To co się wyrabia w nadwiślańskim landzie PO-Land to się w pale nie mieści (określenie tzw. Trzaska)!.
PRL w byłym komunistycznym kołchozie ZSRR to był malutki pikuś w porównaniu z PO-Land w obecnym komunistycznym kołchozie UE!.
Można jeszcze wprowadzić podatek od każdej posiadanej w mieszkaniu muszli klozetowej w wysokości 50 groszy miesięcznie, oraz podatek od każdej używanej szczoteczki do zębów w wysokości 10 groszy miesięcznie.
Powstanie styczniowe było zaplanowaną i konsekwentnie przeprowadzoną prowokacją rosyjską - temat został zbadany i dobrze opisany.
Na dworze carskim zwyciężyła opcja całkowitej pacyfikacji i rusyfikacji Polaków. Wielopolski był tylko narzędziem, nie wiem, na ile świadomym.
Haniebną rolę też odegrali ż*, którzy potem za bezcen kupowali majątki polskich zesłańców, zwłaszcza na Litwie.
Haniebną rolę też odegrali tzw. sztyletnicy, a także wszelkiej maści cwaniacy, którzy rzekomo w imię jakiegoś "rządu narodowego" pobierali haracz od zdezorientowanych ziemian polskich. Prowokatorzy, szumowiny i trochę szlachetnej ale naiwnej młodzieży.
Smutna historia... poszła krew w piach.
Jedyny pozytyw był taki, że gdy próbowano powtórzyć prowokację w 1905 r. Polacy już byli mądrzejsi.
Działania pozorowane,takie jak były od poczatku.NIC z tym nie robiono i mamy taki efekt.Ten nierzad to tragedia dla Polski.(do redakcji-strona działa fatalnie,mam szybki internet ale obrócenie strony to koszmar.)
Klich gdyby miał honor to po tym co bredził o Trumpie sam podałby sie do dymisji,a dodatkowo jest oscią niezgody.Przyspawał sie do stołka albo Sikorski kaze mu tak robic by walić w Prezydenta.Mamy bardzo marne "elyty"
Staram się naprawdę, aby nie komentować wszystkich wątków, ale tym razem nie mogę ;)
"Reguły zakonne powstawały w łagodniejszym klimacie południowej Europy" - NIE, nie i jeszcze raz nie.
Klasztor prawosławny w Archangielsku, nad Morzem Białym, założony ku czci św. Michała Archanioła ok. ok. 1419 r. (Михайло-Архангельский монастырь)
Od tego klasztoru wzięła nazwę cała miejscowość – Archangielsk, z czasem powstało miasto, zwłaszcza, gdy odkryto tzw. drogę północną - od M. Białego do M. Kaspijskiego
Położenie: przy ujściu Dźwiny Północnej.
Został zlikwidowany i zniszczony w czasach ZSRR – nie zachował się do dziś.
Często myli się go z Monasterem Sołowieckim – bardzo słynnym, ale położonym na Wyspach Sołowieckich, również w obwodzie archangielskim, nie w samym Archangielsku.
Po co mnisi zakładali klasztory w takich miejscach? - Nikt dziś w to nie uwierzy: żeby POKUTOWAĆ, za grzechy swoje i cudze. - Mnisi nie szukali ciepełka...
Taka była kiedyś Rosja chrześcijańska - szalona, wielkoduszna i szlachetna. :)
To była Rosja: Rublowa, Dostojewskiego, Lermontowa...
Nie ta: Katarzyny II, Lenina, Berii, Dzierżyńskiego, Stalina i Putina.
Szkoda, że teraz tak zdziadzieli. Co te *** z nimi zrobili.
Po co wsadzać nosa w nie swoje sprawy?
Grenlandia to sprawa między Danią a USA. Im później Dania to zrozumie, tym gorzej dla nich. Teraz mogą jeszcze wynegocjować lepsze warunki, ale jak "świat zawiruje", to oddadzą za darmo. Sugerowałbym:
* wziąć dużą kasę od razu tytułem rekompensaty za inwestycje,
* zagwarantować sobie dostęp na wyłączność do jakiegoś portu na Grenlandii
* zagwarantować sobie jakąś strefę wolnocłową na Grenlandii
* zagwarantować sobie jakiś procent od wydobycia surowców na Grenlandii na czas nieokreślony tytułem utraconych przyszłych korzyści.
I niech lepiej Duńczycy skupią się na tej żyle złota, na jakiej siedzą okrakiem, która nazywa się Cieśniny Duńskie. Z tego można nieźle żyć, zwłaszcza że żegluga na Bałtyku będzie się rozwijać.
A pan Sikorski i jego koledzy z rządu niech lepiej zajmą się problemem rosnącego bezrobocia i najniższym na świecie(!) przyrostem naturalnym w Polsce.
Są dwa problemy najważniejsze dla Polski:
* w 2100 r. Polaków może być 15 milionów, a w konsekwencji:
* w 2100 r. Polska znajdzie się gdzieś na ok. 50 miejsca w rankingu krajów pod względem PKB.
Ja wiem, że buraki zawsze mówią: mnie już wtedy na świecie nie będzie, więc ch*j mnie to obchodzi.
- Nie umiesz, nie chce ci się, więc daj szansę innym.
Wiem, że wszyscy to wiedzą, ale warto przypomnieć, co chatGPT mówi o skali wydatków Wielkiej Brytanii na imigrantów:
"Oto aktualne informacje o tym, ile Wielka Brytania wydaje na pomoc i wsparcie dla imigrantów, szczególnie osób ubiegających się o azyl i uchodźców — dane pochodzą z oficjalnych źródeł (rząd, analizy, raporty) i mediów z 2024-2025 r.:
🇬🇧 1. Wydatki rządu na system azylowy i wsparcie imigrantów (Home Office)
W roku **2023–24 Home Office wydał około £4.7 miliarda na wsparcie osób ubiegających się o azyl, w tym zakwaterowanie i pomoc podstawową. Większość tej kwoty — około £3 miliardy — pochłonęły hotele używane do zakwaterowania tych osób.
Według innych danych wydatki systemu azylowego (support + zakwaterowanie + działania migracyjne) sięgnęły £5.38 miliarda w 2023/24, co było najwyższą sumą od kiedy zaczęto zbierać takie dane.
A na utrzymanie misji wojskowej na Ukrainie: niecałe 300 milionów. - 20 raz mniej.
A za przeciwdziałanie Polaków nawet słowne, Polacy są pacyfikowanymi wyrokami w "polskich" sądach za tzw. mowę nienawiści, która od dawna jest praktykowana w tzw. "polskich" sądach!.
Ojczyznę WOLNĄ racz nam zwrócić Panie........!
Na szczęście bohaterski specjalista od masturbacji i jego dzielni chłopcy komsomolcy z Cyfrowego Kołchozu obronili Polskę przed kolegami ze wschodu. - Brawo Paweł i Gaweł.
Aktywiszcze robi to co robi bo czuje sie bezkarne w Polsce."Sądy" ich uniewinniają pomimo że prowadza działalność przestępcza i szkodliwą dla obywateli Polski,
A ja się zastanawiałem, co ten redaktor Jankowski taki przymilny wobec posła Fritza.
No i dał się poseł wsadzić na lewe sanki i pojechał z górki...
A sondaże razem z nim.
Ale z korwinistami to tak zawsze było.
Nie uczymy sie na błędach,dalej zawieramy beznadziejne sojusze."„Gdy 740 dzieci umierało na morzu, a wszystkie państwa świata mówiły „nie”,
jeden człowiek — mający wszelkie powody, by milczeć — powiedział „tak”.
Był rok 1942.
Statek dryfował po Morzu Arabskim jak pływająca trumna.
Na pokładzie znajdowało się 740 polskich dzieci.
Sieroty.
Ocaleni z radzieckich obozów pracy, gdzie ich rodzice zmarli z głodu i zimna.
Uciekli przez Iran, by odkryć coś gorszego niż niewola:
nikt ich nie chciał.
Imperium Brytyjskie — najpotężniejsza siła tamtych czasów —
odmówiło im wstępu do wszystkich portów indyjskiego wybrzeża.
„To nie nasz problem. Płyńcie dalej”.
Dzieciom kończyło się jedzenie.
Leki.
Czas.
Dwunastoletnia Maria trzymała za rękę swojego sześcioletniego brata.
Umierająca matka poprosiła ją o jedno — żeby go chroniła.
Ale jak chronić, gdy cały świat się odwraca?
Wtedy wieść dotarła do niewielkiego pałacu w Gudżaracie.
Maharadża Jam Saheb Digvijaysinhji był drobnym władcą w skali imperium.
Brytyjczycy kontrolowali jego porty, gospodarkę i wojsko.
Miał wszystkie powody, by być posłusznym i milczeć.
Ale gdy usłyszał o 740 dzieciach dryfujących na morzu,
podczas gdy dyplomaci dyskutują nad formularzami —
coś w nim pękło.
— „Ile dzieci?”
— „740, Wasza Wysokość. Ale Brytyjczycy odmówili im wstępu do Indii”.
Maharadża zacisnął szczęki.
— „Brytyjczycy kontrolują moje porty.
Ale nie kontrolują mojego sumienia.
Te dzieci zejdą na ląd w Nawanagarze.
Przygotujcie ich przyjęcie”.
— „Wasza Wysokość, jeśli sprzeciwi się Pan Brytyjczykom—”
— „To się sprzeciwię”.
Wysłał wiadomość na statek:
„Jesteście tu mile widziani”.
Gdy władze brytyjskie zaprotestowały, ten niewielki człowiek z małego księstwa powiedział im wprost:
„Jeśli potężni odmawiają ratowania dzieci,
to ja — słaby — zrobię to, czego wy nie potraficie”.
W sierpniu 1942 roku statek wpłynął do portu Nawanagar.
Dzieci schodziły na ląd jak cienie — wychudzone, chore, z pustym spojrzeniem.
Nie oczekiwały już niczego.
Nie wierzyły w nadzieję.
Maharadża czekał na nabrzeżu.
Ubrany skromnie na biało, uklęknął przed nimi i powiedział przez tłumaczy:
— „Nie jesteście już sierotami.
Jesteście moimi dziećmi.
Jestem waszym Bapu — waszym ojcem”.
Maria poczuła, jak drży ręka jej brata.
Czy po tylu zamkniętych drzwiach to naprawdę możliwe?
To, co zrobił potem, zmieniło wszystko.
Nie zbudował obozu dla uchodźców.
Zbudował dom.
W Balachadi stworzył coś niezwykłego — małą Polskę w Indiach:
polskich nauczycieli,
polską kuchnię,
polskie pieśni w indyjskich ogrodach,
choinki pod tropikalnym niebem.
„Wasze cierpienie próbowało was wymazać — powiedział im. —
Ale wasz język, kultura i tradycje są święte.
Zachowajcie je tutaj”.
Dzieci, którym mówiono, że nie należą nigdzie,
w końcu znalazły dom.
Tomek znów zaczął się śmiać.
Ania zaczęła mówić.
Maria patrzyła, jak jej brat goni pawie w ogrodach pałacu
i przypominała sobie, czym jest spokój.
Maharadża przychodził często.
Uczył się ich imion.
Obchodził urodziny.
Przytulał, gdy płakali za rodzicami, którzy nigdy nie wrócą.
Wzywał lekarzy.
Płacił z własnej kieszeni, by dać im to, czego odmówiły imperia:
godność, dzieciństwo, przyszłość.
Przez cztery lata, gdy świat płonął,
740 dzieci żyło jak jedna rodzina w sercu indyjskiego księcia.
Uczyły się.
Zdrowiały.
Zaczynały marzyć.
Odzyskiwały siebie.
Po wojnie rozjechały się po świecie.
Zostały lekarzami, nauczycielami, inżynierami, dyplomatami, artystami, rodzicami.
I nigdy nie zapomniały.
W Warszawie powstał Plac Dobrego Maharadży.
Szkoły noszą jego imię.
Ale najważniejszy pomnik nie jest z kamienia.
To same dzieci.
Dziś, mając 80–90 lat, wciąż się spotykają
i opowiadają wnukom historię indyjskiego władcy,
który potrafił zobaczyć ponad polityką prostą prawdę:
740 dzieci potrzebowało ojca.
I on nim został.”
Piękny gest. I sprawdziłem, rzeczywiście jest w Warszawie i pomnik i Skwer Dobrego Maharadży. I niektóre źródła mówią o bliskiej 1000 ilości polskich dzieci jakich uratował ten szlachetny Indianin. One wszystkie przeżyły, rozjechały się po świecie a potem nawet w wieku 80 – 90 lat się na zjazdach spotykały."
Quis custodiet ipsos custodes?
Dlaczego cywilizacje, gdzie technika wymknęła się spod kontroli etyki, nie przetrwały?
Są w Andach i w Indochinach budowle, które nawet dziś z trudem potrafilibyśmy zrobić (zob. Nan Madol, Puma Punku).
Może dlatego, że technika bez kontroli etyki prowadzi do samozniszczenia społeczeństw. Jak to się ładnie mówi naukowo: "upadek danej cywilizacji nastąpił wskutek rozprzężenia stosunków społecznych" - głupcy wymordowali mędrców, a potem zginęli z głodu.
Ludzie pozbawienie kontroli własnego sumienia są bardziej niebezpieczni od obcych tereroreystów. Inteligenty przygłup z rozdętym ego zrobi więcej zła niż obcy agent.
Obecny upadek Europy pokazuje do czego prowadzą rządy o upośledzonej etyce ("mafie, służby i loże" cytując klasyka).
Obecna "rewolucja konsewatywna" w USA to nie nagła miłość do chrześcijaństwa i etyki, ale rozpaczliwa walka o ocalenie swojego kraju przed upadkiem. Połowa(!) Amerykanów ma cukrzycę lub stan przedcukrzycowy, ale co tam, ważne, że CocaCośtam nabija kabzę.
Obecny boom cywilizacyjny Chin pokazuje ile można osiągnąć, gdy na serio walczy się z korupcją i wykorzystuje talenty.
Już starożytny filozof chiński Konfucjusz nauczał, że kraje rządzone etycznie są silniejsze.
Jakieś podobieństwa do obecnej sytuacji w Polsce?
Jest wiele krajów, w których tacy ludzie mogą się realizować. Znajdą tam sławę i pieniądze. Nasz ciemnogród was nie chce i nie potrzebuje. Szerokiej drogi!
Czy oni ZAWSZE od niepamiętnych czasów muszą być tacy sami; kłamać, mataczyć, oszukiwać ..... itp.???....
Nie są już narodem wybranym za te ww. przewinienia!.
Zamiast wyzwisk lepiej wpisać do chatGPT polecenie: "oszacować wartość przejętych przez Wenezuelę aktywów firm amerykańskich"
Uzbiera się ze 20 miliardów $ - tyle Wenezuela ukradła USA
No ale spójrzmy na to z drugiej strony, oczami nastolatka z ciepłego kraju:
Jest zima, jedziemy do jakiegoś dzikiego kraju na północy, gdzie śniegu po pas i mrozu po pachy. Białe niedźwiedzie łażą po ulicach. Bierzemy udział w jakimś miejscowym turnieju, gdzie tubylcy występują w kożuchach i kołtunach. No i śmierdzi im z gęby, he, he
Wiadomo, że my jesteśmy najlepsi na świecie. Ja tak uważam, moja mama, moja ciocia i mój wujek, czyli cały świat tak uważa.
I nagle, okazuje się, że nie zdobywamy złotego medalu! - Jak to możliwe? Szok i poczucie krzywdy. Nie wygrywamy nie dlatego, że inni trenowali lepiej. Przegrywamy, bo nas nie lubią! - No jak to inaczej wytłumaczyć niż antysemityzmem? Inaczej nie można tego wytłumaczyć. Nie można! Buuuuuuu
Sędzia dostał po ry*ju i niech się cieszy, że jesteśmy łaskawi. A mogliśmy zabić ich wszystkich jak w Gazie.
Niech sobie barany zadadzą oytanie czy są w stanie przerzucić na Grenlandie tyle wojska by odstraszyć trumpka? No i co wtedy z putinem? To sie jełopy nazywa szach mat
Wygląda na to, że obaj staniecie przed tym dylematem bo na te twoje Minionki z lewicy nikt głosował nie będzie. Więc albo koalicja KOPiS albo dogadacie się z Braunem. Tak czy inaczej, będzie ubaw.
Ocli cały świat. Zostanie tylko Rosja i Chiny jako partnerzy handlowi. Bo jakoś ma nich to cel nakładać nie chce.
Dla Europy będzie to upokorzenie. No ale sama Europa się o to prosi.
To co się wyrabia w nadwiślańskim landzie PO-Land to się w pale nie mieści (określenie tzw. Trzaska)!.
PRL w byłym komunistycznym kołchozie ZSRR to był malutki pikuś w porównaniu z PO-Land w obecnym komunistycznym kołchozie UE!.
Nie specjalnie lubię człowieka, ale mówi z sensem:
https://www.youtube.com/watch?v=go7cMyfK3yM
Wątpię, żeby to był jego pomysł. Może ktoś mu pokazał wywiad Rymanowskiego z Bartosiakiem i Bosakiem?
Oddała mu symbol niespełnionych obietnic.
A dziś na jego mogile stoi pomnik Bandery - wstyd i hańba!
Buty jeszcze mogła mu wypucować.
Pan Fritz widać jeszcze nie obeznany na polityczno-medialnym rynku.
Mistrz pchania się tam gdzie nie trzeba.
Można jeszcze wprowadzić podatek od każdej posiadanej w mieszkaniu muszli klozetowej w wysokości 50 groszy miesięcznie, oraz podatek od każdej używanej szczoteczki do zębów w wysokości 10 groszy miesięcznie.
Powstanie styczniowe było zaplanowaną i konsekwentnie przeprowadzoną prowokacją rosyjską - temat został zbadany i dobrze opisany.
