Anarchista niedawno się pojawił i nie złapał z nami kontaktu - może był, ale w tym ścisku ciężko było kogoś znaleźć - dlatego z ekipą umówiliśmy się wcześniej, ale na pewno był jak każdy PRAWDZIWY przeciwnik banderystów - ludzie ściagnęli z całej Polski!!!
Od tego typa zależy, czy Ukraina dostanie jakiekolwiek pieniądze, to oznacza, że od niego zależy wszystko. Bez pieniędzy z zachodu, zimą ludzie wyniosą rząd i parlament na widłach. Dlatego Poroszenko, Jaceniuk itp. muszą słuchać Niemców. Amerykanie wam nie pomogą, bo mają ogromny pasztet w Iraku.
Witam Panie Wilk!
W pobliżu jest, zdaje mi się, przystanek ZTM - mogli być tam jacyś ludzie... Poza tym widziałem kilku policjantów, też uczestników manifestacji. W pewnym sensie... Zusammen do kupy > 20
Pozdrawiam
Lokis
Szanowny Panie Iwanow!
Niech Pan opanuje emocje, przecież tam było raptem ok. 20 działaczy z "Samoobrony". Jak na Stolicę diablo mało. Chyba nikogo specjalnie w Polsce nie interesują sprawy ukraińskie, jeśli nie liczyć polityków, dziennikarzy i sadowników.
Pozdrawiam
Lokis
Na pohybel oligarchom - takie okrzyki można było usłyszeć przed ambasadą Ukrainy przy Al. Szucha w Warszawie. Około 20 osób zebrało się tam, by domagać się zakończenia operacji antyterrorystycznej we wschodniej Ukrainie. Nad protestującymi powiewały flagi samozwańczych Ługańskiej i Donieckiej Republiki Ludowej. Protest został zorganizowany przez Samoobronę RP.
klikutysięczny manifestacja przeciwko banderowcom w Warszawie http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prorosyjski-protest-przed-ambasada-Ukrainy-w-Warszawie,wid,16833438,wiadomosc.html
klikutysięczny manifestacja przeciwko banderowcom w Warszawie http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prorosyjski-protest-przed-ambasada-Ukrainy-w-Warszawie,wid,16833438,wiadomosc.html
klikutysięczny manifestacja przeciwko banderowcom w Warszawie http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prorosyjski-protest-przed-ambasada-Ukrainy-w-Warszawie,wid,16833438,wiadomosc.html
klikutysięczny manifestacja przeciwko banderowcom w Warszawie http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prorosyjski-protest-przed-ambasada-Ukrainy-w-Warszawie,wid,16833438,wiadomosc.html
klikutysięczny manifestacja przeciwko banderowcom w Warszawie http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prorosyjski-protest-przed-ambasada-Ukrainy-w-Warszawie,wid,16833438,wiadomosc.html
Sigmar Gabriel - wicekanclerz Niemiec, minister gospodarki i szef niemieckich socjaldemokratów uważa, że jedynym sposobem na rozwiązanie ukraińskiego konfliktu jest "rozumna federalizacja". Nie widzi on jednak możliwości powrotu Krymu w granice Ukrainy.
@wanow: 23.08.2014 13:49 ). ,,,facet miał szczęscię - w Polsce dostałby 20 lat pracy w obozach... w Rosji rozejdzie sie po kościach"" Zdemaskowałeś się ukraińska gnido . W Polskim prawie nie ma czegoś takiego jak ,,obozy pracy" Czas żeby redakcja cię usunęła z forum.
Broniła ojczyzny bombardując cywilne cele? Bohaterka, taka prawdziwa, banderowska. Bo jakby cele wojskowe bombardowała to za idiotkę by ją ci z Prawego Sektora mogli wziąść. A jak cywilów morduje to gierojka. Sława jej!!!
Nie, twardym dowodem będzie zdobycie przez Bohaterską Armię Ukrainy, która broni Demokracji i Niezawisłości Ukrainy chociażby ciężkiego sprzętu używanego przez Armię Federacji Rosyjskiej i nieużywanego przez Armię Ukrainy, czego dotychczas nie zrobiono. A najlepszym dowodem na to, że z Armią Ukrainy i Gwardią Narodową(a raczej Narodowo-Socjalistyczną)Ukrainy nie walczą wojska rosyjskie jest to, że owe formacje jeszcze istnieją, a nad Kijowem powiewają ukraińskie flagi.
Tam są ludzie, z którymi staliśmy na Majdanie
Generał Władimir Ruban
Fragment ciekawego wywiadu przeprowadzonego przez dziennikarkę Ukrainskiej Prawdy, Jekaterinę Siergackową z generałem Wladimirem Rubanem. Władimir Ruban jest pełnomocnikiem rządu ds. wymiany jeńców w strefie ATO. W długiej rozmowie opowiada nie tylko o arkanach swojej misji na wschodzie Ukrainy, ale także prezentuje swoje stanowisko i poglądy na temat aktualnych wydarzeń na Ukrainie.
(…)
JS: Co to za ludzie, z którymi Pan negocjuje? Jaki mają charakter? Dlaczego Pan to robi? Prawdopodobnie mógł Pan wyrobić sobie o nich własne zdanie?
WR: A w jakim celu ukraińska armia chwyta jeńców? Jacy to ludzie są w ukraińskiej armii i w batalionach ochotniczych?
To znaczy, dla Pana jedni są tacy jak drudzy?
A dla Pani nie? Czy dla Pani sześć milionów mieszkańców rejonu Doniecka i Ługańska nagle zostało wrogami?
Nie, pokojowi mieszkańcy nie są wrogami.
A 15.000 uzbrojonych – czy też są Pani wrogami?
W gruncie rzeczy, to są w końcu ludzie, którzy zagrażają życiu i zdrowiu pokojowo nastawionej społeczności.
Każda armia zagraża życiu i zdrowiu mieszkańcom. Do tego służy. Oficerowie, którzy ukończyli akademie wojskowe to profesjonalni mordercy. Czy to dla Pani coś nowego? Nie wiedziała Pani o tym? To nie są ludzie niosący flagi na paradach, to są ludzie, którzy w okopach zabijają innych ludzi. To jest treścią ich wyszkolenia, również mojego – jestem pilotem samolotów myśliwskich. Skreśli Pani słowo „pilot”, a pozostanie tylko myśliwy. Co jest przedmiotem mojej pracy? Polowanie i zabijanie. Dla mnie ci ludzie tam, nie są żadnymi wrogami. Dla Pani z pani pozycji jest łatwiej traktować ich jak wrogów. Ale ja znam tych ludzi od dawna. Wśród nich są oficerowie, weterani z Afganistanu, z którymi razem protestowaliśmy przeciwko Janukowiczowi. Tam są ludzie, z którymi razem staliśmy na Majdanie. Na Euro -Majdanie. Ale myśmy jego tak nie nazywaliśmy.
Co Pan ma na myśli, mówiąc „tam“?
Drugą stronę. Tę ze wstążeczkami Św. Jerzego, w republikach ludowych Doniecka i Ługańska.
Ci ludzie stali na Majdanie?
Tak, a teraz walczą przeciwko ukraińskiej armii. Mamy teraz dwie strony.
Ale dlaczego oni to robią?
A dlaczego Prawy Sektor robił „to” na Majdanie? Albo, dlaczego ludzie stali na Majdanie?
Jeżeli oni stali na tym samym Majdanie, to dlaczego teraz stoją przeciwko tym ludziom, z którymi razem stali po jednej stronie?
Ponieważ ludzi stojących na Majdanie zadowalało usunięcie Janukowicza. Poza tym jednym, żadne inne żądanie Majdanu nie zostało spełnione. I ludzie w Donbasie zdecydowali się walczyć do końca. Nie wystarczyło im to, że Janukowicz odszedł, oni chcą realnych zmian w kraju. Większość punktów, których spełnienia się domagają, to te same, które żądał Majdan.
Wygląda to całkiem inaczej.
Za to należy podziękować dziennikarzom i wszystkim tym. którzy ich okrzyknęli terrorystami. I tym, którzy wymyślili pojęcie „Operacja antyterrorystyczna” zamiast nazwać to „wojną”.
Ale Rosja nie uznaje tego za wojnę….
A co ma z tym wspólnego Rosja?
Czy uważa Pan, że Rosja nie uczestniczy w tym konflikcie?
Czy widziała Pani tam rosyjskie wojska?
Widziałam żołnierzy z Rosji.
Czy widziała Pani udział rosyjskich wojsk?
Oficjalnie nie.
Pani ich też nie zobaczy i nieoficjalnie, ponieważ tam ich nie ma. Nawet, jeśli widziała Pani jakichkolwiek Rosjan i jakiegokolwiek żołnierza, to nie jest to jeszcze żadne uczestnictwo Rosji w wojnie.
Więc jak można to nazwać?
Jak Pani chce. Czy wie Pani, że po obu stronach walczą najemnicy?
Tak.
Po obu stronach. (…) Czy powie Pani też, że Polacy i Szwedzi walczą po naszej stronie? – Krąży smutny kawał – Rosja walczy z Ameryką aż do ostatniego Ukraińca. Bardzo bliski prawdy. Ale to jest geopolityka, i decyzje zapadają gdzie indziej. Specjaliści ds. narodowego bezpieczeństwa mogą sobie długo o tym debatować.
Pracujemy bezpośrednio na linii frontu i służymy swoim doświadczeniem i nabytą wiedzą. Jesteśmy przyzwyczajeni nazywać rzeczy po imieniu. Jeżeli tam dostarczana jest rosyjska broń, to jest. Putin może wiele zabronić, ale to jest inna kwestia. Jeżeli tam są rosyjscy oficerowie, to są. Ale to nie jest żadne oficjalne uczestnictwo Rosji jako strona w tej wojnie.
Więc jak można to nazwać?
Była Pani tam?
Od pół roku niczym innym się nie zajmuję.
A czy wszyscy oficerowie to Rosjanie? Do tego doliczmy jeszcze Czeczenów?
Nie wszyscy, ale ich twarde jądro. Przywódcy ruchu.
Niech Bóg chroni Panią. Rosjanie z ukraińskimi paszportami?
Z rosyjskimi paszportami.
To są tzw. „doradcy“.
Szkoleniowcy.
(…) Załóżmy, że chcemy razem coś skręcić. Ale nie wiemy jak. Co robimy? Zapraszamy jakichkolwiek bandytów jako „specjalistów“, którzy nam doradzą, jak wejść do Banku i w jaki sposób z niego wyjść.
Ale ci ludzie, którzy mówią „jak to leci” pochodzą z Rosji. Więc jak można mówić o wewnętrznym konflikcie, jeśli sterowany jest z zewnątrz?
Nazywa to Pani jak Pani chce.
Nie, próbuję sobie to jakoś uświadomić.
To niech Pani sobie to uświadomi. Powiedziałem Pani moje zdanie. Wszystkie kwestie rozstrzygną się w Ukrainie. Każda strona mogłaby już parę razy wygrać tę wojnę.
Ale?
Jeśli chciałoby się ją wygrać, a nie ciągnąć w nieskończoność. Można by było w ciągu trzech miesięcy przerwać ogień i się porozumieć. To można zawsze, w każdej sytuacji.
A dlaczego tak się nie dzieje?
Są ludzie, którzy nie są zainteresowani końcem wojny. Ja do nich nie należę. Potrafię porozumieć się z drugą stroną.
(…)
Czy Pana zdaniem należałoby wprowadzić stan wojenny?
Jeżeli panuje wojna, to należy wprowadzić prawo wojenne. Dyletantom wśród dziennikarzy należy zabronić pisania o wojnie, gdyż nie mają pojęcia, co ona oznacza. O wojnie wolno byłoby pisać tylko specjalistom. Dlatego też musiałaby być wprowadzona ścisła cenzura, aby nie popełniać błędów i szkód. (…) Podczas wojny wszystko jest proste. Mamy wojnę, musimy rozwiązać problemy, mamy jeden cel – zwycięstwo. U nas nie wiadomo, jaki mamy cel…
Kijów próbuje ignorować wojnę i żyć tak jak podczas pokoju.
Kijów stara się o to. Ale rząd też?
Ze stanu wojennego nikt nie ma korzyści. Na zachodniej Ukrainie ma się wrażenie, że nie ma żadnej wojny.
(…) Czy to się zachodniej Ukrainie podoba, czy też nie, ona jest częścią wojny, wysyła swoje dzieci na nią. Widzę ją, gdy wyciągam ją z niewoli, ona nie zna ani jednego rosyjskiego słowa. – To nie jest operacja antyterrorystyczna. To jest wojna.
Jaka wojna?
Nowa, niezrozumiała, hybrydowa wojna. Prawie jak wojna domowa.
„Prawie“ – Dlaczego są doradcy?
Doradcy są zawsze. Mówię o prawie wojnie domowej, ponieważ obydwie strony mało co się różnią ideologicznie. Walczące strony chcą żyć należycie. (..) Dla nich nie ma dużej różnicy, czy Ukraina pójdzie w stronę Rosji, czy UE. Wszyscy chcą żyć lepiej. Obydwie strony zostały wprowadzone w nędzę przez swoich dowódców. (…) Wojna kiedyś się skończy, a ludzie będą zamożniejsi.
Razem z Donbasem?
Razem.
Nie będzie Naddniestrza 2?
Nie. (…) Ukraińcy to pracowity naród i potrafią sensownie pracować. Nasi inżynierowie to pierwsza klasa, a w Doniecku mamy najlepsze szkoły techniczne.
Dopiero co jeden budynek został trafiony granatem…
To jest interesujące pytanie, skąd padł ten granat? Mamy „trzecią stronę” – nazwijmy ją tak – ona rzuca granatami, a winę przypisuje albo jednej, albo drugiej stronie.
Kto to jest ta „trzecia strona“?
Tego jeszcze nie wiem, nie mam odpowiednich informacji. Pozostańmy przy tej roboczej nazwie – „trzecia strona”. Bezler (Igor Bezler dowódca separatystów, dopisek mój) od powstańców również tak ją nazywa i ludzie w Doniecku też. Ścigamy tych ludzi, aby dowiedzieć się, kto wysłał sabotażystów.
