Od wielu lat zajmuję się historią Kresów i walk AK na tych terenach.Niezrozumiałe jest dla mnie stanowisko,, naszej dyplomacji" w świetle udokumentowanych faktów zbrodni popełnionych przez Ukraińców i wprost żebranie na kolanach o pojednanie,i wybaczenie.Zrozumiałym byłoby gdyby nasz Sejm w stosownych uchwałach wskazał wszystkie zbrodnie i dopiero po przyznaniu strony Ukraińskiej do tych czynów.Zrozumiałym byłby akt dobrej woli z naszej strony i wyciągnięcie ręki do zgody.Wszak nasz naród ma tradycje tolerancji w stosunku do przeciwnika.
Zanikanie Polskości tych ziem jest też wynikiem braku polityki naszego państwa wobec tych problemów brak atrakcyjnego programu przyciągającego młodych ludzi do polskości i identyfikowania się z nią.Polityka pojednania bez mechanizmu rozliczenia i zagwarantowania odpowiedniego statusu naszym rodakom jest polityką stojącą na pograniczu zdrady narodowej.Całowanie po rękach w której tkwi nóż jest bardzo niebezpieczne możę doprowadzić do poderżnięcia gardła ,nie wolno padać na kolana.
Niezwykle trafna ocena braku polityki wobec naszych wschodnich sąsiadów w dodatku całkowita zdrada interesów narodowych i naszych rodaków na kresach wschodnich.Objawiających się brakiem szacunku dla POLSKI ze strony wszystkich.Ostatnie działania na Litwie,Białorusi,Ukrainie. w zamian dostajemy z UE sygnały że nie mamy poparcia z jej strony bo sami nie wiemy co chcemy.
Czy to nie on przyjął obywatelstwo litewskie gdy po 28.10.1030 sowieci oddali miasto Litwinom? Czy to nie on pisał w latacgh Stalinowskich że Polska powinna być włączona do ZSRR jak Ukraina i Białoruś? Gdzie zawiał wiatr, gdzie co mu się opłacało tak robił... żal
Rosja przekazała Krym Ukrainie w 300 rocznicę ugody perejasławskiej w 1954 roku. Krym jest Ukrainy, choć wolałbym aby powrócili tam wypędzeni Tatarzy i stworzyli Chanat Krymski czy coś co tam będą chcieli.
Ogólnie to ten Chodorkowski to podobno też bandyta oligarcha był, ale się poczuł za pewnie i wyszedł poza szereg. Niech się bandyci nawzajem zjadają, to akurat mi nie przeszkadza...
Może i dodają ale zyskają na ty procederze. omijają sankcję światowych organizacji i uzależniają Phenian od swoich surowców. Jakiś czas to potrwa i Korea Północna będzie robiła to co powie Moskwa.
Moim zdaniem jest taka możliwość. Polska musi tylko zrozumieć, że ma względem swojej mniejszości na Kresach jakieś powinności. Jako naród w kwestii kresowej zawsze wykazywaliśmy zaskakujący brak solidarności. Dokładnie tak samo było przed wojną. Spokojnie patrzyliśmy jak naszych rodaków najpierw głodzą później, później mordują lub wywożą na białe niedźwiedzie. Nie ma chyba większego grzechu w naszej historii niż oddanie bolszewikom Kresów - a właśnie tak było - oddaliśmy naszą ojczyznę wraz zamieszkującymi ją rodakami na pastwę bolszewizmu. Dziś kiedy Polakom tam mieszkającym zagraża już tylko wynarodowienie, mamy ich oczywiście w jeszcze głębszym poważaniu.
Dokładnie, ja też chcę o tym czytać! Nie pozwólmy zmienić Kresów w muzealny eksponat. Kresy są zagadnieniem politycznym. Nie pozwólmy zamienić ich w domenę zdziecinniałych, sentymentalnych pensjonariuszek (z całym szacunkiem dla tych ostatnich). Nie ma co ukrywać, że Kresy niosą ze sobą wielki emocjonalny ładunek, ale właśnie dlatego, że są polityczne, że nas - Polaków - konstytuują jako wspólnotę polityczną. Pozdrawiam redakcję i wszystkich czytelników!
Ministra Polski i Rosji rozumiem, Niemiec? A co on ma do Kaliningradu? Ziemia rosyjska. To tak jakby teraz Rosja namawia Ukrainę do integracji (lub cokolwiek) z Rosją i my byśmy się cisnęli do negocjacji jako że Lwów byłe Polski itp... Lwów powinien być Polski, rozmowy z Ukrainą o odzyskanie go mogłyby być prowadzone z Ukrainą ale co Ukraina robi tymczasem z Rosją to nie nasza sprawa. Tam powinien być komisarz europejskim a nie msz Niemiec...
Polska a Kresy Wschodnie łączą się m.in. polityką. Zachowanie polskości, czy odzyskanie tych ziem, walka o prawa mniejszości polskiej tam żyjącej itp itp są przesączone polityką. Apolityczny portal o Kresach to portal w którym opisywana jest fauna i flora (Lwów jest na styku paru różnych mini stref klimatycznych i jest duża mieszanka roślinno-zwierzęca z różnych zakątków europy), wygląd zabudowy. W serwisie pojawia się wiele wiadomości, sam nie wszystko czytam, proszę omijać tematy smoleńskie, inni chcą ej czytać, m.in ja.
@batwig na pewno dobrze, ze wyraza Pan swoje zdanie, zirytuwalem sie tylko nieco bo slysze ten argument na tym portalu po raz kolejny - a gleboko sie z nim nie zgadzam. Tak sie sklada, ze problemy wschodnie, czy mowiac po staremu kresowe, sa dla Polski priorytetowe i niestety wewnetrzna polityka tez tu sie liczy, wszak mamy partie rosyjska u wladzy :) sadze, iz materialy historyczne, galerie itp. sa dostatecznie wyraznie oddzielone od publicystyki czy wiadomosci na temat biezacych sprawe, nawigacja na stronie tez jest dobra, mozna tu czynic co dusza zapragnie :)
PO zdecydowanie przesadza, ale pamiętajmy, że PiS również czynił kroki w kierunkach, za które krytykuje się obecnie platformę (vide chęć zamykania stadionów, czy reakcja JE Zbigniewa Ziobry na porównanie JEJE Lecha i Jarosława Kaczyńskich do ziemniaków). Nie chodzi mi teraz o wybielanie platformy, tylko o zwrócenie uwagi na swego rodzaju symetrię.
Bardzo mi się nie podoba obrażanie głowy naszego kraju (bez względu na to z jakiej jest partii - podobne zdanie miałem gdy strumienie jadu lały się w kierunku śp. Lecha Kaczyńskiego) lecz mam wątpliwości, czy powinno być to penalizowane.
W sumie to się z Panem zgadzamy co do zasady. Napisał Pan bowiem: "nie mam niczego przeciwko tematom politycznym, jeśli tylko dotyczą kresów". Tylko tu znów różnica polega na diagnozie obecnej sytuacji. Uważamy, że jest już tak źle, że nie można się dłużej tej zasady trzymać, szczególnie w świetle demonstracji, z jaką mieliśmy do czynienia wczoraj - czyli wkroczeniem ABW o przysłowiowej 6 rano do mieszkania antyprezydenckiego blogera. Być może popadliśmy w obłęd, być może nic się szczególnego w naszym kraju nie dzieje, a wszystko odbywa się w granicach cywilizowanej gry politycznej, ale zmysły podpowiadają nam co innego.
Ujmę to inaczej - posłużę się przykładem informatyki: po portalach informatycznych spodziewam się tekstów poświęconych tej dziedzinie. Naturalnie jakieś odniesienia polityczne są nieuniknione (np. w kontekście zmian prawa dot. internetowej inwigilacji obywateli, cenzury czy praw autorskich), jednak mam nadzieję nie widzieć tam tekstów jednoznacznie i wyłącznie poświęconych polityce, bo nie są one według mnie miejscem na tego typu publicystykę.
W skrócie: nie mam niczego przeciwko tematom politycznym, jeśli tylko dotyczą kresów.
@Kijowski: Wyrażam swoje zdanie w/g mnie grzecznie i dość spokojnie i miałem nadzieję, że zostanie to odebrane raczej jako wskazówka czytelnika co można w portalu zmienić. Jestem dość aktywnym użytkownikiem różnych stron i zwykle opinie na temat tak funkcjonalności jak i treści są na nich mile widziane (choć - naturalnie - niekoniecznie wcielane w życie).
@batwig a mi sie podoba, ze Portal angazuje sie w biezace problemy, uciekanie do wlasnej niszy byloby tchorzostwem i wyrazem braku charakteru; w serwisie jest masa informacji o kresach, jesli nie lubi pan polityki moze smialo i bez problemu omijac takie materialy, psioczenie na kazdym kroku nie jest na pewno dla nikogo milym rozwiazaniem
Witam uprzejmie, i pozwolę sobie wyrazić stanowisko na jakim stoi redakcja. Po pierwsze nie podzielamy Pana diagnozy rzeczywistości. Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tym co się obecnie dzieje. Stanowisko i działania rządu w kwestii katastrofy smoleńskiej oraz działania opisane w powyższym tekście skłaniają nas ku stwierdzeniu, że na naszych oczach dokonuje się proces utraty resztek suwerenności połączony z białorutenizacją systemu rządów w Polsce. Po drugie portal nie jest apolityczny. Nie opowiadamy się po stronie żadnej partii, ale zdecydowanie opowiadamy się przeciwko partiom takim jak np. PO i SLD ponieważ uzasadnione naszym zdaniem podstawy do tego by sądzić, że obydwie nie działają w interesie naszego kraju. Nasza polityczność może się zatem Panu nie podobać, ale my uważamy ją za nasz obywatelski obowiązek. Oczywiście Pan może uznać to za sprzyjanie PiS, którego, jak zdążyliśmy się przekonać z Pana wpisów, bardzo Pan nie lubi. My również mamy wiele zastrzeżeń do tej partii, ale nasz osąd różni się od Pańskiego.
Zacząłem regularnie odwiedzać portal z nadzieją na informacje o kresach, o które trudno w prasie mainstreamowej - robienie z tej strony propagandowej przybudówki PiS zwyczajnie mnie odpycha. Takie teksty pasują mi do rzepy a nie tutaj, bo nie mają związku z zamierzoną (jak sądzę) tematyką portalu. Mam nadzieję czytać tu informacje dotyczące kresów (najlepiej pozbawione komentarzy politycznych). Włączanie się w wyimaginowany konflikt między PO i PiS, który według mnie służy tylko wmówieniu ludziom, że partie zasiadające w parlamencie różnią się między sobą w jakichś istotnych kwestiach, aby wyborcy sądzili, że głosując na którąkolwiek z nich cokolwiek zmienią.
Nie rozumiem. Gdzie ja użyłem argumentu ad personam? Obśmiałem tylko bagatelizowanie kwestii katastrofy smoleńskiej, bo tylko do tego się to nadaje. Są pewne rzeczy oczywiste, na których temat nie chce mi się dyskutować. Do takich rzeczy należy związek między stosunkiem POlskiego rządu do katastrofy smoleńskiej a kwestią suwerenności naszego państwa. Jeśli kolega uważa, że takiego związku nie ma, to ja przyznaję się, że zostałem pokonany. Nie mam argumentów.
Czyżby wyrzuty sumienia za nastroje antypolskie? A może ręka na zgodę, tylko czy za tym będą szły jakieś działania, czy wyłącznie nic nie kosztujące gesty polityczne ?
Ponoć argumentum ad personam jest objawem braku argumentów merytorycznych - czy zatem mam rozumieć ten wątek niniejszej rozmowy za skończony?
Wydaje mi się, że znacznie poważniejszym zagrożeniem naszej suwerenności jest nie takie a nie inne podejście PO do katastrofy smoleńskiej, tylko ratyfikacja Traktatu Lisbońskiego, co PiS uczyniła zarówno rękami parlamentarzystów jak i JE Lecha Kaczyńskiego.
"Można albo głosować na najgorszą z dobrych partii (czyli PiS)" PiS partią dobrą? O_o Jakież to zalety ma PiS poza tym, że przeciwstawia się (przynajmniej oficjalnie) PO? Przecież to takie same chorągiewki w które dmie wiatr sondaży jak pozostałe z bandy czworga...
jak Pan będziesz głosować na partię spoza parlamentu, to nadzieje wszelkie już Pan możesz porzucić. Paradne gesty w stylu głosowania na któryś z pokorwinowskich odprysków to ostatnia rzecz, której potrzebujemy. Można albo głosować na najgorszą z dobrych partii (czyli PiS), albo iść z kosą na Belweder. Można jeszcze ewentualnie wyjechać arbeiten lub też - już teraz z żalu i beznadziei się powiesić.
Hmm, jeśli kolega nie widzi związku, to już go pewnie nie zobaczy, a szkoda bo wydawał się być oczywisty. Ale może faktycznie Polska ma dziś ważniejsze problemy niż wyjaśnianie okoliczności śmierci jej prezydenta... Ostatecznie kogo to może obchodzić.
Działania władz w kwestii wyjaśniania tej katastrofy mogą budzić wątpliwości co do tego, czy je ona obchodzi - nie widzę tu związku z suwerennością Polski.
a jakże że dbamy, niektórzy nawet pomniniki krasnoarmiejcom chcą stawiać :) ta tendencja szczególnie się nasiliła gdy Miłościwie nam Panujący Car dał nam Bronka na prezydenta zamiast czarnych skrzynek :)
Można uważać, że sprawa katastrofy nie jest naszym najważniejszym problemem i można uważać, że jesteśmy całkowicie suwerennym krajem, ale niestety działania naszym władz w kwestii wyjaśniania tej katastrofy, budzą poważne wątpliwości, co do naszej suwerenności, więc od wyniku i sposobu rozwiązania sprawy katastrofy smoleńskiej zależy odpowiedź na pytanie: Czy jesteśmy krajem suwerennym? Tak więc sprawa katastrofy jest najważniejszym problemem Polski, o ile tylko uznajemy niepodległość naszej ojczyzny, za rzecz najważniejszą.
Chciałbym również dodać, że piszę to nie będąc zwolennikiem PiSu
Wyjaśnienie okoliczności wypadku TU154 NIE jest najważniejszym problemem dzisiejszej Polski - o wiele ważniejsze jest zmniejszenie obciążeń podatkowych, rozrośniętego aparatu urzędniczego i liczby regulacji.
Co do utraty suwerenności, to chyba cały klub PiS głosował za przyłączeniem Polski do UE 1-XII-2009. Za każdym razem, gdy w PiS jacyś ludzie zaczynają wypowiadać się w miarę rozsądnie, to okazuje się, że ich kariera w partii dość szybko się kończy, bo wódz nie lubi konkurencji.
Nie czarujmy się - PiS nie walczy o suwerenną Polskę, tylko szuka wroga wszędzie gdzie tylko może, żeby wódz miał z kim walczyć.
Jak wiemy na świecie gdzie panują wymienione systemy nie panuje totalna władza jednostki. Rosja, Francja, Niemcy, USA, Hiszpania to są państwa gdzie jest system prezydencki lub kanclerski i całkiem nieźle im idzie, no może bez Hiszpanii. Przynajmniej kierunek polityki idzie w jedną stronę, a nie rozrywany jest przez animozje. Cała reszta demokratycznych instytucji razem z konstytucją ma za zadanie pilnować naszego "naczelnika". I kadencja minimum 5 lat.
Jeszcze są tacy, co wierzą, ale Ci w Rosji widocznie nie słyszeli jeszcze, że "kto chce zachować swoje życie, straci je". Jak dla mnie to wystarczające będzie 106 lat, które chcę chodzić po tym świecie, a dłużej to już chyba nie bardzo by mi się chciało, ewentualnie zamienił bym to na jakieś krótsze życie, ale zakończone śmiercią bohatera, oczywiście w stanie łaski, żeby od razu trafić na służbę w Wojsku Niebieskim.
Tyle kasy na kontach a tu trzeba będzie i tak iść do piachu. Nie dziwota, że ludzie kombinują jak mogą. Czasem to wygląda jak tragifarsa, ale co zrobić. Dziwi zwłaszcza, że ludzie uważający się za wierzących tak się łaszczą na "długie życie". Ja tam mam już dawno sprawdzony lek pozwalający na nieśmiertelność. Ale kto by tam dziś wierzył w Sakramenty...
Coś jest na rzeczy. Również wolę nieporadny PiS, który chce suwerennej Polski niż ładnie wyglądające PO i SLD przydupasów Rosjii. Michnik/a na prawde Szechter cos przeczuwa i zaczyna mobilizować swoich czytelników bo boi się suwerennej Polski. Polecam stronę:
Różnica między PiSem a PO rzeczywiście sprowadza się do wyjaśnienia okoliczności "wypadku" TU154. Tyle tylko, że wyjaśnienie owych okoliczności, jest właśnie najważniejszym problemem dzisiejszej Polski. Może Pan nienawidzieć PiSu z całego serca, gardzić nim itd, ale jednego nie może Pan mu odmówić, że na swój nieporadny sposób chce suwerennej Polski. Może Pan to samo powiedzieć o Donaldzie Tusku et consortes?
Od wielu lat zajmuję się historią Kresów i walk AK na tych terenach.Niezrozumiałe jest dla mnie stanowisko,, naszej dyplomacji" w świetle udokumentowanych faktów zbrodni popełnionych przez Ukraińców i wprost żebranie na kolanach o pojednanie,i wybaczenie.Zrozumiałym byłoby gdyby nasz Sejm w stosownych uchwałach wskazał wszystkie zbrodnie i dopiero po przyznaniu strony Ukraińskiej do tych czynów.Zrozumiałym byłby akt dobrej woli z naszej strony i wyciągnięcie ręki do zgody.Wszak nasz naród ma tradycje tolerancji w stosunku do przeciwnika.
Dziękuję za poniesiony trud przy redagowaniu tej pracy.
