Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W 1901 roku inżynierowie kreślili odważne linie przez Karpaty: flisacy mieli znów ożyć na Dniestrze, a Kraków, Lwów i Czerniowce miały stać się portami śródlądowymi na wodnym szlaku między Bałtykiem a Morzem Czarnym. Z Krakowa miało się dać dopłynąć do Dunaju.
11 czerwca 1901 roku w Wiedniu zapadła decyzja, która mogła zmienić oblicze Europy Środkowej: władze austriackiej części monarchii habsburskiej przyjęły tzw. „ustawę kanałową”, zakładającą budowę sieci żeglownych kanałów łączących największe rzeki monarchii – Wisłę, Dunaj, Odrę, Łabę, Wełtawę i Dniestr. Miał to być krwiobieg imperium, który z czasem połączyłby dla handlu porty czterech mórz: Bałtyku, Adriatyku, Morza Północnego i Czarnego. Strategicznymi projektami były tu m.in. kanały: Odra–Dunaj, Wisła–Odra, czyli Kanał Śląski, oraz Wisła–San–Dniestr.
Kanał Wisła–San–Dniestr, galicyjski, miał umożliwić żeglugę z Krakowa przez San do Dniestru, z odgałęzieniem w stronę Lwowa, a w dalszych koncepcjach przez Dniestr, Prut i Dunaj do Morza Czarnego. Projektowany przebieg przecinał Sądową Wisznię i Gródek Jagielloński, zbaczając kilkanaście kilometrów do Lwowa. Tam miał powstać nowoczesny port śródlądowy. Trudno dziś wyobrazić sobie krajobraz tej części Europy z taką arterią wodną – a jednak przez chwilę wydawało się, że to możliwe.
12 czerwca 2004 roku poświęcona została bazylika Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej w Licheniu Starym, jedna z największych świątyń katolickich na świecie.
Licheń Stary leży w Wielkopolsce, niedaleko Konina. Historia tamtejszego kultu maryjnego sięga XIX wieku i wiąże się z niewielkim obrazem Matki Bożej, kopią wizerunku z Rokitna.
11 czerwca 1694 roku pod Hodowem na Podolu rozegrała się jedna z najbardziej znanych bitew w historii wojskowości Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Starcie to bywa nazywane „polskimi Termopilami” ze względu na odwagę i determinację kilkuset żołnierzy jazdy koronnej, którzy stawili opór wielokrotnie liczniejszemu przeciwnikowi.
Upadek Smoleńska był jednym z przełomowych wydarzeń wojny polsko-rosyjskiej z lat 1609–1618 – burzliwego okresu, w którym Rzeczpospolita była bliska podporządkowania sobie Moskwy.
Na przełomie XVI i XVII wieku Rosja znalazła się w stanie głębokiego kryzysu państwowego, znanym jako Wielka Smuta. Po bezpotomnej śmierci cara Fiodora w 1598 roku wygasła dynastia Rurykowiczów, a państwo moskiewskie weszło w okres walk o władzę, buntów i interwencji zewnętrznych. To właśnie w tej atmosferze narodziły się tzw. dymitriady – zbrojne wyprawy części polskiej magnaterii, wspierającej kolejnych pretendentów podających się za cudownie ocalałego carewicza Dymitra.
Pierwsza dymitriada rozpoczęła się w 1604 roku, gdy polscy magnaci – bez oficjalnego wsparcia króla – poparli pretendenta znanego jako Dymitr Samozwaniec, rzekomego cudownie ocalałego syna Iwana IV Groźnego. Dymitr, wspierany przez prywatne wojska, wkroczył do Rosji i zdobył Moskwę, a w 1605 roku został nawet koronowany na cara. Jego panowanie trwało jednak krótko – został obalony i zamordowany już rok później. Druga dymitriada, prowadzona przez kolejnego Samozwańca, doprowadziła do powstania obozu w Tuszynie pod Moskwą i przez pewien czas realnie zagrażała władzy cara Wasyla Szujskiego.
13 czerwca 1943 roku w miejscowości Kołki na Wołyniu oddział UPA pod dowództwem Mykoły Kowtuniuka „Oleha”, należący do kurenia Stepana Kowala „Rubaszenki”, zamknął w miejscowym drewnianym kościele około 40 Polaków i spalił ich żywcem. Tego dnia w miasteczku zginęło łącznie 68 Polaków, 6 Rosjan i jeden Ukrainiec.
Zbrodnia ta miała miejsce w szczególnym momencie – zaledwie dzień po opuszczeniu Kołek przez niemiecką załogę. Miasto przeszło wówczas pod kontrolę UPA, stając się częścią tzw. Republiki Kołkowskiej. Była to quasi-państwowa enklawa, utworzona przez ukraińskich nacjonalistów na terenach Wołynia, wyzwolonych spod okupacji niemieckiej.
Republika Kołkowska obejmowała stopniowo zajmowane przez oddziały UPA obszary rejonów maniewickiego, rożyszczeńskiego i kiwercowskiego w obwodzie wołyńskim oraz rejon radziwiłłowski w obwodzie rówieńskim, łącznie o powierzchni około 2500 km². Istniała od marca do listopada 1943 roku.
Beata Łaska z Kościeleckich uchodzi za pierwszą znaną z nazwiska turystkę tatrzańską i jedną z postaci, od których rozpoczyna się historia udokumentowanej turystyki w Tatrach.
Najprawdopodobniej 11 czerwca 1565 roku, w okresie Zielonych Świąt, wyruszyła z Kieżmarku w góry nazywane wówczas na Spiszu Śnieżnymi. Według zachowanych przekazów towarzyszyli jej mieszczanie kieżmarscy, a według jednej z kronik także jej mąż, Olbracht Łaski. Za najbardziej prawdopodobny cel wyprawy uważa się Dolinę Kieżmarską; nie wiadomo jednak, czy Beata dotarła aż do Zielonego Stawu Kieżmarskiego.
Beata była córką Katarzyny Telniczanki – dawnej kochanki Zygmunta Starego – i oficjalnie Andrzeja Kościeleckiego, wysokiego urzędnika królewskiego. W kręgach dworskich krążyły jednak plotki, że jej prawdziwym ojcem był sam król. Jeśli tak było, odziedziczyła jagielloński upór, urodę i cięty język, dzięki czemu stała się jedną z barwniejszych postaci swojej epoki.
To był „sarmacki Katyń”. 2 czerwca 1652 zakończyła się bitwa pod Batohem