Jeżeli kogokolwiek dziwiła agresywna postawa antyreligijna (a głownie antychrześcijańska) , jaką prezentuje „Charlie Hebdo”, to proszę pozwolić, że rozwiejemy wątpliwości: otóż wszyscy zamordowani w ataku zamachowców redaktorzy należeli do masonerii. Stąd zapewne inspiracja do takiej, a nie innej struktury treściowej pisma.
Potwierdzenie faktu, o którym tu informujemy, nadeszło zresztą z samego Wielkiego Wschodu Francji. Podczas wczorajszej manifestacji na Placu Republiki powiedział o tym wprost Wielki Mistrz francuskiej masonerii, dodając przy tym, że Charlie Hebdo jest pismem walczącym o wartości demokratyczne. Odczytano oświadczenia poszczególnych lóż, wchodzących w skład Wielkiego Wschodu, w tym tych, do których należeli zabici redaktorzy.
Mariusz Matuszewski
Link do tekstu w języku francuskim: http://www.medias-presse.info/charlie-hebdo-le-grand-orient-salue-les-redacteurs-francs-macons/22769
A jak sankcje nałożone na Rosje odbijają się na gospodarce Ukrainy? My tu gadu gadu a jeśli PKB Ukrainy spadnie o 8% a do Europy przyjdzie recesja to sankcje zostaną zniesione z dnia na dzień
Porozumienie mińskie dotyczyło m.inn.zawieszenia broni.Jak to jest,że po kilku miesiącach od tego porozumienia składa się propozycję zawieszenia broni. Pozatym na czym polega sztuka odwoływania swego podpisu pod dokumentem z Mińska?-pierwsze słyszę o takich cudach.
Propagandowymi manewrami Ukraina warunkuje
szczyt w Astonie,którego zasadność wcześniej podważyłą.To trudny orzech do zgryzienia,nawet dla kanclerz Merkel i prezydenta Hollanda.
Jak widać, dostali potężne lanie od powstańców i nagle nabrali ochotę na rozmowy. Teraz trzeba ich przegnać jak najdalej, bo oni nie dotrzymają ani jednego punktu umowy.
Przyjęta w końcu grudnia2014r ustawa budżetowa określiła tymczasowy budżet Ukrainy na 2015r.Chodziło głównie o zachęcenie darczyńców i pożyczkodawców do dalszego sypnięcia "groszem".Stąd właśnie działa tam teraz misja MFW.Premier Jaceniuk podczas swego monologu budżetowego uprzedzał,że uchwalany budżet będzie znowelizowany najwcześniej w lutym 2015r,po uściśleniu wspomnianych darów i pożyczek.Bez tego obecny budżet jest dziurawy bardziej niż to zakładano,dlatego większość samorządów nie posiada od rządu wielkości kwot na realizację publicznych zadań celowych.
"kola",przecież post "tagore"nie ma proukrowskiego charakteru.To efekt rozumnego spojrzenia na sytuację.Tam jest jeszcze worek dobalcewski,więc może być kociołek,lud kocioł.Politycy?Oni niecierpliwie i ponad wszystko oczekują nawet mało istotnego zwycięstwa i wciągają tym dowódców wojskowych na zgubną drogę.Od tego nie odwiedzie ich nasze ostrzeżenie.
A to cwane bestie, chcą zostać w Polsce. Zwłaszcza co ten śmieć chce w Polsce "
Denis z Ługańska ma 27 lat. Przyjechał z żoną i kilkuletnią córeczką. Na przesłuchaniu pewnie mówił o tym, że był związany z Prawym Sektorem"
Cały tekst: http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,17262534,Ukraincy_w_Polsce__Jesli_tam_nie_wrocimy__bedziemy.html#ixzz3PFwhU21s
http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,17262534,Ukraincy_w_Polsce__Jesli_tam_nie_wrocimy__bedziemy.html#BoxLokKrajLink
Żal ludzi Poroszenko i inni mordercy powinni stanąć przed sądem za wysłanie wojska przeciwko swoim obywatelom Lwów zawsze polski Chwała Wielkiej Polsce
dlaczego stoicie po stronie Ukraińców przecież to Ukraińcy okupują polskie kresy nie Rosjanie z Donbasu powinniscie zrobić wszystko żeby Lwów wrócił do Polski a jedyna drogą jest rozpad i rozbiór trupa Ukrainy wlkp i uri nie wspominając o tutejszym kogo wspieracie wrogów swojej ojczyzny którzy zabrali nam nasze ziemie mordując mieszkających tam Polaków ze względu na ich pamięć i szacunek dla wszystkich pomordowanych nie piszcie już tutaj zresztą dziwi mnie fakt że jeszcze Was nie zbanowano za Wasze proukraińskie poglady przecież to dramat co Wy tutaj wypisujecie szanujcie swoją ojczyzne bo maci ją jedną Lwów zawsze polski chwała Wielkiej Polsce
Votum_separatum: 18.01.2015 17:49
Nie widzisz rzeczniku ruskich interesów że Twoje wciskanie nam ciemnoty nie przejdzie? Przy założeniu że 1) ISTNIEJE państwo i naród polski... 2) ISTNIEJE państwo i naród ukraiński ... 3) ISTNIEJE państwo i naród rosyjski ... to obecna walka na wschodzie Ukrainy jest walką państwa i narodu ukraińskiego z ruską militarną agresją. Celem FR jest likwidacja państwa ukraińskiego i likwidacja pojęcia narodu ukraińskiego. Wszystko to w ramach przesranego imperium przez ruskich panów. W naszym polskim, dobrze pojętym interesie leży to, aby ruskim te ich zamiary nie powiodły się. To jest podstawa dla naszego bytu i bezpieczeństwa dla narodu i państwa polskiego. Problem zniszczenia banderyzmu na Ukrainie i w Polsce jest problemem do rozwiązania przy założeniu że państwo ukraińskie obroni swoje istnienie w walce z ruskim szowinistycznym potworem. I nie pieprz i omamiaj nas odzyskaniem Kresów jako celem w tej wojnie FR z Ukrainą. Przesunięcie granic na wschód skutkuje natychmiast przesunięciem granic Niemiec do stanu z 1937 roku. Ten wariant w każdych okolicznościach powinniśmy mieć na uwadze. Gdyby Twój podstępny bełkot miał się spełnić to nawet przepuszczenie Twoich jajec na żywca przez maszynkę byłoby za małą karą za Twoją podłość. Jeżeli nie jesteś ruską propagandową skatiną to zrewiduj swoje stanowisko w sprawie walki narodu Ukrainy z ruskim najeźdźcą o ocalenie swojej niezawisłości i państwowości.
Rosjanie wiążą pod Donieckim lotniskiem coraz więcej ukraińskich oddziałów, Wygląda to na kolejną pułapkę . Politycy mają nadal na Ukrainie za dużo do powiedzenia w kwestii bezpośredniego
prowadzenia wojny.
Gorlowka pod ostrzalem Ukraincow. 3 min. 50 sek. - ciala zabitych cywilow na autobosowym przystanku. Mieszkanka mowie, ze wczoraj tu bylo pieklo http://www.youtube.com/watch?v=U7l7KpP82N8#t=244
Prokuratura Rejonowa z Hrubieszowa ustala, czy dwaj obywatele Ukrainy propagowali publicznie symbole faszystowskie. Chodzi o ujawnioną w ich samochodzie flagę w czarno-czerwonych kolorach. To barwy ukraińskich nacjonalistów, odpowiedzialnych za zorganizowanie i przeprowadzenie ludobójstwa polskiej ludności cywilnej na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej i na Lubelszczyźnie
Do zdarzenia doszło pod koniec ub. roku przy ul. Parkowej w Dołhobyczowie (pow. hrubieszowski). Przechodzący obok busa na ukraińskich numerach rejestracyjnych 56-letni mieszkaniec tej miejscowości zauważył przez uchylone drzwi dwie przytwierdzone do kokpitu flagi. Jedna miała niebiesko-żółte barwy (barwy państwowe Ukrainy), druga – kolory czarny i czerwony.
To źle się kojarzy
I właśnie ta druga flaga przykuła uwagę 56-latka. Czarno-czerwona flaga to symbol Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), a więc formacji odpowiedzialnych m.in. za wymordowanie podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu – według różnych szacunków – od 130 do 200 tys. Polaków na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej oraz na wschodzie Lubelszczyzny, głównie w powiatach hrubieszowskim i tomaszowskim.
Pomiędzy siedzącymi w samochodzie dwoma obywatelami Ukrainy a mieszkańcem Dołhobyczowa doszło do ostrej wymiany zdań. 56-latek przekonywał, że pod czarno-czerwoną flagą banderowcy mordowali Polaków, Ukraińcy odpierali zarzuty dowodząc, że UPA to bohaterska formacja walcząca podczas wojny z Sowietami. Dołhobyczowianin zażądał, aby usunęli flagę, ale Ukraińcy nie chcieli o tym słyszeć.
Sporu nie rozstrzygnęła nawet interwencja policji.
Dwaj Ukraińcy z Czerwonogradu w obwodzie lwowskim, w wieku 27 i 28 lat, zostali przesłuchani w charakterze świadków. Zeznali, że nie mieli pojęcia, że czerwono-czarna flaga może wzbudzać w Polsce takie emocje. Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie wszczęła postępowanie przygotowawcze w kierunku publicznego propagowania faszystowskich symboli OUN i UPA. – Ta flaga była przytwierdzona wewnątrz samochodu, dlatego będziemy ustalać, czy to zachowanie nosiło znamiona przestępstwa, a więc czy doszło do publicznego propagowania symboli OUN i UPA – powiedział nam Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie.
Przemyśl był pierwszy
Jest tajemnicą poliszynela, że eksponowanie przez Ukraińców na terenie naszego kraju czerwono-czarnych flag nasiliło się podczas ubiegłorocznych manifestacji na kijowskim Majdanie. – Niektórzy kierowcy przypinali takie chorągiewki wewnątrz samochodu, ale małe czerwono-czarne flagi w formie nalepek było widać też na przednich szybach – opowiada jeden z pograniczników.
Służby graniczne przymykały na to oko, choć wiadomo, że z banderowską flagą utożsamia się m.in. Prawy Sektor, a więc nacjonalistyczna organizacja ukraińska słynąca z niechęci do Polaków.
O banderowskiej symbolice zrobiło się głośno dopiero w październiku ub. roku, gdy grupa ukraińskich studentów Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu pozowała do zdjęcia z czerwono-czarną flagą w miejscu publicznym. Gdy fotografia została udostępniona na jednym z portali, zachowanie studentów potępił senat uczelni, prokuratura wszczęła postępowanie w kierunku ewentualnego propagowania faszyzmu, a pod ukraińskimi placówkami dyplomatycznymi i konsularnymi odbyła się ogólnopolska akcja protestacyjna przeciw gloryfikacji zbrodniczych formacji, a więc OUN-UPA i SS-Galizien.
Co ciekawe, studenci z Ukrainy tłumaczyli, że fotografując się z banderowską flagą chcieli uczcić rocznicę powstania… UPA, która przypada 14 października (od ub. roku – zgodnie z dekretem prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki – 14 października obchodzony jest Dzień Obrońcy Ojczyzny).
Prokuratura Rejonowa z Hrubieszowa ustala, czy dwaj obywatele Ukrainy propagowali publicznie symbole faszystowskie. Chodzi o ujawnioną w ich samochodzie flagę w czarno-czerwonych kolorach. To barwy ukraińskich nacjonalistów, odpowiedzialnych za zorganizowanie i przeprowadzenie ludobójstwa polskiej ludności cywilnej na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej i na Lubelszczyźnie
Do zdarzenia doszło pod koniec ub. roku przy ul. Parkowej w Dołhobyczowie (pow. hrubieszowski). Przechodzący obok busa na ukraińskich numerach rejestracyjnych 56-letni mieszkaniec tej miejscowości zauważył przez uchylone drzwi dwie przytwierdzone do kokpitu flagi. Jedna miała niebiesko-żółte barwy (barwy państwowe Ukrainy), druga – kolory czarny i czerwony.
To źle się kojarzy
I właśnie ta druga flaga przykuła uwagę 56-latka. Czarno-czerwona flaga to symbol Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), a więc formacji odpowiedzialnych m.in. za wymordowanie podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu – według różnych szacunków – od 130 do 200 tys. Polaków na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej oraz na wschodzie Lubelszczyzny, głównie w powiatach hrubieszowskim i tomaszowskim.
Pomiędzy siedzącymi w samochodzie dwoma obywatelami Ukrainy a mieszkańcem Dołhobyczowa doszło do ostrej wymiany zdań. 56-latek przekonywał, że pod czarno-czerwoną flagą banderowcy mordowali Polaków, Ukraińcy odpierali zarzuty dowodząc, że UPA to bohaterska formacja walcząca podczas wojny z Sowietami. Dołhobyczowianin zażądał, aby usunęli flagę, ale Ukraińcy nie chcieli o tym słyszeć.
Sporu nie rozstrzygnęła nawet interwencja policji.
Dwaj Ukraińcy z Czerwonogradu w obwodzie lwowskim, w wieku 27 i 28 lat, zostali przesłuchani w charakterze świadków. Zeznali, że nie mieli pojęcia, że czerwono-czarna flaga może wzbudzać w Polsce takie emocje. Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie wszczęła postępowanie przygotowawcze w kierunku publicznego propagowania faszystowskich symboli OUN i UPA. – Ta flaga była przytwierdzona wewnątrz samochodu, dlatego będziemy ustalać, czy to zachowanie nosiło znamiona przestępstwa, a więc czy doszło do publicznego propagowania symboli OUN i UPA – powiedział nam Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie.
Przemyśl był pierwszy
Jest tajemnicą poliszynela, że eksponowanie przez Ukraińców na terenie naszego kraju czerwono-czarnych flag nasiliło się podczas ubiegłorocznych manifestacji na kijowskim Majdanie. – Niektórzy kierowcy przypinali takie chorągiewki wewnątrz samochodu, ale małe czerwono-czarne flagi w formie nalepek było widać też na przednich szybach – opowiada jeden z pograniczników.
Służby graniczne przymykały na to oko, choć wiadomo, że z banderowską flagą utożsamia się m.in. Prawy Sektor, a więc nacjonalistyczna organizacja ukraińska słynąca z niechęci do Polaków.
O banderowskiej symbolice zrobiło się głośno dopiero w październiku ub. roku, gdy grupa ukraińskich studentów Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu pozowała do zdjęcia z czerwono-czarną flagą w miejscu publicznym. Gdy fotografia została udostępniona na jednym z portali, zachowanie studentów potępił senat uczelni, prokuratura wszczęła postępowanie w kierunku ewentualnego propagowania faszyzmu, a pod ukraińskimi placówkami dyplomatycznymi i konsularnymi odbyła się ogólnopolska akcja protestacyjna przeciw gloryfikacji zbrodniczych formacji, a więc OUN-UPA i SS-Galizien.
Co ciekawe, studenci z Ukrainy tłumaczyli, że fotografując się z banderowską flagą chcieli uczcić rocznicę powstania… UPA, która przypada 14 października (od ub. roku – zgodnie z dekretem prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki – 14 października obchodzony jest Dzień Obrońcy Ojczyzny).
Prokuratura Rejonowa z Hrubieszowa ustala, czy dwaj obywatele Ukrainy propagowali publicznie symbole faszystowskie. Chodzi o ujawnioną w ich samochodzie flagę w czarno-czerwonych kolorach. To barwy ukraińskich nacjonalistów, odpowiedzialnych za zorganizowanie i przeprowadzenie ludobójstwa polskiej ludności cywilnej na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej i na Lubelszczyźnie
Do zdarzenia doszło pod koniec ub. roku przy ul. Parkowej w Dołhobyczowie (pow. hrubieszowski). Przechodzący obok busa na ukraińskich numerach rejestracyjnych 56-letni mieszkaniec tej miejscowości zauważył przez uchylone drzwi dwie przytwierdzone do kokpitu flagi. Jedna miała niebiesko-żółte barwy (barwy państwowe Ukrainy), druga – kolory czarny i czerwony.
To źle się kojarzy
I właśnie ta druga flaga przykuła uwagę 56-latka. Czarno-czerwona flaga to symbol Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), a więc formacji odpowiedzialnych m.in. za wymordowanie podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu – według różnych szacunków – od 130 do 200 tys. Polaków na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej oraz na wschodzie Lubelszczyzny, głównie w powiatach hrubieszowskim i tomaszowskim.
Pomiędzy siedzącymi w samochodzie dwoma obywatelami Ukrainy a mieszkańcem Dołhobyczowa doszło do ostrej wymiany zdań. 56-latek przekonywał, że pod czarno-czerwoną flagą banderowcy mordowali Polaków, Ukraińcy odpierali zarzuty dowodząc, że UPA to bohaterska formacja walcząca podczas wojny z Sowietami. Dołhobyczowianin zażądał, aby usunęli flagę, ale Ukraińcy nie chcieli o tym słyszeć.
Sporu nie rozstrzygnęła nawet interwencja policji.
Dwaj Ukraińcy z Czerwonogradu w obwodzie lwowskim, w wieku 27 i 28 lat, zostali przesłuchani w charakterze świadków. Zeznali, że nie mieli pojęcia, że czerwono-czarna flaga może wzbudzać w Polsce takie emocje. Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie wszczęła postępowanie przygotowawcze w kierunku publicznego propagowania faszystowskich symboli OUN i UPA. – Ta flaga była przytwierdzona wewnątrz samochodu, dlatego będziemy ustalać, czy to zachowanie nosiło znamiona przestępstwa, a więc czy doszło do publicznego propagowania symboli OUN i UPA – powiedział nam Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie.
Przemyśl był pierwszy
Jest tajemnicą poliszynela, że eksponowanie przez Ukraińców na terenie naszego kraju czerwono-czarnych flag nasiliło się podczas ubiegłorocznych manifestacji na kijowskim Majdanie. – Niektórzy kierowcy przypinali takie chorągiewki wewnątrz samochodu, ale małe czerwono-czarne flagi w formie nalepek było widać też na przednich szybach – opowiada jeden z pograniczników.
Służby graniczne przymykały na to oko, choć wiadomo, że z banderowską flagą utożsamia się m.in. Prawy Sektor, a więc nacjonalistyczna organizacja ukraińska słynąca z niechęci do Polaków.
O banderowskiej symbolice zrobiło się głośno dopiero w październiku ub. roku, gdy grupa ukraińskich studentów Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu pozowała do zdjęcia z czerwono-czarną flagą w miejscu publicznym. Gdy fotografia została udostępniona na jednym z portali, zachowanie studentów potępił senat uczelni, prokuratura wszczęła postępowanie w kierunku ewentualnego propagowania faszyzmu, a pod ukraińskimi placówkami dyplomatycznymi i konsularnymi odbyła się ogólnopolska akcja protestacyjna przeciw gloryfikacji zbrodniczych formacji, a więc OUN-UPA i SS-Galizien.