Zanikanie Polskości tych ziem jest też wynikiem braku polityki naszego państwa wobec tych problemów brak atrakcyjnego programu przyciągającego młodych ludzi do polskości i identyfikowania się z nią.Polityka pojednania bez mechanizmu rozliczenia i zagwarantowania odpowiedniego statusu naszym rodakom jest polityką stojącą na pograniczu zdrady narodowej.Całowanie po rękach w której tkwi nóż jest bardzo niebezpieczne możę doprowadzić do poderżnięcia gardła ,nie wolno padać na kolana.
Niezwykle trafna ocena braku polityki wobec naszych wschodnich sąsiadów w dodatku całkowita zdrada interesów narodowych i naszych rodaków na kresach wschodnich.Objawiających się brakiem szacunku dla POLSKI ze strony wszystkich.Ostatnie działania na Litwie,Białorusi,Ukrainie. w zamian dostajemy z UE sygnały że nie mamy poparcia z jej strony bo sami nie wiemy co chcemy.
Czy to nie on przyjął obywatelstwo litewskie gdy po 28.10.1030 sowieci oddali miasto Litwinom? Czy to nie on pisał w latacgh Stalinowskich że Polska powinna być włączona do ZSRR jak Ukraina i Białoruś? Gdzie zawiał wiatr, gdzie co mu się opłacało tak robił... żal
Jaki Polak taka opinia o kraju przodków
Upłynęło 3 miesiące od daty wysłania tego listu ciekawi mnie czy KRRiT ustosunkowała się do tej petycji
Coraz większa przepaść pomiędzy Polakami a Ukraińcami. Paradoksalnie chyba za prezydentury Kuczmy relacje mogły wyglądać w miarę poprawnie.
Rosja przekazała Krym Ukrainie w 300 rocznicę ugody perejasławskiej w 1954 roku. Krym jest Ukrainy, choć wolałbym aby powrócili tam wypędzeni Tatarzy i stworzyli Chanat Krymski czy coś co tam będą chcieli.
MFW służy do wykańczania krajów kredytami, niech Białoruś bierze... wyjdzie im to bokiem bardziej niż zaciśnięcie pasa i reformy.
Ogólnie to ten Chodorkowski to podobno też bandyta oligarcha był, ale się poczuł za pewnie i wyszedł poza szereg. Niech się bandyci nawzajem zjadają, to akurat mi nie przeszkadza...
Bardzo fajny materiał. Przeczytałem wszystkie trzy części i z niecierpliwością czekam na następne.
Może i dodają ale zyskają na ty procederze. omijają sankcję światowych organizacji i uzależniają Phenian od swoich surowców. Jakiś czas to potrwa i Korea Północna będzie robiła to co powie Moskwa.
Moim zdaniem jest taka możliwość. Polska musi tylko zrozumieć, że ma względem swojej mniejszości na Kresach jakieś powinności. Jako naród w kwestii kresowej zawsze wykazywaliśmy zaskakujący brak solidarności. Dokładnie tak samo było przed wojną. Spokojnie patrzyliśmy jak naszych rodaków najpierw głodzą później, później mordują lub wywożą na białe niedźwiedzie. Nie ma chyba większego grzechu w naszej historii niż oddanie bolszewikom Kresów - a właśnie tak było - oddaliśmy naszą ojczyznę wraz zamieszkującymi ją rodakami na pastwę bolszewizmu. Dziś kiedy Polakom tam mieszkającym zagraża już tylko wynarodowienie, mamy ich oczywiście w jeszcze głębszym poważaniu.
serce boli, czy jest możliwość powrotu do normalności na ziemiach nam bliskich?
Dokładnie, ja też chcę o tym czytać! Nie pozwólmy zmienić Kresów w muzealny eksponat. Kresy są zagadnieniem politycznym. Nie pozwólmy zamienić ich w domenę zdziecinniałych, sentymentalnych pensjonariuszek (z całym szacunkiem dla tych ostatnich). Nie ma co ukrywać, że Kresy niosą ze sobą wielki emocjonalny ładunek, ale właśnie dlatego, że są polityczne, że nas - Polaków - konstytuują jako wspólnotę polityczną. Pozdrawiam redakcję i wszystkich czytelników!
Ministra Polski i Rosji rozumiem, Niemiec? A co on ma do Kaliningradu? Ziemia rosyjska. To tak jakby teraz Rosja namawia Ukrainę do integracji (lub cokolwiek) z Rosją i my byśmy się cisnęli do negocjacji jako że Lwów byłe Polski itp... Lwów powinien być Polski, rozmowy z Ukrainą o odzyskanie go mogłyby być prowadzone z Ukrainą ale co Ukraina robi tymczasem z Rosją to nie nasza sprawa. Tam powinien być komisarz europejskim a nie msz Niemiec...
Polska a Kresy Wschodnie łączą się m.in. polityką. Zachowanie polskości, czy odzyskanie tych ziem, walka o prawa mniejszości polskiej tam żyjącej itp itp są przesączone polityką. Apolityczny portal o Kresach to portal w którym opisywana jest fauna i flora (Lwów jest na styku paru różnych mini stref klimatycznych i jest duża mieszanka roślinno-zwierzęca z różnych zakątków europy), wygląd zabudowy. W serwisie pojawia się wiele wiadomości, sam nie wszystko czytam, proszę omijać tematy smoleńskie, inni chcą ej czytać, m.in ja.
@batwig na pewno dobrze, ze wyraza Pan swoje zdanie, zirytuwalem sie tylko nieco bo slysze ten argument na tym portalu po raz kolejny - a gleboko sie z nim nie zgadzam. Tak sie sklada, ze problemy wschodnie, czy mowiac po staremu kresowe, sa dla Polski priorytetowe i niestety wewnetrzna polityka tez tu sie liczy, wszak mamy partie rosyjska u wladzy :) sadze, iz materialy historyczne, galerie itp. sa dostatecznie wyraznie oddzielone od publicystyki czy wiadomosci na temat biezacych sprawe, nawigacja na stronie tez jest dobra, mozna tu czynic co dusza zapragnie :)
PO zdecydowanie przesadza, ale pamiętajmy, że PiS również czynił kroki w kierunkach, za które krytykuje się obecnie platformę (vide chęć zamykania stadionów, czy reakcja JE Zbigniewa Ziobry na porównanie JEJE Lecha i Jarosława Kaczyńskich do ziemniaków). Nie chodzi mi teraz o wybielanie platformy, tylko o zwrócenie uwagi na swego rodzaju symetrię.
Bardzo mi się nie podoba obrażanie głowy naszego kraju (bez względu na to z jakiej jest partii - podobne zdanie miałem gdy strumienie jadu lały się w kierunku śp. Lecha Kaczyńskiego) lecz mam wątpliwości, czy powinno być to penalizowane.
W sumie to się z Panem zgadzamy co do zasady. Napisał Pan bowiem: "nie mam niczego przeciwko tematom politycznym, jeśli tylko dotyczą kresów". Tylko tu znów różnica polega na diagnozie obecnej sytuacji. Uważamy, że jest już tak źle, że nie można się dłużej tej zasady trzymać, szczególnie w świetle demonstracji, z jaką mieliśmy do czynienia wczoraj - czyli wkroczeniem ABW o przysłowiowej 6 rano do mieszkania antyprezydenckiego blogera. Być może popadliśmy w obłęd, być może nic się szczególnego w naszym kraju nie dzieje, a wszystko odbywa się w granicach cywilizowanej gry politycznej, ale zmysły podpowiadają nam co innego.
Ujmę to inaczej - posłużę się przykładem informatyki: po portalach informatycznych spodziewam się tekstów poświęconych tej dziedzinie. Naturalnie jakieś odniesienia polityczne są nieuniknione (np. w kontekście zmian prawa dot. internetowej inwigilacji obywateli, cenzury czy praw autorskich), jednak mam nadzieję nie widzieć tam tekstów jednoznacznie i wyłącznie poświęconych polityce, bo nie są one według mnie miejscem na tego typu publicystykę.
W skrócie: nie mam niczego przeciwko tematom politycznym, jeśli tylko dotyczą kresów.
@Kijowski: Wyrażam swoje zdanie w/g mnie grzecznie i dość spokojnie i miałem nadzieję, że zostanie to odebrane raczej jako wskazówka czytelnika co można w portalu zmienić. Jestem dość aktywnym użytkownikiem różnych stron i zwykle opinie na temat tak funkcjonalności jak i treści są na nich mile widziane (choć - naturalnie - niekoniecznie wcielane w życie).
@batwig a mi sie podoba, ze Portal angazuje sie w biezace problemy, uciekanie do wlasnej niszy byloby tchorzostwem i wyrazem braku charakteru; w serwisie jest masa informacji o kresach, jesli nie lubi pan polityki moze smialo i bez problemu omijac takie materialy, psioczenie na kazdym kroku nie jest na pewno dla nikogo milym rozwiazaniem
Witam uprzejmie, i pozwolę sobie wyrazić stanowisko na jakim stoi redakcja. Po pierwsze nie podzielamy Pana diagnozy rzeczywistości. Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tym co się obecnie dzieje. Stanowisko i działania rządu w kwestii katastrofy smoleńskiej oraz działania opisane w powyższym tekście skłaniają nas ku stwierdzeniu, że na naszych oczach dokonuje się proces utraty resztek suwerenności połączony z białorutenizacją systemu rządów w Polsce. Po drugie portal nie jest apolityczny. Nie opowiadamy się po stronie żadnej partii, ale zdecydowanie opowiadamy się przeciwko partiom takim jak np. PO i SLD ponieważ uzasadnione naszym zdaniem podstawy do tego by sądzić, że obydwie nie działają w interesie naszego kraju. Nasza polityczność może się zatem Panu nie podobać, ale my uważamy ją za nasz obywatelski obowiązek. Oczywiście Pan może uznać to za sprzyjanie PiS, którego, jak zdążyliśmy się przekonać z Pana wpisów, bardzo Pan nie lubi. My również mamy wiele zastrzeżeń do tej partii, ale nasz osąd różni się od Pańskiego.
Zacząłem regularnie odwiedzać portal z nadzieją na informacje o kresach, o które trudno w prasie mainstreamowej - robienie z tej strony propagandowej przybudówki PiS zwyczajnie mnie odpycha. Takie teksty pasują mi do rzepy a nie tutaj, bo nie mają związku z zamierzoną (jak sądzę) tematyką portalu. Mam nadzieję czytać tu informacje dotyczące kresów (najlepiej pozbawione komentarzy politycznych). Włączanie się w wyimaginowany konflikt między PO i PiS, który według mnie służy tylko wmówieniu ludziom, że partie zasiadające w parlamencie różnią się między sobą w jakichś istotnych kwestiach, aby wyborcy sądzili, że głosując na którąkolwiek z nich cokolwiek zmienią.
Chciałem być harcerzem ale kolega, który nim jest powiedział mi, że się nie nadaję:/ To była dla mnie cegła prosto w twarz.
Nie rozumiem. Gdzie ja użyłem argumentu ad personam? Obśmiałem tylko bagatelizowanie kwestii katastrofy smoleńskiej, bo tylko do tego się to nadaje. Są pewne rzeczy oczywiste, na których temat nie chce mi się dyskutować. Do takich rzeczy należy związek między stosunkiem POlskiego rządu do katastrofy smoleńskiej a kwestią suwerenności naszego państwa. Jeśli kolega uważa, że takiego związku nie ma, to ja przyznaję się, że zostałem pokonany. Nie mam argumentów.
Czyżby wyrzuty sumienia za nastroje antypolskie? A może ręka na zgodę, tylko czy za tym będą szły jakieś działania, czy wyłącznie nic nie kosztujące gesty polityczne ?
Ponoć argumentum ad personam jest objawem braku argumentów merytorycznych - czy zatem mam rozumieć ten wątek niniejszej rozmowy za skończony?
Wydaje mi się, że znacznie poważniejszym zagrożeniem naszej suwerenności jest nie takie a nie inne podejście PO do katastrofy smoleńskiej, tylko ratyfikacja Traktatu Lisbońskiego, co PiS uczyniła zarówno rękami parlamentarzystów jak i JE Lecha Kaczyńskiego.
"Można albo głosować na najgorszą z dobrych partii (czyli PiS)" PiS partią dobrą? O_o Jakież to zalety ma PiS poza tym, że przeciwstawia się (przynajmniej oficjalnie) PO? Przecież to takie same chorągiewki w które dmie wiatr sondaży jak pozostałe z bandy czworga...
batwing: 17.05.2011 13:44
"Ja naprawdę nie widzę na czym [ ] polega podział między PiS a PO"
Takiemu to dobrze, zagłosuje na SLD :)
dodają paliwa totalitarnej maszynerii...
jak Pan będziesz głosować na partię spoza parlamentu, to nadzieje wszelkie już Pan możesz porzucić. Paradne gesty w stylu głosowania na któryś z pokorwinowskich odprysków to ostatnia rzecz, której potrzebujemy. Można albo głosować na najgorszą z dobrych partii (czyli PiS), albo iść z kosą na Belweder. Można jeszcze ewentualnie wyjechać arbeiten lub też - już teraz z żalu i beznadziei się powiesić.
Hmm, jeśli kolega nie widzi związku, to już go pewnie nie zobaczy, a szkoda bo wydawał się być oczywisty. Ale może faktycznie Polska ma dziś ważniejsze problemy niż wyjaśnianie okoliczności śmierci jej prezydenta... Ostatecznie kogo to może obchodzić.
kurde miało być w tymi miejscu:
O jakiej partii mowa jeśli można wiedzieć ?
o jakiej partii mowa jeśli można wiedzieć ?
Działania władz w kwestii wyjaśniania tej katastrofy mogą budzić wątpliwości co do tego, czy je ona obchodzi - nie widzę tu związku z suwerennością Polski.