Na dworze carskim zwyciężyła opcja całkowitej pacyfikacji i rusyfikacji Polaków. Wielopolski był tylko narzędziem, nie wiem, na ile świadomym.
Haniebną rolę też odegrali ż*, którzy potem za bezcen kupowali majątki polskich zesłańców, zwłaszcza na Litwie.
Haniebną rolę też odegrali tzw. sztyletnicy, a także wszelkiej maści cwaniacy, którzy rzekomo w imię jakiegoś "rządu narodowego" pobierali haracz od zdezorientowanych ziemian polskich. Prowokatorzy, szumowiny i trochę szlachetnej ale naiwnej młodzieży.
Smutna historia... poszła krew w piach.
Jedyny pozytyw był taki, że gdy próbowano powtórzyć prowokację w 1905 r. Polacy już byli mądrzejsi.
Działania pozorowane,takie jak były od poczatku.NIC z tym nie robiono i mamy taki efekt.Ten nierzad to tragedia dla Polski.(do redakcji-strona działa fatalnie,mam szybki internet ale obrócenie strony to koszmar.)
czyli bez kary! wróci z lewym paszportem.
Pokazówka,nic się nie zmienia.Ktos tych ludzi zatrudnia,dowalić karę ze 100 tys to sie oduczy.
Klich gdyby miał honor to po tym co bredził o Trumpie sam podałby sie do dymisji,a dodatkowo jest oscią niezgody.Przyspawał sie do stołka albo Sikorski kaze mu tak robic by walić w Prezydenta.Mamy bardzo marne "elyty"
Staram się naprawdę, aby nie komentować wszystkich wątków, ale tym razem nie mogę ;)
"Reguły zakonne powstawały w łagodniejszym klimacie południowej Europy" - NIE, nie i jeszcze raz nie.
Klasztor prawosławny w Archangielsku, nad Morzem Białym, założony ku czci św. Michała Archanioła ok. ok. 1419 r. (Михайло-Архангельский монастырь)
Od tego klasztoru wzięła nazwę cała miejscowość – Archangielsk, z czasem powstało miasto, zwłaszcza, gdy odkryto tzw. drogę północną - od M. Białego do M. Kaspijskiego
Położenie: przy ujściu Dźwiny Północnej.
Został zlikwidowany i zniszczony w czasach ZSRR – nie zachował się do dziś.
Często myli się go z Monasterem Sołowieckim – bardzo słynnym, ale położonym na Wyspach Sołowieckich, również w obwodzie archangielskim, nie w samym Archangielsku.
Po co mnisi zakładali klasztory w takich miejscach? - Nikt dziś w to nie uwierzy: żeby POKUTOWAĆ, za grzechy swoje i cudze. - Mnisi nie szukali ciepełka...
Taka była kiedyś Rosja chrześcijańska - szalona, wielkoduszna i szlachetna. :)
To była Rosja: Rublowa, Dostojewskiego, Lermontowa...
Nie ta: Katarzyny II, Lenina, Berii, Dzierżyńskiego, Stalina i Putina.
Szkoda, że teraz tak zdziadzieli. Co te *** z nimi zrobili.
Po co wsadzać nosa w nie swoje sprawy?
Grenlandia to sprawa między Danią a USA. Im później Dania to zrozumie, tym gorzej dla nich. Teraz mogą jeszcze wynegocjować lepsze warunki, ale jak "świat zawiruje", to oddadzą za darmo. Sugerowałbym:
* wziąć dużą kasę od razu tytułem rekompensaty za inwestycje,
* zagwarantować sobie dostęp na wyłączność do jakiegoś portu na Grenlandii
* zagwarantować sobie jakąś strefę wolnocłową na Grenlandii
* zagwarantować sobie jakiś procent od wydobycia surowców na Grenlandii na czas nieokreślony tytułem utraconych przyszłych korzyści.
I niech lepiej Duńczycy skupią się na tej żyle złota, na jakiej siedzą okrakiem, która nazywa się Cieśniny Duńskie. Z tego można nieźle żyć, zwłaszcza że żegluga na Bałtyku będzie się rozwijać.
A pan Sikorski i jego koledzy z rządu niech lepiej zajmą się problemem rosnącego bezrobocia i najniższym na świecie(!) przyrostem naturalnym w Polsce.
Są dwa problemy najważniejsze dla Polski:
* w 2100 r. Polaków może być 15 milionów, a w konsekwencji:
* w 2100 r. Polska znajdzie się gdzieś na ok. 50 miejsca w rankingu krajów pod względem PKB.
Ja wiem, że buraki zawsze mówią: mnie już wtedy na świecie nie będzie, więc ch*j mnie to obchodzi.
- Nie umiesz, nie chce ci się, więc daj szansę innym.
Wiem, że wszyscy to wiedzą, ale warto przypomnieć, co chatGPT mówi o skali wydatków Wielkiej Brytanii na imigrantów:
"Oto aktualne informacje o tym, ile Wielka Brytania wydaje na pomoc i wsparcie dla imigrantów, szczególnie osób ubiegających się o azyl i uchodźców — dane pochodzą z oficjalnych źródeł (rząd, analizy, raporty) i mediów z 2024-2025 r.:
🇬🇧 1. Wydatki rządu na system azylowy i wsparcie imigrantów (Home Office)
W roku **2023–24 Home Office wydał około £4.7 miliarda na wsparcie osób ubiegających się o azyl, w tym zakwaterowanie i pomoc podstawową. Większość tej kwoty — około £3 miliardy — pochłonęły hotele używane do zakwaterowania tych osób.
Według innych danych wydatki systemu azylowego (support + zakwaterowanie + działania migracyjne) sięgnęły £5.38 miliarda w 2023/24, co było najwyższą sumą od kiedy zaczęto zbierać takie dane.
A na utrzymanie misji wojskowej na Ukrainie: niecałe 300 milionów. - 20 raz mniej.
Odwagi obywatele! Koledzy z Mosadu wam rozwalą kraj, a my przyjedziemy z kawalerią dopełnić zniszczenia. Tak żebyście się już nigdy nie podnieśli.
Twój szef by się z wujkiem Samem na pewno dogadał. Podzielili by się wyspą. Mógłby powstać pakt TrumPutin.
Futro z pytona? Nie dziwne że ich zatrzymali.
Niby komuch a jednak rusofob. Trochę to niespójne :)
A za przeciwdziałanie Polaków nawet słowne, Polacy są pacyfikowanymi wyrokami w "polskich" sądach za tzw. mowę nienawiści, która od dawna jest praktykowana w tzw. "polskich" sądach!.
Ojczyznę WOLNĄ racz nam zwrócić Panie........!
Na szczęście bohaterski specjalista od masturbacji i jego dzielni chłopcy komsomolcy z Cyfrowego Kołchozu obronili Polskę przed kolegami ze wschodu. - Brawo Paweł i Gaweł.
Aktywiszcze robi to co robi bo czuje sie bezkarne w Polsce."Sądy" ich uniewinniają pomimo że prowadza działalność przestępcza i szkodliwą dla obywateli Polski,
Czcigodni nasi Biskupi! Przeczytajcie to świadectwo i przemyślcie, na czym powinno polegać nasz trzymanie się etyki w polityce.
Kończy się wojna. Bohaterzy przyjeżdżają do Polski. I można sobie wyobrazić co dalej.
A ja się zastanawiałem, co ten redaktor Jankowski taki przymilny wobec posła Fritza.
No i dał się poseł wsadzić na lewe sanki i pojechał z górki...
A sondaże razem z nim.
Ale z korwinistami to tak zawsze było.
Nie uczymy sie na błędach,dalej zawieramy beznadziejne sojusze."„Gdy 740 dzieci umierało na morzu, a wszystkie państwa świata mówiły „nie”,
jeden człowiek — mający wszelkie powody, by milczeć — powiedział „tak”.
Był rok 1942.
Statek dryfował po Morzu Arabskim jak pływająca trumna.
Na pokładzie znajdowało się 740 polskich dzieci.
Sieroty.
Ocaleni z radzieckich obozów pracy, gdzie ich rodzice zmarli z głodu i zimna.
Uciekli przez Iran, by odkryć coś gorszego niż niewola:
nikt ich nie chciał.
Imperium Brytyjskie — najpotężniejsza siła tamtych czasów —
odmówiło im wstępu do wszystkich portów indyjskiego wybrzeża.
„To nie nasz problem. Płyńcie dalej”.
Dzieciom kończyło się jedzenie.
Leki.
Czas.
Dwunastoletnia Maria trzymała za rękę swojego sześcioletniego brata.
Umierająca matka poprosiła ją o jedno — żeby go chroniła.
Ale jak chronić, gdy cały świat się odwraca?
Wtedy wieść dotarła do niewielkiego pałacu w Gudżaracie.
Maharadża Jam Saheb Digvijaysinhji był drobnym władcą w skali imperium.
Brytyjczycy kontrolowali jego porty, gospodarkę i wojsko.
Miał wszystkie powody, by być posłusznym i milczeć.
Ale gdy usłyszał o 740 dzieciach dryfujących na morzu,
podczas gdy dyplomaci dyskutują nad formularzami —
coś w nim pękło.
— „Ile dzieci?”
— „740, Wasza Wysokość. Ale Brytyjczycy odmówili im wstępu do Indii”.
Maharadża zacisnął szczęki.
— „Brytyjczycy kontrolują moje porty.
Ale nie kontrolują mojego sumienia.
Te dzieci zejdą na ląd w Nawanagarze.
Przygotujcie ich przyjęcie”.
— „Wasza Wysokość, jeśli sprzeciwi się Pan Brytyjczykom—”
— „To się sprzeciwię”.
Wysłał wiadomość na statek:
„Jesteście tu mile widziani”.
Gdy władze brytyjskie zaprotestowały, ten niewielki człowiek z małego księstwa powiedział im wprost:
„Jeśli potężni odmawiają ratowania dzieci,
to ja — słaby — zrobię to, czego wy nie potraficie”.
W sierpniu 1942 roku statek wpłynął do portu Nawanagar.
Dzieci schodziły na ląd jak cienie — wychudzone, chore, z pustym spojrzeniem.
Nie oczekiwały już niczego.
Nie wierzyły w nadzieję.
Maharadża czekał na nabrzeżu.
Ubrany skromnie na biało, uklęknął przed nimi i powiedział przez tłumaczy:
— „Nie jesteście już sierotami.
Jesteście moimi dziećmi.
Jestem waszym Bapu — waszym ojcem”.
Maria poczuła, jak drży ręka jej brata.
Czy po tylu zamkniętych drzwiach to naprawdę możliwe?
To, co zrobił potem, zmieniło wszystko.
Nie zbudował obozu dla uchodźców.
Zbudował dom.
W Balachadi stworzył coś niezwykłego — małą Polskę w Indiach:
polskich nauczycieli,
polską kuchnię,
polskie pieśni w indyjskich ogrodach,
choinki pod tropikalnym niebem.
„Wasze cierpienie próbowało was wymazać — powiedział im. —
Ale wasz język, kultura i tradycje są święte.
Zachowajcie je tutaj”.
Dzieci, którym mówiono, że nie należą nigdzie,
w końcu znalazły dom.
Tomek znów zaczął się śmiać.
Ania zaczęła mówić.
Maria patrzyła, jak jej brat goni pawie w ogrodach pałacu
i przypominała sobie, czym jest spokój.
Maharadża przychodził często.
Uczył się ich imion.
Obchodził urodziny.
Przytulał, gdy płakali za rodzicami, którzy nigdy nie wrócą.
Wzywał lekarzy.
Płacił z własnej kieszeni, by dać im to, czego odmówiły imperia:
godność, dzieciństwo, przyszłość.
Przez cztery lata, gdy świat płonął,
740 dzieci żyło jak jedna rodzina w sercu indyjskiego księcia.
Uczyły się.
Zdrowiały.
Zaczynały marzyć.
Odzyskiwały siebie.
Po wojnie rozjechały się po świecie.
Zostały lekarzami, nauczycielami, inżynierami, dyplomatami, artystami, rodzicami.
I nigdy nie zapomniały.
W Warszawie powstał Plac Dobrego Maharadży.
Szkoły noszą jego imię.
Ale najważniejszy pomnik nie jest z kamienia.
To same dzieci.
Dziś, mając 80–90 lat, wciąż się spotykają
i opowiadają wnukom historię indyjskiego władcy,
który potrafił zobaczyć ponad polityką prostą prawdę:
740 dzieci potrzebowało ojca.
I on nim został.”
Piękny gest. I sprawdziłem, rzeczywiście jest w Warszawie i pomnik i Skwer Dobrego Maharadży. I niektóre źródła mówią o bliskiej 1000 ilości polskich dzieci jakich uratował ten szlachetny Indianin. One wszystkie przeżyły, rozjechały się po świecie a potem nawet w wieku 80 – 90 lat się na zjazdach spotykały."
Mało im ropy w Iraku. Biorą się za Wenezuelę.
Do czego doprowadzą w Polsce rządy ludzi głupkowato uśmiechniętych, którzy stosują prawo "tak ja my je [k*rwa] rozumiemy"?
Quis custodiet ipsos custodes?
Dlaczego cywilizacje, gdzie technika wymknęła się spod kontroli etyki, nie przetrwały?
Są w Andach i w Indochinach budowle, które nawet dziś z trudem potrafilibyśmy zrobić (zob. Nan Madol, Puma Punku).
Może dlatego, że technika bez kontroli etyki prowadzi do samozniszczenia społeczeństw. Jak to się ładnie mówi naukowo: "upadek danej cywilizacji nastąpił wskutek rozprzężenia stosunków społecznych" - głupcy wymordowali mędrców, a potem zginęli z głodu.