Co ciekawe, studenci z Ukrainy tłumaczyli, że fotografując się z banderowską flagą chcieli uczcić rocznicę powstania… UPA, która przypada 14 października (od ub. roku – zgodnie z dekretem prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki – 14 października obchodzony jest Dzień Obrońcy Ojczyzny).
Jak to kto? Polacy i Murzyni, o których ciągle trąbią atakujące lotnisko kacapskie zombiaki. Przecież Ukraińcy nie byliby w stanie tak walczyć! To na pewno Polacy i Murzyni!
ruski zapijaczony debilu - akurat Biłackij i większośc założycieli Azova jest z Charkowa i okolic - chyba, że z perspektywy dalekiej kacapii to nawet Charków, to zachodnia Ukraina ( gdzie jest w takim razie wschodnia - na Kubaniu ?)
a ci "zachodni najemnicy" to kto ? Bohaterowie twoich snów - jakieś ulotne byty - nikt ich nie widział - ale ruscy twierdzą, że są - to znaczy, że są. O jakich najemnikach zachodnich piszesz - pochwal się ?
Donbas to nie ojczyzna hitlerowskich najeźdźców z zachodu tzw. Ukrainy. Tam powstańcy donbascy bronią swej ojczyzny przed przestępczym faszsytowskim ukrowehrmachtem.
P. Votum_separatum: Tutejszym czasem puszcza takie teksty żeby uśpić czujność Polaków, że to on niby taki polski patriota. Ale ten alkoholik rzuca się jak rezun z widłami na każdego kto krytykuje banderyzm i ukraiński hitleryzm. ‘…ruski agent!’wyje wtedy ten bydlak. Udaje. To był i jest ukrokacapski troll i wytarzana w zabużańskim gnoju szowinistyczna
GenSztab swoje a życie swoje. Cały port lotniczy znajduje się pod kontrolą powstańców. Odparto trzy fale banderowskich ataków posyłając do piekła 70 z nich. Odparto także atak przez most Putiłowski (teraz nie ma ani ukropów ani mostu). Według doniesień trwają walki o Pieski, których zajęcie utrudni nazistom ostrzeliwanie miasta:
https://www.youtube.com/watch?v=XOqUBSlT5Sg#t=193
Dopóki na Ukrainie zach. jest hitleryzm i dopóki nie uznają odpowiedzialności za ludobójstwo na Polakach i innych mniejszościach narodowych, należy im przeszkadzać w dołączaniu się do EU. Nic tam nie wniosą prócz bandytyzmu, hitleryzmu, syfilisu i swego wrodozonego okrucieństwa. Słaba Ukraina to silna Polska. Tymczasem przygotowujmy się do zbrojnej walki z ukraińskimi dywersantami, którzy zostaną do nas wysłani po zakończeniu kryzysu donbaskiego. Ekspansja terytorialna jest podstawą ideologii OUN (b) – banderowskiej. Ukraińcy nazywają wschodnie tereny Polski ‚Ukrainą zachodnią’. Pewien użytkownik zamieścił taki wpis: ‚W przedmowie do ksiązki ‚Wieś Łazy’ Łozowskiego, wydawca, Tow. Naukowe im. Szewczenki, opisał tę wieś jako ‚wieś w jarosławskiem, na Ukrainie Zachodniej.’ W książce, Polaków ci Ukraińcy nazywają ‚zajdami.’ Działaczka OUN-b (banderowskiej), Łarysa Skoryk, deputowana do Rady Najwyższej Ukrainy, powiedziała: ‚Ku ogromnemu żalowi, miejscowość, w której urodziłam się, a jest to Ukraina Zachodnia, dziś jest na terytorium Polski.’ (Przebóg-Malinowski, ‚Najnowsza Historia Polski’, str. 328.” Hitlerowska mafia kijowska obecnie u władzy wysunęła żądania terytorialne wobec Polski: Chełm, Przemyśl i dalej. Ukraiński hymn opiewa topienie ziemi od Sanu do Donu we krwi: „Станем браття, в бій кривавий, від Сяну до Дону” – staniem bratya w bij kriwawyj wid Sjanu do Donu. Oto polskie miasta związane z Sanem: Dynów, Jarosław, Lesko, Leżajsk, Nisko, Przemyśl, Radymno, Rudnik nad Sanem, Sandomierz, Sanok, Sieniawa, Stalowa Wola, Ulanów i Zagórz. Całą polską ziemię na wschód od Sanu Ukraińcy zamierzają znow utopić we krwi. Co powinniśmy robić? 1. Popierać powstanie silnej zbrojnej polskiej ochotniczej organizacji obrony terytorialnej opartej na lokalnej ludności. 2. Przyłączyć się do kółka strzeleckiego. 3. Zdobyć pozwolenie na broń i zaopatrzyć się w pistolet, karabin i śrutówkę (broń gładkolufowa z rozrzutem do walki na krótki dystans) oraz amunicję do nich. 4. Ulepszać metodycznie swoje umiejętności strzeleckie i bojowe. 5. Zwalczać wybieranie lub dopuszczanie Ukraińców do wpływowych stanowisk i do oddziałów polskiej obrony terytorialnej. To są nasi śmiertelni wrogowie i walka z nimi jest tylko kwestią czasu z powodu ich hitlerowskiej i wrogiej Polsce zaborczej ideologii. Zauważam z satysfakcą, iż moje wpisy o tym palącym, katastrofalnym problemie są już cytowane na innych patriotycznych forach, na przykład tu: http://zygumntbialas.neon24.pl/post/113934,ukraina-najemnicy-z-europy-walcza-przeciw-powstancom
Typowa reakcja polakożerczego ukraińca z Akcji ‘Wisła’: kto nie popiera hitlerowskiej Ukrainy to agent rosyjski. Ukrainiec jajec nie ma pojęcia kim jestem i gdzie mieszkam, ale ot tak sobie rzuci coś o Rosji i Rosjanach. Hto ne skaczi toj moskal. Wszyscy jesteście na jeden model produkowani. I wszyscy realizujecie wytyczne tajnej Uchwały Krajowego Prowydu OUN z 1990 r., której celem jest zniszczenie państwa polskiego. 1. Środkami do tego są m.in: 1. pobudzanie proukraińskich sympatii; 2. blokada informacji o ludobójstwie ukraińskim na Polakach; 3. blokada informacji o współczesnym hitleryźmie ukraińskim; 4. wspomaganie separatystycznych ruchów w Polsce; 5. szczucie Rosjan na Polaków i Polaków na Rosjan; 6. straszenie polskiego społeczeństwa rzekomą zbliżającą się inwazją Rosji by nie dopuścić do niewygodnego dla hitlerowskiej Ukrainy zachodniej a korzystnego dla Polski politycznego i ekonomicznego zbliżenia polsko-rosyjskiego. Wy Ukraińcy jesteście rakiem, który toczy ciało narodu polskiego. Wiemy, że waszych zbrodni na setkach tysięcy ludzi wcale nie żałujecie i chętnie je powtórzycie. Ukraina to jedyny kraj na świecie gdzie jest jawny hitleryzm. Nie będzie zgody z Ukraińcami dopóki nie wyrzekną się hitleryzmu i jego symboli i nie uznają swej winy za to ludobójstwo. Przez to solidaryzujemy się z powstańcami donbaskimi, którzy przeciwstawili się naszemu wspólnemu śmiertelnemu wrogowi: odrodzonemu ukraińskiemu hitleryzmowi. Nie należy wspierać Ukrainy bo to jest kraj, który gloryfikuje katów Polaków. Należy hitlerowską Ukrainę osłabiać i pomagać tym, którzy ją osłabiają. 14 października 2014 r. ukraińska straż graniczna powiedziała polskiemu dziennikarzowi: „…Bandera za mało was Lachów ubił!”, „… wyprowadzić za stodołę i rozstrzelać!”( http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/wspieral-donbaskich-separatystow-teraz-ma-zakaz-wjazdu-na-ukraine) . Ukraińcy to nasi zacięci wrogowi. Teraz gorsi od Niemców i Rosjan. http://politikus.ru/articles/32910-sklonnost-k-sadizmu-istoricheskaya-tradiciya-ukrainskih-nacionalistov.html Przykład: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Ostr%C3%B3wkach Nie zmienili się. Nie żałują.
Po zlikwidowanych ukropach i zachodnich najemnikach została broń produkcji amerykańskiej jak te karabinki M4:
https://www.youtube.com/watch?v=5FySoY0jQHM
Witam Państwa! Sytuacja w porcie lotniczym w Doniecku na chwilę obecną wg. prokijowskiego portalu Segodnya.ua - "Сегодня, 21:34 Операция по эвакуации, то есть, почти завершается. Будет дальнейшая, то есть разведка. Если там ещё кто-то остался, наши готовятся всех вывезти", – говорят военные..." [Dzisiaj 21:34 Operacja ewakuacyjna na razie jest zawieszona. Będą dalsze, to było tylko rozpoznanie. Jeżeli ktoś tam (na lotnisku - dop. Lokis) jeszcze został, nasi są gotowi wywieźć wszystkich - mówią wojskowi (tłum. własne)], link -> http://www.segodnya.ua/regions/donetsk/podrobnosti-boev-v-aeroportu-donecka-poteri-storon-i-neprekrashchayushchiesya-obstrely-585110.html
Czas „wygasić” rząd PO – PSL Share on emailShare on facebookShare on twitterMore Sharing Services Niedziela, 18 stycznia 2015 (15:36) Ekspresowe tempo prac nad zmianą prawa górniczego pokazuje, jak bardzo premier Kopacz i koalicja PO – PSL nie liczą się z opinią społeczną. W niczym ta koalicja nie wykazuje się taką determinacją, jak w likwidacji polskiego przemysłu i miejsc pracy. Dziś politycy PO i PSL kolejny raz próbują oszukać Polaków – mówią, że chcą restrukturyzować kopalnie, a w ustawie, którą bezrefleksyjnie forsują w Sejmie, w co drugim niemal zdaniu mówi się o ich likwidacji. Rząd Ewy Kopacz i PO musi być bardzo zaskoczony, że proponowana zmiana prawa górniczego wywołała aż takie poruszenie. Świadczą o tym chociażby paniczne próby tłumaczenia proponowanej „restrukturyzacji” sektora górnictwa węgla kamiennego, które mają rzekomo na celu „wygaszanie”, a nie likwidację kopalń. Pokrętność tego tłumaczenia można wykazać na dwa sposoby; po pierwsze, nie wiadomo, jaką miałoby to robić rzeczywistą różnicę dla tego strategicznego sektora, po drugie, w projekcie ustawy słowo „wygaszanie” nie pojawia się ani razu. Słowo „likwidacja” odmieniane jest niemal 50 razy. Trudno o bardziej oczywisty przykład manipulacji rządowej niż dyskusja nad tym projektem. Brak wizji rządu Przez ponad siedem lat rządów koalicja PO – PSL nie zbudowała żadnej spójnej wizji, nie tylko dla sektora górnictwa, ale dla całego sektora energetycznego. Obecnie około 90 proc. produkcji elektrycznej w Polsce pochodzi ze spalania węgla, dominuje on także zdecydowanie w całej strukturze energetycznej kraju. Dostępnych w krótkim terminie alternatyw nie widać. Polska nie ma warunków do produkcji energii ze źródeł odnawialnych na szeroką skalę. Rządowy program atomowy wydaje się jedynie sposobem na zapewnienie doskonale płatnych stanowisk dla prominentnych polityków PO i PSL. Jeżeli chodzi o gaz, to mimo zamieszania wokół gazu łupkowego rząd nie poczynił żadnych realnych kroków na rzecz rozwoju tej branży, budowa gazoportu opóźnia się w sposób, który każe zastanawiać się, czy rząd tej inwestycji nie sabotuje, a większość gazu wciąż kupujemy od Rosji, i to po najwyższych cenach w UE. Wydawałoby się zatem, że przynajmniej o sektor węglowy rząd będzie potrafił się zatroszczyć. Nic bardziej mylnego. Zaprezentowany przez zaskoczenie projekt zmian stanowi najprostsze, choć jednocześnie najgorsze rozwiązanie; zamiast próby uczynienia kopalń rentownymi po prostu je zamyka. A przykładów, że kopalnie węgla mogą być rentowne, nie brakuje, również na polskiej ziemi. Kontekst globalny Jakby tego było mało, rząd Ewy Kopacz uderza w nasze górnictwo także z zewnątrz. Wyjątkowo łatwa zgoda na ustalenie celu redukcji emisji CO2 o „co najmniej 40 proc.” w roku 2030 oznacza jedno: ogromne obniżenie rentowności inwestycji w sektor węglowy, który zostanie w przyszłości zupełnie stłamszony przez ogromne ceny uprawnień do emisji CO2. Główna „zdobycz” negocjacyjna premier Kopacz, czyli przyznanie części uprawnień do emisji za darmo, będzie miała jedynie niewielki, łagodzący skutek, co wykazał dr Bolesław Jankowski w tym tygodniu. Wykazał on także, że zgoda na taki trend może kosztować nasz kraj nawet 10 proc. PKB w 2050 r. Trend ten wydaje się w Unii niezachwiany, mimo że reszta świata za nic ma nawoływania UE do spełnienia postulatów klimatycznych, co dobitnie wykazały negocjacje w Limie. Obecnie ponad 40 proc. energii elektrycznej na świecie wytwarzane jest z węgla, a oczekuje się, że około 2020 r. węgiel może stać się głównym źródłem energii na świecie! 10 lat później Unia Europejska będzie odpowiadać jedynie za 4 proc. emisji CO2, a tymczasem Chiny, Australia i wiele innych państw wydobywa coraz więcej węgla (w Stanach Zjednoczonych trend ten odwrócono głównie dzięki rewolucji łupkowej). Jego konsumpcja wzrosła ostatnio nawet w Niemczech, gdzie produkcja energii z wiatraków doprowadziła do upadku głównie elektrowni gazowych, wbrew założeniom przyjętym przez jej promotorów. Z Niemiec pochodzą zresztą nowoczesne technologie spalania węgla, znacznie zwiększające efektywność jego wykorzystania. Fakty te nie robią jednak żadnego wrażenia na rządzie PO – PSL, który przechodzi do porządku dziennego nad tym, że importujemy miliony ton węgla z Rosji, mimo że niezbędny węgiel zalega na hałdach w polskich kopalniach. Konsekwencje nie tylko dla Śląska Ewentualna likwidacja kopalń to prawdziwy dramat. Nie tylko w wymiarze indywidualnym, jako dramat górników i ich rodzin, ale także w wymiarze regionalnym, a nawet strategicznym. Dla górników to przede wszystkim poczucie bycia oszukanymi przez rząd. Przed niedawnymi wyborami Donald Tusk (jeszcze jako premier) oraz Ewa Kopacz pielgrzymowali na Śląsk, zapewniając, że kopalnie nie będą zamykane. Podobne zapewnienia składał na sali sejmowej wicepremier Piechociński. Dziś okazuje się, że to były zwykłe kłamstwa, kolejne obietnice wyborcze rządu PO – PSL bez pokrycia. Trzeba także zauważyć, że jednoczesna likwidacja wielu kopalń to radykalne obniżenie szansy na znalezienie nowej pracy, szczególnie że kompetencje nabyte w górnictwie niekoniecznie muszą być pożądane w innych branżach. To prowadzi nas do dramatu na poziomie regionalnym, głównie dla Śląska, ale i dla współpracujących firm z innych regionów. Likwidacja kopalń to nie tylko utrata pracy dla górników, ale także w licznych firmach kooperujących. Ocenia się, że jedno miejsce pracy w kopalni generuje od czterech do nawet ośmiu miejsc pracy w sektorach powiązanych. To ogromne zagrożenie społeczne dla Śląska, które może doprowadzić do zmasowanej emigracji z tego i tak jednego z najszybciej wyludniających się regionów w Unii Europejskiej (według oficjalnych danych Eurostatu). A emigracja to często tylko początek kolejnych dramatów, które kończą się nawet rozbiciem rodzin. Emigracja oznacza także gigantyczny problem strategiczny dla kraju i chyba tylko rząd PO – PSL po cichu traktuje ją jako sposób na zmniejszenie problemu bezrobocia. Ale to tylko jeden z wymiarów strategicznych problemów kraju. Zwijanie polskiego sektora węglowego będzie oznaczać wymuszoną i nieprzemyślaną zmianę w energetyce, która może nie tylko oznaczać gwałtowny wzrost kosztów dla przedsiębiorców i gospodarstw domowych, ale także zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu państwa. A to już grzechy niewybaczalne. „Wygaszanie” kopalń węgla bez wątpienia nie jest odpowiedzią na problemy. Polskie górnictwo, mimo niesprzyjających warunków tworzonych przez Unię Europejską, da się jeszcze uratować i doprowadzić do stanu rentowności. Zacząć jednak trzeba od „wygaszenia” rządu PO – PSL! Jadwiga Wiśniewska Autorka jest posłem do Parlamentu Europejskiego.
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/124155,czas-wygasic-rzad-po-psl.html
pewnie to jest typowa wojenna dezinformacja, ale z drugiej strony jak ruscy wysadzili wiodący od północy do lotniska wiadukt, to zdecydowanie utrudnili sobie wprowadzanie do walki na lotnisku ciężkiego sprzętu ( z tego co czytałem najbliższy dojazd 4km na południe ) - to już pozostanie pewnie ziemia niczyja - swoją drogą debile z jednej i drugiej strony taki nowy obiekt rozpieprzyli ...
W 0,10-0,18 s filmu widać lufę czołgu kijowskich "oswobodzicieli", który tam raczej na długo zostanie. Którakolwiek strona wygra ten konflikt musi mieć bogatych sponsorów by wszystko to odbudować począwszy od terminalu lotniska poprzez infrastrukturę publiczną na domach kończąc.Po ewentualnej przegranej Kijowa raczej nie będzie stać na zapłatę kontrybucji.
Masońska kropka nad „i” w sprawie „Charlie Hebdo”
Jeżeli kogokolwiek dziwiła agresywna postawa antyreligijna (a głownie antychrześcijańska) , jaką prezentuje „Charlie Hebdo”, to proszę pozwolić, że rozwiejemy wątpliwości: otóż wszyscy zamordowani w ataku zamachowców redaktorzy należeli do masonerii. Stąd zapewne inspiracja do takiej, a nie innej struktury treściowej pisma.
Potwierdzenie faktu, o którym tu informujemy, nadeszło zresztą z samego Wielkiego Wschodu Francji. Podczas wczorajszej manifestacji na Placu Republiki powiedział o tym wprost Wielki Mistrz francuskiej masonerii, dodając przy tym, że Charlie Hebdo jest pismem walczącym o wartości demokratyczne. Odczytano oświadczenia poszczególnych lóż, wchodzących w skład Wielkiego Wschodu, w tym tych, do których należeli zabici redaktorzy.
Mariusz Matuszewski
Link do tekstu w języku francuskim: http://www.medias-presse.info/charlie-hebdo-le-grand-orient-salue-les-redacteurs-francs-macons/22769
http://www.myslkonserwatywna.pl/mariusz-matuszewski/masonska-kropka-nad-i-w-sprawie-charlie-hebdo/
A jak sankcje nałożone na Rosje odbijają się na gospodarce Ukrainy? My tu gadu gadu a jeśli PKB Ukrainy spadnie o 8% a do Europy przyjdzie recesja to sankcje zostaną zniesione z dnia na dzień
Porozumienie mińskie dotyczyło m.inn.zawieszenia broni.Jak to jest,że po kilku miesiącach od tego porozumienia składa się propozycję zawieszenia broni. Pozatym na czym polega sztuka odwoływania swego podpisu pod dokumentem z Mińska?-pierwsze słyszę o takich cudach.
Polski poseł Szczerski lepiej wyczuwa intencje Wielkiego Pana zza Wielkiej Wody niż całe niemieckie MSZ.
To propagandowy manewr w sprawie szczytu w Astonie,którego zasadność Ukraina wcześniej podważała.
Niech Tauron jeszcze kupi jakąś bankrutującą hutę i fabrykę kabli/
Zbombardowali Donieck, Gorłówkę i to dzielnice, gdzie w ogóle ie ma wojska. To jest świadomy terroryzm.
Propagandowymi manewrami Ukraina warunkuje
szczyt w Astonie,którego zasadność wcześniej podważyłą.To trudny orzech do zgryzienia,nawet dla kanclerz Merkel i prezydenta Hollanda.
Jak widać, dostali potężne lanie od powstańców i nagle nabrali ochotę na rozmowy. Teraz trzeba ich przegnać jak najdalej, bo oni nie dotrzymają ani jednego punktu umowy.
Przyjęta w końcu grudnia2014r ustawa budżetowa określiła tymczasowy budżet Ukrainy na 2015r.Chodziło głównie o zachęcenie darczyńców i pożyczkodawców do dalszego sypnięcia "groszem".Stąd właśnie działa tam teraz misja MFW.Premier Jaceniuk podczas swego monologu budżetowego uprzedzał,że uchwalany budżet będzie znowelizowany najwcześniej w lutym 2015r,po uściśleniu wspomnianych darów i pożyczek.Bez tego obecny budżet jest dziurawy bardziej niż to zakładano,dlatego większość samorządów nie posiada od rządu wielkości kwot na realizację publicznych zadań celowych.
poroszenko to żyd, będzie nadal mordował bo tak nakazuje światowa żydomasoneria.
"kola",przecież post "tagore"nie ma proukrowskiego charakteru.To efekt rozumnego spojrzenia na sytuację.Tam jest jeszcze worek dobalcewski,więc może być kociołek,lud kocioł.Politycy?Oni niecierpliwie i ponad wszystko oczekują nawet mało istotnego zwycięstwa i wciągają tym dowódców wojskowych na zgubną drogę.Od tego nie odwiedzie ich nasze ostrzeżenie.
A to cwane bestie, chcą zostać w Polsce. Zwłaszcza co ten śmieć chce w Polsce "
Denis z Ługańska ma 27 lat. Przyjechał z żoną i kilkuletnią córeczką. Na przesłuchaniu pewnie mówił o tym, że był związany z Prawym Sektorem"
Cały tekst: http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,17262534,Ukraincy_w_Polsce__Jesli_tam_nie_wrocimy__bedziemy.html#ixzz3PFwhU21s
http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,17262534,Ukraincy_w_Polsce__Jesli_tam_nie_wrocimy__bedziemy.html#BoxLokKrajLink
Żal ludzi Poroszenko i inni mordercy powinni stanąć przed sądem za wysłanie wojska przeciwko swoim obywatelom Lwów zawsze polski Chwała Wielkiej Polsce
dlaczego stoicie po stronie Ukraińców przecież to Ukraińcy okupują polskie kresy nie Rosjanie z Donbasu powinniscie zrobić wszystko żeby Lwów wrócił do Polski a jedyna drogą jest rozpad i rozbiór trupa Ukrainy wlkp i uri nie wspominając o tutejszym kogo wspieracie wrogów swojej ojczyzny którzy zabrali nam nasze ziemie mordując mieszkających tam Polaków ze względu na ich pamięć i szacunek dla wszystkich pomordowanych nie piszcie już tutaj zresztą dziwi mnie fakt że jeszcze Was nie zbanowano za Wasze proukraińskie poglady przecież to dramat co Wy tutaj wypisujecie szanujcie swoją ojczyzne bo maci ją jedną Lwów zawsze polski chwała Wielkiej Polsce
Votum_separatum: 18.01.2015 17:49
Nie widzisz rzeczniku ruskich interesów że Twoje wciskanie nam ciemnoty nie przejdzie? Przy założeniu że 1) ISTNIEJE państwo i naród polski... 2) ISTNIEJE państwo i naród ukraiński ... 3) ISTNIEJE państwo i naród rosyjski ... to obecna walka na wschodzie Ukrainy jest walką państwa i narodu ukraińskiego z ruską militarną agresją. Celem FR jest likwidacja państwa ukraińskiego i likwidacja pojęcia narodu ukraińskiego. Wszystko to w ramach przesranego imperium przez ruskich panów. W naszym polskim, dobrze pojętym interesie leży to, aby ruskim te ich zamiary nie powiodły się. To jest podstawa dla naszego bytu i bezpieczeństwa dla narodu i państwa polskiego. Problem zniszczenia banderyzmu na Ukrainie i w Polsce jest problemem do rozwiązania przy założeniu że państwo ukraińskie obroni swoje istnienie w walce z ruskim szowinistycznym potworem. I nie pieprz i omamiaj nas odzyskaniem Kresów jako celem w tej wojnie FR z Ukrainą. Przesunięcie granic na wschód skutkuje natychmiast przesunięciem granic Niemiec do stanu z 1937 roku. Ten wariant w każdych okolicznościach powinniśmy mieć na uwadze. Gdyby Twój podstępny bełkot miał się spełnić to nawet przepuszczenie Twoich jajec na żywca przez maszynkę byłoby za małą karą za Twoją podłość. Jeżeli nie jesteś ruską propagandową skatiną to zrewiduj swoje stanowisko w sprawie walki narodu Ukrainy z ruskim najeźdźcą o ocalenie swojej niezawisłości i państwowości.
Rosjanie wiążą pod Donieckim lotniskiem coraz więcej ukraińskich oddziałów, Wygląda to na kolejną pułapkę . Politycy mają nadal na Ukrainie za dużo do powiedzenia w kwestii bezpośredniego
prowadzenia wojny.
tagore
Gorlowka pod ostrzalem Ukraincow. 3 min. 50 sek. - ciala zabitych cywilow na autobosowym przystanku. Mieszkanka mowie, ze wczoraj tu bylo pieklo http://www.youtube.com/watch?v=U7l7KpP82N8#t=244
Prokuratura Rejonowa z Hrubieszowa ustala, czy dwaj obywatele Ukrainy propagowali publicznie symbole faszystowskie. Chodzi o ujawnioną w ich samochodzie flagę w czarno-czerwonych kolorach. To barwy ukraińskich nacjonalistów, odpowiedzialnych za zorganizowanie i przeprowadzenie ludobójstwa polskiej ludności cywilnej na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej i na Lubelszczyźnie
Do zdarzenia doszło pod koniec ub. roku przy ul. Parkowej w Dołhobyczowie (pow. hrubieszowski). Przechodzący obok busa na ukraińskich numerach rejestracyjnych 56-letni mieszkaniec tej miejscowości zauważył przez uchylone drzwi dwie przytwierdzone do kokpitu flagi. Jedna miała niebiesko-żółte barwy (barwy państwowe Ukrainy), druga – kolory czarny i czerwony.
To źle się kojarzy
I właśnie ta druga flaga przykuła uwagę 56-latka. Czarno-czerwona flaga to symbol Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), a więc formacji odpowiedzialnych m.in. za wymordowanie podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu – według różnych szacunków – od 130 do 200 tys. Polaków na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej oraz na wschodzie Lubelszczyzny, głównie w powiatach hrubieszowskim i tomaszowskim.
Pomiędzy siedzącymi w samochodzie dwoma obywatelami Ukrainy a mieszkańcem Dołhobyczowa doszło do ostrej wymiany zdań. 56-latek przekonywał, że pod czarno-czerwoną flagą banderowcy mordowali Polaków, Ukraińcy odpierali zarzuty dowodząc, że UPA to bohaterska formacja walcząca podczas wojny z Sowietami. Dołhobyczowianin zażądał, aby usunęli flagę, ale Ukraińcy nie chcieli o tym słyszeć.
Sporu nie rozstrzygnęła nawet interwencja policji.
Dwaj Ukraińcy z Czerwonogradu w obwodzie lwowskim, w wieku 27 i 28 lat, zostali przesłuchani w charakterze świadków. Zeznali, że nie mieli pojęcia, że czerwono-czarna flaga może wzbudzać w Polsce takie emocje. Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie wszczęła postępowanie przygotowawcze w kierunku publicznego propagowania faszystowskich symboli OUN i UPA. – Ta flaga była przytwierdzona wewnątrz samochodu, dlatego będziemy ustalać, czy to zachowanie nosiło znamiona przestępstwa, a więc czy doszło do publicznego propagowania symboli OUN i UPA – powiedział nam Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie.
Przemyśl był pierwszy
Jest tajemnicą poliszynela, że eksponowanie przez Ukraińców na terenie naszego kraju czerwono-czarnych flag nasiliło się podczas ubiegłorocznych manifestacji na kijowskim Majdanie. – Niektórzy kierowcy przypinali takie chorągiewki wewnątrz samochodu, ale małe czerwono-czarne flagi w formie nalepek było widać też na przednich szybach – opowiada jeden z pograniczników.
Służby graniczne przymykały na to oko, choć wiadomo, że z banderowską flagą utożsamia się m.in. Prawy Sektor, a więc nacjonalistyczna organizacja ukraińska słynąca z niechęci do Polaków.
O banderowskiej symbolice zrobiło się głośno dopiero w październiku ub. roku, gdy grupa ukraińskich studentów Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu pozowała do zdjęcia z czerwono-czarną flagą w miejscu publicznym. Gdy fotografia została udostępniona na jednym z portali, zachowanie studentów potępił senat uczelni, prokuratura wszczęła postępowanie w kierunku ewentualnego propagowania faszyzmu, a pod ukraińskimi placówkami dyplomatycznymi i konsularnymi odbyła się ogólnopolska akcja protestacyjna przeciw gloryfikacji zbrodniczych formacji, a więc OUN-UPA i SS-Galizien.
Co ciekawe, studenci z Ukrainy tłumaczyli, że fotografując się z banderowską flagą chcieli uczcić rocznicę powstania… UPA, która przypada 14 października (od ub. roku – zgodnie z dekretem prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki – 14 października obchodzony jest Dzień Obrońcy Ojczyzny).
Prokuratura Rejonowa z Hrubieszowa ustala, czy dwaj obywatele Ukrainy propagowali publicznie symbole faszystowskie. Chodzi o ujawnioną w ich samochodzie flagę w czarno-czerwonych kolorach. To barwy ukraińskich nacjonalistów, odpowiedzialnych za zorganizowanie i przeprowadzenie ludobójstwa polskiej ludności cywilnej na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej i na Lubelszczyźnie
Do zdarzenia doszło pod koniec ub. roku przy ul. Parkowej w Dołhobyczowie (pow. hrubieszowski). Przechodzący obok busa na ukraińskich numerach rejestracyjnych 56-letni mieszkaniec tej miejscowości zauważył przez uchylone drzwi dwie przytwierdzone do kokpitu flagi. Jedna miała niebiesko-żółte barwy (barwy państwowe Ukrainy), druga – kolory czarny i czerwony.
To źle się kojarzy
I właśnie ta druga flaga przykuła uwagę 56-latka. Czarno-czerwona flaga to symbol Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), a więc formacji odpowiedzialnych m.in. za wymordowanie podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu – według różnych szacunków – od 130 do 200 tys. Polaków na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej oraz na wschodzie Lubelszczyzny, głównie w powiatach hrubieszowskim i tomaszowskim.
Pomiędzy siedzącymi w samochodzie dwoma obywatelami Ukrainy a mieszkańcem Dołhobyczowa doszło do ostrej wymiany zdań. 56-latek przekonywał, że pod czarno-czerwoną flagą banderowcy mordowali Polaków, Ukraińcy odpierali zarzuty dowodząc, że UPA to bohaterska formacja walcząca podczas wojny z Sowietami. Dołhobyczowianin zażądał, aby usunęli flagę, ale Ukraińcy nie chcieli o tym słyszeć.
Sporu nie rozstrzygnęła nawet interwencja policji.
Dwaj Ukraińcy z Czerwonogradu w obwodzie lwowskim, w wieku 27 i 28 lat, zostali przesłuchani w charakterze świadków. Zeznali, że nie mieli pojęcia, że czerwono-czarna flaga może wzbudzać w Polsce takie emocje. Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie wszczęła postępowanie przygotowawcze w kierunku publicznego propagowania faszystowskich symboli OUN i UPA. – Ta flaga była przytwierdzona wewnątrz samochodu, dlatego będziemy ustalać, czy to zachowanie nosiło znamiona przestępstwa, a więc czy doszło do publicznego propagowania symboli OUN i UPA – powiedział nam Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie.
Przemyśl był pierwszy
Jest tajemnicą poliszynela, że eksponowanie przez Ukraińców na terenie naszego kraju czerwono-czarnych flag nasiliło się podczas ubiegłorocznych manifestacji na kijowskim Majdanie. – Niektórzy kierowcy przypinali takie chorągiewki wewnątrz samochodu, ale małe czerwono-czarne flagi w formie nalepek było widać też na przednich szybach – opowiada jeden z pograniczników.
Służby graniczne przymykały na to oko, choć wiadomo, że z banderowską flagą utożsamia się m.in. Prawy Sektor, a więc nacjonalistyczna organizacja ukraińska słynąca z niechęci do Polaków.
O banderowskiej symbolice zrobiło się głośno dopiero w październiku ub. roku, gdy grupa ukraińskich studentów Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu pozowała do zdjęcia z czerwono-czarną flagą w miejscu publicznym. Gdy fotografia została udostępniona na jednym z portali, zachowanie studentów potępił senat uczelni, prokuratura wszczęła postępowanie w kierunku ewentualnego propagowania faszyzmu, a pod ukraińskimi placówkami dyplomatycznymi i konsularnymi odbyła się ogólnopolska akcja protestacyjna przeciw gloryfikacji zbrodniczych formacji, a więc OUN-UPA i SS-Galizien.
Co ciekawe, studenci z Ukrainy tłumaczyli, że fotografując się z banderowską flagą chcieli uczcić rocznicę powstania… UPA, która przypada 14 października (od ub. roku – zgodnie z dekretem prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki – 14 października obchodzony jest Dzień Obrońcy Ojczyzny).
Prokuratura Rejonowa z Hrubieszowa ustala, czy dwaj obywatele Ukrainy propagowali publicznie symbole faszystowskie. Chodzi o ujawnioną w ich samochodzie flagę w czarno-czerwonych kolorach. To barwy ukraińskich nacjonalistów, odpowiedzialnych za zorganizowanie i przeprowadzenie ludobójstwa polskiej ludności cywilnej na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej i na Lubelszczyźnie
Do zdarzenia doszło pod koniec ub. roku przy ul. Parkowej w Dołhobyczowie (pow. hrubieszowski). Przechodzący obok busa na ukraińskich numerach rejestracyjnych 56-letni mieszkaniec tej miejscowości zauważył przez uchylone drzwi dwie przytwierdzone do kokpitu flagi. Jedna miała niebiesko-żółte barwy (barwy państwowe Ukrainy), druga – kolory czarny i czerwony.
To źle się kojarzy
I właśnie ta druga flaga przykuła uwagę 56-latka. Czarno-czerwona flaga to symbol Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), a więc formacji odpowiedzialnych m.in. za wymordowanie podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu – według różnych szacunków – od 130 do 200 tys. Polaków na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej oraz na wschodzie Lubelszczyzny, głównie w powiatach hrubieszowskim i tomaszowskim.
Pomiędzy siedzącymi w samochodzie dwoma obywatelami Ukrainy a mieszkańcem Dołhobyczowa doszło do ostrej wymiany zdań. 56-latek przekonywał, że pod czarno-czerwoną flagą banderowcy mordowali Polaków, Ukraińcy odpierali zarzuty dowodząc, że UPA to bohaterska formacja walcząca podczas wojny z Sowietami. Dołhobyczowianin zażądał, aby usunęli flagę, ale Ukraińcy nie chcieli o tym słyszeć.
Sporu nie rozstrzygnęła nawet interwencja policji.
Dwaj Ukraińcy z Czerwonogradu w obwodzie lwowskim, w wieku 27 i 28 lat, zostali przesłuchani w charakterze świadków. Zeznali, że nie mieli pojęcia, że czerwono-czarna flaga może wzbudzać w Polsce takie emocje. Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie wszczęła postępowanie przygotowawcze w kierunku publicznego propagowania faszystowskich symboli OUN i UPA. – Ta flaga była przytwierdzona wewnątrz samochodu, dlatego będziemy ustalać, czy to zachowanie nosiło znamiona przestępstwa, a więc czy doszło do publicznego propagowania symboli OUN i UPA – powiedział nam Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie.
Przemyśl był pierwszy
Jest tajemnicą poliszynela, że eksponowanie przez Ukraińców na terenie naszego kraju czerwono-czarnych flag nasiliło się podczas ubiegłorocznych manifestacji na kijowskim Majdanie. – Niektórzy kierowcy przypinali takie chorągiewki wewnątrz samochodu, ale małe czerwono-czarne flagi w formie nalepek było widać też na przednich szybach – opowiada jeden z pograniczników.
Służby graniczne przymykały na to oko, choć wiadomo, że z banderowską flagą utożsamia się m.in. Prawy Sektor, a więc nacjonalistyczna organizacja ukraińska słynąca z niechęci do Polaków.
O banderowskiej symbolice zrobiło się głośno dopiero w październiku ub. roku, gdy grupa ukraińskich studentów Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu pozowała do zdjęcia z czerwono-czarną flagą w miejscu publicznym. Gdy fotografia została udostępniona na jednym z portali, zachowanie studentów potępił senat uczelni, prokuratura wszczęła postępowanie w kierunku ewentualnego propagowania faszyzmu, a pod ukraińskimi placówkami dyplomatycznymi i konsularnymi odbyła się ogólnopolska akcja protestacyjna przeciw gloryfikacji zbrodniczych formacji, a więc OUN-UPA i SS-Galizien.
Co ciekawe, studenci z Ukrainy tłumaczyli, że fotografując się z banderowską flagą chcieli uczcić rocznicę powstania… UPA, która przypada 14 października (od ub. roku – zgodnie z dekretem prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki – 14 października obchodzony jest Dzień Obrońcy Ojczyzny).
jest na to sposób, zgłlosić na policję i dopilnować do końca jak tu: http://kronikatygodnia.pl/to-banderowskie-barwy/
Koszerny ukrokacap uri rozdaje agenturalne laurki made in SBU
Koszerny ukrokacap uri rozdaje agenturalne laurki made in SBU
Jak to kto? Polacy i Murzyni, o których ciągle trąbią atakujące lotnisko kacapskie zombiaki. Przecież Ukraińcy nie byliby w stanie tak walczyć! To na pewno Polacy i Murzyni!
ruski zapijaczony debilu - akurat Biłackij i większośc założycieli Azova jest z Charkowa i okolic - chyba, że z perspektywy dalekiej kacapii to nawet Charków, to zachodnia Ukraina ( gdzie jest w takim razie wschodnia - na Kubaniu ?)
a ci "zachodni najemnicy" to kto ? Bohaterowie twoich snów - jakieś ulotne byty - nikt ich nie widział - ale ruscy twierdzą, że są - to znaczy, że są. O jakich najemnikach zachodnich piszesz - pochwal się ?
J...ć ruskich....
I słusznie,wróg jest wspólny...
Ty nie znasz pojęcia "ojczyzna", kacapska miernoto. Bowiem nie masz ojczyzny, masz tylko pana twojego życia (marnego) i śmierci, którego zwą "chujło".
Donbas to nie ojczyzna hitlerowskich najeźdźców z zachodu tzw. Ukrainy. Tam powstańcy donbascy bronią swej ojczyzny przed przestępczym faszsytowskim ukrowehrmachtem.
antypolska świnia. Nie mam co do niego (niej) żadnych iluzji.
P. Votum_separatum: Tutejszym czasem puszcza takie teksty żeby uśpić czujność Polaków, że to on niby taki polski patriota. Ale ten alkoholik rzuca się jak rezun z widłami na każdego kto krytykuje banderyzm i ukraiński hitleryzm. ‘…ruski agent!’wyje wtedy ten bydlak. Udaje. To był i jest ukrokacapski troll i wytarzana w zabużańskim gnoju szowinistyczna
Nie używają lotnictwa hehe. Właśnie Su-24 zrzucały FAB-500, tyle że znad poziomu chmur i niecelnie (pewnie bali się BUKów).
GenSztab swoje a życie swoje. Cały port lotniczy znajduje się pod kontrolą powstańców. Odparto trzy fale banderowskich ataków posyłając do piekła 70 z nich. Odparto także atak przez most Putiłowski (teraz nie ma ani ukropów ani mostu). Według doniesień trwają walki o Pieski, których zajęcie utrudni nazistom ostrzeliwanie miasta:
https://www.youtube.com/watch?v=XOqUBSlT5Sg#t=193
Dopóki na Ukrainie zach. jest hitleryzm i dopóki nie uznają odpowiedzialności za ludobójstwo na Polakach i innych mniejszościach narodowych, należy im przeszkadzać w dołączaniu się do EU. Nic tam nie wniosą prócz bandytyzmu, hitleryzmu, syfilisu i swego wrodozonego okrucieństwa. Słaba Ukraina to silna Polska. Tymczasem przygotowujmy się do zbrojnej walki z ukraińskimi dywersantami, którzy zostaną do nas wysłani po zakończeniu kryzysu donbaskiego. Ekspansja terytorialna jest podstawą ideologii OUN (b) – banderowskiej. Ukraińcy nazywają wschodnie tereny Polski ‚Ukrainą zachodnią’. Pewien użytkownik zamieścił taki wpis: ‚W przedmowie do ksiązki ‚Wieś Łazy’ Łozowskiego, wydawca, Tow. Naukowe im. Szewczenki, opisał tę wieś jako ‚wieś w jarosławskiem, na Ukrainie Zachodniej.’ W książce, Polaków ci Ukraińcy nazywają ‚zajdami.’ Działaczka OUN-b (banderowskiej), Łarysa Skoryk, deputowana do Rady Najwyższej Ukrainy, powiedziała: ‚Ku ogromnemu żalowi, miejscowość, w której urodziłam się, a jest to Ukraina Zachodnia, dziś jest na terytorium Polski.’ (Przebóg-Malinowski, ‚Najnowsza Historia Polski’, str. 328.” Hitlerowska mafia kijowska obecnie u władzy wysunęła żądania terytorialne wobec Polski: Chełm, Przemyśl i dalej. Ukraiński hymn opiewa topienie ziemi od Sanu do Donu we krwi: „Станем браття, в бій кривавий, від Сяну до Дону” – staniem bratya w bij kriwawyj wid Sjanu do Donu. Oto polskie miasta związane z Sanem: Dynów, Jarosław, Lesko, Leżajsk, Nisko, Przemyśl, Radymno, Rudnik nad Sanem, Sandomierz, Sanok, Sieniawa, Stalowa Wola, Ulanów i Zagórz. Całą polską ziemię na wschód od Sanu Ukraińcy zamierzają znow utopić we krwi. Co powinniśmy robić? 1. Popierać powstanie silnej zbrojnej polskiej ochotniczej organizacji obrony terytorialnej opartej na lokalnej ludności. 2. Przyłączyć się do kółka strzeleckiego. 3. Zdobyć pozwolenie na broń i zaopatrzyć się w pistolet, karabin i śrutówkę (broń gładkolufowa z rozrzutem do walki na krótki dystans) oraz amunicję do nich. 4. Ulepszać metodycznie swoje umiejętności strzeleckie i bojowe. 5. Zwalczać wybieranie lub dopuszczanie Ukraińców do wpływowych stanowisk i do oddziałów polskiej obrony terytorialnej. To są nasi śmiertelni wrogowie i walka z nimi jest tylko kwestią czasu z powodu ich hitlerowskiej i wrogiej Polsce zaborczej ideologii. Zauważam z satysfakcą, iż moje wpisy o tym palącym, katastrofalnym problemie są już cytowane na innych patriotycznych forach, na przykład tu: http://zygumntbialas.neon24.pl/post/113934,ukraina-najemnicy-z-europy-walcza-przeciw-powstancom
Typowa reakcja polakożerczego ukraińca z Akcji ‘Wisła’: kto nie popiera hitlerowskiej Ukrainy to agent rosyjski. Ukrainiec jajec nie ma pojęcia kim jestem i gdzie mieszkam, ale ot tak sobie rzuci coś o Rosji i Rosjanach. Hto ne skaczi toj moskal. Wszyscy jesteście na jeden model produkowani. I wszyscy realizujecie wytyczne tajnej Uchwały Krajowego Prowydu OUN z 1990 r., której celem jest zniszczenie państwa polskiego. 1. Środkami do tego są m.in: 1. pobudzanie proukraińskich sympatii; 2. blokada informacji o ludobójstwie ukraińskim na Polakach; 3. blokada informacji o współczesnym hitleryźmie ukraińskim; 4. wspomaganie separatystycznych ruchów w Polsce; 5. szczucie Rosjan na Polaków i Polaków na Rosjan; 6. straszenie polskiego społeczeństwa rzekomą zbliżającą się inwazją Rosji by nie dopuścić do niewygodnego dla hitlerowskiej Ukrainy zachodniej a korzystnego dla Polski politycznego i ekonomicznego zbliżenia polsko-rosyjskiego. Wy Ukraińcy jesteście rakiem, który toczy ciało narodu polskiego. Wiemy, że waszych zbrodni na setkach tysięcy ludzi wcale nie żałujecie i chętnie je powtórzycie. Ukraina to jedyny kraj na świecie gdzie jest jawny hitleryzm. Nie będzie zgody z Ukraińcami dopóki nie wyrzekną się hitleryzmu i jego symboli i nie uznają swej winy za to ludobójstwo. Przez to solidaryzujemy się z powstańcami donbaskimi, którzy przeciwstawili się naszemu wspólnemu śmiertelnemu wrogowi: odrodzonemu ukraińskiemu hitleryzmowi. Nie należy wspierać Ukrainy bo to jest kraj, który gloryfikuje katów Polaków. Należy hitlerowską Ukrainę osłabiać i pomagać tym, którzy ją osłabiają. 14 października 2014 r. ukraińska straż graniczna powiedziała polskiemu dziennikarzowi: „…Bandera za mało was Lachów ubił!”, „… wyprowadzić za stodołę i rozstrzelać!”( http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/wspieral-donbaskich-separatystow-teraz-ma-zakaz-wjazdu-na-ukraine) . Ukraińcy to nasi zacięci wrogowi. Teraz gorsi od Niemców i Rosjan. http://politikus.ru/articles/32910-sklonnost-k-sadizmu-istoricheskaya-tradiciya-ukrainskih-nacionalistov.html Przykład: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Ostr%C3%B3wkach Nie zmienili się. Nie żałują.
http://www.youtube.com/watch?v=usVGkT1itA8
http://www.youtube.com/watch?v=vGGXiNagr6w
http://www.youtube.com/watch?v=9boMdP32_mU
https://www.youtube.com/watch?v=b-5mcPUYCAA
Amerykanie instalują bazę wojskową w Estonii blisko granicy z Rosją:
https://www.youtube.com/watch?v=fav7msy-ckA
Po zlikwidowanych ukropach i zachodnich najemnikach została broń produkcji amerykańskiej jak te karabinki M4:
https://www.youtube.com/watch?v=5FySoY0jQHM
Tutaj też coraz ciaśniej...
https://www.youtube.com/watch?v=KXeGknzW4uU#t=18
Trzeba wywieźć 300 ladunkow gruzu 200. Najlepiej do Rostova nad Donem, ewntualnie do Groznego;))
Witam Państwa! Sytuacja w porcie lotniczym w Doniecku na chwilę obecną wg. prokijowskiego portalu Segodnya.ua - "Сегодня, 21:34 Операция по эвакуации, то есть, почти завершается. Будет дальнейшая, то есть разведка. Если там ещё кто-то остался, наши готовятся всех вывезти", – говорят военные..." [Dzisiaj 21:34 Operacja ewakuacyjna na razie jest zawieszona. Będą dalsze, to było tylko rozpoznanie. Jeżeli ktoś tam (na lotnisku - dop. Lokis) jeszcze został, nasi są gotowi wywieźć wszystkich - mówią wojskowi (tłum. własne)], link -> http://www.segodnya.ua/regions/donetsk/podrobnosti-boev-v-aeroportu-donecka-poteri-storon-i-neprekrashchayushchiesya-obstrely-585110.html
Pozdrawiam
Lokis
To już żałosne się robi. Pod Cedynią, Grunwaldem i Płowcami walczyli i oczywiście wygrywali Ukraińcy.
leming się odezwał.
Czas „wygasić” rząd PO – PSL Share on emailShare on facebookShare on twitterMore Sharing Services Niedziela, 18 stycznia 2015 (15:36) Ekspresowe tempo prac nad zmianą prawa górniczego pokazuje, jak bardzo premier Kopacz i koalicja PO – PSL nie liczą się z opinią społeczną. W niczym ta koalicja nie wykazuje się taką determinacją, jak w likwidacji polskiego przemysłu i miejsc pracy. Dziś politycy PO i PSL kolejny raz próbują oszukać Polaków – mówią, że chcą restrukturyzować kopalnie, a w ustawie, którą bezrefleksyjnie forsują w Sejmie, w co drugim niemal zdaniu mówi się o ich likwidacji. Rząd Ewy Kopacz i PO musi być bardzo zaskoczony, że proponowana zmiana prawa górniczego wywołała aż takie poruszenie. Świadczą o tym chociażby paniczne próby tłumaczenia proponowanej „restrukturyzacji” sektora górnictwa węgla kamiennego, które mają rzekomo na celu „wygaszanie”, a nie likwidację kopalń. Pokrętność tego tłumaczenia można wykazać na dwa sposoby; po pierwsze, nie wiadomo, jaką miałoby to robić rzeczywistą różnicę dla tego strategicznego sektora, po drugie, w projekcie ustawy słowo „wygaszanie” nie pojawia się ani razu. Słowo „likwidacja” odmieniane jest niemal 50 razy. Trudno o bardziej oczywisty przykład manipulacji rządowej niż dyskusja nad tym projektem. Brak wizji rządu Przez ponad siedem lat rządów koalicja PO – PSL nie zbudowała żadnej spójnej wizji, nie tylko dla sektora górnictwa, ale dla całego sektora energetycznego. Obecnie około 90 proc. produkcji elektrycznej w Polsce pochodzi ze spalania węgla, dominuje on także zdecydowanie w całej strukturze energetycznej kraju. Dostępnych w krótkim terminie alternatyw nie widać. Polska nie ma warunków do produkcji energii ze źródeł odnawialnych na szeroką skalę. Rządowy program atomowy wydaje się jedynie sposobem na zapewnienie doskonale płatnych stanowisk dla prominentnych polityków PO i PSL. Jeżeli chodzi o gaz, to mimo zamieszania wokół gazu łupkowego rząd nie poczynił żadnych realnych kroków na rzecz rozwoju tej branży, budowa gazoportu opóźnia się w sposób, który każe zastanawiać się, czy rząd tej inwestycji nie sabotuje, a większość gazu wciąż kupujemy od Rosji, i to po najwyższych cenach w UE. Wydawałoby się zatem, że przynajmniej o sektor węglowy rząd będzie potrafił się zatroszczyć. Nic bardziej mylnego. Zaprezentowany przez zaskoczenie projekt zmian stanowi najprostsze, choć jednocześnie najgorsze rozwiązanie; zamiast próby uczynienia kopalń rentownymi po prostu je zamyka. A przykładów, że kopalnie węgla mogą być rentowne, nie brakuje, również na polskiej ziemi. Kontekst globalny Jakby tego było mało, rząd Ewy Kopacz uderza w nasze górnictwo także z zewnątrz. Wyjątkowo łatwa zgoda na ustalenie celu redukcji emisji CO2 o „co najmniej 40 proc.” w roku 2030 oznacza jedno: ogromne obniżenie rentowności inwestycji w sektor węglowy, który zostanie w przyszłości zupełnie stłamszony przez ogromne ceny uprawnień do emisji CO2. Główna „zdobycz” negocjacyjna premier Kopacz, czyli przyznanie części uprawnień do emisji za darmo, będzie miała jedynie niewielki, łagodzący skutek, co wykazał dr Bolesław Jankowski w tym tygodniu. Wykazał on także, że zgoda na taki trend może kosztować nasz kraj nawet 10 proc. PKB w 2050 r. Trend ten wydaje się w Unii niezachwiany, mimo że reszta świata za nic ma nawoływania UE do spełnienia postulatów klimatycznych, co dobitnie wykazały negocjacje w Limie. Obecnie ponad 40 proc. energii elektrycznej na świecie wytwarzane jest z węgla, a oczekuje się, że około 2020 r. węgiel może stać się głównym źródłem energii na świecie! 10 lat później Unia Europejska będzie odpowiadać jedynie za 4 proc. emisji CO2, a tymczasem Chiny, Australia i wiele innych państw wydobywa coraz więcej węgla (w Stanach Zjednoczonych trend ten odwrócono głównie dzięki rewolucji łupkowej). Jego konsumpcja wzrosła ostatnio nawet w Niemczech, gdzie produkcja energii z wiatraków doprowadziła do upadku głównie elektrowni gazowych, wbrew założeniom przyjętym przez jej promotorów. Z Niemiec pochodzą zresztą nowoczesne technologie spalania węgla, znacznie zwiększające efektywność jego wykorzystania. Fakty te nie robią jednak żadnego wrażenia na rządzie PO – PSL, który przechodzi do porządku dziennego nad tym, że importujemy miliony ton węgla z Rosji, mimo że niezbędny węgiel zalega na hałdach w polskich kopalniach. Konsekwencje nie tylko dla Śląska Ewentualna likwidacja kopalń to prawdziwy dramat. Nie tylko w wymiarze indywidualnym, jako dramat górników i ich rodzin, ale także w wymiarze regionalnym, a nawet strategicznym. Dla górników to przede wszystkim poczucie bycia oszukanymi przez rząd. Przed niedawnymi wyborami Donald Tusk (jeszcze jako premier) oraz Ewa Kopacz pielgrzymowali na Śląsk, zapewniając, że kopalnie nie będą zamykane. Podobne zapewnienia składał na sali sejmowej wicepremier Piechociński. Dziś okazuje się, że to były zwykłe kłamstwa, kolejne obietnice wyborcze rządu PO – PSL bez pokrycia. Trzeba także zauważyć, że jednoczesna likwidacja wielu kopalń to radykalne obniżenie szansy na znalezienie nowej pracy, szczególnie że kompetencje nabyte w górnictwie niekoniecznie muszą być pożądane w innych branżach. To prowadzi nas do dramatu na poziomie regionalnym, głównie dla Śląska, ale i dla współpracujących firm z innych regionów. Likwidacja kopalń to nie tylko utrata pracy dla górników, ale także w licznych firmach kooperujących. Ocenia się, że jedno miejsce pracy w kopalni generuje od czterech do nawet ośmiu miejsc pracy w sektorach powiązanych. To ogromne zagrożenie społeczne dla Śląska, które może doprowadzić do zmasowanej emigracji z tego i tak jednego z najszybciej wyludniających się regionów w Unii Europejskiej (według oficjalnych danych Eurostatu). A emigracja to często tylko początek kolejnych dramatów, które kończą się nawet rozbiciem rodzin. Emigracja oznacza także gigantyczny problem strategiczny dla kraju i chyba tylko rząd PO – PSL po cichu traktuje ją jako sposób na zmniejszenie problemu bezrobocia. Ale to tylko jeden z wymiarów strategicznych problemów kraju. Zwijanie polskiego sektora węglowego będzie oznaczać wymuszoną i nieprzemyślaną zmianę w energetyce, która może nie tylko oznaczać gwałtowny wzrost kosztów dla przedsiębiorców i gospodarstw domowych, ale także zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu państwa. A to już grzechy niewybaczalne. „Wygaszanie” kopalń węgla bez wątpienia nie jest odpowiedzią na problemy. Polskie górnictwo, mimo niesprzyjających warunków tworzonych przez Unię Europejską, da się jeszcze uratować i doprowadzić do stanu rentowności. Zacząć jednak trzeba od „wygaszenia” rządu PO – PSL! Jadwiga Wiśniewska Autorka jest posłem do Parlamentu Europejskiego.
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/124155,czas-wygasic-rzad-po-psl.html
pewnie to jest typowa wojenna dezinformacja, ale z drugiej strony jak ruscy wysadzili wiodący od północy do lotniska wiadukt, to zdecydowanie utrudnili sobie wprowadzanie do walki na lotnisku ciężkiego sprzętu ( z tego co czytałem najbliższy dojazd 4km na południe ) - to już pozostanie pewnie ziemia niczyja - swoją drogą debile z jednej i drugiej strony taki nowy obiekt rozpieprzyli ...
czytając takie kłamstwa, to właśnie najlepiej i możno zrozumiec po czyjej stronie jest prawda :)
do 13 i 14 dołożyli im jeszcze urlopy przedemerytalne co to ma ku-wa być z nieroba będzie jeszcze wiekszy nierób
W 0,10-0,18 s filmu widać lufę czołgu kijowskich "oswobodzicieli", który tam raczej na długo zostanie. Którakolwiek strona wygra ten konflikt musi mieć bogatych sponsorów by wszystko to odbudować począwszy od terminalu lotniska poprzez infrastrukturę publiczną na domach kończąc.Po ewentualnej przegranej Kijowa raczej nie będzie stać na zapłatę kontrybucji.
burak wygląda jakby się naćpał