• Jest późno, dobranoc. Miło się z panem konwersowało.Życzyłbym sobie więcej takich adwersarzy. Bez przekleństw i wyzwisk, rzeczowo. Mimo różnic poglądów. Zawsze to przytaczałem, różnijmy się pięknie. Ja też polecam J. Kaczmarskiego "Limeryki o narodach". jak znajdę link to prześlę. Pozdrawiam, miłych snów.

  • @hej, oczywiście, że "mamy prawo" bać się kogo chcemy... Warto jednak wiedzieć dlaczego się boimy... Ja raczej boję się - przynajmniej teraz - ukraińskiej modliszki... Wykorzysta nas, a jak już nie będziemy potrzebni, to...no, sam Pan wie, co robią modliszki ze swoimi partnerami. Ale nie wykluczone, że jak tak dalej będziemy szarpać niedźwiedzia, prowokować i jątrzyć, to nadejdzie czas, że i jego bać się będzie trzeba... Pisze Pan, że było mu wstyd za tych "byczków" na Euro... Mnie było wstyd jeszcze w wielu innych przypadkach... Pamięta Pan Biesłan? Pamięta Pan, co pisała nasza prasa, co mówiły nasze media? Zastanawiały się, czy to aby Rosjanie sami nie sprowokowali tego aktu terroru, aby uzyskać społeczny i międzynarodowy mandat do rozprawy z Czeczenami... Niewyobrażalna tragedia, 350 ofiar, w większości małych dzieci a my... To tak, jakby sąsiadowi spalił się dom rodzinny, a w ogniu zginęła cala jego rodzina, a my... mówilibyśmy, że pewnie sam jest sobie winien, bo pewnie po pijaku sam zaprószył ogień... My to potrafimy ułożyć sobie stosunki z sąsiadami... Rosjanie wielokrotnie wyciągali do nas rękę na zgodę... Od Jelcyna, który ze łzami w oczach przekazywał nam dokumenty Katyńskie po Uchwałę Dumy, uznającą stalinowskie zbrodnie... ... Zawsze i z pogardą odpychaliśmy tę rękę ... A były to sprzyjające momenty, by zacząć rozmawiać... Zgadzam się, "nie należy podsycać tylko tonować konflikt". Wydaje mi się nawet, że staram się to robić, ale cóż - nie skutecznie... Na razie zostaje mi próba przekonywania do tego, w co wierzę, i co - mam nadzieję - opieram na faktach, na logice, a nie na propagandzie. I oczywiście, że mierzi mnie "chamstwo i nienawiść u niektórych forumowiczów". Ale jak mogę go uniknąć, jeśli wywołują je moje opinie? Mam je zmienić? A co do przejawów "skrajnego antysemityzmu..." Jeśli myślimy o tej samej osobie, to nie wierzę, żeby była "antysemitą" (nie w potocznym rozumieniu), a jej posty są dobrze udokumentowane... Więcej, jestem przekonany, że to bardzo wrażliwa osoba... Tak już jest, że jak powie się coś złego o żydach, od razu zostaje się antysemitą. Zastanówmy się raczej, czy to przypadkiem nie prawda...Ma Pan pewnie rację... "zaciekłości i nienawisci" tu nie brakuje. I nie wiem, co mam odpowiedzieć... Jedni nienawidzą ruskich, inni nienawidzą ukraińców, a jeszcze inni nienawidzą i jednych i drugich, i życzą im, żeby się nawzajem powyrzynali... A to wszystko, w chrześcijańskim ponoć kraju...
    https://www.youtube.com/watch?v=4GJ3Y-kV2E0
    Wysoki na dobranoc...

  • gegroza 8 October 2014, 21:15 Polki rodzą - ale na Zachodzie

    Dlaczego zatem tamtejsze kobiety nie rodza dzieci ? natomiast im biedniej tym więcej dzieci ? kasa to dobre ale nie prawdziwe wytłumaczenie.

  • Wyrzucone pieniadze. Zmusimy ich do wzięcia się do uczciwej roboty ?

  • A sankcje na Rosje sa wedlug ruskich nielegalne !

  • flacha88 8 October 2014, 21:04 Na Ukrainie powstała polska partia

    Ciekawe kogo w niedługim czasie będą wieszać prawoseki. Po co im jechać na wschodnią ukrainę, jak mają "okupantów" pod nosem.

  • Ruskie łgarstwo przekracza wszelkie granice !

  • no i o to chodzi ! Wszyscy zyskują !

  • hej 8 October 2014, 21:00 Antidotum na „zielone ludziki”

    Z tego co Pan pisze wynika, że historia, technika wojskowa i wszystko co związane z wojskowością jest Panu bardzo dobrze znane. Do pozazdroszczenia. Pozdrawiam.

  • Ruskie są juz calkiem bezczelne. Tak samo jak za strącenie smaolotu odpowiadają Ukraińcy bo ot na ich terenie.... A że rakieta ruska odpalona przez ruskich...

  • gegroza 8 October 2014, 20:58 Na Ukrainie powstała polska partia

    Życzymy powodzenia !

  • votum_separatum 8 October 2014, 20:51 Poroszenko amerykańską wtyczką?

    @kindzal - ale o to kim jest Janukowicz nikt nie pyta w tym artykule ;-) PS. A co tam w wikileaks o panie Janukowyczu? Poza tym zbyt dużo lawirował, żeby być agentem, Poroszenko nie lawiruje, ma jasny cel.

  • votum_separatum 8 October 2014, 20:48 Antidotum na „zielone ludziki”

    @tagore, taką metodę rozpatruje się od lat w celu obezwładnienia wszelkich urządzeń wykorzystujących mikroprocesory. Generalnie chodzi tutaj o wszelką radiolokację, łączność i informatykę. Przy bliższych odległościach może nawet zakłócić działanie lotniczych układów sterowania lotem typu elektrodystansowego (fly-by-wire). Jednak pierwszym celem takiej operacji jest detonacja w kosmosie i uniemożliwienie precyzyjnej pracy urządzeń nawigacyjnych i telekomunikacji. Wtedy systemy dowodzenia leżą. I w zasadzie, co miałby w Warszawie obezwładnić wybuch napowietrzny przy tym całym chaosie jaki mamy w czasie "P"? ;-)

  • kindzal 8 October 2014, 20:44 Poroszenko amerykańską wtyczką?

    Poroszenka wtyczka, a kim jest Janukowicz?
    Obywatelem najwspanielszego, najwiekszego i najbardziej wspanialego panstwa pod sloncem: Rassiji!

  • Watażków ci u nich dostatek , jak i krwawych Kniaziów . Mądrych ludzi widzących naród i Państwo
    niewielu.

    tagore

  • hej 8 October 2014, 20:30 Antidotum na „zielone ludziki”

    Nie zwrócił Pan uwagi, że to był tylko cytat z netu?

  • Bardzo chętnie słucham i Wysockiego i Okudżawy. Powiem Panu że jak widziałem tych "byczków" to też mi było wstyd za rodaków. Twierdzę, że to jednak margines. Nie do uniknięcia na żadnym polskim stadionie. Idioci żyją pod każdą szerokością geograficzną i trzeba ich pacyfikować. Powtarzam jednak jeszcze raz to samo- bardziej się boję rosyjskiego niedźwiedzia i mam do tego prawo. Historię Wołynia też znam i ogrom bestialstwa części Ukraińców jest nie do ogarnięcia. Jednak nadal będę wyrażał opinię, że nie należy podsycać tylko tonować konflikt. Wbrew tym którzy najchętniej by wszystkich wystrzelali. Proszę mi powiedzieć czy nie mierzi Pana ilość zwykłego chamstwa i nienawiści u niektórych forumowiczów? Ostatnio moja osoba została tak potraktowana.Czy ja kogoś próbowałem obrazić? Czemu Pan nie reaguje na przejawy np. skrajnego antysemityzmu? Sam nie jestem ich zwolennikiem ale na żadnym portalu nie spotkałem takiej zaciekłości i nienawisci. Do przemyślenia. Pozdrawiam

  • tagore 8 October 2014, 20:22 Antidotum na „zielone ludziki”

    W założeniach Rosyjsko Białoruskich ćwiczeń było wywołanie impulsu elektromagnetycznego przy pomocy ładunku eksplodującego na dużej wysokości,skażenie było by minimalne.

    tagore

  • tagore 8 October 2014, 20:19 Zbrodnie, o których się milczy

    Czyżby w USA zorientowali się ,że bez wykończenia starych spryciarzy wpływy Rosji będą w Polsce rosły kosztem amerykańskich.

    tagore

  • votum_separatum 8 October 2014, 20:13 Antidotum na „zielone ludziki”

    PS. Ten dowcip z atakiem nuklearnym na Warszawę to wymysł amerykańskich analityków. Nie było takich ćwiczeń w Rosji. I to też jest głupie bo taki atak można porównać tylko do żołnierza który sam sobie pod nogi rzuca granat F-1. Strefa rażenia i skażeń spowodowałaby nieodwracalne przez wiele lat skutki - takiego terytorium nie można by już zająć, skażenia objełyby również Federację Rosyjską. Ogólnie kompletna kaszana w skali kontynentalnej. Ewentualne użycie małego ładunku taktycznego nie dość, że nie przyniośłoby zmierzonego efektu psychologicznego lub militarnego to mogłoby spowodować odwet ze strony NATO (o ile by się nie wykręcili już jakąś interpretacją traktatu) więc też jest bez sensu.

  • jaroslaus 8 October 2014, 20:11 Zbrodnie, o których się milczy

    szkoda, że nie napisali jakiej NARODOWOŚCI byli ci oprawcy. Mogli poprosić o wywiad np. Bartosza Węglarczyka, wcześniej "dziennikarza" żydowskiej Gazety Wyborczej, obecnie zastępcy redaktora naczelnego tzw "Rzeczpospolitej" oraz prowadzącego Dzień Dobry Tvn - wnuka Józefa Światło vel Izaaka Fleischfarba, żydowskiego potwora za te zbrodnie odpowiadającego.

  • Nie dopuszczać do precedensu.

  • ka9q 8 October 2014, 20:06 Zbrodnie, o których się milczy

    Aż oczom nie wierzę, gazeta tak niechętna Polakom porusza i to w sposób właściwy bolesne sprawy polskie. Ciekawe co ich do tego skłoniło.

  • votum_separatum 8 October 2014, 20:06 Antidotum na „zielone ludziki”

    @hej ale to jest głupie stwierdzenie, gdyż posiadanie stref wpływu nie jest jednoznaczne z zajęciem czyjegoś terytorium. Więcej, na zajętym terytorium nie ma już strefy wpływu, tylko całkowita i absolutna władza. Jak już się pan tak rozczulił nad rosyjską armią w 1772 roku (miłującą pokój), to niech Pan tutaj napisze co w tym samym roku zrobił miłujący pokój król Prus Fryderyk II Wielki i jego zawsze miłująca również pokój armia? A co tam z Austrią jeszcze? Sorry, ale to co Pan pisze jest właśnie jednostronne i niemądre. Jakby anty-geopolityczne.

  • @hej: „Można to było zrobić metodami pokojowymi”? Wierzy Pan w to naprawdę? A na jakiej podstawie? Sądzi Pan, że „upiory przeszłości”, które ujawniły się na Majdanie, parły do pokojowego rozstrzygnięcia? Nie widzi Pan, że chociaż nie są główną siła, to wszyscy, łącznie z Poroszenką są ich zakładnikami? Ba, przyjęli nawet ich retorykę… No więc, czy Kijów proponował im jakieś rozmowy? Kiedykolwiek? A może zamiast nich zorganizował ATO i wysłał przeciw nim wojska? A co do Striełkowa i innych? To zarzut? A pamięta Pan ile to razy, my Polacy, walczyliśmy „za wolność waszą i naszą”? Czy nie uczyli pana na historii, że powinniśmy być z nich dumni? A Strielkow , dodatkowo, wspierał swoich rodaków… Chyba wie Pan, że większość mieszkańców terenów, o które toczą się walki, to Rosjanie… A zastanawiał się Pan może dlaczego, do takiej sytuacji nie doszło po pierwszej majdanowej (pomarańczowej) rewolucji? Jeśli wypunktuje Pan różnice, zrozumie dlaczego… Dlaczego teraz… Zacytuję Pana: „twierdzę, że prawie sto lat komunizmu spowodowało u nich, że są bardzo podatni na propagandę…”. A mnie się wydaje, że o podatności na propagandę, decydują także i inne czynniki… Wystarczy mocno nienawidzić Rosjan, aby takiej propagandzie z „przyjemnością” ulegać… I nie zastanawiać się nawet, jak na tym wychodzi Polska… Pisze Pan: „Mam do zwykłych Rosjan wiele sympatii”. Tylko, że niemal wszyscy tak mówili i mówią. A ja przestałem w to wierzyć w czasie Euro… Podpasione byczki z orłem albo kotwicą na piersiach atakowali spokojnych Rosjan, maszerujących pod flagami, bynajmniej nie z sierpem i młotem… A prasa albo udawała, że nic się nie stało, albo uznawała to za szlachetny czyn narodowy… Ale póki co wierzę kiedy Pan mówi… „Mam do zwykłych Rosjan wiele sympatii”. I wie Pan co, ja też, bo… Jak Pan myśli? Gdyby Wysocki urodził się w Monachium, kim byłby nasz Kaczmarski…? Pozdrawiam

  • Zeby nie zginął w ,,internecie" można go zamieszczać na profilach w Facebooku najlepiej kopiując w całości

  • Można im pozwolić zbudować z jednym warunkiem - treść napisu określi IPN - a więc że zmarli na skutek chorób a nie działań ludobójczych oraz z prawdziwą liczbą. Można by dodać, że stało się to po agresji sowietów na Polskę. Być może wtedy w ogóle sobie odpuszczą.

  • Wspomnienia dowódców sotni UPA ,które przeszły do Polski ścigane przez NKWD opisują sytuację
    dość jasno .Po początkowej obawie przed atakami AK ,która jak się okazało nie przetrwała dzięki
    trepowskiej głupocie czyli akcji Burza. Rozpoczęto pracę ideologiczną z młodzieżą ukraińską i rekwizycje żywności w polskich wsiach. Zgodnie z oczekiwaniami kierownictwa UPA spirala przemocy się rozkręciła i ochotników nie brakowało. Jak to zaznaczył w swoich wspomnieniach pewien sotenny ,tylko w jednej wsi starsi zapanowali nad młodzieżą i nie dali jej wciągnąć do tej krwawej bezsensownej rozgrywki .

    tagore

  • Ciekawe wnioski wynikają z tego materiału. Z jednej strony świadek mówiący o sprawstwie zniszczeń - obciąża nimi banderoarmię (nasze media zawsze separatystów), z drugiej lokalny watażka, zwany gubernatorem, osadzony przez ultrademokratyczną juntę aspirującą do członkostwa w NATO i UE. Odzywka typowo bizantyńska - władza kontra obywatel. I pomyśleć, że taka hołota jest promowana przez nasze władze jako sojusznik warty wszelkiego wsparcia. Po tej scenie widać jednak, że Ukraina to państwo paramafijne, a konflikt Noworosyjski to w dużej mierze gra interesów szumowin miedzynarodowych jak określił biznesmenów Roman Dmowski.

  • Nie sprowokuje mnie Pan. Ja w przeciwieństwie do pana nigdy nikogo nie obrażam. Pan za to stale. Muszę jeszcze Pana zmartwić. Nie jestem Ukrem, Żydem, itp. Mimo wszystko pozdrawiam.

  • jaroslaus 8 October 2014, 19:46 Tym razem tęcza nie spłonie?

    a żydóweczka HGW dalej pluje warszawiakom w twarz. To meczecik postawi, to symbol zboczeńców odrestauruje. Kiedyś na żydostwo to były sposoby! Tutaj więcej o tej parchatej pufie http://yelita.pl/artykuly/art/gronkiewicz-waltz

  • @hej Myli się Pan. Najpierw był społeczny sprzeciw wobec Majdanu i władzy junty kjowskiej. Następnie próba bezkrwawego demontażu aparatu tejże junty (krótka pamięć jest jakąś powszechną chorobą dzisiaj). Pamiętamy jak tłumy zmuszały urzędników i milicję do opuszczania budynków. Potem dopiero, gdy junta zaczęła krzepnąć (pewnie to na skutek nacisków oligarchów, bo im się dostawało w Donbasie najwięcej - demolowano banki i ich bizantyńskie siedziby) organy ukraińskiej władzy poczęły stawiać opór. Mniej więcej w tym samym momecnie pojawiają się "prowodyrzy" czyli ludzie potrafiący dowodzić ludźmi - Striełkow, Borodaj. Jakoś nie widziałem ze strony demokratycznej junty zmontowanej przez CIA chęci rozwiązań przez negocjacje. Generalnie należałoby oczekiwać wejścia regularnej armii rosyjskiej i szybką likiwidację struktur ukraińskich. Tego samego oczekiwałbym od rządu Polskiego gdyby doszło do zamachu na wolności i życie Polaków żyjących na Ukrainie. Niestety dano im za przeproszeniem gówniane wsparcie. Dopuszczono do sytuacji gdzie udało się sformować zachodnim szpiegom formacje nacjonalistów-zbrodniarzy i zaczęła się rzeź ludności rosyjskiej w Donbasie. Poza tym Krym i Donbas nie są i nie będą Ukraińskie. Obecna sytuacja to tylko regulowanie abberacji terytorialno-granicznej.

  • Panie Janie, podziwiam Pana za rozmowę z tym bełkoczącym oszołomem. Ja się nawet nie włączam bo mnie nuży już rozmowa z chachłami lub ich poplecznikami.

  • Nic wiec dziwnego - ze wywiad na Onecie jest nie do znalezienia bez wyszukiwarki!

  • Jak najbardziej mają prawo. Tylko, że nie w ten sposób w jaki to zrobiono w Donbasie. Nie przy kierowniczej roli wojskowych rosyjskich i nie pod ich przywództwem. Można to było zrobić metodami pokojowymi. Co może to nieprawda, że głównymi prowodyrami a później dowódcami byli np. Striełkow, Aleksander Jurewicz Borodaj a więc ludzie nie mający z Ukrainą nic wspólnego. Co oni tam robili, na "wczasy" przyjechali? A co tam robili wojskowi o zupełnie nie europejskich rysach? Dlaczego tych samych ludzi najpierw widziano na Krymie a później na wschodniej Ukrainie? Czołgami przyjechali swój porządek wprowadzać? Nigdy nie twierdziłem, że Rosjanie to kacapy czy coś podobnego. Mam do zwykłych Rosjan wiele sympatii. Niestety twierdzę, że prawie sto lat komunizmu spowodowało u nich, że są bardzo podatni na propagandę i drzemią w nich tęsknoty mocarstwowe. Tekst o którym Pan mówi wklejałem 2 razy ( proszę sprawdzić). Sytuacja nie jest czarno-biała- zgadzam się całkowicie. Wojna wyzwoliła w ludziach demony po obydwu stronach.

  • Proszę zapoznać się ze wspomnieniami morderców z upa http://www.apokryfruski.org/archiwum/historia-mowiona/rozmowy-z-czlonkami-podziemia-ukrainskiego/

  • uri:
    07.10.2014 06:13 Prowokator . A kto przed wojną je niszczył?

  • Jan_De:
    07.10.2014 22:28 Witam Panie ,Jan_De Coś ostatnio nie ma Pańskiego ulubionego ,,ptaszka" pewnie mamy nowego hej,a. Ta wyliczanka jest przynajmniej w 50% fałszywa nie mówiąc już o pomieszaniu bytów państwowych .

  • uri:
    07.10.2014 06:11

    Hm, ro nie Wołyń, na terenach obecnej Polski zginęło więcej Ukraińców z rąk Polaków, niż Polaków z rąk Ukraińców.PODAJ KONKRETNE CYFRY ZAMIAST POMÓWIEŃ I ODLICZ MORDERCO Z UPA. Zatem z epitetowaniem, kto jest potomkiem morderców byłbym bardziej ostrożny.( TEŻ ci to radzę) . Władze gminy Bircza swego czasu nie pozwoliły na pochówek ekshumowanych szczątków zamordowanych Ukraińców na terenie gminy,Z JAKIEJ SOTNI BYŁY TE ,,NIEWINNE" OFIARY Ty ukrolska gnido tutaj masz przykład tych niewinnych ukrów tak bezlitośnie zabijanych przez Polaków . Jak ci chachle tak żle w Polsce to wolna droga na ukraine po tobie nikt tu płakał nie będzie.Jesteście zlepkiem najgorszego sortu morderców i bandytów. ....................... ...............13.01.2009 2. Numer kolejny: 0022
    3. Dane osobowe uczestnika /uczestników wywiadu: Bakun Roman
    ul. Pionierów
    11-600 Węgorzewo
    Polska - Польща
    4. Data urodzenia: 31.01.1926 5. Miejsce urodzenia: Ruda Żurawiecka, pow. Rawa Ruska (obecnie Tomaszów Lubelski)
    B. NAJBLIŻSZA RODZINA I STRONY RODZINNE
    1.1. Miejsce zamieszkania przed przesiedleniem: Ruda Żurawiecka, pow. Rawa Ruska (obecnie Tomaszów Lubelski)
    1.2. Miejsce zamieszkania - OPIS
    (przed przesiedleniem): Wieś liczyła 66 numerów. Wiem od dziadka, który był radnym. Mieszkaliśmy tam od pokoleń.
    2. Wiek w trakcie przesiedlenia: 22 3. Wyznanie: Grekokatolickie.
    4. Stan najbliższej rodziny przed przesiedleniem: tata Piotr, mama Anna, rodzeństwo Włodek i Olga w 1946 zostali wywiezieni na Ukrainę
    5. Ile osób zostało na miejscu: 0 6. Ile osób przesiedlono: 1
    7. Ile osób zaginęło: 0
    8. Ile osób innej narodowości /pochodzenia mieszkało we wsi: 32 rodziny polskie 5 żydowskich 9. Jak ogólnie wyglądały kontakty z nimi? dobrze
    10. Jak wyglądał pozostawiony majątek Pana/Pani rodziny: Chlew, stajnia, dom stary i nowo wybudowany, 8 morgów ziemi. Kuźnia - ojciec był kowalem, od 1946 gospodarstwo stało puste.
    C. PRZESIEDLENIE
    1. Kiedy Panią/Pana wywieziono? 05.03.1948 wyszedłem z Jaworzna 2. Kiedy Panią/Pana przywieziono? 11.03.1948
    3.1. Trasa przejazdu: opis poniżej
    3.2. Trasa przejazdu (ewentualny opis rozszerzony): W 1944 roku po krótkim przeszkoleniu zostałem wcielony do Armii Czerwonej. Brałem udział w wyzwoleniu Warszawy i innych miast na terenie Polski. W kwietniu 1945 roku znalazłem się 22 kilometry od Berlina i w potyczce z wojskami niemieckimi zostałem ranny w nogę i w rękę. Do dzisiaj nie mogę zrozumieć tego zdarzenia. Na polu bitwy odnaleźli mnie żołnierze niemieccy, odpięli mi pas, opatrzyli, nakryli dwoma płaszczami wojskowymi i odeszli. Dzięki temu przeżyłem. Nad ranem ruszyło natarcie radzieckie i znalazłem się wśród swoich. Przywieziono mnie najpierw do szpitala w Gliwicach, potem były Katowice, Przemyśl, Lwów, Rostów. I tak trafiłem do sanatorium w okolicach Baku, gdzie przebywałem do 28.10.1945. Gdy wracałem z sanatorium, mając darmowy bilet, postanowiłem odwiedzić Moskwę, Kijów, Lwów. Będąc na Ukrainie dokładnie przyjrzałem się warunkom życia ludności i wtedy zrozumiałem, że nie chciałbym tam mieszkać ze względu na panującą tam biedę. Do domu dotarłem zimą 1946, ku wielkiej radości rodziny i sąsiadów. Witano mnie jak bohatera. Wiosną moją rodzinę i rodziców przymusowo wywieziono na Ukrainę - ja na okres wywózki schroniłem się w innej wiosce i dzięki temu uniknąłem deportacji. Potem zamieszkałem u cioci Paraskiewii Wiśka aż do 5 maja 1947 roku. Wówczas, idąc do dziewczyny, zostałem aresztowany przez Wojsko Polskie. Zarzucono mi współpracę z UPA. Więziono mnie najpierw w Cisanowie, potem w Lubaczowie, Przeworsku, Warszawie, Krakowie. Najdłużej siedziałem w COP w Jaworznie. Panowały tam bardzo ciężkie warunki, znęcano się nad nami w czasie przesłuchań w sposób psychiczny i fizyczny. Jedzenia dawano nam bardzo mało, dzięki paczkom cioci z Zabrostu nie zachorowałem. Dużym utrudnieniem codziennego życia były mrozy. Gdy mi nie udowodniono współpracy z UPA, w kwietniu 1948 roku zostałem zwolniony, wręczono mi dokumenty i bilet. Po 6 dniach znalazłem się u cioci w Zabroście.
    4. Czy wiedział Pan/Pani dokąd jedzie? tak
    5. Czy ktoś z Państwa rodziny wrócił w rodzinne strony? nikt
    6.1. Przywiezione przedmioty - RELIGIJNE: obrazy, książeczka do nabożeństwa (przywiozła ciocia Wiśka)
    6.2. Przywiezione przedmioty - CODZIENNEGO UŻYTKU: ubrania, kufry, bielizna (przywiozła ciocia)
    6.3. Przywiezione przedmioty - OSOBISTE: to co na sobie
    6.4. Przywiezione przedmioty - DOKUMENTY: wymienione w pkt C-7. Część jest w muzeum w Węgorzewie.
    6.5. Przywiezione przedmioty - INNE: koń, krowa, pług, brony, garnki i inne (przywiozła ciocia)
    7. Które z nich zachowały się do dziś?: Zaświadczenie o przyznaniu świadczeń specjalnych dla byłych więźniów COP w Jaworznie. Orzeczenie lekarskie z Kisłowodska z 26.07.1945 w jęz. rosyjskim; radziecka książeczka wojskowa z 17.08.1944; tymczasowy dowód tożsamości oraz zdjęcie szkolne z 1936 roku.
    8. Czy mógłby Pan/Pani przekazać je lub część z nich na rzecz muzeum?: jak wyżej przedstawione, nagranie i zdjęcia, oraz wspomnienia osobiście spisane
    9. Czy ukrył Pan/Pani jakieś przedmioty w miejscu skąd Panią/Pana wywieźli?: nie
    D. NOWE MIEJSCE
    1. Dokąd Państwa przesiedlono?: Ciocię przesiedlono w VI 1947 r. do Zabrostu. Ja dojechałem do niej pod koniec III 1948 po opuszczeniu obozu w Jaworznie.
    2. Co Państwu przydzielono?: Cioci przydzielono stajnię i stodołę, z której korzystały trzy rodziny, oraz murowany dom. Ile ziemi nie pamiętam.
    3. Co Państwo zastaliście w nowym miejscu?: Ja od początku zajmowałem się rzemiosłem: stolarstwo, murarstwo, naprawa zegarków itp.
    4. Czy na miejscu przesiedlenia odczuwali Państwo represje?: Od sąsiadów nie odczuwałem. Od władzy - tak. W 1952 roku pracownik UB przybył rowerem do Zabrostu i zaproponował mi współpracę. Gdy uchylałem się i nie udzielałem informacji na temat: o czym mieszkańcy rozmawiają ze sobą; czy słuchają zachodnich stacji radiowych itp., w czerwcu dostałem wezwanie do Węgorzewa do SP (Służba Polsce). Mieściła się ona w obecnym kasynie wojskowym. Była środa. Pracownik UB (ten od roweru) zaproponował mi współpracę i dał do podpisania dokumenty. Gdy odmówiłem wsadzono mnie do aresztu. I tak próby ponawiano do soboty bez jedzenia i picia. W sobotę pracownikowi UB oświadczyłem, że podpiszę tylko w obecności szefa. Gdy mi to umożliwiono przedstawiłem szefowi powyższe zdarzenie, dodając, że wyzwalałem PRL jako żołnierz Armii Czerwonej. Po chwili zwolniono mnie i po przejściu 25 kilometrów piechotą znowu znalazłem się w domu.
    5. Kiedy i gdzie zaczęliście Państwo uczęszczać do cerkwi?: Woszczele (Chrzanowo) na odpust Piotra i Pawła, czasami do Bań Mazurskich. Obecnie do Węgorzewa.
    6. Jakie są losy Państwa dzieci i rodzeństwa?: Ślub 1952 w Budrach. Dzieci: Włodek i Halina.
    7. Czy Pana/Pani dzieci znają język ukraiński?: Tak.
    7.1. Jeżeli TAK - to gdzie się nauczył?y: W domu.
    7.2. Jeżeli NIE - to dlaczego?: --------
    8. Czy Pana/Pani wnuki znają język ukraiński?: Tak.
    8.1. Jeżeli TAK - to gdzie się nauczyły?: Znają, ale częściej rozmawiają po polsku.
    8.2. Jeżeli NIE - to dlaczego?: --------
    9. Czy posiadacie Państwo zdjęcia nowego miejsca?: tak
    E. KONTAKTY Z UPA
    1.1. Czy we wsi były kryjówki UPA?: Tak.
    1.2. Czy we wsi były kryjówki UPA (opis rozszerzony):? U naszego sąsiada pod domem była kryjówka. Często z niej korzystali czotowy „Gonta” i „Dubowy”. Pewnego dnia dom został otoczony przez WP i podpalony. Wprawdzie doszło do krótkiej wymiany ognia, ale ci w środku wraz z gospodarzami nie mieli szans, ogień i granaty zrobiły swoje. Sąsiad Paweł Tomaszewicz, aby uniknąć wyjazdu na Ukrainę, wcielił się w skórę Judasza (zameldował na placówkę UB gdzie znajduje się bunkier „Gonty” i „Dubowego”), których wtedy tam nie brakowało.

    W swoim burzliwym życiu przeżyłem także ciekawe wydarzenie. W styczniu 1945, gdy wyzwoliliśmy Warszawę, witano nas jak bohaterów - były wiwaty, okrzyki radości, których nam nie szczędziła ludność cywilna. Gdy zaaresztowano mnie w 1947, idąc skuty w kajdankach z innymi więźniami przez ulice Warszawy w asyście żołnierzy, ktoś z ludzi nagle krzyknął, że to banderowcy. Wtedy posypał się na nas grad kamieni i cegieł. Wtedy przemknęła mi taka myśl - wczoraj tam byłem bohaterem, dzisiaj jestem zbrodniarzem.
    2. Jaki jest Pani/Pana stosunek do UPA?: Pozytywny.
    3.1 Miałem kontakt z UPA: tak
    3.2 Byłem członkiem UPA: Nie.
    3.3 Pomagałem/wspierałem UPA (dobrowolnie): tak
    3.4 Ktoś z mojej rodziny był członkiem UPA: nie
    4. Czy był Pan/Pani w posiadaniu broni przed przesiedleniem?: Tak. Posiadałem pistolet, który udało mi się schować przed aresztowaniem 05.05.1947.
    5. Czy był Pan/Pani więziony?: tak

  • jan_de 8 October 2014, 17:55 Antidotum na „zielone ludziki”

    A ja nie rozumiem... To czy kogoś lubimy, czy nie, wpływu na ocenę wydarzeń i na nasze "stanowisko", mieć nie powinno... Oceniać należy fakty, a nasze sympatie, nie powinny ich przesłaniać... Np. zawsze dużo sympatii miałem dla Gruzinów (Stalina oczywiście, na myśli nie mam), a o Osetyńcach ledwie słyszałem... Lecz kiedy Ci pierwsi ostrzelali gradami śpiących mieszkańców Cchinwalii, nie uważałem - jak nasze "niezależne" media - że to Rosjanie zaatakowali Gruzję...

  • Powiedzial prawde.UPA nadawala się tylko do mordowania cywili a Ukraincy w SS to nic innego jak pacholki i popychla NSDAP.Teraz z tego g...........robi się bohaterow.Z drugiej strony skoro sowiet stworzyl byle co to niech się rzna miedzy sobą a nasi przygłupi politykierzy powinni być od teg jak najdalej.

  • @hej: Kresy.pl awansowały do mainstreamowych mediów? To się Panowie redaktorzy ucieszą… Ale na poważnie, w liczących się mediach, w przeciwieństwie do Kresów. pl, prezentowany jest tylko jeden „słuszny” punkt widzenia… Pan twierdzi, że zgodny z … rzeczywistością… Cóż, mnie to pachnie głęboką komuną, i niepokoi mnie ta jednomyślność… Ale jak widać są i tacy, którzy wolą „prawdę” podaną na talerzu, niż mieli by sami jej dociekać… No i widocznie obracamy się w innych kręgach… W swojej „wyliczance” nie zauważył Pan nawet, że ZSRR już nie istnieje… Dla Pana więc nic się nie zmieniło i każdy może nadal twierdzić, że wszyscy Rosjanie to kacapy, stalinowcy, mordercy i prymitywy… Tyle, że myśląc w ten sposób Niemcy i Francuzi powinni być nadal największymi wrogami, rozbudowywać swoje linie Maginota i Zygfryda, a nie kłaść podwaliny pod UE. A i Wielka Brytania nie byłaby największym sojusznikiem USA w Europie, a ich największym wrogiem… Media głoszą: Rosja to twój wróg!!! Tyle mamy różnych mediów, a wszystkie - liczące się - mówią to samo… Nie mogą więc kłamać, prawda Panie hej? … A kto by tam miał czas na refleksje… Proszę mi wybaczyć, ale ile razy wklejał Pan już ten sam tekst „znaleziony w Internecie…” Sytuacja nie jest czarno-biała, a tak w mediach jest przedstawiana… I uderza w nich brak refleksji nad okolicznościami, dosyć topornie ustrojonymi, które jednoznacznie ukazują drugie dno. Np. niech mi Pan wyjaśni, dlaczego tak słuszna zasada prawa międzynarodowego, jak zasada samostanowienia narodów, jest stosowana, ale tylko wówczas, gdy nie staje w sprzeczności z inną „słuszniejszą” zasadą? Dlaczego Rosjanie we wschodniej Ukrainie nie mają do niej prawa?

  • Prawie 20 tys. postanowilo wybrać jako nowe miejsce zamieszkania Prusy a ok.4 tys.zostalo w RP i nie chciało wrocic do "robotniczo-chłopskiego raju"
    @Rudy: Coz brak opieki lekarskiej i medycznej oraz brak zywnosci spowodowany najazdem bolszewikow był problemem nie tylko tych co "nieśli na czerwonych sztandarach i piesnia na ustach wolność i dobrobyt dla mas pracujących" ale przedewszystkim dla mieszkancow Rzeczypospolitej.Masz pojecie ilu Polakow zmarlo z głodu bo bolszewik palil i grabil uprawy? Ile polskich dzieci zginelo nie tylko od bolszewickich kul ale tez z braku jedzenia? A na koniec to powiem jedno - To co bolszewia wyprawiala z Polakami od 1937r i potem od 1939 to j.........ich pies i tylko mnie martwi tak jak napisał "Przebraze" ze nie zdechlo ich 18mln.

  • hej 8 October 2014, 16:34 Antidotum na „zielone ludziki”

    Jeszcze jedno. Rozumiem, że można nie lubić Ukraińców i zajmować stanowisko bardziej prorosyjskie, ale zupełnie nie rozumiem jak można nie dostrzegać zagrożenia ze strony FR jak wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że takowe są. Pozdrawiam.

  • hej 8 October 2014, 16:26 Antidotum na „zielone ludziki”

    W jakim celu?!!! A w takim, że państwo rosyjskie nigdy nie wyzbyło się mocarstwowych ambicji i chęci odbudowania swoich stref wpływu. Niemcy na razie takich ambicji nie mają a i ich armia nie jest do takich zadań przystosowana. W końcu to FR prowadziła ćwiczenia z symulacją ataku nuklearnego na Wa-wę i to ta armia jest ciągle unowocześniania do akcji agresywnych. jest czego się bać? Pozdrawiam

  • Niech pierwsi uznają DNR i otworzą tam placówkę dyplomatyczną....ale byłby numer!!! :)

  • votum_separatum 8 October 2014, 16:11 Antidotum na „zielone ludziki”

    @hej - zacznijmy od tego, że miłują pokój tylko głupcy, tzn. trzeba wiedzieć kiedy należy dać w mordę, więc nie jest to wada. Po pierwsze zagrożenie nie jest jednostronne. Na zachód od Polski leży państwo z któym graniczymy od 1000 lat i to jest 1000 lat wojen. W latach które pan wymienia powyżej wiele państw dokonywało napaści na inne i co z tego? Zmierzam do tego, że poza pustymi frazesami (bo takie są właśnie tego typu opowieści) brakuje sensu i celu. Bo w jakim celu FR miałaby zajmować terytorium RP i co chciałaby tu zdobyć, z czego korzystać? Ewentualne zagrożenie to zmowa Niemiecko-Rosyjska, o możliwości takiego układu wspominał nawet osławiony Dugin. Więc w Polsce nie ma zagrożenia zielonych ludzików, ale jest możlwa w przyszłości pełnoskalowa operacja dwóch wrogów na wzór 01.09/17.09. Sądzę, że niewiele czasu minie a NATO się rozpłynie w gąszczu partykularnych interesów. A wtedy Niemcy podniosą głowę.

  • Mogliby się zdecydować wreszcie w Kijowie, czy uważają Donbas za ukraiński czy nie...

  • Chyba trochę na wyrost ta nazwa "wojskowe". Poza dwoma Jak-52 nie widać tu sprawnych samolotów. Jeden L-29 Delfin ze zdemontowanymi skrzydłami i dwa An-2 z mocno uszkodzonym poszyciem i bez silnika. Jeżeli uda im się znaleźć dobrych techników specialności płatowiec, osprzęt i uzbrojenie mogą te dwa sprawne Jaki-52 doprowadzić w wrunkach polowych do standardu Jak-52B tj. samolotu uzbrojonego w dwie wyrzutnie UB-32 (32x57mm) co daje możliwość użycia 64 rakiet o rozmaitych głowicach (kumulacyjne, odłamkowe itd) przeciwko celom naziemnym.

  • hej 8 October 2014, 15:49 Antidotum na „zielone ludziki”

    Czy to nie prezydent Putin zapewniał, że na Krymie nie ma żadnych wojsk rosyjskich a po agresji przyznał się do nich? Czy nie oznacza to, że po prostu kłamał? Dlaczego więc mam ufać kłamcy?