• Inaczej by Pan mówił, gdyby tę rodzinę, na którą Pan tak psioczy, wyrżnęła na Pana oczach swołocz z UPA. Ale wygodnie Panu dziś siedzieć w fotelu z laptopem na kolanach i krytykować.

  • Moja teściówka też wyznaje zasadę, oko za oko, a ząb za ząb.Potrafi wyjść z kościoła i o zgrozo z mą ślubną do spółki najchętniej by haczką potraktowały wszystkich źle wypowiadających się na ich temat.
    Nie twierdzę, że to ja muszę mieć rację, lecz życie całe przeplatane wyłącznie negatywnymi wypowiedziami na temat otoczenia, a postrzeganie siebie jako ideał i to tylko dlatego, że się 4litery w ławie kościelnej sadzi co niedziele, to życie zmarnowane.Po naszej śmierci z Miłości będziemy rozliczani, a dobra materialne nie były i nie będą nasz, podobnie jak "nasza" planeta, bo my jesteśmy wyłącznie gośćmi na niej.Katolik z Wielkopolski tak uważa.
    Pozdrawiam podobnie myślących.

  • Jeszcze niech Pan Strzelców Ponarskich i oświęcimskich kapo porówna do żołnierzy Armii Krajowej czy też Narodowych Sił Zbrojnych, skoro tak Pan zawsze przymykał oko na zrównywanie "hierojiw" UPA z polską armią, a wadziły Panu próby przeszkadzania temu procederowi. Jak dla mnie UPA i jej stronnicy to swołocz, pluję na nich i wycieram nimi podłogę; za to AK i NSZ to dla mnie bohaterowie godni szacunku i najwyższych honorów. Jeśli Pan Redaktor uważa inaczej, to niech to napisze wprost, a ja sam chętnie odejdę, nie wrzucę zdjęć z Wilenszczyny, pousuwam wszystkie "antyukraińskie" artykuły i sam zniknę. Nie interesuje mnie zabawa w towarzystwie przychylnym nazizmowi.

  • Panie Soroka.Jakoś nie widzę żeby Pan tak ostro identyfikował wypowiedzi P.Parnikozy od wielu miesięcy widzę na tym forum porównywanie działań UPA z Armią Krajową lub Narodowymi Siłami Zbrojnymi z czy z WiN.Wprost stawia znak równości pomiędzy tymi organizacjami.A redakcja milczy.Jak stosować miarę to jednakową do wszystkich forumowiczów.

  • *Soroka

  • Panie Sorko, Pan rżniesz głupa czy to było tak na serio? Przecież p. Parnikoza SAM I Z WŁASNEJ WOLI identyfikuje się z banderowcami, więc o co Panu właściwie chodzi ? Ja napisałem "swołocz" o banderowcach zbrodniarzach, a kto się z tym identyfikuje, to już inna sprawa, niemniej współczesnym od tak z góry nie przypisuję tego pojęcia. A Pan chyba identyfikuje się z poglądem, iż banderyzm nie był nazizmem, wobec tego nie można go surowo oceniać.

  • Panie Parnikoza). Pisze Pan o szacunku ,to proszę odpowiedzieć jak w Pana poczuciu estetyki i szacunku mają się wszelkie wasze określenia typu ,,trupie pole", i ile jeszcze jest tych pól nieujawnionych? ,wynika z tego że niewielkie pojęcie ma wasza nacja o szacunku.Jeśli przez 50 lat od zbrodni corocznie spokojnie depcze i obsiewa kukurydzą miejsce gdzie pogrzebano bezimiennie ponad 1000 osób (wyrażając zadowolenie że na nim są tak obfite zbiory.?). O czym wszyscy wiedzieli ale milczeli w takiej sprawie.Milczenie też jest zbrodnią. A cóż jest tak strasznego w czynie że,kilka zmęczonych osób przysiadło na obrzeżu grobu?. Czy w chwilowym przymocowaniu głośnika do ramienia Krzyża co prawda świadczy to o głupocie księdza, tam obecnego ale zbrodnią nie jest nawet nie jest obrazą miejsca spoczynku tych osób.W przeciwieństwie do waszych poczynań. Ciągle Pan porównuje UPA z Armią Krajową i Narodowymi Siłami Zbrojnymi Więc pytam czy zakres czynów jest porównywalny?. Prawdo podobnie w podtekście ma Pan na myśli Wydarzenia w Sahryniu i akcję ,,Wisła"-Jeden i drugi temat został dość dokładnie przedstawiony w moich artykułach na tym forum jeśli nie zostały usunięte to może Pan się dogłębnie z nimi zapoznać i raz na zawsze zrozumieć niestosowność tych porównań.

  • wachmistrz_soroka 5 May 2012, 09:05 Pomnik w Ostrówkach - ciągle brak kompromisu

    Basta! Panie Marcinie! Można tu głosić każde poglądy, można je i dosadnie wyrażać, ale proszę przy tym nie dokonywać identyfikacji historycznych wydarzeń, procesów czy ideologii z innymi użytkownikami forum. Powyższy wpis obraża Pana Parnikozę i narusza regulamin forum. Jeszcze jeden taki komentarz i będzie ban (liczony w tygodniach) :)

  • Ja mialem na mysle tylko zahowanie Polakow na cmientarzu) Ktos z naszych to zobaczyl i uz masz konflikt i bede takich fraz jak Pan zacytowal jasze wiele(( Niestety. Szacunku tza jaknajwecej wzajemniego) Coz do OUN-UPA to Panstwo dobze wie ze w Polsce tak samo nie napisza zamordowanie przez AK, NSZ czy kogos tam jesze...Caly czas pytam dlaczego wymagac od innego tiego co sam nie w stanie zrobic?? Czy uwazacie ze jak bede cisnely od tiego cos sie urohomii? Bede to szal? nienawisc?

  • A co tu znosić? Przecież zbrodnie nazistów ukraińskich są i tak zamiatane pod dywan, dopiero prawdziwie polskie rządy będą stawiać sprawę jasno, a nie fanatycy Jerzego G. czy też komunistyczni aparatczycy, którzy naprzemiennie rządzą ziemiami między Odrą a Bugiem od 1945.

  • Ma pan rację panie Zalewski żenujący jest fakt, że panowie popierający OUN-UPA leją krokodyle łzy wobec ofiar zbrodni Katyńskiej ale o Wołyńskiej i wschodnio małopolskiej juz nie chcą pamiętać!

  • A nam natomiast trudno znieść słowa jakie napisał ten chłopak, autor galerii, którą Pan linkował: "Я потім говорив, десь за рік, з однією бабусею. Вона каже, що то німці поляки нищили як червоних партизан. Але полякам, вигідніше тепер мочити українців. Бо наша держава - не відстоює свого іміджу. А німці про себе дбають"...

  • Panie Parnikoza.) Napis na pomniku jest niekompletny w imię,,przyjaznych stosunków" z kim??? nie uzupełniono informacji o ukraińskich mordercach z UPA.Poza tym komentarze ukraińskie pod zdjęciami też zioną nienawiścią do Polski i polaków.Nie będzie żadnej przyjażni z ukraińcami dopóki nie będzie prawdy o historii zbrodni na Kresach.

  • A jednak ciazko takie naszym zniesc, nie? Patrz: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=3718491157418 &set=a.3718490477401.2162075.1129935791 &type=1 &theater

  • Bojkotować należy opozycję ukraińską i każdą inną opcję, która będzie negowała rozmiary i sam fakt ludobójstwa na wschodnich województwach RP. Czy rozmawialibyśmy z Niemcami negującymi zbrodnie na Polakach? No właśnie, Panie Tutejszy (bo to do Pana pytanie), a Pan przyjaźni się z banderowcem,a banderyzm był przecież nazizmem.

  • marcin1988 4 May 2012, 13:53 Sługa Boży O. Rafał Kiernicki

    Poza tym, w artykule jest błąd. Jałta nie oderwała Lwowa od Polski - Lwów po prostu nie wszedł w skład prl-u, a legalny suweren nad tym terytorium, czyli istniejący i działający Rząd RP, nigdy nie zrzekł się przecież Lwowa. Nie mogą decydować o danym terytorium te podmioty, w których przedmiotowym zakresie władzy nie były kwestie terytorialne nie podlegające tym rządom. Ustalenia jałtańskie były więc nielegalne, a legalne co najwyżej w kwestii prl-u, który przecież nie był polskim rządem.

  • marcin1988 4 May 2012, 13:49 Sługa Boży O. Rafał Kiernicki

    Pp. tutejszy i Parnikoza, to jest właśnie Bohater przez wielkie B, a nie zwyrodnialcy z wojsk ZUL czy UPA, którzy są waszymi idolami. Polecam Panom ten artykuł.

  • Bojkot i tylko bojkot aż zaczna rozumieć co to są standardy europejskie ta dzicz nadal wyznaje sowieckie idee

  • WIADOMO ŻE, ZBRODNI DOKONALI MARSJANIE MAŁE ZIELONE LUDZIKI . DOŚĆ JUŻ TEGO ZAPRZAŃSTWA JAKOŚ NACJONALIŚCI UKRAIŃSCY W POLSCE NIE MAJĄ TAKICH ZAHAMOWAŃ W STOSUNKU DO AKCJI ,,WISŁA" ZASTANAWIAJĄCA JEST POZYCJA NA KOLANACH ,,NASZEGO''rządu.JAK DŁUGO ZAMIERZAJĄ MILCZEĆ ??? Poszliśmy na ustępstwa stronie ukraińskiej i zgodziliśmy się nie umieszczać na pomniku informacji, kto w 1943 r. zamordował mieszkańców Ostrówek. W zamian za to ustaliliśmy, że na tablicach z imienia i nazwiska wymienione zostaną wszystkie ofiary mordu - tłumaczy Maciej Dancewicz, Naczelnik Wydziału Zagranicznego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. - Problemy pojawiły się, kiedy sprawa pomnika dotarła do władz wyższego szczebla, które zaczęły blokować projekt. Ilość nazwisk, które mają zostać wymienione na tablicy, jest dla nich kłopotliwa - będzie ich w końcu aż ponad 1000. Władzom ukraińskim ciężko zaakceptować skalę zbrodni, do której doszło.zbrodnia tych rezunów jest oczywista i należy ją ujawnić a nie milczeć jak plują nam w twarz i udawać że nic się nie stało.-.

  • hetmanski 4 May 2012, 10:51 Halicki o stosunkach polsko-litewskich

    Co za brednie ten gość opowiada. Czyżby żył w innej czasoprzestrzeni niż większość Polskiego społeczeństwa????

  • Zaraz w pierwszych zdaniach tego wywiadu widać olbrzymie zaniedbania jakich dokonuje nasz rząd w sprawie mniejszości a szczególnie w sprawie Łemków pozwalając bezkrytycznie zawłaszczać ich kulturę ukraińcom . Na zaproszenie Związku Ukraińców w Polsce i Związku Łemków organizujemy w kilku miejscach w Polsce wystawy, poświęcona polsko-ukraińskim stosunkom w latach 1939-1947.(bardzo jestem ciekaw czy zbrodnie OUN zostaną pokazane we właściwym świetle. Trwa także praca nad książką dr Ihoria Hałahidy, która jest poświęcona kapłanom greko-katolickim, uwięzionym w obozie w Jaworznie (Instytut Pamięci Narodowej jest współwydawcą tej publikacji).( ciekawym też bedzie przedstawienie zbrodniczego wręcz udziału tych kapłanów w inspiracji mordów na Polskiej ludności Kresów.W marcu 2010 r., nie znajdując podstaw prawnych do uznania za zbrodnię przeciwko ludzkości, Instytut Pamięci Narodowej zamknął śledztwo w sprawie wydarzeń w Sahryniu. Inną rzeczą, o której dość często się słyszy, jest problem z nadmiernym kwalifikowaniem ofiar ukraińskich jako ofiar akcji odwetowych . Właśnie teraz sprawdzamy listę nazwisk, którą otrzymaliśmy od przewodniczącego ZUwP Petra Tymy. W chwili obecnej nie mamy żadnych opóźnień. Dokładamy wszelkich starań, aby zostało to wykonane jak najszybciej, bo wiemy, że ta płyta jest zaplanowana do wmurowania we wrześniu 2012 roku.A ile takich płyt jest na Kresach nie wspominając o szacunku należnym ofiarom. Idea uczczenia ofiar poprzez przypomnienie ich imion i nazwisk jest mi bardzo bliska, aby nie mówić wyłącznie o anonimowych liczbach. Dlaczego w takim razie 200 000 tysięcy Polaków zamordowanych na Kresach nadal stanowi ANONIMOWĄ LICZBĘ? i nikt jej nie weryfikuje.I jak to się ma do kilkudziesięciu ofiar obozu w Jaworznie notabene nadzorowanym przez żydowskiego komendanta? Ukraińscy historycy w Polsce, o pro banderowskich poglądach, podnoszą stale w swoich publikacjach kwestie „strasznych krzywd” doznanych w okresie działania Grupy Operacyjnej „Wisła” przeciwko UPA i przesiedlenia z terenów objętych walkami, ludności pochodzenia ukraińskiego na Ziemie Zachodnie i Północne. Wychodzący w Polsce w języku ukraińskim miesięcznik „Nasze słowo” w Nr 17 z dnia 29 kwietnia 2007r. wydał nawet dodatek specjalny pt. Mity o akcji ”Wisła” napisany przez prof. Romana Drozda. Wydali też na ten temat kilka tomów publikacji. Często właśnie temat strasznych „krzywd” doznanych w okresie operacji „Wisła” podnosi to „Nasze słowo”- dotowane z pieniędzy polskiego podatnika. Nie tylko narzekają , ale pozwalają sobie na porównywanie operacji ”Wisła” do zbrodni UPA na Wołyniu. Takie porównanie przekracza oczywiście wszelkie normy przyzwoitości ludzkiej, które w swojej nienawiści do Polaków już zagubili, a jeżeli nie, to robią to z pełną świadomością. Na Wołyniu i w Małopolsce Wschodnie bandy UPA zakopały, po okrutnych torturach do dołów lub spaliły żywcem, ponad 200 tys. ludzi, a tu przesiedlono do lepszych warunków, pod opieką lekarską i z pomocą finansową. Jak więc można porównywać te dwa fakty ze sobą? Zwolennicy OUN uważają, że można i to bez wstydu robią.

    Dr Grzegorz Motyka ( ur. 1967r.), wychowanek KUL i IPN w Lublinie, nie pierwszy raz operację wojskową „Wisła” przedstawia w nie prawdziwym świetle. Napisał o tym w książce „Tak było w Bieszczadach”, „Partyzantka Ukraińska 1944 – 1960” i innych publikacjach. Trudno mu się też dziwić, skoro Senat RP zajął podobne stanowisko w swojej haniebnej uchwale z 3 sierpnia 1990 r. i jakby w nagrodę za tą krytykę operacji „Wisła”, poparł kandydaturę dr Grzegorza Motyki w 2011 r. do Rady IPN ?!

    Najnowsza jego książka, wydana w 2011 r. nosi tytuł : „Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła” – konflikt polsko - ukraiński 1943 – 1947”. Jest w niej świadomie i fałszywie zarysowane dwie sprawy. Po pierwsze, i o tym historyk dobrze wie, że rzezi wołyńskiej nie można w żadnym wypadku porównywać do operacji „Wisła”, w której rzezi nie było, a w miarę ludzkie na te czasy, przesiedlenie w lepsze przecież warunki. Po drugie. Konfliktu polsko – ukraińskiego nie było w latach 1943 – 1947. Była walka z garstką zwyrodniałych zbrodniarzy, którzy po służbie u hitlerowskiego okupanta, po jego klęsce, uciekli do lasu, dokonując mordów na cywilnej, bezbronnej ludności, usprawiedliwianych obecnie walką o „niepodległość” lub walką z „komuną”.
    Na stronie 9 omawianej książki dr Grzegorz Motyka, jak na ironię i kpinę z Polaków, zamieścił zdjęcie ustawionego w szczerym polu niewielkiego krzyża, na którym w języku ukraińskim przybito tabliczkę z napisem:

    „ Tu była polska wioska Wydymer. W 1943 roku zniszczona. Polacy rozbiegli się po całym świecie.”

    Wiadomo, ze Polacy „uciekli” tak samo jak we wsi Ostrówki, do takich dołów jak ostatnio odkryto w polu koło Ostrówek nazwanym przez mieszkańców „Trupim polem”. Tego zbrodniczego dzieła dokonali ulubieni przez dr G. Motykę „partyzanci” z UPA, bo tak tych bandytów nazywa we wszystkich swoich publikacjach.
    Zakłamania i fałszu w tej „histerii”, a nie historii na temat doznanych „krzywd” w czasie operacji wojskowej „Wisła”, nie brakuje. Pytanie tylko o jakiej krzywdzie może tu być mowa? I wielka szkoda, że historycy tej „Polski Walczącej”, „Żołnierzy Wyklętych” i styropianowi rewolucjoniści „Jednej nocy”, nie widzą tego i nie piszą, a trąbią tylko (na czele z IPN) o zbrodniach
    ”komunistycznych” . W różnych publikacjach ukraińscy historycy w Polsce piszą, że z terenów wschodniej Polski przesiedlono około 150 tys. Ukraińców, ale nie piszą o przyczynach, które są proste do zrozumienia. Gdyby na tych terenach nie było band UPA, napadów i mordów, to nikt by tej ludności nie przesiedlał. Warto przypomnieć, że transport tej ludności na Ziemie Zachodnie i Północne nie odbywał się na piechotę. Ludność koncentrowana była w wyznaczonych miejscach i transport odbywał się w sposób chroniony służbą Straż Ochrony Kolei i pod opieką lekarską. Osiedleni zostali na terenach o wysokiej kulturze rolnej w murowanych budynkach mieszkalnych i gospodarczych z siecią najlepszych dróg, jakich nie mieli na tzw. „zadupiu”, gdzie mieszkali poprzednio, nazywanym „światem zabitym deskami.”
    Po przesiedleniu nikt nie robił żadnej selekcji, kto jest Ukraińcem, a kto Polakiem i nikt Ukraińcom nie zaglądał w podniebienia, by sprawdzać czy mają żółte czy niebieskie. Dostęp do szkół był jednakowy dla dzieci polskich i ukraińskich. To właśnie wysiedlenie w ramach operacji „Wisła” dało wysiedlonej młodzieży ukraińskiej pełne możliwości rozwoju i wykształcenia. Świadczą o tym stanowiska i tytuły naukowe , jakie zdobyło pokolenie wysiedlonych rodzin:

    - Prof. dr hab. Roman Drozd (ur. 1963 r.), historyk, profesor I rektor Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Słupku, przewodniczący Ukraińskiego Towarzystwa Historycznego w Polsce. W latach 2004 – 2009 wiceprzewodniczący Związku Ukraińców w Polsce. Autor 10 książek wydanych w latach 1997 - 2010. Autor też tendencyjnego i złośliwego artykułu pt. Mity o akcji ”Wisła”, przedstawiającego operację „Wisła” w fałszywym świetle i jednostronnym.

    - Dr hab. Grzegorz Motyka (ur. 1967 r.). Pracownik Studiów Politycznych PAN. Do 2007 r. adiunkt w Katedrze Ukraino znawstwa, a także profesor Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztera w Pułtusku. Od marca 2011r. z rekomendacji Senatu RP członek Rady IPN w Warszawie. Za swoje prace „Pany i Rezuny o współpracy AK - WiN i UPA 1945 -1947”, „Tak było w Bieszczadach”, ”Ukraińska Partyzantka 1942 – 1960”, był ostro krytykowany przez środowiska kresowe. Jest autorem „Tek Edukacyjnych IPN”, które wprowadził do szkół gimnazjalnych w Polsce – fałszujących historię Polski i wybielających zbrodnie OUN – UPA.

    - Mgr Bronisław Czech (ur. 1962 r.) ,poseł na Sejm II i III kadencji z listy Unii Wolności. W 1987 r. ukończył studia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarz i redaktor naczelny „Naszego słowa” .W latach 1997 – 2001 Sekretarz Generalny Unii Wolności. Jest we władzach krajowych Związku Ukraińców w Polsce i aktualnie komentator polityczny Gazety Wyborczej.

    - Mgr Marek Syrnyk (ur. 1962 r.), historyk, pedagog, członek Zarządu Głównego Związku Ukraińców w Polsce i Ukraińskiego Towarzystwa Nauczycielskiego. Po ukończeniu Liceum w Legnicy – 1981, ukończył studia magisterskie na UMCS w Lublinie. Redaktor ukraińskiego czasopisma RIDNA MOWA i bogatej strony internetowej. Zajmuje się festiwalami, spotkaniami młodzieży i występami zespołów folklorystycznych z Ukrainy i Polski.

    - Mgr Miron Sycz (ur. 1960 r.) , nauczyciel, poseł do Sejmu VI kadencji, działacz Związku Ukraińców Polsce. Studia ukończył na Wydziale Matematyki Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie i podyplomowe na Wyższej Szkole Humanistycznej w Pułtusku z zakresu Europejskiej Administracji Samorządowej. Był w PZPR i Unii Wolności. Od 2006 r. w Platformie Obywatelskiej i z jej listy uzyskał mandat poselski. Obecnie też. Na stronie internetowej Wikipedii w pozycji ukraińscy działacze, jest zapis z jego życiorysu: „Jestem synem Aleksandra Sycza, członka OUN od 1938 . i członka UPA kurenia „Mesnyky”. (Był w sotni UPA Łewko Grzegorza ps.”Kruk” w powiecie jarosławskim wchodzącej do kurenia „Mesnyky”, dowodzonego przez Iwana Szpontaka ps.”Żeleźniak” – ŁK.) Ujęty w czerwcu 1947 r. w Zapałowie pow. Jarosław z bronią w ręku i skazany przez WSR na karę śmierci, złagodzoną przez Sąd Najwyższy na 15 lat więzienia za działalność w UPA. Jego ojca IPN w Krakowie zrehabilitował i zaliczył do osób represjonowanych przez PRL ze względów politycznych i wydał Kwestionariusz osoby represjonowanej Nr Kr/WSR/0211, znak akt Sr 816/47 IPN Kraków.

    - Prof. dr hab. Włodzimier Mokry ( ur. 1949 r.). W 1978 dr nauk humanistycznych, habilitacja 1997 r., a tytuł profesora w 2002 r..W latach 1989 – 1991 poseł na Sejm X kadencji. Od 1999 r. do 2003 r. kierował Katedrą Ukrainistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 2004 r. kieruje nowopowstałą Katedrą Ukrainistyki na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ. Redaktor pism periodycznych: „Ukraińskie Zeszyty Ukraino znawstwa”, „Między sąsiadami” i „Horyzonty Krakowskie”.

    Można by w Polsce naliczyć na dziesiątki i setki Ukraińców, którzy po przesiedleniu w PRL I później, zdobyli wyższe wykształcenie, są profesorami, historykami, pedagogami, dziennikarzami, posłami, senatorami, wysokimi urzędnikami administracji państwowej różnych szczebli i nikt ich nie sprawdzał, że są Ukraińcami. Nikt im też nie narzucał poglądów politycznych i do jakich partii mają należeć. Dlaczego więc nam Polakom narzucają swoje nacjonalistyczne, banderowskie poglądy przesiąknięte krwią naszych rodaków, zarąbanych siekierami przez wiernych rzezimieszków ich ideologicznych przywódców. Dziś, zamiast usłyszeć od tych historyków, wykształconych w Polsce, słowa potępiania zbrodni dokonanych przez OUN - UPA, zbrodnie te opisują i zaliczają w wielu publikacjach, jako bohaterstwo w walce o wolną Ukrainę lub walkę z nie istniejącą w Polsce „komuną”. Czy to tak ma być utrwalana historia Ukrainy? Tylko po trupach i „Trupich polach” ?

    W tym miejscu, bez żadnej przesady czy cienia złośliwości, mogę Wam i wszystkim potomkom ukraińskim przesiedlonym w 1947 r. powiedzieć: przestańcie wreszcie wymyślać niestworzone bzdury o tej Operacji Wojskowej „Wisła”, nazywanej „Akcją” i lamentować o „doznanych krzywdach” , z dwóch prostych powodów:

    - nikt z Was nie doznał osobiście żadnych krzywd w okresie trwania przesiedlenia, bo urodziliście się żywi i zdrowi, nie w cuchnących słomianych chatach, a w szpitalach Służby Zdrowia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej,

    - to dzięki temu, że Wasi rodzice przesiedleni zostali na Ziemie Zachodnie i Północne, przerwano Wam „zaszczyt” bycia pastuchami i wyrobnikami, a dano szansę bycia tymi, jakimi (sprawując swoje funkcję) jesteście w Polsce.

    Krótko mówiąc, bez przesiedlenia w ramach operacji „Wisła” z tych zapadłych „pipidówek” ,bylibyście tylko marnymi rolnikami, wyrobnikami lub pastuchami na tym zacofanym terenie, określanym jako „świat zabity deskami”, a na Uniwersytety, do których mieliście i macie pełny dostęp, patrzylibyście jak wół na malowane wrota i bez dzisiejszego filozofowania.
    W moim przekonaniu około 90 % Ukraińców mieszkających w Polsce, nie ma nic wspólnego z tymi historykami czy działaczami, którzy są gloryfikatorami OUN - UPA i podsycają atmosferę konfliktów lub prześladowania mniejszości ukraińskiej Polsce.

  • To bardzo dobry pomysł, ale co to znaczy polska szkoła? Na Białorusi są tylko dwie polskie szkoły średnie, jedenastosto klasowe, w Grodnie i Wołkowysku. Językiem wykładowym w nich jest tylko język polski. Myślę, że szkoła w Pińsku jest innym rodzajem placówki, a język polski jest fakulteten.

  • Panie Lechu banialuki Pan wypisuje w stylu jak cię uderzą w jeden policzek nadstaw drugi. A efekt jest taki żr pysk obity a bandyta ma Pański Portfel .Ja sobiście wyznaję zasadę Oko za Oko........

  • Banialuki panowie wypisują, ofiar są w innej przestrzeni i ich postrzeganie żywota raczej ma inne zgoła o 180 stopni odmienne postrzeganie cierpienia.Oczywiście, że krzywdy im wyrządzone uważam za zło, lecz każde zło nam uczynione może być wybaczalne, bo jest wyłącznie domeną ludzką mierzyć ten świat i najlepiej miarą krzywd nam wyrządzonych.
    W kwestii określania człowieka jako "ofiary", to skłaniał bym się do postrzegania nas żyjących za takowe (mowa ma o osobistym stosunku do wybaczania).
    Nie ważne jak żyjemy pamiętając potomków swych, ważne jak bardzo nienawidzimy...ich oprawców?
    Według zasady..."Jesteś tym, czym żyjesz".

  • I nie zaznają puki Kresy nie powrócą do POLSKI.,,dziwna sprawa, szkoda,że ofairy nawet po bestialskiej śmierci nie mogą zaznać spokoju!(((

  • dziwna sprawa, szkoda,że ofairy nawet po bestialskiej śmierci nie mogą zaznać spokoju!(((

  • prawda)))

  • Powiedzieć jedno, wiedzieć drugie...

  • Z swietom)

  • No a nie powiadelem ze zwykle chamstwo?(

  • lech 1 May 2012, 18:34 Dzikie życie po Czarnobylu

    "Pan Bóg obdarza ludzi swoimi darami, ale chce aby człowiek odnosił się do tych darów z szacunkiem, bo wszystko od życia po najmniejszy listek jest nam podarowane przez Stwórcę."

    Nic dodać, nic ująć.Czytam pana panie tutejszy, i jeden nasuwa mnie się wniosek.Pan musi być dobrym człowiekiem, bo to co spod pańskich palców wychodzi ma związek z emocjami, tymi pozytywnymi ludzkimi, emocjami wprost z serca pochodzącymi.Dobrze że są ludzie pamiętający i przypominający to co ważne.Dziękuję.

  • Panie Marcinie ,Dziękuję za polecenie artykułu odwrotnie polecam artykuł o Kownie http://wyborcza.pl/1,76842,7676244,17_marca_1938_r__Wodzu__prowadz_na_Kowno.html mimo że z ,,wybiórczej" jest niezły.

  • Panie Januszu, powinien Pan koniecznie to przeczytac: http://kurierwilenski.lt/2011/02/25/polacy-wygrali-wybory-samorzadowe-w-kownie/

    Pozdrawiam z Wilna!

  • P Marcinie.) Jak ich pogonimy to nie będziemy się sprzeczać o Kowno Może zostać po naszej stronie granicy.

  • Przperaszam Pana, ale Kowno to jest stricte polskie miasto i ja go na pewno nie oddam Lietuwcom.

  • Przecież zawsze możemy powiedzieć Precz Litwini z Wileńszczyzny,Wileńszczyzna należy do Polski , wynoście się do Kowna i na Żmudż.

  • Wspomóż rodaków w internetowej rozgrywce e-sim! Polska od dawna prowadzi wojnę z Litwą, dopiero co odzyskaliśmy niepodległość i szykujemy się do kontrataku. Pomóż!!! Niezbędna jest każda para rąk! Rejestrując się z tego linka dodatkowo otrzymasz pieniądze i wspomożesz nasz kraj!!!: <a href="http://e-sim.org/lan.114255/">REJESTRACJA</a>

  • tutejszy 29 April 2012, 15:34 Czarnobyl

    co prawda rocznica katastrofy minęła kilka dni temu, ale jak pamiętam dopiero w okolicach 1 majowego pochodu coś tam przeciekło do ogólnej wiadomości, zatem i ja teraz tych kilka słów o pieknym albumie wydanym na Białorusi, zamieszczam

  • Panie Prezydencie Komorowski czy wykonywanie najzwyklejszych obowiązków wynkających z funkcji na którą został Pan wybrany to dla Pana ,,WYSIŁEK"?, jeśli tak to w imię dobra Polski powinien Pan ustąpić ze stanowiska.,,W ocenie prezydenta Bronisława Komorowskiego, przyszłość stosunków polsko-litewskich jest na tyle ważna, że warto w obu krajach "wykonać wysiłek" na rzecz dostrzeżenia wagi problemów mniejszości narodowych."

  • zalewski 29 April 2012, 01:37 Kłopoty ze stadionem we Lwowie

    Chodzi o klub FK Lwów: http://pl.wikipedia.org/wiki/FK_Lw%C3%B3w , tylko że polska wikipedia ma nieaktualne informacje i oni teraz grają w I lidze (czyli nominalnie 2). A w tekście rzeczywiście jest (tzn. był, bo poprawiłem :) ) błąd, bo FK Lwów grał dziś z Metalurgiem Zaporoże, a nie Donieck, no i przegrali 1:5 :)

  • bob 29 April 2012, 00:57 Kłopoty ze stadionem we Lwowie

    tu chyba jakiś błąd jest z Metalurgiem Donieck to chyba Karpaty mogły jedynie grać bo to ich 1 liga, co to za klub KL Lwów? w której lidze grają

  • tutejszy 29 April 2012, 00:39 Dzikie życie po Czarnobylu

    A tymczasem w katedrze św. Jura we Lwowie w rocznicę katastrofy modlono się za ofiary. Biskup pomocniczy lwowski Benedykt Aleksijczuk mówił bardzo ciekawie, o tym, że Pan Bóg obdarza ludzi swoimi darami, ale chce aby człowiek odnosił się do tych darów z szacunkiem, bo wszystko od życia po najmniejszy listek jest nam podarowane przez Stwórcę.
    http://www.ecoburougcc.org.ua/ekolohichni-novyny/466-chornobil-tragichnij-urok-jakogo-mozhna-bulo-uniknuti
    poza Lwowem modlono się w wielu innych miastach: Kijowie, Doniecku, Łucku, Chmielnickim

  • tutejszy 28 April 2012, 21:53 Kreml w stepie

    Niedawno przypomnieliśmy kolejną rocznicę Targowicy, zdarzyło mi się być w dawnych włościach Wasyla Popowa, któremu przypisuje się autorstwo tekstu konfederacji targowickiej. Zapraszam do przeczytania relacji i do galerii, którą za chwilę zamieszczę.

  • Wszystko dobrze tylko po co tutaj te cwane dziewuszyska z Femen, które dawno już niczego pożytecznego nie robią poza lansowaniem samych siebie, a już jeśli idzie o te kwestie związane z prostytucją to tylko reklamę robią temu procederowi. A tak naprawdę wiadomo, że chodzi im jedynie o pokazanie piersi, bez względu na powód. I zresztą mało kto już na Ukrainie zwraca uwagę na to w imię czego się rozbierają, ot obnażają się ... jak zwykle.
    A Kijów to istotnie miasto pięknych kobiet : )

  • Obejrzałem troche tego filmu nie taki zły kiedyś na you tube znalazłem prawdziwą perełke Ukraiński film o Ukraińskim Legionie Strzelców Siczowych to dopiero shit trzeba bedzie wrzucić ututaj dla śmiechu ))))

  • Miałem okazję oglądać ten serial, faktycznie czasem krew się burzy. I bardzo dobrze, że ta recenzja ukazała się na portalu. To jeden z przykładów (na szczęście nie tak częstych w rosyjskim kinie) ordynarnego chłamu robionego na zamówienie. Kiedy to człowiek ogląda to momentami trudno się opędzić od wrażenia, że jego „tfurcy” (przez duże „tfu” – jak mawia mój znajomy) doświadczenia nabierali jeszcze w poprzednim systemie (przypomina się taki czarnobiały jeszcze przedwojenny sowiecki „ paszkwil filmowy” o Piłsudskim i Petlurze). Nie tak zresztą dawno mieliśmy też przecież okazję podziwiać niegdysiejszego Pana Namiestnika chorągwi pancernej Jaśnie Oświeconego Księcia Jeremiego w innym chłamie pt.: „1612”, gdzie husaria szarżuje na bramę w murach i połowę polskiego wojska wylatuje w powietrze od jednej kuli wystrzelonej ze skórzano-drewnianej armaty. Na szczęście produkcje te są na tyle prymitywne by nie rzec prostackie, że każdy kto ma choć śladowe ilości inteligencji dość szybko pojmie w czym rzecz. Przydatne są tylko dla ludzi złej woli albo obarczonych jakimiś fobiami. Ale ci tak naprawdę i bez tych filmów „dają sobie radę” : ).
    Natomiast moim zdaniem o wiele bardziej szkodliwe by nie rzec podstępne są produkcje hollywoodzkie, jak „Opór”, gdzie z podejrzanego watażki, którego bojcy, jaki on sam dali się nieźle we znaki mieszkańcom okolic Puszczy Nalibockiej (był o tym doskonały artykuł w jednym z Biuletynów IPN) robi się jakiegoś „Mojżesza” o nieskazitelnym charakterze i postawie. Filmy rosyjskie przy tym są proste jak kloc.
    I na szczęście tego typu chłamu na zamówienie nie ma aż tak wiele. Za to coraz częściej pokazywane są bardzo przyzwoite seriale jak „Sztrafbat” albo „Dziewięć żyć Nestora Machno”, które szczerze polecam.

  • Bez względu na ocenę filmu zawiera dużo prawdy o Ukraińcach a i tak nie jest ona pełna wystarczy w domyśle zmienić Rosjanina na Polaka i zobaczymy pierwowzór działań UPA tyle że UPA udoskonaliła swoje metody ,były bardziej zezwierzęcone ale cóz ze szczeniaka także kiedyś wyrasta dojrzałe zwierzę. Autorzy filmu pokazali Ukraińców jako tępych sadystów Coś on słabo mówi po ukraińsku. Rąbcie go!” – krzyczy pan pułkownik W rozmowie białych oficer Myszlajewski mówi o gotowości zabicia sąsiada za to, że jego kogut biegał i krzyczał „Petlura”.Precz z Ukrainy! Dłużej wy tu żyć nie będziecie! Precz!” z sadystycznym zadowoleniem rozcina nożem szyję junkerowi, faktycznie jeszcze dziecku (5 seria, 37 min). W filmie są zaakcentowane dwie sceny dotyczące tego zdarzenia, choć w książce zabójstwo okrutne zabójstwo z „wycięciem pagonów na ramionach” – to tylko wersja zabójstwa wojskowych, która pada z tłumu;

  • Dzieki za fajne recenzije tiego kolejnego rosjeskiego "agitpromu". Niestety tiego powalilo od groma( Ukrainec-patriot jest to glowny zewneszny wrog Kremlu teraz, zebym nie zobaczyli kto naprawdzie wrog Rosii. Coz do Bulgakowa on rzecziewisze mistrz slowa, ale nigdy nie mial nic wspolniego z poecjem Ukraina. Tak ze niema co dziwic ze tak napisal, go mozna porownac z Gogolem w kwestii Polakow. Powiem ze mnie bardzo dobru satysfakcyju sprawil fakt ze na jednej pamiatkowej tablice tiego rosijskiego pisarza w Kijowe tekst podany jezykiem jaki mu byl nie do zniesienja...Ukrainskim. Tak historija posmijala sie z niego)))
    Tak postupi i z tak zwanymy Ukraincami "fantaści Marina i Siergiej Diaczenkowie".
    Coz do calosci tych bialych..to w wojskach Niestora Mahna bylo takie powiedzinie byj bialych dokad nie stana czerwone, bij czerwonych dakad nie stana biale!)
    http://www.youtube.com/watch?v=jro5Cx1kG7A

  • verand 27 April 2012, 20:36 Dwór w Linowie

    Ostatnim właścicielem Linowej do 1939 r. był Kazimierz Trębicki. Po 17 września zmuszony został do opuszczenia majątku. Miejscowa ludność mówiła w Linowej, że wyjechał on na południe, zabierając ponoć duża ilość złota. Nie wiadomo, czy to tylko propaganda, ale opowieści miejscowych okazały się nieprawdziwe. Kazimierz Trębicki wyjechał do Kurowic (pow. Sokołów Podlaski), które odziedziczył po swej ciotce Emilii Starzeńskiej. Kurowice tez zresztą stracił (w 1947 r.).

  • verand 27 April 2012, 20:29 Albrechtów

    W kampanii wrześniowej 1939 r. w budynku dworu albrechtowskiego znajdował się sztab pododdziałów dowodzonych przez gen. F. Kleeberga.