Kiedyś shakowali nas tureccy hakerzy. Później się okazało, że wcześniej nasi zhakowali tureckie strony rządowe wklejając obrazki z odsieczy Wiednia ;) Na Kresach tureckie zagony to nie nowina, niestety ;)
Bardzo dobry materiał przedstawiający wyborczą Białoruś (w języku rosyjskim):
http://www.vesti.ru/doc.html?id=415129&tid=86593#video_wrap
"В Белоруссии может быт бсё"
można trywializować; ośmieszać; kpić, lecz biegańcy znaczyło \"wieczni tułacze\", nie miejscowi, nie Ruskie, lecz właśnie Polacy. Taka była świadomość roczników 1905 i żony /1898r/.
Pokazaliśmy wpis Marco29 pewnemu znanemu politykowi, oto co nam powiedział: \"To jest jakiś pisowski festiwal podłości, hipokryzji, chamstwa i obłudy.\"
Ja byłam na Ukrainie w tym roku. Pociągi i komunikacja miejsca to dramat! Cały tabor nadaje się do muzeum techniki! Autem czy autokarem można wjechać wszędzie, choć możemy się natknąć na ruch wahadłowy, bo Ukraińcy solidnie wzięli się za budowę dróg na Euro 2012 (czego nie można powiedzieć o stadionach). Karteczek na granicy już nie ma. Internet jest w kafejkach, ale prawie wszędzie na hasło (co może stanowić problem dla osób, które nie znają cyrylicy). Co jeszcze? Acha, nie wysyłajcie MMS-ów do Polski! Ja słałam je zamiast kartek pocztowych i zapłaciłam jak za woły.
Hmm,Niesiołowski raczej odpada..Ten jest teraz w takiej euforii zbliżenia z następcami Włodzimierza Ilicza,że pewnie zaciągnąłby honorową wartę przy pomniku wodza rewolucji.
Jasne ale nie do końca. Pamiętam jak w latach 1939-1946 mojego dzieciństwa w Nowogródku/już pod okupacją sowiecką/, tych którzy mówili po polsku, przezywano:\"Palaczok, Palaczok, nasrał na stałok\". Zaczęły się czasy rusyfikacji .W maju 1946 cała nasza rodzina, aby nie dać się zrusyfikować, wyemigrować musiała na Ziemie Odzyskane do niby wolnej Polski , bierutowsko- stalinowskiej. Krótko mówiąc, oprócz wyznania religijnego, w tamtych czasach ważną rolę odgrywał język ojczysty jakim kto się posługiwał .Ci co nie wyjechali automatycznie byli uznawani jako obywatele ZSRR, nie wiedzieć nawet jakiej narodowości.
2008...Troszkę mało...Może ktoś, kto spędził więcej czasu na Ukrainie w tym roku, podzieli się wrażeniami? Wątek potrzebny i przydatny, dzielmy się praktycznymi informacjami!
Ja mogę tylko dodać, by w Kamieńcu Podolskim uważać na telefony komórkowe...i zabierać możliwie jak najmniej bagażu do marszrutek. Ceny jedzenia w 2009 r. w sklepach porównywalne do cen polskich, wcale nie jest jakoś szczególnie taniej, chyba że w barach i restauracjach.
W drodze powrotnej (do Polski) jako jedyna osoba niczego nie przemycałam...Handel kwitnie, pociagi jeżdżą makabrycznie zdezelowane i rozkręcone do granic możliwości, kolej daje się przekupić, na granicy też wiedzą...Trochę trudno było mi uwierzyć w to, że to granica Unii Europejskiej, ale takie są fakty, swoją drogą przemilczane (prawie) zupełnie w mediach.
