• Czyli stało sie to co pisałem,lewactwo za ŻADNĄ cenę NIE dopuści do wygrania PRAWICY,jak tam wyglada "demokracja" to widzieliśmy wcześniej.

  • Od grudnia 1943 r. na Półwyspie Apenińskim trwała zażarta batalia o kompleks górski Monte Cassino. Niemcy zamienili go w fortecę, blokującą aliantom drogę na Rzym. Początkowo wznoszący się na wzgórzu klasztor – jeden z najwspanialszych skarbów kultury światowej – miał być oszczędzony poprzez zachowanie jego eksteryterialności. Niestety, mimo iż w jego zabudowaniach nie było wówczas ani jednego Niemca, amerykańskie lotnictwo dokonało katastrofalnego w skutkach nalotu. Barbarzyńcy zza Oceanu wpakowali w monaster bomby o wadze 453 ton... Zginęły setki włoskich cywilów, a bezcenne zabytki uległy zniszczeniu. Niemcy uznali teraz klasztorne ruiny za wielce przydatne dla potrzeb obrony. Obsadzili je elitarnymi oddziałami spadochroniarzy i strzelców górskich, przekształcając w kluczową pozycję tzw. Linii Gustawa. W następnych tygodniach wzgórze spłynęło krwią.

  • Krótka pamięć czy wyrachowanie ?
    Gdy padło Monte Cassino dowództwo brytyjskie zwróciło się z prośbą do dowódcy amerykańskiej 5 Armii gen. Clarka by we wkroczeniu do Rzymu uczestniczył polski oddział reprezentacyjny , co się Polakom należało jako zdobywcom Klasztoru i katolikom. Jednak gen. Clark odmówił stwierdzając , że "... żadnych Greków, Polaków ani straży pożarnych nie potrzebuje..." . W dniu 15 marca 1945 r w dziesięć miesięcy po bitwie odbyła się w Monte Cassino uroczystość związana z odbudową miasta . W uroczystości wzięli udział przdstawiciele rządu włoskiego, ambasadorowie USA, Wielkiej Brytanii, ZSRR. Polacy nie zostali zaproszeni. Nieco wcześniej, bo 5 marca rząd polski , jeszcze uznawany przez Wielką Brytanię i USA (alianci cofnęli to uznanie 5 lipca 1945 roku) , dowiedział się z radia i prasy o rozesłaniu przez rząd Stanów Zjednoczonych zaproszeń na konferencję Narodów Zjednoczonych zwołaną 25 kwietnia 1945 r w San Francisco. Rozesłano je do 39 państw : wszystkich Narodów Zjednoczonych ... z wyjątkiem Polski , która pierwsza była w wojnie z Niemcami. Podobnie w czasie uroczystej parady zwycięstwa w Londynie, która odbyła się 8 czerwca 1946 Polskie Siły Zbrojne na obczyźnie nie otrzymały zaproszenia do wzięcia udziału w tej uroczystości z wyjątkiem 25 lotników, z liczby tych którzy walczyli w Bitwie o Wielką Brytanię . Lotnicy odmówili obecności , gdyż uznali ,że pominięcie marynarki i sił lądowych nie pozwala im na reprezentowanie w tej uroczystości całości Polskich Sił Zbrojnych. Warto przypomnieć jeszcze fakt, że czasie formalnego rozwiązania przez Brytyjczyków PSZ na Zachodzie, liczących ćwierć miliona ludzi, skromne emerytury od dotychczasowego alianta otrzymało tylko czterech generałów : gen.Władysław Anders, gen. Stanisław Kopański, admirał Jerzy Świrski, gen.pil. Mateusz Iżycki. Większość generałów musiała podjąć pracę fizyczną . Dla przykładu gen. Maczek był barmanem w hotelu Grosvenor w Edynburgu prowadzonym przez byłego podoficera jego 1 Dywizji Pancernej, gen Bortnowski pracował jako pielęgniarz w szpitalu dla nerwowo chorych w Mabledon, gen. Sosnkowski (wcześniej piastujący funkcję Naczelnego Wodza PSZ ,któremu odmówiono prawa wjazdu do Wielkiej Brytanii) prowadził w Kanadzie własną fermę, gen. Sosabowski ,dowódca Samodzielnej Brygady Spadochronowej , podjął pracę jako magazynier. Władze brytyjskie nie zgodziły się także na to ,by polscy żołnierze 1939 roku , którzy przeszli niewolę , a następnie znaleźli się na Zachodzie bez przydziałów, mogli zapisywać się do Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia. Oznaczało to ,że ludzie ci byli zdani wyłącznie na swoje własne siły, a ich sytuacja materialna była najcięższa. Pomimo, że w 1939 roku Polska (mimo podpisanych umów polityczno-wojskowych) nie otrzymała żadnej brytyjskiej ani francuskiej pomocy, była ona jednak pierwszym i najwierniejszym sojusznikiem Wielkiej Brytanii. W 1940 roku , gdy po klęsce Francji gen. Sikorski przybył do Londynu w celu osobistego porozumienia z Churchilem , wówczas już premierem, usłyszał od niego następujące zapewnienie : "Proszę powiedzieć swej armii we Francji , że my jesteśmy ich towarzyszami na smierć i życie . Zwyciężymy razem lub razem umrzemy", zaś gdy brytyjski krążownik przywiózł do Anglii polskiego Prezydenta i rząd , Król Anglii oczekiwał osobiście na stacji Paddington swego jedynego wówczas sojusznika. Podobnie Roosevelt w 1942 roku zapewniał że "Polska jest natchnieniem narodów...".

