Zupełnie jakbym czytał książkę o upadku cesarstwa Zachodniorzymskiego w V wieku. Horda barbarzyńców buszuje sobie bezkarnie po okolicy, a miejscowa biurokracja udaje że nie widzi problemu, albo "okupuje się" łachmytom, a potem "odbija" sobie na miejscowej ludności i kupcach...
Ukrainy brakło dla uczczenia "bohaterów majdanu"? Wydaje mi się, że miejsca tam sporo - można założyć całkiem nowe miasto i nazwać je "Miastem Bohaterów Majdanu", myślę, że Ukraińcy będą walić tam drzwiami i oknami. Tu (znaczy się w Polsce, a może nawet w Warszawie) jeszcze żyją Polacy, to może jednak podziękują pięknie za narzucanie Ukraińskich bohaterów... zacznie się od tych "majdanowych" a skończy na banderze, szuhewyczu czy diaczence.
Po pierwsze od 2013 trwały prace nad połączeniem obu rodzajów wojsk. A w zeszłym roku takie dowództwo powstało, więc to jest już "stara" informacja. Zainteresujcie się Dowództwem Operacji Specjalnych które ma swoją siedzibę pod Moskwą. A Dowództwo kosmiczno - przeciwlotnicze istniało za czasów ZSRR.
Zeby sie nie okazalo, ze ta walka z ekstremistami bedzie wygladac jak walka Usraela z Pastwem Islamskim. Moze to oznaczac w praktyce zacisniecie petli na szyjach Palestynczyków. Wiadomo... beda sie zdazac pomylki etc, i nagle okaze sie, ze syjonisci sa lepiej uzbrojeni i zorganizowani, a w "pomylkowych" akcjach IDF ginie wiecej Palestynczyków. Nie chce zle wieszczyc, ale znamy juz podobne scenariusze.
Ja występuję z petycją aby w Warszawie jednej z ulic nadać nazwę"kolaboranci i zdrajcy" i wszystkich z tej listy(plus kilku innych) przekwaterować na tą ulicę.
Najwyraźniej najmłodsze dziecko US'a dostało ostatnio mocno po dupie, skoro "tatuś" postanowił oficjalnie wkroczyć do akcji, a nie bombardować tylko od czasu do czasu i oczywiście przypadkowo. ------ Czyżby jakaś forma porozumienia rosyjsko-amerykańskiego przypieczętowała los Asada?
Było iść do "Sowa & Przyjaciele" panie Radku. Tam większy komfort i mniej uciążliwości. Że co, że tam drogo? Że doskwiera brak karty służbowej? ;-)
https://www.youtube.com/watch?v=zrJpqKa_KPM
Na różnych forach, w różnych gazetach rosyjskich można przeczytać: nie uda się USA jak przedtem siedzieć wygodnie za oceanem i patrzeć jak krwawi Europa, nie uda się Yankesom wystawić Europę do wojny i poczekać na jej wyniki. Wojna dopadnie także terytorium USA.
Wystarczą trzy bomby termojądrowe, aby zniszczyć USA – dwie na granicę szelfu i jedna w krater na Yellowstone. Czy ta groźba powstrzyma Yankees?
Jeżeli nie, to pójdą na dno razem z resztą świata, lecz jeżeli chcą przeżyć, muszą ułożyć się z Rosją. A Moskwa dobrze wie, kto szczuje Polaków, Rumunów, Litwinów, Łotyszy i banderowców.
Sylwia 04.08.2015 07:51 Czy my musimy ciągle pokazywać sprzeczności jakie ogłaszają nam ukraińskie władze i ich media. Można bez liku cytować ich wpadki propagandowe co doskonale demaskuje i pokazuje A. Szaryj ukraiński wideo bloger. Można tak na początek przypomnieć to co ciągle Ukraińcy twierdzą, żę to sami separatyści się ciągle od roku ostrzeliwują, a nie wspomnę o tym iż Rosjanie użyli ładunków atomowych by wykurzyć odziały ukraińskie z lotnika w Ługańsku. Więc te rewelacje Poroszenki chyba o 9 tyś. rosyjskich żołnierzy w Noworosji to chyba wymysł chorej wyobraźni jak widać. Ostatnio okazuje się ,że po stronie separatystów są dziennikarze z zachodu i oni tak filmują mają dostęp do ludzi, oddziałów i oni nie znaleźli ruskich, a ci OBWE z pyska poznali ,że ci są z Orenburga. Z tej wiadomości wynika jeden pozytyw : ciężki sprzęt separatystów jest daleko od linii frontu, w przeciwieństwie do ukraińskiego co stwierdziła parę dni temu OBWE wizytując miejsca dyslokacji tego sprzętu po stronie ukraińskiej :)
Ich sprzȩt wiȩc pilnują. Skąd to zdziwienie. Jeśli nie mają naszywek 16 BD z Orenburga to skąd wiadomo, że są z 16 BD z Orenburga? Fusy od kawy, tarot, jasnowidzenie, remote viewing?
Zakłady zbrojeniowe przestawić na produkcję wideł i pił do ciecia Lachów (w ich zastępstwie szlachtowani będą opozycja polityczna i separatyści) oraz na produkcję pomników Szuchewycza, Bandery. Sukces rynkowy gwarantowany.
Straszne rzeczy sie dzieja na tej Ukrainie, nie to co w Polsce: pelna kultura, glaskanie ruSSkich po glowkach, uslugiwanie kacapskim ambasadorom, usluzne podlizywanie sie putainowi i te sprawy!
Ta dzicz ukrainska powinna brac wzor z polskich slugusow ruSSni z pod znaku MWP, RN i innych usluznych organizacji typu "Zmiana".
[[Ich działania koordynuje wywiad MI6, który chwali się nawet, że dysponuje solidną agenturą w ramach "Państwa Islamskiego"]] hahaha pewnie całe dowództwo tzw Kalifatu :) [[Prowadząc swoje operacje komandosi nierzadko przebierają się tak aby przypominać oddziały dżihadystów.]] no nie mogę, mi już więcej nie trzeba - Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha...
niwstety nikomu nie odbiło... Myślę, że jest tak wiele poszlak na to, że cały tzw. Kalifat został stworzony po to, żeby wprowadzić tylnymi drzwiami siły Usraela do Syrii. Nie dali zrobić tego wprost, to zagrali, że niby bronią ludzkość przed islamistami (a przy okazji ludobójstwo chrześcijan, kurdów i obalenie syryjskiego państwa). Już jest szereg dowodów na bezpośrednie zaangażowanie Turcji i Izraela, teraz jeszcze Usrael bedzie bronił swojej agentury (Kalifatu) przed Syryjska armia, i kto wie czy nie przejdzie do ofensywy. Rosja została zajęta konfliktem na Ukrainie (którą być może podpalono tylko po to, żeby związać Rosji ręce).
Okazało się, że pomysł skrócenia frontu i koncentracji sił przez Syryjską Armię przynosi pożądane efekty. W ostatnich dniach żołnierze syryjscy odnieśli szereg sukcesów i umocnili się na swoich pozycjach, a to oczywiście jest nie w smak żydkom z Tel Awiw.
Demokracja po banderowsku, jeszcze w delikatniejszej formie. Przyjdzie pewnie czas, że tak jak ich dziadkowie mordujący członków frakcji Melnika, w "przypływie patriotyzmu" będą mordować osoby spoza swoich partii.
No my takich polityków jak Orban i Zeman to niestety nie mamy.Przypominam że to Zeman wygarnął upaińcom ludobójstwo na Wołyniu czego nie zrobił żaden polityk z PO i PiS
"fiesta":Ty pierunie,znów mnie pozytywnie zaskakujesz logiką rozumowania.Wielokrotnie cytowałem,trochę bezmyślnie,to powiedzenie Kochanowskiego,chociaż zawsze miałem wątpliwości co do jego sensu logicznego."Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie",jako teza oznaczaże założenie ""polak mądr po szkodzie" jest błędne. Wcale nie jest mądry gdyż z nieznajomości faktów i niewiedzy nie mógł być tak mądry jak wieszczy Kochanowski. Podobne rozważania prowadziliśmy wśród kolegów w ogólniaku po lekturze Kochanowskiego.Zgoda,że mądry człowiek to świadomy człowiek,w tym Polak.Bez świadomości faktów to konfabulacja a nie mądrość.Przyznam,że nawet pisałem maturę z Kochanowskiego w ramach j polskiego.Moim zdaniem,cały problem w tym by móc poznać prawdę.Wbrew pozorom to nie takie proste i łatwe.Oczywiście,ważna chęć poznawania i determinacja,jak też krytyczno-logiczna ocena sygnałów z otaczającego świata,przecież propaganda nie próżnuje.Też odnoszę wrażenie,że Polska ma wrogów wewnętrznych i zewnętrznych dążących do wynaradowienia Polaków i likwidacji ich narodowej państwowości.Należy ich identyfikować i w ramach samoobrony zwalczać-to na dziś mym zdaniem podstawowy obowiązek każdego rozumnego Polaka.
JASNE ŻE NIE POPIERAM, JESTEM PRZECIW. LUDZIE JUŻ WAŁĘSA CHODZIŁ W "MASKOWANEJ BEJSBOLÓWCE". "KOMANDOS" ROZPOCZĄŁ SŁUŻBĘ W 1997 ROKU, GDZIE JUŻ NIE ISTNIAŁY ROGATYWKI Z CZASÓW LWP (A TA OPRÓCZ MASKOWANIA JEST PODOBNA - MA RZEP NA "RUFIE"). W ROGATYWKACH CHODZIŁO SIĘ W UKŁADZIE WARSZAWSKIM I KILKA LAT PO ZAKOŃCZENIU (ROZWIĄZANIU TEGO UKŁADU). JA CHODZIŁEM W NIEJ NA SZKOLE OFICERSKIEJ, NASTĘPNIE W BERECIE I ŚMIEM TWIERDZIĆ ŻE W CZASIE ZAGROŻENIA NIE ZAKŁADA SIĘ BERETU CZY ROGATYWKI LECZ "OKRYCIE NA ŁEB". DALEJ IDĄC BERET ŁATWIEJ SCHOWAĆ DO KIESZENI, ORAZ JEŚLI MAMY SIĘ TRZYMAĆ TRADYCJI WOJSKOWEJ, TO NIESTETY PRZEDWOJENNA ROGATYWKA MIAŁA INNY KOLOR. T O S I Ę N I E P R Z Y J M I E!. I JESZCZE JEDNO NIE POWIELAJMY AMERYKAŃSKICH WZORCÓW, TYLKO CZAPECZKĘ PRZECHYLAJĄC W PRAWO!.
Warunkiem pomocy MFW dla Ukrainy /17,5mld USD/ było wprowadzenie przez Kijów reform gospodarczych i administracyjnych,w tym 15% obniżki części emerytur,oraz 3-krotny wzrost cen detal.gazu.OOprócz tego dla ustabilizowania kursu hrywny,oraz uzupełnienia rezerw walutowych Ukrainy,MFW obiecał wypłacić Ukrainie 10 mld USD pożyczki.W dniu 12 III br MFW przekazał Ukrainie na ten cel 5 mld USD,z czego jak oświadczała Natalia Juresko-min fin. 2,2 mld USD pójdzie na wsparcie banku centralnego tj hrywny,zaś reszta na wsparcie budżetu Ukrainy.Ta niezgodność była przyczyną konfliktu Ukraina-MFW.Zwyciężyłą US-mańska polityka by Ukrainie dawać więcej.W maju i czerwcu br MFW przeprowadził przegłąd spełniania przez Ukrainę warunków jej kredytowania.Pomimo licznych zastrzeżeń,wzgłędy polityczne przeważyły by Ukrainie przyznać kolejną transzę kredytu w wys 1,7 mld Usd na wsparcie hrywny.Dalsze kredytowanie Ukrainy przez MFW niby zależy od załatwienia przez Ukropię restrukturyzacji jej długów/najlepiej przez ich umorzenie/.Niestety okazało się,że wierzyciele Ukrainy nie są takimi głupcami za jakich ich zaplanowano w Ukrapii i praktycznie sprawa się rypła. Ostatecznie kwota 15,4 mld USD na umorzenie których liczyła Ukropia,to wg wierzycieli nie w kij dmuchał.Co dalej?Zobaczymy na ile MFWzdecyduje się ryzykować swymi aktywami,będącymi składkami,czy udziałami państw członkowskich.Chyba że drukarki USD,sterowane przez judeomafię znów posilą MFW pustymi USD-olarami.
Podszywający siȩ pod Polaka Ukrainiec ‘wlkp’ kontynuuje tu tradycjȩ ukraińskiego fałszowania historii by ukryć potworne zbrodnie Ukraińców na narodzie polskim. Formacja później zwana RONA powstała z grupy samoobrony w Briańsku. RONA była zasilona przez Ukrańców. Rola Ukraińców w powstaniu warszawskim była haniebna. Ukraińcy zachowali siȩ barbarzyńsko. Nawet Niemcy nimi gardzili. ‘…Ukraińcy stanowili dużo, dużo większy odsetek żołnierzy garnizonu niemieckiego w Warszawie, liczącego 31 lipca 1944 ok. 20 000 ludzi (Władysław Bartoszewski „Dni walczącej stolicy. Kronika Powstania Warszawskiego” Londyn 1984), a później przeciętnie 25 000 ludzi. Jeśli było Ukraińców tylko 7,5% wśród żołnierzy garnizonu niemieckiego w Warszawie to wówczas ci żołdacy mają na swoim sumieniu 1350 zabitych i 375 ciężko rannych powstańców, 15 000 zamordowanych cywilów i zniszczonych całkowicie 780 budynków.
Wasyl Weryha w książce „Dorohami druhoj switowoj wijny. Lehendy pro uczast Ukrainciw w warszawśkomu powstanni 1944...” (Toronto 1980) dowodzi, że ukraińska dywizja Waffen SS Galizien (Hałyczyna) nie brała udziała w dławieniu Powstania Warszawskiego. Jednak jest faktem, że 150-osobowa ukraińska kompania policyjna, stacjonująca przy alei Szucha, należała do SS Galizien, o czym pisze A. Borkiewicz w pracy „Powstanie Warszawskie” (Warszawa 1957), a przyjmuje za prawdopodobne nawet Kazimierz Podlaski (str. 97). Tak więc także i historia SS Galizien jest zbroczona krwią powstańców i ludności Warszawy. Dowodem koronnym na to, że żołnierze SS Galizien byli w Warszawie podczas Powstania Warszawskiego jest m.in. to że ci ukraińscy SS-mani mówili po polsku (Aleksander Kamiński „Zośka i Parasol”, wyd. 3, Warszawa 1979). Byli to więc Ukraińcy z Galicji (skąd pochodzili ochotnicy do SS Galizien), gdyż Ukraińcy z rosyjskiej Ukrainy nie mówili po polsku. Także historyk niemiecki Hans von Krannhals, autor książki „Der Warschauer Aufstand 1944...” (Frankfurt am Main 1962), dowodzi, że w Warszawie była kompania dywizji SS Galizien.
… Andrzej Zięba jest zmuszony przyznać, że Ukraińcy brali udział w tłumieniu Powstania Warszawskiego. Stwierdza, że w Warszawie były dwie ukraińskie kompanie policyjne, że ukraińska formacja była w straży Pawiaka, a grupy Ukraińców w oddziałach Hiwis oraz w zgrupowaniu Reinefartha i że we wrześniu 1944 r. do Warszawy przybył Legion Wołyński w sile 400 ludzi. …
Zięba po prostu kłamał, kiedy próbował wybielać rolę Ukraińców lub przemilczeć ich zbrodnie, a to kłamstwo obnażyła sama filoukraińska „Gazeta Wyborcza”. Maciej Kledzik w artykule „Kim byli sprawcy rzezi na Woli i Ochocie” (1.8.1990) tłumaczy fakt oskarżania przez ludność Warszawy Ukraińców za liczne i potworne zbrodnie popełnione na ludności cywilnej podczas Powstania Warszawskiego pisząc m.in.: „Do jednostki SS, zajmującej gmach wyższej Szkoły Nauk Politycznych przy ul. Wawelskiej, wcielona była kompania Ukraińców. Również w skład grupy bojowej Schutzpolizei (1700 żołnierzy) wchodziła kompania Ukraińców (150 żołnierzy) kwaterująca w alei Róż pod numerami 9 i 25. Po wybuchu Powstania, część z nich usiłowała przedrzeć się samochodami przez Śródmieście w kierunku Ogrodu Saskiego. Na Marszałkowskiej samochody rozbite zostały ogniem powstańców. Ukraińcy ukryli się w okolicznych domach, gdzie wymordowali wielu mieszkańców, w tym kobiety i dzieci, zanim nie zostali wybici przez zorganizowane grupki powstańców. Duży rozgłos tej zbrodni nadała powstańcza prasa i tak pojawiło się określenie oprawcy-Ukraińca, przypisywane później innym (nie-Niemcom walczącym u boku Niemców)...”.
Jeśli została udowodniona ponad wszelką wątpliwość obecność kompanii ukraińskich w gmachu wyższej Szkoły Nauk Politycznych przy ul. Wawelskiej i przy alei Róż i alei Szucha to, siłą rzeczy, wszelkie relacje polskie o walkach w tych rejonach z udziałem Ukraińców w pierwszej połowie sierpnia 1944 r. muszą być wiarygodne. Są one jednym wielkim oskarżeniem pod adresem Ukraińców. Np. Józef K. Wroniszewski w swej książce „Ochota 1939-1945” (Warszawa 1976) pisze: „Po raz pierwszy zaatakowali Niemcy redutę (powstańczą na Ochocie) 3 sierpnia... Tuż za tym przygotowaniem ruszyło od Wawelskiej natarcie kompanii SS „Galizien” przy wsparciu ogniowym działa czołgowego i cekaemów... 4 sierpnia... obrońcy Wawelskiej odpierali natomiast parokrotne ataki wspartej czołgami kompanii SS „Galizien”... Jakaś młoda dziewczyna rozpacza. To kilku Ukraińców ją zgwałciło: płacze, modli się, przeklina. Kto ją pomści?...W mordowaniu ludności cywilnej brali wybitny udział ukraińscy nacjonaliści”. Natomiast były minister rządu polskiego Stanisław Wachowiak pisał: „...Kiedy go żegnałem, nie myślałem, że już go nie zobaczę. Ukraińcy w drugi dzień Powstania wymordowali na ul. Wiejskiej całą rodzinę” („Wspomnienia” w: „Zeszyty historyczne” Nr 31, Paryż 1975). Z kolei głośny uczestnik Powstania Warszawskiego Aleksander Kamiński pisze: „...Z oznak na mundurach widać, że są to Ukraińcy, hitlerowcy z dywizji SS Galizien... Niektórzy (z nich) mówili po polsku... Ruszono... w stronę alei Szucha. Tam zatrzymano powstańców na dziedzińcu gestapo... Z rana przyszli do nich SS-mani Ukraińcy. Po południu rannych załadowano do samochodów. Następnie SS-mani oddzielili powstańczych chłopców od dziewcząt. Chłopców poprowadzono ulicą Wolską za miasto, w kierunku Pruszkowa, dziewczętom zaś kazano ustawić się pod murem (i je rozstrzelano) („Zośka i Parasol”, wyd. 3, Warszawa 1979).
Także nieprawdą jest, że Legion Wołyński nie walczył z powstańcami; ze walczył z powstańcami na Czerniakowie piszą Jarosław Gdański, autor książki dotyczącej wschodnich formacji armii niemieckiej, i Hubert Kuberski, autor pracy „Sojusznicy Hitlera”, w artykule pt. „Legenda o własowcach”, opublikowanym w „Rzeczypospolitej” z 31 lipca 2004 r. Oddział ten walczył także z 9. Pułkiem Piechoty 3. DP im. Traugutta 1. Armii WP, który spieszył na pomoc powstańcom, a następnie brał udział w operacji „Sternschuppe” (27-30 września) przeciwko zgrupowaniu Armii Krajowej w Puszczy Kampinoskiej. Legionem Wołyńskim, którego żołnierze brali uprzednio udział w rzeziach Polaków na Wołyniu (1943-44), dowodził płk Petro Diaczenko, przedwojenny oficer kontraktowy Wojska Polskiego. Tak się odpłacił Polsce i Polakom za to, że po ucieczce z zajętej przez bolszewików Ukrainy w 1920 r. mógł nie tylko zamieszkać w Polsce, ale także został oficerem Wojska Polskiego!
O Ukraińcach tłumiących Powstanie Warszawskie pisze także niemiecki historyk Guenther Deschner w pracy o powstaniu, wydanej w języku angielskim „Warsaw rising” (Londyn 1972). Niestety, ta dobra historia Powstania nie jest chyba w ogóle znana historykom polskim. Deschner pisze, że „Powstanie dało Ukraińcom idealną możliwość ujścia dla ich głęboko zakorzenionych antypolskich urazów”. Janina Popiel wspomina jak na krótko przed Powstaniem słyszała jak jeden z żołdaków ukraińskich mówił, że oddział ich przybył do Warszawy, aby „Lachiw rizaty” („Losy Polaków i Ukraińców” Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza, Londyn 19.9.1966). – I mordowali Polaków! I to w jak barbarzyński sposób. Marek Hłasko w swym opowiadaniu „Drugie zabicie psa” (Kultura Nr 1-2 1965, Paryż) pisze: „...I nie uwierzyłaby chyba również i w to, że widziałem w czterdziestym czwartym roku w Warszawie, jak sześciu Ukraińców zgwałciło jedną dziewczynę z naszego domu a potem wyjęli jej oczy łyżką do herbaty; i śmieli się przy tym i dowcipkowali...”. O tych zbrodniach ukraińskich mówiła cała powstańcza Warszawa i ludzie panicznie ich się bali. Zbigniew Zaniewski w książce „Powstanie i potem” (Londyn 1984) pisze: „...Nie lękała się śmierci, ani Niemców nawet, ale – o wstydzie! – przerażała ją możliwość dostania się w ręce „braci-Słowian” w niemieckich mundurach. Budziła siebie i innych po nocach, krzycząc że Ukraińcy... są już w bramie”. Dlatego, jak pisze Deschner, Polacy nie brali do niewoli Ukraińców (i SS-manów). Na plecach malowano im dużą literę „U” i rozstrzeliwano, albo, jak pisze Ukrainiec Lew Bykowskyj w swoich wspomnieniach z okresu Powstania „Polskie powstanie w Warszawie w roku 1944” („Zeszyty historyczne” Nr 5, Paryż 1964): „Do niebezpiecznych robót na pierwszej linii frontu powstańcy używali jeńców niemieckich, Volksdeutschów i Ukraińców”.
O udziale Ukraińców w dławieniu Powstania piszą także inni Niemcy, przede wszystkim dowódca wojsk niemieckich dławiących Powstanie – gen. von dem Bach, który wykorzystywał Ukraińców, znających dobrze język polski, m.in. jako szpiegów, których wysyłał na stronę polską („Ostatni akt” w: „Drogi Cichociemnych” Londyn 1961) i niemiecki historyk Powstania Hans von Krannhals, autor książki „Der Warschauer Aufstand 1944...” (Frankfurt am Main 1962). Krannhals obwinia głównie nie-Niemców w niemieckich mundurach, w tym Ukraińców, za wszelkie potworności, które miały miejsce podczas Powstania. „Dzicz wschodnia” – mówił o nich gen. Reinfarth, a gen. Erich vom dem Bach wtórował mu: „Można uwierzyć w teorię Untermenscha” (Józef Mackiewicz „Nie trzeba głośno mówić” IL Paryż 1969).
Należy także pamiętać, że Ukraińcy, chyba wszyscy z rosyjskiej Ukrainy, stanowili duży odsetek w oddziałach rosyjskich i kozackich tłumiących Powstanie Warszawskie. Był to pułk RONA (Rosyjskiej Narodowej Armii Wyzwoleńczej), dowodzony przez M. Kaminskiego i którego potworne zbrodnie na cywilnej ludności Warszawy utkwiły najgłębiej w pamięci mieszkańców stolicy i przeszły na trwałe nie tylko do historii Powstania, ale i Warszawy, oraz oddziały kozackie: 209 Kozacki Batalion Schutzmannschaften, 3. Pułk Kozaków płk. Bondarenki, 69. Dywizjon Kawalerii i 572 Batalion Piechoty. Potwierdza to wiele dokumentów i relacji osób, które przeżyły Powstanie Warszawskie. Np. angielski historyk hitlerowskich formacji SS Martin Windrow w swej pracy „The Waffen-SS” (London 1984) pisze: „...w skład Brygady Kaminskiego wchodziło 6500 renegatów i morderców, głównie Ukraińców”. Z kolei mieszkająca po wojnie w Londynie Janina Zabłocka, która urodziła się w powiecie kaniowskim na rosyjskiej Ukrainie i znała świetnie język ukraiński, wspominała, że kiedy po Powstaniu pędzono ludność Warszawy do Pruszkowa, po drodze rewidowali ją Ukraińcy. Wrzasnęli: „Otwórz, starucha, torebkę, pokaż co w niej masz!”. Wówczas p. Zabłocka „obsypała mołojców gradem wyzwisk w ich rodzinnym (ukraińskim) języku. Tak im to zaimponowało, że puścili ją bez przeszkód...” („W sto lat – znad Dniepru do Londynu” Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza, Londyn 19.4.1979). Moja znajoma, która przeżyła Powstanie Warszawskie, Halina Kaczmarska z Melbourne, powiedziała mi, że dużo żołnierzy z formacji rosyjskich dławiących Powstanie mówiło, przyznawało się do tego, że są Ukraińcami. Byli to Ukraińcy, z formacji rosyjsko-kozackich, stacjonujący w byłej remizie strażackiej przy ul. Chłodnej, w budynkach byłej Szkoły Gazowej na ul. Gdańskiej oraz w budynkach byłej szkoły zawodowej na Bielanach.
Ukraińcy byli obecni i aktywni w Warszawie także po upadku Powstania Warszawskiego; prawdopodobnie brali udział w niszczeniu ocalałych budynków. Potwierdzają to różnego rodzaju źródła i publikacje. Np. dowódca Armii Krajowej, następca gen. Bora Komorowskiego – gen. Leopold Okulicki meldował w końcu października do rządu polskiego w Londynie o sytuacji w Warszawie: „Po kapitulacji Niemcy palą miasto... W Warszawie stacjonują oddziały policji, wojska oraz znaczne oddziały Ukraińców i Kozaków...” („Polskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie światowej”, t. III Armia Krajowa, Londyn 1950). Z dokumentów ukraińskich można wymienić np. wspomnienia Pavlo Shandruka (Pawło Szandruka) „Arms of Valor” (New York 1959) czy wspomnienia Lwa Bykowsky’ego „Polskie powstanie w Warszawie w roku 1944...” („Zeszyty historyczne” Nr 5, Paryż 1964). Ukraińcy musieli być bardzo ważni w popowstańczej Warszawie skoro Szandruk pisze, że uzyskał zezwolenie od Niemców dla ukraińskiego pułkownika Sadowsky’ego na udanie się do Warszawy, aby mógł się spotkać ze swoim wnukiem, zapewne żołnierzem w oddziałach niszczących Warszawę. … Wizerunek Ukraińca w oczach przeciętnego Polaka jest bardzo zły ze względu na historyczne zaszłości. I nie ulegnie zmianie dopóki Ukraińcy nie tylko że zaakceptują prawdę historyczną, ale także jeśli nie zdobędą się na męską decyzję i nie przeproszą Polaków za: antypolską postawę we wrześniu 1939 r., podczas sowieckiej okupacji Małopolski Wschodniej i Wołynia w latach 1939-41, za skierowane przeciw Polakom wysługiwanie się zbrodniczemu reżymowi hitlerowskiemu na ziemiach polskich w latach 1939-45 (na etnicznych ziemiach polskich, w tym podczas Powstania Warszawskiego), za rzezie Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943-45 oraz udział w zagładzie Żydów polskich.
Duchowy przywódca Ukraińców, grekokatolicki arcybiskup Lwowa Andrzej Szeptycki (zm. 1944) na łożu śmierci zawołał do swych braci-Ukraińców: „Tylko z Polakami” (Celina Tarnawska-Busza „Kto jest winien niezgodzie polsko-ukraińskiej” Dziennik Polski Londyn 13.12.1990). …
Nie ulega wątpliwości, że Ukraińcy obok wielu innych zbrodni popełnionych wobec Polski i na narodzie polskim podczas II wojny światowej mają na swoim sumieniu także chyba raczej spory udział w zdławieniu Powstania Warszawskiego i zniszczeniu stolicy Polski… ( http://www.kresy.pl/kresopedia,historia,ii-wojna-swiatowa?zobacz%2Fudzial-ukraincow-w-zdlawieniu-powstania-warszawskiego) Postawa Ukraińców takich jak ‘wlkp’ to zaprzeczanie i przemilczanie. Wzbudza to obawȩ, że w tym pokoleniu prawdziwa polsko-ukraińska zgoda nie nastąpi a terytorialne roszczenia ukraińskie wobec Polski nakazują przygotowywać siȩ do obrony przed zbrojną agresją ukraińskich grup terrorystycznych na polskiej ziemi.
Picu-picu,baju-baju Ukropio.Wam banderowcom w gardle stoi,że partia Blok Opozycyjny ma swoich zwolenników i jest w ukroparlamencie/9,43% w wyborach i 29-ciu deputowanych/.Robicie wszystko aby tej partii utrudnić,wręcz uniemożliwić udział w najbliższych wyborach.Taka jest właśnie wasza banderowska demokracja.Wasze samozwańcze zbójeckie oddziały,tzw gwardii narodowej kompromitują demokrację Jaceniuka i Poroszenki,dla których prywatny geszeft ponad wszystko.Czy to wzorce z klęcznika Poroszenki przed instytucjami jewrousmańskimi,czy też Demon Jaceniuka wzorowany na podobieństwie z Himlerem?
Tomaszu,św. Tomaszu,Tomaszu Lisiewicz,niewierny,zaakceptuj swą porażkę z racji postawienia na wadliwego konia/lisa/.Nic to że leżysz jako fałszerz bieżących zdarzeń,ważniejsze ,że dla kasy zdradzałeś wartości święte dla Polaków. Że co?Nie rozumiesz?Tak waśnie reagują zdrajcy i kolaboranci,wrogowie polskich wartości.Jesteś inteligentnie bezwstydny!
Syn Izaaka Stolzmana najlepszym prezydentem. Gdzie sondażownia znalazła takich idiotów?
Ta niemoc jest zaplanowana.. np. Wegry potrafia dzialac skutecznie : ) Francja tez, ale z jakichs powodow jest impotentna..
ludobójcza natura żyda po raz kolejny została objawiona.
psycho cyrk. tak oto wygląda unie jewropejska.
Już chyba nawet ślepy widzi że "akuszerkami' bękarta znanego jako "państwo islamskie" jest Ankara, Rijad, Waszyngton i Tel - Awiw...
Paranoja do kwadratu! Tego co się teraz dzieje w UE to nawet najwięksi antyutopiści i szydercy nie przewidzieli...
Zupełnie jakbym czytał książkę o upadku cesarstwa Zachodniorzymskiego w V wieku. Horda barbarzyńców buszuje sobie bezkarnie po okolicy, a miejscowa biurokracja udaje że nie widzi problemu, albo "okupuje się" łachmytom, a potem "odbija" sobie na miejscowej ludności i kupcach...
Ukrainy brakło dla uczczenia "bohaterów majdanu"? Wydaje mi się, że miejsca tam sporo - można założyć całkiem nowe miasto i nazwać je "Miastem Bohaterów Majdanu", myślę, że Ukraińcy będą walić tam drzwiami i oknami. Tu (znaczy się w Polsce, a może nawet w Warszawie) jeszcze żyją Polacy, to może jednak podziękują pięknie za narzucanie Ukraińskich bohaterów... zacznie się od tych "majdanowych" a skończy na banderze, szuhewyczu czy diaczence.
Po pierwsze od 2013 trwały prace nad połączeniem obu rodzajów wojsk. A w zeszłym roku takie dowództwo powstało, więc to jest już "stara" informacja. Zainteresujcie się Dowództwem Operacji Specjalnych które ma swoją siedzibę pod Moskwą. A Dowództwo kosmiczno - przeciwlotnicze istniało za czasów ZSRR.
Zeby sie nie okazalo, ze ta walka z ekstremistami bedzie wygladac jak walka Usraela z Pastwem Islamskim. Moze to oznaczac w praktyce zacisniecie petli na szyjach Palestynczyków. Wiadomo... beda sie zdazac pomylki etc, i nagle okaze sie, ze syjonisci sa lepiej uzbrojeni i zorganizowani, a w "pomylkowych" akcjach IDF ginie wiecej Palestynczyków. Nie chce zle wieszczyc, ale znamy juz podobne scenariusze.
Jaki naród tacy "bohaterowie'.
Ja występuję z petycją aby w Warszawie jednej z ulic nadać nazwę"kolaboranci i zdrajcy" i wszystkich z tej listy(plus kilku innych) przekwaterować na tą ulicę.
Jak przebywa całodobowo, to niech policzy że nie musi wynajmować mieszkania.
Najwyraźniej najmłodsze dziecko US'a dostało ostatnio mocno po dupie, skoro "tatuś" postanowił oficjalnie wkroczyć do akcji, a nie bombardować tylko od czasu do czasu i oczywiście przypadkowo. ------ Czyżby jakaś forma porozumienia rosyjsko-amerykańskiego przypieczętowała los Asada?
Złe krowy...
Było iść do "Sowa & Przyjaciele" panie Radku. Tam większy komfort i mniej uciążliwości. Że co, że tam drogo? Że doskwiera brak karty służbowej? ;-)
https://www.youtube.com/watch?v=zrJpqKa_KPM
Proste rozwiązanie: wprowadzić testy psychologiczne, identyczne jak dla starających się o pozwolenie na broń, już na etapie rekrutacji.
Na różnych forach, w różnych gazetach rosyjskich można przeczytać: nie uda się USA jak przedtem siedzieć wygodnie za oceanem i patrzeć jak krwawi Europa, nie uda się Yankesom wystawić Europę do wojny i poczekać na jej wyniki. Wojna dopadnie także terytorium USA.
Wystarczą trzy bomby termojądrowe, aby zniszczyć USA – dwie na granicę szelfu i jedna w krater na Yellowstone. Czy ta groźba powstrzyma Yankees?
Jeżeli nie, to pójdą na dno razem z resztą świata, lecz jeżeli chcą przeżyć, muszą ułożyć się z Rosją. A Moskwa dobrze wie, kto szczuje Polaków, Rumunów, Litwinów, Łotyszy i banderowców.
Sylwia 04.08.2015 07:51 Czy my musimy ciągle pokazywać sprzeczności jakie ogłaszają nam ukraińskie władze i ich media. Można bez liku cytować ich wpadki propagandowe co doskonale demaskuje i pokazuje A. Szaryj ukraiński wideo bloger. Można tak na początek przypomnieć to co ciągle Ukraińcy twierdzą, żę to sami separatyści się ciągle od roku ostrzeliwują, a nie wspomnę o tym iż Rosjanie użyli ładunków atomowych by wykurzyć odziały ukraińskie z lotnika w Ługańsku. Więc te rewelacje Poroszenki chyba o 9 tyś. rosyjskich żołnierzy w Noworosji to chyba wymysł chorej wyobraźni jak widać. Ostatnio okazuje się ,że po stronie separatystów są dziennikarze z zachodu i oni tak filmują mają dostęp do ludzi, oddziałów i oni nie znaleźli ruskich, a ci OBWE z pyska poznali ,że ci są z Orenburga. Z tej wiadomości wynika jeden pozytyw : ciężki sprzęt separatystów jest daleko od linii frontu, w przeciwieństwie do ukraińskiego co stwierdziła parę dni temu OBWE wizytując miejsca dyslokacji tego sprzętu po stronie ukraińskiej :)
Najpierw wyhodowali sobie ekstremistów karmiąc ich nienawistnymi teoriami a teraz będa z nimi walczyć.
Należaloby ukrócić w końcu hegemonię Usraela.
Demokracja po ukraińsku, wszyscy głosuja na jedna słuszną opcje polityczna o zagadkowej proweniencji
Ich sprzȩt wiȩc pilnują. Skąd to zdziwienie. Jeśli nie mają naszywek 16 BD z Orenburga to skąd wiadomo, że są z 16 BD z Orenburga? Fusy od kawy, tarot, jasnowidzenie, remote viewing?
Za takie pieniądze to spokojnie mogą zorganizować palenie opon pod europarlamentem w Brukseli. Tak jak ostatnio francuscy rolnicy
Zakłady zbrojeniowe przestawić na produkcję wideł i pił do ciecia Lachów (w ich zastępstwie szlachtowani będą opozycja polityczna i separatyści) oraz na produkcję pomników Szuchewycza, Bandery. Sukces rynkowy gwarantowany.
Resortowe dzieci boją się jesieni. Wtedy w całym kraju urządza się tzw. gonitwy Św. Huberta. Te mogą być ich rzezią zawodową...
Ale BUKa nie widzieli, nie pilnowali i nie obslugiwali;)))
Fajniutka! Gdyby nasza kadra zzabiurkowa zechciała wdrożyć ten projekt to na pewno by zyskała aplauz.
Straszne rzeczy sie dzieja na tej Ukrainie, nie to co w Polsce: pelna kultura, glaskanie ruSSkich po glowkach, uslugiwanie kacapskim ambasadorom, usluzne podlizywanie sie putainowi i te sprawy!
Ta dzicz ukrainska powinna brac wzor z polskich slugusow ruSSni z pod znaku MWP, RN i innych usluznych organizacji typu "Zmiana".
[[Ich działania koordynuje wywiad MI6, który chwali się nawet, że dysponuje solidną agenturą w ramach "Państwa Islamskiego"]] hahaha pewnie całe dowództwo tzw Kalifatu :) [[Prowadząc swoje operacje komandosi nierzadko przebierają się tak aby przypominać oddziały dżihadystów.]] no nie mogę, mi już więcej nie trzeba - Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha...
niwstety nikomu nie odbiło... Myślę, że jest tak wiele poszlak na to, że cały tzw. Kalifat został stworzony po to, żeby wprowadzić tylnymi drzwiami siły Usraela do Syrii. Nie dali zrobić tego wprost, to zagrali, że niby bronią ludzkość przed islamistami (a przy okazji ludobójstwo chrześcijan, kurdów i obalenie syryjskiego państwa). Już jest szereg dowodów na bezpośrednie zaangażowanie Turcji i Izraela, teraz jeszcze Usrael bedzie bronił swojej agentury (Kalifatu) przed Syryjska armia, i kto wie czy nie przejdzie do ofensywy. Rosja została zajęta konfliktem na Ukrainie (którą być może podpalono tylko po to, żeby związać Rosji ręce).
Okazało się, że pomysł skrócenia frontu i koncentracji sił przez Syryjską Armię przynosi pożądane efekty. W ostatnich dniach żołnierze syryjscy odnieśli szereg sukcesów i umocnili się na swoich pozycjach, a to oczywiście jest nie w smak żydkom z Tel Awiw.
Dla mnie bomba!
I niech ktoś jeszcze spróbuje zaprzeczyć, że USA są światowym terrorystą.
Demokracja po banderowsku, jeszcze w delikatniejszej formie. Przyjdzie pewnie czas, że tak jak ich dziadkowie mordujący członków frakcji Melnika, w "przypływie patriotyzmu" będą mordować osoby spoza swoich partii.
Jest już za późno.Polactwo tępe bydło dobrowolnie wybrało i zgodziło się na Brukselską okupację.Już w zasadzie Imperium Europejskiego.
Jankesom odbilo.. Syryjska armia chroni tam chrzescijan i wogole porzadku a ci idioci zamiast im pomoc to ich jeszcze beda bombardowac..
co to za komunizm ? kazy za produkcje?
No my takich polityków jak Orban i Zeman to niestety nie mamy.Przypominam że to Zeman wygarnął upaińcom ludobójstwo na Wołyniu czego nie zrobił żaden polityk z PO i PiS
"fiesta":Ty pierunie,znów mnie pozytywnie zaskakujesz logiką rozumowania.Wielokrotnie cytowałem,trochę bezmyślnie,to powiedzenie Kochanowskiego,chociaż zawsze miałem wątpliwości co do jego sensu logicznego."Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie",jako teza oznaczaże założenie ""polak mądr po szkodzie" jest błędne. Wcale nie jest mądry gdyż z nieznajomości faktów i niewiedzy nie mógł być tak mądry jak wieszczy Kochanowski. Podobne rozważania prowadziliśmy wśród kolegów w ogólniaku po lekturze Kochanowskiego.Zgoda,że mądry człowiek to świadomy człowiek,w tym Polak.Bez świadomości faktów to konfabulacja a nie mądrość.Przyznam,że nawet pisałem maturę z Kochanowskiego w ramach j polskiego.Moim zdaniem,cały problem w tym by móc poznać prawdę.Wbrew pozorom to nie takie proste i łatwe.Oczywiście,ważna chęć poznawania i determinacja,jak też krytyczno-logiczna ocena sygnałów z otaczającego świata,przecież propaganda nie próżnuje.Też odnoszę wrażenie,że Polska ma wrogów wewnętrznych i zewnętrznych dążących do wynaradowienia Polaków i likwidacji ich narodowej państwowości.Należy ich identyfikować i w ramach samoobrony zwalczać-to na dziś mym zdaniem podstawowy obowiązek każdego rozumnego Polaka.
JASNE ŻE NIE POPIERAM, JESTEM PRZECIW. LUDZIE JUŻ WAŁĘSA CHODZIŁ W "MASKOWANEJ BEJSBOLÓWCE". "KOMANDOS" ROZPOCZĄŁ SŁUŻBĘ W 1997 ROKU, GDZIE JUŻ NIE ISTNIAŁY ROGATYWKI Z CZASÓW LWP (A TA OPRÓCZ MASKOWANIA JEST PODOBNA - MA RZEP NA "RUFIE"). W ROGATYWKACH CHODZIŁO SIĘ W UKŁADZIE WARSZAWSKIM I KILKA LAT PO ZAKOŃCZENIU (ROZWIĄZANIU TEGO UKŁADU). JA CHODZIŁEM W NIEJ NA SZKOLE OFICERSKIEJ, NASTĘPNIE W BERECIE I ŚMIEM TWIERDZIĆ ŻE W CZASIE ZAGROŻENIA NIE ZAKŁADA SIĘ BERETU CZY ROGATYWKI LECZ "OKRYCIE NA ŁEB". DALEJ IDĄC BERET ŁATWIEJ SCHOWAĆ DO KIESZENI, ORAZ JEŚLI MAMY SIĘ TRZYMAĆ TRADYCJI WOJSKOWEJ, TO NIESTETY PRZEDWOJENNA ROGATYWKA MIAŁA INNY KOLOR. T O S I Ę N I E P R Z Y J M I E!. I JESZCZE JEDNO NIE POWIELAJMY AMERYKAŃSKICH WZORCÓW, TYLKO CZAPECZKĘ PRZECHYLAJĄC W PRAWO!.
Popieram! Dosc malpowania zachodnich wzorcow!
Warunkiem pomocy MFW dla Ukrainy /17,5mld USD/ było wprowadzenie przez Kijów reform gospodarczych i administracyjnych,w tym 15% obniżki części emerytur,oraz 3-krotny wzrost cen detal.gazu.OOprócz tego dla ustabilizowania kursu hrywny,oraz uzupełnienia rezerw walutowych Ukrainy,MFW obiecał wypłacić Ukrainie 10 mld USD pożyczki.W dniu 12 III br MFW przekazał Ukrainie na ten cel 5 mld USD,z czego jak oświadczała Natalia Juresko-min fin. 2,2 mld USD pójdzie na wsparcie banku centralnego tj hrywny,zaś reszta na wsparcie budżetu Ukrainy.Ta niezgodność była przyczyną konfliktu Ukraina-MFW.Zwyciężyłą US-mańska polityka by Ukrainie dawać więcej.W maju i czerwcu br MFW przeprowadził przegłąd spełniania przez Ukrainę warunków jej kredytowania.Pomimo licznych zastrzeżeń,wzgłędy polityczne przeważyły by Ukrainie przyznać kolejną transzę kredytu w wys 1,7 mld Usd na wsparcie hrywny.Dalsze kredytowanie Ukrainy przez MFW niby zależy od załatwienia przez Ukropię restrukturyzacji jej długów/najlepiej przez ich umorzenie/.Niestety okazało się,że wierzyciele Ukrainy nie są takimi głupcami za jakich ich zaplanowano w Ukrapii i praktycznie sprawa się rypła. Ostatecznie kwota 15,4 mld USD na umorzenie których liczyła Ukropia,to wg wierzycieli nie w kij dmuchał.Co dalej?Zobaczymy na ile MFWzdecyduje się ryzykować swymi aktywami,będącymi składkami,czy udziałami państw członkowskich.Chyba że drukarki USD,sterowane przez judeomafię znów posilą MFW pustymi USD-olarami.
Podszywający siȩ pod Polaka Ukrainiec ‘wlkp’ kontynuuje tu tradycjȩ ukraińskiego fałszowania historii by ukryć potworne zbrodnie Ukraińców na narodzie polskim. Formacja później zwana RONA powstała z grupy samoobrony w Briańsku. RONA była zasilona przez Ukrańców. Rola Ukraińców w powstaniu warszawskim była haniebna. Ukraińcy zachowali siȩ barbarzyńsko. Nawet Niemcy nimi gardzili. ‘…Ukraińcy stanowili dużo, dużo większy odsetek żołnierzy garnizonu niemieckiego w Warszawie, liczącego 31 lipca 1944 ok. 20 000 ludzi (Władysław Bartoszewski „Dni walczącej stolicy. Kronika Powstania Warszawskiego” Londyn 1984), a później przeciętnie 25 000 ludzi. Jeśli było Ukraińców tylko 7,5% wśród żołnierzy garnizonu niemieckiego w Warszawie to wówczas ci żołdacy mają na swoim sumieniu 1350 zabitych i 375 ciężko rannych powstańców, 15 000 zamordowanych cywilów i zniszczonych całkowicie 780 budynków.
Wasyl Weryha w książce „Dorohami druhoj switowoj wijny. Lehendy pro uczast Ukrainciw w warszawśkomu powstanni 1944...” (Toronto 1980) dowodzi, że ukraińska dywizja Waffen SS Galizien (Hałyczyna) nie brała udziała w dławieniu Powstania Warszawskiego. Jednak jest faktem, że 150-osobowa ukraińska kompania policyjna, stacjonująca przy alei Szucha, należała do SS Galizien, o czym pisze A. Borkiewicz w pracy „Powstanie Warszawskie” (Warszawa 1957), a przyjmuje za prawdopodobne nawet Kazimierz Podlaski (str. 97). Tak więc także i historia SS Galizien jest zbroczona krwią powstańców i ludności Warszawy. Dowodem koronnym na to, że żołnierze SS Galizien byli w Warszawie podczas Powstania Warszawskiego jest m.in. to że ci ukraińscy SS-mani mówili po polsku (Aleksander Kamiński „Zośka i Parasol”, wyd. 3, Warszawa 1979). Byli to więc Ukraińcy z Galicji (skąd pochodzili ochotnicy do SS Galizien), gdyż Ukraińcy z rosyjskiej Ukrainy nie mówili po polsku. Także historyk niemiecki Hans von Krannhals, autor książki „Der Warschauer Aufstand 1944...” (Frankfurt am Main 1962), dowodzi, że w Warszawie była kompania dywizji SS Galizien.
… Andrzej Zięba jest zmuszony przyznać, że Ukraińcy brali udział w tłumieniu Powstania Warszawskiego. Stwierdza, że w Warszawie były dwie ukraińskie kompanie policyjne, że ukraińska formacja była w straży Pawiaka, a grupy Ukraińców w oddziałach Hiwis oraz w zgrupowaniu Reinefartha i że we wrześniu 1944 r. do Warszawy przybył Legion Wołyński w sile 400 ludzi. …
Zięba po prostu kłamał, kiedy próbował wybielać rolę Ukraińców lub przemilczeć ich zbrodnie, a to kłamstwo obnażyła sama filoukraińska „Gazeta Wyborcza”. Maciej Kledzik w artykule „Kim byli sprawcy rzezi na Woli i Ochocie” (1.8.1990) tłumaczy fakt oskarżania przez ludność Warszawy Ukraińców za liczne i potworne zbrodnie popełnione na ludności cywilnej podczas Powstania Warszawskiego pisząc m.in.: „Do jednostki SS, zajmującej gmach wyższej Szkoły Nauk Politycznych przy ul. Wawelskiej, wcielona była kompania Ukraińców. Również w skład grupy bojowej Schutzpolizei (1700 żołnierzy) wchodziła kompania Ukraińców (150 żołnierzy) kwaterująca w alei Róż pod numerami 9 i 25. Po wybuchu Powstania, część z nich usiłowała przedrzeć się samochodami przez Śródmieście w kierunku Ogrodu Saskiego. Na Marszałkowskiej samochody rozbite zostały ogniem powstańców. Ukraińcy ukryli się w okolicznych domach, gdzie wymordowali wielu mieszkańców, w tym kobiety i dzieci, zanim nie zostali wybici przez zorganizowane grupki powstańców. Duży rozgłos tej zbrodni nadała powstańcza prasa i tak pojawiło się określenie oprawcy-Ukraińca, przypisywane później innym (nie-Niemcom walczącym u boku Niemców)...”.
Jeśli została udowodniona ponad wszelką wątpliwość obecność kompanii ukraińskich w gmachu wyższej Szkoły Nauk Politycznych przy ul. Wawelskiej i przy alei Róż i alei Szucha to, siłą rzeczy, wszelkie relacje polskie o walkach w tych rejonach z udziałem Ukraińców w pierwszej połowie sierpnia 1944 r. muszą być wiarygodne. Są one jednym wielkim oskarżeniem pod adresem Ukraińców. Np. Józef K. Wroniszewski w swej książce „Ochota 1939-1945” (Warszawa 1976) pisze: „Po raz pierwszy zaatakowali Niemcy redutę (powstańczą na Ochocie) 3 sierpnia... Tuż za tym przygotowaniem ruszyło od Wawelskiej natarcie kompanii SS „Galizien” przy wsparciu ogniowym działa czołgowego i cekaemów... 4 sierpnia... obrońcy Wawelskiej odpierali natomiast parokrotne ataki wspartej czołgami kompanii SS „Galizien”... Jakaś młoda dziewczyna rozpacza. To kilku Ukraińców ją zgwałciło: płacze, modli się, przeklina. Kto ją pomści?...W mordowaniu ludności cywilnej brali wybitny udział ukraińscy nacjonaliści”. Natomiast były minister rządu polskiego Stanisław Wachowiak pisał: „...Kiedy go żegnałem, nie myślałem, że już go nie zobaczę. Ukraińcy w drugi dzień Powstania wymordowali na ul. Wiejskiej całą rodzinę” („Wspomnienia” w: „Zeszyty historyczne” Nr 31, Paryż 1975). Z kolei głośny uczestnik Powstania Warszawskiego Aleksander Kamiński pisze: „...Z oznak na mundurach widać, że są to Ukraińcy, hitlerowcy z dywizji SS Galizien... Niektórzy (z nich) mówili po polsku... Ruszono... w stronę alei Szucha. Tam zatrzymano powstańców na dziedzińcu gestapo... Z rana przyszli do nich SS-mani Ukraińcy. Po południu rannych załadowano do samochodów. Następnie SS-mani oddzielili powstańczych chłopców od dziewcząt. Chłopców poprowadzono ulicą Wolską za miasto, w kierunku Pruszkowa, dziewczętom zaś kazano ustawić się pod murem (i je rozstrzelano) („Zośka i Parasol”, wyd. 3, Warszawa 1979).
Także nieprawdą jest, że Legion Wołyński nie walczył z powstańcami; ze walczył z powstańcami na Czerniakowie piszą Jarosław Gdański, autor książki dotyczącej wschodnich formacji armii niemieckiej, i Hubert Kuberski, autor pracy „Sojusznicy Hitlera”, w artykule pt. „Legenda o własowcach”, opublikowanym w „Rzeczypospolitej” z 31 lipca 2004 r. Oddział ten walczył także z 9. Pułkiem Piechoty 3. DP im. Traugutta 1. Armii WP, który spieszył na pomoc powstańcom, a następnie brał udział w operacji „Sternschuppe” (27-30 września) przeciwko zgrupowaniu Armii Krajowej w Puszczy Kampinoskiej. Legionem Wołyńskim, którego żołnierze brali uprzednio udział w rzeziach Polaków na Wołyniu (1943-44), dowodził płk Petro Diaczenko, przedwojenny oficer kontraktowy Wojska Polskiego. Tak się odpłacił Polsce i Polakom za to, że po ucieczce z zajętej przez bolszewików Ukrainy w 1920 r. mógł nie tylko zamieszkać w Polsce, ale także został oficerem Wojska Polskiego!
O Ukraińcach tłumiących Powstanie Warszawskie pisze także niemiecki historyk Guenther Deschner w pracy o powstaniu, wydanej w języku angielskim „Warsaw rising” (Londyn 1972). Niestety, ta dobra historia Powstania nie jest chyba w ogóle znana historykom polskim. Deschner pisze, że „Powstanie dało Ukraińcom idealną możliwość ujścia dla ich głęboko zakorzenionych antypolskich urazów”. Janina Popiel wspomina jak na krótko przed Powstaniem słyszała jak jeden z żołdaków ukraińskich mówił, że oddział ich przybył do Warszawy, aby „Lachiw rizaty” („Losy Polaków i Ukraińców” Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza, Londyn 19.9.1966). – I mordowali Polaków! I to w jak barbarzyński sposób. Marek Hłasko w swym opowiadaniu „Drugie zabicie psa” (Kultura Nr 1-2 1965, Paryż) pisze: „...I nie uwierzyłaby chyba również i w to, że widziałem w czterdziestym czwartym roku w Warszawie, jak sześciu Ukraińców zgwałciło jedną dziewczynę z naszego domu a potem wyjęli jej oczy łyżką do herbaty; i śmieli się przy tym i dowcipkowali...”. O tych zbrodniach ukraińskich mówiła cała powstańcza Warszawa i ludzie panicznie ich się bali. Zbigniew Zaniewski w książce „Powstanie i potem” (Londyn 1984) pisze: „...Nie lękała się śmierci, ani Niemców nawet, ale – o wstydzie! – przerażała ją możliwość dostania się w ręce „braci-Słowian” w niemieckich mundurach. Budziła siebie i innych po nocach, krzycząc że Ukraińcy... są już w bramie”. Dlatego, jak pisze Deschner, Polacy nie brali do niewoli Ukraińców (i SS-manów). Na plecach malowano im dużą literę „U” i rozstrzeliwano, albo, jak pisze Ukrainiec Lew Bykowskyj w swoich wspomnieniach z okresu Powstania „Polskie powstanie w Warszawie w roku 1944” („Zeszyty historyczne” Nr 5, Paryż 1964): „Do niebezpiecznych robót na pierwszej linii frontu powstańcy używali jeńców niemieckich, Volksdeutschów i Ukraińców”.
O udziale Ukraińców w dławieniu Powstania piszą także inni Niemcy, przede wszystkim dowódca wojsk niemieckich dławiących Powstanie – gen. von dem Bach, który wykorzystywał Ukraińców, znających dobrze język polski, m.in. jako szpiegów, których wysyłał na stronę polską („Ostatni akt” w: „Drogi Cichociemnych” Londyn 1961) i niemiecki historyk Powstania Hans von Krannhals, autor książki „Der Warschauer Aufstand 1944...” (Frankfurt am Main 1962). Krannhals obwinia głównie nie-Niemców w niemieckich mundurach, w tym Ukraińców, za wszelkie potworności, które miały miejsce podczas Powstania. „Dzicz wschodnia” – mówił o nich gen. Reinfarth, a gen. Erich vom dem Bach wtórował mu: „Można uwierzyć w teorię Untermenscha” (Józef Mackiewicz „Nie trzeba głośno mówić” IL Paryż 1969).
Należy także pamiętać, że Ukraińcy, chyba wszyscy z rosyjskiej Ukrainy, stanowili duży odsetek w oddziałach rosyjskich i kozackich tłumiących Powstanie Warszawskie. Był to pułk RONA (Rosyjskiej Narodowej Armii Wyzwoleńczej), dowodzony przez M. Kaminskiego i którego potworne zbrodnie na cywilnej ludności Warszawy utkwiły najgłębiej w pamięci mieszkańców stolicy i przeszły na trwałe nie tylko do historii Powstania, ale i Warszawy, oraz oddziały kozackie: 209 Kozacki Batalion Schutzmannschaften, 3. Pułk Kozaków płk. Bondarenki, 69. Dywizjon Kawalerii i 572 Batalion Piechoty. Potwierdza to wiele dokumentów i relacji osób, które przeżyły Powstanie Warszawskie. Np. angielski historyk hitlerowskich formacji SS Martin Windrow w swej pracy „The Waffen-SS” (London 1984) pisze: „...w skład Brygady Kaminskiego wchodziło 6500 renegatów i morderców, głównie Ukraińców”. Z kolei mieszkająca po wojnie w Londynie Janina Zabłocka, która urodziła się w powiecie kaniowskim na rosyjskiej Ukrainie i znała świetnie język ukraiński, wspominała, że kiedy po Powstaniu pędzono ludność Warszawy do Pruszkowa, po drodze rewidowali ją Ukraińcy. Wrzasnęli: „Otwórz, starucha, torebkę, pokaż co w niej masz!”. Wówczas p. Zabłocka „obsypała mołojców gradem wyzwisk w ich rodzinnym (ukraińskim) języku. Tak im to zaimponowało, że puścili ją bez przeszkód...” („W sto lat – znad Dniepru do Londynu” Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza, Londyn 19.4.1979). Moja znajoma, która przeżyła Powstanie Warszawskie, Halina Kaczmarska z Melbourne, powiedziała mi, że dużo żołnierzy z formacji rosyjskich dławiących Powstanie mówiło, przyznawało się do tego, że są Ukraińcami. Byli to Ukraińcy, z formacji rosyjsko-kozackich, stacjonujący w byłej remizie strażackiej przy ul. Chłodnej, w budynkach byłej Szkoły Gazowej na ul. Gdańskiej oraz w budynkach byłej szkoły zawodowej na Bielanach.
Ukraińcy byli obecni i aktywni w Warszawie także po upadku Powstania Warszawskiego; prawdopodobnie brali udział w niszczeniu ocalałych budynków. Potwierdzają to różnego rodzaju źródła i publikacje. Np. dowódca Armii Krajowej, następca gen. Bora Komorowskiego – gen. Leopold Okulicki meldował w końcu października do rządu polskiego w Londynie o sytuacji w Warszawie: „Po kapitulacji Niemcy palą miasto... W Warszawie stacjonują oddziały policji, wojska oraz znaczne oddziały Ukraińców i Kozaków...” („Polskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie światowej”, t. III Armia Krajowa, Londyn 1950). Z dokumentów ukraińskich można wymienić np. wspomnienia Pavlo Shandruka (Pawło Szandruka) „Arms of Valor” (New York 1959) czy wspomnienia Lwa Bykowsky’ego „Polskie powstanie w Warszawie w roku 1944...” („Zeszyty historyczne” Nr 5, Paryż 1964). Ukraińcy musieli być bardzo ważni w popowstańczej Warszawie skoro Szandruk pisze, że uzyskał zezwolenie od Niemców dla ukraińskiego pułkownika Sadowsky’ego na udanie się do Warszawy, aby mógł się spotkać ze swoim wnukiem, zapewne żołnierzem w oddziałach niszczących Warszawę. … Wizerunek Ukraińca w oczach przeciętnego Polaka jest bardzo zły ze względu na historyczne zaszłości. I nie ulegnie zmianie dopóki Ukraińcy nie tylko że zaakceptują prawdę historyczną, ale także jeśli nie zdobędą się na męską decyzję i nie przeproszą Polaków za: antypolską postawę we wrześniu 1939 r., podczas sowieckiej okupacji Małopolski Wschodniej i Wołynia w latach 1939-41, za skierowane przeciw Polakom wysługiwanie się zbrodniczemu reżymowi hitlerowskiemu na ziemiach polskich w latach 1939-45 (na etnicznych ziemiach polskich, w tym podczas Powstania Warszawskiego), za rzezie Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943-45 oraz udział w zagładzie Żydów polskich.
Duchowy przywódca Ukraińców, grekokatolicki arcybiskup Lwowa Andrzej Szeptycki (zm. 1944) na łożu śmierci zawołał do swych braci-Ukraińców: „Tylko z Polakami” (Celina Tarnawska-Busza „Kto jest winien niezgodzie polsko-ukraińskiej” Dziennik Polski Londyn 13.12.1990). …
Nie ulega wątpliwości, że Ukraińcy obok wielu innych zbrodni popełnionych wobec Polski i na narodzie polskim podczas II wojny światowej mają na swoim sumieniu także chyba raczej spory udział w zdławieniu Powstania Warszawskiego i zniszczeniu stolicy Polski… ( http://www.kresy.pl/kresopedia,historia,ii-wojna-swiatowa?zobacz%2Fudzial-ukraincow-w-zdlawieniu-powstania-warszawskiego) Postawa Ukraińców takich jak ‘wlkp’ to zaprzeczanie i przemilczanie. Wzbudza to obawȩ, że w tym pokoleniu prawdziwa polsko-ukraińska zgoda nie nastąpi a terytorialne roszczenia ukraińskie wobec Polski nakazują przygotowywać siȩ do obrony przed zbrojną agresją ukraińskich grup terrorystycznych na polskiej ziemi.
Picu-picu,baju-baju Ukropio.Wam banderowcom w gardle stoi,że partia Blok Opozycyjny ma swoich zwolenników i jest w ukroparlamencie/9,43% w wyborach i 29-ciu deputowanych/.Robicie wszystko aby tej partii utrudnić,wręcz uniemożliwić udział w najbliższych wyborach.Taka jest właśnie wasza banderowska demokracja.Wasze samozwańcze zbójeckie oddziały,tzw gwardii narodowej kompromitują demokrację Jaceniuka i Poroszenki,dla których prywatny geszeft ponad wszystko.Czy to wzorce z klęcznika Poroszenki przed instytucjami jewrousmańskimi,czy też Demon Jaceniuka wzorowany na podobieństwie z Himlerem?
Tomaszu,św. Tomaszu,Tomaszu Lisiewicz,niewierny,zaakceptuj swą porażkę z racji postawienia na wadliwego konia/lisa/.Nic to że leżysz jako fałszerz bieżących zdarzeń,ważniejsze ,że dla kasy zdradzałeś wartości święte dla Polaków. Że co?Nie rozumiesz?Tak waśnie reagują zdrajcy i kolaboranci,wrogowie polskich wartości.Jesteś inteligentnie bezwstydny!
to jest jawny antysemityzm
jak mozna narod wyprany obdarzac czerowna komunistyczna kartka
A żydki przebierają nóżkami, że już 1,5 roku opychają majątek narodowy Ukrainy za bezcen.
A czym zapłacą za ten gaz?
Wreszcie.