Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
13 czerwca 1943 roku w miejscowości Kołki na Wołyniu oddział UPA pod dowództwem Mykoły Kowtuniuka „Oleha”, należący do kurenia Stepana Kowala „Rubaszenki”, zamknął w miejscowym drewnianym kościele około 40 Polaków i spalił ich żywcem. Tego dnia w miasteczku zginęło łącznie 68 Polaków, 6 Rosjan i jeden Ukrainiec.
Zbrodnia ta miała miejsce w szczególnym momencie – zaledwie dzień po opuszczeniu Kołek przez niemiecką załogę. Miasto przeszło wówczas pod kontrolę UPA, stając się częścią tzw. Republiki Kołkowskiej. Była to quasi-państwowa enklawa, utworzona przez ukraińskich nacjonalistów na terenach Wołynia, wyzwolonych spod okupacji niemieckiej.
Republika Kołkowska obejmowała stopniowo zajmowane przez oddziały UPA obszary rejonów maniewickiego, rożyszczeńskiego i kiwercowskiego w obwodzie wołyńskim oraz rejon radziwiłłowski w obwodzie rówieńskim, łącznie o powierzchni około 2500 km². Istniała od marca do listopada 1943 roku.
12 czerwca 2004 roku poświęcona została bazylika Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej w Licheniu Starym, jedna z największych świątyń katolickich na świecie.
Licheń Stary leży w Wielkopolsce, niedaleko Konina. Historia tamtejszego kultu maryjnego sięga XIX wieku i wiąże się z niewielkim obrazem Matki Bożej, kopią wizerunku z Rokitna.
13 czerwca 1915 roku pod Rokitną na Bukowinie doszło do jednej z najsłynniejszych szarż kawalerii Legionów Polskich w czasie I wojny światowej.
Atak przeprowadził 2. szwadron ułanów II Brygady Legionów Polskich dowodzony przez rotmistrza Zbigniewa Dunin-Wąsowicza.
Szarża była częścią walk prowadzonych przez Legiony u boku armii austro-węgierskiej przeciwko wojskom rosyjskim. Wiosną 1915 roku II Brygada działała na pograniczu bukowińsko-besarabskim, między Prutem a Dniestrem. Pod Rokitną Rosjanie bronili umocnionych pozycji, opartych na kilku liniach okopów. Polskie oddziały piechoty nie mogły ich przełamać pod ogniem artylerii i karabinów maszynowych.
11 czerwca 1694 roku pod Hodowem na Podolu rozegrała się jedna z najbardziej znanych bitew w historii wojskowości Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Starcie to bywa nazywane „polskimi Termopilami” ze względu na odwagę i determinację kilkuset żołnierzy jazdy koronnej, którzy stawili opór wielokrotnie liczniejszemu przeciwnikowi.
W 1901 roku inżynierowie kreślili odważne linie przez Karpaty: flisacy mieli znów ożyć na Dniestrze, a Kraków, Lwów i Czerniowce miały stać się portami śródlądowymi na wodnym szlaku między Bałtykiem a Morzem Czarnym. Z Krakowa miało się dać dopłynąć do Dunaju.
11 czerwca 1901 roku w Wiedniu zapadła decyzja, która mogła zmienić oblicze Europy Środkowej: władze austriackiej części monarchii habsburskiej przyjęły tzw. „ustawę kanałową”, zakładającą budowę sieci żeglownych kanałów łączących największe rzeki monarchii – Wisłę, Dunaj, Odrę, Łabę, Wełtawę i Dniestr. Miał to być krwiobieg imperium, który z czasem połączyłby dla handlu porty czterech mórz: Bałtyku, Adriatyku, Morza Północnego i Czarnego. Strategicznymi projektami były tu m.in. kanały: Odra–Dunaj, Wisła–Odra, czyli Kanał Śląski, oraz Wisła–San–Dniestr.
Kanał Wisła–San–Dniestr, galicyjski, miał umożliwić żeglugę z Krakowa przez San do Dniestru, z odgałęzieniem w stronę Lwowa, a w dalszych koncepcjach przez Dniestr, Prut i Dunaj do Morza Czarnego. Projektowany przebieg przecinał Sądową Wisznię i Gródek Jagielloński, zbaczając kilkanaście kilometrów do Lwowa. Tam miał powstać nowoczesny port śródlądowy. Trudno dziś wyobrazić sobie krajobraz tej części Europy z taką arterią wodną – a jednak przez chwilę wydawało się, że to możliwe.
Upadek Smoleńska był jednym z przełomowych wydarzeń wojny polsko-rosyjskiej z lat 1609–1618 – burzliwego okresu, w którym Rzeczpospolita była bliska podporządkowania sobie Moskwy.
Na przełomie XVI i XVII wieku Rosja znalazła się w stanie głębokiego kryzysu państwowego, znanym jako Wielka Smuta. Po bezpotomnej śmierci cara Fiodora w 1598 roku wygasła dynastia Rurykowiczów, a państwo moskiewskie weszło w okres walk o władzę, buntów i interwencji zewnętrznych. To właśnie w tej atmosferze narodziły się tzw. dymitriady – zbrojne wyprawy części polskiej magnaterii, wspierającej kolejnych pretendentów podających się za cudownie ocalałego carewicza Dymitra.
Pierwsza dymitriada rozpoczęła się w 1604 roku, gdy polscy magnaci – bez oficjalnego wsparcia króla – poparli pretendenta znanego jako Dymitr Samozwaniec, rzekomego cudownie ocalałego syna Iwana IV Groźnego. Dymitr, wspierany przez prywatne wojska, wkroczył do Rosji i zdobył Moskwę, a w 1605 roku został nawet koronowany na cara. Jego panowanie trwało jednak krótko – został obalony i zamordowany już rok później. Druga dymitriada, prowadzona przez kolejnego Samozwańca, doprowadziła do powstania obozu w Tuszynie pod Moskwą i przez pewien czas realnie zagrażała władzy cara Wasyla Szujskiego.
We wrześniu 1939 r. szwadron tatarski, dowodzony przez rotmistrza Aleksandra Jeljaszewicza, razem z 13. Pułkiem Ułanów wszedł w skład Wileńskiej Brygady Kawalerii. W czasie II wojny światowej ofiarnie walczyli z nieprzyjaciółmi z obu stron granicy.Ostatnia szarża Tatatska Miała miejsce ok 10 września 1939r po nie Niemcy na polu bitwy zebrali dwa wiadra obciętych uszu.Tak do Historii Polski przeszli Ci którzy za swobody dane im przez Rzeczpospolitą krwią i honorem pieczętowali wierność nowej ojczyżnie