Ludzie pozbawienie kontroli własnego sumienia są bardziej niebezpieczni od obcych tereroreystów. Inteligenty przygłup z rozdętym ego zrobi więcej zła niż obcy agent.
Obecny upadek Europy pokazuje do czego prowadzą rządy o upośledzonej etyce ("mafie, służby i loże" cytując klasyka).
Obecna "rewolucja konsewatywna" w USA to nie nagła miłość do chrześcijaństwa i etyki, ale rozpaczliwa walka o ocalenie swojego kraju przed upadkiem. Połowa(!) Amerykanów ma cukrzycę lub stan przedcukrzycowy, ale co tam, ważne, że CocaCośtam nabija kabzę.
Obecny boom cywilizacyjny Chin pokazuje ile można osiągnąć, gdy na serio walczy się z korupcją i wykorzystuje talenty.
Już starożytny filozof chiński Konfucjusz nauczał, że kraje rządzone etycznie są silniejsze.
Jakieś podobieństwa do obecnej sytuacji w Polsce?
Agenci ICE z pickupa Nissan bez wyraźnych podeszli podjechali do Good
Trzeba rozpowszechnić ten artykuł. Jest wielu takich którzy twierdzą, że internetu nie da się wyłączyć.
Jest wiele krajów, w których tacy ludzie mogą się realizować. Znajdą tam sławę i pieniądze. Nasz ciemnogród was nie chce i nie potrzebuje. Szerokiej drogi!
Czy oni ZAWSZE od niepamiętnych czasów muszą być tacy sami; kłamać, mataczyć, oszukiwać ..... itp.???....
Nie są już narodem wybranym za te ww. przewinienia!.
Nie za bardzo rozumiem tę zajadłość, z jaką Amerykanie traktują Irańczyków.
Boję się, że znowu ogon wymachuje psem.
To smutne.
zawodnicy, nie z izraela, odważyli się atakować, a nie tylko bronić podczas walk. I o dziwo pewnie wygrywali. Miało być inaczej.
Zamiast wyzwisk lepiej wpisać do chatGPT polecenie: "oszacować wartość przejętych przez Wenezuelę aktywów firm amerykańskich"
Uzbiera się ze 20 miliardów $ - tyle Wenezuela ukradła USA
No ale spójrzmy na to z drugiej strony, oczami nastolatka z ciepłego kraju:
Jest zima, jedziemy do jakiegoś dzikiego kraju na północy, gdzie śniegu po pas i mrozu po pachy. Białe niedźwiedzie łażą po ulicach. Bierzemy udział w jakimś miejscowym turnieju, gdzie tubylcy występują w kożuchach i kołtunach. No i śmierdzi im z gęby, he, he
Wiadomo, że my jesteśmy najlepsi na świecie. Ja tak uważam, moja mama, moja ciocia i mój wujek, czyli cały świat tak uważa.
I nagle, okazuje się, że nie zdobywamy złotego medalu! - Jak to możliwe? Szok i poczucie krzywdy. Nie wygrywamy nie dlatego, że inni trenowali lepiej. Przegrywamy, bo nas nie lubią! - No jak to inaczej wytłumaczyć niż antysemityzmem? Inaczej nie można tego wytłumaczyć. Nie można! Buuuuuuu
Sędzia dostał po ry*ju i niech się cieszy, że jesteśmy łaskawi. A mogliśmy zabić ich wszystkich jak w Gazie.
Jak nie rozwalą lewakówto bedzie walka z wiatrakami
Niech sobie barany zadadzą oytanie czy są w stanie przerzucić na Grenlandie tyle wojska by odstraszyć trumpka? No i co wtedy z putinem? To sie jełopy nazywa szach mat
Jak widać yankesi to bandyci.
Wystarczy nie kraść
Wygląda na to, że obaj staniecie przed tym dylematem bo na te twoje Minionki z lewicy nikt głosował nie będzie. Więc albo koalicja KOPiS albo dogadacie się z Braunem. Tak czy inaczej, będzie ubaw.
w Gazie jest tylko drobna człowiekoeliminacja
No jak to?
Nie będzie wyrywania dzieciom laptopów o 6.00 za głupie komentarze w internecie?
Zostanie wam koalicja KOPiS i pokażecie w końcu swoją prawdziwą twarz. Będzie to miks miernot życiowych (KO) i cynicznych karierowiczów (PiS).
No niech się cmoknie w d... Ale sam fakt propozycji świadczy o zmiękczeniu stanowiska i uznaniu faktu, że reparacje się należą.