  • W tym czasie, kiedy polski Sztab przygotowywał plany kolejnego natarcia, przybył na inspekcję 2 Korpusu Naczelny Wódz gen. Kazimierz Sosnkowski. Na wstępie generał wyraził swoje niezadowolenie, że powzięcie przez gen. Andersa decyzji o udziale w przyszłej operacji odbyło się bez jego wiedzy i która w pewnym stopniu przekreślała jego poprzednie porozumienie z dowództwem brytyjskim o oszczędzaniu Korpusu. Generał, po zapoznaniu się z planem natarcia, poddał go surowej krytyce. Poza tym wysunął swój własny plan, który polegał na wiązaniu nieprzyjaciela małymi siłami od czoła i na głębokim obejściu niemieckiego lewego skrzydła. W memorandum skierowanym do gen. Andersa 12 kwietnia 1944 r. gen. Sosnkowski podał swój punkt widzenia na przyszłe działania. Uważał, że 2 Korpus jest za słaby, aby wykonał postawione mu zadanie i zażądał aby przydzielono mu brygadę piechoty i dodatkowe wsparcie artyleryjskie. Pierwszemu żądaniu gen. Leese odmówił, zgodził się zaś na drugie. Gen. Sosnkowski tak pisał o tej sprawie:

    “Gdy w marcu 1944 roku przybyłem na inspekcję do 2 Korpusu bytem zaskoczony faktem dokonanym, a mianowicie samowolnym zobowiązaniem, zaciągniętym przez gen. Andersa wobec Dowódcy 8 Armii brytyjskiej, gen. Leese. W myśl tych zobowiązań Korpus polski w nowej (majowej) ofensywie, miał wykonać najcięższa cześć zadania, a mianowicie natarcie czołowe na umocniony masyw klasztoru Monte Cassino. Było rzeczą jasną, że uderzenie takie mocno skrwawi nasz Korpus, zaś po osobistym rozpoznaniu odcinka natarcia w terenie, powziąłem przeświadczenie, ze straty nasze będą stosunkowo olbrzymie. Zadanie Korpusu podjęte przez gen. Andersa na własna rękę, przekreślało wyniki mojej konferencji z generałem Alexandrem, który jesienią 1943 przyrzekł mi w przydziale zadań dla Korpusu oszczędzać krew polską i porozumiewać się uprzednio ze mną. Na pierwszy rzut oka wydawać się mogło, że generał Alexander postąpił nielojalnie. Zapoznawszy się jednak bliżej z okolicznościami, w jakich nastąpiło przyjęcie przez Andersa propozycji gen. Leese, doszedłem do wniosku, iż generał Alexander, przyzwyczajony do brytyjskich norm dyscypliny i ładu wojskowego, zapewne nie mógł ani na chwilę przypuszczać, że zgoda gen. Andersa na propozycję dowódcy 8 armii powzięta została na własną rękę, poza plecami polskiego Naczelnego Wodza. Oczywiście zgromiłem generała Andersa w słowach ostrych i pełnych zrozumiałej goryczy. Zostały one streszczone w jego książce (“Bez ostatniego rozdziału" ) na stronicy 222 niedokładnie i niekompletnie. Słowa: “Monte Cassino nie zdobędziecie" zostały włożone w moje usta chyba tylko dla efektu. Prawdą jest natomiast, że plan dowództwa brytyjskiego wydał mi się wadliwym właśnie w odniesieniu do zadań przydzielonych naszemu Korpusowi: uderzenie frontalne, na wąskim odcinku natarcia, w terenie szalenie trudnym i na pozycję silnie ufortyfikowaną wydawało mi się niepotrzebnym marnowaniem krwi ludzkiej. Byłem zwolennikiem zdobycia Monte Cassino przezeń obustronne oskrzydlenie bastionu Monte Cassino. Prawdą jest również, iż w stosunku do generała Andersa użyłem zacytowanych przezeń słów: “pióropusz biały Panu się śni". Powiedziałem mu jednak wiele więcej: oświadczyłem więc przede wszystkim, że uważam jego samowolny postępek za naruszenie dyscypliny wojskowej, przy tym bardzo niebezpieczne i wysoce szkodliwe na wygnaniu, powiedziałem mu dalej, że dysponowanie krwią polską w ciężkiej walce politycznej o przyszłość i prawa naszego narodu należy do władz zwierzchnich Rzeczypospolitej: że pomijanie tych władz na rzecz obcych ośrodków dyspozycji ułatwia tym ośrodkom wygrywanie ambicji jednostek dla swoich własnych celów, które przecież mogą pozostawać w sprzeczności z naszymi celami narodowymi, jak tego dowiodła konferencja w Teheranie i przemówienie Churchilla w Parlamencie z dnia 22 lutego. W normalnych warunkach jedyną właściwą konsekwencją samowoli gen. Andersa byłoby odebranie mu dowództwa Korpusu. Na obczyźnie, wobec zarysowanego już wyraźnie zagrożenia naszej sprawy, oraz w naszych nieszczęsnych warunkach domowych, decyzja podobna z mej strony groziłaby skandalem w stosunkach zewnętrznych, nieobliczalnymi tarciami na wewnątrz. Niemałą rolę w mojej decyzji ówczesnej, oszczędzającej gen. Andersa, odgrywał jeden z głównych celów, który sformułowałem dla siebie, obejmując stanowisko Naczelnego Wodza: mianowicie, aby poprzez sukcesy bojowe jednostek polskich przywrócić zaufanie narodu do Sił Zbrojnych, zaś im samym wiarę w siebie — owe bezcenne wartości nadszarpnięte przez kieskę wrześniową i przez nierozumną eksploatację tej klęski dla wewnętrznych porachunków politycznych. Gen. Andersa znałem i ceniłem jako sprawnego i dobrego dowódcę na średnich szczeblach dowodzenia: dzielił on losy swych podkomendnych w sowieckiej niewoli i cieszył się ich zaufaniem: zastąpić go więc na stanowisku dowódcy 2 Korpusu w przededniu ciężkich walk nie było rzeczą łatwa. Postanowiłem wiec poprzestać na wytknięciu generałowi Andersowi niewłaściwości jego postępowania, zaś swoje uwagi krytyczne, dotyczące całości planowanej operacji majowej przekazać za pośrednictwem gen. Andersa dowódcy 8 armii".

    Zadziwiające jest , że gen. Sosnkowski po zapoznaniu się z planem natarcia bardzo trafnie ocenił trudności, jakie staną przed 2 Korpusem w czasie jego wykonywania. Gdyby jego własna koncepcja została wprowadzona w życie, na pewno zaoszczędziłaby Korpusowi wiele niepotrzebnych ofiar.

  • Wedle opisu przytoczonego przez ks Jana Popłatka TJ 16 maja 1657 r kozacy dopadli Andrzeja Bobolę jeszcze w Peredyle, jadącego wozem. Woźnica Jan Domanowski rzucił lejce i zbiegł do lasu, Andrzej zaś pozostał na miejscu i polecając się Bogu, oddał się w ich ręce. Było już popołudniu. Kozacy powierzyli swe konie Jakóbowi Czetwerynce i poczęli natychmiast „nawracać” Andrzeja na wiarę prawosławną. Namowy i groźby nie odniosły skutku, wobec tego obnażyli go, przywiązali do płotu i skatowali nahajkami, po czym odwiązanego bili po twarzy, przy czym Andrzej postradał kilka zębów. Następnie związali mu ręce, umieścili go między dwoma końmi, do których go przytroczyli i ruszyli do Janowa. Kiedy w ciągu czterokilometrowego marszu Bobola opadał z sił, popędzali go nahajkami i lancami, po których pozostały dwie głębokie rany w lewem ramieniu od strony łopatki, prócz tego jedno cięcie, prawdopodobnie od szabli, na lewym ramieniu. Odarty z odzienia, pokryty sińcami i krwawiącymi ranami odbył Andrzej swój wjazd triumfalny do Janowa, gdzie eskorta oddała go niezwłocznie w ręce starszyzny. Tu przyjęto go podobno szyderstwami i okrzykami: „To ten Polak, ksiądz rzymskiej wiary, który od naszej wiary odciąga i na swoją polską nawraca!” Jeden z kozaków dobył szabli i wymierzył cięcie w głowę Boboli, ten jednak wskutek naturalnego odruchu uchylił się i zasłonił ręką, tak że częściowo udaremnił śmiertelne cięcie, ale za to poniósł bolesną ranę w pierwsze trzy palce prawej ręki.

    Przygotowane przez kozaków krwawe widowisko, ściągnęło liczny tłum ciekawego pospólstwa, wśród którego znajdowali się obok Czetwerynki, Joachim Jakusz, Chwedko, Jan Skubieda, Paweł Hurynowicz, Stanisław Wojtkiewicz, Dryk i Utnik. Tymczasem kozacy bezzwłocznie zajęli się Bobolą. Kolejności katuszy mu zadanych, wobec chaotycznych zeznań świadków w procesach apostolskich, ustalić niepodobna, zastosowanie ich oraz rodzaj nie ulega jednak żadnej wątpliwości. Na rynku janowskim w pobliżu drogi, wiodącej do Ohowa, stała szopa Grzegorza Hołowejczyka, służąca za rzeźnię i jatkę. Wprowadzono tam Bobolę, rzucono go na stół rzeźnicki i uwiwszy wieniec z młodych gałęzi dębowych ściskano mu głowę.

