gościńcem raduńskim”, prowadzący z Wilna do Krakowa. Nigdy nie rozwinęło się ono jednak w duży ośrodek. Przez wieki dominowali w nim Żydzi i to oni nadawali ton życiu gospodarczemu, prowadzili cztery gorzelnie, młyn, dwie pracownie garbarskie, zakład produkcji zapałek i niezliczoną ilość sklepików. Mieszkańcy miasteczka jeszcze dziś pamiętają, czym trudnili się Szloma Jurkański, Jankiel Kabacznik, czy Zełmon Morduchowicz.

Obecnie po społeczności żydowskiej w Ejszyszkach zostało niewiele. Z większych obiektów młyn oraz zamieszkały przez nich rynek, stanowiący wraz z przyległymi uliczkami zabytkowy układ architektoniczny. Został on wpisany do rejestru zabytków jeszcze w 1969 r.

Dziś miasteczko ma zdecydowanie polski charakter, jest najbardziej polską miejscowością na całej Wileńszczyźnie – aż 85 proc. jej mieszkańców to Polacy. Pozostali to Litwini, Białorusini i Rosjanie. Symbolem polskiej historii Ejszyszek jest kościół p.w. Wniebowstąpienia Pańskiego, wybudowany w latach 1846 – 1852 według projektu znanego historyka i inżyniera Teodora Narbutta. We wnętrzu świątyni znajduje się kilka zabytkowych obrazów. Do świątyni trafić łatwo, ponieważ drogę wskazuje wysoka na czterdzieści metrów dzwonnica.

Popiersie królewieckiego profesora

Będąc w Ejszyszkach trzeba też zrobić wycieczkę do Hornostaiszek. Znajduje się tam zespół dworski należący niegdyś do Marcinkiewiczów, a później do Siekluckich. Został on wzniesiony na początku XIX w., po czym go przebudowano. Przetrwał szczęśliwie do naszych dni, głównie dzięki temu, że po wojnie miejscowy kołchoz urządził w nim swoje biura. W zespole znajduje się klasycystyczny dwór, oficyna, młyn wodny nad rzeką Gornostajką, dwa spichlerze, obora i czworaki. Za dworem znajduje się park o powierzchni 4 hektarów, założony w 1812 r. i uznany w 1986 r. za pomnik przyrody.

Na terenie zespołu znajdują się też popiersie urodzonego w Ejszyszkach Stanisława Rafałowskiego (1485-1545) – teologa i duchownego, profesora uniwersytetu w Królewcu, jednego z twórców piśmiennictwa w języku litewskim. Wizyta w Hornostaiszkach pozwoli każdemu turyście uzmysłowić sobie, jak kiedyś wyglądały dworskie majątki, zwłaszcza w świetle faktu, iż większość z nich padła ofiarą sowieckiego barbarzyństwa.

Jadąc z Ejszyszek w stronę Wilna, możemy kolejno udać się do Białej Waki.

Marek A. Koprowski

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz