A może powinniśmy im wypłacić odszkodowanie za klęskę pod Stalingradem?
No bo przegrali przez to, że polscy partyzanci wysadzali tory i transporty nie dotarły na czas - sarkazm.
A zapomniałbym, jeszcze odszkodowanie za rozkodowanie Enigmy. :)
I za udział polskich pilotów w Bitwie o Anglię. :)
Zabawny koleżka.
Jak się przyjaźnisz z bandytami, to licz się ze stratami. - Sam to zrymowałem :)
Na swoją złą opinie ukraińcy pracują SAMI,bez pomocy Putina.Może niech sie zajmie sprawami przestępczości swoich rodaków w Polsce,może jakieś poradniki jak się zachować jako gość w kulturze łacińskiej a nie stepowej?
Przecież wszystko jasno jest zapisane PO-niżej;
Das Deutschlandlied (Das Lied der Deutschen)
Deutschland, Deutschland über alles,
über alles in der Welt,
Wenn es stets zu Schutz und Trutze
brüderlich zusammenhält
Von der Maas bis an die Memel,
von der Etsch bis an den Belt.
Deutschland, Deutschland über alles,
über alles in der Welt!
Dwie pieczenie na jednym ogniu. Oddalą amerykańską interwencję w Meksyku i posprzątają sobie podwórko. Nie będą musieli trzymać u siebie psycholi i płacić za ich utrzymanie w więzieniu. Sprytny ruch.
No tak, przecież landy wasalne IV Rzeszy nie mają nic do gadania. Wiadomo że umowa z krajami Mercosur to ułatwienie dla niemieckich koncernów na wyprowadzenie tam swojej produkcji, bez regulacji unijnych.
Herr Tuskowi nie brakowało poczucia humoru tytułując swoje wypociny tytułem "Szczerze". A że przetarg na drukowanie bezsensownego "poradnika" to kolejny wał to nic nowego. Dziwne by było gdyby nim nie był .
Patrząc z polskiej perspektywy może się wydawać, że ten list to jakiś przełom i zwiastun końca epoki lizidup*twa. Jednak biorąc pod uwagę temperaturę dyskusji w amerykańskim internecie i na uniwersytetach, ten list to mały pikuś na zapadłej europejskiej prowincji, który "wiosny nie czyni".
Kto wie, może właśnie po to napisano ten list, aby pokazać w internecie znajomym z uniwersytetów w USA: patrzcie, my też walczymy z rasizmem i nie jesteśmy takimi przudup*sami semitów za jakich nas wszyscy na świecie uważają. -Podobno w Palestynie Arabowie krzyczą do Hasydów: "wypier*lać do Polski".
Trochę winy za to wszystko ponosi JP2, który w dzieciństwie grał w piłkę w żydowskiej drużynie (przeciwko polskiej) i bronił żydowskiej bramki. - I tak mu jakoś zostało do końca życia...
Czcigodny Panie Bartoszu
Warto tam być bo wkrótce USA rozpierdzielą komunistyczny kołchoz UE
z wieloma utopijnymi, wariackimi ideologiami.
Kiedyś USA rozpierdzieliło poprzedni komunistyczny kołchoz ZSRR
z ideologią PROLETARIAT.
Każdy ideologiczny komunistyczny kołchoz bez względu na miejsce geograficzne i czas jego trwania, doprowadza ludzi do DZIADOSTWA
ekonomicznego i moralnego.
Szkoda zaprzepaszczonej okazji. Od czasu zdobycia Iraku i Afganistanu, oręż polski - o ile mnie pamięć nie myli - nie odnotował większych sukcesów. A tak, możnaby dołączyć Grenlandię do Polski, stoczyć jakąś (bohaterską oczywiście) bitwę z miejscowymi, wziąć branki i inne liczne łupy, a może nawet nakręcić jakiś wybitny film i zgłosić to dzieło do Oskara.
Putin, Milejkowski, Łukaszenka? Sama śmietanka. Kogo jeszcze zaprosi? Kima i kolegów z Afryki? Nawrocki wśród autokratów tego świata. Ale w sumie lepiej być przy stole jako uczestnik, niż na stole jako danie.
Kupują na górce, a później Her Tusk was wprowadzi do strefy Euro i "zaj...bią" wam razem z EBC 700 ton złota żeby wzmocnić niemiecką walutę. Gdyby im taki szwindel wyszedł, straciłbym już resztki wiary w naród Polski.
Kosiniak z Kamyszem nie chcieli jechać? Mogli wziąć ze sobą Kloskę, Nowacką, Juzefaciuka i całą resztę tego lewego "rządu". Byłby ubaw jeszcze większy niż z niemieckiego "kontyngentu".
Co wspólnego ma pancernik Schleswig-Holstein, który rankiem 1 września 1939 r. zaatakował Westerpllate w Gdańsku z Grenlandią?
Coś tam jednak ma.
Schleswig-Holstein (zob. gogle map: https://www.google.com/maps/place/Szlezwik-Holsztyn,+Niemcy/@54.0639911,10.9089261,7.71z/data=!4m6!3m5!1s0x47b3bb4256897573:0x1248963c65a78e0!8m2!3d54.2193672!4d9.6961167!16zL20vMDZyZjc?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDExMy4wIKXMDSoKLDEwMDc5MjA2OUgBUAM%3D)
to obszar sporny między Danią a Niemcami (ściślej: Brandenburgią/Prusami).
Do 1864 r. tereny te, przez ponad 1000 lat, prawie aż do Hamburga, należały do Danii. Były to ziemie etnicznie duńskie.
"Po wojnach duńsko-pruskich w 1864 r. i późniejszych ustaleniach politycznych region został włączony do Prus, a potem stał się częścią Niemiec. Po I wojnie światowej północna część dawnego Schleswig została przyłączona do Danii na podstawie plebiscytu." (ChatGPT).
Mówiąc Trumpem: Niemcy potrzebowali tej ziemi, żeby zbudować Kanał Kiloński, aby bronić swoich interesów na Bałtyku.
Dlaczego Dania nie domaga się zagrabionej ziemi, etnicznie duńskiej, gdzie do dziś mówi się w dużej części w języku duńskim i gdzie pielęgnowana jest duńska kultura?
No jak to domagać się zwrotu ziemi od Niemców? "Ale to przecież Niemcy...."
Tymczasem Grenlandia to kolonia duńska, żadna tam etniczna Dania. Od Danii do Grenlandii jest ok. 3 tys. km, czyli tyle ile z Warszawy do... Teheranu. Na Grenlandii mieszka ok. 4-5 tys. Duńczyków, a na terenie Schleswig-Holstein ok. 50 tys. osób identyfikuje się oficjalnie jako Duńczycy. Nie mam czasu drążyć tematu, ale tak na oko, na północ od Eckernförde to pewnie ludzie czują się bardziej Duńczykami niż Niemcami.
Tak więc widać hipokryzję europejczyków: jak Niemcy zabrały Danii etniczne ziemie duńskie to wszystko SPOKO, a jak USA chce dla obrony swoich interesów przejąć KOLONIĘ duńską w Ameryce (nie w Europie), to wielki gniew narodów. - Śmiać się czy płakać nad zakłamaniem?
Nie znam się na zestawach wypoczynkowych, ale napiszę o blenderach.
Zawsze myślałem, że mały blender ręczny to w sumie kobieca zabawka. Bo prawdziwy "ciężki" sprzęt dla prawdziwego króla kuchni, to blender kielichowy - wrzucisz, przekręcisz gałkę obrotów i cieszysz się, że samo się miele.
A tu niespodzianka. Ręczny blender wymaga trochę wysiłku, podczas pracy potrafi szarpnąć jakby chciał wypaść z ręki, ale... jest zadziwiająco skuteczny. Trochę szarpie, potrafi chlapnąć gdy pozwolisz sobie na chwilę nieuwagi, ale wszystko ładnie zmielone, szast prast, i po krzyku. A najważniejsze, że odkręcisz końcówkę, opłuczesz w wodzie z ludwikiem, a potem w miseczce z czystą wodą i koniec. Mycie to kilkanaście sekund. Ostawiasz na suszarkę i... zapominasz.
A blender kielichowy, noo, zajmuje dużo miejsca. Myślisz sobie, że warto, bo do większej ilości trzeba duży sprzęt. A tu niespodzianka. Dużo włożysz do kielicha to się zawiesi, trzeba ręcznie popychać (plastikowa łyżka w zestawie), ale trudno wyczuć ile można, więc łyżka szybko wyszczerbiono o wirnik. No i popychasz głównie wzrokiem...
Myślałeś sobie: wrzucę cały owoc do kielicha to sam go posieka. Zapomnij. Duży obrany owoc granatu będzie obracany, obgryzany, ale nie zmielony. Trzeba wyjąć, pokroić, dolać wody... ręce brudne.
A na koniec mycie kielicha. Ciężki, nieporęczny, grube szkło, do miski się nie zmieści. Za duży aby swobodnie manewrować pod kranem. Uważaj, żeby nie wypadł z rąk i się nie rozbił. Do tego składa się z kilku części, wirnik wyjmowany, uważaj, żeby się nie pokaleczyć. Ułóż poprawnie uszczelkę, bo zalejesz blat kuchenny, a jak pechowo pójdzie to i silnik blendera. Jak umyłeś to trzeba wysuszyć, nie ścierką, każdą część połóż oddzielnie. Nic nie zgub. Potem trzeba to poskręcać. Brr....
Wniosek? Używam ręcznego, a kielichowy stoi na blacie kuchennym, zajmuje miejsce, i robi wrażenie. Małe jest proste i piękne.
Trudno ocenić, czy prezydent Nawrocki będzie miał jakiś realny wpływ na bieg wydarzeń. Ale trzeba zauważyć że to zaproszenie ze strony prezydenta Trumpa to jednak wyraz szacunku dla Polski. Dziękujemy.
Zawsze to lepsze, niż podróż drugim wagonem premiera Tuska do Kijowa.
Ileż to było śmieszków i heheszków, gdy były minister powiedział, że bałby się jeździć z prędkością 350 km/h.
Powiedzmy sobie szczerze, czy w Polsce pociągi jeżdżące 350 km/h są NIEZBĘDNE? - Moim skromnym zdanie NIE są. Ile minut można oszczędzić jadąc z prędkością 350 z Warszawy do Wrocławia - ok. 300 km? Gdyby pociąg jechał cały czas z taką prędkością, to
1) 350 km/h - czas jazdy ok. 52 minuty
2) 250 km/h - czas jazdy ok. 72 minuty
Co daje zysk 20 minut - ok. 30% szybciej. Teoretycznie, bo przecież taki pociąg musiałby zatrzymać się przynajmniej raz w Łodzi - hamowanie i rozpędzanie, postój - razem ok. 10 minut. A wtedy mamy odpowiednio: 62 i 82 minuty, co daje zysk 25%.
A jeśli pociąg zatrzyma się jeszcze w Skierniewicach i Sieradzu, to mamy: 82 i 102 minuty, co daje zysk ok. 20%.
Innych tras nie rozważam, bo szybkie koleje mają jeździć tylko Warszawa-Łódź-Wrocław i Warszawa-Łodź-Poznań.
Chyba nie trzeba tłumaczyć, że w polskich warunkach, gdzie mamy upały do 40 st., a mrozy do -35 st. każde podniesienie pułapu bezpieczeństwa to duże pieniądze.
Czy naprawdę warto pakować duże pieniądze tylko po to, żeby dać zapomogę niemieckim firmom?
Przykład katastrofy z Hiszpanii pokazuje, że NIE. Drobna ukryta wada materiału lub konstrukcji, niedokręcona śrubka, wiatr który naniesie patyk na tory może spowodować katastrofę. Dzikie zwierzę, pies, maleńka zaspa, szron, oblodzenie... bocian zrobi kupę...
Jechałem kiedyś IC z Wrocławia do Warszawy i na pewnym odcinku jechał ok. 200 km/h - nie było przyjemnie.
Chińczycy budują koleje ultra szybkie, do 900 km/h - to ma sens, bo pociąg jedzie w wyizolowanym tunelu, zwierzę nie wejdzie, deszczu nie napada, śniegu nie nawieje, wiatr nie przyniesie patyków, dowcipnisie nie wytną kawałka szyny...
Ale na otwartych torach?
O haniebnej zdradzie Okulickiego już tu pisałem. Podczas uwięzienia na Łubiance w czasie wojny, Okulicki wyśpiewał wszystko, co wiedział o Armii Krajowej i konspiracji.
Nie wiadomo, na co liczył w zamian.
https://www.youtube.com/watch?v=m_E-mKvCNN0
Może jak to syn chłopa pańszczyźnianego myślał, że diabła przechytrzy? A może w imię osobistych "rachunków krzywd" chciał budować nową "ludową Polskę", tak jak on to rozumiał, w imię postępu i "sprawiedliwości społecznej" w wydaniu bolszewickim?
Może myślał, że nie warto umierać za tę burżuazyjną, sanacyjną RP, którą widział w Warszawie podczas studiów na szkole oficerskiej? Może liczył, że w zamian za zdradę tamtej RP, dostanie szansę na taką rolę jak Rokosowski - bo skoro taki Rydz-śmigły mógł być Marszałkiem, to czemu nie on, Okulicki. Przecież nie był od tamtego głupszy... - z pewnością nie był ;)
Nie siedziałem w głowie p. Okulickiego, ale tak z daleka, to chyba jednak na coś liczył. Widziałem film z przesłuchania Okulickiego podczas niesławnego procesu 16-tu w Moskwie. Zachowywał się tak, jakby chciał powiedzieć Stalinowi: na pewno się przydam, chętnie pomogę.
A. Mień, który słyszał, jak ostatni raz wyprowadzano Okulickiego z celi, wspominał że Okulickiemu odczytano jakiś dokument, po którym Okulicki dostał ataku wściekłości: krzyczał coś, kopał w ścianę, ale... NIE były to odgłosy WALKI, nie było szarpaniny. Okulicki szalał, a strażnicy stali spokojnie. - To była reakcja człowieka, który doznał wielkiego rozczarowania, został oszukany i upokorzony.
Nie wiemy, czego dowiedział się z tego dokumentu. Mając jakieś pojęcie o psychice Okulickiego to można przypuszczać, że nie był to wyrok śmierci, bo wtedy by walczył. To musiało być jakieś bolesne przekreślenie jego marzeń i aspiracji.
Prywatnie, nie wykluczałbym takiej opcji, że była to nominacja na dyrektora kołchozu, gdzieś na dalekiej Syberii, albo... na wice-komendanta jakiegoś syberyjskiej łagru. Stalin był dowcipny i lubił upokarzać zdrajców: chciałeś pomóc budować władzę ludową, to proszę bardzo. ;)
Z tej perspektywy opowieść że Okulicki to mąż stanu, który swoim rozkazem próbuje ocalić Armię Krajową jest... na poziomie kabaretu. Nawet sławny Lech Bolesław by się zaśmiał.
Być może Okulicki powinien zostać pośmiertnie zdegradowany i usunięty z panteonu bohaterów. Ale co wtedy z mitem Powstanie Warszawskiego?
Więc będziemy żyć w kłamstwie...
To jest bardzo niedoceniany kierunek rozwoju w naszym kraju. Prawdopodobnie złoża geotermalne w Polsce pozwoliły by na pokrycie zapotrzebowania na ciepło i energie w okolicach 30% zapotrzebowania kraju, czyli wartości ogromne.
Europejskie NATO, bez USA, mogło by mieć problem z obroną Państw Bałtyckich, jakby co, a w jaki sposób potrafiłoby obronić Grenlandię?
Dziś na Grenlandii w nocy -30 st. Celsjusza, w dzień -20. I tak codziennie.
https://weather.com/pl-PL/pogoda/dzisiaj/l/Grenlandia+Grenlandia?placeId=fee609160a7b6ca4d54b33c2832eb4b22cac93b0a4a013e278ab4d882e1a3591
Nie znam się na realiach życia w Iranie, ani na polityce tego kraju o długiej i burzliwej historii.
Jedno wydaje mi się jednak obiektywną prawdą:
85 lat to jest już taki wiek, kiedy polityk powinien zacząć pisać pamiętniki, a realną władzę przekazać młodszym.
Jan Paweł II umarł w wieku 85 lat i być może rządził o kilka lat za długo...
Cesarz Austrii Franciszek Józef I też dożył 86 lat.
Tymczasem Ruhollah Musawi Chomejni (ur. 1939) ma już ponad 86 lat.
Może rzeczywiście lepiej dać szansę młodszym...
Z ok. 90 tys. pojmanych do niewoli żołnierzy Niemieckich pod Stalingradem, wróciło żywych ok. 5 tys.
A łączna liczba Niemców zabitych, zaginionych, wziętych do niewoli na tzw. froncie wschodnim mogła sięgać nawet do 10 milionów, z czego połowa to cywile.
Tak mi się przypomniało, a propos dobrosąsiedztwa niemiecko-rosyjskiego.
Memento, herr Merz.
To tylko PRETEKST aby wdrożyć CENZURĘ jeszcze bardziej brutalną niż stosował słynny Felek Dzierżyński komisarz słynnej Czerjezwyczajki w poprzednim komunistycznym kołchozie ZSRR.
S-PO-ko!
Minister Marchewka otrzymał polską flagę od Tuska i gdzieś się za-PO-działa, gdy ją znajdzie to PO-wiesi tam gdzie trzeba!
Jeden taki od "polskość to nienormalność" obiecywał "100 .. na 100 dni" i także;
"Po 20 latach. Wielki powrót polskiej bandery na statki"
"-żeby pełną piersią, pełnym głosem powiedzieć- polska bandera wróci na polskie statki..."
Ten typ nie powiedział najważniejszego - kiedy ta polska bandera wróci.
https://www.youtube.com/shorts/0cAPY-3vUZU.
Łza się w oku "krenci" od o-PO-wiadań.
Jeden z PO, Rostowski Jacek stwierdził;
- Obietnice polityczne wiążą tylko tych, którzy w nie wierzą.
1. Dlaczego akurat min. cyfryzacji, a nie np. klimatu? Byłoby nawet bardziej bez sensu.
2. Może Gawkowski "musi i chce", ja nie!
3. Proponuję bardziej adekwatne określenia: "pedał lewy", "pedał prawy".
Moda na "Pińcet Plus" przeniosła się na armię. Gdybym urodził się wczoraj, albo spadł z Marsa, byłbym pełen zachwytu dla tak ambitych planów. Znając jednak nadwiślańskie realia wiem, że skończy się na biciu piany, a forsa zasili konta co większych cwaniaków.
To co się wyrabia w nadwiślańskim landzie PO-Land to się w pale nie mieści (określenie tzw. Trzaska)!.
PRL w byłym komunistycznym kołchozie ZSRR to był malutki pikuś w porównaniu z PO-Land w obecnym komunistycznym kołchozie UE!.
A może powinniśmy im wypłacić odszkodowanie za klęskę pod Stalingradem?
No bo przegrali przez to, że polscy partyzanci wysadzali tory i transporty nie dotarły na czas - sarkazm.
A zapomniałbym, jeszcze odszkodowanie za rozkodowanie Enigmy. :)
I za udział polskich pilotów w Bitwie o Anglię. :)
Zabawny koleżka.
Jak się przyjaźnisz z bandytami, to licz się ze stratami. - Sam to zrymowałem :)
Na swoją złą opinie ukraińcy pracują SAMI,bez pomocy Putina.Może niech sie zajmie sprawami przestępczości swoich rodaków w Polsce,może jakieś poradniki jak się zachować jako gość w kulturze łacińskiej a nie stepowej?
A ciekawe ile funkcjonariusze przytulili. Tego to nikt nie wie.
Daj, daj, daj. No cóż mój drogi, zachód już was ma dość. A wystarczyło stosować się do porozumień mińskich.
Czy w tej walizce są dulary?
Przecież wszystko jasno jest zapisane PO-niżej;
Das Deutschlandlied (Das Lied der Deutschen)
Deutschland, Deutschland über alles,
über alles in der Welt,
Wenn es stets zu Schutz und Trutze
brüderlich zusammenhält
Von der Maas bis an die Memel,
von der Etsch bis an den Belt.
Deutschland, Deutschland über alles,
über alles in der Welt!
Dwie pieczenie na jednym ogniu. Oddalą amerykańską interwencję w Meksyku i posprzątają sobie podwórko. Nie będą musieli trzymać u siebie psycholi i płacić za ich utrzymanie w więzieniu. Sprytny ruch.
A jak głosowali nasi? Kto zdrajca a kto Polak?
No tak, przecież landy wasalne IV Rzeszy nie mają nic do gadania. Wiadomo że umowa z krajami Mercosur to ułatwienie dla niemieckich koncernów na wyprowadzenie tam swojej produkcji, bez regulacji unijnych.
Herr Tuskowi nie brakowało poczucia humoru tytułując swoje wypociny tytułem "Szczerze". A że przetarg na drukowanie bezsensownego "poradnika" to kolejny wał to nic nowego. Dziwne by było gdyby nim nie był .
Prosty test,kto wykupuje ta ziemię? wiadomo kto wiec .......
Jak patrzy na obecnych polityków pokroju Krajewski,Motyka i inni to sie w grobie przewraca.
To tamtych głupich urzędasów za łeb i wyp....ć z urzędów.
Patrząc z polskiej perspektywy może się wydawać, że ten list to jakiś przełom i zwiastun końca epoki lizidup*twa. Jednak biorąc pod uwagę temperaturę dyskusji w amerykańskim internecie i na uniwersytetach, ten list to mały pikuś na zapadłej europejskiej prowincji, który "wiosny nie czyni".
Kto wie, może właśnie po to napisano ten list, aby pokazać w internecie znajomym z uniwersytetów w USA: patrzcie, my też walczymy z rasizmem i nie jesteśmy takimi przudup*sami semitów za jakich nas wszyscy na świecie uważają. -Podobno w Palestynie Arabowie krzyczą do Hasydów: "wypier*lać do Polski".
Trochę winy za to wszystko ponosi JP2, który w dzieciństwie grał w piłkę w żydowskiej drużynie (przeciwko polskiej) i bronił żydowskiej bramki. - I tak mu jakoś zostało do końca życia...
No i co? Wyślecie tam wojsko czy tylko pogrozicie stanowczym zaniepokojeniem?
Budujmy kolej wielkich prędkości, najlepiej od razu "pincet" km/h. "Piniendzy" na pewno starczy.
Czcigodny Panie Bartoszu
Warto tam być bo wkrótce USA rozpierdzielą komunistyczny kołchoz UE
z wieloma utopijnymi, wariackimi ideologiami.
Kiedyś USA rozpierdzieliło poprzedni komunistyczny kołchoz ZSRR
z ideologią PROLETARIAT.
Każdy ideologiczny komunistyczny kołchoz bez względu na miejsce geograficzne i czas jego trwania, doprowadza ludzi do DZIADOSTWA
ekonomicznego i moralnego.
Szkoda zaprzepaszczonej okazji. Od czasu zdobycia Iraku i Afganistanu, oręż polski - o ile mnie pamięć nie myli - nie odnotował większych sukcesów. A tak, możnaby dołączyć Grenlandię do Polski, stoczyć jakąś (bohaterską oczywiście) bitwę z miejscowymi, wziąć branki i inne liczne łupy, a może nawet nakręcić jakiś wybitny film i zgłosić to dzieło do Oskara.
Czcigodny Panie Bartoszu
W polskim potocznym języku od dawien dawna funkcjonuje
wyraz OSZWABIĆ o znanej etymologii każdemu prawdziwemu Polakowi!!!!..
Putin, Milejkowski, Łukaszenka? Sama śmietanka. Kogo jeszcze zaprosi? Kima i kolegów z Afryki? Nawrocki wśród autokratów tego świata. Ale w sumie lepiej być przy stole jako uczestnik, niż na stole jako danie.
Kupują na górce, a później Her Tusk was wprowadzi do strefy Euro i "zaj...bią" wam razem z EBC 700 ton złota żeby wzmocnić niemiecką walutę. Gdyby im taki szwindel wyszedł, straciłbym już resztki wiary w naród Polski.
Wiadomo że Trump z Putinem są w tej sprawie dogadani, więc Rosjanie specjalnie oponować nie będą.
To wszystko co na zdjęciu zmieściło się do jednej walizki? Na co on liczył? Że nie zauważą?
Kosiniak z Kamyszem nie chcieli jechać? Mogli wziąć ze sobą Kloskę, Nowacką, Juzefaciuka i całą resztę tego lewego "rządu". Byłby ubaw jeszcze większy niż z niemieckiego "kontyngentu".
Żydowscy terrorysci
Co wspólnego ma pancernik Schleswig-Holstein, który rankiem 1 września 1939 r. zaatakował Westerpllate w Gdańsku z Grenlandią?
Coś tam jednak ma.
Schleswig-Holstein (zob. gogle map: https://www.google.com/maps/place/Szlezwik-Holsztyn,+Niemcy/@54.0639911,10.9089261,7.71z/data=!4m6!3m5!1s0x47b3bb4256897573:0x1248963c65a78e0!8m2!3d54.2193672!4d9.6961167!16zL20vMDZyZjc?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDExMy4wIKXMDSoKLDEwMDc5MjA2OUgBUAM%3D)
to obszar sporny między Danią a Niemcami (ściślej: Brandenburgią/Prusami).
Do 1864 r. tereny te, przez ponad 1000 lat, prawie aż do Hamburga, należały do Danii. Były to ziemie etnicznie duńskie.
"Po wojnach duńsko-pruskich w 1864 r. i późniejszych ustaleniach politycznych region został włączony do Prus, a potem stał się częścią Niemiec. Po I wojnie światowej północna część dawnego Schleswig została przyłączona do Danii na podstawie plebiscytu." (ChatGPT).
Mówiąc Trumpem: Niemcy potrzebowali tej ziemi, żeby zbudować Kanał Kiloński, aby bronić swoich interesów na Bałtyku.
Dlaczego Dania nie domaga się zagrabionej ziemi, etnicznie duńskiej, gdzie do dziś mówi się w dużej części w języku duńskim i gdzie pielęgnowana jest duńska kultura?
No jak to domagać się zwrotu ziemi od Niemców? "Ale to przecież Niemcy...."
Tymczasem Grenlandia to kolonia duńska, żadna tam etniczna Dania. Od Danii do Grenlandii jest ok. 3 tys. km, czyli tyle ile z Warszawy do... Teheranu. Na Grenlandii mieszka ok. 4-5 tys. Duńczyków, a na terenie Schleswig-Holstein ok. 50 tys. osób identyfikuje się oficjalnie jako Duńczycy. Nie mam czasu drążyć tematu, ale tak na oko, na północ od Eckernförde to pewnie ludzie czują się bardziej Duńczykami niż Niemcami.
Tak więc widać hipokryzję europejczyków: jak Niemcy zabrały Danii etniczne ziemie duńskie to wszystko SPOKO, a jak USA chce dla obrony swoich interesów przejąć KOLONIĘ duńską w Ameryce (nie w Europie), to wielki gniew narodów. - Śmiać się czy płakać nad zakłamaniem?
Nie znam się na zestawach wypoczynkowych, ale napiszę o blenderach.
Zawsze myślałem, że mały blender ręczny to w sumie kobieca zabawka. Bo prawdziwy "ciężki" sprzęt dla prawdziwego króla kuchni, to blender kielichowy - wrzucisz, przekręcisz gałkę obrotów i cieszysz się, że samo się miele.
A tu niespodzianka. Ręczny blender wymaga trochę wysiłku, podczas pracy potrafi szarpnąć jakby chciał wypaść z ręki, ale... jest zadziwiająco skuteczny. Trochę szarpie, potrafi chlapnąć gdy pozwolisz sobie na chwilę nieuwagi, ale wszystko ładnie zmielone, szast prast, i po krzyku. A najważniejsze, że odkręcisz końcówkę, opłuczesz w wodzie z ludwikiem, a potem w miseczce z czystą wodą i koniec. Mycie to kilkanaście sekund. Ostawiasz na suszarkę i... zapominasz.
A blender kielichowy, noo, zajmuje dużo miejsca. Myślisz sobie, że warto, bo do większej ilości trzeba duży sprzęt. A tu niespodzianka. Dużo włożysz do kielicha to się zawiesi, trzeba ręcznie popychać (plastikowa łyżka w zestawie), ale trudno wyczuć ile można, więc łyżka szybko wyszczerbiono o wirnik. No i popychasz głównie wzrokiem...
Myślałeś sobie: wrzucę cały owoc do kielicha to sam go posieka. Zapomnij. Duży obrany owoc granatu będzie obracany, obgryzany, ale nie zmielony. Trzeba wyjąć, pokroić, dolać wody... ręce brudne.
A na koniec mycie kielicha. Ciężki, nieporęczny, grube szkło, do miski się nie zmieści. Za duży aby swobodnie manewrować pod kranem. Uważaj, żeby nie wypadł z rąk i się nie rozbił. Do tego składa się z kilku części, wirnik wyjmowany, uważaj, żeby się nie pokaleczyć. Ułóż poprawnie uszczelkę, bo zalejesz blat kuchenny, a jak pechowo pójdzie to i silnik blendera. Jak umyłeś to trzeba wysuszyć, nie ścierką, każdą część połóż oddzielnie. Nic nie zgub. Potem trzeba to poskręcać. Brr....
Wniosek? Używam ręcznego, a kielichowy stoi na blacie kuchennym, zajmuje miejsce, i robi wrażenie. Małe jest proste i piękne.
Trudno ocenić, czy prezydent Nawrocki będzie miał jakiś realny wpływ na bieg wydarzeń. Ale trzeba zauważyć że to zaproszenie ze strony prezydenta Trumpa to jednak wyraz szacunku dla Polski. Dziękujemy.
Zawsze to lepsze, niż podróż drugim wagonem premiera Tuska do Kijowa.
Dla Trumpa to zbyt skomplikowane. Dostał nagrodę, więc zadowolony i koniec.
Bez obrazy, ale przy zabawkach chińskich czy też prototypów Boston Dynamics, ta wasza kuna jest o kilka dekad do tyłu.
Zobaczymy czy zostanie pacynką legitymizującą ludobójstwo przeprowadzane przez izrael na palestyńczykach.
Ileż to było śmieszków i heheszków, gdy były minister powiedział, że bałby się jeździć z prędkością 350 km/h.
Powiedzmy sobie szczerze, czy w Polsce pociągi jeżdżące 350 km/h są NIEZBĘDNE? - Moim skromnym zdanie NIE są. Ile minut można oszczędzić jadąc z prędkością 350 z Warszawy do Wrocławia - ok. 300 km? Gdyby pociąg jechał cały czas z taką prędkością, to
1) 350 km/h - czas jazdy ok. 52 minuty
2) 250 km/h - czas jazdy ok. 72 minuty
Co daje zysk 20 minut - ok. 30% szybciej. Teoretycznie, bo przecież taki pociąg musiałby zatrzymać się przynajmniej raz w Łodzi - hamowanie i rozpędzanie, postój - razem ok. 10 minut. A wtedy mamy odpowiednio: 62 i 82 minuty, co daje zysk 25%.
A jeśli pociąg zatrzyma się jeszcze w Skierniewicach i Sieradzu, to mamy: 82 i 102 minuty, co daje zysk ok. 20%.
Innych tras nie rozważam, bo szybkie koleje mają jeździć tylko Warszawa-Łódź-Wrocław i Warszawa-Łodź-Poznań.
Chyba nie trzeba tłumaczyć, że w polskich warunkach, gdzie mamy upały do 40 st., a mrozy do -35 st. każde podniesienie pułapu bezpieczeństwa to duże pieniądze.
Czy naprawdę warto pakować duże pieniądze tylko po to, żeby dać zapomogę niemieckim firmom?
Przykład katastrofy z Hiszpanii pokazuje, że NIE. Drobna ukryta wada materiału lub konstrukcji, niedokręcona śrubka, wiatr który naniesie patyk na tory może spowodować katastrofę. Dzikie zwierzę, pies, maleńka zaspa, szron, oblodzenie... bocian zrobi kupę...
Jechałem kiedyś IC z Wrocławia do Warszawy i na pewnym odcinku jechał ok. 200 km/h - nie było przyjemnie.
Chińczycy budują koleje ultra szybkie, do 900 km/h - to ma sens, bo pociąg jedzie w wyizolowanym tunelu, zwierzę nie wejdzie, deszczu nie napada, śniegu nie nawieje, wiatr nie przyniesie patyków, dowcipnisie nie wytną kawałka szyny...
Ale na otwartych torach?
O haniebnej zdradzie Okulickiego już tu pisałem. Podczas uwięzienia na Łubiance w czasie wojny, Okulicki wyśpiewał wszystko, co wiedział o Armii Krajowej i konspiracji.
Nie wiadomo, na co liczył w zamian.
https://www.youtube.com/watch?v=m_E-mKvCNN0
Może jak to syn chłopa pańszczyźnianego myślał, że diabła przechytrzy? A może w imię osobistych "rachunków krzywd" chciał budować nową "ludową Polskę", tak jak on to rozumiał, w imię postępu i "sprawiedliwości społecznej" w wydaniu bolszewickim?
Może myślał, że nie warto umierać za tę burżuazyjną, sanacyjną RP, którą widział w Warszawie podczas studiów na szkole oficerskiej? Może liczył, że w zamian za zdradę tamtej RP, dostanie szansę na taką rolę jak Rokosowski - bo skoro taki Rydz-śmigły mógł być Marszałkiem, to czemu nie on, Okulicki. Przecież nie był od tamtego głupszy... - z pewnością nie był ;)
Nie siedziałem w głowie p. Okulickiego, ale tak z daleka, to chyba jednak na coś liczył. Widziałem film z przesłuchania Okulickiego podczas niesławnego procesu 16-tu w Moskwie. Zachowywał się tak, jakby chciał powiedzieć Stalinowi: na pewno się przydam, chętnie pomogę.
A. Mień, który słyszał, jak ostatni raz wyprowadzano Okulickiego z celi, wspominał że Okulickiemu odczytano jakiś dokument, po którym Okulicki dostał ataku wściekłości: krzyczał coś, kopał w ścianę, ale... NIE były to odgłosy WALKI, nie było szarpaniny. Okulicki szalał, a strażnicy stali spokojnie. - To była reakcja człowieka, który doznał wielkiego rozczarowania, został oszukany i upokorzony.
Nie wiemy, czego dowiedział się z tego dokumentu. Mając jakieś pojęcie o psychice Okulickiego to można przypuszczać, że nie był to wyrok śmierci, bo wtedy by walczył. To musiało być jakieś bolesne przekreślenie jego marzeń i aspiracji.
Prywatnie, nie wykluczałbym takiej opcji, że była to nominacja na dyrektora kołchozu, gdzieś na dalekiej Syberii, albo... na wice-komendanta jakiegoś syberyjskiej łagru. Stalin był dowcipny i lubił upokarzać zdrajców: chciałeś pomóc budować władzę ludową, to proszę bardzo. ;)
Z tej perspektywy opowieść że Okulicki to mąż stanu, który swoim rozkazem próbuje ocalić Armię Krajową jest... na poziomie kabaretu. Nawet sławny Lech Bolesław by się zaśmiał.
Być może Okulicki powinien zostać pośmiertnie zdegradowany i usunięty z panteonu bohaterów. Ale co wtedy z mitem Powstanie Warszawskiego?
Więc będziemy żyć w kłamstwie...
To jest bardzo niedoceniany kierunek rozwoju w naszym kraju. Prawdopodobnie złoża geotermalne w Polsce pozwoliły by na pokrycie zapotrzebowania na ciepło i energie w okolicach 30% zapotrzebowania kraju, czyli wartości ogromne.
Europejskie NATO, bez USA, mogło by mieć problem z obroną Państw Bałtyckich, jakby co, a w jaki sposób potrafiłoby obronić Grenlandię?
Dziś na Grenlandii w nocy -30 st. Celsjusza, w dzień -20. I tak codziennie.
https://weather.com/pl-PL/pogoda/dzisiaj/l/Grenlandia+Grenlandia?placeId=fee609160a7b6ca4d54b33c2832eb4b22cac93b0a4a013e278ab4d882e1a3591
Nie znam się na realiach życia w Iranie, ani na polityce tego kraju o długiej i burzliwej historii.
Jedno wydaje mi się jednak obiektywną prawdą:
85 lat to jest już taki wiek, kiedy polityk powinien zacząć pisać pamiętniki, a realną władzę przekazać młodszym.
Jan Paweł II umarł w wieku 85 lat i być może rządził o kilka lat za długo...
Cesarz Austrii Franciszek Józef I też dożył 86 lat.
Tymczasem Ruhollah Musawi Chomejni (ur. 1939) ma już ponad 86 lat.
Może rzeczywiście lepiej dać szansę młodszym...
Z ok. 90 tys. pojmanych do niewoli żołnierzy Niemieckich pod Stalingradem, wróciło żywych ok. 5 tys.
A łączna liczba Niemców zabitych, zaginionych, wziętych do niewoli na tzw. froncie wschodnim mogła sięgać nawet do 10 milionów, z czego połowa to cywile.
Tak mi się przypomniało, a propos dobrosąsiedztwa niemiecko-rosyjskiego.
Memento, herr Merz.
A czy jako "pierwszy małżonek" będę miał supremację nad "drugim"? Żeby z tego później kłótni nie było?
A ciekawe skąd Kazachstan ma tą ropę? Dziwi mnie tylko, że tak późno na to wpadli.
Aaaaa....... co na to Herr Tusk?
PO-czeka na Niemcy?
Królowo Polski z Jasnej Góry chroń Nas przed nowomową jaką przedstawił przy okazji opisu komunistycznego kołchozu George Orwell w dziele pt. Rok 1987.
To tylko PRETEKST aby wdrożyć CENZURĘ jeszcze bardziej brutalną niż stosował słynny Felek Dzierżyński komisarz słynnej Czerjezwyczajki w poprzednim komunistycznym kołchozie ZSRR.
Polacy przez kilkaset lat walczyli z Rosją i jakoś nie pamiętam, aby ktoś nam płacił miliardy na odbudowę kraju.
Naoglądają się dzieciaki tej hetero-pornografii, a potem nie chcą chodzić na homo edukację "zdrowotną". - To okropne. Trzeba tego zabronić.
S-PO-ko!
Minister Marchewka otrzymał polską flagę od Tuska i gdzieś się za-PO-działa, gdy ją znajdzie to PO-wiesi tam gdzie trzeba!
Jeden taki od "polskość to nienormalność" obiecywał "100 .. na 100 dni" i także;
"Po 20 latach. Wielki powrót polskiej bandery na statki"
"-żeby pełną piersią, pełnym głosem powiedzieć- polska bandera wróci na polskie statki..."
Ten typ nie powiedział najważniejszego - kiedy ta polska bandera wróci.
https://www.youtube.com/shorts/0cAPY-3vUZU.
Łza się w oku "krenci" od o-PO-wiadań.
Jeden z PO, Rostowski Jacek stwierdził;
- Obietnice polityczne wiążą tylko tych, którzy w nie wierzą.
1. Dlaczego akurat min. cyfryzacji, a nie np. klimatu? Byłoby nawet bardziej bez sensu.
2. Może Gawkowski "musi i chce", ja nie!
3. Proponuję bardziej adekwatne określenia: "pedał lewy", "pedał prawy".
Moda na "Pińcet Plus" przeniosła się na armię. Gdybym urodził się wczoraj, albo spadł z Marsa, byłbym pełen zachwytu dla tak ambitych planów. Znając jednak nadwiślańskie realia wiem, że skończy się na biciu piany, a forsa zasili konta co większych cwaniaków.
Ocli cały świat. Zostanie tylko Rosja i Chiny jako partnerzy handlowi. Bo jakoś ma nich to cel nakładać nie chce.
Dla Europy będzie to upokorzenie. No ale sama Europa się o to prosi.
To co się wyrabia w nadwiślańskim landzie PO-Land to się w pale nie mieści (określenie tzw. Trzaska)!.
PRL w byłym komunistycznym kołchozie ZSRR to był malutki pikuś w porównaniu z PO-Land w obecnym komunistycznym kołchozie UE!.