Cmentarz Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie


Charków (Харків) to drugie pod względem wielkości, po stołecznym Kijowie, miasto na Ukrainie, liczące ponad 1,5 mln mieszkańców.



Na północnych obrzeżach miasta, w lesie w pobliżu dzielnicy Piatichatka, znajduje się cmentarz polskich oficerów z obozu w Starobielsku, zamordowanych w Charkowie w kwietniu i maju 1940 r. Na podstawie wniosku wydanego na początku marca 1940 r. i podpisanego przez członków najwyższych władz ZSRR ze Stalinem na czele, polscy oficerowie, znajdujący się w sowieckich obozach w Starobielsku, Kozielsku i Ostaszkowie, mieli zostać wymordowani. Od początku kwietnia do połowy maja 1940 r. przywożono ich partiami ze starobielskiego obozu do Charkowa, gdzie po krótkim przesłuchaniu w gmachu NKWD mordowano ich strzałem w tył głowy, a ciała pomordowanych wywożono do lasu pod Patichatką i zakopywano w dołach śmierci, które następnie starannie maskowano. Ekshumacja przeprowadzona przez polskich specjalistów w l. 1994-1996 ujawniła, że w lesie charkowskim spoczęły szczątki 4302 polskich ofiar, z których zdecydowaną większość stanowili więźniowie obozu w Starobielsku, w tym 8 generałów. W dołach śmierci, wraz z polskimi oficerami spoczęło także ponad 2000 zamordowanych przez NKWD obywateli radzieckiej Ukrainy.

W latach 1999-2000, po uzgodnieniach ze stroną ukraińską, na terenie miejsc pochówku polskich oficerów, w lesie charkowskim wybudowano cmentarz, nazwany Cmentarzem Ofiar Totalitaryzmu, który został uroczyście otwarty w dniu 17 czerwca 2000 r. z udziałem przedstawicieli najwyższych władz Polski i Ukrainy. Głównym wykonawcą prac budowlanych była polska firma Budimex, a koszty budowy zostały w większości pokryte ze środków polskiej Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Wykorzystano także fundusze zgromadzone przez Rodziny Katyńskie oraz Polską Fundację Katyńską. Cmentarz, który nie jest zaznaczony na planach miasta i nie jest znany zdecydowane większości jego mieszkańców, znajduje się w lesie po prawej stronie szosy wylotowej prowadzącej z centrum Charkowa w kierunku północnym, przed zabudowaniami przedmieścia Piatichatka. Główną osią cmentarza jest szeroka aleje łącząca dwie ściany ołtarzowe: polską – z krzyżem łacińskim i ukraińską – z krzyżem prawosławnym. Po obu stronach alei znajdują się zbiorowe mogiły, na których umieszczono tabliczki ze znanymi nazwiskami ofiar. Miejsce dołów śmierci, gdzie pierwotnie spoczywały szczątki ofiar zaznaczono niewielkimi pagórkami, na których umieszczono krzyże. Poza obrębem nekropolii, tuż przy szosie, znajdują się trzy skromne pomniki, wzniesione dla upamiętnienia ofiar przez członków ich rodzin jeszcze przed wybudowaniem cmentarza.

Tekst i zdjęcia:

Grzegorz Rąkowski

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz