• A politycy w Polsce dalej myślą, że nacjonalizm na Litwie to tylko marginalna grupa anonimowych osób. Mam nadzieję, że w końcu dotrze do rycerskich zakutych łbów polityków obecnego Sejmu, że to w większości szowiniści i polonofobii rządzą na Litwie i wszelkie ustępstwa oraz brak zdecydowanej reakcji wobec ich skandalicznych działań powoduje skutek odwrotny od zamierzonego. Poklepywanie po plecach, uśmiechy i łapka łapka pomiędzy B. Komorowskim i Darią Grzybowską (czy jak jej tam) niczego nie zmieni! Czas na pobudkę i zmianę w polityce zagranicznej bo rząd który nie potrafi zadbać o prawa swojej mniejszości jest żałosny!

  • Całą swoją państwowość niech przeniosą w wirtualny świat Internetu, budie tak lepiej :)

  • Kiedyś czytałem że na Białorusi część zawiedzonego państwem społeczeństwa zaczyna się identyfikować z WKL i narodowością litewską. Litwie się chyba marzy lituanizacja zapatrzonych w "zachód" Białorusinów. W końcu na ich terytorium będą przebywać prawdziwi Białorusini oprócz "Polaków" których często nazywają spolonizowanych/katolickich Białorusinów.

  • jumanyga 28 June 2011, 14:59 Całe Wilno dyskutuje o Miłoszu?

    "Jest pod bokiem najciekawszy kraj świata - ZSRR"- pisał i wygłaszał w podobnym duchu pogadanki - agitki komunistyczne w wileńskim radiu, żądające m.in. przyłączenia Polski do Związku Sowieckiego, za co został zwolniony z pracy z tej rozgłośni. Dziś ten bolszewik zgłosiłby się do Litwy aby stworzyć NKWD rozwiązujące kwestię Polską na Litwie...

  • Zabawne jest to że panicznie boją się Polinizacji i nie chcieli wejść z nami w unię/federację. A weszli do UE, zachód ich zjada kulturowo (nas też!), zmniejsza się ich liczba i 60% Litwinów chciało by wyjechać na zachód... Boją się Polonizacji ale europeizacji już nie... dziwne.

  • Zgadzam się, ale proszę się nie dziwić, że ta kobieta takie głupoty wygaduje skoro jest nie poinformowana (a może doskonale zdaje sobie z tego sprawę) o fakcie, że Litwa po I wojnie była odbudowana nie jako państwo historyczne tylko narodowościowe a tym samym na pewnych terenach dzisiejszej Litwy to Litwini byli mniejszością (w przedwojennym Wilnie 1% ludności to Litwini) a po za tym, to ziemie należące do II RP weszły w skład Litwy z nadania sowietów po zakończeniu II wojny więc to chyba zwykły idiotyzm twierdzić, że Polacy są tam ludnością napływową.

  • Dla Litwinów byliśmy i jesteśmy zagrożeniem takim samym jak sowieci i tak nas traktują, a to całe gadanie o pięknej historii i wspólnych celach jest śmieszne. Przecież oni nas tak kiwają od wielu lat (tylko mi nie tłumaczcie, że od momentu podpisania traktatu w 1994 r. nie mieli czasu na wprowadzenie zapisanych w nim praw mniejszości itp), tylko, że teraz robią to już bezczelnie i w chamski sposób a rządy ostatnich lat lansują wizję o przyjaźni. Nie nawołuję do "wodzu prowadź na Kowno" ale stanowczych kroków mających na celu wyegzekwowanie podpisanych między państwowych zobowiązań, a pozostawienie samej sobie mniejszości polskiej na Litwie traktuję za przejaw słabości naszego państwa. W tym kontekście nie dawną wypowiedź rzecznika rządu (niejakiego Grasia) ..."że to nie nasz problem, tylko Litwy problem z jej obywatelami.." uważam za skandal i totalną kompromitację tego osobnika.

  • To proste, w razie zarzutu ze strony Polskiej o braku informacji w innym języku (polskim) powiedzą, że informacja jest podana w dwóch językach. Chodzi o to, aby tylko nie była ona po polsku. Tak samo jak jest na Rossie, jest tabliczka po litewsku i angielsku pomimo, że to Polski cmentarz.

  • "ablicy pamiątkowej w dwóch językach - po litewsku i po łacinie". Po łacinie? Kto to będzie czytał? Sarmaci?

  • Niech się skupią na upamiętnianiu w Brześciu defilady zwyciężców 22 września. Merkel i Miedwiediew chętnie się spotkają.

  • "permanentnie" czemu nie użył słowa "konstantnie"... wymyślają słowa że aż głowa boli.

  • To napewno tylko tam jest pełno kanapowych partyjek brak realnej siły

  • Jerzy Buzek powiedział w Brukseli: "trzeba zrobić wszystko, by rozwiązać problem mniejszości Polaków na Litwie(...)" Jedna odpowiedź się nasuwa-autonomia wileńszczyzny.

  • Bardzo dobrze zrobiły polskie firmy sponsorując TV. Pokazali, że są gotowi do współpracy biznesowej, ale zacofani litwini to nie są normalni ludzie. Wycofanie słuszne, ale najlepiej gdyby Polacy bojkotowali wszystkie produkty z Litwy. Brak pieniędzy od sąsiada zmusi ich jeszcze do poszanowania praw litewskich Polaków i wzajemnego szacunku.

  • To dało by się zrobić, pytanie tylko o metodę jaką chcemy je odzyskać. Nie mniej jednak należało by się pospieszyć dlatego też proponuję następujące terminy:
    - wakacje 2012 - wszak nasi kibole stanowią dość liczne oddziały zaciężne
    - i dla tych co nie zdążą na EURO to jesień 2021- tak na 400-lecie Chocimia, a może i na Ukrainie pojawił by się do tego czasu jakiś nowy ataman Sahajdaczny chętny do współpracy z Polską :)

  • Po prawej ;)

  • Termin likwidacji nie jest istotny ważne żeby kresy przy tej okazji wróciły do macierzy.

  • W chwili obecnej jest potrzebna trzecia siła poza PO i PiS tylko gdzie jej szukać???

  • Jeśli nie będziemy żądać szacunku w tych kwestiach nikt nie będzie szanować nas i w innych.Litwa Białoruś i Ukraina muszą zrozumieć że mamy prawo i obowiązek twardo bronić wprost z brutalną siłą naszych rodaków.Ten świat jest tak urządzony że liczy się siła a nie takie ględzenie jak ostatnio premiera.Cała polityka zagraniczna naszego rządu stoi na pograniczu zdrady narodowej.Przychylam się do opinii że jest o stan umysłowości (bezmyślności) ,,naszych " dyplomatołów.

  • Może i masz racje Simonie. Dziwi mnie osobiście cala ta sprawa bo ukochana przez liczne narody i filozofów oświecenia caryca Katarzyna II zlikwidowała Sicz Zaporoską w 1775 roku. Tak sobie pomyślałem, że idąc Twoim przekornym tropem to Ukrainie dużo czasu nie zostało:P

  • To prawda, że trudno coś takiego znaleźć. Ale mnie osobiście niepokoi ten fragment wypowiedzi profesora Nowaka, w którym mówi on o geopolitycznym uzasadnieniu marginalizacji kwestii mniejszości w polityce zagranicznej. Pisze: "musimy składać tę ludność na ołtarzu pojednania polsko-ukraińskiego czy polsko-litewskiego." Ciekaw jestem, czy to są jego własne poglądy, czy tylko referuje stan faktyczny umysłowości naszych "dyplomatów".

  • Można zrozumieć i wybaczyć jeden incydent ale jeśli widać celową robotę zmierzającą do planowego zacierania śladów polskiej obecności na Wileńszczyżnie to czas najwyższy wyciągnąć z tego odpowiednie konsekwencje,a nie skomleć jak kopnięty piesek co niejszym czyni premier 40 miln narodu.

  • Czy ten Rząd i ta partia zrobiła cokolwiek dobrego dla POLSKI.?

  • A czemu by nie spojrzeć na to trochę przekornie: Nieco po Beresteczku kozacy uciekli w poddaństwo car, a obecne władze Ukrainy uważają to za dobry wzorzec do naśladowania i dlatego podają swoim obywatelom jako przykład i drogowskaz.

  • Może dlatego że wygrywając tą bitwę w sensie militarnym nie potrafiliśmy wykorzystać jej dla celów pokojowych i politycznych.Jak zresztą w dalszych naszych dziejach wygrywając bitwy nie umiemy wygrać pokoju.

  • Nie wiem dlaczego mają akurat rocznicę tej bitwy świętować skoro ją przegrali. Podczas tego samego powstania znalazły by się bitwy bardziej odpowiednie do świętowania dla Ukrainy.

  • To, że Stalin pomagał III Rzeszy nie ulega żadnym wątpliwościom. Wojna pomiędzy Niemcami, a ZSRR była pewna i to już w 40 roku, bo właśnie w tym czasie Adolf Hitler podpisał Plan Barbarossa. Gdy doszło do ataku na ZSRR Stalin był zupełnie zaskoczony tą sytuacją. Mimo ostrzeżeń jakie wysyłali do Moskwy Brytyjczycy oraz radziecki agent w Japonii Stalin nie przygotował swojej armii do działań obronnych i nie chciał wierzyć, że Hitler odważy się tak szybko zaatakować. Początkowe klęski Armii Czerwonej między innymi spowodowane były nie przygotowaniem do obrony lecz do ataku. Gdyby nie zachodnia pomoc dal ZSRR przysyłana już od 41 i sroga zima to nie wiadomo jak potoczyły by się losy europejskiej części ZSRR.

  • Suworow pisze bardzo ciekawe rzeczy, ale ilekroć pytałem o niego Rosjan (studentów historii!), to mówili, że to nie jest naukowiec, że używa sensacyjnych argumentów, nie daje dowodów w źródłach itd.
    Jakby nie oceniać tamtych wydarzeń, to jest już chyba pewne, że do 1943 roku wojna musiała wybuchnąć, pozostawała tylko wątpliwość, kto kogo pierwszy capnie

  • Tego Pana wnioski i dowody są całkiem przekonywujące. Widziałem film dokumentalny na TVP Historia ostatnio film "OD DEFILADY ZWYCIĘZCÓW DO EKSTERMINACJI POLAKÓW". Można obejrzeć cały ten program na YT. Ciekawy materiał.

  • Pan Landsbergis jak tylko miał swoja potrzebę polityczną, to szukał wsparcia głównie w Polsce i okazywało się, że pięknie włada naszym językiem. Natomiast podczas wyborów samorządowych w niepodległej Litwie, szczególnie tych paru ostatnich, starał się działać wszelkimi sposobami, aby rozbić jedność Polaków dominujących jako grupa narodowościowa w rejonie wileńskim i solecznickim. Podobnie działa antypolsko w sprawach zwrotu ziemi jej prawowitym właścicielom i reformie oświaty. Ten pan co innego mówi w wywiadach do naszych mediów i jak przyjeżdża do Polski, a co innego mówi i czyni na Litwie.

  • lipinski 23 June 2011, 10:56 Zburzyć Galicję!

    Oni mają już gotową odpowiedź, na taki zarzut: naród ukraiński siedzi na swojej ziemi co najmniej od późnego neolitu ;)

  • hetmanski 22 June 2011, 20:15 Zburzyć Galicję!

    Czy oni nie zdają sobie że twierdzenie o 1000 letniej okupacji stawia pod znakiem zapytania ich wszelkie roszczenia do tych ziem?

  • hetmanski 20 June 2011, 18:57 9 głównych błedów mieszkańców Galicji

    Spotkałem wiele określeń mieszkańcow Kresów wschodnich ale pojęcie Galicjanie kreuje jakąś nową nację.

  • Loreta Zakarevicziene dodała, że ma wrażenie, iż Polacy mieszkający na Litwie nie są obywatelami Litwy. "Są Rosjanie, Białorusini, Żydzi, ale oni są bardziej litewskimi obywatelami aniżeli litewscy Polacy” - powiedziała ambasador Zakarevicziene.Takie proste rozwiązanie ,Wystarczy zwrócić Polsce te tereny które przejęli i w 1939 r i przenieś stolicę do Kowna.To oni sa ludnością napływową na tych terenach.i to oni powinni być lojalni.

  • Na litość Boską to przecież śmierdzi zdradą narodową ,Jeśli nie szanujemy się sami jak wymagać szacunku od innych?

  • Przestaję rozumieć stanowisko Polskich władz,Czy w końcu Polacy na litwie maja status mniejszości narodowej czy nie maja? Kto w sposób zdecydowany powinien podjąć konkretne kroki w celu realizacji tych uprawnień?

  • Nihil nowi

  • lipinski 18 June 2011, 09:10 Pilaw turecki

    Cały czas zabiegamy o takie pieniądze, ale póki co kulinaria nie były priorytetem. Kto wie z resztą, może popełnialiśmy błąd. W każdym razie mogę obiecać, że wymienione, przez Pana firmy (jak i parę innych) będą przez nas molestowane ;)

  • bob 17 June 2011, 18:10 Pilaw turecki

    jak czekają to się raczej nie doczekają .... może tak wysłać ofertę objęcia patronatu nad tym działem przez jakąś firmę typu Kamis, Prymat, Krakowski Kredens, Develey, Bakaland ...itd z informacjami o stronie ilości fanów na "fejsie" ( to chyba bardzo ważne dla działów marketingu teraz ) itd i oczywiście trzeba by ponękać telefonicznie te działy bo tam lenie jak już mają budżet reklamowy rozplanowany to im się nie bardzo chce zmieniać a dwa masę pseudo wydawnictw branżowych je nęka ..ale zawsze mają wolne środki zostawione ..zresztą pewnie Państwo wiedzą lepiej jak to przygotować.

  • lipinski 17 June 2011, 07:23 Pilaw turecki

    ;) Niby racja, ale Smacznekresy wciąż czekają na swojego inwestora. Póki co tylko z rzadka dodajemy przepisy ze starych książek kucharskich...

  • bob 16 June 2011, 23:31 Pilaw turecki

    wygląda super .... może kiedyś przetestuje ps. a może czasami właśnie takie lekkie ( chodź może baranina jest dosłownie to ciężko strawna) watki wrzucilibyście na fejsa plis plis plis ;))

  • Nie mogę w to uwierzyć ale ... Radosław dobrze mówi...

  • lipinski 15 June 2011, 20:31 Porozumienie jest możliwe

    To na prawdę bardzo miłe i krzepiące, że mamy takich wiernych czytelników jak Pan ;)

  • lipinski 15 June 2011, 20:24 Porozumienie jest możliwe

    Dziękuję za miłe słowa w imieniu całej redakcji portalu, ale tak na prawdę, to ja tylko redaguję teksty autorów takich jak Marek Koprowski, Zdzisław Skrok, Jacek Kowalski i innych ;) Jak do tej pory Kresy.pl jak coś mają, to publikują ;) Staramy się niczego nie chomikować.

  • hetmanski 15 June 2011, 20:03 Porozumienie jest możliwe

    Przy ich niewielkiej ilości i ogólnym negatywnym nastawieniu znakomitej większości Ukraińców do Polski nie jest pewne jak by się zachowali w przypadku niespodziewanych zmian geopolitycznych i jaki podjęli działania.Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem wszystkie Pańskie publikacje na tym portalu .W związku z tym mam pytanie czy istnieje możliwość zapoznania się z innymi Pańskimi Opracowaniami. Może na prywatny adres e mail mógłby Pan podać jakieś odnośniki gdzie ich szukać.?

  • lipinski 14 June 2011, 08:41 Porozumienie jest możliwe

    Ale nie ma za co. Ja nie pisałem, że to nie jest krzyk na puszczy. Tym większą sympatię wzbudzają te postacie.

  • hetmanski 14 June 2011, 08:35 Porozumienie jest możliwe

    Przepraszam bardzo ale to jest krzyk na puszczy ich głos jest niesłyszalny i nie wnosi prawie nic do problemu spojrzenia na Polskę przez ogół Ukraińców.

  • lipinski 14 June 2011, 07:38 Porozumienie jest możliwe

    Hud, Rasewycz, Rjabczuk... Jest trochę mądrych ludzi na Ukrainie.

  • hetmanski 13 June 2011, 17:33 Porozumienie jest możliwe

    Niezły artykuł jednak rozmywa problemy podstawowe,i unika odpowiedzi na zasadnicze pytania.Pytanie o odpowiedzialność strony Ukraińskiej nie znajduje odpowiedzi.porównanie liczby ofiar ludności Polskiej w stosunku do Ukraińskiej jest porażające.Wskazuje tylko podstawową przyczynę tych mordów,,Dla ukraińskiego chłopa, biorącego udział w pogromach Polaków kwestia niepodległego państwa Ukraińskiego była sprawą drugorzędna. Nie czytał przecież prac Dmytra Doncowa, integralny nacjonalizm – to była dla niego terra incognita, ale kawałek ziemi sąsiada - polskiego obszarnika, kolonisty, czy nawet takiego samego jak on chłopa Polaka, żyjącego obok od wieków, była rzeczą realną. I ten kawałek ziemi chciał zdobyć, często za cenę mienia i życia tychże sąsiadów.Ukraina jako państwo nie miała dla niego żadnego znaczenia.

  • Warszawa, 2000. Ciekawe czy na Ukrainie to też zostało wydane. Dobrze by oni sami o tym poczytali. 1400 stron masa roboty, szacunek!