Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
14 czerwca 1940 roku do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz przybył pierwszy masowy transport więźniów. Przywieziono tam 728 mężczyzn.
Przyjechali z więzienia w Tarnowie. Choć nie byli pierwszymi osadzonymi w obozie (wcześniej trafili tam niemieccy kryminaliści z KL Sachsenhausen), to właśnie transport z 14 czerwca zapoczątkował funkcjonowanie Auschwitz jako miejsca masowego terroru i eksterminacji.
Więźniowie pochodzili z różnych części okupowanej Polski. Dominowali wśród nich polityczni – członkowie ruchu oporu, inteligencja, nauczyciele, duchowni i osoby zatrzymane za próbę przedostania się przez granicę. Wielu z nich zostało aresztowanych w ramach tzw. Akcji AB – niemieckiej operacji mającej na celu fizyczne zniszczenie polskich elit.
Upadek Smoleńska był jednym z przełomowych wydarzeń wojny polsko-rosyjskiej z lat 1609–1618 – burzliwego okresu, w którym Rzeczpospolita była bliska podporządkowania sobie Moskwy.
Na przełomie XVI i XVII wieku Rosja znalazła się w stanie głębokiego kryzysu państwowego, znanym jako Wielka Smuta. Po bezpotomnej śmierci cara Fiodora w 1598 roku wygasła dynastia Rurykowiczów, a państwo moskiewskie weszło w okres walk o władzę, buntów i interwencji zewnętrznych. To właśnie w tej atmosferze narodziły się tzw. dymitriady – zbrojne wyprawy części polskiej magnaterii, wspierającej kolejnych pretendentów podających się za cudownie ocalałego carewicza Dymitra.
Pierwsza dymitriada rozpoczęła się w 1604 roku, gdy polscy magnaci – bez oficjalnego wsparcia króla – poparli pretendenta znanego jako Dymitr Samozwaniec, rzekomego cudownie ocalałego syna Iwana IV Groźnego. Dymitr, wspierany przez prywatne wojska, wkroczył do Rosji i zdobył Moskwę, a w 1605 roku został nawet koronowany na cara. Jego panowanie trwało jednak krótko – został obalony i zamordowany już rok później. Druga dymitriada, prowadzona przez kolejnego Samozwańca, doprowadziła do powstania obozu w Tuszynie pod Moskwą i przez pewien czas realnie zagrażała władzy cara Wasyla Szujskiego.
12 czerwca 2004 roku poświęcona została bazylika Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej w Licheniu Starym, jedna z największych świątyń katolickich na świecie.
Licheń Stary leży w Wielkopolsce, niedaleko Konina. Historia tamtejszego kultu maryjnego sięga XIX wieku i wiąże się z niewielkim obrazem Matki Bożej, kopią wizerunku z Rokitna.
13 czerwca 1915 roku pod Rokitną na Bukowinie doszło do jednej z najsłynniejszych szarż kawalerii Legionów Polskich w czasie I wojny światowej.
Atak przeprowadził 2. szwadron ułanów II Brygady Legionów Polskich dowodzony przez rotmistrza Zbigniewa Dunin-Wąsowicza.
Szarża była częścią walk prowadzonych przez Legiony u boku armii austro-węgierskiej przeciwko wojskom rosyjskim. Wiosną 1915 roku II Brygada działała na pograniczu bukowińsko-besarabskim, między Prutem a Dniestrem. Pod Rokitną Rosjanie bronili umocnionych pozycji, opartych na kilku liniach okopów. Polskie oddziały piechoty nie mogły ich przełamać pod ogniem artylerii i karabinów maszynowych.
W 1901 roku inżynierowie kreślili odważne linie przez Karpaty: flisacy mieli znów ożyć na Dniestrze, a Kraków, Lwów i Czerniowce miały stać się portami śródlądowymi na wodnym szlaku między Bałtykiem a Morzem Czarnym. Z Krakowa miało się dać dopłynąć do Dunaju.
11 czerwca 1901 roku w Wiedniu zapadła decyzja, która mogła zmienić oblicze Europy Środkowej: władze austriackiej części monarchii habsburskiej przyjęły tzw. „ustawę kanałową”, zakładającą budowę sieci żeglownych kanałów łączących największe rzeki monarchii – Wisłę, Dunaj, Odrę, Łabę, Wełtawę i Dniestr. Miał to być krwiobieg imperium, który z czasem połączyłby dla handlu porty czterech mórz: Bałtyku, Adriatyku, Morza Północnego i Czarnego. Strategicznymi projektami były tu m.in. kanały: Odra–Dunaj, Wisła–Odra, czyli Kanał Śląski, oraz Wisła–San–Dniestr.
Kanał Wisła–San–Dniestr, galicyjski, miał umożliwić żeglugę z Krakowa przez San do Dniestru, z odgałęzieniem w stronę Lwowa, a w dalszych koncepcjach przez Dniestr, Prut i Dunaj do Morza Czarnego. Projektowany przebieg przecinał Sądową Wisznię i Gródek Jagielloński, zbaczając kilkanaście kilometrów do Lwowa. Tam miał powstać nowoczesny port śródlądowy. Trudno dziś wyobrazić sobie krajobraz tej części Europy z taką arterią wodną – a jednak przez chwilę wydawało się, że to możliwe.
13 czerwca 1943 roku w miejscowości Kołki na Wołyniu oddział UPA pod dowództwem Mykoły Kowtuniuka „Oleha”, należący do kurenia Stepana Kowala „Rubaszenki”, zamknął w miejscowym drewnianym kościele około 40 Polaków i spalił ich żywcem. Tego dnia w miasteczku zginęło łącznie 68 Polaków, 6 Rosjan i jeden Ukrainiec.
Zbrodnia ta miała miejsce w szczególnym momencie – zaledwie dzień po opuszczeniu Kołek przez niemiecką załogę. Miasto przeszło wówczas pod kontrolę UPA, stając się częścią tzw. Republiki Kołkowskiej. Była to quasi-państwowa enklawa, utworzona przez ukraińskich nacjonalistów na terenach Wołynia, wyzwolonych spod okupacji niemieckiej.
Republika Kołkowska obejmowała stopniowo zajmowane przez oddziały UPA obszary rejonów maniewickiego, rożyszczeńskiego i kiwercowskiego w obwodzie wołyńskim oraz rejon radziwiłłowski w obwodzie rówieńskim, łącznie o powierzchni około 2500 km². Istniała od marca do listopada 1943 roku.
W tym czasie w Mokwinie zabili dwóch braci mojego ojca. W parku przed wejściem do Domu Kultury stał obelisk z tabliczką wszystkich zabitych tego dnia w Mokwinie. Obelisk ten postawili sowieci ale nie napisali kto ich zamordował na tabliczce widniały nazwiska Lemiech. Po odzyskaniu niepodległości Ukrainy obelisk usunęli, chyba ze wstydu.!!!!
Moja ciotka z rodziną mieszkająca w Białce koło Lipnik Ukrywała kilka osób pod chałupą po pacyfikacji Lipnik.