    Następnie, wzywając go do porzucenia wiary katolickiej przypiekali mu ciało ogniem. Stałość Andrzeja doprowadzała ich do coraz większego okrucieństwa. „Tymi rękami Mszę odprawiasz, my cię lepiej urządzimy”, mieli wołać do niego i wbijali mu drzazgi za paznokcie. „Tymi rękami przewracasz kartki ksiąg w kościele, my ci skórę odwrócimy, ubierasz się w ornat, my cię lepiej ozdobimy, masz za małą tonsurę na głowie, my ci wytniemy większą”, wołali podobno w dalszym ciągu, zdzierając nożami skórę z rąk, piersi i głowy, odcinając wskazujący palec lewej ręki, końce obydwu pierwszych palców i wycinając skórę z dłoni. Łaska, jakiej Bóg udziela swym wybranym męczennikom, krzepiła Bobolę i dodawała mu wprost nadludzkich sił fizycznych i moralnych, dzięki czemu, poddając się woli Boga, wśród jęków wzywał świętych imion Króla i Królowej Męczenników, Jezusa i Maryi, a w odpowiedzi na szyderstwa i bluźnierstwa swych katów, wzywał ich do opamiętania. Ci prowadzili swe ohydne dzieło w dalszym ciągu. Wykłuli mu prawe oko, przewrócili go na drugą stronę, zdzierali mu skórę z pleców i świeże rany posypywali plewami z orkiszu, odcięli mu nos i wargi, przez otwór, wycięty w karku, wydobyli język i odcięli u nasady, wreszcie powiesili go u sufitu za nogi, głową na dół i naśmiewali się z ciała, rzucającego się w konwulsjach i skurczach nerwowych: „Patrzcie, jak Lach tańczy!”

    Dwugodzinne katusze dobiegały już końca, odcięty ze sznura, padł Bobola na ziemię i odziany w najcenniejszy ornat, bo utworzony z purpury krwi własnej, wznosił swe okaleczałe ręce ku niebu, składając u tronu Boga ofiarę z życia i krwi własnej. Tak kończył swą pielgrzymkę ziemską apostoł miłości i jedności, który prawie całe swe życie oddał na służbę Bogu i dobro dusz, i nie zawahał się nawet przed złożeniem ofiary z swego życia, tego dowodu najwyższego stopnia miłości Boga i bliźniego. Dwukrotne cięcie szablą w szyję, było ukoronowaniem tragedii janowskiej, której ofiarą padł dnia 16 maja 1657 r. Andrzej Bobola.

  • O, jak to fajnie jest być folksdojczem ;)
    Bo "polskość to nienormalność".
    Jeśli tak, to co tu jeszcze robisz w Tenkraju. Twoje miejsce jest za Łabą, w krainie wilkołaków.

  • Nic wam uśmiechniętym nie pomoże

  • Widlarzy prowokacji ciąg dalszy

  • Co roku na wakacje jeździ pociąg w okresie wakacyjnym do Chorwacji więc co to za news

  • Ukraina miała szansę zakończyć wojnę w 2022 roku z niewielkimi stratami. Za namową zachodu postanowiła walczyć, a zatem kolejne straty są stratami na jej i zachodu życzenie. Za 2 - 3 lata straty Ukrainy będą wyższe.

  • Drogi Wasylu im dłużej trwa wasza dziwna wojna tym Was mniej a to znowu cieszy Nas dziękuję że straszysz nasz naród bo dzięki twoim wypocinom utwierdzasz Nas w przekonaniu że jesteście podłym niewdzięcznikiem .

  • Super. Niech Niemcy wiecej Ukraincow popchna na wojne.
    Dajmy im wiecej czołgów. Wieksze zniszczenia i straty terytorialne zrobia im dobrze.

  • Uśmiałem się po pachy! Trójka drombo.

  • Kiedyś już flirtowali Niemcy z Ukraińcami. Z tego związku nawet narodził się bękart który przeżył 12 dni...

  • Gdyby to Polska została napadnięta to jest to niemal pewne, że Ukraińcy zachowaliby się w stosunku do nas jak Węgrzy do nich, albo gorzej. Podejrzewam, że za pomoc domagali by się zwrotu terytoriów o ile sami by nie wkroczyli z wojskiem. Niestety Kaczka, Duda, a potem Tusk to miękiszony co widać jak są poniżani, nawet przez Ukraińców, którzy są pod ścianą

  • trzej jeźdźcy apokalipsy

  • Sorki, ryży volksdeutschu, ale tylko Grzegorz Braun jest odtrutką na postokrągłostołową równię pochyłą.

  • Ale to pokzuje jaki "honor" ma Tusk po tym jak został potraktowany przez Żełeńskiego który mu KAZAŁ jechać osobnym pociągiem,dobrze ze nie towarowym,chociaz mi to obojętne.