A z miejsc pomijanych czasem w popularnych przewodnikach polecić mogę Zaleszczyki - kto lubi wodę i wzniesienia oraz spokojne miasteczka - tego zauroczy zakole Dniestru. Rzeka okalająca miasto jak wyspę robi wrażenie. Poza tym - baaaardzo gościnnii ludzie: poproszeni o wrzątek, podarowali nam bochen pysznego chleba, kiełbasę, kawę (pewna Ukrainka przyniosła nam nad Dniestr w termosie!), butelke wódki i cytrynę ;)
mówił mi wujek Świłło o podziale na :biegancy, prawosławni i miejscowi. Mówił mi o czasach z przed 1939 r. był w tedy studentem na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie.
kresowianin.
Stary przyjaciel Berlusconi. Zresztą Włochy pod tym względem to kraj z długimi tradycjami. Nawet Francja nie była tak zinfiltrowana przez sowieckie służby. Pod tym względem Włochy trzeba porównywać raczej z Polską ;)
Na miłość Boską, jaka ukraińska Polonia?!?! to nie żaden element emigracyjny,napływowy, oni są u siebie i mieszkali tam od zawsze.Co za bzdurne stwierdzenie.
W środę 24 listopada 2010 roku o godz. 18.00 w Domu Spotkań z Historią (Warszawa, ul. Karowa 20) odbędzie się spotkanie poświęcone arcylwowianinowi Witoldowi Szolgini (1923-1996). Architekt, naukowiec, pisarz, poeta, grafik, autor wielu książek, artykułów, audycji – powszechnie był uważany za chodzącą encyklopedię Miasta Zawsze Wiernego. Okazją do przypomnienia jego postaci stało się wznowienie przez Wydawnictwo Wysoki Zamek książki „Oblicze miasta” – pierwszej pozycji z liczącego osiem tomów cyklu „Tamten Lwów” Witolda Szolgini (www.tamtenlwow.pl).
W programie spotkania m.in. fragmenty jego gawęd radiowych i wierszy pisanych w bałaku (gwarze lwowskiej), pokaz poświęconego Witoldowi Szolgini filmu dokumentalnego pt. „Semper Fidelis” (1999) i rozmowa z reżyserką tego filmu Aliną Czerniakowską.
Spotkanie w ramach Dni Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, organizowanych przez Dom Spotkań z Historią oraz Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.
Czyżby fsb zainaugurowało właśnie kampanie wyborczą ?
Nowikov,jak zwykle idzie w zaparte i hołduje starej dobrej zasadzie mówiącej że gdy chwycą cię za rękę,to mów że to nie twoja ręka...
Pan Piskorski najpewniej opublikuje niedługo światłą analizę na ten temat :)
I komu tu wierzyć ;)
Bielsat podał, że 50 tys.
Swoją drogą: między innymi z takich powodów czasem lepiej pozostać w niszy ;)
Kiedyś shakowali nas tureccy hakerzy. Później się okazało, że wcześniej nasi zhakowali tureckie strony rządowe wklejając obrazki z odsieczy Wiednia ;) Na Kresach tureckie zagony to nie nowina, niestety ;)
Jeszcze... ;)
Na Kresy.pl KGB nie śmie nasyłać hakerów ;)
Bardzo dobry materiał przedstawiający wyborczą Białoruś (w języku rosyjskim):
http://www.vesti.ru/doc.html?id=415129&tid=86593#video_wrap
"В Белоруссии может быт бсё"
A więc jednak mi się nie popsuy wszystkie przeglądarki, Bielsat przed 2 min. podał, że jednak go na chwilę zablokowali...
Win duże harnyj sokił ;)
Tylko Bohuna nie przyprowadzaj, bo będzie dym :)
weź z sobą karła Horpyno :)
To czekamy ;)
I słusznie! Trzeba być twardym jak Roman Bratny! :D
Ja już jestem umówiona na Sylwestra, ale całkiem niedaleko, wiec może wpadnę popółnocy złożyć Wam życzenia:).
Ledwie nie rozwalimy... ;)
będzie wesoło, rozkręcimy karczmę :)
Fejzbuk Fejzbukiem, tekst tekstem, a Sylwester i nalewka kresowa - samymi sobą! O!
a pod samymy tekstem 13 ;)
Na fejbóku już 7 osób się zgłosiło przez godzinę ;)
Kto będzie? :-)
Niestety smutne.
Bardziej zasmucić może tylko to,że takich kościołów z takimi wizerunkami jest więcej.
Boją się sprowadzić ciało \"Bohatera\"??
Landsbergis eto nie brat nasz.
można trywializować; ośmieszać; kpić, lecz biegańcy znaczyło \"wieczni tułacze\", nie miejscowi, nie Ruskie, lecz właśnie Polacy. Taka była świadomość roczników 1905 i żony /1898r/.
Pokazaliśmy wpis Marco29 pewnemu znanemu politykowi, oto co nam powiedział: \"To jest jakiś pisowski festiwal podłości, hipokryzji, chamstwa i obłudy.\"
Kresy.pl na Ukrainie są dzisiaj. Wczzoraj panowie milicjanci chcieli zapomogi w wysokości 40 euro, ale się nie daliśmy ;)
"Hucuł... a cóż to za nacja? jeszcze o czymś takim nie słyszałem. " :)
A owo pozdrowienie, stosowane tam zamiast "dobry den" brzmi "slawa Bohu".
Ja byłam na Ukrainie w tym roku. Pociągi i komunikacja miejsca to dramat! Cały tabor nadaje się do muzeum techniki! Autem czy autokarem można wjechać wszędzie, choć możemy się natknąć na ruch wahadłowy, bo Ukraińcy solidnie wzięli się za budowę dróg na Euro 2012 (czego nie można powiedzieć o stadionach). Karteczek na granicy już nie ma. Internet jest w kafejkach, ale prawie wszędzie na hasło (co może stanowić problem dla osób, które nie znają cyrylicy). Co jeszcze? Acha, nie wysyłajcie MMS-ów do Polski! Ja słałam je zamiast kartek pocztowych i zapłaciłam jak za woły.
Hmm,Niesiołowski raczej odpada..Ten jest teraz w takiej euforii zbliżenia z następcami Włodzimierza Ilicza,że pewnie zaciągnąłby honorową wartę przy pomniku wodza rewolucji.
Jasne ale nie do końca. Pamiętam jak w latach 1939-1946 mojego dzieciństwa w Nowogródku/już pod okupacją sowiecką/, tych którzy mówili po polsku, przezywano:\"Palaczok, Palaczok, nasrał na stałok\". Zaczęły się czasy rusyfikacji .W maju 1946 cała nasza rodzina, aby nie dać się zrusyfikować, wyemigrować musiała na Ziemie Odzyskane do niby wolnej Polski , bierutowsko- stalinowskiej. Krótko mówiąc, oprócz wyznania religijnego, w tamtych czasach ważną rolę odgrywał język ojczysty jakim kto się posługiwał .Ci co nie wyjechali automatycznie byli uznawani jako obywatele ZSRR, nie wiedzieć nawet jakiej narodowości.
I wszystko jasne, dziękuję ;)
2008...Troszkę mało...Może ktoś, kto spędził więcej czasu na Ukrainie w tym roku, podzieli się wrażeniami? Wątek potrzebny i przydatny, dzielmy się praktycznymi informacjami!
Ja mogę tylko dodać, by w Kamieńcu Podolskim uważać na telefony komórkowe...i zabierać możliwie jak najmniej bagażu do marszrutek. Ceny jedzenia w 2009 r. w sklepach porównywalne do cen polskich, wcale nie jest jakoś szczególnie taniej, chyba że w barach i restauracjach.
W drodze powrotnej (do Polski) jako jedyna osoba niczego nie przemycałam...Handel kwitnie, pociagi jeżdżą makabrycznie zdezelowane i rozkręcone do granic możliwości, kolej daje się przekupić, na granicy też wiedzą...Trochę trudno było mi uwierzyć w to, że to granica Unii Europejskiej, ale takie są fakty, swoją drogą przemilczane (prawie) zupełnie w mediach.