(…) Powstańcy to są dokładnie tacy sami Ukraińcy jak Pani i ja. Nie są ulepieni z innej gliny, mają te same grupy krwi, ich krew też jest czerwona jak nasza. Chodzili to tych samych szkół.
Ale ich położenie jest jednak trochę inne. Oni są mniejszością.
Co to znaczy mniejszość? Ile ludzi ma jeszcze zginąć, aby Donbas był ukraiński. Sto tysięcy albo dwieście?
Najlepiej nikt.
Właśnie. Dlatego też potrzeba negocjacji i się porozumienia. Trzeba nauczyć się słuchać. Dobry negocjator mówi mało ale dużo słucha.
(…)
Po Majdanie to nie ta sama Ukraina, a po tej wojnie tym bardziej. Jesteśmy teraz innymi ludźmi.
Cały wywiad na stronie http://www.pravda.com.ua/rus/articles/2014/08/20/7035274/
Fragment ciekawego wywiadu przeprowadzonego przez dziennikarkę Ukrainskiej Prawdy, Jekaterinę Siergackową z generałem Wladimirem Rubanem. Władimir Ruban jest pełnomocnikiem rządu ds. wymiany jeńców w strefie ATO. W długiej rozmowie opowiada nie tylko o arkanach swojej misji na wschodzie Ukrainy, ale także prezentuje swoje stanowisko i poglądy na temat aktualnych wydarzeń na Ukrainie.
(…)
JS: Co to za ludzie, z którymi Pan negocjuje? Jaki mają charakter? Dlaczego Pan to robi? Prawdopodobnie mógł Pan wyrobić sobie o nich własne zdanie?
WR: A w jakim celu ukraińska armia chwyta jeńców? Jacy to ludzie są w ukraińskiej armii i w batalionach ochotniczych?
To znaczy, dla Pana jedni są tacy jak drudzy?
A dla Pani nie? Czy dla Pani sześć milionów mieszkańców rejonu Doniecka i Ługańska nagle zostało wrogami?
Nie, pokojowi mieszkańcy nie są wrogami.
A 15.000 uzbrojonych – czy też są Pani wrogami?
W gruncie rzeczy, to są w końcu ludzie, którzy zagrażają życiu i zdrowiu pokojowo nastawionej społeczności.
Każda armia zagraża życiu i zdrowiu mieszkańcom. Do tego służy. Oficerowie, którzy ukończyli akademie wojskowe to profesjonalni mordercy. Czy to dla Pani coś nowego? Nie wiedziała Pani o tym? To nie są ludzie niosący flagi na paradach, to są ludzie, którzy w okopach zabijają innych ludzi. To jest treścią ich wyszkolenia, również mojego – jestem pilotem samolotów myśliwskich. Skreśli Pani słowo „pilot”, a pozostanie tylko myśliwy. Co jest przedmiotem mojej pracy? Polowanie i zabijanie. Dla mnie ci ludzie tam, nie są żadnymi wrogami. Dla Pani z pani pozycji jest łatwiej traktować ich jak wrogów. Ale ja znam tych ludzi od dawna. Wśród nich są oficerowie, weterani z Afganistanu, z którymi razem protestowaliśmy przeciwko Janukowiczowi. Tam są ludzie, z którymi razem staliśmy na Majdanie. Na Euro -Majdanie. Ale myśmy jego tak nie nazywaliśmy.
Co Pan ma na myśli, mówiąc „tam“?
Drugą stronę. Tę ze wstążeczkami Św. Jerzego, w republikach ludowych Doniecka i Ługańska.
Ci ludzie stali na Majdanie?
Tak, a teraz walczą przeciwko ukraińskiej armii. Mamy teraz dwie strony.
Ale dlaczego oni to robią?
A dlaczego Prawy Sektor robił „to” na Majdanie? Albo, dlaczego ludzie stali na Majdanie?
Jeżeli oni stali na tym samym Majdanie, to dlaczego teraz stoją przeciwko tym ludziom, z którymi razem stali po jednej stronie?
Ponieważ ludzi stojących na Majdanie zadowalało usunięcie Janukowicza. Poza tym jednym, żadne inne żądanie Majdanu nie zostało spełnione. I ludzie w Donbasie zdecydowali się walczyć do końca. Nie wystarczyło im to, że Janukowicz odszedł, oni chcą realnych zmian w kraju. Większość punktów, których spełnienia się domagają, to te same, które żądał Majdan.
Wygląda to całkiem inaczej.
Za to należy podziękować dziennikarzom i wszystkim tym. którzy ich okrzyknęli terrorystami. I tym, którzy wymyślili pojęcie „Operacja antyterrorystyczna” zamiast nazwać to „wojną”.
Ale Rosja nie uznaje tego za wojnę….
A co ma z tym wspólnego Rosja?
Czy uważa Pan, że Rosja nie uczestniczy w tym konflikcie?
Czy widziała Pani tam rosyjskie wojska?
Widziałam żołnierzy z Rosji.
Czy widziała Pani udział rosyjskich wojsk?
Oficjalnie nie.
Pani ich też nie zobaczy i nieoficjalnie, ponieważ tam ich nie ma. Nawet, jeśli widziała Pani jakichkolwiek Rosjan i jakiegokolwiek żołnierza, to nie jest to jeszcze żadne uczestnictwo Rosji w wojnie.
Więc jak można to nazwać?
Jak Pani chce. Czy wie Pani, że po obu stronach walczą najemnicy?
Tak.
Po obu stronach. (…) Czy powie Pani też, że Polacy i Szwedzi walczą po naszej stronie? – Krąży smutny kawał – Rosja walczy z Ameryką aż do ostatniego Ukraińca. Bardzo bliski prawdy. Ale to jest geopolityka, i decyzje zapadają gdzie indziej. Specjaliści ds. narodowego bezpieczeństwa mogą sobie długo o tym debatować.
Pracujemy bezpośrednio na linii frontu i służymy swoim doświadczeniem i nabytą wiedzą. Jesteśmy przyzwyczajeni nazywać rzeczy po imieniu. Jeżeli tam dostarczana jest rosyjska broń, to jest. Putin może wiele zabronić, ale to jest inna kwestia. Jeżeli tam są rosyjscy oficerowie, to są. Ale to nie jest żadne oficjalne uczestnictwo Rosji jako strona w tej wojnie.
Więc jak można to nazwać?
Była Pani tam?
Od pół roku niczym innym się nie zajmuję.
A czy wszyscy oficerowie to Rosjanie? Do tego doliczmy jeszcze Czeczenów?
Nie wszyscy, ale ich twarde jądro. Przywódcy ruchu.
Niech Bóg chroni Panią. Rosjanie z ukraińskimi paszportami?
Z rosyjskimi paszportami.
To są tzw. „doradcy“.
Szkoleniowcy.
(…) Załóżmy, że chcemy razem coś skręcić. Ale nie wiemy jak. Co robimy? Zapraszamy jakichkolwiek bandytów jako „specjalistów“, którzy nam doradzą, jak wejść do Banku i w jaki sposób z niego wyjść.
Ale ci ludzie, którzy mówią „jak to leci” pochodzą z Rosji. Więc jak można mówić o wewnętrznym konflikcie, jeśli sterowany jest z zewnątrz?
Nazywa to Pani jak Pani chce.
Nie, próbuję sobie to jakoś uświadomić.
To niech Pani sobie to uświadomi. Powiedziałem Pani moje zdanie. Wszystkie kwestie rozstrzygną się w Ukrainie. Każda strona mogłaby już parę razy wygrać tę wojnę.
Ale?
Jeśli chciałoby się ją wygrać, a nie ciągnąć w nieskończoność. Można by było w ciągu trzech miesięcy przerwać ogień i się porozumieć. To można zawsze, w każdej sytuacji.
A dlaczego tak się nie dzieje?
Są ludzie, którzy nie są zainteresowani końcem wojny. Ja do nich nie należę. Potrafię porozumieć się z drugą stroną.
(…)
Czy Pana zdaniem należałoby wprowadzić stan wojenny?
Jeżeli panuje wojna, to należy wprowadzić prawo wojenne. Dyletantom wśród dziennikarzy należy zabronić pisania o wojnie, gdyż nie mają pojęcia, co ona oznacza. O wojnie wolno byłoby pisać tylko specjalistom. Dlatego też musiałaby być wprowadzona ścisła cenzura, aby nie popełniać błędów i szkód. (…) Podczas wojny wszystko jest proste. Mamy wojnę, musimy rozwiązać problemy, mamy jeden cel – zwycięstwo. U nas nie wiadomo, jaki mamy cel…
Kijów próbuje ignorować wojnę i żyć tak jak podczas pokoju.
Kijów stara się o to. Ale rząd też?
Ze stanu wojennego nikt nie ma korzyści. Na zachodniej Ukrainie ma się wrażenie, że nie ma żadnej wojny.
(…) Czy to się zachodniej Ukrainie podoba, czy też nie, ona jest częścią wojny, wysyła swoje dzieci na nią. Widzę ją, gdy wyciągam ją z niewoli, ona nie zna ani jednego rosyjskiego słowa. – To nie jest operacja antyterrorystyczna. To jest wojna.
Jaka wojna?
Nowa, niezrozumiała, hybrydowa wojna. Prawie jak wojna domowa.
„Prawie“ – Dlaczego są doradcy?
Doradcy są zawsze. Mówię o prawie wojnie domowej, ponieważ obydwie strony mało co się różnią ideologicznie. Walczące strony chcą żyć należycie. (..) Dla nich nie ma dużej różnicy, czy Ukraina pójdzie w stronę Rosji, czy UE. Wszyscy chcą żyć lepiej. Obydwie strony zostały wprowadzone w nędzę przez swoich dowódców. (…) Wojna kiedyś się skończy, a ludzie będą zamożniejsi.
Razem z Donbasem?
Razem.
Nie będzie Naddniestrza 2?
Nie. (…) Ukraińcy to pracowity naród i potrafią sensownie pracować. Nasi inżynierowie to pierwsza klasa, a w Doniecku mamy najlepsze szkoły techniczne.
Dopiero co jeden budynek został trafiony granatem…
To jest interesujące pytanie, skąd padł ten granat? Mamy „trzecią stronę” – nazwijmy ją tak – ona rzuca granatami, a winę przypisuje albo jednej, albo drugiej stronie.
Kto to jest ta „trzecia strona“?
Tego jeszcze nie wiem, nie mam odpowiednich informacji. Pozostańmy przy tej roboczej nazwie – „trzecia strona”. Bezler (Igor Bezler dowódca separatystów, dopisek mój) od powstańców również tak ją nazywa i ludzie w Doniecku też. Ścigamy tych ludzi, aby dowiedzieć się, kto wysłał sabotażystów.
(…) Powstańcy to są dokładnie tacy sami Ukraińcy jak Pani i ja. Nie są ulepieni z innej gliny, mają te same grupy krwi, ich krew też jest czerwona jak nasza. Chodzili to tych samych szkół.
Ale ich położenie jest jednak trochę inne. Oni są mniejszością.
Co to znaczy mniejszość? Ile ludzi ma jeszcze zginąć, aby Donbas był ukraiński. Sto tysięcy albo dwieście?
Najlepiej nikt.
Właśnie. Dlatego też potrzeba negocjacji i się porozumienia. Trzeba nauczyć się słuchać. Dobry negocjator mówi mało ale dużo słucha.
(…)
Po Majdanie to nie ta sama Ukraina, a po tej wojnie tym bardziej. Jesteśmy teraz innymi ludźmi.
Cały wywiad na stronie http://www.pravda.com.ua/rus/articles/2014/08/20/7035274/
Wymowa polityczna tego obrazka na pewno nie jest korzystna dla Ukrainy niezależnie od intencji
autorów. Wizerunek "Striełkowa" w mediach nijak do niego nie przystaje .
"Jezeli Strielkow - to zbrodniarz, zabijajacyj dzieci, dlaczego ludzi Donbasu wspieraja Strielkowa, a nie Kijow? " - bo "ludzi Donbasu" to zbrodniarze, zabijający dzieci. Swój do swojego ciągnie. Oj, marna twoja dola Wladek, "gosizmiena i priedatielstwo". Gdziebyś się nie schował - w Kramatorsku czy na Tajmyrze - sam przed sobą się nie ukryjesz.
szukam linku z petycją z prośbą o przyjście Putina do Polski, ktoś zna link - ponoć juz pół miliona Polaków podpisało - nie mogę odszukać - coś mi przeszukiwarka szwankuje
Ciekawe od kiedy? Czy jest jakikolwiek twardy dowód na obecność Armii FR na terytoriach ukraińskich objętych powstaniem? Niestety nie ma, dość nieudolnie dowody ukraińcy fabrykują(tak jak te BMD-2, niby z 76. Pskowskiej dywizji desantowo-szturmowej Gwardii, problem w tym, że na wyposażeniu owej dywizji BMD-2 zostały wyparte przez nowsze BMD-3 i 4...) A może jeszcze te samoloty i helikoptery ukraińskie zostały strącone przez lotnictwo rosyjskie?
Anarchista niedawno się pojawił i nie złapał z nami kontaktu - może był, ale w tym ścisku ciężko było kogoś znaleźć - dlatego z ekipą umówiliśmy się wcześniej, ale na pewno był jak każdy PRAWDZIWY przeciwnik banderystów - ludzie ściagnęli z całej Polski!!!
był Pan Maczek, Havranek, Pani Sylwia i jazmig machał flagą Noworosji jak najęty
są proszę Pana - nie wszędzie w więzieniach skazani spacerują sobie po spacerniaku
Od tego typa zależy, czy Ukraina dostanie jakiekolwiek pieniądze, to oznacza, że od niego zależy wszystko. Bez pieniędzy z zachodu, zimą ludzie wyniosą rząd i parlament na widłach. Dlatego Poroszenko, Jaceniuk itp. muszą słuchać Niemców. Amerykanie wam nie pomogą, bo mają ogromny pasztet w Iraku.
Witam Panie Iwanow!
Z jakiego forum mógł ktoś tam być?
Pozdrawiam
Lokis
Witam Panie Wilk!
W pobliżu jest, zdaje mi się, przystanek ZTM - mogli być tam jacyś ludzie... Poza tym widziałem kilku policjantów, też uczestników manifestacji. W pewnym sensie... Zusammen do kupy > 20
Pozdrawiam
Lokis
było kilka osób z forum
było kilka osób z forum
bylem - widziałem - było około 5 tysięcy ludzi
bylem - widziałem - było około 5 tysięcy ludzi
@kindzal : Pamietacie Olega Zakirowa ? Nie mieszaj i nie myl rządów w Polsce z Polakami My GO PAMIĘTAMY właśnie pisze nowa książkę.
Szanowny Panie Iwanow!
Niech Pan opanuje emocje, przecież tam było raptem ok. 20 działaczy z "Samoobrony". Jak na Stolicę diablo mało. Chyba nikogo specjalnie w Polsce nie interesują sprawy ukraińskie, jeśli nie liczyć polityków, dziennikarzy i sadowników.
Pozdrawiam
Lokis
klikutysięczny manifestacja = Około 20 osób ..... Tak się tworzy propagandę.
Na pohybel oligarchom - takie okrzyki można było usłyszeć przed ambasadą Ukrainy przy Al. Szucha w Warszawie. Około 20 osób zebrało się tam, by domagać się zakończenia operacji antyterrorystycznej we wschodniej Ukrainie. Nad protestującymi powiewały flagi samozwańczych Ługańskiej i Donieckiej Republiki Ludowej. Protest został zorganizowany przez Samoobronę RP.
klikutysięczny manifestacja przeciwko banderowcom w Warszawie http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prorosyjski-protest-przed-ambasada-Ukrainy-w-Warszawie,wid,16833438,wiadomosc.html
klikutysięczny manifestacja przeciwko banderowcom w Warszawie http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prorosyjski-protest-przed-ambasada-Ukrainy-w-Warszawie,wid,16833438,wiadomosc.html
klikutysięczny manifestacja przeciwko banderowcom w Warszawie http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prorosyjski-protest-przed-ambasada-Ukrainy-w-Warszawie,wid,16833438,wiadomosc.html
klikutysięczny manifestacja przeciwko banderowcom w Warszawie http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prorosyjski-protest-przed-ambasada-Ukrainy-w-Warszawie,wid,16833438,wiadomosc.html
klikutysięczny manifestacja przeciwko banderowcom w Warszawie http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prorosyjski-protest-przed-ambasada-Ukrainy-w-Warszawie,wid,16833438,wiadomosc.html
chamy
Czas pokaze, a pamietacie Olega Zakirowa? Pieknie mu sie Polska odwdzieczyla...
A co ten typ ma do gadania? Konkretnie: NIC!
Jaki ekstremizm?
Sigmar Gabriel - wicekanclerz Niemiec, minister gospodarki i szef niemieckich socjaldemokratów uważa, że jedynym sposobem na rozwiązanie ukraińskiego konfliktu jest "rozumna federalizacja". Nie widzi on jednak możliwości powrotu Krymu w granice Ukrainy.
@amstaf358 ).Nie będzie pamiętać bo i ukrainy nie będzie i nikt o niej nie będzie pamiętać.
@wanow: 23.08.2014 13:49 ). ,,,facet miał szczęscię - w Polsce dostałby 20 lat pracy w obozach... w Rosji rozejdzie sie po kościach"" Zdemaskowałeś się ukraińska gnido . W Polskim prawie nie ma czegoś takiego jak ,,obozy pracy" Czas żeby redakcja cię usunęła z forum.
Iwanow to nie idioci to byli członkowie Zjednoczenia Grunwald.
Prawy sektor to potomkowie banderowców, ale to nie jest cała prawda
Twardy dowód się odezwał. Reprezentant wojsk sowieckich.
Broniła ojczyzny bombardując cywilne cele? Bohaterka, taka prawdziwa, banderowska. Bo jakby cele wojskowe bombardowała to za idiotkę by ją ci z Prawego Sektora mogli wziąść. A jak cywilów morduje to gierojka. Sława jej!!!
jednak na forum są idioci...
Nie, twardym dowodem będzie zdobycie przez Bohaterską Armię Ukrainy, która broni Demokracji i Niezawisłości Ukrainy chociażby ciężkiego sprzętu używanego przez Armię Federacji Rosyjskiej i nieużywanego przez Armię Ukrainy, czego dotychczas nie zrobiono. A najlepszym dowodem na to, że z Armią Ukrainy i Gwardią Narodową(a raczej Narodowo-Socjalistyczną)Ukrainy nie walczą wojska rosyjskie jest to, że owe formacje jeszcze istnieją, a nad Kijowem powiewają ukraińskie flagi.
Tak, będzie... 2 tygodnie, a potem zapomni :D
Putin ma się przyznać??? hehehe
ale jaki???
No nie mogę. Myślisz że sami idioci tu są. Twardy dowód to ruskiagent - to jest dowód na 100%.
sorki, Maczek ;)
witam Panie Maczel vel Havranek
Jak komputer ukraiński to i szwankuje .
Tam są ludzie, z którymi staliśmy na Majdanie
Generał Władimir Ruban
Fragment ciekawego wywiadu przeprowadzonego przez dziennikarkę Ukrainskiej Prawdy, Jekaterinę Siergackową z generałem Wladimirem Rubanem. Władimir Ruban jest pełnomocnikiem rządu ds. wymiany jeńców w strefie ATO. W długiej rozmowie opowiada nie tylko o arkanach swojej misji na wschodzie Ukrainy, ale także prezentuje swoje stanowisko i poglądy na temat aktualnych wydarzeń na Ukrainie.
(…)
JS: Co to za ludzie, z którymi Pan negocjuje? Jaki mają charakter? Dlaczego Pan to robi? Prawdopodobnie mógł Pan wyrobić sobie o nich własne zdanie?
WR: A w jakim celu ukraińska armia chwyta jeńców? Jacy to ludzie są w ukraińskiej armii i w batalionach ochotniczych?
To znaczy, dla Pana jedni są tacy jak drudzy?
A dla Pani nie? Czy dla Pani sześć milionów mieszkańców rejonu Doniecka i Ługańska nagle zostało wrogami?
Nie, pokojowi mieszkańcy nie są wrogami.
A 15.000 uzbrojonych – czy też są Pani wrogami?
W gruncie rzeczy, to są w końcu ludzie, którzy zagrażają życiu i zdrowiu pokojowo nastawionej społeczności.
Każda armia zagraża życiu i zdrowiu mieszkańcom. Do tego służy. Oficerowie, którzy ukończyli akademie wojskowe to profesjonalni mordercy. Czy to dla Pani coś nowego? Nie wiedziała Pani o tym? To nie są ludzie niosący flagi na paradach, to są ludzie, którzy w okopach zabijają innych ludzi. To jest treścią ich wyszkolenia, również mojego – jestem pilotem samolotów myśliwskich. Skreśli Pani słowo „pilot”, a pozostanie tylko myśliwy. Co jest przedmiotem mojej pracy? Polowanie i zabijanie. Dla mnie ci ludzie tam, nie są żadnymi wrogami. Dla Pani z pani pozycji jest łatwiej traktować ich jak wrogów. Ale ja znam tych ludzi od dawna. Wśród nich są oficerowie, weterani z Afganistanu, z którymi razem protestowaliśmy przeciwko Janukowiczowi. Tam są ludzie, z którymi razem staliśmy na Majdanie. Na Euro -Majdanie. Ale myśmy jego tak nie nazywaliśmy.
Co Pan ma na myśli, mówiąc „tam“?
Drugą stronę. Tę ze wstążeczkami Św. Jerzego, w republikach ludowych Doniecka i Ługańska.
Ci ludzie stali na Majdanie?
Tak, a teraz walczą przeciwko ukraińskiej armii. Mamy teraz dwie strony.
Ale dlaczego oni to robią?
A dlaczego Prawy Sektor robił „to” na Majdanie? Albo, dlaczego ludzie stali na Majdanie?
Jeżeli oni stali na tym samym Majdanie, to dlaczego teraz stoją przeciwko tym ludziom, z którymi razem stali po jednej stronie?
Ponieważ ludzi stojących na Majdanie zadowalało usunięcie Janukowicza. Poza tym jednym, żadne inne żądanie Majdanu nie zostało spełnione. I ludzie w Donbasie zdecydowali się walczyć do końca. Nie wystarczyło im to, że Janukowicz odszedł, oni chcą realnych zmian w kraju. Większość punktów, których spełnienia się domagają, to te same, które żądał Majdan.
Wygląda to całkiem inaczej.
Za to należy podziękować dziennikarzom i wszystkim tym. którzy ich okrzyknęli terrorystami. I tym, którzy wymyślili pojęcie „Operacja antyterrorystyczna” zamiast nazwać to „wojną”.
Ale Rosja nie uznaje tego za wojnę….
A co ma z tym wspólnego Rosja?
Czy uważa Pan, że Rosja nie uczestniczy w tym konflikcie?
Czy widziała Pani tam rosyjskie wojska?
Widziałam żołnierzy z Rosji.
Czy widziała Pani udział rosyjskich wojsk?
Oficjalnie nie.
Pani ich też nie zobaczy i nieoficjalnie, ponieważ tam ich nie ma. Nawet, jeśli widziała Pani jakichkolwiek Rosjan i jakiegokolwiek żołnierza, to nie jest to jeszcze żadne uczestnictwo Rosji w wojnie.
Więc jak można to nazwać?
Jak Pani chce. Czy wie Pani, że po obu stronach walczą najemnicy?
Tak.
Po obu stronach. (…) Czy powie Pani też, że Polacy i Szwedzi walczą po naszej stronie? – Krąży smutny kawał – Rosja walczy z Ameryką aż do ostatniego Ukraińca. Bardzo bliski prawdy. Ale to jest geopolityka, i decyzje zapadają gdzie indziej. Specjaliści ds. narodowego bezpieczeństwa mogą sobie długo o tym debatować.
Pracujemy bezpośrednio na linii frontu i służymy swoim doświadczeniem i nabytą wiedzą. Jesteśmy przyzwyczajeni nazywać rzeczy po imieniu. Jeżeli tam dostarczana jest rosyjska broń, to jest. Putin może wiele zabronić, ale to jest inna kwestia. Jeżeli tam są rosyjscy oficerowie, to są. Ale to nie jest żadne oficjalne uczestnictwo Rosji jako strona w tej wojnie.
Więc jak można to nazwać?
Była Pani tam?
Od pół roku niczym innym się nie zajmuję.
A czy wszyscy oficerowie to Rosjanie? Do tego doliczmy jeszcze Czeczenów?
Nie wszyscy, ale ich twarde jądro. Przywódcy ruchu.
Niech Bóg chroni Panią. Rosjanie z ukraińskimi paszportami?
Z rosyjskimi paszportami.
To są tzw. „doradcy“.
Szkoleniowcy.
(…) Załóżmy, że chcemy razem coś skręcić. Ale nie wiemy jak. Co robimy? Zapraszamy jakichkolwiek bandytów jako „specjalistów“, którzy nam doradzą, jak wejść do Banku i w jaki sposób z niego wyjść.
Ale ci ludzie, którzy mówią „jak to leci” pochodzą z Rosji. Więc jak można mówić o wewnętrznym konflikcie, jeśli sterowany jest z zewnątrz?
Nazywa to Pani jak Pani chce.
Nie, próbuję sobie to jakoś uświadomić.
To niech Pani sobie to uświadomi. Powiedziałem Pani moje zdanie. Wszystkie kwestie rozstrzygną się w Ukrainie. Każda strona mogłaby już parę razy wygrać tę wojnę.
Ale?
Jeśli chciałoby się ją wygrać, a nie ciągnąć w nieskończoność. Można by było w ciągu trzech miesięcy przerwać ogień i się porozumieć. To można zawsze, w każdej sytuacji.
A dlaczego tak się nie dzieje?
Są ludzie, którzy nie są zainteresowani końcem wojny. Ja do nich nie należę. Potrafię porozumieć się z drugą stroną.
(…)
Czy Pana zdaniem należałoby wprowadzić stan wojenny?
Jeżeli panuje wojna, to należy wprowadzić prawo wojenne. Dyletantom wśród dziennikarzy należy zabronić pisania o wojnie, gdyż nie mają pojęcia, co ona oznacza. O wojnie wolno byłoby pisać tylko specjalistom. Dlatego też musiałaby być wprowadzona ścisła cenzura, aby nie popełniać błędów i szkód. (…) Podczas wojny wszystko jest proste. Mamy wojnę, musimy rozwiązać problemy, mamy jeden cel – zwycięstwo. U nas nie wiadomo, jaki mamy cel…
Kijów próbuje ignorować wojnę i żyć tak jak podczas pokoju.
Kijów stara się o to. Ale rząd też?
Ze stanu wojennego nikt nie ma korzyści. Na zachodniej Ukrainie ma się wrażenie, że nie ma żadnej wojny.
(…) Czy to się zachodniej Ukrainie podoba, czy też nie, ona jest częścią wojny, wysyła swoje dzieci na nią. Widzę ją, gdy wyciągam ją z niewoli, ona nie zna ani jednego rosyjskiego słowa. – To nie jest operacja antyterrorystyczna. To jest wojna.
Jaka wojna?
Nowa, niezrozumiała, hybrydowa wojna. Prawie jak wojna domowa.
„Prawie“ – Dlaczego są doradcy?
Doradcy są zawsze. Mówię o prawie wojnie domowej, ponieważ obydwie strony mało co się różnią ideologicznie. Walczące strony chcą żyć należycie. (..) Dla nich nie ma dużej różnicy, czy Ukraina pójdzie w stronę Rosji, czy UE. Wszyscy chcą żyć lepiej. Obydwie strony zostały wprowadzone w nędzę przez swoich dowódców. (…) Wojna kiedyś się skończy, a ludzie będą zamożniejsi.
Razem z Donbasem?
Razem.
Nie będzie Naddniestrza 2?
Nie. (…) Ukraińcy to pracowity naród i potrafią sensownie pracować. Nasi inżynierowie to pierwsza klasa, a w Doniecku mamy najlepsze szkoły techniczne.
Dopiero co jeden budynek został trafiony granatem…
To jest interesujące pytanie, skąd padł ten granat? Mamy „trzecią stronę” – nazwijmy ją tak – ona rzuca granatami, a winę przypisuje albo jednej, albo drugiej stronie.
Kto to jest ta „trzecia strona“?
Tego jeszcze nie wiem, nie mam odpowiednich informacji. Pozostańmy przy tej roboczej nazwie – „trzecia strona”. Bezler (Igor Bezler dowódca separatystów, dopisek mój) od powstańców również tak ją nazywa i ludzie w Doniecku też. Ścigamy tych ludzi, aby dowiedzieć się, kto wysłał sabotażystów.
(…) Powstańcy to są dokładnie tacy sami Ukraińcy jak Pani i ja. Nie są ulepieni z innej gliny, mają te same grupy krwi, ich krew też jest czerwona jak nasza. Chodzili to tych samych szkół.
Ale ich położenie jest jednak trochę inne. Oni są mniejszością.
Co to znaczy mniejszość? Ile ludzi ma jeszcze zginąć, aby Donbas był ukraiński. Sto tysięcy albo dwieście?
Najlepiej nikt.
Właśnie. Dlatego też potrzeba negocjacji i się porozumienia. Trzeba nauczyć się słuchać. Dobry negocjator mówi mało ale dużo słucha.
(…)
Po Majdanie to nie ta sama Ukraina, a po tej wojnie tym bardziej. Jesteśmy teraz innymi ludźmi.
Cały wywiad na stronie http://www.pravda.com.ua/rus/articles/2014/08/20/7035274/
http://gruenefee.salon24.pl
Share this:
Tam są ludzie, z którymi staliśmy na Majdanie .
Generał Władimir Ruban
Fragment ciekawego wywiadu przeprowadzonego przez dziennikarkę Ukrainskiej Prawdy, Jekaterinę Siergackową z generałem Wladimirem Rubanem. Władimir Ruban jest pełnomocnikiem rządu ds. wymiany jeńców w strefie ATO. W długiej rozmowie opowiada nie tylko o arkanach swojej misji na wschodzie Ukrainy, ale także prezentuje swoje stanowisko i poglądy na temat aktualnych wydarzeń na Ukrainie.
(…)
JS: Co to za ludzie, z którymi Pan negocjuje? Jaki mają charakter? Dlaczego Pan to robi? Prawdopodobnie mógł Pan wyrobić sobie o nich własne zdanie?
WR: A w jakim celu ukraińska armia chwyta jeńców? Jacy to ludzie są w ukraińskiej armii i w batalionach ochotniczych?
To znaczy, dla Pana jedni są tacy jak drudzy?
A dla Pani nie? Czy dla Pani sześć milionów mieszkańców rejonu Doniecka i Ługańska nagle zostało wrogami?
Nie, pokojowi mieszkańcy nie są wrogami.
A 15.000 uzbrojonych – czy też są Pani wrogami?
W gruncie rzeczy, to są w końcu ludzie, którzy zagrażają życiu i zdrowiu pokojowo nastawionej społeczności.
Każda armia zagraża życiu i zdrowiu mieszkańcom. Do tego służy. Oficerowie, którzy ukończyli akademie wojskowe to profesjonalni mordercy. Czy to dla Pani coś nowego? Nie wiedziała Pani o tym? To nie są ludzie niosący flagi na paradach, to są ludzie, którzy w okopach zabijają innych ludzi. To jest treścią ich wyszkolenia, również mojego – jestem pilotem samolotów myśliwskich. Skreśli Pani słowo „pilot”, a pozostanie tylko myśliwy. Co jest przedmiotem mojej pracy? Polowanie i zabijanie. Dla mnie ci ludzie tam, nie są żadnymi wrogami. Dla Pani z pani pozycji jest łatwiej traktować ich jak wrogów. Ale ja znam tych ludzi od dawna. Wśród nich są oficerowie, weterani z Afganistanu, z którymi razem protestowaliśmy przeciwko Janukowiczowi. Tam są ludzie, z którymi razem staliśmy na Majdanie. Na Euro -Majdanie. Ale myśmy jego tak nie nazywaliśmy.
Co Pan ma na myśli, mówiąc „tam“?
Drugą stronę. Tę ze wstążeczkami Św. Jerzego, w republikach ludowych Doniecka i Ługańska.
Ci ludzie stali na Majdanie?
Tak, a teraz walczą przeciwko ukraińskiej armii. Mamy teraz dwie strony.
Ale dlaczego oni to robią?
A dlaczego Prawy Sektor robił „to” na Majdanie? Albo, dlaczego ludzie stali na Majdanie?
Jeżeli oni stali na tym samym Majdanie, to dlaczego teraz stoją przeciwko tym ludziom, z którymi razem stali po jednej stronie?
Ponieważ ludzi stojących na Majdanie zadowalało usunięcie Janukowicza. Poza tym jednym, żadne inne żądanie Majdanu nie zostało spełnione. I ludzie w Donbasie zdecydowali się walczyć do końca. Nie wystarczyło im to, że Janukowicz odszedł, oni chcą realnych zmian w kraju. Większość punktów, których spełnienia się domagają, to te same, które żądał Majdan.
Wygląda to całkiem inaczej.
Za to należy podziękować dziennikarzom i wszystkim tym. którzy ich okrzyknęli terrorystami. I tym, którzy wymyślili pojęcie „Operacja antyterrorystyczna” zamiast nazwać to „wojną”.
Ale Rosja nie uznaje tego za wojnę….
A co ma z tym wspólnego Rosja?
Czy uważa Pan, że Rosja nie uczestniczy w tym konflikcie?
Czy widziała Pani tam rosyjskie wojska?
Widziałam żołnierzy z Rosji.
Czy widziała Pani udział rosyjskich wojsk?
Oficjalnie nie.
Pani ich też nie zobaczy i nieoficjalnie, ponieważ tam ich nie ma. Nawet, jeśli widziała Pani jakichkolwiek Rosjan i jakiegokolwiek żołnierza, to nie jest to jeszcze żadne uczestnictwo Rosji w wojnie.
Więc jak można to nazwać?
Jak Pani chce. Czy wie Pani, że po obu stronach walczą najemnicy?
Tak.
Po obu stronach. (…) Czy powie Pani też, że Polacy i Szwedzi walczą po naszej stronie? – Krąży smutny kawał – Rosja walczy z Ameryką aż do ostatniego Ukraińca. Bardzo bliski prawdy. Ale to jest geopolityka, i decyzje zapadają gdzie indziej. Specjaliści ds. narodowego bezpieczeństwa mogą sobie długo o tym debatować.
Pracujemy bezpośrednio na linii frontu i służymy swoim doświadczeniem i nabytą wiedzą. Jesteśmy przyzwyczajeni nazywać rzeczy po imieniu. Jeżeli tam dostarczana jest rosyjska broń, to jest. Putin może wiele zabronić, ale to jest inna kwestia. Jeżeli tam są rosyjscy oficerowie, to są. Ale to nie jest żadne oficjalne uczestnictwo Rosji jako strona w tej wojnie.
Więc jak można to nazwać?
Była Pani tam?
Od pół roku niczym innym się nie zajmuję.
A czy wszyscy oficerowie to Rosjanie? Do tego doliczmy jeszcze Czeczenów?
Nie wszyscy, ale ich twarde jądro. Przywódcy ruchu.
Niech Bóg chroni Panią. Rosjanie z ukraińskimi paszportami?
Z rosyjskimi paszportami.
To są tzw. „doradcy“.
Szkoleniowcy.
(…) Załóżmy, że chcemy razem coś skręcić. Ale nie wiemy jak. Co robimy? Zapraszamy jakichkolwiek bandytów jako „specjalistów“, którzy nam doradzą, jak wejść do Banku i w jaki sposób z niego wyjść.
Ale ci ludzie, którzy mówią „jak to leci” pochodzą z Rosji. Więc jak można mówić o wewnętrznym konflikcie, jeśli sterowany jest z zewnątrz?
Nazywa to Pani jak Pani chce.
Nie, próbuję sobie to jakoś uświadomić.
To niech Pani sobie to uświadomi. Powiedziałem Pani moje zdanie. Wszystkie kwestie rozstrzygną się w Ukrainie. Każda strona mogłaby już parę razy wygrać tę wojnę.
Ale?
Jeśli chciałoby się ją wygrać, a nie ciągnąć w nieskończoność. Można by było w ciągu trzech miesięcy przerwać ogień i się porozumieć. To można zawsze, w każdej sytuacji.
A dlaczego tak się nie dzieje?
Są ludzie, którzy nie są zainteresowani końcem wojny. Ja do nich nie należę. Potrafię porozumieć się z drugą stroną.
(…)
Czy Pana zdaniem należałoby wprowadzić stan wojenny?
Jeżeli panuje wojna, to należy wprowadzić prawo wojenne. Dyletantom wśród dziennikarzy należy zabronić pisania o wojnie, gdyż nie mają pojęcia, co ona oznacza. O wojnie wolno byłoby pisać tylko specjalistom. Dlatego też musiałaby być wprowadzona ścisła cenzura, aby nie popełniać błędów i szkód. (…) Podczas wojny wszystko jest proste. Mamy wojnę, musimy rozwiązać problemy, mamy jeden cel – zwycięstwo. U nas nie wiadomo, jaki mamy cel…
Kijów próbuje ignorować wojnę i żyć tak jak podczas pokoju.
Kijów stara się o to. Ale rząd też?
Ze stanu wojennego nikt nie ma korzyści. Na zachodniej Ukrainie ma się wrażenie, że nie ma żadnej wojny.
(…) Czy to się zachodniej Ukrainie podoba, czy też nie, ona jest częścią wojny, wysyła swoje dzieci na nią. Widzę ją, gdy wyciągam ją z niewoli, ona nie zna ani jednego rosyjskiego słowa. – To nie jest operacja antyterrorystyczna. To jest wojna.
Jaka wojna?
Nowa, niezrozumiała, hybrydowa wojna. Prawie jak wojna domowa.
„Prawie“ – Dlaczego są doradcy?
Doradcy są zawsze. Mówię o prawie wojnie domowej, ponieważ obydwie strony mało co się różnią ideologicznie. Walczące strony chcą żyć należycie. (..) Dla nich nie ma dużej różnicy, czy Ukraina pójdzie w stronę Rosji, czy UE. Wszyscy chcą żyć lepiej. Obydwie strony zostały wprowadzone w nędzę przez swoich dowódców. (…) Wojna kiedyś się skończy, a ludzie będą zamożniejsi.
Razem z Donbasem?
Razem.
Nie będzie Naddniestrza 2?
Nie. (…) Ukraińcy to pracowity naród i potrafią sensownie pracować. Nasi inżynierowie to pierwsza klasa, a w Doniecku mamy najlepsze szkoły techniczne.
Dopiero co jeden budynek został trafiony granatem…
To jest interesujące pytanie, skąd padł ten granat? Mamy „trzecią stronę” – nazwijmy ją tak – ona rzuca granatami, a winę przypisuje albo jednej, albo drugiej stronie.
Kto to jest ta „trzecia strona“?
Tego jeszcze nie wiem, nie mam odpowiednich informacji. Pozostańmy przy tej roboczej nazwie – „trzecia strona”. Bezler (Igor Bezler dowódca separatystów, dopisek mój) od powstańców również tak ją nazywa i ludzie w Doniecku też. Ścigamy tych ludzi, aby dowiedzieć się, kto wysłał sabotażystów.
(…) Powstańcy to są dokładnie tacy sami Ukraińcy jak Pani i ja. Nie są ulepieni z innej gliny, mają te same grupy krwi, ich krew też jest czerwona jak nasza. Chodzili to tych samych szkół.
Ale ich położenie jest jednak trochę inne. Oni są mniejszością.
Co to znaczy mniejszość? Ile ludzi ma jeszcze zginąć, aby Donbas był ukraiński. Sto tysięcy albo dwieście?
Najlepiej nikt.
Właśnie. Dlatego też potrzeba negocjacji i się porozumienia. Trzeba nauczyć się słuchać. Dobry negocjator mówi mało ale dużo słucha.
(…)
Po Majdanie to nie ta sama Ukraina, a po tej wojnie tym bardziej. Jesteśmy teraz innymi ludźmi.
Cały wywiad na stronie http://www.pravda.com.ua/rus/articles/2014/08/20/7035274/
http://gruenefee.salon24.pl
Share this:
Wymowa polityczna tego obrazka na pewno nie jest korzystna dla Ukrainy niezależnie od intencji
autorów. Wizerunek "Striełkowa" w mediach nijak do niego nie przystaje .
tagore
w Kemerowie, bo tam chyba się ukrywasz, nie w Kramatorsku :)))
"Jezeli Strielkow - to zbrodniarz, zabijajacyj dzieci, dlaczego ludzi Donbasu wspieraja Strielkowa, a nie Kijow? " - bo "ludzi Donbasu" to zbrodniarze, zabijający dzieci. Swój do swojego ciągnie. Oj, marna twoja dola Wladek, "gosizmiena i priedatielstwo". Gdziebyś się nie schował - w Kramatorsku czy na Tajmyrze - sam przed sobą się nie ukryjesz.
a co ma być twardy dowodem???
szukam linku z petycją z prośbą o przyjście Putina do Polski, ktoś zna link - ponoć juz pół miliona Polaków podpisało - nie mogę odszukać - coś mi przeszukiwarka szwankuje
facet miał szczęscię - w Polsce dostałby 20 lat pracy w obozach... w Rosji rozejdzie sie po kościach
Ciekawe od kiedy? Czy jest jakikolwiek twardy dowód na obecność Armii FR na terytoriach ukraińskich objętych powstaniem? Niestety nie ma, dość nieudolnie dowody ukraińcy fabrykują(tak jak te BMD-2, niby z 76. Pskowskiej dywizji desantowo-szturmowej Gwardii, problem w tym, że na wyposażeniu owej dywizji BMD-2 zostały wyparte przez nowsze BMD-3 i 4...) A może jeszcze te samoloty i helikoptery ukraińskie zostały strącone przez lotnictwo rosyjskie?
Ukraina będzie PAMIĘTAĆ...