  • Już mówią o kolejnym podatku,na długa mete utrzymywanie 2 narodów skończy si e klęską,w Polsce padaja firmy,teraz duża firma z 600 pracownikami a ci setki milionów pchaj ana ukrainę.Budowa ukropolin trwa.

  • "„To przykład naszego braterstwa broni”chyba go już mocno popierdol.ło.To może twoi bracia bo nie moi.Idz jeszcze pod pomnik Bandery kwiaty złożyć jak na sługusa przystało.

  • Wiadomo to żadne zaskoczenie,to pewnie w nagrode że Żełeński nie kazał Tuskowi przyjechać wagonem towarowym a tylko 2 klasą.ZERO honoru.O 'Tygrysku" szkoda pisac bo lelum polelum,zrobi co mu każą i tyle.

  • a mówiłem przed wyborami: chłopaki dajcie sobie spokój, przecież nic nie umiecie.

  • To jak z gwałcicielem z Ukrainy,najpierw go zwolnili ,jak sie zrobiło głosno to go szukają(i nie znajdą0 tu to samo,totalna kompromitacja a może się boją że jacys zdenerwowani obywatele wciagna działkę i zawitaja np do prokuratury czy sadu? I co wtedy? Też beda zwolnieni bo byli niepoczytalni.Prok.Zulik powinien miec DYSCYPLINARKĘ a nie będzie miał żadnej kary

  • Jak miał groźby za pierwszym razem po wizycie we Lwowie to NIKOGO nie złapano.I teraz pewnie też nie.Przypomnę.Milicja w rejestrze poszukiwanych ma 13,202 obywateli ukrainy,i jakoś ich nie może złapać.Ale babcie która cos tam na Owsika powiedziała zaraz drapnęli.Facet ostatnio na Rynku w Krakowie zażądał wydania od ukraińców polskiej flagi która oni tam gdzieś z tyłu o ścianę oparli,to milicja .....jego spisała.Jak milicja "pracuje" to widać w Hali gdzie rządza Czeczeńcy.Beznadzieja.

  • w każdej chwili może powiedzieć, że Krym i Donbas to rodzone rosyjskie ziemie. A Odessa to nawet prze Katarzynę była założona. I już jest OK.

  • Jaki sens mają rokowania skoro Zelenski oświadczył, iż nie odda żadnej części "ukraińskiej" ziemi? O czym on chce rozmawiać z prezydentem Rosji, do tego przez cały czas wyzywanym przez niego? Dziwne te "rokowania".

  • Umowa jest ramowa, nie wykonawcza. Do wyborów 2 dni. A co dalej, to zobaczymy. Mogą być to drony tylko papierowe.

  • To wypada 5,32€ na osobę. Czymś muszą to pokryć. Mam nieodparte wrażenie, że np podniosą jakąś akcyzę albo mandaty.

  • Proponuję, aby 50. (jubileuszowy) pakiet pomocy zawierał tylko mięso armatnie w postaci kreatur typu Bodnar, Kowal, Duda, Tusk, Hołownia i reszty tego banderowskiego ścierwa. Niech "nasze braterstwo broni” nabierze wymiaru osobowego.

  • Ukraina w unii? Będzie się działo.

  • Na początku wojny, w część info z Ukrainy wierzyłem. Ale teraz nie mam pewności kto spalił halę w Wawie. Czy na pewno Rosja.
    Czytałem, że na Ukrainie strącają drony słoikami z ogórkami. I mnóstwo innych bzdur. Przykre jest, że i pis i po i ko i inne traktują nas jak bandę baranów do strzyżenia. I, że kandydat na prezydenta RP nie ma żadnej ochrony przed ich łobuzerią. A pamiętam casus Pierackiego.

  • Macron - homo nie wiadomo i jego nazywa się przywódcą. Która to płeć wg klasyfikacji Unii?

  • "Poważne szanse", ale tylko wg zdrajców Polski, których baćką jest Bandera. Panie Pietrzak - kiedy Polska będzie Polską?

  • To niewątpliwie jakiś białoruski opozycjonista przeciwko "dyktaturze" Łukaszenki. W Polsce jest przecież "wolność".

  • Ten Keir Starmer jest tak w tym "wiarygodny jak jego kolega Merz z Niemiec i ich sługa z Polski.

  • I tak zwalą na ruskich ,taka "moda".A na poważnie to taka wtopa lewusów z PO ze powinni wycofać sie z wyborów.Tacy "uczciwi"gęby pełne frazesów ,oskarżeń a sami no widac co prezentują.

  • Ścigany haha tak jak tych 5 hieroji co dgrozili Menzenowi,ten gwałciciel z ukrainy którego wcześniej zwolnili by mógł nawiac ateraz udaja że szukaja jak i 13 tys innych ukraińców.No nikogo nie moga z nich złapać.Ale 66 letnia babcie która "groziła "Owsiakowi szybciutko zawineli.No milicja "hieroje".

  • Mam nadzieję ze te tysiac co kupili od USA a które totalnie sie nie sprawdziły oddali? To żart,nie oddali.Ale trzeba byc totalnym dyletantem by tamte kupic pomimo ich fiaska w wojnie.

  • Spokojnie to tak pod publiczke przed wyborami,potem przyjma z naddatkiem.

  • I z takim "mądrym inaczej" dyskutowali "nasi" historycy hahahaha.Poniewaz to antypolak to kiedy dostanie zaproszenie od rzadu "polskiego" ,może od ministra "kultury".

  • Sorosowie i "demokracja" hahaha,jak mówił Trzaskowski "filantropii" hahaha.Ciekawe jak załatwia Simona bo w kategorii cudu bedzie mozna rozważać jego wygrana w wyborach.Nie wierze by "walczaca lewacka demokracja" zezwoliła by wygrał.Jak oszukiwac to już wiedza.

  • Przecież to pewne ze i tego Putin namówił.Dziwne ze to tylko ukraińców namawiają.A ci nie mają nic przeciwko pomaganiu wrogowi.Wiem zaraz będzie że byli tego nieswiadomi.Skoro byli nieswiadomi ze to ruscy im zlecają to znaczy dla kogo "myśleli" ze robia to zlecenie? Zełeńskiego?

  • "Nasza" milicja odważna tylko do spokojnych rolników,no do wypisywania mandatów.Tu trzeba by sie wykazać siła a z tym bieda.Ciekawe jak pójdzie im złapanie tych "hieroji" co grozili Menzenowi,obstawiam ze tak jak z szukaniem tego ukraińskiego gwałciciela,czyli nie znajda.

  • Bedzie na miesiac walki

  • Na Campus Polsza go zaprosić. Bohater Tuska

  • To samo było z Brzydami przed wojna

  • "Nowa poczta" to firma ukraińska która działa między innymi w Polsce. Czyli, reasumując: Ukraińcy destabiliazują Polskę, zwalają to na Rosję, a Radek zamyka konsulat Rosji. Ukraińcy próbują destabilizować Niemcy (eksplozje paczek - czyli terroryzm) i zwalają na Rosję (rosyjski wywiad). W Wielkiej Brytanii Ukraińcy podpalają dom <b>premiera</b>. Ukraińcy próbują destabilizować Europę, bo chcą eskalacji konfliktu. Niebywałe.

  • Czy ja dobrze rozumiem? najpierw przekazaliśmy Ukrainie 500 czołgów i pojazdów opancerzonych, a teraz nie mamy czołgów?

  • Jawne odwołania do organizacji faszystowskich, które wymordowały 150 tysięcy Polaków (cywili, głównie kobiet i dzieci). A my ten kraj finansujemy (broń, starlinki) - kosztem podatników w Polsce. Nie do wiary.

  • chciałem coś napisać ale administrator nie puszcza moich wpisów
    bujajcie się, nikt tu nie będzie strzepił klawiatury