Ja wolę wybrać partię spoza parlamentu, aby mieć nadzieję na jakąś prawdziwą zmianę.
a jakże że dbamy, niektórzy nawet pomniniki krasnoarmiejcom chcą stawiać :) ta tendencja szczególnie się nasiliła gdy Miłościwie nam Panujący Car dał nam Bronka na prezydenta zamiast czarnych skrzynek :)
Można uważać, że sprawa katastrofy nie jest naszym najważniejszym problemem i można uważać, że jesteśmy całkowicie suwerennym krajem, ale niestety działania naszym władz w kwestii wyjaśniania tej katastrofy, budzą poważne wątpliwości, co do naszej suwerenności, więc od wyniku i sposobu rozwiązania sprawy katastrofy smoleńskiej zależy odpowiedź na pytanie: Czy jesteśmy krajem suwerennym? Tak więc sprawa katastrofy jest najważniejszym problemem Polski, o ile tylko uznajemy niepodległość naszej ojczyzny, za rzecz najważniejszą.
Chciałbym również dodać, że piszę to nie będąc zwolennikiem PiSu
Wyjaśnienie okoliczności wypadku TU154 NIE jest najważniejszym problemem dzisiejszej Polski - o wiele ważniejsze jest zmniejszenie obciążeń podatkowych, rozrośniętego aparatu urzędniczego i liczby regulacji.
Co do utraty suwerenności, to chyba cały klub PiS głosował za przyłączeniem Polski do UE 1-XII-2009. Za każdym razem, gdy w PiS jacyś ludzie zaczynają wypowiadać się w miarę rozsądnie, to okazuje się, że ich kariera w partii dość szybko się kończy, bo wódz nie lubi konkurencji.
Nie czarujmy się - PiS nie walczy o suwerenną Polskę, tylko szuka wroga wszędzie gdzie tylko może, żeby wódz miał z kim walczyć.
Jak wiemy na świecie gdzie panują wymienione systemy nie panuje totalna władza jednostki. Rosja, Francja, Niemcy, USA, Hiszpania to są państwa gdzie jest system prezydencki lub kanclerski i całkiem nieźle im idzie, no może bez Hiszpanii. Przynajmniej kierunek polityki idzie w jedną stronę, a nie rozrywany jest przez animozje. Cała reszta demokratycznych instytucji razem z konstytucją ma za zadanie pilnować naszego "naczelnika". I kadencja minimum 5 lat.
Słonik! Chcesz w niewolę absolutum dominium się oddać?
Jestem zdziwiony i dzięki za tą informację. niestety nadal nie zmienia mojego stanowiska, że w Polsce lepszy był by system prezydencki lub kanclerski.
Wiadomo, że nikomu w sumienie nie ma co zaglądać i wyręczać Pana Boga. Ile pożyjemy to już się okaże. 106 lat to nieźle, byle w zdrowiu :-)
Jeszcze są tacy, co wierzą, ale Ci w Rosji widocznie nie słyszeli jeszcze, że "kto chce zachować swoje życie, straci je". Jak dla mnie to wystarczające będzie 106 lat, które chcę chodzić po tym świecie, a dłużej to już chyba nie bardzo by mi się chciało, ewentualnie zamienił bym to na jakieś krótsze życie, ale zakończone śmiercią bohatera, oczywiście w stanie łaski, żeby od razu trafić na służbę w Wojsku Niebieskim.
Tyle kasy na kontach a tu trzeba będzie i tak iść do piachu. Nie dziwota, że ludzie kombinują jak mogą. Czasem to wygląda jak tragifarsa, ale co zrobić. Dziwi zwłaszcza, że ludzie uważający się za wierzących tak się łaszczą na "długie życie". Ja tam mam już dawno sprawdzony lek pozwalający na nieśmiertelność. Ale kto by tam dziś wierzył w Sakramenty...
Dokładnie, najpierw odzyskajmy Polskę, a później będziemy się z PiSem targować o co chcemy.
Coś jest na rzeczy. Również wolę nieporadny PiS, który chce suwerennej Polski niż ładnie wyglądające PO i SLD przydupasów Rosjii. Michnik/a na prawde Szechter cos przeczuwa i zaczyna mobilizować swoich czytelników bo boi się suwerennej Polski. Polecam stronę:
SZECHTERIADA.ORG
Różnica między PiSem a PO rzeczywiście sprowadza się do wyjaśnienia okoliczności "wypadku" TU154. Tyle tylko, że wyjaśnienie owych okoliczności, jest właśnie najważniejszym problemem dzisiejszej Polski. Może Pan nienawidzieć PiSu z całego serca, gardzić nim itd, ale jednego nie może Pan mu odmówić, że na swój nieporadny sposób chce suwerennej Polski. Może Pan to samo powiedzieć o Donaldzie Tusku et consortes?