A z miejsc pomijanych czasem w popularnych przewodnikach polecić mogę Zaleszczyki - kto lubi wodę i wzniesienia oraz spokojne miasteczka - tego zauroczy zakole Dniestru. Rzeka okalająca miasto jak wyspę robi wrażenie. Poza tym - baaaardzo gościnnii ludzie: poproszeni o wrzątek, podarowali nam bochen pysznego chleba, kiełbasę, kawę (pewna Ukrainka przyniosła nam nad Dniestr w termosie!), butelke wódki i cytrynę ;)
biegańcy - to Polacy, prawosławni to Ruskie, miejscowi - Białorusini. Tak to zapamiętałem.
Ale ten podział, obejmował tylko Białorusinów, czy Białorusinów i np Polaków?
mówił mi wujek Świłło o podziale na :biegancy, prawosławni i miejscowi. Mówił mi o czasach z przed 1939 r. był w tedy studentem na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie.
kresowianin.
a Grodno _ miasto obrad sejmu; Wasiliszki _ miejscowość narodzin Wydrzyckiego_Niemena Czesława. Mickiewicz........
-kresowianin-.
Stary przyjaciel Berlusconi. Zresztą Włochy pod tym względem to kraj z długimi tradycjami. Nawet Francja nie była tak zinfiltrowana przez sowieckie służby. Pod tym względem Włochy trzeba porównywać raczej z Polską ;)
a Światłość Wiekuista niechaj jej świeci +
Halina Skrzypkowska zmarła w dniu 1 grudnia 2010 roku.
Wieczne odpoczywanie racz jej dać Panie!
Słuszna uwaga. Już to zmieniamy.
Na miłość Boską, jaka ukraińska Polonia?!?! to nie żaden element emigracyjny,napływowy, oni są u siebie i mieszkali tam od zawsze.Co za bzdurne stwierdzenie.
W środę 24 listopada 2010 roku o godz. 18.00 w Domu Spotkań z Historią (Warszawa, ul. Karowa 20) odbędzie się spotkanie poświęcone arcylwowianinowi Witoldowi Szolgini (1923-1996). Architekt, naukowiec, pisarz, poeta, grafik, autor wielu książek, artykułów, audycji – powszechnie był uważany za chodzącą encyklopedię Miasta Zawsze Wiernego. Okazją do przypomnienia jego postaci stało się wznowienie przez Wydawnictwo Wysoki Zamek książki „Oblicze miasta” – pierwszej pozycji z liczącego osiem tomów cyklu „Tamten Lwów” Witolda Szolgini (www.tamtenlwow.pl).
W programie spotkania m.in. fragmenty jego gawęd radiowych i wierszy pisanych w bałaku (gwarze lwowskiej), pokaz poświęconego Witoldowi Szolgini filmu dokumentalnego pt. „Semper Fidelis” (1999) i rozmowa z reżyserką tego filmu Aliną Czerniakowską.
Spotkanie w ramach Dni Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, organizowanych przez Dom Spotkań z Historią oraz Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.
Trzeba zapamiętać tą zasadę ;)
Czyżby fsb zainaugurowało właśnie kampanie wyborczą ?
Nowikov,jak zwykle idzie w zaparte i hołduje starej dobrej zasadzie mówiącej że gdy chwycą cię za rękę,to mów że to nie twoja ręka...
No proszę, nie wiedzieliśmy o tym. Dzięki za zgłoszenie.
Jest, jest, ale trudno mu komentować spod Opery, bo następują automatyczne wylogowania. Zmusiłem się więc do użycia Ognioliska.
I nawet Abdul tutaj jest ;)
Supłaj pan, supłaj.
nie dziwne, ze o kniaziu jaremie spiewali piesni nazywajac drugim mojzeszem